Dodaj do ulubionych

czas wiatru we włosach

21.03.03, 22:49
W każdym z nas został jakiś tam ideał z czasów pierwszych zauroczeń. Te
spojrzenia ukradkowe, to branie za rękę w kinie, to wspólne picie alkoholu
i... nieśmiałość, gdy trzeba się rozebrać. Czujecie to? Przecież tu nie
chodzi o fizjologię, ale o coś... pięknego, niepowtarzalnego, tajemniczego,
zakazanego.I to chyba jedyna szansa na związek romantyczny, który z kolei nie
ma szansy stać się rutyną!
Być najlepszym, najwspanialszym, wytęsknionym, jedynym, ukochanym, supermenem
i sierściuchem, przedmiotem pożądania i przedmiotem marzeń (także tych
erotycznych).
Właśnie zdeletowałem wszystkie wspomnienia. Aż się tego przestraszyłem,
ale... nie da się żyć tym, co było. Nawet wówczas, gdy było to piękne. To se
ne vrati...
Marzeniami też się, q., żyć nie da. Szczególnie, gdy zdasz sobie sprawę, jak
bardzo są nierealne.Nadchodzi czas wiatru we włosach. Adrenalina jest mi
konieczna do życia trochę bardziej niż innym. Może właśnie dlatego, nawet gdy
jestem szczęśliwy - jestem nieszczęśliwy? Bo czegoś zawsze do pełni szczęścia
brakuje, np. możliwości bycia razem...
Ale prawdziwe szczęście nie potrzebuje świadków! Dlatego pewnie ich nie
będzie...gdy nadejdzie czas wiatru we włosach...:)
Obserwuj wątek
    • hanya Re: czas wiatru we włosach 22.03.03, 09:26
      Wszystko kiedyś jest pierwsze, nowe, piękne, tajemnicze. Podobno marzymy o tym,
      co nieosiągalne, a zdobywamy to, czego w ogóle się nie spodziewamy. Owoc
      zakazany smakuje inaczej, lepiej czy gorzej - nie wiem, ale inaczej. Chcemy być
      inni, nie pospolici, dlatego odrzucamy wspomnienia, nawet te najpiękniejsze i
      żyjemy chwilą, ulotnym marzeniem. Niby tak się nie da, ale bez marzeń też
      ciężko.
      Miłość romantyczna wymaga poświęceń - to szlagier szkolnych wypracowań. Każda
      miłośc wymaga jednak poświęceń, bo każda niesie radość i cierpienie.
      A kochać znaczy czasem, po prostu umieć nie być razem...

      pozdrawwiam wiosennie, hanya

      p.s. Czas wiatru we włosach nadchodzi. Wiosenne porządki w ogródku zapraszają ;)
    • aard Inspiracje z gitary w kolorze red... 24.03.03, 09:46
      med_max napisał:

      > gdy nadejdzie czas wiatru we włosach...:)

      Kwiaty we włosach potargał wiatr...

      Czyżby należało lekko zmodyfikować rozumienie tej meatafory? O adrenalinę
      mianowicie?
      Ja obecnie jestem w nastroju takim, który pozwala i doradza zamienić kwiaty nie
      na karabiny wprawdzie, ale na rower lub (adrena)linę i ekspresy - czemu nie?
      Maksiu, wybierasz się może na jakiś trek?? Ja z TOBĄ!!!
      • yaa Re: Inspiracje z gitary w kolorze red... 24.03.03, 10:04
        aard napisał:


        > Maksiu, wybierasz się może na jakiś trek?? Ja z TOBĄ!!!

        I yaa z Wami !!!
        Choćby dziś !!!
        Choćby za chwilę !!!
        Pozdrawiam
        Yaa
      • hanya Re: Inspiracje z gitary w kolorze red... 24.03.03, 10:55
        aard napisał:
        > Maksiu, wybierasz się może na jakiś trek?? Ja z TOBĄ!!!

        Ja też, ja też chcę, może np. w góry bardzo wysokie :)

        pozdrawiam, hanya
        • aard No to dokąd i kiedy? 24.03.03, 14:07
          Ja napisałem poważnie, jestem otwarty na propozycje :-)

          hanya napisała:

          > aard napisał:
          > > Maksiu, wybierasz się może na jakiś trek?? Ja z TOBĄ!!!
          >
          > Ja też, ja też chcę, może np. w góry bardzo wysokie :)

          yaa napisał:
          I yaa z Wami !!!
          Choćby dziś !!!
          Choćby za chwilę !!!

          Więc?
          Termin:
          Proponuje wyjazd w ten łikend i powrót kiedy kto może, ja musiałbym w czwartek -
          piątek być z powrotem.

          Miejce:
          Jeśli w góry, to proponuję Sudety, Hanya i my będziemy mieli równie łatwy
          (równie trudny?) dojazd.

          Tylko czy Wy na poważnie...?
          • hanya Re: No to dokąd i kiedy? 24.03.03, 15:26
            Nie, no ja też na poważnie myślałam... ale
            W najbliższy weekend jestem bardzo zajęta, podobnie za 2 tygodnie. Takie życie
            Ale potem, who knows ;)
            A Sudety, jestem za, chętnie poznam, bo jakoś nie miałam okazji.

            pozdrawiam, hanya
            • aard Szkoda... 24.03.03, 15:39
              Ogień na słomie podtrzymywany... (bez obrazy, Hanyu)
              :-) Wiosna :-)
              • Gość: Neochułan Bieszczady!!!!!!!! IP: 212.191.74.* 24.03.03, 16:43
                A kto reflektuje na wiosenne Bieszczady? Kiełbaski przy ognisku, zakrapiane
                zieloną żubrówką z równie zielonym sokiem jabłkowym. A do tego Specjalny
                Specjał nad Specjały: Wiosenna sałatka z młodziutkich pokrzyw z majonezem?
                Biało-zielona jak wiosenne połoniny... No paluszki lizać. KTO CHĘTNY? Ja tak
                czy inaczej jadę, ale na przełomie kwietnia i maja, jak w dolinach rozkwitną
                dzikie jabłonie, wtedy też gryfy gitar wypuszczą nowe pędy piosenek do słońca.
                Wiosna!!! :)))
          • mewaa Re: No to dokąd i kiedy? 24.03.03, 21:35
            Jeśli w Sudety to ZAPRASZAM.
            Jestem stąd więc chętnie oprowadzę.
            • aard Mewoo, odpowiedź dla Ciebie jest tutaj 25.03.03, 10:40
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=5028145&a=5065049
    • med_max Re: czas wiatru we włosach 24.03.03, 20:23
      Aard, neo i inni...Kapitalnie, że podchwyciliście kierunek wiatru ale tak z
      zaskoczenia? Nieee. Jak widać szereg osób jest w ten weekend bardzo zajęte.Ja
      na szczęśćie też.Ale ten czas, czas witru we włosach wkrótce nadejdzie. Mam w
      planie spływ Pilicą, jakieś 20 km i będę bardzo szczęśliwy jeśli ktoś mi pomoże
      to zrealizować. Tym bardziej, że sam nie dam rady. Gdzies trzeba zwodować
      łódki, pontony A POTEM WRÓCIĆ DO SAMOCHODU INNYM SAMOCHODEM. Cześć ekipy już
      mam ale część druga otwarta:) jakiś weekendzik majowy;)Oczywiśćie po drodze
      ogniseczko, szampanik, brodzenie po płyciźnie na bosaka, przekąpiółka,
      grzegorzałka itp;)
      • aard S-pływ? Czemu nie? :-) 25.03.03, 09:39
        Będziemy pływać w esy-floresy po tej grzegorzałce? Ja się piszę - wstępnie, bo
        terminu wszak nie znamy, ale góry chcę pojechać NAJPIERW. I to w ten łikend,
        raczej mnie nie powstrzymacie :-)

        Droga(i) Mewoo, Sudety co prawda znam dobrze, jeśli nie bardzo dobrze, ale
        chętnie dam się poprowadzić w okolice znane tylko lokalsom. Skąd dokładnie
        jesteś i czy masz czas w najbliższy łikend i powiedzmy później do wtorku-środy?
    • hm` Re: czas wiatru we włosach 24.03.03, 20:51
      Hm.
      pozdr. hm`
    • mateo31 Dziś miałem wiatr we włosach.... 25.03.03, 10:53
      .. bo zapomniałem zapiąć rozporek :-)
      • med_max Re: Dziś miałem wiatr we włosach.... 25.03.03, 16:56
        mateo31 napisał:

        .. bo zapomniałem zapiąć rozporek :-)

        Mateo, Twoja wypowiedź zupełnie tu nie pasuje. Tu jest wątek wiosenno-wiatrowy
        a nie szczurzo-erotyzujący.Zapnij rozporek i przyłóż główkę do zimnego kafla
        /aby nie zapominać:)/ Aha...i sikaj zawsze z wiatrem / na wszelki wypadek:)/
        • mateo31 Mateo zażenowany:) 26.03.03, 08:24
          med_max napisał:
          >
          > Mateo, Twoja wypowiedź zupełnie tu nie pasuje. Tu jest wątek wiosenno-
          wiatrowy
          > a nie szczurzo-erotyzujący.Zapnij rozporek i przyłóż główkę do zimnego kafla
          > /aby nie zapominać:)/ Aha...i sikaj zawsze z wiatrem / na wszelki wypadek:)/


          Posypuję głowę popiołem. Ani ten post o wietrze ani o wiośnie. W założeniu miał
          być dowcipny a nie erotyzujący, a zwłaszcza szczurzo-erotyzujący ( cokolwiek to
          znaczy ).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka