Dodaj do ulubionych

Mam nowego przyjaciela!

15.04.03, 10:15
Od soboty. Tak, zaprzyjaźniliśmy się w sobotę, choć znam się z nim niemal od
urodzenia. Sam dobrze nie pamiętam, w koncu kto pamięta swoje narodziny? No
właśnie, znamy się ponad ćwierć wieku, a dopiero w ostatnią sobotę zostaliśmy
przyjaciółmi. Powiem więcej, kiedyś go nie lubiłem, nawet bardzo. Do soboty.

A teraz jesteśmy prawdziwymi druhami. On będzie przy mnie zawsze, kiedy
będzie mi źle, zawsze wtedy stanie u mego boku lub wezgłowia - mój prawdziwy
przyjaciel, którego poznaje się w biedzie. Potem, kiedy mi się poprawi, on
opuści mnie na czas jakiś, by znów wrócić do mnie wkrótce lub trochę później.

Na razie on jest jeszcze mały i niezbyt silny, dlatego nie zawsze jest przy
mnie, ale kiedy ja będę się starzał, on będize rósł, mężniał i kiedy ja będę
już niedołężnym grzybem, on w pełni sił i rozkwitu nie opuści mnie już na
krok, zawsze będę mógł na niego liczyć.

Mój nowy przyjaciel - ból.
Obserwuj wątek
    • eyemakk ej to jest mój przyjaciel 15.04.03, 21:33
      zastanawiam się, czy on jest prawdziwym przyjacielem?
      kiedyś jak miałem iść do wojska zadali mi psychotesty a na koniec wojskowy
      psycholog zapytał mnie czy mam przyjaciela. powiedziem, że kilku na co on, ze
      mozna mieć najwyżej dwóch.

      jeśli tak, to oznacza ze ja i aard wyczerpujemy przyjaźnie pana Bóla.


      on był ze mna od zawsze, odkąd skończylem 4 lata. pierwsze kłótnie rodziców.
      stres związany z podstawówką gdzie na tle tych wieśniaków bylem wybijającym sie
      ponad przecietność. gdy narysowalem na plastyke prace "świat za sto lat" to
      nauczycielka nie chciala wierzyc ze to sam stworzylem.

      niezrozumienie towarzyszylo mi przez wszystkie lata. choc klase licealna mialem
      ponadprzecietną, zdolnosciami tam sie juz nie wybijalem, to jednak nadal
      zadziwiałem. byłem pełen sprzeczności juz bardzo odważny a zarazem nieśmiały.
      ja z 1 klasy to inny człowiek niz ja z 4.

      co potem. hm.. 1995 największy ból w moim życiu. ojna z Niemiec a ja z Polski i
      zbyt nieśmiały. potem głupie spóźnienei na egzamin na studia.

      obcośc w Łodzi. 1997, 98, 99, 2000

      dominika, co miała faceta. dużo piłem w tamte święta
      a przedtem Agnieszka, liery wypisywane na śniegu...

      Agnieszka, kolejna, pazdziernik 2001, Ełk
      nie wyszła z domu choć jechałem całą noc...

      Sylwia, ale to bzdet...

      Agata.
      Tutaj pan Ból uznał że jestem jego najlepszym przyjacielem.

      zabrał mi wszystko

      nie... nei chce jego przyjazni


      PIERDOLE PAŃSKA PRZYJAŹN, PANIE BÓL!

      i'm gettin stronger




      • Gość: micin Re: ej to jest mój przyjaciel IP: *.zelow.sdi.tpnet.pl 15.04.03, 21:56
        eyemakk napisał:

        > jeśli tak, to oznacza ze ja i aard wyczerpujemy przyjaźnie pana Bóla.

        I z tym stwierdzeniem się zdecydowanie nie zgodzę. Bo to jest także MÓJ
        debeściarski przyjaciel i kumpel od kielicha już od wielu wielu lat. Razem
        brniemy przez to przebrzydłe życie i razem pokonujemy trudności. Chyba nie
        mogłabym bez niego egzystować. Naprawdę- jeśli któregoś dnia zabrakłoby w moim
        życiu Pana Bóla, to poczułabym się bardzo, ale to bardzo samotnie. I nagle
        zrobiłoby się strasznie pusto i nudno...

        pzdr
        m
        • teufel Re: ej to jest mój przyjaciel 16.04.03, 07:28
          Myślałem, że aard mówi o cieniu.
    • aard No to pointa 16.04.03, 10:27
      Moja przyjażń zadzierzgnęła się, kiedy biagając dostałem kolki i nie chciałem
      się zatrzymywać. Powiedziałem sobie: będę twardszy - zaprzyjaźnię się z Bólem
      (przeszliśmy na ty). I byłem :-)
    • Gość: Neochułan Re: Mam nowego przyjaciela! IP: 212.191.74.* 16.04.03, 12:14
      Z czasem
      Z postępem
      Z osiągami
      Idziemy
      Gnamy
      Zapierdalamy

      I tylko pod murkiem – cierpliwy
      Że klient – jak zawsze – się znajdzie
      Przystanął sprzedawca kolczastego
      Drutu Naszego Powszedniego:
      Odwieczny Nasz Król
      Korony Ciernistej
      Daj nam i dzisiaj
    • Gość: Neochułan Przyjacielskie strofy IP: 212.191.74.* 16.04.03, 12:34
      Życie jest Drogą:
      Bywają kurwy
      I krzyże bywają

      KIEDY BYŁEM (ODA DO ŻYCIA, HEJ!)

      „Kiedy byłem, kiedy byłem małym chłopcem (hej)”
      Niebo strąciło mnie w najgłębszych piekieł kręgi-
      -Tak wtedy myślałem.
      Ja nadal
      Spadam


      Rankiem – siłą bezwładu
      Wieczorem – rozpędu
      Można powywracać
      Klepsydra obłędu


      W PEŁNI

      No a póki co
      Popadanie
      Bardzo jest zabawnem
      W obłąkanie

      Pod warunkiem wszakże
      Pełni świadomości



      Marzenia to psy łańcuchowe.
      Częściej niż przez przypadek
      Biorą w łeb.


      UŁUDY

      Czerń nocy przeszła
      Zapowiedź jutra:
      Słoneczny zapach
      Świeżego chleba

      W świeżości poranka
      Wspomnienie wczoraj
      Pod niebem słonecznym
      Czarny parasol
      Pod niebem słonecznym
      Teraz
      Przejściowo
      Chwilowo



      IDIOTA

      pomylił tasiemiec
      z „na zawsze”


      EX

      Zajrzałem w ślepe
      Okno pamięci

      Lecz ona wciąż tam jest:
      Tańczy z robakami
      Tasiemcami czasu




      Dziś to jest
      Zgrabne połączenie katapulty
      Z zapadnią


      ZBUDOWANO

      Zbudowano nas z blizn
      I miejsc
      Na kolejne


      OUTSIDE

      W krainie przeszłości
      Amnezja to abstrakcja:
      Spływam w tył estakadą czasu
      Wprost w gordyjski węzeł
      Wspomnień
      Swoich i nie

      Płyniemy żyłami arterii
      Swobodnych strumieni świadomości
      Aż po najbliższy roztopiony
      Asfalt blizn korek
      Skrzepu i
      Grzęźniesz
      Zapadasz się


      W ŻYCIU

      w życiu każdego jezusa
      znajdzie się czas dla judasza:
      ten typ
      tak ma


      1,2,3

      7naste wzgórze bólu:
      Skraj lasu znów wabi
      Wejdź – określ blask
      Późnojesienny przymrozek słońca
      Srebrzystą strukturę
      Drzew i gałęzi i
      Tutaj też nie odnajdziesz
      Choćby substytutu


      FARCIARZOM

      Nie każdy ma to szczęście mieć takie piekło, na jakie sobie zasłużył. Niestety,
      w Znakomitej Większości nie mamy żadnego wpływu na przydział.


      ZANIKI

      Bardzo efektywne zanikanie.
      Fakt – nie wymaga analizowania
      I nic tu nie znaczą panowie – panie
      I nic już widoków nie przesłania
      I nic już tu nie ma na dodanie
      I do odjęcia nic już nie będzie.
      Ja Będę – Nigdzie
      (nie będzie mnie wszędzie)


      KONIEC

      Niniejszym ogłaszam KONIEC.

      Mój umysł, co brudną szmatą
      Zebrał, co zebrać było
      Mydliny i piana i syf
      I wszystko i zawsze i wszędzie
      I już
      Wyciśnięte
      I teraz suchość szmaty a więc
      Definitywnie
      KONIEC


      A TERAZ
      Tylko spróbuj wyjść POZA
      Wylądujesz, he, he
      W

      • Gość: eyemakk no to już wiem skąd brać pomysł IP: *.mirtel.net 16.04.03, 13:17
        na sygnaturki

        pozdro,
        Blq
        • Gość: Neochułan Re: no to już wiem skąd brać pomysł IP: 212.191.74.* 16.04.03, 13:28
          Przynajmniej będą, w przeciwieństwie do Dziadoborowych, PRZYJACIELSKIE :]
          • eyemakk Re: no to już wiem skąd brać pomysł 16.04.03, 13:30
            za to Dziad Borowy świetnie rozpracował TRWAM, za co należy mu się ukłon.
      • aard Głęboki ukłon, Neochółanie. Podziwiam 16.04.03, 13:49
        Szczerze i bezgranicznie.
        • Gość: Neochułan Re: Głęboki ukłon, Neochółanie. Podziwiam IP: 212.191.74.* 16.04.03, 14:06
          To nie ja, to przypadek. Przypadki chodzą po ludziach i nie ma tego złego, co
          by nie przyszło.
    • marjory_m złodziej 17.04.03, 11:41
      Twój przyjaciel Ból zabrał mi mojego - Nadzieję. poproś go w moim imieniu,
      może odda...
      • aard Aż tak źle? 17.04.03, 11:48
        Bez nadziei nie można żyć. Szukaj pilnie, masz błogosławieństwo mojego
        przyjaciela i moje.

        Serdeczności,
        aA
        Rd
        • marjory_m Nienajlepiej... 17.04.03, 11:58
          aard napisał:

          > Bez nadziei nie można żyć.
          Ja to wiem. Czasem się zastanawiam czy to nie z czystej złośliwości sobie
          poszła...

          > Szukaj pilnie, masz błogosławieństwo mojego
          > przyjaciela i moje.

          A dziekuję bardzo. Przydatne mi będzie!
          Czyli to nie on? WIĘC KTO???

          pozdrawiam
          m.
          • aard Szukaj w sobie 17.04.03, 12:05
            marjory_m napisała:

            > > Szukaj pilnie, masz błogosławieństwo mojego
            > > przyjaciela i moje.
            >
            > A dziekuję bardzo. Przydatne mi będzie!
            > Czyli to nie on? WIĘC KTO???

            To nieważne, szukać musisz W SOBIE.
            • marjory_m Re: Szukaj w sobie 17.04.03, 12:18
              Gdyby to było takie proste...

              Wróciłam ze spaceru z psem. Szukałam wszędzie. W zielonych pączkach na
              drzewach, w słońcu, w chmurach, małym chłopcu z piłką z pokemonem. Ale nie
              mogę.. no nie wiem czemu... Może taki dzień (tydzień, miesiąc,...) Jak znajdę
              nieomieszkam poinformować :)
              • aard 3mam kciuki za powodzenie /nt 17.04.03, 12:42

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka