Dodaj do ulubionych

"Miłość???"

20.03.03, 21:13
Chciałbym poruszyć wątek, który mnie trochę zaintrygował.

Nie wiem czy jestem staroświecki ( chociaż mam 18 lat ), czy nietolerancyjny,
a może kosmitą?

Jeżdżąc tramwajami naszej wspaniałej komunikacji muszę, bo nie chcę,
obserwować namiętnie całujące się pary właśnie w środkach lokomocji.
Przyznam, że denerwują mnie takie widoki, w sumie nie wiem czemu, ale jak mi
się wydaje z zasadami dobrego wychowania nie mają one wiele wspólnego.
Czy pryskanie się wodami toaletowymi w wieku 13 lat można uznać za normalne?
Czy dawanie sobie wyrazów pseudosympatii w miejscach publicznych można uznać
za normalne? Nie mówię tu o wręczeniu kwiatka.

Miłość wydaje mi się zawsze czymś osobistym. Nie lubię nadmiernie dawać
wyrazów czułości w miejscach do tego nie przystosowanych i m.in dlatego
zerwałem dwie swoje poprzednie znajomości.

Co Wy o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • Gość: Maruda Re: 'Miłość???' IP: *.tvsat364.lodz.pl 20.03.03, 21:21
      al-ki napisał:
      > Miłość wydaje mi się zawsze czymś osobistym. Nie lubię nadmiernie dawać
      > wyrazów czułości w miejscach do tego nie przystosowanych
      > Co Wy o tym sądzicie?

      Dokładnie sądzę tak jak Ty wyżej...
      • geograf Re: 'Miłość???' 20.03.03, 21:46
        dokładnie!!
        lizaniu sie w MPK i na widoku innych mówimy stanowczo NIE!
        • fleuriste Re: 'Miłość???' 20.03.03, 22:07
          geograf napisał:


          > lizaniu sie w MPK i na widoku innych mówimy stanowczo NIE!

          Oj Geo, Geo - pójdziesz kiedyś w wiosenny słoneczny dzień z GeoAgrafką do parku
          to przestaniesz takie głupoty wypisywać ;)
          • geograf Re: 'Miłość???' 20.03.03, 22:16
            hmmmmm...
            to raczej awykonalne;-)

            z dwoch powodow:
            jednym jest wlasnie to,ze szanuje innych mieszkancow i
            wiem jak toto wyglada...
            • fleuriste Re: 'Miłość???' 20.03.03, 22:17
              A ten drugi powód? :>
              • geograf Re: 'Miłość???' 20.03.03, 22:22
                przemilczę;-)P
            • hubar Re: 'Miłość???' 20.03.03, 22:24
              geograf napisał:
              > hmmmmm... to raczej awykonalne;-)
              --
              NIE WIERZĘ!!!


              > z dwoch powodow: jednym jest wlasnie to,ze szanuje innych mieszkancow i
              wiem jak toto wyglada...
              --
              Nie pieprz farmazonów i lepiej mów drugi powód, bo zaczynam się mieć dziwne
              przemyslenia czemu to miałoby być niemożliwe.
    • Gość: kaha Re: 'Miłość???' IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.03, 22:01
      A ja powiem tak: jeśli Ci się nie podoba, nie musisz patrzeć.
      Może nie oblizuję się namiętnie w autobusach niemniej uważam, że jest wiele
      rzeczy ohydniejszych - patrz menel, który nie mył się od dwóch miesięcy.
      • srootootoo Re: 'Miłość???' 20.03.03, 22:09
        Kochajmy się! Obojętnie gdzie! Przecież to nie jest nic złego! Za parę lat
        zostanie nam tylko patrzenie!
        • hubar Re: 'Miłość???' 20.03.03, 22:46
          srootootoo napisał:
          > Kochajmy się! Obojętnie gdzie! Przecież to nie jest nic złego! Za parę lat
          zostanie nam tylko patrzenie!
          --
          Najwyraźniej, niektórzy już postanowili tylko patrzeć. Czasem to troszkę
          przypomina zachowanie starych dewot (tzn pies ogradnika).
    • Gość: blenda Re: 'Miłość???' IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 20.03.03, 22:08
      zarzaz zaraz!!!!

      A ja sie nie do konca zgodze. Bo jest pewna roznica dla mnie ma nic zlego w
      tym ze chlopak pocaluje dziewczyne w tramwaju czy na uliczy, ale mowie o
      calowaniu a nie o przyslowiowo zwanym "lizaniu". jest to urocze... :)

      A wiecie co w tym uroczego??
      To ze ci ludzie sa szczesliwi!! W swiecie pelnym, przestepstw, zla, i goryczy
      od nich emaenuje radosc, i to wlasnie jest piekne :))
      Potrafia cieszyc sie soba tym ze maja siebie!!

      Wiecie kogo to drazni najbardziej [niestety],ludzi ktorzy sa sami , którzy nie
      maja chlopaka dziewczyny...
      • Gość: kaha Re: 'Miłość???' IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.03, 22:11
        Dokładnie!! Drażni to tych, którzy też by tak chcieli a nie mają z kim...
        Pozdrowienia.
      • grover Re: 'Miłość???' 20.03.03, 22:16
        Obiema rencyma się podpisuję :)
        • Gość: blenda Re: 'Miłość???' IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 20.03.03, 22:18
          :)))
          Spojrzcie sie kiedys na ich oczy ....
      • geograf Re: 'Miłość???' 20.03.03, 22:19
        pozwolę się nie zgodzić...

        aczkolwiek to w dużej mierze prawda...
        • blenda Re: 'Miłość???' 20.03.03, 22:21
          Ale dlaczego??
          Co Ci sie nie podoba w tym ze ktos da mus buzi ???? Podkreslam buzi!!
          Przeciez rownie dobrze matka moze calowac dziecko ....
          • geograf Re: 'Miłość???' 20.03.03, 22:25
            ja jestem przeciwny jedynie lizaniu się...
            • blenda Re: 'Miłość???' 20.03.03, 22:34
              No a ja o nim nie pisalam :PPPPP
        • beers Re: 'Miłość???' 09.08.03, 12:50
          Ja sie z al-kim zgadzam: to jest po prostu oblesne, i nie chrzanbcie
          mi tu o pieknie uczuc , i takie tam rozne.
          Zazdrosc? Frustracja? Moze u niektorych. Mnie to zawsze wkurzalo, czy
          sie aktualnie z kims spotykalem, czy nie.

          Tez nie jestem staroswiecki (chociaz 10 lat starszy niz Malinka :-(]
          ale uwazam, ze pewnych rzeczy po prostu robic NIE WYPADA, jakkolwiek
          niedzisiejszo by to zabrzmialo.
          pozdrowka Marcin
      • Gość: Maruda Re: 'Miłość???' BLENDO... IP: *.tvsat364.lodz.pl 20.03.03, 22:19
        Okazywanie sobie uczucia jest oczywiście czymś pięknym, uroczym itd...
        ale kwestia jest nie w tym, czy my mamy na to patrzeć, tylko w tym, czy mamy to robić. Widok takich 'slimaków' ni ziębi mnie ni parzy. Jednak SWOJE uczucia wolę okazywac w bardziej kameralnym miejscu...
        Nie mówię tu o 'buziaku' 'cmoku' czy innych ale o prawdziwym pocałunku...
        I tutaj nasuwa się pytanie o granice własej intymności- Czy mnie okolice tramwaju, czy autobusu nie przeszkadzają w takim wyrażaniu swojego uczucia... Tyle...
        • blenda Re: 'Miłość???' Marudo [Capsom mowimy- NIE :P] 20.03.03, 22:38
          Ozywiscie zgodze sie ze kidy widzimy slimaczacych sie ludzi na uliczy to nie
          wyglada ciekawie, ale nie mozna tez przesadzac.


          Slimaczeniu roznie mowie nie ale , o pocalunkom zdecydowanie tak !! ;))))
      • zamek za Blendikiem :) 20.03.03, 22:37
        Onego czasu zdarzało mi się całować w tramwaju... fakt,
        że było to parę lat temu, a kursy były jednymi z
        ostatnich; poza tym na ogół siadaliśmy sobie razem na
        jednym siedzeniu gdzieś dalej, żeby się w oczy nie rzucać
        i nie być narażonymi na natarczywe spojrzenia. Tylko raz
        spotkaliśmy się z niemiłą reakcją jakiejś tetryczki w
        wieku poklimakteryjnym.
        Generalnie jestem zatem za, choć z zachowaniem - nazwijmy
        to - obustronnej dyskrecji; my się nie narzucamy pełnemu
        wagonowi z naszymi duserami, a współpasażerowie "nie
        mieszają sowietami", jak mawiają uczeni Francuzi :)
        A poza tym okazywanie uczuć samo w sobie naprawdę jest
        piękne.
        Pozdrawiam
    • ixtlilto Re: 'Miłość???' 20.03.03, 23:21
      al-ki napisał:

      > Jeżdżąc tramwajami naszej wspaniałej komunikacji muszę, bo nie chcę,
      > obserwować namiętnie całujące się pary właśnie w środkach lokomocji.
      > Przyznam, że denerwują mnie takie widoki, w sumie nie wiem czemu, ale jak mi
      > się wydaje z zasadami dobrego wychowania nie mają one wiele wspólnego.
      Jeśli mówimy o tzw lzaniu, zwłaszcza w wykonaniu 13latków- to można się troszkę
      skrzywić na ew. bezwstydność. Wg mnie jeśli już chcą być blisko , to tak to
      wyżej napisał Zamek, niech czmychną na koniec wagonu.


      > Czy pryskanie się wodami toaletowymi w wieku 13 lat można uznać za normalne?
      Ejjjjjjjjj! A malowanie się w wieku 13 lat nie jest normalne? Poza tym wolę już
      pachnącego (ale nie przelanego wodą kolońską Taty!) 13latka niż tego samego
      13latka prosto z sali gimnastycznej!


      > Czy dawanie sobie wyrazów pseudosympatii w miejscach publicznych można uznać
      > za normalne? Nie mówię tu o wręczeniu kwiatka.
      A publiczne przytulenie się? Trzymanie za ręce? Zalotne spojrzenia przy stoliku
      w pubie? O Bossssssze a ręka na kolanie Partnera/-ki??...
      Co rozumiesz przez "pseudosympatię"?


      > Miłość wydaje mi się zawsze czymś osobistym.
      Jest bardzo osobista! :D


      > Nie lubię nadmiernie dawać
      > wyrazów czułości w miejscach do tego nie przystosowanych i m.in dlatego
      > zerwałem dwie swoje poprzednie znajomości.
      Nadmiernie? Jeśli całą trasę WZ Ona i On spędzą na szeptaniu sobie czułych
      słówek do uszka to tylko dlatego, że akurat tego w tej chwili potrzebują.


      > Co Wy o tym sądzicie?
      Stwierdzam, że jestem tolerancyjna i przychylnym okiem patrzę na uczucie ;))
      • Gość: Mlody Re: 'Miłość???' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.03, 00:09
        Hm, kobieto pozyjesz uwidzisz.
        pozdr. Mlody
        P.S. Kobieto mialo byc z duzej litery, ale nie chce mi sie wracac. ;]
    • al-ki Re: 'Miłość???' 21.03.03, 07:49
      Pojawiły się tu kwestie "pseudosympatii" tj. np. lizania i kwestie sympatii, i
      tu myślę o pocałunkach.

      Nie mam nic do wyrażania uczuć. Nie jestem dewotą i zgadzam się z tym, że
      trzeba "działać",bo za kilka lat zostanie tylko patrzeć. Nie mniej mam trochę
      inny światopogląd.

      Nie chodzę na lekcje religii, bo jestem gorliwym katolikiem ( wcale nie chodzże
      do Kościoła), tylko ze względu na jej charakter u mnie w szkole. Nie mówimy tam
      o Abrahamie, Mojżeszu itp. tylko zajmujemy się czymś w rodzaju etyki.

      I właśnie stąd wzięły się moje rozmyślania. Czy pryskanie śliną na siedzeniu w
      tramwaju jest wyrazem miłości, czy zaspojeniem potrzeb cielesnych?
      Czy to, że całuje się dwoje ludzi znaczy, że one się kochają?
      Wydaje mi się, że każdy normalny człowiek rozróżni pseudomiłość od miłość.

      Nie popieram działania typu chwalenia się zdobytym "towarem".

      Miłość to miłość. Nie można nazwać lizania się w tramwaju miłością.
      Miłość sprawdza się inaczej - miłość to służba drugiemu człowiekowi.

      I nie patrzę na to religijnie, ale życiowo.

      Dla mnie słowo miłość jest tak ważne jak honor. I jednego i drugiego jest coraz
      mniej.

      Jeśli chcą wszyscy, to niech się liżą w tych pieprzonych tramwajach, pierd*lą
      na dyskotekach, ale niech to się nie nazywa miłością.
      Niech nie mówią: bo ja go (ją) kocham!

      NIE!
      • aard To jest już frustracja, Malinko! 21.03.03, 10:16
        al-ki napisał:

        > Jeśli chcą wszyscy, to niech się liżą w tych pieprzonych tramwajach, pierd*lą
        > na dyskotekach, ale niech to się nie nazywa miłością.

        To jest frustracja zaprawiona agresją! Zastanów się nad tym i... znajdź sobie
        dziewczynę.
      • zamek czarne - białe i nic więcej, Malinko? 21.03.03, 18:52
        Jeśli chcesz wiedzieć, to ja wcale nie kochałem tej
        kobiety. Ani ona mnie. Tylko było nam dobrze ze sobą i
        uwielbialiśmy się całować. I tyle.
        Pocałunek to nie tylko wyraz miłości. To także po prostu
        przyjemność, którą chce się komuś ofiarować.
        Przykre, że sądy odmienne od Twoich powodują, że uciekasz
        się do bluzgów i to w tak w sumie błahej sprawie.
        Zmieniłeś nick, nie zmieniłeś siebie.
        • Gość: Mlody Re: czarne - białe i nic więcej, Malinko? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.03, 18:58
          Zameczku, ktos kiedys powiedzial, ze pocalunek to wlasnie ta kropka nad
          wyrazem milosc. ;]]]]
          Oczywiscie przy zalozeniu, ze milosc istnieje.
          pozdr. Mlody
        • al-ki Re: czarne - białe i nic więcej, Malinko? 21.03.03, 19:36
          Pieprzyć - to wulgaryzm?
          Pierdo*** - to jest wulgaryzm!

          Odbywają akt kopulacji z użyciem środków antykoncepcyjnych.

          Zmieniłem swoje myślenie. Ale czy to znaczy, że zmieniłem je całe?
      • barracuda7110 Re: 'Miłość???!!!' 09.08.03, 09:40
        al-ki napisał:

        > Pojawiły się tu kwestie "pseudosympatii" tj. np. lizania i kwestie sympatii,
        i
        > tu myślę o pocałunkach.
        >
        > Nie mam nic do wyrażania uczuć. Nie jestem dewotą i zgadzam się z tym, że
        > trzeba "działać",bo za kilka lat zostanie tylko patrzeć. Nie mniej mam
        trochę
        > inny światopogląd.
        >
        > Nie chodzę na lekcje religii, bo jestem gorliwym katolikiem ( wcale nie
        chodzże
        >
        > do Kościoła), tylko ze względu na jej charakter u mnie w szkole. Nie mówimy
        tam
        >
        > o Abrahamie, Mojżeszu itp. tylko zajmujemy się czymś w rodzaju etyki.
        >

        czegos tu nie rozumiem. to chyba dobrze ze nie przyslali Ci jakiegos starego
        idioty w czarnej spodnicy, ktory potrafi pieprzyc glupoty o abrahamie czy
        mojzeszu. sam na lekcjach religii nudzilem sie poteznie jak "ksiadz" nudzil o
        postaciach z biblii. od wtedy przekonalem sie ku ateizmowi...

        > I właśnie stąd wzięły się moje rozmyślania. Czy pryskanie śliną na siedzeniu
        w
        > tramwaju jest wyrazem miłości, czy zaspojeniem potrzeb cielesnych?
        > Czy to, że całuje się dwoje ludzi znaczy, że one się kochają?
        > Wydaje mi się, że każdy normalny człowiek rozróżni pseudomiłość od miłość.
        >

        > Nie popieram działania typu chwalenia się zdobytym "towarem".

        zeby nie pryskac slina podczas calowania trzeba uwazac albo pojsc do
        dentysty... a czy przytulanie sie, spogladanie na siebie, trzymanie sie za
        rece tez uznajesz za "chwalenie sie zdobytym towarem"?? badz konsekwentny ok?
        > Miłość to miłość. Nie można nazwać lizania się w tramwaju miłością.
        > Miłość sprawdza się inaczej - miłość to służba drugiemu człowiekowi.
        >
        > I nie patrzę na to religijnie, ale życiowo.
        wlasnie odwrotnie. smierdzi tu katolickimi pierdolami jak cholera.
        > Dla mnie słowo miłość jest tak ważne jak honor. I jednego i drugiego jest
        coraz
        >
        > mniej.
        >
        > Jeśli chcą wszyscy, to niech się liżą w tych pieprzonych tramwajach,
        pierd*lą
        > na dyskotekach, ale niech to się nie nazywa miłością.
        > Niech nie mówią: bo ja go (ją) kocham!
        rece opadaja... zmien czlowieku swoj swiatopoglad bo bedzie z Ciebie drugi o.
        rydzyk

        a c Ty uznajesz za przejawy milosci?? moze tak jak w romantyzmie cierpienia
        nieodwzajemnionego uczucia?? moze serenaty pod oknem?? hmm???
        pozdrawiam
        barracuda7110
    • aard Malinko, znam to uczucie... 21.03.03, 09:42
      al-ki napisał:

      > Jeżdżąc tramwajami naszej wspaniałej komunikacji muszę, bo nie chcę,
      > obserwować namiętnie całujące się pary właśnie w środkach lokomocji.
      > Przyznam, że denerwują mnie takie widoki, w sumie nie wiem czemu,

      Pamiętam to uczucie "niesmaku", które zdawało mi się swego czasu odczuwać w
      takich sytuacjach. potem zrozumiałem, co to naprawdę było. Zazdrość.
      Dziś nie mam czego zazdrościć :-)
    • dwoch_mezczyzn Jesteś pruderyjny, Al-ki 21.03.03, 10:53
      Jeśli młody człowiek w ten sposób podchodzi do wyrażania sympatii w relacjach
      heteroseksualnych, to jak zareagowałby na nas?
      Zgroza, a mówią dwudziesty pierwszy wiek...
    • al-ki Czasami trudno zrozumieć, co się czyta...(n/t) 21.03.03, 17:15

      • Gość: kaha Dorośnij Al-ki IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.03.03, 22:40
        a dopiero później filozofuj nad kwestią co jest Miłościa, a co Nią nie
        jest.....
        • teufel Re: Dorośnij Al-ki 22.03.03, 02:56
          Zgadzam się z Ixikiem
    • Gość: xxx Re: 'Miłość???' IP: *.skierniewice.sdi.tpnet.pl 08.08.03, 14:41
      ...niech Ci, co nie znają miłości szczęśliwej,nadal sądzą ,że nie ma miłości
      szczęśliwej...
    • Gość: qwer Re: 'Miłość???' IP: *.zamosc.mm.pl 08.08.03, 14:53
      No jak miałem 13 lat to raczej po środkach komunikacji się jeszcze nie
      całowałem ale już znałem powiedzenie : Jak Pan Bóg dopuści to i z kija wypxści!
    • al-ki Re: 'Miłość???' 08.08.03, 15:42

      O żesz, mój stary wątek odkopany :-)

      Nadal mnie to wkurza. Przejeżdżam przez pewien parczek w okolicy i na odruch wymiotny mi się zbiera - 90% ławek zajętych, a na nich liżące ( nie całujące ) się dla pokazu parki.

      A fe!
    • beers Re:Miłość??? 09.08.03, 12:51
      Ja sie z al-kim zgadzam: to jest po prostu oblesne, i nie chrzanbcie
      mi tu o pieknie uczuc , i takie tam rozne.
      Zazdrosc? Frustracja? Moze u niektorych. Mnie to zawsze wkurzalo, czy
      sie aktualnie z kims spotykalem, czy nie.

      Tez nie jestem staroswiecki (chociaz 10 lat starszy niz Malinka :-(]
      ale uwazam, ze pewnych rzeczy po prostu robic NIE WYPADA, jakkolwiek
      niedzisiejszo by to zabrzmialo.
      pozdrowka Marcin
    • lea Re: 'Miłość???' 09.08.03, 14:59
      nie lubię jak ktoś się "ślini" publicznie, dlatego sama staram się tego nie
      robić. dlatego baaardzo dziękuję kochaniu memu, że to rozumie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka