Gość: tetetka5
IP: *.lodz.dialog.net.pl
20.02.07, 08:12
Ostatnio czekałem na Dworcu Kaliskim na znajomych. Chciałbym podzielić się
swoimi obserwacjami.Na drzwiach wejściowych jest plakat zapraszający na święto
Łodzi, które miało miejsce w ...maju ubiegłego roku.Tuż przed wejściem można
znaleźć kompletnie wyblakły i nieczytelny schemat linii tramwajowych. Na
zdjęciach po lewej strony widać Central II,halę Expo a więc budynki z I połowy
lat 90-tych.Czyżby od tego czasu w Łodzi nie powstała żadna interesująca
architektura, którą można by pochwalić się przed przyjezdnymi. Lokalną
atrakcją są też bez wątpienia wyrosłe już na kilka metrów topole, w miejscu,
gdzie miały znajdować się punkty handlowe.W hali dworca nie ma już co prawda
bezdomnych i gołębi ale uciekłem stamtąd na peron już po kilku minutach,
ponieważ co chwilę słychać było przenikliwy pisk otwieranych drzwi
wejściowych.Ot po prostu drzwi trochę się opuściły, ale nikomu to nie
przeszkadza.A na peronie,w małej poczekalni, umieszczono jakieś płyty z
poliwęglanu, zdjęte prawdopodobnie z zadaszenia peronu. Zajmują miejsce na
ławce przeznaczonej dla podróżnych. Przyszła mi do głowy taka refleksja, że
jednak ma racje redaktor naczelna łódzkiego dodatku GW. w naszym mieście
ludzie odpowiedzialni za wygląd różnych miejsc i budynków zarówno prywatnych
jak i użyteczności publicznej, nie przejmują kompletnie swoimi obowiązkami.
Przecież usunięcie mankamentów, o których pisałem , nie wymaga jakiś wielkich
nakładów finansowych. Potrzeba po prostu troszkę chęci i inicjatywy...