Dodaj do ulubionych

złość irracjonalna

01.04.03, 16:42
Czy złość wynikająca z poczucia bezsilności wobec obiektywnej rzeczywistości
usprawiedliwia nieracjonalne postępowanie, niezgodne z przekonaniami, wlasnym
stylem, li tylko wynikające z frustracji?
Wyobraźmy sobie sytuację kiedy szef ruga nas za niewinność a my trzymaną w
ręku książką walimy mocno w stół, chwilę potem wychodząc "z futryną".
Jak uporać się ze sprawami z którymi uporać się nie można i jak wyjaśnić
sprawy niewyjaśnialne ?
Obserwuj wątek
    • koszysta Re: złość irracjonalna 01.04.03, 18:21
      med_max napisał:

      > Czy złość wynikająca z poczucia bezsilności wobec obiektywnej rzeczywistości
      > usprawiedliwia nieracjonalne postępowanie, niezgodne z przekonaniami, wlasnym
      > stylem, li tylko wynikające z frustracji?
      > Wyobraźmy sobie sytuację kiedy szef ruga nas za niewinność a my trzymaną w
      > ręku książką walimy mocno w stół, chwilę potem wychodząc "z futryną".
      > Jak uporać się ze sprawami z którymi uporać się nie można i jak wyjaśnić
      > sprawy niewyjaśnialne ?
      Jeśli sprawa jest z gatunku tych, z którymi uporać się nie można, to trzeba ją
      zostawić w spokoju, bo po co tracić siły na coś, co i tak z założenia jest nie
      do zrobienia. Szkoda zdrowia.
      Natomiast spraw niewyjaśnialnych nie ma. Mogą być tylko ludzie, do których nic
      nie trafia. Jak ktoś jest supercierpliwy to może próbować i chwała mu, jeśli
      się uda.

    • lavinka Re: złość irracjonalna 02.04.03, 14:10
      med_max napisał:

      > Czy złość wynikająca z poczucia bezsilności wobec obiektywnej rzeczywistości
      > usprawiedliwia nieracjonalne postępowanie, niezgodne z przekonaniami, wlasnym
      > stylem, li tylko wynikające z frustracji?
      > Wyobraźmy sobie sytuację kiedy szef ruga nas za niewinność a my trzymaną w
      > ręku książką walimy mocno w stół, chwilę potem wychodząc "z futryną".
      > Jak uporać się ze sprawami z którymi uporać się nie można i jak wyjaśnić
      > sprawy niewyjaśnialne ?

      Na miejscu i od razu. Niewyjaśnione sprawy pęcznieją jak fasola na wiosnę by
      dać plon w dalszych miesiącach. Oczywiście szczerość można przypłacić
      wymówieniem tyle tylko,że po co pracować z idiotą? Jeśli pozwoli się raz, to
      następnym razem pozwoli sobie na więcej. Wreszcie zgarnie sobie grupę
      posłusznych mu ślepo niewolników. Slepy i zły władca który nie słucha swoich
      podwładnych.

      lav

      p.s. Ja z bezsilności czasem płaczę. Ale w efekcie i tak nie pomaga.
      • aard Lavinko 04.04.03, 14:07
        lavinka napisała:

        > Oczywiście szczerość można przypłacić
        > wymówieniem tyle tylko,że po co pracować z idiotą? Jeśli pozwoli się raz, to
        > następnym razem pozwoli sobie na więcej. Wreszcie zgarnie sobie grupę
        > posłusznych mu ślepo niewolników. Slepy i zły władca który nie słucha swoich
        > podwładnych.

        Czytałaś Machiavellego?
        • lavinka Re: Niezupełnie 04.04.03, 14:30
          aard napisał:

          > lavinka napisała:
          >
          > > Oczywiście szczerość można przypłacić
          > > wymówieniem tyle tylko,że po co pracować z idiotą? Jeśli pozwoli się raz,
          > to
          > > następnym razem pozwoli sobie na więcej. Wreszcie zgarnie sobie grupę
          > > posłusznych mu ślepo niewolników. Slepy i zły władca który nie słucha swoi
          > ch
          > > podwładnych.
          >
          > Czytałaś Machiavellego?

          Niezupełnie, poprostu trzy miesiące temu powiedziałam mojemu szefowi,że
          odchodzę bo mam dosyć takiego traktowania.Nie jestem jego niewolnicą. Do tej
          pory jestem przez to w szampańskim humorze(przynajmniej w kwestii pracy).

          Biedna ale radosna lavinka ;-)
          • aard No właśnie... 04.04.03, 14:41
            lavinka napisała:

            > > Czytałaś Machiavellego?
            >
            > Niezupełnie,
            No właśnie. Można się z nim nie zgadzać, ale warto go poznać.

            poprostu trzy miesiące temu powiedziałam mojemu szefowi,że
            > odchodzę bo mam dosyć takiego traktowania.Nie jestem jego niewolnicą. Do tej
            > pory jestem przez to w szampańskim humorze(przynajmniej w kwestii pracy).
            >
            > Biedna ale radosna lavinka ;-)
            A tu serdecznie gratuluję. Wyzwolenie zawsze daje poczucie mocy - oby Twoje
            trwało jak najdłużej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka