matma bez tablic

IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 19.03.03, 14:00
dzisiaj do wszytkich liceów wpłyneło rozpozadzenie, miniesterstwa edukacji
mowiace o zakazie korzystnia z tablic matematycznych na maturze z tego
własnie przedmiotu.
Uczniowie sa zszokowani bo matura tuz tuz,a przeciez jeszcze kilka dni temu
wszycy liczyli na to ze beda mogli pomoc sobie tablicami....

Co sadzicie na ten temat??

jak dla mnie, jest to nie fair w stosunku do uczniow i to nie tylko tych
ktorzy maja mature w tym roku i za rok. Niedlugo przeciez wszycy beda
musieli zdawac na maturze ten przedmiot i co wtedy?? czy przecietny uczen,
nie majacy glowy do matematyki, poradzi sobie nie majac mozliwosci
skorzystnia z tablic??


Proponuje zeby minister Łybacka i inni ktorzy wprowadzaja te "genialne"
pomysly w zycie, usiedli i napisali mature bez pomocy np. tablic. Załozę sie
ze zdadza nieliczni....

pozdrawiam

ps. Ministerstwu zycze wiecej rozwagi..
    • aric Re: matma bez tablic 19.03.03, 14:06
      Jak dla mnie to ludziom przestaje byc potrzebna matematyka wogóle na poziomie
      wiekszym niz tabliczka mnożenia czy ułamki. Albo ogólna znajomośc zasad. W erze
      komputerów, powinno sie zaniechac wpajania do głów tylu niepotrzebnych bzdur i
      próbowac ukierunkowac uczniów do wyboru przyszłego zawodu, zależnie od
      zdolności i preferencji. I tak się uwsteczniamy przez komputery, sieć i
      maszynki za nas liczace, po co więc tracicz czas i papier na zapisywanie nikomu
      niepotrzebnych znaczków.
      Taka mała dygresja.:))
      • Gość: Gites Re: matma bez tablic IP: *.toya.net.pl 19.03.03, 17:00
        aric napisał:

        > Jak dla mnie to ludziom przestaje byc potrzebna matematyka wogóle na poziomie
        > wiekszym niz tabliczka mnożenia czy ułamki. Albo ogólna znajomośc zasad. W
        erze
        >
        > komputerów, powinno sie zaniechac wpajania do głów tylu niepotrzebnych bzdur
        i
        > próbowac ukierunkowac uczniów do wyboru przyszłego zawodu, zależnie od
        > zdolności i preferencji. I tak się uwsteczniamy przez komputery, sieć i
        > maszynki za nas liczace, po co więc tracicz czas i papier na zapisywanie
        nikomu
        >
        > niepotrzebnych znaczków.
        > Taka mała dygresja.:))

        Magiczne komputerki w magiczny sposob podzialaja na magicznych znaczkach i
        dostaniemy wynik, a zycie bedzie piekne. Ale co bedzie, jak spelnia sie obawy
        pewnego inkasenta i komputer sie pomyli?
        Taka jeszcze mniejsza dygresja.
    • Gość: Maruda Re: matma bez tablic IP: *.tvsat364.lodz.pl 19.03.03, 14:13
      O ile wiem warunki na jakich ma być przeprowadzony egzamin maturzyści powinni byli poznać pół roku przed egzaminem. Także ktoś tu się chyba nie umył rano, bo pół roku przed majem to o ile moj matematyczny umysł mi podpowiada jest grudzień , a nie marzec!! Wg mnie ten pomysł nie wypali i zainteresowani obalą go nim będzie za późno. Myślę, że jest komu walczyć o te tablice... Dobrze, że mi wsio ryba, bo ani teraz ani za rok matmy zdawał nie będę :-D
    • ixtlilto Re: matma bez tablic 19.03.03, 16:36
      Zdawałam matmę na maturze i zdawałam ją z tablicam. Dzięki nim czułam się
      pewniej i wiedziałam, że nie położę zadania, bo pomyli mi się watrość sin60 z
      cos60 (na marginesie to do tej pory mam z tym problemy). Matura z matematyki ma
      sprawdzać umiejętność myślenia, kombinowania jak rozwiązać dane zadanie/
      problem; a nie czy uczeń wykuł się tablic matematycznych na pamięć.
      Z drugiej strony, jeśli ktoś nie ma pojęcia jaki wzór zastosować (funkcja
      wymierna czy wykładnicza) to takiemu komuś tablice i tak nie pomogą...

      Wg. mnie decyzja Ministerstwa nie jest dobra.
      • Gość: Maruda Re: matma bez tablic IP: *.tvsat364.lodz.pl 19.03.03, 21:23
        ixtlilto napisała:

        > Zdawałam matmę na maturze i zdawałam ją z tablicam. Dzięki nim czułam się
        > pewniej i wiedziałam, że nie położę zadania, bo pomyli mi się watrość sin60 z
        > cos60 (na marginesie to do tej pory mam z tym problemy).

        heh, Ixik, ja kiedy mam to policzyć rysuję na boku trójkąt, oznaczam "a" i liczę, liczę ;-)))
        • ixtlilto Re: matma bez tablic 19.03.03, 21:26
          Gość portalu: Maruda napisał(a):

          > heh, Ixik, ja kiedy mam to policzyć rysuję na boku trójkąt, oznaczam "a" i
          > liczę, liczę ;-)))
          Ja jestem leniwa ;))))
          Wolę sprawdzić w tablicach... :) Jak nie mam innego wyjścia to ofc liczę :/
    • geograf Re: matma bez tablic 19.03.03, 16:53
      To przykre co dzieje się w polskiej edukacji.
      Pani Łybacka dała nadzieję niektórym, że może jje uda się
      coś dobrego zrobić (wszak podobno była kiedyś
      nauczycielką...)
      Jednak to co teraz dzieje się w polskiej edukacji zakrawa
      o szczyt głupoty.
      W zesżłym roku właściwie na ostatnią chwilę przesądzono o
      nowych i starych maturach.
      Teraz, dosłownie 3 miesiące przed maturami robią takie
      obciążenie maturzystom.

      Jeszcze nic nie jest wiadome w sprawie nowej matury,
      którą WSZYSCY uczniowie (??-chociaż teraz nic nie
      wiadomo) mają pisać, w związku z pierwszym rocznikiem
      reformy...

      Blendo-jak na razie matematyka nie jest w planach jako
      przedmiot obowiązkowy, ale co będzie jutro??

      Burdel, burdel burdel- tak to można tylko opisać.
      • al-ki Re: matma bez tablic 19.03.03, 21:33
        Bo oni nas wszystkich mocno pier**** w d***.
        Niszczą u podstaw. Cwaniaczki zdali maturę z tablicami i myślą, że rządzą.
        Żal mi tegorocznych maturzystów. To jest niesprawiedliwe. Jak to powiedziała
        moja nauczycielka od matmy: "To zmiana zasad w czasie gry. Tylko geniusz wykuje
        się wzorów w dwa miesiące mając na głowie jeszcze inne przedmioty do nauki".
        Współczuję.
Pełna wersja