cedryk2006
27.11.06, 21:37
Własnie wrocilem ze spacerku. Na ul Łazowskiego zatrzymały się 3 samochody a
z nich wysypała sie chmara młodych ludzi. Dopadli do grupki stojącej
młodzieży i ich zlali. Widzialem ze jakiegos grubszego, leżącego już chlopaka
doslownie katowali. Cały zalany krwią leżał podczas gdy reszta jego kolegów
ratowała się ucieczką. Ostetcznie kilkoro z nich dopadli oprawcy. Jestem w
głębokim szoku. Moja przyjaciółka zresztą też, bo dosłownie kilka chwil
wczesniej przechodziliśmy tam. Ciekaw jestem ile jeszcze mozna prosic wladze
naszej spółdzielni o monitoring, chociażby w newralgicznycy miejscach
osiedla.