edmurphy
12.11.06, 01:01
nasze największe narodowe i państwowe święto. Może dlatego, że w listopadzie,
a może dlatego, że przez kilkadziesiąt powojennych lat wszystkie kuczcie
obchodzone były na sztywno, wychodzi nam to świętowanie strasznie dostojnie,
poważnie i smutno.No, tak oddajemy hołd poległym, ale... Przecież to powinno
być święto radości.
A poza tym w naszym mieście wyjątkowo dostojnie i wręcz symboliczne to
świętowanie. Oglądałem dziś trochę wiadomości, w których było mnóstwo
informacji z obchodów w różnych miasatch i miasteczkach. A to biegi uliczne, a
to koncerty, a to spotkania przy muzyce, a to wystawy okolicznościowe, a to
pochody całkiem wesołe w barwach narodowych na twarzach. U nas msza i
symboliczny wieniec na żołnierskich kwaterach. W MGOK-u pewnie tradycyjna
kuczcia z licznym udziałem młodzieży, ale nawet nie wiem czy była. Ukash nie
napisał :-)
A zauważyliście biało-czerwone flagi? Spróbujmy je policzyć:
jedna na wymiennikowni;
druga...