Dodaj do ulubionych

Rob Krier czeka na mapy

02.02.07, 04:43
Ja bym sie martwil nie o Kriera, a o pozniejszych wykonawcow i realizatorow.
On na pewno stworzy cos na poziomie. Oby praca jaka wlozy w projektowanie nie
zostalazmarnowana...
Obserwuj wątek
    • adwach Powodzenia!!! 02.02.07, 08:10
      Trzymamy kciuki! Może ta część Łodzi będzie w końcu wyglądać tak jak powinna -
      bo dzisiejszy wygląd nie jest zbyt ciekawy...
    • Gość: MtM Re: Rob Krier czeka na mapy IP: *.eranet.pl 02.02.07, 09:01
      Mnie także możecie przesłać elektronicznie mapy, zadowolę się tym fragmentem z
      przbiegiem pdziemnej trasy PKP i projektem dworca pod Składową plus nowym
      dworcem PKS ( W 1999r dyrekcja PKS zgodziła się zająć na ten cel obecne perony
      PKP - nigdzie dalej się nie wyniosą)
    • mat25 Re: Rob Krier czeka na mapy 02.02.07, 09:04
      A mnie trochę niepokoi i dziwi ten nagły pośpiech i stawianie wszystkiego na
      jedną kartę.
    • Gość: nie profesor Re: Rob Krier czeka na mapy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 09:55
      >Projekt Kriera miastu przekaże Fundacja Sztuki Świata< - artykół

      Czy to znaczy, że stroną tego kluczowego przedsięwzięcia jest dla UMŁ fundacja,
      a nie autor projektu, a dla autora - fundacja, a nie miasto. O co tu chodzi?,
      żeby miasto nie miało za wiele do powiedzenia i prywatny inwestor zdecydował o
      tym co jest ważne na 90 ha wokół dworca? Już ze szkicu widać, że w przestrzeni
      ważniejsze od dworca są obiekty fundacji, mimo iż wciąż mówi się o
      zagospodarowaniu rejonu dworca. Czy taki układ formalny nie jest zbyt ryzykowny
      i jednoczesnie zbyt wygodny dla UMŁ? Rozumiem, że miasto nie ma pieniędzy nawet
      na plan i w zamian za darmochę zrzeka się decydującej roli merytorycznej.
      Świadczy otym nieobecność na wykładzie, - tak przynajmniej dla formy. Jeśli by
      tak miało być to jaką rolę chce pełnić w mieście samorząd skoro strategiczne,
      programowe decyzje dotyczące mieszkańców oddaje w ręce prywatne. I nie chodzi
      tu o kwestię mistrza, ale zamawiającego. To chyba pierwszy taki przypadek w
      administracji publicznej. Czy można to jakoś pozytywnie wyjaśnić..?

      >Jeszcze dwa lata i Polacy osiagna czego nie udalo sie osiagnac ani
      Napoleonowi ani Hitlerowi: podbija Anglie.<

      Rozumiem, że przedmówcy chodzi tu o desant intelektualny polskich architektów.
      Skoro pracę w Łodzi dostaną urbaniści z Berlina to nasi muszą się pakować. W
      tej kwestii to władze jeszcze wszyskiego sobie nie przemyślały, a może nawet
      jeszcze niczego nie przemyślały.., grunt, że oni mają swoją posadę, ps..głosami
      mieszkańców. Dziwne jest tylko, że ludzie z Polski dobrze sobie radzą na
      zachodzie, tylko u siebie nie są potrzebni, mimo że jest w bród pracy.
      Przyjrzyjcie się tym, którzy ich tam wysyłają i tym, którzy taki świat dla nich
      wcześniej zaprogramowali lub ukształtowali swoją dotychczasową postawą.
      Konkluzja: Brak organizacji życia ludzi. Bo nie sztuka wybudować tylko kilka
      fabryk i zrobić z miasta kolonię XXI w., lecz sprzedać umiejętności i zdolności.
    • Gość: zOrrO Re: Rob Krier czeka na mapy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 10:20
      Dla mnie to żenada! Kolejne mamienie ludzi!
      Może ktoś by się zastanowił, jakie przełożenie jest między przepisami prawa
      budowlanego (szczególnie zagospodarowania przestrzennego), a projektem
      urbanistycznym wykonanym dla jakiejś fundacji i przekazanym W JAKIŚ sposób miastu.
      Dlaczego nie padają w artykule słowa wzięte z ustawy o planowaniu przestrzennym:
      "STUDIUM uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego" i "PLAN
      miejscowy". Gdzie w procesie zagospodarowywania przestrzeni określonym w prawie
      (Ustawach) jest jeszcze miejsce na projekt Kriera??? Jakie będzie przełożenie
      projektu Kriera na AKTY PRAWNE (Plan)??? Jakie będzie przełożenie istniejącego
      studium na projekt Kriera??

      Ludzie zauważcie, że dokładnie tym samym rejonem i dokładnie tą samą tematyką
      zajmował się parę lat temu projekt o nazwie PORTAL ŁÓDZKI. Też były miejsca na
      centra kulturalne, też były mapy, też było porządkowanie tego rejonu Łodzi, też
      było pięknie i też się wszyscy tym podniecali... Też to wszystko poszło do
      szuflady! Bo jedno i drugie nie ma przełożenia na rzeczywistość, gdzie rządzi
      prawo budowlane i prawo własności terenu.
      To prawo własności działek ogranicza działania urbanistyczne na wielką skalę o
      jakich marzą sobie "twórcy-urbaniści". PIĘKNE MIASTO POWSTANIE NIE WTEDY GDY
      JAKIŚ ARTYSTA ZROBI PROJEKT, ALE WTEDY GDY LUDZIE-SPOŁECZEŃSTWO-INWESTORZY
      BĘDZIE NA TYLE ŚWIADOME ESTETYCZNIE, ŻEBY DBAĆ _SAMI_ O JAKOŚĆ TEGO CO SIĘ
      BUDUJE. A nie tylko pieniądze i estetyka slamsów która się podoba. Na razie
      daleko do zmiany w głowach ogółu społeczeństwa...

      Odrębna rzecz, że na takie zadanie nie robi się konkursu, tylko ktoś kto pewnie
      nawet nie jest w polskiej Izbie Urbanistów dostaje robotę. Jak dyskusja była o
      projekcie PORTALU, to wszyscy burzyli się dlaczego opracowanie powstało bez
      konkursu. Teraz wszystko jest OK, bo pojawiła się "zagramaniczna" sława
      zaproszona w ramach akcji reklamowej komercyjnego przedsięwzięcia, za którym
      stoi fundacja i jedna z większych firm budowlanych regionu.
      Nadal wychodzi z Polaków, że co zagraniczne to świetne, a co polskie to złe...


      z0rr0

      P.S.1.
      To nie jedyne projekty (Kriera i PORTAL) zajmujące się rewitalizacją Łodzi,
      które są czysto teoretycznym opracowaniem "do szafy". Trwająca od dłuższego
      czasu "akcja" PROREVITA firmowana przez Miasto, też nie wytrzymuje z realiami
      życia i rozbija się o "drobiazgi"... Można było to przewidzieć...
      Ale to już temat na inny wątek...

      P.S.2.
      A ciekawe co powiedziałby Krier na powstającą za chwilę zabudowę Placu
      Barlickigo, na którą wyraził zgodę powołany w artykule architekt miasta...

      z.
      • jarekk77 Re: Rob Krier czeka na mapy 02.02.07, 11:13
        A mnie się architektura budynków prezentowanych przez Kriera nie podoba. To co
        jest cenne to 'master plan' całego obszaru, czyli rzeczywiście zadanie dla
        urbanisty, którym Krier jest świetnym.

        Myślę jednak, że dobór architektów do poszczególnych obiektów (głównie chodzi
        mi o budynki nowe, a nie rewitalizowane) to główne wyzwanie. Krier pracuje
        czasem z dziesiątkami architektów naraz (jak to pokazywał na swoich
        holenderskich planach) i tu mam pewne obawy. Nie chciałbym, żeby centrum Łodzi
        stało się skansenem XIXw. Z drugiej strony przeraża mnie biurowiec Monnari
        (Rzgowska/Dąbrowskiego).

        Jak więc połączyć nowoczesność z architekturą pofabryczną? Nie jestem
        architektem i tego nie wiem. Ale trzymam kciuki.
      • Gość: barnaba Re: Rob Krier czeka na mapy IP: *.lodz.msk.pl 03.02.07, 16:30
        > Ludzie zauważcie, że dokładnie tym samym rejonem i dokładnie tą samą tematyką
        > zajmował się parę lat temu projekt o nazwie PORTAL ŁÓDZKI. Też były miejsca na
        > centra kulturalne, też były mapy, też było porządkowanie tego rejonu Łodzi, też
        > było pięknie i też się wszyscy tym podniecali... Też to wszystko poszło do
        > szuflady!

        I słusznie, bo był to ładnie opakowany sabotaż.
        Dw. Fabryczny w tym projekcie miał pełnić funkcję stacji końcowej Warszawskiej
        Kolei Dojazdowej (a w jednej z wersji miał zajmować 1/10 powierzchni ślicznego
        blaszanego hipermarketu). O tunelu w tym projekcie nie bylo ani słowa.
        • Gość: 2P Re: Rob Krier czeka na mapy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 16:09
          > I słusznie, bo był to ładnie opakowany sabotaż.
          A co sabotowano? Popatrz jak traktował projekt PORTAL ŁÓDZKI plac przed dworcem
          i historyczny kontekst lokalizacji ŁDKu na osi torów, a jak potraktowane jest w
          obecnych projektach to miejsce i na jakie obiekty kładziony jest nacisk zamiast
          na dworzec. Popatrz choćby na plakat o spotkaniu z Krierem...

          > Dw. Fabryczny w tym projekcie miał pełnić funkcję stacji końcowej Warszawskiej
          > Kolei Dojazdowej (a w jednej z wersji miał zajmować 1/10 powierzchni ślicznego
          > blaszanego hipermarketu). O tunelu w tym projekcie nie bylo ani słowa.

          Twoja wypowiedz dowodzi, że nigdy nie widziałeś projektu PORTAL ŁÓDZKI!!! Jako
          jedna z osób, która pracowała nad tamtą koncepcją zaręczam Ci, że powierzchnia
          nie liczyła się w ułamkach powierzchni marketu.
          Całkowicie kłamliwa jest również Twoja informacja, że nie przewidywał on tunelu
          pod Łodzią. Mimo, że osobiście-prywatnie uważam to za bezsens, szczególnie jeśli
          chodzi o realność (ale i nie tylko), to zaręczam, że taki tunel był proponowany.

          Proszę, wypowiadaj się o tym o czym masz wiedzę, a jeśli nie wierzysz w
          kwestiach jw dysponuję jeszcze rysunkami - możesz je zobaczyć!

          ***

          Widać poza tym, że nie zrozumiałeś idei PORTALU! To nie stacja końcowa
          Warszawskiej Kolei Dojazdowej, a pierwsza stacja Łódzkiej Kolei. PORTAL
          proponował tereny inwestycyjne dla firm na przemysł, biura, administrację i
          urzędy, a nie na mieszkaniówkę (sypialnie pracowników dla Wawy). Zakładał, że
          trzeba zaproponować firmom, które lokują się w Wawie miejsce lepsze: tańsze, a
          mimo to z szybkim dojazdem do Wawy jako stolicy Państwa. Miejsca pracy miały być
          TU! Zakładał decentralizację gospodarki...

          =2P=
          dwa_pe@poczta.onet.pl
          • Gość: barnaba Re: Rob Krier czeka na mapy IP: *.lodz.msk.pl 05.02.07, 16:31
            > A co sabotowano?

            Tunel średnicowy.

            > Popatrz jak traktował projekt PORTAL ŁÓDZKI plac przed dworcem
            > i historyczny kontekst lokalizacji ŁDKu na osi torów, a jak potraktowane jest
            > w obecnych projektach to miejsce i na jakie obiekty kładziony jest nacisk
            > zamiast na dworzec.

            Masz rację, opakowanie było ładne.

            > Popatrz choćby na plakat o spotkaniu z Krierem...

            Daj spokój z tym plakatem. To wstępny zarys, który się jeszcze kilka razy
            zmieni, opracowany nie przez Kriera, tylko przez grafika komputerowego, na
            podstawie szkicu, którego wygląd budzi podejrzenia, że został narysowany na
            kolanie lub serwetce w restauracji.

            > Twoja wypowiedz dowodzi, że nigdy nie widziałeś projektu PORTAL ŁÓDZKI!!! Jako
            > jedna z osób, która pracowała nad tamtą koncepcją zaręczam Ci, że powierzchnia
            > nie liczyła się w ułamkach powierzchni marketu.

            W jednej z wersji, co napisałem chyba wyraźnie. I to nie w pierwotnej- czyli
            tej, nad którą zapewne pracowałeś.
            Pomysł ten pojawił się jakieś pół roku (?) po jej ukończeniu i ogłoszeniu.

            > Całkowicie kłamliwa jest również Twoja informacja, że nie przewidywał on
            > tunelu pod Łodzią. Mimo, że osobiście-prywatnie uważam to za bezsens,
            > szczególnie jeśli chodzi o realność (ale i nie tylko), to zaręczam, że taki
            > tunel był proponowany

            W ostatecznej wersji nie proponował i nie zakładał wprowadzenia Dw. Fabrycznego
            pod ziemię. Szybka Kolej W-wa- Poznań miała wtedy biec przez Proboszczewice i to
            ona miała być ostatecznym rozwiązaniem dla łódzkiego węzła.
            To oczywiście nie jest wina projektantów- raczej zleceniodawców.

            > Widać poza tym, że nie zrozumiałeś idei PORTALU! To nie stacja końcowa
            > Warszawskiej Kolei Dojazdowej, a pierwsza stacja Łódzkiej Kolei. PORTAL
            > proponował tereny inwestycyjne dla firm na przemysł, biura, administrację i
            > urzędy, a nie na mieszkaniówkę (sypialnie pracowników dla Wawy). Zakładał, że
            > trzeba zaproponować firmom, które lokują się w Wawie miejsce lepsze: tańsze, a
            > mimo to z szybkim dojazdem do Wawy jako stolicy Państwa. Miejsca pracy miały
            > być
            > TU! Zakładał decentralizację gospodarki...

            Właśnie piszę- opakowanie było ładne. Szkoda, że jego realizacja blokowała
            kompletnie naprawę błędu popełnionego w XIXw przy projektowaniu łódzkiego węzła
            kolejowego. Moja wypowiedź nie była krytyką całego Portalu Łódzkiego tylko jego
            kluczowego (moim zdaniem) elementu- Dw. Fabrycznego i kolei średnicowej.
            • Gość: 2P Re: Rob Krier czeka na mapy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 17:28
              Twoja ostatnia wypowiedz wiele wnosi światła o czym myślisz i o Twoich
              poglądach. Teraz są czytelniejsze!
              I chyba się trochę rozmijamy w przedmiocie. To może uściślę:

              1. Nie było moim głównym zamierzeniem odnosić się do rysowanych przez Kriera
              szkiców na kolanie, ani do plakatu. Mój post tyczył tylko sprawy PORTALU. Jakby
              na marginesie wyraziłem tylko swój pogląd co do treści szkicu. Inna sprawa, że
              swoim klientom, a co dopiero opinii publicznej nie pokazuje nieprzemyślanych
              szkiców z kolana. Ale może jak będę miał już tyle lat w zawodzie co Krier to
              będę tak robił....

              2. Być może rozmawiamy o różnych dokumentach o nawie PORTAL. A może dokładniej o
              różnych zakresach tych dokumentacji. Ja piszę tylko o części dotyczącej projektu
              urbanistycznego (w kontekście terenu z założenia Kriera). A zaczynam
              podejrzewać, że Ty mówisz o czymś szerszym zawierającym ww projekt plus gruba
              otoczka innych zagadnień. Koncepcja urbanistyczna została przekazana
              zleceniodawcy, a później, przy opracowaniu całej tej otoczki zostało coś
              wymazane lub dodane???

              3. Odnoszę wrażenie, że dla Ciebie najistotniejsze w zagadnieniach związanych z
              okolicą Dworca Fabrycznego jest przebudowa układu kolejowego i marzenie o kolei
              średnicowej. Dla mnie w kontekście PORTALU istotniejsze jest to co dzieje się (w
              sensie urbanistycznym) z ludzmi jak wysiądą z wagonów. Nasze zdania co do kolei
              średnicowej są różne... cóż trudno ;) Tak jak pisałem (wg mnie) sprowadzanie
              kolei pod ziemie to wizjonerska mrzonka, tak naprawdę nikomu nie potrzebna -
              więc pozostajemy kazdy przy swoim zdaniu.

              4. Nie rozumiem trochę co rozumiesz pisząc "opakowanie" PORTALU, a (w domyśle)
              "sedno-cel". Co jest opakowaniem? gdzie ta granica. Wnioskuję, że sednem dla
              Ciebie to poprawa układu kolei XIXw (i to, rozumiem, przyniesie jakieś dalsze
              korzyści). Ja jestem zwolennikiem małych kroków. "Krok" obejmujący przemianą
              obszar od Kopcińskiego do Sienkiewicza jest jeszcze do zaakceptowania, choć
              duży... ale może lepiej rozwiązać problemy bliższego centrum? Odchodząc od
              tematu naszej dyskusji, jestem zdania, że głównym problemem Łodzi w sensie
              urbanistycznym jest marzenie jej mieszkańców (w tym forumowiczów), żeby jej
              centrum zaczynało się przy Centralu, kończyło przy Placu Wolności, albo jeszcze
              na Manufakturze i Starym Rynku. Obejmowało i Dworzec Fabryczny i Gdańską.
              Jeszcze fajniej gdyby wciągnąć w to plac Niepodległości... Wg mnie Łodzi nie
              stać na takie rozległe Centrum-Śródmieście i przez to ciągnięcie sznurków w
              różne strony wszędzie jest rozbebeszone. Standard śródmiejski kształtuje się
              samoistnie dzięki inwestycjom i zaangażowaniu zwykych ludzi. To taki żywy
              organizm, a piękno jego jest często wynikiem połączenia przypadku, logiki,
              okoliczności a przede wszystkim społecznego estetycznego wyczucia (i tu duży
              problem)....

              5. Nie traktowałem Twojej poprzedniej wypowiedzi jako krytyki PORTALu, a
              wprowadzanie czytelników w błąd co do urbanistycznej zawartości Portalu.
              Twoją poprzednią wypowiedz odczytowuje się jako opis, że w projekcie
              (urbanistycznym) Portalu dworzec to mała buda stojąca gdzieś i nie występuje w
              nim (Portalu) coś takiego jak tunel na kolej średnicową. Prawda jest taka, że
              występuje, a budynek dworca i jego otoczenie ma odpowiednią rangę. Oczywiście
              możesz (i pewnie uważasz), że Portal kładzie zbyt mały nacisk na kolej
              średnicową i że dworzec jest na powierzchni, a nie pod ziemią. Jeśli napisałbyś,
              że przyjęte rozwiązania Ci nie odpoiadają - przyjmuję to za krytykę do której
              każdy ma prawo. Niestety tamten Twój post można odczytać w zupełnie inny
              sposób... Stąd moja reakcja.
              Pzdr. =2P=
              --
              dwa_pe@poczta.onet.pl
              • Gość: barnaba Re: Rob Krier czeka na mapy IP: *.lodz.msk.pl 05.02.07, 18:04
                > Inna sprawa, że
                > swoim klientom, a co dopiero opinii publicznej nie pokazuje nieprzemyślanych
                > szkiców z kolana. Ale może jak będę miał już tyle lat w zawodzie co Krier to
                > będę tak robił....

                Dotknąłeś ciekawej kwestii.
                Jak na moje oko- wiele wskazuje, że Krier popełnił ten szkic albo na samym
                początku wizyty w Łodzi, albo jeszcze przed przyjazdem. Zastanawiam się, czemu
                toto zostało w ogóle opublikowane.

                > 2. Być może rozmawiamy o różnych dokumentach o nawie PORTAL. A może dokładniej
                > o różnych zakresach tych dokumentacji. Ja piszę tylko o części dotyczącej
                > projektu urbanistycznego (w kontekście terenu z założenia Kriera). A zaczynam
                > podejrzewać, że Ty mówisz o czymś szerszym zawierającym ww projekt plus gruba
                > otoczka innych zagadnień. Koncepcja urbanistyczna została przekazana
                > zleceniodawcy, a później, przy opracowaniu całej tej otoczki zostało coś
                > wymazane lub dodane???

                Najprawdopodobniej.
                Pod hasłem "Portalu Łódzkiego" ukrywało się co najmniej kilka projektów,
                sprzecznych ze sobą w szczegółach- tak przynajmniej wynika z wypowiedzi władz
                miasta, województwa i PKP. Róznice dotyczyły głównie rozwiązania Dworca Fabrycznego.

                > 4. Nie rozumiem trochę co rozumiesz pisząc "opakowanie" PORTALU, a (w domyśle)
                > "sedno-cel". Co jest opakowaniem? gdzie ta granica. Wnioskuję, że sednem dla
                > Ciebie to poprawa układu kolei XIXw (i to, rozumiem, przyniesie jakieś dalsze
                > korzyści).

                Tak.
                Dla mnie istotą "Portalu" jest Dworzec Fabryczny, wszystko inne potraktowałem
                jako "otoczkę" czy też "opakowanie". Celem inwestycji jest dla mnie właśnie
                poprawa układu kolei- a dokładniej stworzenie w Łodzi węzła kolejowego na miarę
                potrzeb miasta i przemysłu.

                > Odchodząc od
                > tematu naszej dyskusji, jestem zdania, że głównym problemem Łodzi w sensie
                > urbanistycznym jest marzenie jej mieszkańców (w tym forumowiczów), żeby jej
                > centrum zaczynało się przy Centralu, kończyło przy Placu Wolności, albo
                > jeszcze na Manufakturze i Starym Rynku. Obejmowało i Dworzec Fabryczny i
                > Gdańską.

                Docelowo marzy mi się centrum obejmujące pi x drzwi obszar między ul.
                Karskiego/Żeromskiego/Żeligowskiego - Mickiewicza/Piłsudskiego - Kopcińskiego -
                Źródłową/Północną -Zgierską -Drewnowską, poszerzone o obszar Księżego Młyna i oś
                ul. Piotrkowskiej. :)
                Oczywiście nie mam złudzeń, ze ten cel zostanie osiągnięty w ciągu kilkunastu
                lat. Jeśli 70% zostanie zrealizowane do 2030r., uznam to za duży sukces. To
                proces, który zajmie kilka pokoleń.

                > Jeszcze fajniej gdyby wciągnąć w to plac Niepodległości... Wg mnie Łodzi nie
                > stać na takie rozległe Centrum-Śródmieście i przez to ciągnięcie sznurków w
                > różne strony wszędzie jest rozbebeszone. Standard śródmiejski kształtuje się
                > samoistnie dzięki inwestycjom i zaangażowaniu zwykych ludzi. To taki żywy
                > organizm, a piękno jego jest często wynikiem połączenia przypadku, logiki,
                > okoliczności a przede wszystkim społecznego estetycznego wyczucia (i tu duży
                > problem)....

                Nie wiem. Nasuwa mi się kilka luźnych przemyśleń.

                1. Ilość ludności w miastach (a zwłaszcza w miastach wojewódzkich) będzie się
                zwiększać wcześniej czy później. Na dłuższą metę w Polsce nie da się utrzymać
                takiego odsetka ludności wiejskiej. A co zatym idzie: miasta, a w konsekwencji
                ich centra zaczną się powiększać.

                2. Nie jest możliwe pełnienie funkcji centrum administracyjnego czy handlowego
                przez obszar tak rozległy, jak wspomniałem wcześniej. Te funkcje skoncentrują
                się w kilku miejscach- na pewno na Piotrkowskiej, wzdłuż trasy WZ, być może w
                okolicy Dw. Fabrycznego. Chyba do powstania takich centrów powinniśmy dążyć,
                rozrzucanie budynków administracyjnych po całym tym obszarze nie jest zbyt
                efektywne.

                3. Obszar ten widzę raczej jako odpowiednik "obszaru chronionego krajobrazu"-
                czyli teren, gdzie stare kamienice restauruje się, a nie wyburza, ogranicza do
                niezbędnego minimum ruch samochodowy, unika budowy betonowych bloków.

                4. Jednym z silnych impulsów rewitalizacyjnych jest turystyka. Ten obszar nigdy
                w całości nie przejmie "funkcji turystycznej" - znajdują się w nim tereny
                atrakcyjne i niemal bezwartościowe.
                Łódź pod względem turystycznym jest miastem, które ma co najmniej 3-4 centra i
                tego się raczej nie zmieni.

                5. Moim zdaniem wielkim błędem władz miasta była koncentracja na ul
                Piotrkowskiej. W efekcie atrakcyjną i ładną ulicę otaczał przysłowiowy "syf z
                malarią".

                6. Wcześniej czy później ceny mieszkań w śródmieściu wzrosną, a to oznacza
                przyspieszoną eksmisję przynajmniej części osób tam mieszkających- tych
                bezrobotnych, uzależnionych od alkoholu, dewastujących otoczenie.

                pzdr
              • Gość: Tomasz.bu Re: Rob Krier czeka na mapy IP: *.lodz.dialog.net.pl 05.02.07, 18:45
                Myślę, że co jak było nazwane jest najmniej ważne. Najważniejsze, że jeszcze na
                początku 2006 roku, a więc w kilka miesiecy po opublikowaniu wstępnego studium
                CNTK dotyczącego przejścia kolei wysokich prędkości przez Łódź ukazał sie w
                czasopiśmie UMŁ "Piotrkowska 104" artykuł, w którym zarzekano się, z właświwym
                sobie stylem "realnego optymizmu", że w ciągu najbliższych 3 lat powstanie nowy
                dworzec fabryczny. Projekt zakładał przede wszystkim:
                1. Odsunięcie dworca w okolice ul. Tragowej
                2. Przeznaczenie znacznej części dworca na supermarket, choć zapewne było to
                ładniej nazwane (i nie chcę sie wdawać w dywagacje, czy było to 10, 15 47 czy
                83%)
                3. Budowę dworca na powierzchni w rzeczonym miejscu. Wynikają z tego
                następujące rzeczy:

                1. Ew. budowa tunelu oznaczała by dużo wyższe koszty inwestycji - albo
                wydłużenie tunelu o ładny kilometr z groszkiem i konieczność budowy nowego
                dworca, albo konieczność detonacji nowo powstałego budynku i również budowę
                nowego. Trudno nazwać to szczególnie gospodarnym rozwiązaniem.

                2. Dworzec znalazłby sie poza centrum - jak sam stwierdziłeś Łodzi nie stać na
                ciągłe rozciąganie centrum.

                3. Dworzec pozbawiony byłby logicznej komunikacji - ergo jako element systemu
                transportowego (a to jest przecież podstawowa funkcja dworca!) pozsotałby
                wysoce nieefektywny - ergo oznaczałby większe koszty (związane albo z
                przewartościowaniem transportu lokalnego w okolicy dworca, albo nieoptymalnym
                wykorzystaniem dworca). To też trudno nazwać gospodarnością i rozsądnym
                zarządzaniem przestrzenią.

                4. Funkcja dworca byłaby dodatkowo zmarginalizowana przez inną funkcję, raczej
                zbędną w takiej mało prestiżowej fromie w tym miejscu

                5. Zamiast rozwiązywać problemy komunikacyjne obszaru tworzyłoby się nowe - jak
                obsłużyć i gdzie umieścić ruch do rzeczonego supermarketu i jak skomunikować
                dworzec z resztą miasta.

                > 3. Odnoszę wrażenie, że dla Ciebie najistotniejsze w zagadnieniach związanych
                z
                > okolicą Dworca Fabrycznego jest przebudowa układu kolejowego i marzenie o
                kolei
                > średnicowej. Dla mnie w kontekście PORTALU istotniejsze jest to co dzieje się
                (w
                > sensie urbanistycznym) z ludzmi jak wysiądą z wagonów.

                Ludzie jak wysiądą z wagonów, to chcą się jak najszybciej dostać do miejsca
                docelowego. Oczywiście - skupienie wokół dworca wielu funkcji jest tu pewną
                pożądaną metodą, ale nie załatwia wszystkiego.

                Rzecz w tym, że aby wysiedli, to najpierw musi być pociąg, który ich tam
                dowiezie. A pociąg będzie wtedy, kiedy będą chcieli nim ludzie jeździć, a
                ludzie bedą chcieli nim jeździć, jeśli ów pociąg będzie ich w stanie efektywnie
                przewieźć w miejsce do którego zmierzają.
                I teraz w tym "efektywnie" kryje się kilka szczegółów, dokładnie tych
                szczegółów z powiedzonka o diable. Tak więc:
                1. Dworzec nie będzie służył efektywnie, jeśli w danym kierunku będzie jeździł
                jeden pociąg dziennie. Bo jedni chcą pojechać rano, a inni wieczorem, a jeszcze
                inni w południe. Potrzebne jest więc dużo pociągów. A żeby było dużo pociągów,
                to najlepiej jest wziąć nie tylko pasażerów z Łodzi, ale także i z innych
                miast. I po to jest wszystkim tunel średnicowy - aby skumulować w Łodzi i na
                fabrycznym potoki pasażerów w różnych kierunkach (tu: 4 zasadnicze relacje -
                odsyłam do opracowania CNTK)
                2. Pociąg nie będzie służył efektywnie, jeśli nie będzie się do niego dało
                dojechać. Jako pasażera nie interesuje mnie ile pociąg jedzie ze stacji A do
                stacji B. Interesuje mnie ile minie czasu od momentu w którym wyjdę z domu do
                momentu w którym znajdę się w miejscu docelowym. I dlatego potrzebny jest
                dworzec w Centrum - aby każdy miał możliwie najbliżej, i dlatego też potrzebny
                jest dworzec dobrze skomunikowany z każdym możliwym do wyobrażenia punktem w
                mieście, jak również poza nim. I dlatego dworzec nie może być na Targowej,
                gdzie nic nie ma.
                Oczywiście w wyimaginowanej sytuacji, gdy lokalizacja dworca w centrum musiała
                by wiązać sie z wyburzeniami czy nadmiernymi inwestycjami - można problem
                analizować. Ale w momencie, gdy teren jest zarezerwowany - usuwanie worca z
                cntrum jest absurdem.

                > żeby jej
                > centrum zaczynało się przy Centralu, kończyło przy Placu Wolności, albo
                jeszcze
                > na Manufakturze i Starym Rynku. Obejmowało i Dworzec Fabryczny i Gdańską.

                A czemu może, choćby w Krakowie, o miastach zagranicznych nie wspominając, a w
                Łodzi nie? Może nie jakieś super City z wyłącznością na funkcje metropolitarne
                (z resztą już od dawna się takich tworów nie projektuje), ale zwyczajny obszar
                Śródmiejski o akceptowalnych warunkach życiowych, zdrowej strukturze
                społecznej - jak najbardziej.

                > Standard śródmiejski kształtuje się
                > samoistnie dzięki inwestycjom i zaangażowaniu zwykych ludzi.

                Ale musi ów standard posiadać pewną potencjalną przestrzeń o pewnych
                parametrach, aby mógł się rozwijać. Mówiąc najkrócej - niechby ktoś wreszcie
                przestał mu przeszkadzać, to już w zupełności wystarczy.

                > średnicową i że dworzec jest na powierzchni, a nie pod ziemią.

                Położenie pionowe dworca nie ma najmniejszego znaczenia. Niezwykle ważne jest
                natomiast położenie poziome. No i niestety tak sie składa, że przy właściwym
                położeniu poziomym nie da się zrobić dworca (a przynajmniej peronów) w poziomie
                0. To nie jest kwestia kładzenia na coś nacisku, tylko zwyczajny błąd. Budowa
                dworca w oderwaniu od sieci komunikacyjnej miasta to budowanie sklepu z
                trampkami na Saharze, albo lądowiska dla promów kosmicznych na dnie oceanu. Aż
                dziwne, że w Łodzi, mieście ciężko doświadczonym kompleksem dw. kaliskiego
                zrozumienie tego przychodzi tak ciężko.
    • geograf Re: Rob Krier czeka na mapy 02.02.07, 10:52
      "Rezygnacja z konkursu to nie tylko zaufanie do mistrza i oszczędność czasu. - Odradzałem konkurs także dlatego, że dużo kosztuje - powiedział wczoraj "Gazecie" Rob Krier. "

      Piękna hipokryzja... Trudno aby nie odradzał konkursu, skoro wiąże się to dla niego ze sporymi pieniędzmi.
      Może i jest mistrzem, ale ja bym wolał jednak konkurs. Po pierwsze: mistrz by oczywiście wygrał ten konkurs po mistrzowsku, ale może przy okazji ktoś przedstawiłby inną, ciekawą koncepcję. Na dodatek mówienie iż w tym wypadku nie ma czasu na praco- i czasochłonny konkurs to głupota! Będzie to najważniejsza inwestycja w mieście. Nie inwestycja w jakiś obiekt, ale w tkankę miejską, będzie to budowa fragmentu miasta od nowa. Tego nie można spartaczyć; w moim odczuciu nie powinno się nadmiernie ufać "mistrzowi".

      Znów zrobione będzie wszystko na szybko, ale najważniejsze że z podpisem "mistrz", który ma uspokoić plebs :/

      Jestem bardzo sceptyczny do takiego podejścia.
    • Gość: OLO Re: Rob Krier czeka na mapy IP: *.gprspla.plusgsm.pl 02.02.07, 11:07
      >Czy to znaczy, że stroną tego kluczowego przedsięwzięcia jest dla UMŁ fundacja,
      a nie autor projektu, a dla autora - fundacja, a nie miasto. O co tu chodzi?,
      żeby miasto nie miało za wiele do powiedzenia i prywatny inwestor zdecydował o
      tym co jest ważne na 90 ha wokół dworca? Już ze szkicu widać, że w przestrzeni
      ważniejsze od dworca są obiekty fundacji,<

      -Zamawiającym projekt jest fundacja gdyż miasto NIE MOŻE zamówić sobie bez
      przetargu/konkursu opartego na ustawie o zamówieniach publicznych takiego projektu

      - nie dziwi w takim razie żę główny nacisk projektowy jest położony na obiekty
      fundacji

      -po trzecie fundacja chcąc wystąpić do UE o fundusze musi się śpieszyć z
      koncepcją nie tylko architektoniczną ale przede wszystkim finansową

      - jak sądze na resztę terenu mistrz przedstawi tylko ogólna koncepcję
      przestrzenną która może zostanie docelowo przeniesiona do planu miejscowego

      Dodam że przed mistem jest gigantyczna praca polegająca na uporządkowaniu
      pozostałych 80ha??? aby zreaalizować WSPÓŁNIE z inwestorami (takie projekty
      reklamuje się na targach typu MIPIM z Cannes) uzupelnieając przestrzeń
      mieszkaniówką, biurami, handlem i usługami.

      - Kto w Łodzi ma pojęcie, chęć i siłę przebicia aby taki projekt przeprowadzić?


      mimo iż wciąż mówi się o
      zagospodarowaniu rejonu dworca. Czy taki układ formalny nie jest zbyt ryzykowny
      i jednoczesnie zbyt wygodny dla UMŁ? Rozumiem, że miasto nie ma pieniędzy nawet
      na plan i w zamian za darmochę zrzeka się decydującej roli merytorycznej.
      Świadczy otym nieobecność na wykładzie, - tak przynajmniej dla formy. Jeśli by
      tak miało być to jaką rolę chce pełnić w mieście samorząd skoro strategiczne,
      programowe decyzje dotyczące mieszkańców oddaje w ręce prywatne. I nie chodzi
      tu o kwestię mistrza, ale zamawiającego. To chyba pierwszy taki przypadek w
      administracji publicznej. Czy można to jakoś pozytywnie wyjaśnić..?

      >Jeszcze dwa lata i Polacy osiagna czego nie udalo sie osiagnac ani
      Napoleonowi ani Hitlerowi: podbija Anglie.<

      Rozumiem, że przedmówcy chodzi tu o desant intelektualny polskich architektów.
      Skoro pracę w Łodzi dostaną urbaniści z Berlina to nasi muszą się pakować. W
      tej kwestii to władze jeszcze wszyskiego sobie nie przemyślały, a może nawet
      jeszcze niczego nie przemyślały.., grunt, że oni mają swoją posadę, ps..głosami
      mieszkańców. Dziwne jest tylko, że ludzie z Polski dobrze sobie radzą na
      zachodzie, tylko u siebie nie są potrzebni, mimo że jest w bród pracy.
      Przyjrzyjcie się tym, którzy ich tam wysyłają i tym, którzy taki świat dla nich
      wcześniej zaprogramowali lub ukształtowali swoją dotychczasową postawą.
      Konkluzja: Brak organizacji życia ludzi. Bo nie sztuka wybudować tylko kilka
      fabryk i zrobić z miasta kolonię XXI w., lecz sprzedać umiejętności i zdolności.
      • Gość: Tomasz.bu Re: Rob Krier czeka na mapy IP: *.lodz.dialog.net.pl 02.02.07, 18:22
        > -po trzecie fundacja chcąc wystąpić do UE o fundusze musi się śpieszyć z
        > koncepcją nie tylko architektoniczną ale przede wszystkim finansową

        No to niech się fundacja spieszy ze swoimi koncepcjami, jeśli ma ochotę.
        Przekształcenia dworca zaś można dokonać, uwaga, odkrycie Ameryki z funduszy
        przeznaczonych na... kolej.
    • Gość: stanek1974 Re: Rob Krier czeka na mapy IP: 86.62.225.* 02.02.07, 13:26
      No i zaczyna bys wesolo. Kilka miesiecy temu mial byc konkurs a tu nagle "mistrz" stwierdza za to
      bedzie za drogo i za dlugo. Troszeczke trace wiare w ten projekt. Miasto oddaje grunt fundacji za
      przyslowiowa zlotowke aby ta wreszcie rozpoczela rewitalizacje, ten fakt mozna z wielu powodow
      zrozumiec, choc juz to budzilo watpliwosci niektorych. Fundacja szuka nazwiska ze swiata architektury
      aby pomogl przy tworzeniu ogolnej koncepcji i organizowaniu konkursu- oczywista sprawa. Wybor
      dosc trafny biorac pod uwage doswiadczenie Krier'a w rewitalizacji tkanki miejskiej. Tu jednak takze
      bylo duzo kontrowersji, ale coz na kogos trzeba postawic i zaczac caly proces. Po kilku miesicach
      jednak okazuje sie ze mistrz raczej woli sam to zrobic bo wyjdzie i taniej i szybciej. Coz, bedac
      architektem moge tylko snic o takim zbiegu okolicznosci, ktory konczy sie zleceniem na opracowanie
      projektu rewitalizacji fragmentu centrum miasta. Zaczyna mi sie to bardzo niepodobac. Fuj cos tu nie
      gra...? Kolejna kwestia bedzie adekwatnosc projektu do uwarunkowan prawnych planu miejscowego ( o
      ile taki istnieje), stanu wlasnosci gruntow i szeregu innych rzeczy, ktorych zwyczajnie mistrzowski
      projekt nie rozwiazuje, chocby nie wiem jak wspanialy byl. Mimo ostatnich zlych dla mnie wiadomosci
      wciaz wierze w przedsiewziecie i trzymam kciuki za inicjatorow.Bede pierwszym ktory pogratuluje im
      sukcesu i nie bede kpil jesli nic z tego nie wyjdzie. Trzeba miec duzo ulanskiej fatazji zeby sie na cos
      takiego porywac i to mi imponuje. Jesli sie jednak okaze ze jest to kolejna proba wygrania dal siebie
      kwalka toru przy pomocy forteli to niech ich pieklo pochlonie!
      • Gość: nie profesor Re: Rob Krier czeka na mapy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 15:05
        >Bede pierwszym ktory pogratuluje im
        sukcesu i nie bede kpil jesli nic z tego nie wyjdzie<

        To jakie jest twoje zdanie kolego. Takie działania dużo kosztują - przede
        wszystkim straconego czasu i kształtu przestrzeni jeśli miałoby nie wyjść, a
        kolega pisze, że nic się nie stanie, a zaraz potem, że "...to niech piekło..."
        i takie tam. Chłopie zdecyduj się, bo takie mizianie nic nie wnosi. A plan to
        nie istnieje i po to właśnie się go robi, kwestia jak, kim i dla kogo.

        Tak na marginesie, z tym pośpiechem, co to nawet Krier się zdziwił, to jak u
        dziewicy - najpierw długo nic, aż nagle - jak już trzeba to chce to mieć szybko
        za sobą. To jest charakterystyczne dla decydentów: plan nie jest potrzebny bo
        szkoda kasy i co to w ogóle jest za cudo, a potem szybko, bo ktoś pokiwał
        palcem. A że to miejscowe prawo dla pokoleń - co tam..! Czy to obawa przed
        debatą, bo właśnie się zaczęła. I ja życzę autorowi sukcesu, ale dla
        mieszkańców, dla miasta i żeby nie przywoził w teczce tylko projektował w
        trybie rzeczywistym - tu i teraz. To w końcu jak to będzie w języku prawa?
        • Gość: stanek1974 Re: Rob Krier czeka na mapy IP: 203.31.173.* 04.02.07, 11:47
          Moje zdanie Kolego jest takie, ziz nie bede rzucal gromow na wizjonerow jesli
          potknie im sie noga i cala sprawa pojdzie do szuflady. Jednak jesli nawet
          wybuduja jakies cudo nie z tej ziemi z np. supermarketem w srodku i okaze sie
          ze przy okazji pod przykrywka szczytnych idei napchaja wlasne kieszenie to nie
          bedzie juz takie cacy. Tak proste a wymaga wytlumaczenia Koledze...?
    • Gość: grażyna konkurs na projekt odradzał sam zainteresowany IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 02.02.07, 16:15
      to doprawdy ciekawe ....a gdzie te wszystkie resorty opłacane z kieszeni
      podatnika ?
      • Gość: @@ Re: konkurs na projekt odradzał sam zainteresow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 17:30
        dlaczego nie może być ogłoszony prawdziwy konkurs który wyłoni najlepsze
        rozwiązanie architektoniczne dla tego terenu.U nas konkurs to zlecenie
        układowej pracowni urbanistycznej wykonanie zadania byle jak i za duże
        pieniądze. Mamy w Łodzi i fachowców i studentów wykorzystujmy ich projekty,
        dajmy szansę ziomalom
        • Gość: tomek Nie ma czasu na konkursy IP: *.toya.net.pl 02.02.07, 18:16
          Czy dobrze słuchaliście wypowiedzi wcześniejszych--nie ma czasu na to, koniec
          kropka do kwietnia trzeba zlożyć gotowy projekt bo unia tylko do tego czasu
          przyjmuje wnioski na lata 2007-2013.Po kwietniu nici ze wszystkiego.
          Po co konkurs aby były dziesiątki prac i kto niby miałby wybrać ten czy ten,
          jakimi niby kryteriami wyboru z wielu prac by się kierować, ktoś zawsze będzie
          mniej lub bardziej zadowolony, nie ma co gdybać architekt tej klasy wystarczy
          jeden wiadomo, że potem pracuje dla niego jako zespół wielu architektów ale
          musi być jeden szef i niech tak będzie.
          • geograf Re: Nie ma czasu na konkursy 02.02.07, 23:18
            Tak samo mówiono, ale o innych rzeczach w tzw. realnym socjalizmie.
            Widać, że jego duch jest wiecznie żywy w mentalności niektórych.
    • Gość: Tomasz.bu Re: Rob Krier czeka na mapy IP: *.lodz.dialog.net.pl 02.02.07, 18:33
      No i znów sprawa zrobiła sie śmierdząca, jak na Księżym Młynie, tyle, że tym
      razem nazwiska mówią więcej.
      Miasto nagle łaskawie daje jakiejś fundacji prawo decydowania co będzie sie
      działo na gigantycznym obszarze centrum, o kluczowym znaczeniu dla przyszłego
      funkcjonowania miasta. Przestrzeń na styku kompetencji kolei, miasta i
      przedsiębiorców prywatnych, przestrzeń publiczna najwyższego znaczenia staje
      się ogródkiem doświadczalnym fundacji która nie bardzo jest w stanie powiedzieć
      czego tak naprawdę chce. Obszar, który powinien być przedmiotem szczegółowych
      analiz funkcjonalno - przestrzennych, debat i rozważań nagle staje się obszarem
      zdanym na łaskę lub niełaskę jednego architekta, który może i coś zrobi - a
      może i nie.
      To jest jakiś paranoidalny skandaliczny bezwład decyzyjny tego całego aparatu
      do przejadania pieniędzy. Kluczowa decyzja dla miasta ma zostać podjęta na boku
      adaptacji elektrowni na hotel. Robi się słabo.
    • Gość: ww Rob Krier czeka na mapy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 19:18
      a czy my już nie mamy wyspecjalizowanych, mądrych młodych projektantów kórzy by
      mogli coś ciekawego wymysleć tylko ładujemy pieniądze za granicę ....
      • Gość: gość Re: Rob Krier czeka na mapy IP: *.toya.net.pl 02.02.07, 20:15
        Przypominam, że ten sławny architekt jest na emeryturze i z pewnością jego
        stawka za tak gigantyczny projekt nie będzie taka jak młodych gniewnych
        chcących nachapać się ile da przy tego typu projekcie.Rob Krier raczej zrobi to
        z zamiłowania prawdziwego do tego co robi całe życie niż z chęci zysku, proszę
        o tym pamiętać.A może jeśli będzie naszym łódzkim bohaterem i klimat pracy i
        całego przedsięwzięcia będzie przyjazny to zrobi to darmo.
        Projekt tak gigantyczny w stawkach światowych jest wart bowiem miliony.
        • Gość: Tomasz.bu Re: Rob Krier czeka na mapy IP: *.lodz.dialog.net.pl 02.02.07, 21:58
          Gość portalu: gość napisał(a):

          > Przypominam, że ten sławny architekt jest na emeryturze i z pewnością jego
          > stawka za tak gigantyczny projekt nie będzie taka jak młodych gniewnych
          > chcących nachapać się ile da przy tego typu projekcie.Rob Krier raczej zrobi
          to
          >
          > z zamiłowania prawdziwego do tego co robi całe życie niż z chęci zysku, proszę
          >
          > o tym pamiętać.A może jeśli będzie naszym łódzkim bohaterem i klimat pracy i
          > całego przedsięwzięcia będzie przyjazny to zrobi to darmo.

          No proszę Cię... Można być naiwnym, ale wszystko ma swoje granice...
    • Gość: snakemaycry Re: Rob Krier czeka na mapy IP: *.toya.net.pl 02.02.07, 21:21
      "Rezygnacja z konkursu to nie tylko zaufanie do mistrza i oszczędność czasu. - Odradzałem konkurs także dlatego, że dużo kosztuje - powiedział wczoraj "Gazecie" Rob Krier."

      LOL. Znaczy moza powiedzieć władzom "Dajcie mi bez konkursu, bo konkurs jest be,a ja jestem super" i władze się na to godzą od tak ?
      • Gość: beach boys Re: Rob Krier czeka na mapy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 22:24
        Temat ma dwie strony. Jasna - cudownie odnaleziony autorytet, który nas
        wyprowadzi z niewoli intelektualnej do ziemi obiecanej, druga jeszcze
        jaśniejsza - trzeba też szukać w innych dziedzinach, a my na plażę. Zima, TO CO?
    • Gość: Radek Właśnie, a dlaczego jakiś nieznany Krier? IP: *.devs.futuro.pl 05.02.07, 09:38
      "Mistrz", który wydał jedną książkę i działa tylko w Holandii, hmmmm... Do tego
      wszystkie projekty są takie same, czyli nudne.
      A miasto? Zrzuciło na kogoś ciężar zajęcia się tematem. Teraz już wiemy na
      pewno, jakie podejście do rewitalizacji Śródmieścia ma Kropiwnicki i Ska. Po
      prostu ŻENADA!!!!!!!
    • Gość: you Nie doczeka sie. IP: *.devs.futuro.pl 06.02.07, 08:37
      Znając podejście naszego urzędu.
      • Gość: gosc Re: Nie doczeka sie. - a moze doczeka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 10:25
        Pytanie jest, czy to Urzad mu te plany szykuje?
        • Gość: you Re: Nie doczeka sie. - a moze doczeka? IP: *.devs.futuro.pl 06.02.07, 12:20
          tak
    • Gość: tomasz04 Rob Krier czeka na mapy IP: *.netcologne.de 13.02.07, 11:46
      wszystko ok!ciekawe czy to wypali?dobrzeby bylo nie tylko rejon dworca ale i sam
      Fabryczny wyremontowac,lub chociaz odmalowac,odswiezyc-wyglada jak w malej
      miescinie,zero stanowisk dla autobusow z prawdziwego zdarzenia!wstyd
      p.Kropiwnicki i reszta czlonkow urzedu miasta!!!/nieprzegapcie sprawy i wescie
      sie za to!/
    • Gość: Konrado505 Kropiwnicki do roboty!! IP: *.netcologne.de 13.02.07, 11:51
      Pomyslcie tez o zabytkowym dworcu przy okazjii!Jest oblesny ,moze nowy kolorek i
      otynkowanie???!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka