Gość: piezo1
IP: *.lodz.dialog.net.pl
03.02.07, 18:22
Znajomi prowadzą sklepik. Około miesiąca temu mieli włamanie. Sprawca był
dobrze przygotowany do roboty. Splądrował wszystko. Policja przyjechała w
dzień. Niedawno sprawę umorzono.
Wczoraj było kolejne włamanie. Tą samą metodą. Nie za często?
I tu nasuwają się 2 pytania...
1) Czy mozna zrobić coś, co obezwładni złodzieja na terenie sklepu?
Policja przyjeżdża, spisuje protokuł itd...
2) Co dalej robi policja?
Można by pomyśleć, że powinna poinformować właścicieli innych podobnych
budową sklepów o sposobie włamania i pomóc zabezpieczyć sklepy przed taka
ewentualnością. Mam wrażenie, że metoda pracy policji jest zgoła odmienna...
Zaczekać, aż podczas dwusetnego włamania złodziej wreszcie popełni jakiś
błąd - łatwiej będzie go złapać. Do tego czasu nie robić NIC. Null.