Dodaj do ulubionych

Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża

17.12.06, 08:47
"W obecności merów kilku światowych metropolii i przy bojkocie partii prawicy
w Paryżu uroczyście otworzono linię tramwajową - pierwszą od 1937 r., gdy
tramwaje w tym mieście zlikwidowano.
Inaugurację linii T3 opisał w sobotę portal internetowy BBC News.

Elektryczny tramwaj będzie przewoził około 100 tys. osób dziennie na
zatłoczonej trasie na lewym brzegu Sekwany. To największy projekt w sferze
transportu publicznego od czasu budowy w latach 70. obwodnicy Paryża. Jego
koszt - 300 mln euro - sprawił, że prawica okrzyknęła go marnotrawieniem
pieniędzy. Mer Paryża Bertrand Delanoe argumentuje, że jest to transport
przyjazny dla środowiska.

Tramwaje znikły z ulic Paryża w 1937 r., wraz z rozbudową metra. Kursują
jedynie na przedmieściach, poza granicami miasta. Teraz myśli się o
rozszerzeniu linii tramwajowej na inne dzielnice."

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3798089.html
--
Odpłyń Łodzią z EL-042
Obserwuj wątek
    • Gość: monika Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: *.toya.net.pl 17.12.06, 12:41
      cos malo aktualne dane...jechalam w paryzu tramwajem w 1999 roku- wtedy byly to
      2 linie ,musialabym poszukac u siebie w zbiorach aby wam podac trase ,powiem
      tak ze sa one polaczone z metrem
      • profes79 Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża 17.12.06, 13:39
        Wyjasniono to juz pod artykulem - te dwie linie jezdza poza granicami
        administracyjnymi miasta - ta wewnatrz nich.
    • mamadoo Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża 17.12.06, 13:54
      Zaskoczył mnie ten artykuł z Forum przede wszystkim dlatego, że można pomysleć,
      że tramwaje dopiero wracają na paryskie ulice. Tymczasem pierwsza "nowożytna"
      linia w Paryżu, między La Courneuve i Saint-Denis ruszyła już w 1992 roku. Teraz
      w Paryżu są dwie odseparowane od siebie linie (T1, T2) i wedle jednego z planów
      miały zostać połączone.
      www.amtuir.org/05_htu_tw_france_new/reseau_tw_ren_france/paris/texte_ren_pa.htm#pa_2
      www.tramway.paris.fr/pourquoi/pop_A2_2.asp
      We listopadzie natomiast otwarto linię tramwaju korzystającego z torów
      kolejowych łączącą Bondy z Aulnay sous Bois (T4)
      idf.sncf.fr/web/site/accueil/actualites/Ouverture-tram-train-T4/
      www.railfaneurope.net/pix/fr/trams/Paris/Tram-Train/pix.html
    • bajkers Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża 18.12.06, 23:00
      I pomyśleć że i u nas może za 50 lat a może i więcej bedzie podobnie..

      jak już powtórzymy błędy Zachodu i wyprowadzimy zawalidrogi z większości ulic
      śródmieścia ktoś obudzi się i stwierdzi że Tramwaj w sumie nie jest taki zły :))

      Tramwaj bedzie zawsze lepszy od metra ,choć to drugie porusza się w sposób
      najmniej kolizyjny to ludzie korzystający z transportu zbiorowego muszą mieć
      przywilej poruszania się na powierzchni miasta ,a to samochody najwięksi
      truciciele i przyczyna degradacji wielu obszarów miejskich powinny zapaść się
      pod ziemię !!!
    • yarro Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża 19.12.06, 02:51
      Patrzcie, ZDiTowskie baranki, jak się projektuje linię, torowisko, przystanki i
      infrastrukturę... uczcie się.
      • Gość: miro Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: *.toya.net.pl 22.12.06, 22:37
        w Paryzu metro jezdzi takze na powierzchni...

        funkcjonalnie metro bije tramwaj na glowe.
        • Gość: Tomasz.bu Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: 81.168.185.* 22.12.06, 23:03
          Dyskusja o kolorze kwiatków na księżycu. Wszystko zależy od odległości,
          gęstości przystanków, poprowadzenia. Na większe odległości potrzebna jest jakaś
          wersja kolei miejskiej (nad-, pod- śródziemnej), na nieco mniejsze tramwaj
          sprawdza się lepiej. Pochodna struktury miasta, możliwości budowy, kosztów i
          zasobów. Nie ma złotej zasady "funkcjonalne metro jest fajniejsze", bo różnica
          między "funkcjonalnym metrem" i "funkcjonalnym tramwajem" potrafi być znikoma,
          lub wręcz żadna, że wspomnę o tramwajach dwusystemowych na torach S-bahn i
          kolei miejskiej na średnicach ulicznych.
          • Gość: miro Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: *.toya.net.pl 23.12.06, 08:46
            nie zgodze sie i nad podtrzymuje swoje zdanie, kazda kolejka metra ma niezlezne
            torowisko, meto nigdy nie koliduje z innymi srodkami transportu. Metro kursuje
            najczesciej,zabiera tez najwiecej pasazerow naraz. tramwaj jest dobry na
            krotkich dystansach i tam gdze nie koliduje z innym transportem indywidualnym
            zy zbiorowym. W Polsce koliduje zawsze i ze wszystkim....

            Metro rlz!
            • mamadoo Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża 23.12.06, 13:11
              > metro nigdy nie koliduje z innymi srodkami transportu.
              Mało wiesz i jeszcze mniej widziałeś...

              Chicago, linia brązowa:
              world.nycsubway.org/perl/show?21906
              world.nycsubway.org/perl/show?20932
              Chicago, linia żółta:
              world.nycsubway.org/perl/show?33637
              world.nycsubway.org/perl/show?14458
              Amsterdam linia 51:
              world.nycsubway.org/perl/show?15491
              world.nycsubway.org/perl/show?24110
              Rotterdam:
              www.railfaneurope.net/pix/nl/metro/Rotterdam/5200/P1242371.jpg
              www.railfaneurope.net/pix/nl/metro/Rotterdam/5400/ret_oosterflank05.jpg
              Kioto:
              www.p.lodz.pl/I35/personal/jw37/urbtr/images/nihon/kyoto-23.jpg
              www.p.lodz.pl/I35/personal/jw37/urbtr/images/nihon/otsu-2.jpg
              Oslo:
              www.p.lodz.pl/I35/personal/jw37/urbtr/images/metro/oslo37.jpg
              Frankfurt nad Menem linia U3 i U1:
              transport.asi.pwr.wroc.pl/images/photos/big/5/100754.jpg
              transport.asi.pwr.wroc.pl/images/photos/big/10/100352.jpg
              Zanim zaczniesz uogólniać swoje wnioski to sprawdź czy wystarczająco dużo wiesz
              na dany temat.
            • michal.ch Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża 23.12.06, 17:28
              Gość portalu: miro napisał(a):

              > nie zgodze sie i nad podtrzymuje swoje zdanie, kazda kolejka metra ma niezlezne
              >
              > torowisko, metro nigdy nie koliduje z innymi srodkami transportu.


              Bzdura nr 1. Patrz post mamadoo.


              > Metro kursuje najczesciej


              Bzdura nr 2, bo wcale nie jest to normą. Tutaj daleko szukać nie trzeba. Idź na
              jedną z tras magistralnych tramwajów w Łodzi, np. na Kościuszki.


              > zabiera tez najwiecej pasazerow naraz


              Bzdura nr 3. Wszystko jest kwestią długości wagonu / składu. W Polsce akurat
              mamy takie a nie inne przepisy, które ograniczają długość tramwajów.
              Doświadczenie uczy jednak, że odpowiednik trzy- lub czterowagonowego składu
              105/805Na to absolutne maksimum, jakie potrzeba w warunkach naszego kraju.
              Dłuższe składy będą jeździły bez pełnego obłożenia, więc jest to nieuzasadnione
              ekonomicznie.


              > W Polsce (tramwaj) koliduje zawsze i ze wszystkim...


              Zły tok myślenia. Tramwaj dociera bezpośrednio do pasażera dzięki temu, że m.in.
              porusza się na powierzchni. To pojazdy transportu indywidualnego kolidują z
              ruchem transportu zbiorowego.
              • Gość: mk Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: *.toya.net.pl 26.12.06, 09:08
                pojedz do Paryza i Londynu i pojezdzij dobrze przemyslanym metrem a
                przestaniesz pisac glupoty o tramwajach... metro jest podstawaowym srodkiem
                komunikacji miejskej we wszystkich dobrze rozwinietych miastach.
                • geograf Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża 26.12.06, 11:59
                  Metro jest tam podstawowym środkiem transportu, bo pewnych potoków pasażerskich i na pewne odległości nie opłaca się przewozić tramwajem. I vice versa!
                  Ale samo metro im nie wystarcza.
                  Dowodem niech będzie planowana budowa tramwaju przez centrum Londynu.
                  • michal.ch Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża 26.12.06, 13:20
                    I tak np. w Łodzi metro jest zbędne, ponieważ potoki pasażerskie mogą być w
                    sposób wystarczający obsłużone przez sieć tramwajową wspomaganą przez dość gęste
                    połączenia autobusowe.

                    W Paryżu ilości pasażerów, którzy przemieszczają się wzdłuż trasy metra są
                    znacznie większe niż analogiczne potencjalne ilości w Łodzi.
                    • Gość: barnaba Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: *.lodz.msk.pl 26.12.06, 15:38
                      Poza tym Łódź jest dużo mniejsza od Paryża - i pod względem liczby mieszkańców
                      i, co chyba bardziej istotne, poda względem powierzchni.
                    • Gość: mk Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: *.toya.net.pl 27.12.06, 12:27
                      > I tak np. w Łodzi metro jest zbędne, ponieważ potoki pasażerskie mogą być w
                      > sposób wystarczający obsłużone przez sieć tramwajową wspomaganą przez dość
                      gęst
                      > e
                      > połączenia autobusowe.

                      przejedz sie kolo 18 z centrum autobusem w kierunku Widzewa, z szczegolnie gdy
                      jest mecz...

                      > W Paryżu ilości pasażerów, którzy przemieszczają się wzdłuż trasy metra są
                      > znacznie większe niż analogiczne potencjalne ilości w Łodzi.
                      i dlatego oni maja kilkanascie lini metra, a nam wystrczy kilka, tylko tam
                      gdzie sa duze potoki pasazerskie.
                • michal.ch Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża 26.12.06, 13:23
                  > pojezdzij dobrze przemyslanym metrem a
                  > przestaniesz pisac glupoty o tramwajach...


                  Pojeździj sobie dobrze przemyślanym tramwajem, a przestaniesz pisać głupoty o
                  wyższości metra nad tramwajem. Tym bardziej, że dziś różnice między tymi
                  środkami komunikacji coraz bardziej się zacierają.
                  • Gość: barnaba Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: *.lodz.msk.pl 26.12.06, 15:37
                    Dużo zależy od rozmiarów aglomeracji. Tramwaj, nawet najlepiej urządzony,
                    przestaje być efektywny, gdy ma trasę dłuższą niż 1godz - 1 godz 20 min.
                    Na większe odległości lepiej sprawdza się metro lub SKM - w nowoczesnych
                    miastach różnica między jednym a drugim jest widoczna jedynie dla fachowców.
                    • geograf Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża 26.12.06, 17:48
                      A w Łodzi jeszcze długo nie będziemy spędzać tyle czasu w tramwaju.

                      Gdyby proste torowiska były regularnie konserwowane do centrum właściwie ze wszystkich blokowisk dojechałoby się w 20-30 minut....
                      • Gość: mk Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: *.toya.net.pl 27.12.06, 12:25
                        > A w Łodzi jeszcze długo nie będziemy spędzać tyle czasu w tramwaju.

                        "8" i "10" wg rozkladu jedzie sie odpowiednio 48 i 37min a w rzeczywistosci w
                        szczycie juz teraz 1h i 50min... bo tramwaj czeka a to na swiatła do jazdy na
                        wprost, a to jak sie skoncza swiatla na lewoskrecie itd...

                        patrzmy dalej, "2", "3" wg rozkladu 54 min. a w rzeczywistci...ech...

                        "4" - 50min
                        "5" - 55min
                        "6" - 41min
                        "11" z pce do zgr wiadomo... 93min... tu powinno byc metro, na powierzchni tam
                        gdzie mozna, pod ziemia w centrum Łodzi.
                        "12" - 45min
                        "13" - 47min
                        "15" - 45min
                        "43" - 54min do Konst., 76min do Lutomierska.
                        "46" - 103min do Ozorkowa

                        a przeciez znaczna czesc kranowek zostanie w przyszlosci przeniesiona na dalsze
                        peryferia, chocby na Olechowie az sie prosi, na Retkini chyba sie nie da ale
                        mogliby przedluzyc do DELL'A, na Teofilowie aby przylaczyc osiedle Zielony
                        Romanow i Aleksandrow, Konstntynow powinny byc 2 tory!, Pabianice!! a w
                        b.dalekiej przyszlosci Rzgow , Andrzejow i Andrespol! Nowosolna!, te rejeony
                        teraz bardzo szybko bede sie rozwijac i wiele ludzi z centrum miasta (terenow
                        adm. nalezacych do Łodzi) bedzie sie przenoscic na dalsze peryferia.

                        Prawda dla wielbicieli jest bolesna, wzdluz glowych szlakow komunikacyjnych w
                        miescie tramwaj jest znacznie mniej efektywny od metra. Inteligentne sterowanie
                        swiatlami niewiele da, bo tramwaji jest zbyt duzo i by sie to odbilo kosztem
                        ruchu samchodowego.

                        Miasto z kazdym rokiem bedzie sie rozrastac i od metra Łódź nie ucieknie. Nowe
                        osiedla powstaja w duzej odleglosci od centrum, a przeciez trzeba jeszcze
                        zadbac o dobra komunikacje z najwiekszymi miastami aglomeracji. Ze tramwaj sie
                        nie sprawdza wiedza o tym dobrze mieszkancy Pabianic, Konstantynowa czy
                        Ozorkowa, ktorzy obecnie preferuja busy.
                        • geograf Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża 27.12.06, 13:03
                          Mylisz pewne sprawy.

                          To, co ty podajesz, to przejazdy z jednego krańca na drugi.
                          Ile osób każdego dnia jeździ w ten sposób?
                          Największe potoki kierują sie DO CENTRUM, a do centrum w 50 minut to chyba przy okazji awarii/wypadku dojedziesz.

                          Tramwaj do Andrzejowa, Andrespola, Nowosolnej, to pomysł szaleńca. Tramwaj na wybudowaniu od nowa linii, by był opłacalny, musi jeździć dostatecznie często (zdaje się 12 minut...ale na tym forum są eksperci,którzy mogą udzielć pełnej informacji) i do tego mieć odpowiednie obłożenie. Czy Nowoslona zapełniła by tramwaj kursujący co - powiedzmy- 12, bądź 10 minut?
                          Nie. Tym osiedlom potrzebne są częste dowozówki do najbliższych węzłów przesiadkowych(częste, czyli częściej niż co 30 minut...).
                          Budowa WSZĘDZIE tramwajów nie ma najmniejszego sensu. Jak już było wspomniane wyżej - jest opłacalna przy odpowiednich potokach.
                          A miasto nie będzie rozrastało sie tak szybko, jak piszesz.

                          Jestes zwolennikiem upychania łodzian do metra. Dobrze. To teraz wyobraź sobie, że z Radogoszcza wybudowano linię na Chojny, bądź Widzew. Na Radogoszczu widziałbym maksymalnie 2 stacje (pod Zgierską; w miejsce obecnych 4 przystanków), na Julianowie jeden (w miejsce obecnych 3) i tak dalej. Podróż by się znacząco skróciła ale TYLKO dla mieszkających blisko stacji. Bo jeśli uwazasz, że po takiej budowie ocalałyby linie tramwajowe na górze, czy tez autobusowe w stylu 59 czy 99 to się mylisz.


                          Ludzie w Konstantynowie, Pabianicach, Zgierzu czy Ozorkowie wybierają busy z oczywistych dla mnie powodów. Nie tylko czasu przejazdu, ale i KOMFORTU podróży. Cotygodniowe podróże na działkę za Konstantynowem linią 43 były dla mnie (miłośnika!) męczące, a jakie muszą być dla dojeżdzających codziennie.

                          Jednakże to wszystko da się w znacznym stopniu polepszyć poprzez remont i wymianę torowisk oraz wymianę taboru. Tramwaj do Lutomierska, czy Ozorkowa nie musi wlec się przez pola, ale może być naprawdę szybką kolejką (Light Railway). Tylko do tego są potrzebne środki.
                          I zapewniam Cię- dużo mniejsze niż na budowę metra.
                          • Gość: mk Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: *.toya.net.pl 27.12.06, 13:19
                            > Jestes zwolennikiem upychania łodzian do metra. Dobrze. To teraz wyobraź
                            sobie,
                            > że z Radogoszcza wybudowano linię na Chojny, bądź Widzew. Na Radogoszczu widzi
                            > ałbym maksymalnie 2 stacje (pod Zgierską; w miejsce obecnych 4 przystanków),
                            na
                            > Julianowie jeden (w miejsce obecnych 3) i tak dalej. Podróż by się znacząco sk
                            > róciła ale TYLKO dla mieszkających blisko stacji. Bo jeśli uwazasz, że po
                            takie
                            > j budowie ocalałyby linie tramwajowe na górze, czy tez autobusowe w stylu 59
                            cz
                            > y 99 to się mylisz.

                            i idzisz w PAryzu jest to w prosty sposo rozwiazane, przeciez metro tez nie
                            jezdzi szedzie i dlatego spora czsc autobusow nie dubluje tras metra (do
                            centrum) trylko sie porusza w kierunkach poprzecznych do niego dzieki temu
                            zbiera mieszkancow z calej okolicy...
                          • Gość: mk Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: *.toya.net.pl 27.12.06, 13:28
                            > Ludzie w Konstantynowie, Pabianicach, Zgierzu czy Ozorkowie wybierają busy z
                            oc
                            > zywistych dla mnie powodów. Nie tylko czasu przejazdu, ale i KOMFORTU
                            podróży.
                            > Cotygodniowe podróże na działkę za Konstantynowem linią 43 były dla mnie
                            (miłoś
                            > nika!) męczące, a jakie muszą być dla dojeżdzających codziennie.
                            >
                            > Jednakże to wszystko da się w znacznym stopniu polepszyć poprzez remont i
                            wymia
                            > nę torowisk oraz wymianę taboru. Tramwaj do Lutomierska, czy Ozorkowa nie
                            musi
                            > wlec się przez pola, ale może być naprawdę szybką kolejką (Light Railway).
                            Tylk
                            > o do tego są potrzebne środki.
                            > I zapewniam Cię- dużo mniejsze niż na budowę metra.


                            poprzednim poscie napisalem ze nie ma sensu wszedzie wpychac metro pod
                            ziemienawet w Paryzu wiele linii jezdzi czesciowo na powierzchni i jaki to
                            rarytas np. linia nr 6 gdy jedzisz nad ulica na wysokosi 2 pietra kamienicy i
                            widzisz wszystko z góry!

                            Tam gdzie nie ma potrzeby trzeba stosowac proste i tanie rozwiazania w tym
                            przypadku metro na powierzchni.



                            i jeszce apropo stwierdzenia ze Łodz jest za mala na metro:

                            Metro w Rennes przewozi codziennie ponad 70 tysięcy pasażerów (na 210 tys.
                            mieszkańców!), pokonując w 16 minut całą, prawie dziesięciokilometrową, trasę z
                            piętnastoma przystankami. W godzinach szczytu pociągi kursują co trzy minuty.
                            Czas ten ma zostać skrócony, jeszcze w tym roku, do 90 sekund. Wyraźnie
                            zmniejszyły się korki w zabytkowym centrum miasta, pod którym przebiega trasa
                            metra. Przy pełnym, tym razem, poparciu mieszkańców miasta podjęto decyzję o
                            budowie drugiej linii i wydłużeniu obecnej.

                            W Europie jest kilkanascie miasta wielkosci Łodzi i wiele znacznie od nich
                            mniejsze w ktorych kursuje metro!
                            • geograf Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża 27.12.06, 13:41
                              Mam wrazenie, że wszyscy tutaj próbują Cię przekonać iż nie Łódź jest za mała na metro (bo są mniejsze z metrem, to prawda), ale że:
                              1) Łodzi nie stać na metro, bo budowa to jedno, ale koszty utrzymania podziemnej kolejki to drugie)
                              2) przy tak rozbudowanej sieci tramwajowej nie ma sensu inwestować w metro, gdyż one mogą zapewnić (przynajmniej do pewnego momentu) sprawną komunikację.
                              Oczywiście, że jeśli Łódź będzie się rozwijac, to potrzeba budowy metra zaistnieje. Na warszawskim Ursynowie jest metro tylko dlatego, że to osiedle projektowano pod metro". Odbija się zresztą czkawką to ładowanie ogromnego osiedla w jeden korytarz przewozowy, ale to temat na inny wątek i zapewne inne forum;)
                            • Gość: barnaba Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: *.lodz.msk.pl 27.12.06, 14:54
                              > Metro w Rennes przewozi codziennie ponad 70 tysięcy pasażerów (na 210 tys.
                              > mieszkańców!), pokonując w 16 minut całą, prawie dziesięciokilometrową, trasę
                              > z piętnastoma przystankami. W godzinach szczytu pociągi kursują co trzy
                              > minuty.
                              > Czas ten ma zostać skrócony, jeszcze w tym roku, do 90 sekund. Wyraźnie
                              > zmniejszyły się korki w zabytkowym centrum miasta, pod którym przebiega trasa
                              > metra. Przy pełnym, tym razem, poparciu mieszkańców miasta podjęto decyzję o
                              > budowie drugiej linii i wydłużeniu obecnej
                              >
                              > W Europie jest kilkanascie miasta wielkosci Łodzi i wiele znacznie od nich
                              > mniejsze w ktorych kursuje metro!

                              To akurat nie jest takie proste. Warto by popatrzeć na główne korytarze
                              transportowe- czy np. miasto nie powstało wzdłuż jednej drogi, którą do czasu
                              budowy linii metra szedł prawie cały ruch pasażerski? Czy czasem miasto mniejsze
                              od Łodzi nie zajmuje większej powierzchni, albo czy metro nie obsługuje też
                              miast satelitarnych? Czy wreszcie miasto jest de facto zlepkiem kilku miast- tak
                              jak Kraków i Nowa Huta.

                              I najważniejsze- czy miasto stać na budowę metra- w uproszczeniu- czy czasem
                              większość trasy nie trzeba by budować metodą głębinową- a tak byłoby w Łodzi,
                              gdybyśmy pokusili się o linię odpowiadającą trasie '10", "11" lub planom z lat 70.
                        • Gość: Tomasz.bu Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.06, 13:22
                          > "8" i "10" wg rozkladu jedzie sie odpowiednio 48 i 37min a w rzeczywistosci w
                          > szczycie juz teraz 1h i 50min...

                          Po pierwsze nie wiem czy załapałeś, ale większość ludzi dojeżdża z przykładowej
                          Retkini do Centrum a nie na ostatni przystanek na Widzewie, tak więc podziel
                          sobie czasy przejazdu przez dwa. Tym bardziej nikt nie jedzie z Pabianic do
                          Zgierza a jeśli - to ma do wyboru pociąg. A po drugie przestań bredzić o
                          opóźnieniach, akurat na tych dwóch liniach (8 i 10), bo tylko udowadniasz, że
                          dyskutujesz w temacie w którym jesteś zielony niczym papużka falista.

                          > a przeciez znaczna czesc kranowek zostanie w przyszlosci przeniesiona na
                          dalsze
                          >
                          > peryferia, chocby na Olechowie az sie prosi, na Retkini chyba sie nie da ale
                          > mogliby przedluzyc do DELL'A, na Teofilowie aby przylaczyc osiedle Zielony
                          > Romanow i Aleksandrow, Konstntynow powinny byc 2 tory!, Pabianice!! a w
                          > b.dalekiej przyszlosci Rzgow , Andrzejow i Andrespol! Nowosolna!,

                          Tak, tak. Trzeba zbudować metro do Andrespola i Nowosolnej. Słyszałeś kiedyś o
                          czymś takim jak pieniądze?

                          > Prawda dla wielbicieli jest bolesna, wzdluz glowych szlakow komunikacyjnych w
                          > miescie tramwaj jest znacznie mniej efektywny od metra

                          Czekam z niecierpliwością na cokolwiek więcej niż deklarację iż jest to
                          objawiona, niepodważalna prawda.

                          >Inteligentne sterowanie
                          > swiatlami niewiele da, bo tramwaji jest zbyt duzo i by sie to odbilo kosztem
                          > ruchu samchodowego.

                          Jakoś w dziesiątkach miast sobie z tym przykrym faktem radzą...

                          > Miasto z kazdym rokiem bedzie sie rozrastac i od metra Łódź nie ucieknie.

                          Wiesz, to co opublikowano kiedyś (tj. w 1976) w takiej pięknej książeczce "Łódź
                          2000" straciło już nieco na ważności...


                          > Nowe
                          > osiedla powstaja w duzej odleglosci od centrum

                          Jak na razie to żadne nie powstają, a w centrum są hektary do odzyskania pod
                          mieszkaniówkę. Jeśliby ktoś się raczył za to wziąć na conajmniej kilka lat jest
                          duża rezerwa terenów.

                          > a przeciez trzeba jeszcze
                          > zadbac o dobra komunikacje z najwiekszymi miastami aglomeracji.

                          Tak. Dlatego należy zaorać istniejącą sieć kolei i tramwaju, które łączą te
                          miasta i zastąpić ją metrem, bo jak wszyscy wiedzą metro jest najfajniejsze.
                          A "pieniążki" na to będą nam rosły na drzewach.

                          > Ze tramwaj sie
                          > nie sprawdza wiedza o tym dobrze mieszkancy Pabianic, Konstantynowa czy
                          > Ozorkowa, ktorzy obecnie preferuja busy.

                          A nie zauważyłeś przypadkiem, że tak jakby tramwaj tam jedzie sporo poniżej
                          swoich możliwości, nawet pomijając nieco bezsensowne ustawowe ograniczenie do
                          70 km/h? Jak by metro miało takie torowisko i tabor jak podmiejskie tramwaje,
                          to by je ze względów bezpieczeństwa zamknięto, bo akcję ratowniczą prowadzi sie
                          nieco trudniej w tunelu niż na powierzchni i byle wykolejenie może mieć dość
                          niewesołe skutki.
                          • Gość: mk Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: *.toya.net.pl 27.12.06, 13:34
                            > > "8" i "10" wg rozkladu jedzie sie odpowiednio 48 i 37min a w rzeczywistos
                            > ci w
                            > > szczycie juz teraz 1h i 50min...
                            >
                            > Po pierwsze nie wiem czy załapałeś, ale większość ludzi dojeżdża z
                            przykładowej
                            >
                            > Retkini do Centrum a nie na ostatni przystanek na Widzewie, tak więc podziel
                            > sobie czasy przejazdu przez dwa. Tym bardziej nikt nie jedzie z Pabianic do
                            > Zgierza a jeśli - to ma do wyboru pociąg. A po drugie przestań bredzić o
                            > opóźnieniach, akurat na tych dwóch liniach (8 i 10), bo tylko udowadniasz, że
                            > dyskutujesz w temacie w którym jesteś zielony niczym papużka falista.


                            hmmm skoro kursowalem ta trasa regularnie przez 3 lata od krancowki do
                            krancowki, a dodatkowe 10lat od krancowki do centrum to pojecie chyba jednak
                            mam.

                            i jeszcze malo zabwane zgadywanie wsrod pasazerow zima czy tramwaj znowu stanie
                            przy Armii Krajowej (notoryczne klopoty z zasilaniem!!!)
                            • Gość: Tomasz.bu Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.06, 17:10
                              > hmmm skoro kursowalem ta trasa regularnie przez 3 lata od krancowki do
                              > krancowki, a dodatkowe 10lat od krancowki do centrum to pojecie chyba jednak
                              > mam.

                              Pojęcie może i tak, tyle, że mało aktualne najwyraźniej, a piszesz, iż taka
                              sytuacja jest "teraz" - i tu jesteś w błędzie.

                              > i jeszcze malo zabwane zgadywanie wsrod pasazerow zima czy tramwaj znowu
                              stanie
                              >
                              > przy Armii Krajowej (notoryczne klopoty z zasilaniem!!!)

                              To akurat to było tak z 7-8 lat temu. Świat się zmienia.
                        • Gość: barnaba Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: *.lodz.msk.pl 27.12.06, 14:44
                          > "11" z pce do zgr wiadomo... 93min... tu powinno byc metro, na powierzchni tam
                          > gdzie mozna, pod ziemia w centrum Łodzi.
                          > "43" - 54min do Konst., 76min do Lutomierska.
                          > "46" - 103min do Ozorkowa

                          Linie podmiejskie zostaw w spokoju. Potoki pasażerów na razie nie wypełniłyby
                          nawet SKM, o metrze nie wspomnę.
                          Paradoksalnie- na tych liniach spory zysk czasowy można mieć po wymienie torów i
                          taboru.

                          > a przeciez znaczna czesc kranowek zostanie w przyszlosci przeniesiona na
                          > dalsze peryferia, chocby na Olechowie az sie prosi, na Retkini chyba sie nie
                          > da ale mogliby przedluzyc do DELL'A,

                          Przedlużenie na Olechów jest uzasadnione.
                          Teoretycznie można planować przedłużenie linii retkińskiej na Nowy Józefów- ale
                          do tego potrzeba jeszcze ze czterech takich inwestycji, jak fabryka żyletek.

                          > na Teofilowie aby przylaczyc osiedle Zielony
                          > Romanow i Aleksandrow, Konstntynow powinny byc 2 tory!, Pabianice!! a w
                          > b.dalekiej przyszlosci Rzgow , Andrzejow i Andrespol! Nowosolna!

                          Wątpię, by miało to uzasadnienie w ciągu najbliższych 20 lat- może poza linią
                          aleksandrowską. Rzgów- tylko wzdłuż DK1, a i tak przewaga nad autobusem jadącym
                          Rzgowską jest dyskusyjna.

                          > Prawda dla wielbicieli jest bolesna, wzdluz glowych szlakow komunikacyjnych w
                          > miescie tramwaj jest znacznie mniej efektywny od metra.

                          Nie, dlatego, że linie w centrum wymagają większego zagęszczenia przystanków niż
                          byłoby to możliwe ze stacjami metra.

                          > Ze tramwaj sie
                          > nie sprawdza wiedza o tym dobrze mieszkancy Pabianic, Konstantynowa czy
                          > Ozorkowa, ktorzy obecnie preferuja busy.

                          Tę sytuację powinna rozwiązać SKM wykorzystująca tunel średnicowy. Jek się
                          uprzesz, możesz toto nazwać metrem.
                          BTW: tramwaj do Konstantynowa jest bardziej wypełniony niż bus.
              • Gość: mk Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: *.toya.net.pl 27.12.06, 13:13
                michal.ch napisał:
                > Bzdura nr 2, bo wcale nie jest to normą. Tutaj daleko szukać nie trzeba. Idź
                na
                > jedną z tras magistralnych tramwajów w Łodzi, np. na Kościuszki.


                sprawdzilem najczesciej kursuje "6" co 7-8 min w szczycie... sorry ale biorac
                poduwage ze masz sie jeszce przesiasc na inny srode transportu to dosc
                rzadko... jest dobre zeby sie poruszac tylko otoczeniu Piorkowskiej, bo wtedy
                masz jescze 2 inne tramwaje na tej trasie i mozesz wsiasc w "2" czy "3", ale to
                problemu ludzi dojezdzajacych z dalszych odleglosci nie rozwiazuje. Kolejnym
                problemem jest gdy tramawaj nie dajboze zablokuje jedna z glownych magistral
                miejscich, np Kosciuszki czy Pilsudskiego...

                reasumujac jakos mnie to nie przekonala Twoja argumentacja, metro mozna
                bardziej niezaleznie dostosowywac do chwilowych potrzeb, jesli np jest mecz to
                puszczaja metro co 1min!!! Wiesz ja z Saint-Denis do domu w Maison-Alfort
                metrem dojade w 40min, a to jest odleglosc okolo 18km w linii prostej badz
                okolo 25km jadac przez centrum Paryza tak jak wlasnie jedzie metro! 40min z
                przesiadką! U nas przejzd tramwajem na takiej odleglosci zajmuje grubo ponad
                godzine i to bez przesiadki...

                Wszyscy uwazaja ze Paryz jest bardzo rozlegly ,a faktycznie Paryz
                administracyjnie ma:
                . powierzchnie 105,40 km²,
                . liczba ludności 2 144 700,
                . gęstość 24672 os./km²

                W Paryżu znajduje się główny węzeł krajowej sieci szybkiej (TGV) i tradycyjnej
                kolei francuskiej. Sześć głównych dworców kolejowych to: Gare du Nord, Gare
                Montparnasse, Gare de l'Est, Gare de Lyon, Gare d'Austerlitz i Gare Saint-
                Lazare. Łączą one kolej ze znaną ze sprawności (ale też ze strajków) siecią
                metra (Métropolitain), która ma 380 stacji. Jest to najstarsze metro na
                świecie, jego linie liczą 221,6 km długości.

                a Łodz:
                . powierzchnie 294.4 km² (3x wiecej niz Paryz!!!),
                . liczba ludności 767 tys,
                . gęstość 2601 os./km²
                278 przystankow
                19 linii
                141km torowiska

                Oczywiscie linie metra wyjezdzja kawalek poza sam Paryz ale to sa glownie
                odleglosci rzedu gora 5km, do najblizszego satelickiego miasteczka. Mieszkancy
                aglomeracji 12-15mln ludzi dojezdzaja do miasta szybkim RERem badz autobusami a
                nastepnie na peryferiach przesiadaja sie w metro.

                Pasryskie metro jest pod kazdym wzgledem b. przemyslane i zarzucic mu cos poza
                charakterystycznym smrodkiem nie mozna.

                Powiem szczerze gdyby w Łodzi powstalo 2-3 dobrze przemyslanych linii metra do
                samochd odstailbym na parking. Przy obecnej komunikacji miejskiej jest to nie
                realne, i coraz wiecej moich kolegow z pracy przesiada sie w samochody, jest
                mimo wszystko znacznie szybciej, wygodniej, pewniej! Dla kogos kto mieszkal w
                bliskch okolicach centrum przeprowadzka teraz na dalekie peryferia (bo
                wygodnie, bo lepsze otoczenie, mniej halasu i smrodu wielkiego miasta, bo tylko
                tam sie wlasiwie buduje...) jest wielka bolączką własnie ze wgledu na
                komunikacje miejska. Tramwaje w obenej formie sa nie wystarczajace.
                • geograf Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża 27.12.06, 13:15
                  Ach, no i wszystko jasne.
                  Zachwycił się kolega Wielkim Światem i stąd poglądy.
                  Tylko czemu to we Francji buduje sie obecnie najwięcej nowych linii tramwajowych w Europie?:)
                  • Gość: mk Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: *.toya.net.pl 27.12.06, 13:37
                    to przewrotnie czemu u nas najwieksza miasta w Polsce mysla o budowie metra ?
                    • geograf Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża 27.12.06, 13:44
                      Kielce i Gosiewski myślą o lotnisku wielkości Okęcia.
                      No i?
                      Czy myślenie wystarcza do zbudowania czegoś?

                      Poza tym metro to jest jakaś sprawa kompleksów, co szczególnie widać w Wawie. Ceny od razu idą w górę na dźwięk słowa "metro". Jeśli tylko metro jest gdzies niedaleko, to od razu zaznacza się to na planach deweloperów (nawet gdy inwestycja mieszkaniowa jest hen daleko, sam widziałem na targach mieszkaniowych:)
                      • Gość: mk Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: *.toya.net.pl 27.12.06, 14:20
                        Poza tym metro to jest jakaś sprawa kompleksów, co szczególnie widać w Wawie. C
                        > eny od razu idą w górę na dźwięk słowa "metro". Jeśli tylko metro jest gdzies
                        n
                        > iedaleko, to od razu zaznacza się to na planach deweloperów (nawet gdy
                        inwestyc
                        > ja mieszkaniowa jest hen daleko, sam widziałem na targach mieszkaniowych:)


                        przeciwnie, to ogromny luksus ktorego nie rozumieja ludzie ktorzy z niego nie
                        korzystali lub korzystali b.krotko.
                    • Gość: J.S. Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: *.pai.net.pl 27.12.06, 23:46
                      Gość portalu: mk napisał(a):

                      > to przewrotnie czemu u nas najwieksza miasta w Polsce mysla o budowie metra ?

                      Ze co? Ktore niby? Lodz - nie. Krakow - nie. Sa jeszcze jakies najwieksze?
                      • Gość: mk Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: *.toya.net.pl 28.12.06, 00:39
                        Krakow tak, Poznan tak, Wrocław Tak...

                        wszystkie trzy miasta powoli zaczynaja planowac metro.
                        • Gość: J.S. Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: 195.69.82.* 28.12.06, 00:48
                          Gość portalu: mk napisał(a):

                          > Krakow tak, Poznan tak, Wrocław Tak...
                          >
                          > wszystkie trzy miasta powoli zaczynaja planowac metro.

                          Potrafisz to poprzec jakimis faktami, zrodlami?
                          • Gość: mk W stolicy Małopolski powstanie metro? IP: *.toya.net.pl 28.12.06, 11:15
                            W stolicy Małopolski powstanie metro?

                            Dwa przecinające się tunele wydrążone 20 metrów pod ziemią i szybka, komfortowa
                            podróż z obrzeża Krakowa do centrum. Zero korków i przyjazna dla środowiska
                            komunikacja. Tak mogłaby wyglądać podróż do pracy mieszkańców np. Kurdwanowa
                            lub Bronowic, gdyby w mieście funkcjonowało metro.

                            Metro na korki




                            REKLAMA Czytaj dalej





                            O tym, że jest ono w Krakowie potrzebne przekonany jest Antoni Tajduś, rektor
                            Akademii Górniczo Hutniczej. Jako specjalista od budownictwa podziemnego,
                            uważa, że metro rozwiązałoby w mieście co najmniej trzy problemy komunikacyjne.
                            Po pierwsze zostałby raz na zawsze załatwiony problem korków, po drugie dzięki
                            temu w centrum miasta zmniejszyłaby się liczba samochodów, które można byłoby
                            zostawiać na parkingach np. wokół drugiej obwodnicy, a dalej podróżować szybko
                            i komfortowo metrem. Poza tym, mieszkańcy i turyści dojechaliby nim do samego
                            Śródmieśćia, co obecnie jest poważnym problemem - wyjaśnia Antoni Tajduś.

                            Koncepcja budowy metra w Krakowie ma już kiladziesiąt lat. Planowano je po II
                            wojnie światowej. Jednak ze względu na koszty zrezygnowano z takiego
                            rozwiązania. Pomysł wrócił kilka lat temu. Zwolennicy metra zorganizowali wtedy
                            kilka konferencji, na których zaprezentowali możliwości jego budowy w mieście.

                            Podróż pod ziemią

                            Budowa metra w Krakowie możliwa jest na dwa sposoby. Jednym z nich jest
                            wydrążenie dwóch tuneli na głębokości 20 metrów, przecinających się w centrum
                            miasta. Za takim rozwiązaniem opowiada się Antoni Tajduś, rektor AGH. Jego
                            zdaniem, taka głębokość jest konieczna, aby nie narażać na niebezpieczeństwo
                            zniszcznie zabytków i historycznych pozostałości, które mogą kryć się pod
                            powierzchnią. Oprócz krzyżujących się linii, trzeba byłoby wybudować łączący je
                            w okolicach centrum tunel w kształcie okręgu. Metro to jednak nie wszystko. Aby
                            mogło dobrze funkcjonować potrzebne są parkingi na obrzeżach miasta, gdzie
                            zarówno mieszkańcy Krakowa jak i przyjezdni mogliby zostawić samochody i
                            przesiadać się do podziemnej kolejki - mówi Tajduś.

                            Inna koncepcja jest tzw. premetro. Jej zwolennicy postulują budowę ciągów
                            komunikacyjnych odseparowanych od innych tras, po których ruch odbywa się bez
                            kolizji. Może ona w przeważającej większośći przebiegać po powierzchni, a tylko
                            w najbardziej newralgicznych punktach i skrzyżowaniach schodzić pod ziemię.

                            Krakowa nie stać

                            Przeszkód techniczych, które uniemożliwiałyby budowę metra, zdaniem wielu
                            specjalistów nie ma. Według nich, przy dzisiejszych możliwościach nawet w tak
                            starym jak Kraków mieście można bezpiecznie kopać tunele. Przykładem mogą być
                            np. Wiedeń lub Paryż, również bardzo stare miasta, gdzie podziemna komunikacja
                            funkcjonuje w najlepsze. To pieniądze są główną przeszkodą, dla której metro w
                            najbliższych latach na pewno w Krakowie nie powstanie. - Problemem są olbrzymie
                            koszty drążenia tuneli na dużej głębokości. Na to po prostu Krakowa nie stać.
                            Poza tym przy niecałych 800 tys. mieszkańców, mogłoby się również okazać, że
                            nie jest to opłacalne - mówi zajmujący się komunikacją prof. Wiesław Starowicz
                            z Politechniki Krakowskiej.

                            Marek Gancarczyk, (Polskapresse)
                            • Gość: J.S. Re: W stolicy Małopolski powstanie metro? IP: 195.69.82.* 28.12.06, 11:48
                              Trudno to nazwac planowaniem - w tych artykulach nie ma ani slowa o tym, jakoby
                              miasto mialo takie zamiary. To juz planowanie metra w Łodzi w latach 70-80 bylo
                              bardziej zaawansowane, niz rozwazania w tych artykulach.
                              • Gość: mk Re: W stolicy Małopolski powstanie metro? IP: *.toya.net.pl 28.12.06, 11:51
                                bylo, a obecnie nawet nikt nie sprawdza czy te plany maja obecnie jakikolwiek
                                sens. A to jest blad. Miasto powinno wykorzystac fakt ze powoli realne stacje
                                sie wybudowanie tunelu ŁK - ŁF i obok przewidziec mozliwosc wuszczenia
                                torowiska dla tramwaju, ewentualnie po tych samych torach szynobus. Choc
                                zdecydowanie lepsze byloby uniezaleznienie sie od torowiska dla pociagu.
                                • geograf Re: W stolicy Małopolski powstanie metro? 28.12.06, 11:55
                                  Torowisko dla tramwaju biegnie po powierzchni. Nie ma potrzeby chowania tramwaju pod ziemię. Bo i po co?
                                • Gość: mk metro w miastach < 1mln mieszkancow IP: *.toya.net.pl 28.12.06, 12:02
                                  Rennes 210 tys. 1 9,4 km (8,4 km pod ziemią)
                                  Lille 210 tys. 2 29 km (15,5 km pod ziemią)
                                  Lozanna 250 tys.1 7,5 km (ok. 2 km pod ziemią)
                                  Newcastle 300 tys. 2 77,5 km (6,1 km pod ziemią)
                                  Bilbao 350 tys. 2 36,3 km (całość pod ziemią)
                                  Katania 370 tys. 2 3,8 km (ok. 2 km pod ziemią)
                                  Hajfa 400 tys. 1 1,75 km (całość pod ziemią)
                                  Tuluza 430 tys. 1 12,5 km (ok. 11 km pod ziemią)
                                  Norymberga 500 tys. 2 30,7 km (25,2 km pod ziemią)
                                  Glasgow 600 tys. 1 10 km (całość pod ziemią)
                                  Sewilla 700 tys. 1 19 km (ok. 10 km pod ziemią)
                                  Walencja 760 tys. 4 134 km (19 km pod ziemią)
                                  • Gość: Tomasz.bu Re: metro w miastach < 1mln mieszkancow IP: 81.168.185.* 28.12.06, 22:57
                                    Tak. Wpisz to jeszcze ze trzy razy dla pewności podając jeszcze inne wartości
                                    dla poszczególnych miast. Że co niby chcesz udowodnić?
                                    • Gość: mk Re: metro w miastach < 1mln mieszkancow IP: *.toya.net.pl 31.12.06, 09:49
                                      jak narazie to udowodniles swoje ignoranctwo i glupote, bez odbioru.
                          • Gość: mk Dla metra w Krakowie nie ma alternatywy IP: *.toya.net.pl 28.12.06, 11:16
                            Dla metra w Krakowie nie ma alternatywy

                            Andrzej Jajszczyk*
                            2006-11-09, ostatnia aktualizacja 2006-11-09 22:19
                            Otwarcie Galerii Krakowskiej i związane z tym gigantyczne korki na ulicach
                            Pawiej i Westerplatte przypomniały nam ponownie, że problemy komunikacyjne
                            Krakowa pogłębiają się z każdym rokiem. Mylą się jednak ci, którzy sądzą, że
                            budowa kolejnych, nawet wielopoziomowych, węzłów poprawi sytuację

                            --------------------------------------

                            Doświadczenia krajów o największym ruchu samochodowym, a przede wszystkim
                            Stanów Zjednoczonych, wyraźnie wskazują, że każde zwiększenie przepustowości
                            dróg prowadzi jedynie do zwiększenia liczby pojazdów i ponownego wystąpienia
                            korków. Usuwanie wąskich gardeł, tak jak to zrobiono ostatnio na Alejach Trzech
                            Wieszczów, ułatwia nieco życie kierowców, ale nie rozwiązuje systemowo problemu.

                            Komputerowe sterowanie światłami, z którego wprowadzeniem w Krakowie wielu
                            wiąże duże nadzieje, tak naprawdę niewiele pomoże kierowcom. Może jedynie
                            usprawnić płynność ruchu szybkiego tramwaju, ale wyraźnym kosztem pozostałych
                            użytkowników dróg. Kosztujący 43 mln zł system będzie się głównie koncentrował
                            na utrudnianiu wjazdu pojazdów do obszaru wewnątrz drugiej obwodnicy. Trzeba
                            przyznać, że jest to pomysł racjonalny. Jako osoba zajmująca się od lat
                            zawodowo problemami ruchu telekomunikacyjnego (a ruch drogowy zachowuje się
                            bardzo podobnie), nie mam wątpliwości, że komputerowe systemy sterowania
                            światłami, nawet najbardziej inteligentne, nie są w stanie zwiększyć
                            przepustowości całej sieci dróg w warunkach jej przeciążenia. A z taką sytuacją
                            mamy do czynienia w centrum naszego miasta. Systemy komputerowe mogą jedynie
                            zwiększyć płynność ruchu w okresach, gdy jest on niewielki.

                            Duży ruch samochodów to nie tylko nasz cenny czas tracony w korkach. To także
                            zatrucie środowiska objawiające się licznymi chorobami i wpływające na stan
                            zabytków. To również parkujące wszędzie pojazdy, utrudniające życie pieszym.
                            Nie ulega wątpliwości, że jedynym długofalowym rozwiązaniem problemów centrum
                            Krakowa jest rozsądnie pomyślana komunikacja zbiorowa. Nie pomoże tu jednak
                            dwukrotne zwiększenie częstotliwości kursowania autobusów i tramwajów, co
                            cztery lata temu obiecywał zwycięski kandydat na prezydenta miasta. Tego się po
                            prostu nie da zrobić, bo przepustowość ulic jest zbyt mała. Rozwiązanie jest
                            tylko jedno: to podziemna kolej miejska, czyli metro.

                            Jak to robią inni

                            Temat metra nie jest w Krakowie nowy. Przymierzano się do niego już przed laty;
                            odpowiednie analizy powstały m.in. w AGH i Politechnice Krakowskiej. Po roku
                            1989 zwyciężyła koncepcja szybkiego tramwaju, tańsza i podobnie jak metro
                            funkcjonalna. Sugerowano też, jakoby metro miało zaszkodzić zabytkowej
                            substancji naszego miasta. Argumentowano przy tym, że metro jest opłacalne
                            jedynie w miastach dużo większych od Krakowa. Co to jednak znaczy opłacalne?
                            Czy możemy przeliczyć na pieniądze stracony w korkach czas każdego z nas,
                            frustrację przy szukaniu miejsca parkowania, choroby spowodowane spalinami,
                            hałas naziemnego szybkiego tramwaju? Najtańsze byłoby chodzenie piechotą...

                            Na budowę metra, jakkolwiek jest to inwestycja niełatwa, decydują się coraz
                            częściej ośrodki nawet znacznie mniejsze od Krakowa. Nie bez znaczenia jest
                            widoczny w ostatnich latach spadek cen prac podziemnych, wynikający z rosnącej
                            konkurencji wśród firm robót górniczych przestawiających się z budowy
                            tradycyjnych kopalń na budowę tuneli, w tym tuneli metra. Ważne są też postępy
                            technologii umożliwiające drążenie tuneli wielokrotnie szybciej, niż to się
                            dzieje przy budowie metra w Warszawie.

                            W tabeli zawarłem podstawowe dane dotyczące kolejek podziemnych zrealizowanych
                            w dwunastu miastach podobnych wielkością do Krakowa bądź nawet znacznie
                            mniejszych. Jakkolwiek w niektórych przypadkach podane systemy metra obsługują
                            większe aglomeracje niż miasta w granicach administracyjnych (tak jest na
                            przykład w Bilbao), można zauważyć, że często przedstawiane twierdzenie o
                            opłacalności metra wyłącznie w ośrodkach powyżej miliona mieszkańców jest już
                            nieaktualne. Tym bardziej że we wszystkich miastach podanych w tabeli uznano
                            budowę i działanie metra za wielki sukces, a w większości z nich buduje się
                            nowe linie lub rozbudowuje istniejące. Metro mają także inne niezbyt wielkie
                            miasta, niepodane w tabeli, jak Kopenhaga, Helsinki czy Genua. Coś w rodzaju
                            metra ma nawet, mniejszy od Krakowa, Krzywy Róg na Ukrainie.



                            Osiem lat temu, w czasie, gdy budowano tam pierwszą linię metra, mieszkałem
                            przez pół roku w Rennes. Byłem świadkiem żywych dyskusji, w których przeciwnicy
                            budowy nie przebierali w słowach, kwestionując sens tej inwestycji w tak małym
                            ośrodku. Nawet zwolennicy budowy byli pełni obaw co do celowości wydania
                            znaczących środków publicznych. Wróciłem do stolicy Bretanii w tym roku. Sukces
                            kolejki podziemnej przerósł najśmielsze oczekiwania. Metro przewozi codziennie
                            ponad 70 tysięcy pasażerów (na 210 tys. mieszkańców!), pokonując w 16 minut
                            całą, prawie dziesięciokilometrową, trasę z piętnastoma przystankami. W
                            godzinach szczytu pociągi kursują co trzy minuty. Czas ten ma zostać skrócony,
                            jeszcze w tym roku, do 90 sekund. Wyraźnie zmniejszyły się korki w zabytkowym
                            centrum miasta, pod którym przebiega trasa metra. Przy pełnym, tym razem,
                            poparciu mieszkańców miasta podjęto decyzję o budowie drugiej linii i
                            wydłużeniu obecnej.

                            Warto też zauważyć, że w wielu podanych w tabeli miastach, oprócz linii metra,
                            funkcjonują też inne systemy kolei miejskich, czy to w postaci szybkiego
                            tramwaju, czy też tradycyjnej, naziemnej kolei. Systemy te są na ogół
                            zintegrowane z liniami metra.

                            Linie metra to nie tylko użyteczny środek transportu, to także często wybitne
                            dzieła architektury, wzbogacające tkankę miejską i będące atrakcją dla
                            turystów. Na przykład w Walencji jedną ze stacji projektował słynny syn tego
                            miasta - Santiago Calatrava, a w Bilbao stacje w centrum są dziełem innej
                            architektonicznej sławy - Brytyjczyka Normana Fostera. Organicznie wyglądające
                            szklane osłony wejść do metra dobrze wpisują się w historyczną zabudowę.

                            Metro u nas

                            Nie ma już chyba wątpliwości, że wyraźna poprawa komunikacji w Krakowie nie
                            może dokonać się wyłącznie przez budowę dróg, przebudowę skrzyżowań i
                            modernizację taboru. Szybki tramwaj też pewnie będzie odgrywał rolę jedynie
                            wspomagającą. Powinniśmy skorzystać z okazji, jaką daje nam bezprecedensowy
                            napływ środków do kasy miejskiej wynikający z wielkiej liczby turystów, a także
                            z ogromnych funduszy unijnych. Taka koniunktura może się już nie powtórzyć.
                            Oczywiście metra nie da się zbudować z dnia na dzień. Głównym ograniczeniem nie
                            jest tu nawet szybkość drążenia tuneli i innych prac budowlanych, ale przede
                            wszystkim konieczność starannego przygotowania projektu i rozwiązania tysięcy
                            potencjalnych konfliktów z istniejącą infrastrukturą na trasie kolejki. Dlatego
                            też ważne jest szybkie podjęcie odpowiednich decyzji lokalizacyjnych, by
                            wszystkie nowe inwestycje powstające w okolicy metra mogły już ten fakt
                            uwzględnić. Pozwoli to znacznie obniżyć przyszłe koszty budowy tuneli, a także
                            przyspieszy ich realizację.

                            Jakkolwiek wiele tras metra, w miastach zawartych w tabeli, przebiega częściowo
                            na powierzchni, musimy pamiętać, że są to na ogół miasta o łagodniejszych niż
                            krakowskie zimach. Stąd umieszczenie naszej kolejki w całości pod ziemią dobrze
                            by pewnie wpłynęło na niezawodność jej działania.

                            Wyznaczenie tras metra to oczywiście zadanie dla specjalistów, poparte
                            dokładnymi badaniami obecnego i perspektywicznego ruchu pasażerów, a także
                            wynikające z dalekosiężnej wizji rozwoju miasta. Ale popuśćmy wodze fantazji...

                            Hipotetyczna linia metra powiązana z trasą szybkiego tramwaju

                            W mojej luźnej propozycji pierwszy przystanek to Huta. Dalej plac Centralny, a
                            później Dworzec Autobusowy
                          • Gość: mk podziemny tramwaj w Krakowie wizualizacje IP: *.toya.net.pl 28.12.06, 11:24
                            www.krakow.pl/gospodarka/inwestycje/img/03_1.jpg
                            www.krakow.pl/gospodarka/inwestycje/img/03_6.jpg
                            www.krakow.pl/gospodarka/inwestycje/img/03_5.jpg
                          • Gość: mk Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: *.toya.net.pl 28.12.06, 11:24
                            "Perspektywy rozwoju sieci linii metra i układu komunikacyjnego w Warszawie na
                            przykładzie doświadczeń z budowy metra w Madrycie - cz. I



                            Madryt może się poszczycić jedną z najlepiej rozwiniętych sieci metra w
                            Europie. Pod względem liczby linii lepiej wypada tylko metro w Paryżu, a pod
                            względem długości linii - metro w Londynie (408 km tuneli) i kolejka podziemna
                            w Moskwie (262,2 km tuneli).
                            Na razie trudno odnieść te dane do polskich realiów.
                            Początki budowy madryckiego metra sięgają 1919 roku; właśnie wtedy oddano do
                            użytku jego pierwszy odcinek. Elementy obudowy wykonanej z cegły zachowały się
                            do dziś (na odcinku Cuatro Caminos - Sol). W kolejnych latach sieć madryckiego
                            metra była sukcesywnie rozbudowywana.
                            W 1995 roku metro miało 112,5 km długości i 155 stacji. W latach 1995 - 1999r.
                            oddano do użytku 56 km nowych tuneli i 37 stacji. Całkowity koszt inwestycji
                            wyniósł około 1 mld 700 mln dolarów i jest to jak dotąd najniższy - w skali
                            europejskiej - koszt rozbudowy metra.
                            Hiszpania wciąż rozwija swoją infrastrukturę komunikacyjną. Obecnie Madryt
                            doświadcza największego w swej dotychczasowej historii rozwoju.
                            Powstają nowe linie metra, a istniejące są modernizowane. Hiszpanie inwestują
                            także w infrastrukturę drogową. Madryt przypomina wielki plac budowy. Taki
                            rozmach inwestycyjny jest możliwy dzięki sprawnemu wykorzystaniu funduszy
                            unijnych. Dzięki temu w ciągu ośmiu ostatnich lat sieć linii madryckiego metra
                            udało się dwukrotnie wydłużyć, a liczbę stacji zwiększyć o połowę.
                            Madryt ma już 12 linii metra; obecnie jest realizowany plan rozwoju na lata
                            2003 - 2007. Data zakończenia nie jest przypadkowa - od 2007 roku dotacje
                            unijne przeznaczone na rozwój infrastruktury w Hiszpanii będą znacznie niższe.
                            Zgodnie z planem przybędzie 90 km nowych tuneli, a cała sieć będzie miała aż
                            350 stacji. Jest to największy przyrost w ciągu całej historii madryckiego
                            metra.

                            Plan rozbudowy metra przewiduje realizację następujących projektów:
                            połączenie linii 10 z Metrem Południe (czas realizacji - 20 miesięcy, budżet
                            13,8 mln euro), w konsekwencji - obsługa 80 tys. nowych pasażerów);
                            wydłużenie linii 1 o kolejne 3,1 km i budowa 3 nowych stacji (czas realizacji -
                            24 miesiące, budżet 87,66 mln euro, w konsekwencji - obsługa 80 tys. nowych
                            pasażerów);
                            wydłużenie linii 2 o 1,6 km i budowa 1 nowej stacji (budżet - 57,4 mln euro, w
                            konsekwencji - obsługa 22,5 tys. nowych użytkowników);
                            wydłużenie linii nr 3 w dwóch fazach o 8,7 km i budowa 7 stacji (czas
                            realizacji I fazy - 29 miesięcy i drugiej - 22 miesiące, budżet: I faza 192 mln
                            euro i II - 94 mln euro);
                            wydłużenie linii 5 o 2,4 km i budowa dwóch nowych stacji (budżet - 107 mln
                            euro, w konsekwencji - obsługa 26 tys. nowych pasażerów);
                            budowa nowej stacji metra w ciągu linii 6 (czas realizacji - 21 miesięcy,
                            budżet - 39 mln euro);
                            budowa nowej stacji metra w ciągu linii 8 (czas realizacji - 21 miesięcy,
                            budżet: 31,3 mln euro);
                            połączenie linii 1 i 4 - długość odcinka: 5,3 km, obciążenie podróżnymi: 60
                            tys. osób;
                            budowa Metra Południe o długości 8,5 km, 8 stacji. Metro ma obsługiwać 120 tys.
                            podróżnych;
                            wydłużenie linii 11 o kolejne 3,1 km i budowa dwóch stacji (czas realizacji -
                            pierwszy etap 24 miesiące, budżet: etap pierwszy 76,2 mln euro, drugi - 36 mln
                            euro, obciążenie podróżnymi: 55 tys. osób);
                            budowa nowej stacji w ciągu linii 9 (budżet: 10 mln euro, zakończenie budowy -
                            początek 2006 roku);
                            budowa linii Metra Północnego o długości 16 km z 11 stacjami (budżet - ponad
                            700 mln euro);
                            budowa linii metra (5,6 km, 10 stacji) łączącej linię Metra Północ z pozostałą
                            siecią metra;
                            budowa linii Metro Wschód (budżet - 94 mln euro).



                            Do budowy nowych tuneli trakcyjnych metra Hiszpanie stosują mechaniczne tarcze
                            firmy Mitsubishi. Nadają się one głównie do budowy długich linii metra -
                            dłuższych niż 10 - 15 kilometrów (teren, z którego startują tarcze, musi być
                            specjalnie przygotowany; tarcze są duże). Tunele przebiegają na głębokości
                            około 30 m - co pozwala nie tylko na uniknięcie wszelkich kolizji, ale także na
                            ograniczenie uciążliwości budowy dla otoczenia. Pracująca tarcza pozwala
                            osiągnąć postęp robót rzędu 40 metrów na dobę; oznacza to, że w ciągu roku
                            można wybudować tunel o długości 15 km. Tarcza drąży tunel, w którym mieszczą
                            się dwa tory dla pociągów. Obudowa tunelu jest wykonywana z żelbetowych
                            tubingów, które przygotowywana są w zakładzie prefabrykacji i dostarczane na
                            miejsce wbudowania. Połączenia pomiędzy tubingami są uszczelniane, co
                            zabezpiecza tunel przed napływem wody gruntowej do jego wnętrza. Każdy kolejny
                            element obudowy jest wbudowywany przez specjalne urządzenie, które podąża tuż
                            za tarczą. Obudowa musi być zamontowana w stosunkowo krótkim czasie, stanowi
                            ona zabezpieczenie wyrobiska przed zawaleniem.
                            Tarcza "startuje" z wykonanego wcześniej korpusu stacji lub - jeżeli to
                            konieczne - z tzw. sztolni i zatrzymuje się na kolejnej stacji, gdzie jest
                            przygotowywana do drążenia kolejnego odcinka. Po wykonaniu całości tunelu
                            tarcza i pozostałe urządzenia są demontowane (demontażu dokonuje się
                            najczęściej w osłonie obudowy przyszłej stacji metra).

                            Kiedy tunel jest już gotowy, można przystąpić do montażu infrastruktury metra.
                            Wykonuje się elementy podtorza, montuje szyny, sieć trakcyjną i pozostałe
                            elementy, np. urządzenia sterowania ruchem. Stacje metra - w zależności od
                            warunków - są budowane bezpośrednio pod ziemią bądź z powierzchni terenu.



                            Stacje budowane bezpośrednio pod ziemią wykonywane są przez poszerzenie tunelu
                            (metodami górniczymi) na odcinku stacji. Tak zbudowaną stację można łatwo
                            rozpoznać, ponieważ jej strop jest półokrągły. Zejścia do stacji budowane są z
                            powierzchni terenu.
                            Szeroko stosowanym rozwiązaniem wykorzystywanym przy budowie stacji metra są
                            ściany szczelinowe. Taka technologia jest także wykorzystywana do budowy innych
                            elementów infrastruktury technicznej metra (wentylatornie, sztolnie do montażu
                            tarczy w fazie budowy tunelu). Ściany szczelinowe pozwalają na prowadzenie prac
                            budowlanych w głębokim wykopie w bezpośrednim sąsiedztwie już istniejących
                            obiektów. Odpowiednie rozparcie (kotwie iniekcyjne bądź stalowe rozpory)
                            zabezpiecza wykop przed zawaleniem. Podczas prac prowadzony jest stały nadzór
                            przemieszczeń gruntu, sąsiadujących obiektów i wykonanej ściany szczelinowej,
                            co pozwala ograniczyć do minimum ryzyko awarii budowlanej. W tym celu w ścianie
                            szczelinowej montuje się aparaturę pomiarową (tzw. inklinometry) oraz wyposaża
                            się przyległy teren w sieć reperów wysokościowych. Pomiary dokonywane przez
                            inklinometry odczytywane są w sposób ciągły bądź w określonych odstępach czasu.
                            Przy ścisłym przestrzeganiu reżimów technologicznych ściany szczelinowe są
                            bardzo bezpiecznym i ekonomicznym rozwiązaniem.

                            Aby porównać realia budowy metra oraz rozwoju sieci komunikacyjnej w Madrycie i
                            w Warszawie, należy przybliżyć historię i technologię rozwoju naszego metra.
                            Warto zauważyć, że historia warszawskiego metra jest również bardzo długa.
                            Pierwsze plany budowy podziemnej kolejki pojawiły się w 1925 roku. Właśnie
                            wtedy władze miasta podjęły uchwałę o opracowaniu projektu kolei podziemnej. W
                            1927 roku zatwierdzono szkicowy plan kierunków tras metra i rozpoczęto pierwsze
                            badania geologiczne. Prace nad planami sieci metra trwały do wybuchu wojny.
                            Wznowiono je w 1950 roku; rozpoczęła się budowa linii metra w kierunku wschód-
                            zachód. Taki wybór był podyktowany względami politycznymi poprzedniej epoki;
                            tunele metra miały być schronieniem dla pociągów wojskowych w czasie wojny z
                            zachodem. Jednak ze względu na bardzo trudne warunki geologiczne, a co za tym
                            idzie - ogromne nakłady finansowe, w 1957 roku prace definitywnie przerwano. Do
                            1974 roku prowadzono prace studialne.
                            Budowa na obecnie eksploatowanym odcinku rozpoczęła się w 1983 roku. W
                            pierwszym etapie metro by
                          • Gość: mk Metro w GOP-ie IP: *.toya.net.pl 28.12.06, 11:25
                            Metro po Śląsku

                            Piątek, 3 grudnia 2004r.

                            Już ponad 200 lat temu na Śląsku powstała podziemna sztolnia, która połączyła
                            Zabrze z Chorzowem. Włodzimierz Panasiuk, emerytowany geolog górniczy z Katowic
                            nie ma wątpliwości. – Jeśli już wtedy górnicy potrafili robić takie rzeczy, nie
                            będzie problemu z budową metra, które połączyłoby miasta aglomeracji śląskiej –
                            przekonuje pan Włodzimierz.

                            Włodzimierz Panasiuk twiedzi, że wydrążona przed laty sztolnia może być
                            inspiracją do budowy metra na Śląsku. Fot. karina trojok

                            Początki zabrzańskiej sztolni sięgają końca XVIII wieku. Prusy przygotowywały
                            się wtedy do starcia z armią Napoleona. By huta w Gliwicach mogła rozpocząć na
                            szeroką skalę produkcję armat i amunicji, brakowało jednak węgla.

                            Zabrzańskie kopalnie nie były w stanie zwiększyć wydobycia, ponieważ zalewała
                            je woda. Nie było również drogi, którą urobek mógłby trafiać do Gliwic. Wtedy
                            pojawił się pomysł, żeby pod Zabrzem wydrążyć sztolnię, która łączyłaby się z
                            istniejącym naziemnym kanałem prowadzącym do Gliwic. Podziemnym tunelem,
                            dochodzącym do złóż kopalni, miały płynąć łodzie z węglem. Jednocześnie
                            sztolnia odwadniała kopalnię.


                            Tunel do prezydenta

                            Istniejący do dzisiaj podziemny tunel ma 14,2 km długości. Kończy się w rejonie
                            nieistniejącej już kopalni „Prezydent” w Chorzowie – mówi Włodzimierz
                            Panasiuk. – Plany zakładały, że sztolnia będzie miała 32 km długości i dotrze
                            aż do uchodzącej do Przemszy sztolni Luiza. Nigdy jednak nie udało się ich
                            zrealizować – dodaje.

                            Według Włodzimierza Panasiuka, wydrążona przed laty sztolnia może być teraz
                            inspiracją do znacznie poważniejszego przedsięwzięcia inżynierskiego.

                            – Chodzi o budowę metra, które połączyłoby miasta aglomeracji śląskiej i
                            zasadniczo zmieniło warunki komunikacyjne regionu – podkreśla. – Aglomeracja
                            śląska już teraz często się zatyka. Na głównych ulicach, szczególnie w zimie,
                            powstają korki. Samochody potwornie smrodzą. W przyszłości zatory będą się
                            nasilały. Budowa metra pozwoli ich uniknąć – dodaje Włodzimierz Panasiuk.


                            Nic nie tąpnie

                            Katowicki geolog przyznaje, że metro mogłoby powstać najwcześniej za
                            kilkanaście lat. Już teraz jednak należałoby rozpocząć przygotowania do jego
                            budowy.

                            – Można już robić odwierty. Trzeba zacząć między innymi od analizy procesów
                            erozyjnych, zjawisk osuwiskowych, tektonicznych, lokalizacji dużych uskoków i
                            pustek, szczelin po eksploatacji górniczej – wylicza Włodzimierz Panasiuk. –
                            Położone płytko śląskie metro nie będzie powodować nawet słabych wstrząsów i
                            tąpnięć – przekonuje geolog.

                            Zdaniem pana Włodzimierza, metro trzeba zlokalizować z dala od najgłębszych z
                            czynnych kopalń, w których często dochodzi do wstrząsów. – Metro na pewno nie
                            będzie zagrożone wpływami metanu. Tąpania i gaz nie pojawiały się również w 14-
                            kilometrowej sztolni pod Zabrzem – podkreśla Włodzimierz Panasiuk.

                            Budowie metra na Śląsku mają sprzyjać warunki geologiczne. Chodzi m.in. o
                            warstwy piaskowców, które występują w Zabrzu, Chorzowie, Sosnowcu, Mysłowicach
                            i wielu innych miejscowościach regionu. – Warunki te są nieporównywalnie lepsze
                            od ciężkich warunków geologicznych w Warszawie, gdzie zresztą metro budują
                            górnicy ze Śląska – zaznacza Włodzimierz Panasiuk.

                            Jego zdaniem, istniejące kopalniane szyby mogłyby zostać wykorzystane do
                            wentylacji przyszłych tuneli metra i służyć jako droga ewakuacji. Z szybów
                            można też wykonać przekopy do miejsc, w których byłoby wiercone metro.


                            Wizja dwóch linii

                            Włodzimierz Panasiuk widziałby na Śląsku przynajmniej dwie linie metra.
                            Przebiegająca ze wschodu na zachód łączyłaby Gliwice i Dąbrowę Górniczą.
                            Przebiegałaby m.in. w rejonie Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku.

                            Linia z północy na południe prowadziłaby od Tarnowskich Gór do Mikołowa lub
                            Tychów. – To ułatwiłoby dotarcie do lotniska w Pyrzowicach. Możliwa jest też
                            budowa linii metra w kształcie elipsy – zastrzega geolog.

                            Budowa metra niosłaby ze sobą również inne korzyści. – Zatrudnienie przy jego
                            budowie znalazłoby tysiące górników tracących pracę w likwidowanych kopalniach.
                            Rodziny górnicze mogłyby prowadzić sklepy lub kafejki na podziemnych dworcach –
                            roztacza wizje Włodzimierz Panasiuk.

                            Skąd wziąć pieniądze na budowę metra? – Prywatni przedsiębiorcy zaraz się do
                            tego wezmą. Jestem przekonany, że metro na Śląsku powstanie – uśmiecha się
                            Włodzimierz Panasiuk.


                            Marzenie bardziej realne

                            Na razie panu Włodzimierzowi marzy się, by jeszcze przed rozpoczęciem budowy
                            metra, przywrócono światu zabrzańską sztolnię. – To najdłuższa sztolnia
                            górnicza w Europie. Zabrze miałoby atrakcję turystyczną podobną do Sztolni
                            Czarnego Pstrąga w Tarnowskich Górach. Byłoby szkoda, gdyby zupełnie o niej
                            zapomniano – zamyśla się pan Włodzimierz.

                            Ludzie i technologie

                            Jerzy Markowski, senator:

                            Na razie jesteśmy zachłyśnięci perspektywą Drogowej Trasy Średnicowej. Jeśli
                            jednak i ta droga z czasem się zatka, będziemy szukać komunikacyjnej
                            alternatywy. Myślę, że budowa metra na Śląsku jest realna już w perspektywie 10
                            lat.
                            Nie ma szans, by do budowy śląskiego metra wykorzystać istniejące obiekty
                            zamykanych kopalń. Metro wymaga przestrzegania nadzwyczajnych rygorów
                            bezpieczeństwa. Sztolnie nie są usytuowane tam, gdzie powinno przebiegać metro,
                            mają zbyt małe przekroje. Na szybach trzeba by dopiero montować wentylatory.

                            Na Śląsku mamy natomiast ludzi, którzy potrafią metro budować. Udowodnili to
                            już w Warszawie. Na miejscu mamy również dostępne technologie, które mogą być
                            wykorzystane przy budowie.


                            Geolog wizjoner

                            Włodzimierz Panasiuk urodził się w 1933 r. Ukończył
                            Wydział Geologiczno-Poszukiwawczy Akademii Górniczo-Hutniczej
                            w Krakowie. W Zabrzańskim Zjednoczeniu Przemysłu
                            Węglowego był kolejno starszym geologiem, głównym geologiem
                            i zastępcą kierownika Działu Mierniczo-Geologicznego. Koordynował wiercenia
                            związane z budową nowych kopalń w tym rejonie.

                            W Wyższym Urzędzie Górniczym był wicedyrektorem Departamentu Miernictwa i
                            Wiertnictwa. Jest ekspertem w zakresie zagrożeń wodnych i autorem 60 projektów
                            racjonalizatorskich i ekspertyz geologiczno-górniczych oraz współautorem kilku
                            publikacji naukowych. Niezbędne odwierty przeprowadzał m.in. na placu budowy
                            wieżowców Stalexportu i Centrozapu przy ul. Mickiewicza w Katowicach.
                            • Gość: J.S. Re: Metro w GOP-ie IP: 195.69.82.* 28.12.06, 11:49
                              3 grudnia 2004 - minely dwa lata, czy cokolwiek sie ruszylo, czy raczej
                              marzenia umarly skonfrontowane z rzeczywistoscia?
                          • Gość: mk Metro w Poznaniu IP: *.toya.net.pl 28.12.06, 11:29
                            zapowiada rewolucję (w komunikacji miejskiej)
                            boj 2006-11-09, ostatnia aktualizacja 2006-11-09 20:09
                            Naziemne metro w Poznaniu obiecują kandydaci Prawa i Sprawiedliwości do
                            samorządu
                            PiS stawia na ścisłą współpracę samorządu miejskiego i wojewódzkiego. Zdaniem
                            Jacka Tomczaka, kandydata PiS na prezydenta, oraz Zbigniewa Czerwińskiego,
                            kandydata na radnego w sejmiku, dla usprawnienia komunikacji miejskiej w
                            Poznaniu należy wykorzystać gęstą sieć torów kolejowych w Poznaniu. - Sieć
                            kolejowa pozwala stworzyć system komunikacyjny działający na zasadzie
                            naziemnego metra . Dojazd w kwadrans z Franowa i Plewisk do centrum miasta, czy
                            ze Strzeszyna Greckiego do centrum w 10 minut jest możliwy - twierdzą działacze
                            PiS.

                            Integracji komunikacji kolejowej z tramwajową i autobusową służyć miałyby
                            przystanki przesiadkowe. Politycy PiS chcą też utworzenia na terenie miasta
                            dodatkowych 12 przystanków kolejowych (m.in. na ulicy Grunwaldzkiej - na trasie
                            z Poznania na Nowy Tomyśl, w Garaszewie, Zielińcu, na Naramowickiej oraz
                            Strzeszynie Greckim, Niestachowskiej i Zawadach) oraz uruchomienia dalszych
                            dwóch, dzisiaj nieużywanych: na trasie pomiędzy dworcami Poznań Starołęka i
                            Swarzędz oraz na Franowie. Tomczak i Czerwiński uważają, że poprawie
                            komunikacji centrum Poznania z lotniskiem na Ławicy przysłużyć się może
                            doprowadzenie kolei na Ławicę. - Biorąc pod uwagę istniejącą infrastrukturę na
                            Woli, inwestycja ta jest możliwa do realizacji w szybkim terminie - twierdzą
                            Tomczak i Czerwiński.

                            Pomysł taki jako pierwsi zgłosili czytelnicy "Gazety" wiosną tego roku.
                            • Gość: J.S. Re: Metro w Poznaniu IP: 195.69.82.* 28.12.06, 11:43
                              Metro NAZIEMNE. Czyli de facto SKM. A mysmy caly czas mowili o metrze pod
                              ziemia i kosztach z tym zwiazanymi. W Lodzi raczej nie do zrealizowania ze
                              wzgledu na taki a nie inny ksztalt sieci.
                            • Gość: Tomasz.bu Re: Metro w Poznaniu IP: 81.168.185.* 28.12.06, 22:53
                              Czy z łaski swojej pokusiłeś sie o przeczytanie któregokolwiek z artykułów,
                              które tu wrzucasz? Co chcesz udowodnić? Że emerytowani nawiedzeni staruszkowie
                              po AGH mają ochotę drążyć tunele tu i ówdzie? Takie same artykuły stworzone
                              przez pismaków nie mających pojęcia o czym piszą publikowano i w Łodzi.
                              A co do tramwaju pod ziemią w Krakowie, to lepiej byś sie postarał dowiedzieć w
                              jakich okolicznościach ów twór powstał...
                • geograf Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża 27.12.06, 13:25
                  Gość portalu: mk napisał(a):

                  > sprawdzilem najczesciej kursuje "6" co 7-8 min w szczycie... sorry ale biorac
                  > poduwage ze masz sie jeszce przesiasc na inny srode transportu to dosc
                  > rzadko... jest dobre zeby sie poruszac tylko otoczeniu Piorkowskiej, bo wtedy
                  > masz jescze 2 inne tramwaje na tej trasie i mozesz wsiasc w "2" czy "3", ale > to problemu ludzi dojezdzajacych z dalszych odleglosci nie rozwiazuje.
                  > Kolejnym problemem jest gdy tramawaj nie dajboze zablokuje jedna z glownych
                  > magistral miejscich, np Kosciuszki czy Pilsudskiego...

                  2, 3, 6 i 11 mają identyczne częstotliwości. Chyba masz średnie pojęcie o łódzkiej komunikacjiu.
                  A co będzie jeśli nie daj Boże w jednym z tuneli paryskiego metra zepsuje się pociąg? Inne- w przeciwieństwie do łódzkich tramwajów- przeskakują?


                  > reasumujac jakos mnie to nie przekonala Twoja argumentacja, metro mozna
                  > bardziej niezaleznie dostosowywac do chwilowych potrzeb, jesli np jest mecz
                  > to puszczaja metro co 1min!!!

                  W czym problem puścić autobusy/tramwaje częściej z tej okazji? A, wiem, wandale;)

                  > Wiesz ja z Saint-Denis do domu w Maison-Alfort
                  > metrem dojade w 40min, a to jest odleglosc okolo 18km w linii prostej badz
                  > okolo 25km jadac przez centrum Paryza tak jak wlasnie jedzie metro! 40min z
                  > przesiadką!

                  W Londynie metro jeździ szybciej:P

                  > U nas przejzd tramwajem na takiej odleglosci zajmuje grubo ponad
                  > godzine i to bez przesiadki...

                  W wielu przypadkach jest to wina źle zaplanowanej komunikacji, a nie zła tkwiącego w łódzkich tramwajach.


                  > W Paryżu (...) Jest to najstarsze metro na
                  > świecie, jego linie liczą 221,6 km długości.

                  W Londynie jest najstarsze metro na świecie, dugość wszystkich linii to 408 kilometrów. Najstarsze metro na kontynecie jest w Budapeszcie, otworzono je w 1896 roku.
                  • Gość: mk Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: *.toya.net.pl 27.12.06, 13:36
                    geograf napisał:
                    > A co będzie jeśli nie daj Boże w jednym z tuneli paryskiego metra zepsuje się
                    p
                    > ociąg? Inne- w przeciwieństwie do łódzkich tramwajów- przeskakują?

                    Twoja totalna kompromitacja i brak znajomosci tematu o którym chcesz tak
                    zaciecie dyskutowac...

                    poczytaj o metrze w Paryzu...
                    • geograf Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża 27.12.06, 13:45
                      Rozwiń myśl.
                      • Gość: mk Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: *.toya.net.pl 27.12.06, 13:55
                        www.francopolo.pl/index.php?option=com_wrapper&Itemid=18

                        mysle ze to dokladnie tłumaczy. Kazda linia metra ma własne torowisko. metro
                        krzyzuje sie na roznych poziomach, czyli nie ma zwrotnic jak w przypadku
                        tramwaji. Gdy sie przesiadasz z jednego metra w drugie, nie wychodzisz na
                        powierzchnie tylko zmieniasz poziom, np jezdzisz ruchomymi schodami w gór czy w
                        dół. Na niektroch stacjach bardzo rozleglych, niektore ciagna sie nawet w
                        kilometrach sa takze schody ruchome do poruszania sie po podlozu!
                        • geograf Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża 27.12.06, 13:57
                          Aha, jak w każdym metrze. Naprawdę nie jesteś jedynym na tym forum, który jeździł prawdziwym metrem...
                          Ale co dzieje się z wagonami tej samej linii, bo o to mi chodziło?:>
                          • Gość: mk Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: *.toya.net.pl 27.12.06, 14:01
                            tracisz jedna linie a nie 4-5 jak w niektorych miejscach w Łodzi...a dodatkowo
                            wez pod uwage ze torowisko znajdujace sie pod ziemia gdzie panuje stala i
                            dodatnia temperatura jest mniej narazone na uszkodzenia niz torowisko łodzkich
                            tramwajow.
                        • Gość: mk Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: *.toya.net.pl 27.12.06, 13:58
                          aha linie pogrubione to RER, normalne to metro, a przerywane to trmawajowe T1-
                          T3, zobacz gdzie kursuja tramwaje w Paryzu <LOL> ani jeden nie jezie w kierunk
                          centrum, tylko po obwodzie aglomeracji... ipo wlasnie tam jest tramwaj , metra
                          tam nie potrzeba.
                          • Gość: mk Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: *.toya.net.pl 27.12.06, 14:18
                            miejsca w ktorych kursuja trawaje w Paryzu wygladaja tak:

                            img170.imageshack.us/img170/669/p9172066va8.jpg
                            img407.imageshack.us/img407/6401/p9172068iz4.jpg
                            czyli uspokojony ruch samochodowy lub jego zupelny brak, na dalekich
                            przedmiesciach mozna sobie na to pozwolic.

                            a tu jeszcze zdjecie torowiska z w otoczeniu budynkow :)
                            img110.imageshack.us/img110/3347/p9172004iz3.jpg
                            zdjecie wykonane z okna mojego mieszkania, odleglosc mniej niz 100m, odleglosc
                            torowiska od najblizszeg budynku okolo 2m <LOL>

                            i najlepszejest to ze wogole nie jest to uciazliwe dla mieszkancow, przy
                            otwartym oknie slychac tylko delikatny szum. Po tym wiadukcie jezdzi nawet TGV!

                            zdiecia własne.
                            • Gość: mk miasta posiadajace metro < od Łodzi IP: *.toya.net.pl 27.12.06, 14:24
                              Norymberga (500tyś.), Kopenhaga (600tyś.), Helsinki (560tyś.), Tuluza (430tyś),
                              Lille (230tyś.), New Castle (300tyś.), Genua (800tyś.), Katania (370tyś.),
                              Valencia (800tyś.), Bilbao (350tyś.) a u naszych wschodnich i o wiele
                              biedniejszych sąsiadów np. Krzywy Róg (730tyś.), Dniepropietrowsk (1,1mln.),
                              Kazań (1,1mln.).

                              Łodz z ca aglomercja wg wikipedi ma > 1.3mln mieszkancow
                              • Gość: Tomasz.bu Re: miasta posiadajace metro < od Łodzi IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.06, 17:39
                                Wikipedia ma to do siebie, że jako encyklopedia wolna nie pozostaje wolną od
                                bzdur, a Waszmość ciągle mylisz pojęcia. I tak dla wszystkich miast podajesz
                                liczbę mieszkańców w granicach administracyjnych, zaś dla Łodzi - de facto
                                niemal liczbę mieszkańców całego województwa. Łódź w granicach
                                administracyjnych ma zależnie od źródeł około 760-780 tys. mieszk. - tak więc z
                                taką liczbą powinna startować w porównaniach, albo też pozostałe miasta powinny
                                się doczekać liczby mieszkańców w aglomeracji - w miarę możliwości podobnie
                                zdefiniowanej. Błedy nieświadome?

                                No ale jedziemy dalej. Wschodni sąsiedzi, pragnę zwrócić uwagę mają skłonność
                                do nieracjonalnego wydawania pieniędzy, która i w naszym pięknym kraju
                                pozostaje wciąż powszechną, więc chyba nie należy się tym zbytnio kierować.
                                Dalej - ukształtowanie terenu. Różnego rodzaju "kiszki wzdłuż wybrzeża" i
                                miasta w górach są nieco bardziej predystynowane do obsługi koleją miejską.
                                Łódź co prawda lekko rozciągnięta N-S pozostaje jednak bardzo "równym plackiem"
                                o fatalnej geologii.
                                No i w końcu historia - w latach 60 i 70 świat zachłysnął się wszelaką
                                gigantomanią - budowano autostrady, metro, rozwijała się motoryzacja. Z czasem
                                jednak zaczęto obserwować jakie są skutki tego, co robiono i jakie są koszty
                                utrzymania tego wszystkiego. Różnego rodzaju mniejsze miasta budowały metro,
                                żeby być "nowoczesnymi" i niekoniecznie dobrze na tym wychodziły. Helsinki dużo
                                lepiej by się miały, gdyby zamiast zakopywać metro naziemną część trasy
                                połaczyły z systemem kolei. Metro w Katanii zdaje się jest kompletnie bezmyślne
                                i nieefektywne.
                                Pozwolę sobie także wspomnieć o Helsinkach. Otóż owo "metro" to jedna linia
                                rozgałęziona na końcu w znamienitej większości poprowadzona na powierzchni,
                                jedynie pod historycznym centrum (6 gęsto rozmieszczonych stacji) znajduje się
                                pod ziemią. Dzięki stabilnemu podłożu jest to metro, mimo nadwodnego położenia
                                miasta, bardzo płytkie.
                                Aglomeracja zaś pozostaje bardzo rozrzucona, budownictwo niskie, gęstość
                                zaludnienia względnia niewielka. Szkieletem komunikacji dla całej aglomeracji
                                jest konwencjonalna kolej, na której wisi obsługa satelitarnych miasteczek
                                opasanych plątaniną setek linii autobusowych (aglomeracja rozciąga sie tak w
                                promieniu 40 kilometrów od ścisłego centrum). W obsłudze Śródmieścia coraz
                                silniej zaznacza się tramwaj - zagęszcza się sieć tramwajową w centrum i powoli
                                myśli się o przedłużaniu sieci poza Śródmieście.
                                Mówiąc krótko - nie jest ważne co gdzie jest, ważne co można osiągnąć w danych
                                warunkach.
                • Gość: barnaba Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: *.lodz.msk.pl 27.12.06, 15:00
                  > Wszyscy uwazaja ze Paryz jest bardzo rozlegly ,a faktycznie Paryz
                  > administracyjnie ma:
                  > . powierzchnie 105,40 km²,
                  > . liczba ludności 2 144 700,
                  > . gęstość 24672 os./km²
                  >
                  > a Łodz:
                  > . powierzchnie 294.4 km² (3x wiecej niz Paryz!!!),
                  > . liczba ludności 767 tys,
                  > . gęstość 2601 os./km²
                  > 278 przystankow
                  > 19 linii
                  > 141km torowiska

                  Wiesz, to porównanie wnosi niewiele. Trzeba by porównać obszar tzw. zwartej
                  zabudowy. Podejrzewam, że w Paryżu odpowada on mniej więcej obszarowi miasta wg
                  granic administracyjnych, w Łodzi jest za to niewiele większy niż obszar
                  wewnątrz kolei obwodowej.
                  • Gość: Tomasz.bu Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.06, 17:56
                    > Wiesz, to porównanie wnosi niewiele. Trzeba by porównać obszar tzw. zwartej
                    > zabudowy. Podejrzewam, że w Paryżu odpowada on mniej więcej obszarowi miasta
                    wg
                    > granic administracyjnych, w Łodzi jest za to niewiele większy niż obszar
                    > wewnątrz kolei obwodowej.

                    Przede wszystkim wielkość aglomeracji. Paryż plasuje się tu gdzieś pomiędzy 2 i
                    4 miejscem w UE, Łódź między 40 a 50.

                    Ale już nawet z tego porównania wynika bardzo prosta rzecz - przy wielokrotnie
                    większej gęstości zaludnienia i do tego nieporównywalnym potencjale funkcji
                    potoki pasażerskie w Paryżu pozostają wielokrotnie większe. I wtedy jest i sens
                    i potrzeba budowy jakiejś formy kolei miejskiej. Łódź na razie pozostaje daleką
                    od maksymalnej przepustowości posiadanego systemu transportowego, tak więc
                    tworzenie kolei miejskiej (w dowolnej formie) oznaczałoby konieczność
                    zmniejszenia częstotliwości względem tramwaju - co dodatkowo podkopałoby i tak
                    wątłą przewagę czasową jaką moglibyśmy uzyskać.
                    Ale przede wszystkim, przede wszystkim pieniądze. Kolej miejską buduje się
                    wtedy, kiedy liczba pasażerów przerasta możliwości istniejących systemów, lub
                    też gdy dzięki znacząco szybszej podróży jest ona w stanie zebrać pasażerów z
                    pozostałych środków transportu (tak więc casus aglomeracji-gigantów,
                    aglomeracji silnie rozczłonkowanych-historycznie budowanych na bazie kolei, lub
                    też o specyficznym kształcie pochodzącym od ukształtowania terenu -
                    Trójmiasto). Łódź pozostaje jak najdalej od tych wzorców ze strukturą
                    wykształconą na bazie tramwaju, systemem o dużym potencjale, brakami funduszy i
                    problemami w rewitalizacji, w których transport naziemny zwykł odgrywać ważną
                    rolę.
                    • Gość: mk Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: *.toya.net.pl 27.12.06, 20:12
                      Tomasz.bu napisał(a):
                      > Przede wszystkim wielkość aglomeracji. Paryż plasuje się tu gdzieś
                      > pomiędzy 2 i 4 miejscem w UE, Łódź między 40 a 50.

                      raczej miedzy 1 a 2 w zaleznosci jak liczyc jest to 12-15mln mieszkancow.


                      Tomasz.bu napisał(a):
                      > Ale już nawet z tego porównania wynika bardzo prosta rzecz - przy
                      > wielokrotnie większej gęstości zaludnienia i do tego nieporównywalnym
                      > potencjale funkcji potoki pasażerskie w Paryżu pozostają wielokrotnie większe.

                      owszem, to nie podlega dyskusji, gestosc zaludnienia jest przeciez 10x wieksza,
                      ale Łódź ma 3x wieksza powierzchnie i b.duzo terenow zielonych czego w Paryzu
                      nie uswiadczysz. Odlicz chocby teren Łagiewnik i innych wiekszych obszarow
                      zielonych a okaze sie ze tam gdzie jest zwarta zabudowa gestosc zaludnienia
                      bedzie zblizona. Kazdemu z nas chodzi o to aby bylo szybko i wygodnie, a
                      jednoczesnie aby nie wozic powietrza. Tak duze osiedla jak Retkinia, Karolew,
                      Widzew Wsch, Olechów, Radogoszcz, Teofilow, Aleksandrów, Pabianice, Zgierz i
                      Konstantynow razem zapelnily by spokojnie metro. Jesli np metro wyjezdzaloby ze
                      Zgierza w kierunku Aleksandrowa potem przez Konstantynow, Retkinie do centrum
                      Łodzi a dalej Widzew Wsch, Olechow i Dabrowe tworzac tzw "S-ke" to i tak
                      wiekszosc pasazerow byla z takego polaczenia b. zadowolona. Przejazd ze Zgierza
                      czy Aleksandrowa do centrum Łodzi bylby znacznie krotszy niz tramwajem czy
                      autobusem, z Retkini na Dabrowe jechalbys 10-15min, podobnie ze Zgierza na
                      Retkinie, a do centrum Łodzi w 20min. To sa wymowne korzysci których szybki
                      tramwaj nie zapewni.

                      Ktos pisze ze w Łodzi nie ma potrzeby, a moim zdaniem taka potrzeba jest tak
                      jak skrzyzowanie autostrad A1 i A2 przyciaga do Łodzi inwestorów, jak linia
                      metra w Warszawie poprawia atrakcyjnosc terenów przez ktore przechodzi, taki
                      sam impuls dostanie Łódz. Jestesmy teraz na fali i powinnismy przynajmniec
                      opracowac plan lini metra tak jak to robia w pozostałym duzych miastach Polski.
                      • Gość: barnaba Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: *.lodz.msk.pl 27.12.06, 20:55
                        Zbudujmy lepiej kolejowy tunel średnicowy, a potem w oparciu o niego szybką
                        kolej aglomeracyjną.
                        Wyjdzie taniej przy podobnej efektywności. Niewielkim (stosunkowo) kosztem można
                        wprowadzić ruch z terenów oddalonych o 15-20 km w samo centrum. Do tego
                        wykorzystanie istniejącej infrastruktury znacznie obniży koszt - w zasadzie
                        jedyną inwestycją poza tunelem będzie urządzenie przystanków.

                        > ale Łódź ma 3x wieksza powierzchnie i b.duzo terenow zielonych czego w Paryzu
                        > nie uswiadczysz. Odlicz chocby teren Łagiewnik i innych wiekszych obszarow
                        > zielonych a okaze sie ze tam gdzie jest zwarta zabudowa gestosc zaludnienia
                        > bedzie zblizona.

                        Ale te tereny nie wymagają nawet tramwaju, o metrze nie mówiąc. Sama gęstość
                        zaludnienia to niewiele, warto zwrócić uwagę też na rozmiary obszaru o dużej
                        gęstości zaludnienia.

                        > Jesli np metro wyjezdzaloby ze
                        > Zgierza w kierunku Aleksandrowa potem przez Konstantynow, Retkinie do centrum
                        > Łodzi a dalej Widzew Wsch, Olechow i Dabrowe tworzac tzw "S-ke" to i tak
                        > wiekszosc pasazerow byla z takego polaczenia b. zadowolona.

                        Litości.
                        Ze Zgierza, przez Aleksandrów, Konstantynów, Retkinię, Centrum, Widzew, Olechów
                        na Dąbrowę? Wiesz, jaki to koszt? Wiesz, że nie licząc odcinka Retkinia-Widzew
                        (czyli trasy 10) będzie ta trasa biegła przez tereny rolnicze? Po co burakom i
                        pszenicy metro?

                        > Ktos pisze ze w Łodzi nie ma potrzeby, a moim zdaniem taka potrzeba jest tak
                        > jak skrzyzowanie autostrad A1 i A2 przyciaga do Łodzi inwestorów, jak linia
                        > metra w Warszawie poprawia atrakcyjnosc terenów przez ktore przechodzi, taki
                        > sam impuls dostanie Łódz.

                        SKM. Wystarczy.

                        > Jestesmy teraz na fali i powinnismy przynajmniec
                        > opracowac plan lini metra tak jak to robia w pozostałym duzych miastach
                        > Polski.

                        Ten plan już mamy. Opracowany w latach 70.
                      • Gość: Tomasz.bu Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.06, 22:01
                        Odlicz chocby teren Łagiewnik i innych wiekszych obszarow
                        > zielonych a okaze sie ze tam gdzie jest zwarta zabudowa gestosc zaludnienia
                        > bedzie zblizona.

                        Nie, nie będzie. Choćbyś nie wiem co odliczał i doliczał nie będziesz miał
                        takiej samej gęstości zaludnienia dla dziurawej czteropiętrowej mieszkaniówki i
                        takiej zabudowy jak w Paryżu. Choćbyś nie wiem co liczył - aglomeracja Paryża
                        pozostaje 12-15 razy większa niż Łodzi i choćbyś nie wiem, gdzie się patrzył -
                        funkcjonalnie Paryż pozostaje jednym z najważniejszych miast świata, a Łódź nie
                        może nawet wykształcić funkcjonalnego regionu, który by pokrywał się choćby z
                        województwem.

                        Jesli np metro wyjezdzaloby ze
                        >
                        > Zgierza w kierunku Aleksandrowa potem przez Konstantynow, Retkinie do centrum
                        > Łodzi a dalej Widzew Wsch, Olechow i Dabrowe tworzac tzw "S-ke" to

                        jechałoby się nim dłużej niż tramwajem. Co Ty myślisz, że jak coś jest metrem,
                        to porusza się z prędkością nadświetlną i prawa fizyki go nie obowiązują?

                        > Retkini na Dabrowe jechalbys 10-15 minut

                        Tak, pod warunkiem, że „Retkinię” oznaczałby dworzec kaliski, „Dąbrowę”
                        Śmigłego – Rydza, wagon poruszałby się w linii prostej i nie zatrzymywał
                        nigdzie po drodze. O dojściu do stacji, czasie zejścia do tunelu, wsiadania
                        itp. łaskawie nie wspomnę.
                        Wszelaką podróż trzeba liczyć od progu domu do drzwi instytucji do której się
                        zmierza. Co z tego, że metro przejedzie Ci szybciej dwa wirtualnie wybrane
                        punkty, skoro cały zysk zmarnujesz na dojście do stacji, przesiadki, zejście na
                        stację itp. itd. Właśnie z tego rachunku wziął się renesans tramwaju u progu
                        XXI wieku.

                        > Jestesmy teraz na fali

                        Chyba się za dużo Wyborczej naczytałeś...

                        > i powinnismy przynajmniec
                        > opracowac plan lini metra tak jak to robia w pozostałym duzych miastach
                        Polski.

                        Nie, powinniśmy doprowadzić system transportowy miasta do przyzwoitego poziomu,
                        bo jak na razie to niesie on zaniedbania od conajmniej lat 20-30, permanentne
                        niedofinansowanie i pełen przekrój błędów projektowych w skali od XIX po XXI
                        wiek. Wydaje się, że w tym zestawie nie bardzo widać choćby lukę z napisem –
                        „rezerwa na gigantomianiakalne inwestycje i ich późniejsze utrzymanie”.
                        BTW z chęcią przeczytam jakież to miasta poza Warszawą mają REALNE plany budowy
                        metra. Bo same plany to Łódź też ma...
                        • Gość: mk Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: *.toya.net.pl 28.12.06, 00:45
                          nie moge sie z Toba zgodzic, metro szybciej rusza, hamuje, osiaga wieksza
                          predkosc, ma rzadziej przystanki, nie jest bokowane rzez ruch samochodoy,
                          swiatla uliczne etc.twierzisz ze to nie mozliwe, ale jeszcze 2 lata temu
                          autobus 98 ktory ma tak samo gesto przystanki co "10" pokonywal podobna trase
                          znacznie szybciej niz tramwaj, wlasnie dlatego ze osiagal wieksza predkosc i
                          nie byl blokowany tak jak blokowany jest tramwaj przez samochody skecajace w
                          lewo... Gdy wezmiesz to wszystko pod uwage to wyjdzie ze czasprzejzdu metrem
                          moze byc 2x krotszy niz tramwajem na podobnej trasie.
                          • geograf Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża 28.12.06, 00:56
                            Gość portalu: mk napisał(a):

                            > ale jeszcze 2 lata temu
                            > autobus 98 ktory ma tak samo gesto przystanki co "10" pokonywal podobna trase
                            > znacznie szybciej niz tramwaj, wlasnie dlatego ze osiagal wieksza predkosc i
                            > nie byl blokowany tak jak blokowany jest tramwaj przez samochody skecajace w
                            > lewo...

                            Dlaczego (łódzkim) tramwajom uporczywie przypisujesz wady, które można bardzo łątwo zmienić? Dlaczego jesteś oporny na tłumaczenia, że mylisz źle prowadzoną polityki transportową ze swoimi wyobrazeniami nt. (paryskiego) metra?

                            > Gdy wezmiesz to wszystko pod uwage to wyjdzie ze czasprzejzdu metrem
                            > moze byc 2x krotszy niz tramwajem na podobnej trasie.

                            Owszem, z 2-, bądź 3-krotnie rzadszymi przystankami.
                            • Gość: mk Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: *.toya.net.pl 28.12.06, 10:49
                              >
                              > Dlaczego (łódzkim) tramwajom uporczywie przypisujesz wady, które można bardzo
                              ł
                              > ątwo zmienić?

                              tak kosztem innych uzytkownikow ruchu... zmienic, poprawi ale do metr bedzie
                              nadal daleko...
                              • Gość: J.S. Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: 195.69.82.* 28.12.06, 11:58
                                > tak kosztem innych uzytkownikow ruchu... zmienic,

                                Za to wciagniecie tramwaju pod ziemie odbywa sie kosztem wygody jego pasazerow.

                                > poprawi ale do metr bedzie nadal daleko...

                                Mala gra slow: Do metra jest daleko, bo jego stacje sa rzadko rozmieszczone
                          • Gość: Tomasz.bu Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: 81.168.185.* 28.12.06, 23:12
                            Gość portalu: mk napisał(a):

                            > nie moge sie z Toba zgodzic, metro szybciej rusza, hamuje

                            Śmiem twierdzić, że bredzisz. Pomijając już względy oczywiste (pojazdy o
                            mniejszej masie są z reguły bardziej dynamiczne), to i tak max. przyspieszenie
                            narzucają nie możliwości techniczne pojazdów a rozporządzenie ministerstwa,
                            które dba o to, by nie poprzewracali się pasażerowie.

                            > osiaga wieksza predkosc

                            Pytanie o ile?

                            > ma rzadziej przystanki,

                            To jest akurat wada, bo musisz do niego dalej dojść

                            > nie jest bokowane rzez ruch samochodoy,
                            > swiatla uliczne etc.

                            Podobnie jak tramwaj na wydzielonym torowisku ze wzbudzaną sygnalizacją

                            > twierzisz ze to nie mozliwe

                            Co?

                            > ale jeszcze 2 lata temu
                            > autobus 98 ktory ma tak samo gesto przystanki co "10"

                            Nie ma.

                            > pokonywal podobna trase
                            > znacznie szybciej niz tramwaj,

                            2-3 minuty różnicy, do tego w godzinach szczytu wirtualnej, bo dłużej stał w
                            korkach. Nie mówiąc już o tym, że mimo owej przewagi o godzinie 7.40
                            wyjeżdżając spod kaliskiego do centrum potrafiły być w nim miejsca siedzące,
                            podczas gdy z 10 ludzie wysiadali lufcikami. Zabawne - kolejny przypadek...

                            > wlasnie dlatego ze osiagal wieksza predkosc

                            Jeśli nawet to tylko tam, gdzie torowisko jest w stanie rozkładu. To tak jak by
                            udowadniać, że rower jest szybszy od samochodu porównując rowerzystę
                            zjeżdżającego z górki po asfalcie i limuzynę na gruntowej, górskiej drodze.

                            > nie byl blokowany tak jak blokowany jest tramwaj przez samochody skecajace w
                            > lewo...

                            Tak. Tramwaj jest do niczego, bo co typowe dla tego środka transportu blokują
                            go samochody skręcające w lewo.

                            > Gdy wezmiesz to wszystko pod uwage to wyjdzie ze czasprzejzdu metrem
                            > moze byc 2x krotszy niz tramwajem na podobnej trasie.

                            Jeśli trasa będzie prowadzić z Madrytu do Sztokholmu, to kto wie czy i nie
                            pięciokrotnie krótszy. Mówimy tu jednak o Łodzi, gdzie wszędzie jest odrobinę
                            bliżej...
                            • Gość: mk Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: *.toya.net.pl 31.12.06, 10:00
                              daleko nie szukajac, waszawski metro, zaden cud techniki, na zachodzie maja uzo
                              lepsze:

                              długość linii: 17 km
                              liczba stacji: 16
                              częstotliwość kursowania: 3-4 min w godzinach szczytu
                              prędkość komunikacyjna: 36 km/h
                              prędkość maksymalna: 90 km/h
                              czas przejazdu odcinka metra: 28 min


                              17min to jest odleglosc jak z krancowki na Retkini do Andrzejowa, obecnie
                              naszym boskim MPK taka odlglosc pokonuje sie w nawet 70min, 50-60min poza
                              szczytem...

                              Ale ktos nadal twierdzi ze metro nie bedzie szybsze... taki czas przejazdu
                              oznacza ze z Andrzjowa do Piotrkowskiej dojedziemy w okolo 15-16min!


                              ktos sugeruje ze sie wydluza przysaki w centrum i wiecej czasu poswiecimy na
                              doscie do przystanku. Jest to bzdurny argument, chyba ze ktos przejedza
                              tramwajem tylko kilka przystankow, to wtedy moze wogole lepiej spacerkiem <LOL>

                              Jako ze znaczna ilosc ludzi zamieszkuje duze osiedla gdzie odlegloci miedzy
                              przystankami sa znacznie wieksze niz w centrum, jako ze do pracy czy szkoly
                              jada kilkanascie przystankow, szybkim metrem, czy podziemnym tramwajem
                              zaoszczedza kilkanascie minut, a na dojscie w centrum do "miesca gdzie bylby
                              nastepny przystanek tramwajowy" straca góra 2min... faktycznie straszne.
                              PRzystanki w centrum sa tak geste, ze uwzgledniajac jeszcze sygnalizacje
                              swietlna tramwaj pousza sie w zółwim tempie.
                              • Gość: mk Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: *.toya.net.pl 31.12.06, 10:44
                                natomiast w Paryzu stacje rozstawione sa znacznie gesciej, podobnie jak
                                przytankw łódzkich tramwajach:

                                Nazwa linii Il. stacji Dł Śr. odl. między stacjami
                                ==================================================================
                                Linia 1 25 16.6 km 692 m
                                Linia 2 25 12.3 km 513 m
                                Linia 3 25 11.7 km 488 m
                                Linia 3bis 4 1.3 km 433 m
                                Linia 4 26 10.6 km 424 m
                                Linia 5 22 14.6 km 695 m
                                Linia 6 28 13.6 km 504 m
                                Linia 7 38 22.4 km 605 m
                                Linia 7bis 8 3.1 km 443 m
                                Linia 8 37 22.1 km 614 m
                                Linia 9 37 19.6 km 544 m
                                Linia 10 23 11.7 km 532 m
                                Linia 11 13 6.3 km 525 m
                                Linia 12 28 13.9 km 515 m
                                Linia 13 30 22.5 km 776 m
                                Linia 14 8 7.9 km 1,129 m
                              • Gość: barnaba Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.06, 15:57
                                > 17min to jest odleglosc jak z krancowki na Retkini do Andrzejowa, obecnie
                                > naszym boskim MPK taka odlglosc pokonuje sie w nawet 70min, 50-60min poza
                                > szczytem...

                                Andrzejów na razie nie potrzebuje nawet tramwaju, nie wspominając o metrze.

                                Poza tym- do której stacji liczyłeś czas przejazdu? Do Huty czy pl. Wilsona?
                                • Gość: geograf Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: *.lodz.dialog.net.pl 31.12.06, 18:34
                                  17 minut z hakiem jedzie się z Kabat do Politechniki.

                                  www.ztm.waw.pl/metro.php
                                  • Gość: barnaba Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.06, 21:36
                                    Z kontekstu wynika, ze przedpiszcy chodzi o 17 km, a nie 17 min- przynajmniej
                                    ja tak to zrozumiałem.
                                    • Gość: mk Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: *.toya.net.pl 01.01.07, 10:01
                                      oczywiscie ze chodzilo mi o 17km
                            • Gość: mk Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: *.toya.net.pl 31.12.06, 10:09
                              Tomasz.bu napisał(a):

                              > > ale jeszcze 2 lata temu
                              > > autobus 98 ktory ma tak samo gesto przystanki co "10"
                              >
                              > Nie ma.
                              >
                              > > pokonywal podobna trase
                              > > znacznie szybciej niz tramwaj,
                              >
                              > 2-3 minuty różnicy, do tego w godzinach szczytu wirtualnej, bo dłużej stał w
                              > korkach. Nie mówiąc już o tym, że mimo owej przewagi o godzinie 7.40
                              > wyjeżdżając spod kaliskiego do centrum potrafiły być w nim miejsca siedzące,
                              > podczas gdy z 10 ludzie wysiadali lufcikami. Zabawne - kolejny przypadek...


                              zabawne jest to co piszczesz, szczegolnie ze nie bierzesz uwagi ze 98 nie
                              jedzie przez srodek osiedla jak tramwaje na retkini :))

                              Zabawne jest tez to ze opisujesz sytuaje jaka miala miejsce kilka lat temua a
                              nie stan obecny :)))

                              piszesz ze nie sa tak samo gesto przystanki... hmm to tak jest roznica na
                              odcinku kilinskiego - rydza. mimo to jednak autobus tm gdzie trasy sie
                              pokrywaly byl znacznie szybszy i nie o 2-3 mi bo to byloby nieodczuwalne ale
                              5min, i jezeli ktos sie jeszcze dzies dalej przesiada to mialo to duze
                              znaczenie.

                              Przewaga tramwaju nad autobusem uwidocznila sie dopiero teraz gdy sa ogromne
                              korki na ulicach w centrum, jednak poza nim autobus nadal jest znacznie
                              szybszy. Miasto gdyby tylko chcilomogloby yznaczyc osobny pas dla autbusow w
                              centrum np na Mickiewicza/Pilsudskiego czy Al. Wlokniarzy i wtdy ponownie
                              autobus bedzie górą.
      • Gość: Anonimus Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.06, 09:43
        To zobacz jeszcze ile kosztował ten tramwaj w Paryżu!
        • geograf Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża 26.12.06, 11:59
          Ile kosztuje (-owałaby) budowa jednej linii metra u nich?
          Ech...
          • Gość: mk Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: *.toya.net.pl 27.12.06, 13:48
            tramwaj w Paryzu to bardziej atakcja niz realna potrzeba, bylem, widzialem,
            jechalem i wiem.

            • Gość: J.S. Re: Po niemal 70 latach tramwaj wraca do Paryża IP: *.pai.net.pl 27.12.06, 23:51
              No patrzcie, zbudowali w Paryzu tramwaj dla MKM-ow :>
    • Gość: Aleksej Do MK IP: *.lodz.dialog.net.pl 28.12.06, 11:28
      Podaj mi definicje matra i tramwaju a podyskutujemy :)

      Aleksej
      • Gość: mk Re: Do MK IP: *.toya.net.pl 28.12.06, 11:30
        nie o definicje rzecz sie rozchodzi, dla mnie moze jezdzic nawet tramwaj byleby
        pod zemia w centum miasta, ewentualnie nad jezdnia jak w wielu miejscach w
        Paryzu np kolo Bercy
        • Gość: J.S. Re: Do MK IP: 195.69.82.* 28.12.06, 11:55
          > byleby pod zemia w centum miasta

          Za wszelka cene pod ziemia, nie rozumiem - po co?
          • geograf Re: Do MK 28.12.06, 12:00
            gigantomania?
          • Gość: mk Re: Do MK IP: *.toya.net.pl 28.12.06, 12:03
            bo czas to pieniadz, dlatego trzeba go oszczedzac.
            • Gość: J.S. Re: Do MK IP: 195.69.82.* 28.12.06, 12:11
              Gość portalu: mk napisał(a):

              > bo czas to pieniadz, dlatego trzeba go oszczedzac.

              Wlasnie, dlatego ja, jako potencjalny pasazer tramwaju nie mam zamiaru tracic
              go na dojscie do stacji plus wejscie i zejscie po schodach.
              • Gość: mk Re: Do MK IP: *.toya.net.pl 28.12.06, 18:13
                obecnie tracisz go nie mniej. bo albo musisz czekac na swiatla dla pieszych daj
                tylko ze jedne, a czesto chcesz zejsc dwie jezdnie, albo na tramwaj trzeba sie
                dostac przejsciem podziemny, schodzisz na dol po to aby wrocic na góre... i co ?
        • Gość: Aleksej Re: Do MK IP: *.lodz.dialog.net.pl 28.12.06, 12:07
          OK, to gdzie chcesz wybudowac ten tunel, jakie odcinki maja isc pod ziemia,
          jakie nad ziemia a jakie po ziemi? I co chcesz uzyskac dzieki budowie tego
          tunelu?

          Aleksej
        • Gość: barnaba Re: Do MK IP: *.lodz.msk.pl 28.12.06, 16:25
          Tramwaj pod ziemią twórczo łączy wady tramwaju i metra:
          - duży koszt
          - duże rozrzedzenie przystanków
          - zwiększony czas dojścia do przystanku
          - podobna jak zwykłego tramwaju podatność na zakłócenia
          - komplikacja przesiadek
          Taka hybryda jest najgorszym możliwym rozwiązaniem.
          • Gość: mk Re: Do MK IP: *.toya.net.pl 28.12.06, 18:17
            ale ma ta zalete ze taki tramwaj gdy wyjedzie z tunelu moze jechac zwyklym
            toowiskiem, zatem prace zwiazane z budowa ograniczlby sie tylko do centrum
            miasta, tunel pod Mickiewicza, Al.Kosciuszki (badz Piotrkowska) i ewentualnie
            Kilinskiego i Pomorska i kawałek Legionów.
            • Gość: barnaba Re: Do MK IP: *.lodz.msk.pl 28.12.06, 20:54
              > ale ma ta zalete ze taki tramwaj gdy wyjedzie z tunelu moze jechac zwyklym
              > torowiskiem

              To jest i wada i zaleta. Oznacza ona, że poza tunelem tramwaj jest tak samo
              wrażliwy na zatrzymanie ruchu (kolizje, zaspy, skręcające samochody) co zawsze.
              Co gorsza- każde takie zatrzymenie na peryferiach komplkikuje ruch w tunelu, w
              którym ruch odbywa się na podobnych zasadach, co na liniach kolejowych- nie ma
              możliwości "jazdy na widoczność".
              Co gorsza, koszt 1km tunelu tramwajowego jest najprawdopodobniej wyższy nż
              tunelu metra- skład tramwajowy jest wyższy niż pociąg metra.

              > zatem prace zwiazane z budowa ograniczlby sie tylko do centrum
              > miasta, tunel pod Mickiewicza, Al.Kosciuszki (badz Piotrkowska) i ewentualnie
              > Kilinskiego i Pomorska i kawałek Legionów.

              Pomijając wszystko inne- nie stać Łodzi na budowę takiej sieci i utrzymanie jej
              w dobrym stanie. Koszt przeniesienia sporej części ruchu tramwajowego pod ziemię
              byłby ogromny, a sama inwestycja trwałaby 10-15 lat, skutecznie dezorganizując
              system tramwajowy w mieście- mimo bezmyślnych likwidacji i niedoinwestowania-
              wciąż jeden z najlepszych w Polsce.
            • geograf Re: Do MK 28.12.06, 21:34
              Tyle tuneli?
              Wow.
              Pamiętaj, że pod ziemią nikt nie wybuduje tyle samo przystanków, ile jest teraz na powierzchni. "Zarobiony" czas na jeździe część ludzi straci na dojściu ze stacji do miejsca przeznaczenia, więc będzie to operowanie pozorami...

              To jest tak samo jak z twoją wizją metra ze Zgierza przez Retkinię do Centrum Łodzi. Ktoś, kto ze Zgierza będzie chciał dojechać do skrzyżowania Kościuszki/Zielona i tak będzie musiał się przesiąść/dojść, więc zyska niewiele (za to pozwiedza spory kawał aglomeracji)...
      • Gość: mk metro na powierzchni IP: *.toya.net.pl 28.12.06, 11:47
        www.amtuir.org/04_htu_metro_paris/cmp_1984_20xx/images/1993_05_23_cmp_barbes_2_ta.jpg

        www.amtuir.org/04_htu_metro_paris/cmp_1984_20xx/images/2003_07_11_cmp_barbes_2_ta.jpg

        www.amtuir.org/04_htu_metro_paris/cmp_1984_20xx/images/1997_04_13_cmp_grenelle_6_viaduc_ta.jpg



        • geograf Re: metro na powierzchni 28.12.06, 12:01
          W Londynie też większość linii wyjeżdza na powierzchnię na przedmieściach.
          I?
          • Gość: mk Re: metro na powierzchni IP: *.toya.net.pl 28.12.06, 12:05
            a czy to zle ?

            w Paryzu tez tak miejscami jest i nikt nie narzeka.

            Chodzi o to aby w centrum mtro nie kolidowało z innymi srodkami transportu.
            • geograf Re: metro na powierzchni 28.12.06, 12:29
              Gość portalu: mk napisał(a):

              > Chodzi o to aby w centrum mtro nie kolidowało z innymi srodkami transportu.

              Dlaczego (w tym i poprzednich postach) uwazasz, że to tramwaj koliduje z samochodami, a nie na odwrót?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka