Dodaj do ulubionych

Widzew szuka piłkarzy za granicą

IP: *.toya.net.pl 29.12.06, 10:41
obronca z 2 ligi wegierskiej...jeszcze pomocnik z 3 ligi mongolskiej i
napastnik z 2 ligi surinamskiej i ida na mistrza!ale jakis stary ten wegier-
czyzby zmieniali polityke transferowa i juz nie kupuja mlodych i
nieumiejacych grac w pilke a starszych i potrafiacych prosto kopnac?
Obserwuj wątek
    • Gość: S.N.W. Na bazar won!!! ;D IP: *.toya.net.pl 29.12.06, 11:23
      • Gość: gigi Re: Na bazar won S.N.W IP: *.toya.net.pl 29.12.06, 11:43
        S.N.W do obory trzody pilnowac bo ci ukradna tak jak 1910 i bedziesz sie zalil
        jak on na forum.
        • Gość: Jarek Re: Na bazar won S.N.W IP: *.sie.vectranet.pl 31.12.06, 10:36
          Ale jestes zabawny. Ha ha ha
    • Gość: from Praga Pd Re: Widzew szuka piłkarzy za granicą IP: 80.48.178.* 29.12.06, 13:43
      Jakby kto nie wiedzial to Ferencvaros jest czołowym węgierskim klubem i
      bynajmniej nie gra w 2 lidze a nawet niedawno grał nawet w fazie grupowej
      pucharu uefa co do tej pory z polskich druzyn udało się tylko Amice i Wisle z
      wiadomym skutkiem. Tak więc czołowy piłkarz tej drużyny nie może być wcale zły.
      Widzew ponad wszystko
      • Gość: mih Re: Widzew szuka piłkarzy za granicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 21:18
        A co za problem grac w pucharze UEFA i jednoczesnie spasc w tym samym sezonie do
        2 ligi? Sprawdz sobie tabele wegierskiej ekstraklasy i znajdz mi tam klub
        Ferencvaros...
    • Gość: Maniek Re: Widzew szuka piłkarzy za granicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 15:21
      Ja nie wiem. Czy tacy ćwierć inteligenci to sami sie rodza czy was po prostu
      sieja?? Ja nie wiem jacy pilkarze grają w twoim ulubionym klubie ale tak od razu
      nie musisz sie chwalic, ze sa oni az tak mocni. Co do Widzewa to nie wiem czy
      zauwazyles, ale jak na razie to gra w nim wielu kandydatów do reprezentacji
      Polski! Z Brakiem Poważania Maniek
    • Gość: mm Re: Widzew szuka piłkarzy za granicą IP: *.toya.net.pl 29.12.06, 15:53
      którzy i tak dołożyli wam w derbach :) Martwcie się o siebie i swój bazar.
    • markus.kembi Re: Widzew szuka piłkarzy za granicą 29.12.06, 16:25
      Ledwo zdążyli się pozbyć Zecevicia i Uwakwe i już w ich miejsce trzeba
      sprowadzić kolejnych, im podobnych patałachów, i to jeszcze niemłodych. Z taką
      polityką kadrową utrzymanie w Orange Ekstraklasie może być trudne. Pamiętam ile
      w Widzewie "grało" miernot z Nigerii, Kamerunu, Brazylii, Argentyny, Litwy i
      byłej Jugosławii - pożytek z nich był żaden, ale jakieś pieniądze na nich wydali
      - a przecież lepiej w miejsce 4 takich grajków wciskanych przez natrętnego
      menedżera zatrudnić jednego zawodnika z prawdziwego zdarzenia.
      • Gość: Młody Re: Widzew szuka piłkarzy za granicą IP: 83.16.165.* 29.12.06, 19:44
        Ale z drugiej strony moze trafic sie ktoś pokroju Poskusa...albo Michalczuka;-
        )...choc faktycznie transfery jak do tej pory nie powalaja...
        • markus.kembi Re: Widzew szuka piłkarzy za granicą 30.12.06, 09:22
          No akurat wyjątek jeden, czyli Poškus był. A Michalczuka nie liczę, bo przyszedł
          do Widzewa dawno temu, tam samo zresztą jak (ktoś jeszcze pamięta?)
          Diemianienko, czyli zanim zaczęło się masowe sprowadzanie do Polski tanich
          piłkarzyków z całego świata. Poza tym Michalczuk przeszedł do Widzewa jako król
          strzelców II ligi polskiej, a nie jako jakiś tam piłkarzyk, który podobno w
          jakiejś tam lidze, której poziom mało kto w Polsce zna, zagrał kilka dobrych
          meczów, był w Polsce na testach, zagrał w trzech sparingach po 45 minut i się
          nie skompromitował (czyli tak jak większość cudzoziemców do Widzewa
          sprowadzanych). W Widzewie zdarzali się obcokrajowcy, który grali dobrze, ale
          oprócz Poškusa byli to gracze sprawdzeni w Polsce - Maxwell Kalu, Tolek Ekwueme
          (bo jego brat już nie), Giuliano ten z Legii, Batata, a inni zawsze zawodzili.
          Największą kompromitacją było sprowadzenie do Widzewa (przez trenera Wdowczyka,
          jesienią 2002 roku) Argentyńczyków, spośród których jeden miał być drugim
          Maradoną, okazało się, że coś z Maradony ma - ale niestety tylko brzuch. Z dwóch
          Wdowczyk zrezygnował jeszcze przed sezonem, dwaj pozostali zostali, ale okazali
          się tak marnymi zawodnikami, że nawet trzecioligowe polskie kluby nie chciały
          ich wypożyczyć i trzeba było rozwiązać z nimi wcale nie takie niskie kontrakty.
          Teraz grubas gra w IV lidze niemieckiej, a ten drugi w III lidze Argentyńskiej -
          i tam ich miejsce.
      • Gość: sea Re: Widzew szuka piłkarzy za granicą IP: *.toya.net.pl 30.12.06, 23:13
        markus a pamietasz takiego "grajka z zagranicy" co sie nazywal Curtian??? nie
        bylo tu od jego czasu takiego playmakera!
        • markus.kembi Re: Widzew szuka piłkarzy za granicą 31.12.06, 10:53
          Curtiana pamiętam, ale zasłynął głównie z agresywnego zachowania. Uderzył
          łokciem w twarz zawodnika KSZO, został wyrzucony z boiska i zawieszony na 3
          mecze. Zaraz po odpauzowaniu kary, w meczu o ile dobrze pamiętam z Rakowem,
          kopnął przeciwnika w półdupek i po raz kolejny wyleciał z boiska. Paradoksalnie
          o piłkę tak agresywnie nie walczył, był raczej taki delikatny, miękki.
          Oczywiście rozgrywającym był w miarę dobrym, bo był dobrze wyszkolony
          technicznie, kreatywny, ale to nie to samo co Rysiu Czerwiec, raczej bym go
          porównał do Macieja Terleckiego z czasów gdy nie miał nadwagi, bo to właśnie
          Terlecki zastąpił Curtiana gdy ten odszedł i styl gry się nie zmienił. A o
          Curtianie mówiło się, że to dobry zawodnik, ale w Widzewie pokazał tylko 50%
          swoich możliwości. No to i tak więcej pokazał, niż supersnajper z Serbii,
          Andjelković.

          Ale owszem, muszę przyznać był w Widzewie jeden cudzoziemiec, który faktycznie
          grał dobrze, starał się, walczył - był to kolega Andjelkovicia, Darci Monteiro,
          i to Brazylijczyk (a niektórzy mówią, że Brazylijczycy to lenie), a nawet były
          reprezentant Brazylii (2 mecze i 2 gole, oba przeciwko Polsce) - tyle że akurat
          ten zawodnik się "odmłodził", posługiwał się fałszywym pasztportem, w którym
          miał wpisaną datę urodzenia 1975, a tymczasem okazało się, że jest aż o 7 lat
          starszy. Na szczęście sprawa wydała się dopiero po powrocie tego piłkarza do
          Brazylii, wcześniej zdołał się jeszcze na "młodszy" paszport zaangażować do ligi
          greckiej. Także co cudzoziemiec to jakiś niezły artysta, niekoniecznie w takim
          znaczeniu, że wirtuoz piłki. Oczywiście nie mówię, że powinno się stawiać
          wyłącznie na Polaków, ale zawodników z zagranicy nie powinno się oceniać po
          jednym sparingu, najlepiej żeby był to ktoś sprawdzony. Oczywiście Olisadebe
          nikt w Polsce nie znał, ale jego akurat sprowadził z Afryki pan Szuster, który
          miał wtedy całą rozległą siatkę obserwatorów, ale i oni znaleźli tylko kilku
          wartościowych graczy, a większość nadawała się w sam raz na polską II i III ligę.
    • Gość: Jarek Re: Widzew szuka piłkarzy za granicą IP: *.sie.vectranet.pl 31.12.06, 10:34
      Moze sie zajmiesz swoim smiesznym klubem z bazaru co? Juz nie masz gdzie pisac
      matole?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka