Gość: realista
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
24.02.07, 10:54
Ostatni artykuł panów Marteli i Bukowieckiego przekroczył cienką linię braku
obiektywizmu, na której balansowały poprzednie artykuły Gazety dotyczące
przyszłości domów familijnych.
Nie jest prawdą, że Urząd Miasta Łodzi zlecił wykonanie ankiety aby
sprawdzić, jak powszechne są opinie wśród mieszkańców domów familijnych,
sprzeciwiające się „zamierzeniom australijskiej firmy Opal Property
Developments”. Cel ankiet deklarowany przez Miasto był inny. Inny też był ich
cel rzeczywisty – chodziło o uzyskanie wrażenia popierania idei wysiedlenia
przez samych wysiedlanych . Dopiero w reakcji na wadliwe ankiety, które nie
dawały możliwości odpowiedzi mieszkańcom, chcącym pozostać w swoich
mieszkaniach, powstało oświadczenie wyrażające wprost taką wolę, podpisane
przez 114 osób.
Stanowczo protestuję przeciwko manipulowaniu faktami przez Gazetę !
Inną ,znacznie poważniejszą manipulacją jest nieustanne używanie słów
rewitalizacja do opisu planowanej operacji wysiedlenia mieszkańców z Księżego
Młyna i przekazania bezcennego terenu z kompleksem kilkudziesięciu
zabytkowych, zamieszkanych budynków inwestorowi prywatnemu.
TO NIE JEST REWITALIZACJA!. Być może pomysłodawcy przypuszczają, że potem ona
nastąpi. Nie ma jednak żadnych znanych, pisemnych, nawet najbardziej
lakonicznych projektów dalszego ciągu . Dopiero wnikliwa dyskusja nad tym
dalszym ciągiem może przynieść odpowiedź na pytanie o najlepszą przyszłość
dla Księżego Młyna. Wcześniej jednak opinia publiczna powinna poznać te
plany. To one powinny zostać poddane analizie specjalistów i jakiemuś
werdyktowi. Apeluję do Gazety o zachowanie obiektywizmu w tej sprawie! Chodzi
o przyszłość niesłychanie ważnej części naszego miasta.
Nie ma potrzeby żeby decyzje podejmować pochopnie. Budynki na osiedlu Księży
Młyn są zamieszkane i w krótkim czasie nic im nie grozi.Rewitalizacja to
także skomplikowane działania społeczne ,o czym się nie wspomina wcale. Na
Księżym Młynie znaczna część mieszkańców stworzyła więzi nie znane w innych
częściach miasta. W moim przekonaniu w wielu wypadkach jest to sytuacja
modelowa. Działają tu i zgodnie współpracują instytucje społeczne .To też
jest wartość , której nie wolno w rewolucyjny sposób zlikwidować.
Zastanówmy się poważnie przed podjęciem nieodwracalnych decyzji.