Gość: McCuskey
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
30.11.06, 11:57
"Na wielu europejskich lotniskach takich problemów nie ma. W Dublinie,
Londynie, Oslo czy Kopenhadze, gdy pojawiają się mgły, ląduje się bez
problemu. Dlaczego? Bo mają tam nowocześniejsze urządzenia naprowadzające
ILS, czyli Instrument Landing System. To radiowy system nawigacyjny, który
precyzyjnie naprowadza samolot na pas. Najnowocześniejsze z tych urządzeń
pozwalają lądować nawet przy zerowej widoczności (tak jest np. w Londynie i
Monachium). U nas wystarczyłoby wersja pozwalająca lądować przy widoczności
200 metrów (taki system mają lotniska m.in. w Pradze, Berlinie, Wiedniu).
Okęcie ma system do widoczności 350 metrów, ale zainstalowano go tylko na
jednym pasie."
To fragment dzisiejszego tekstu w GW. A mnie interesuje jakiego ILS-a
mieliśmy (będziemy mieć w Łodzi)? Wie ktoś?