Dodaj do ulubionych

samotne kobiety są glupie

02.03.07, 13:53
Mojego meża przyjmuje do siebie 39 letnia nauczycielka /dydaktyk z placowki
specjalnej/.Nie rozumiem tego.Wie,że jest ojcem 5 dzieci,że w Anglii dorobil
się jeszcze jednego.Na początku jej znajomości z Markiem rozmawiałam z nią
wiele razy na skype sprawiała wrażenie,że rozumie mnie i moje
rozterki.Wydawało mi się ,że jest ze mną szczera,mówiłam jej co zamierzam
zrobić odnośnie alimentów,mieszkania itp.Uważałam,że jest oszukana przez
niego,bo przedstawiał się jako człowiek zupełnie wolny.Okazało się,że
rozmawiała ze mną,a w gruncie rzeczy zależało jej tylko na spotkaniu z nim i
kontynuowaniu tej znajomości.Był u niej na poczatku lutego podczas jej
ferii,a teraz romans kwitnie.Nie muszę dodawac,że nie rozmawiamy już.
Nie chciałabym być żle zrozumiana-nie zależy mi na odzyskaniu męża,nie chcę
jego powrotu na łono rodziny.Taka opcja nie wchodzi w rachubę,za dużo złego
się wydażyło.Ja chciałabym zrozumieć motywy postępowania Joanny.Gdyby chociaż
Marek był oszałamiająco przystojny,ale on jest od niej niższy o jakieś 10-15
centymetrów,przed spotkaniem z nim znała go zaledwie dwa miesiące i to tylko
za pomocą mejli i gg,a potem dopiero rozmawiali.Wiedziała,że oprócz niej miał
inne kontakty /przyjeżdżał w czasie ich znajomości do Polski na spotkania z
innymi kobietami/,nie zakochała się chyba aż tak bardzo,żeby stracić
głowę....Marek powiedział mi kiedyś cynicznie,że kobiet szuka sobie z
Warszawy i Łodzi,bo tam jest najwięcej wykształconych,dobrze ustawionych i
szukających faceta za wszelką cenę.
Tak mnie dzisiaj naszło,bo mój były oznajmił mi,że niebawem zabiera swoje
rzeczy,był przy tym bardzo zadowolony z siebie.Do tego momentu nie bardzo
wierzyłam,że Joanna zechce z nim być,ale to fakt.Z moch obserwacji wynika,że
dużo jest aż tak naiwnych kobiet.Ja po całej tej szopce z Markiem jestem
więcej niż ostrożna w kontaktach z mężczyznami,nie wiem czy kiedykolwiek
zaufam jakiemuś.No tylko,że ja mam dzieci i przwdę powiedziawszy przede
wszystkim mam na względzie ich dobro,ona jest całkowicie wolna,dzieci nigdy
nie miala.

Obserwuj wątek
    • big_news A zwłaszcza te porzucone n/t 02.03.07, 13:55
    • yavorius blablabla 02.03.07, 13:56

    • dziad_borowy Re: samotne kobiety są glupie 02.03.07, 13:58
      Wszystkie Marki to fajne chlopaki.
      Dzierżżż!!!
      • rozmowy_kontrolowane Re: samotne kobiety są glupie 02.03.07, 14:19
        Wszystkie Ryśki to fajne chłopaki!
        ;)
    • longeta Re: samotne kobiety są glupie 02.03.07, 13:59
      A te nie samotne,to niby mądre he?
      ;-)
      • yavorius Yhy 02.03.07, 13:59
        Moja Ulubiona Żona jest bardzo mądra!
        • longeta Re: Yhy 02.03.07, 14:01
          yavorius napisał:

          > Moja Ulubiona Żona jest bardzo mądra!

          Zawsze tak piszesz kiedy ona buszuje po necie;-)
          Hehehehe
          • yavorius Re: Yhy 02.03.07, 14:35
            Ona zawsze buszuje po necie. Nie znam dnia ani godziny!
            • lavinka Re: Yhy 02.03.07, 14:39
              To znaczy,ze lepiej nie pissać do Ciebie per "misiu"? ;-))))
              lav
              • yavorius Re: Yhy 02.03.07, 14:49
                Hehehehe:)))

                A pisze tak ktoś do mnie?
                • lavinka Re: Yhy 02.03.07, 15:55
                  A skąd mam wiedzieć? ;-p
    • nett1980 Re: samotne kobiety są glupie 02.03.07, 14:04
      A wszyscy artysci to prostytutki.. przeciez jest juz watek z tym tematem w tle..
      • longeta Ale o kobiecie z "rogami" jeszcze nie było 02.03.07, 14:06

    • rozmowy_kontrolowane Re: samotne kobiety są glupie 02.03.07, 14:19
      Skoro Twój mąż zdecydował się odejść, to znaczy, że teraz TY jesteś samotną kobietą.
      Głupią, zgodnie z tytułem Twojego postu.
      • nett1980 Re: samotne kobiety są glupie 02.03.07, 17:30
        Chciala obrazic pewnie nowa kochanke swego ex, troche mozna ja zrozumiec(sa
        cale fora gdzie exie kloca sie z nexiami o swoich miskow).Czy ona jest
        samotna , chyba nie , kto ma dziecko , ten nigdy nie bedzie sam.A juz 5 ..
        • rozmowy_kontrolowane Re: samotne kobiety są glupie 02.03.07, 18:32
          nett, podaj adres takiego forum, poobserwuję sobie, potrzebuję dużej dawki
          dobrego humoru:D
          • lavinka Re: samotne kobiety są glupie 02.03.07, 18:45
            Pewnie na "c" ;-)
          • lavinka znalzałam! link: 02.03.07, 18:50
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32234czyli
            ZDRADZONE ŻONY KONTRA KOCHANKI (17829)
            • rozmowy_kontrolowane Re: znalzałam! link: 02.03.07, 18:52
              Nie istnieje. Co Ty nam tu podrzucasz?
              • rozmowy_kontrolowane Re: znalzałam! link: 02.03.07, 18:57
                łoooo, tam trzeba znać tajne hasło normalnie:D
                • lavinka z czyli się zlało....teraz powinno być dobrze 02.03.07, 19:01
                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32234
                  • lavinka [działa] 02.03.07, 19:02

    • melanc.hoolik Re: przypadkowa zbieżność? 02.03.07, 14:31
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=57501088&a=57501088
      tylko wiek tych kobiet się nieco różni...
      • longeta Re: przypadkowa zbieżność? 02.03.07, 14:34
        Tak,to musi być ON....Tulipan,Marek;-)
    • lavinka Re: samotne kobiety są glupie 02.03.07, 14:39
      Jednakowoż wiążąc się z takim Markiem,też nie wykazałaś się jak widać
      przezornością... dopiero po 5tym dziecku się rozwodzić? ;-)
      av
      • longeta Re: samotne kobiety są glupie 02.03.07, 14:47
        Zawsze możesz mu na koniec zaśpiewać;-)
        www.youtube.com/watch?v=1VlRUIHwygc
      • jawanda Re: samotne kobiety są glupie 02.03.07, 19:58
        Odbiło mu po wyjeżdzie do pracy na Wyspy.Ja nikomu rodziny nie rozbiłam,jestem
        dobrą matką i żoną /byłam /.Slyszałaś o ciążach wielorakich?W moim przypadku
        dwie ciąże pięcioro dzieci.A jeżeli chodzi oJoannę,to ona dobrze wie iż Marek
        szuka sobie nie stałej partnerki,a kochanki i to nie jednej.Dlatego dziwi mnie
        jej decyzja.Pisząc o samotnych miałam na myśli takie jak ona,szukające faceta w
        necie i z radością rzucające się na każdego,który zechce z nimi popisać.
        • rozmowy_kontrolowane Re: samotne kobiety są glupie 02.03.07, 20:05
          Joanna, o której wspominasz, jest dorosła i sama poniesie konsekwencje swoich
          decyzji.
          Nie martw się nią, o nią i za nią.
          Martw się o siebie i swoje dzieci.
        • annakate Re: samotne kobiety są glupie 04.03.07, 13:55
          A dlaczego ta kobieta jest głupia a nie Marek, który zostawia cię z piatką
          drobiazgu?
          • lavinka Re: samotne kobiety są glupie 04.03.07, 14:26
            Bo faceci to świnie ;-)
          • jawanda Re: samotne kobiety są glupie 04.03.07, 20:49
            Głupia,bo wie o tym,że on dzieci ma i obowiązki,a mimo tego zdecydowała się na
            ten związek.On na forach randkowych przedstawiał się jako wolny człowiek bez
            zobowiązań.Wzasadzie na początku znajomości z nim dowiedziała się,że
            kłamał.Mimo tej wiedzy brnęła w tę znajomość.Mogłabym zrozumieć,że trudno
            byłoby jej zrezygnować gdyby dowiedziała się tego wszystkiego powiedzmy po iluś
            tam miesiącach,gdy byłaby zaangażowana uczuciowo.Joanna bardzo nalegała na
            spotkanie,teraz jest zazdrosna o jego kontakty ze mną i dziećmi.Wg Marka ona
            uważa,że sprawa o alimenty to pretekst dla mnie,aby się z nim
            spotkać....Uczciwie powiedzcie,czy to nie szczyt głupoty wiązać się z facetem
            takim jak Marek...Ma już nauczkę,że faceci potrafią być bezwzględni.Mieszkała
            już ponad 6 lat z mężczyzną,który dla niej zostawił rodzinę.Ten po wyjeżdzie za
            granicę zostawił ją dla młodszej....Gdy jeszcze rozmawiałyśmy opowiadała mi jak
            ciężko przeżyła to rozstanie.Wtedy jej szczerze współczułam.Jednak jak widać ta
            sytuacja niczego jej nie nauczyła.
            Jeżeli zaś chodzi o Marka,to uważam go za skończonego egoistę i
            drania,dobrze,że pokazał swoje prawdziwe oblicze.Mam szanse jakoś to wszystko
            poskładać do kupy.Facet taki jak on nie jest mi potrzebny,no chyba,że jego
            pieniądze,zamierzam wydrzeć od niego ile się da.Mam mocne argumenty.W starciu
            ze mną jest bez szans.
            • rozmowy_kontrolowane Re: samotne kobiety są glupie 05.03.07, 06:05
              jawanda napisała:

              > W starciu
              > ze mną jest bez szans.

              Żebyś się nie przeliczyła:D

              Moim zdaniem to szlag Cię trafia, że odszedł do innej.
              • jawanda Re: samotne kobiety są glupie 05.03.07, 08:53
                Mylisz się.Nie zależy mi na tym człowieku.Prawda jest taka,że to ciągle mały
                chlopiec.Kiedy się poznaliśmy studiował na Politechnice Warszawskiej,gdy byłam
                praz pierwszy w ciązy zmienił kierunek.Co roku w czerwcu dowiadywałam się,że
                powtarza rok.Moja znajoma w trakcie jego studiów załatwiła mu pracę u swoich
                przyjaciół w Szwecji,wrócił po kilku dniach,wg niego praca była za ciężka,bo
                fizyczna.W sumie studiował prawie 10 lat,przez cały ten czas to ja utrzymywałam
                rodzinę i ciągle łudziłam się,że bądzie lepiej.Po obronie pracy magisterskiej
                ponad rok szukał pracy,nic mu nie odpowiadalo.Kiedy znalazł ją popracoał jakieś
                trzy lata i z dnia na dzień zrezygnował,bo mu koleżanka z pracy nie
                odpowiadała.Reasumując-na 22 lata naszego związku przepracował 9 lat.

                Kiedy wyjechał do Anglii pomyślałam sobie,że wreszcie skończą się nasze
                kłopoty,wtedy wierzyłam,albo chciałam wierzyć,że problemy biorą się z tego,że
                ciągle brakowało pieniędzy....Tu spotkało mnie rozczarowanie,bo Marek doszedł
                do wniosku,że skoro dobrze zarabia /miał ponad 2300 funtów na m-c.gdy brał
                jeszcze nadgodziny/,może sobie ułożyć życie bez dzieci i beze mnie.On uważa,że
                mu się to nalęży,a pieniądze są jego,bo na nie pracuje.Najgorsze jest to,że on
                cuważa,że postępuje słusznie,twierdzi,że ma prawo do szczęścia,a dzieci nie
                mogą go ograniczać,nawet posunął się do stwierdzenia iż dzieci to mój
                pproblem ,nie musiałam iść z nim do łóżka.
                Uważasz,że można chcieć walczyć za wszelką cenę o takiego człowieka?Zresztą on
                mi powtarza często,że mną kieruje nie chęć dobra dzieci,a zazdrość,że jemu się
                w życiu ułożyło.
                Pisząc,że w starciu ze mną jest bez szans miałam na myśli to,że mam dowody na
                to ile może zarobić/odcinki jego wypłat za okres od początku jego pracy na
                Wyspach do lipca 2006,wszystko zostawiał w domu/dowody na jego liczne
                kontakty,wyciągi z polskiego konta,gdzie są wypłaty na doładowania
                komórki/potrafił w ciągu kilkudniowego pobytu w Polsce doładować za 500
                zł,oplaty za hotele itp.Moje dzieci nie będą cierpiały niedostatku,bo tatuś
                musi miło spędzać czas z kolejnymi paniami.
                On nawet na Święta nie mówiąc już o urodzinach dzieci nie złożył życzeń o
                prezentach nie ma mowy.
                Nie tęsknię za nim,przez te wszystkie lata zmęczyłam się tym człowiekiem.Nigdy
                nie mogłam na nim polegać.Żałuję tylko,że to tak póżno do mnie dotarło...
                • longeta Widziały gały co brały 05.03.07, 09:04
                  Poza tym że to faktycznie niedojrzały men,dlaczego zgodziłaś się na drugie dziecko?
                  Zawsze mnie zadziwia kobieca naiwność, w zmianę charakteru człowieka:-)
                  • jawanda Re: Widziały gały co brały 05.03.07, 21:06
                    Druga ciąża nie była planowana,ale nigdy mi nie przyszło na myśl,aby ją
                    usunąć.Wsumie dzieci,to moja radość i powiem Ci,że ciszę się ,żę je mam.Było
                    ciężko,ale teraz nie wyobrażam sobie,że mogłoby ich nie być.
                    Całe moje dzieciństwo spędziła pośród licznego kuzynostwa/moja babcia miała
                    ośmioro dzieci/i byłam przyzwyczajona do wiecznego gwaru i tłoku.
                    Dzieci nigdy nie były dla mnie przeszkodą,ani utrapieniem.Ciężarem był Marek i
                    bardzo żałuję,że wcześniej nie przestałam go usprawiedliwiać,może wszystko
                    potoczyłoby się inaczej.Nie zostałabym tak zraniona i obrażona.
                    • longeta Re: Widziały gały co brały 06.03.07, 07:46
                      jawanda napisała: Ciężarem był Marek i > bardzo żałuję,że wcześniej nie
                      przestałam go usprawiedliwiać,może wszystko
                      > potoczyłoby się inaczej.Nie zostałabym tak zraniona i obrażona.

                      No widzisz,pozbyłaś się ciężaru:-)
                      Podejrzewam że z dziećmi też nie ma zamiaru utrzymywać kontaktu?

                      Znam kobietę która dopiero po rozwodzie odżyła,także z pozoru te "złe" z biegiem
                      czasu wychodzi na "dobre"
                      :-)
                      • lavinka Re: Widziały gały co brały 06.03.07, 13:42
                        A ja znam kobietę,która znalazła po rozwodzie "super" faceta. Więc nie ma tego
                        złego.. :))))
                        lav
                      • jawanda Re: Widziały gały co brały 06.03.07, 17:56
                        Z dziećmi raczej kontaktu nie utrzymuje,dość wspomieć,że nie pamięta o
                        życzeniach na urodziny,święta.Kiedy po Bożym Narodzeniu powiedziałam mu,że
                        zrobił dzieciom świństwo odparł,że czepiam się.Wg niego życzenia to głupota i
                        idiotyzmem jest ich oczekiwanie.
                        • longeta Re: Widziały gały co brały 06.03.07, 18:00
                          jawanda napisała:

                          > Z dziećmi raczej kontaktu nie utrzymuje,dość wspomieć,że nie pamięta o
                          > życzeniach na urodziny,święta.Kiedy po Bożym Narodzeniu powiedziałam mu,że
                          > zrobił dzieciom świństwo odparł,że czepiam się.Wg niego życzenia to głupota i
                          > idiotyzmem jest ich oczekiwanie.

                          Ech,skąd ja to znam ???
                          Faktem jest że najgorzej wychodzą na tym dzieciaki:-(
                          • lavinka Re: Widziały gały co brały 06.03.07, 18:30
                            Faktem jest,że życzenia świteczne w wypadku gdy ojciec cały rok dzieci olewa są
                            tylko rozdrapywaniem ran....
                            lav
                            • jawanda Re: Widziały gały co brały 06.03.07, 23:43
                              Moje dzieci przyzwyczaily się do tego,że ich ojciec jest egoistą.Brak
                              zainteresowania dziecmi bardziej mnie boli niż dzieci za wyjątkiem młodszego
                              syna.On cierpi ponieważ ojciec zawszae był dla niego wzorem,a teraz jego ideały
                              legly w gruzy.
                              Syn od najwcześniejszych lat ciężko chorował i jego choroba sprawiała,że ojciec
                              jakby bardziej się nim interesował.Chociaż nie obywało się bez komentarzy
                              typu "gdyby się cieplo ubierał,to nie chorowałby".Dziecko od wieku niemowlęcego
                              ma astmę i jest alergikiem i jego ubiór nie ma nic wspólnego z katarami i
                              ciężkim oddechem,ale wszechwiedzący tatuś zawsze wszystko wiedział
                              lepiej.Krytykował nawet lekarzy,bo póżniej dochodziło do stwierdzeń,że choroba
                              małego to mój i lekarzy wymysł.Teraz mówi otwarcie,że to są moje argumenty na
                              wyciągnięcie od niego pieniędzy.Na dziecko otrzymuję zasiłek pielęgnacyjny,ale
                              to nie przekonuje mojego męża.

                              Szkoda słów na jego egoistyczne podejście do życia i odpowiedzialności.
                              • lavinka Re: Widziały gały co brały 07.03.07, 01:12
                                Wiesz co?Nie wiesz pozorom. Pamiętam,w moim przypadku było podbnie. Udawałam
                                przed sobą i światem,że nie mam i nigdy nie miałam ojca. By nie kłócić się z
                                matką,bo ja w przeciwieństwie do niej widziałam w nim również zalety. Pasję do
                                fotografii, inteligencję,dowcip... może Twoje dzieci milczą,bo źle o nim przy
                                nich mówisz?
                                Mnie się udało pozbyć tego piętna "opuszczonego" dziecka,dopiero gdy byłam
                                starsza... po prostu mu wybaczyłam i pomoglam w tym madre. Doszłam do wniosku,że
                                nie można winić kogoś za niedojrzałość emocjonalną. Taki się urodził. Moze to
                                rodzaj upośledzenia.... emocjonalnego... taki wrodzony brak samodzielności....
                                nie wiem.
                                To zawsze wraca. Ale już w zupełnie innej formie. W domu jest cała masa jego
                                zdjęć,nikt nie mówi o nim źle. Nawet madre opowiada o wielu śmisznych rzeczach
                                jakie ich spotkały(byli małżeństwem ponad 10lat). Co prawda mój ojciec od kilku
                                lat nie żyje,ale odnowiłam kontakty z jego bratem,którego i tak zawsze bardziej
                                lubiłam. Czyli trzeba wierzyć,że wszystko się jakoś ułoży. Twoje życie też
                                kiedyś nabierze kolorów. Wiem to. :)
                                lav bardzo nocna....
                                • jawanda Re: Widziały gały co brały 07.03.07, 08:59
                                  Nigdy żle o Marku nie mówiłam,zawsze przytaczałam zwariowane historie jakie nam
                                  się przydażały,bo były takie/niekiedy/,on do wyjazdu na Wyspy nie dał mi powodu
                                  do zazdrości.Był wygodniacki,leniwy,bierny,ale nie zdradzał.Mało tego-ja umiem
                                  nawiązywać kontakty,zawsze byłam lubiana w towarzystwie,podobałam się jego
                                  kolegom i Marek był z tego dumny,czego nie ukrywał.Szajba mu odbiła,po
                                  wyjezdzie i zarabianiu niezłych pieniędzy.

                                  Jeżeli chodzi o dzieci mało się nimi interesował,nie pomagał w nauce,ale miał
                                  szalenie wygórowane wymagania.Dwójka naszych synów to typowe umyśły
                                  ścisłe,żaden z nich przez cały okres nauki nie mieli mniej z matematyki niż 5,a
                                  ojciec zawsze z pretensją pytał dlaczego nie same szóstki.Nigdy nie był
                                  zadowolony z ocen,zawsze dzieci krytykował.Poza tym ma obsesje na punkcie
                                  czystości,ciągłe mycie rąk było dla dzieci horrorem.Mamy niewielką działkę za
                                  miastem i gdy dzieci były małe czas na niej spędzaliśmy codziennie.One
                                  najlepiej czuły się,gdy jego nie było.Był okres,że pracował poza
                                  domem,przyjeżdżał tylko na sobotę i niedzielę,i dzieciom dobrze z tym było.

                                  Nigdy pod jego adresem nie wypowiedziałam w obecności dzieci nic
                                  krytycznego.Kiedy wyszły na jaw jego czyny,gdy powiedział,że zamierza ułożyć
                                  sobie życie mówiłam starszym,że ma do tego prawo,że ja nie mogę go zmuszać do
                                  pozostania.Córka powiedziała mi,że wstydzi się takiego ojca,nie komentowałam
                                  tego.Mam świadomość,że to sprawa między mną ,a nim.Dzieci nie możemy wciągać w
                                  swoje rozgrywki.Jednak one pewne rzeczy dostrzegają,jak to,że jest w Anglii
                                  prawie 3 lata,a nas nigdy do siebie nie zaprosił,a wiedzą,że on wyjeżdża na
                                  romantyczne weekendy do Paryża,robi sobie wycieczki,planuje wyjazd w wakacje do
                                  USA.On dzieciom powiedział,że jemu się to należy,bo ciężko na to pracuje.
                                  Dodam,że dzieci nie wyjeżdżają na wakacje w ogóle,bo nas na to nie było
                                  stać.Ja się w ub roku usamodzielniła,założyłam własną firmę i spłacam
                                  kredyt,nie jestem w stanie wszystkiego finansować,ojciec nie poczuwa się do
                                  odpowiedzialności i nie przysyła pieniędzy.Uważa,że muszę sama sobie
                                  radzić.Dzieci to widzą i jak mogą mieć dla niego szacunek?
                                  • lavinka Re: Widziały gały co brały 07.03.07, 10:13
                                    Jak Ty mogłaś prze tyle lat wytrzymać ten horror? U mnie w rodzinie przyszedł by
                                    brat,dał gościowi plącha i by się skończyły fiki-miki.... już po jednej takiej
                                    akcji...
                                    lav
                                  • dwapsyikot Re: Widziały gały co brały 07.03.07, 13:23
                                    w sumie jak czytam co napisałaś to dochodzę do wniosku że masz z głowy duzy
                                    problem . teraz kto inny będzie sie nim martwił . głowa do góry , wiosna u
                                    bram !:))
            • naiwna52 Re: samotne kobiety są glupie 17.03.07, 08:43
              nie wszystkie samotne kobiety są głupie, sama już nią jesteś więc uważaj na
              słowa. Jestem już singlem bo zakochany po nowemu w młodszej mąż się wyprowadził
              ale to nie znaczy że jestem samotna, przepłakałam zdradę, utracone zaufanie i
              oszutwo. Zrozumiałam, że mój były nie był mnie wart - teraz jest mi lepiej, żyję
              jak lubię, robię to co chcę, MOJE ŻYCIE NALEŻY TYLKO DO MNIE, już nie muszę
              słuchać wyrzutów, że koszula nieuprasowana, obiad jest zbyt późno a on zmęczył
              się oglądaniem telewizji i czekaniem na mnie. Teraz wiem, że jemu nie jest tak
              słodko jak było na początku - nie cieszy mnie to, bo wolałabym, żeby był
              szczęśliwy i nie przyszła mu do głowy myśl powrotu do mnie bo byłaby to trudna i
              ciężka emocjonalnie rozmowa. Odetnij się od byłego, zadbaj o byt dzieci i swój,
              facet który jest tak nieodpowiedzialny i myśli tylko "przez zmianę bielizny i
              spodni" nie jest Ciebie wart, dasz sobie radę a jego wyrzuty sumienia i tak będą
              gryzły. Trzymaj się cieplutko i prosto - życie ma się tylko jedno i Tobie też
              coś od życia się należy więc niech były za to zapłąci. pozdrawiam
        • amflandia Coś kręcisz moja droga.. 13.03.07, 01:01
          Pomijając juz fakt, że raz twierdzisz iż twój mąż studiował lat 9, potem, że
          dziesięć, utrzymywałaś go raz lat 12 potem znów 9, to wyraźnie z tymi dziećmi i
          ciążami dojść do ładu nie możesz.Pisałaś, że pierwsza urodziła się córcia
          prawda? Więc skoro tylko dwa razy byłaś w ciąży, "Slyszałaś o ciążach
          wielorakich?W moim przypadku
          dwie ciąże pięcioro dzieci."
          to jak wytłumaczysz to, co pisałaś niedawno na innym forum:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28581&w=57154667
          Czworaczki z których jednen studiuje, a dwóch chodzi do gimnazjum i
          podstawówki ??????
          • nett1980 Re: Coś kręcisz moja droga.. 13.03.07, 12:32
            No wlasnie tez mi cos sie nie kleilo w tej opowiesci, mysle ,ze ktos sie pod ta
            kobiete podszywa i niezle sie bawi na forum , gdzie jesli nie mamy wizytowke to
            jestesmy wirtualnymi bytami.
          • jawanda Re: Coś kręcisz moja droga.. 16.03.07, 23:17
            Z dwójki najstarszych jedno studiuje,córka kończy liceum profilowane,jeden z
            synów poszedł do szkoly w wieku 6 lat,drugi normalnie,więc są obaj w gimnazjum
            z tym,że w innych klasach,ten,który choruje na astmę ze wzgledu na niską
            frekwencje nie został w trzeciej klasie podstawowej klasyfikowany/mogłam robic
            mu komisa,ale zrezygnowałam/powtarzał więc klasę i kończy podstawową szkołe w
            tym roku,reasumując "trojaki": 1)I kl.gimnazjum, 2)II kl.gimnazjum,3)VI
            kl.podstawowa....Marek ponad 9 lat studiował,a potem pracował z przerwami,więc
            podczas studiów i przerw między kolejnymi pracami ja przez ok 12 lat/dokładnie
            12 lat,cztery miesiące i 17 dni/ utrzymywałam rodzinę.
    • aaa202 A czy glupi partner nie pogarsza nam aby średniej 02.03.07, 17:32
      głupotowej, no teges... per capita?
    • mona_u Re: samotne kobiety są glupie 07.03.07, 21:22
      Do Jawandy: niech idzie do tej ladacznicy, będzie chciał wrócic szybciej niz
      się spodziewasz. Przeszłam to samo, były trudne chwile, ale teraz jestem
      szczęśliwa i WOOOLNAAA!!!
      A ex dusi się ze swoją konkubinką i rozwrzeszczanym bękartem. I dobrze mu
      tak!!! Głowa do góry!!!! I moja rada, jeśli mogę: w miare możliwości nie zniżaj
      sie do rozmowy z tym babskiem. Pozdrawiam Cię serdecznie
    • chiton Re: samotne kobiety są glupie 08.03.07, 13:41
      Głupia to ty jeśteś!Niestety ludzie się rozstają,przykre kiedy są dzieci.Ten
      twój mężuś to niezły numer,tej pani też pewnie niedługo da się we znaki.Ciebie
      mi szkoda/własciwie dzieci mi szkoda/,tej pani też mi szkoda,pewnie się
      zakochała i uważa ,że nawet po trupach ma prawo do odrobiny szczęscia.
      • lavinka Re: samotne kobiety są glupie 08.03.07, 17:18
        przypominam o netykiecie na tym forum..... ładnie to tak obrzucać wyzwiskami
        innych?Mogę się założyć,że prosto w twarz byś jej tego nie powiedziała....
        lav
      • mona_u Re: samotne kobiety są glupie 08.03.07, 19:42
        Lavinko jesli to przypomnienie o netykiecie było skierowane do mnie, to pewnie
        miałaś rację:)) Ladacznica to nie jest zbyt ładne słowo. Ale ja niestety nie
        mam szacunku do "kobiet", które zabierają dzieciom ojca i żonom męża, bo nie
        potrafia znaleźc sobie partnera. Wolnego, bez zobowiązań.
        • lavinka Re: samotne kobiety są glupie 08.03.07, 20:41
          ladacznica to jeszcze ujdzie w moich standardach :)
          Chodziło mi o wypowiedź chiton :)
          • chiton Re: samotne kobiety są glupie 09.03.07, 11:42
            Kuriozalne! Słowo ''głupia'' ma wg.Ciebie większy ciężar gatunkowy niż
            ladacznica?
            • lavinka Re: samotne kobiety są glupie 09.03.07, 12:19
              Coż samo słowo "głupia" może nie-chodziło raczej o intencję jwypowiedzi.Pisałąś
              po to by obrazić. Można kogoś nazwać krową i obazić mimo,że krowa sama w sobie
              wulgarnym słowem nie jest ;-p
              lav
              • chiton Re: samotne kobiety są glupie 10.03.07, 18:03
                Nie pisałam,zeby obrazić,ale po to,aby autorka wątku uświadomiła sobie,jakie
                bzdury wypisuje.Jak można napisać,ze samotne kobiety są głupie.To znaczy
                wszystkie samotne takie są? Skąd ta pewnosc?Ja znam wiele samotnych kobiet/po
                rozwodzie,panny z wyboru i 1 wdowę/,ale żadna z nich nie jest głupia!Wręcz
                przeciwnie!Nie mowię tutaj o sukcesach zawodowych,tylko o mądrosci
                życiowej.Denerwują mmie takie stereotypowe opinie.Zadna z osób na forum nie
                zwróciła autorce uwagi,ze nie wolno stosować takich uogólnień,do tego
                obrazliwych.Mogłabym napisac,że trzeba być kompletną idiotką,zeby wiazac się z
                takim facetem i jeszcze urodzić mu tyle dzieci.Nie wierze,że zawsze był cacy a
                teraz sie zmienił.Autorka wiedziała jakiego ma meża.Moze on jednak wcale nie
                taki zły,moze po prostu już nie mógł wytrzymac w tym związku z winny sznownej
                małżonki.Fakt posiadania nawet tak licznego potomstwa nie jest powodem,aby
                tkwic w złtm ,toksycznym związku.Oczywiscie nie musi być mężem autorki jeżeli
                nie chce, ale ojcem swoich dzieci będzie zawsze!Tym bardziej teraz,kiedy
                małżenstwo się rozpadło powinien z dwojoną siłą troszczyć się o swoje dzieci.
                • lavinka Re: samotne kobiety są glupie 10.03.07, 18:28
                  No właśnie o te nerwy chodzi :) Też mi czasem puszczają .... Także wbrew
                  pozorom, rozumiem. Poza tym ten tekst,który napisałaś "teraz" jest dużo lepszy
                  od tego poprzedniego... tamten był chyba ciut za ostry... :)
                  lav
                  • chiton Re: samotne kobiety są glupie 10.03.07, 20:14
                    Szkoda .ze nie odniosłas się do całego mojego wywodu.Co tak płytko?
                    • szprota Re: samotne kobiety są glupie 10.03.07, 20:27
                      może dlatego, że uogólnienie w temacie posta wyjaśnia się dalej jego treścią?
                      ale przyznam, że i mnie się włos na skroni jeży, ilekroć wpada mi w oko tytuł
                      tego wątku, bo z moich obserwacji wynika, że ani samotność, ani bytowanie w
                      związku nie odbiera rozumu.
                      • lavinka Re: samotne kobiety są glupie 10.03.07, 20:55
                        Bo rozumu nabiera się po kalafiorach ;-)
                • jawanda Re: samotne kobiety są glupie 11.03.07, 21:57
                  WYDAWAŁO MI SIĘ,ŻE DOKŁADNIE OKREŚLIŁAM O JAKIE SAMOTNE KOBIETY MI CHODZI.

                  Joanna od kogoś dostała mój telefon,skontaktowała się ze mną aby upewnić się
                  czy rzeczywiście Marek ma 5 dzieci.Jakiś czas rozmawiałyśmy na skype,uwierzyłam
                  jej,że jest na niego zła i wściekła o to kłamstwo/jej ,jak i każdej poznanej na
                  randkach w internecie przedstawiał się jako człowiek wolny i bez zobowiązań/

                  Po ich pierwszym spotkaniu w realu zaczęła mnie unikać,a ja nie próbowałam jej
                  złapać.Kontynuuje tę znajomość mimo iż wie jaka jest moja i dzieci
                  sytuacja,mało tego ona uważa,że powinnam dać mu spokój,jest zazdrosna o jego i
                  moje kontakty telefoniczne,nawet poprosiła go,aby zmienił nr gg i skype.

                  Może wie,że on jest w jakiś sposób mną zainteresowany,może to czuje,bo chyba
                  idiota jej tego nie powiedział.

                  Bo mi kiedyś na początku tej całej szopki mówił parę razy,że nie wie tak do
                  końca o ci mu chodzi,czego chce od życia.Najlepiej byłoby wg niego mieć mnie i
                  jeszcze kogoś tam.Zupełnie nie rozumiał mojego wzburzenia,twierdził
                  cynicznie,że mi powinno być to obojętne ponieważ mało prawdopodobne jest,abym
                  znalazła sobie kogoś kto chciałby być ze mną i z dziećmi.

                  Nie jestem kompletną idiotką,on nie był taki zawwze,większe pieniądze,które
                  teraz zarabia zmieniły go.
                  Ja rozumiem to,że ludzie czasami przestają się kochać,ale nie można przestać
                  kochać swoich dzieci,a w tym przypadku tak jest.
                  Nie mogę sobie darować,że nie zauważyłam wcześniej jaki to egoista.

                  A takie kobiety jak Joanna,samotne łapiące za wszelką cenę faceta właśnie
                  głupie są.Nie chodzi mi tu o mnie o moją sytuację,bo ja sobie poradzę mam w
                  sądzie założoną sprawę o alimenty,bardzo wysokie,mam dowody na to ile na
                  Wyspach zarabia i na podstawie tych zarobków żądam alimentów.Gwoli ścisłości
                  Joanna już jedno mąłżeństwo rozbiła tam było kilku miesięćzne dzieco,mieszkała
                  z tym facetem 6 lat i ją zostawił dla młodszej/cierpiała po tym /,wiem to od
                  niej samej.Wiem też,że z Markiem może być podobnie.Dlatego pisałam w tytule,że
                  samotne kobiety są głupie.
                  Fakt,obrażają te słowa wszystkie samotne/ nie pomyślałam/ przepraszam.

                  Piszesz o trwaniu w toksycznym związku,ale to nie był toksyczny związek.Do jego
                  wyjazdu jakoś nam się żyło.Były problemy,ale nie był to koniec świata.
                  Ja dopiero po tym całym zdarzeniu zrozumiałam jakim on był egoistą itp.Wtedy
                  nie miałam tej świadomości i jakoś trwałam Poza tym są dzieci i tylko ja wiem
                  jakim przeżyciem jest dla nich brak zainteresowanie ze strony ojca.I tak do
                  końca nie jestem pewna czy Joanna się do tego nie przyczyniła.Wiem od Marka,że
                  miała do niego pretensje,że ma mało czasu dla niej.Prosił mnie nawet żeby jej
                  nie mówić,że ze mna rozmawia.Powiedziała mu kiedyś,że sprawdzi jak często się
                  ze mną i dziećmi kontaktuje.

                  Ojcem dla dzieci jest tylko w metrykach,nie pamięta ani o świętach ,ani
                  urodzinach etc.ŻAadnych życzeń,a o prezentach nie wspomnę.Po Bożym Narodzeniu
                  powiedział mi,że ma ważniejsze sprawy niż jakieś głup[ie życzenia.On się
                  angażował w nowy związek.

                  Nie myślcie,że jestem jakimś kaszalotem,bo urodziłam 5 dzieci,nic z tego.Uważam
                  siebie za atrakcyjną osobę,jestem szczupła /rozmiar 36/,dbam o wygląd.Ma swój
                  styl ubierania,ogólnie uchodzę za interesującą kobietę.Trweałam w tym związku
                  ponieważ jestem osobą odpowiedzialną i zawsze myślę o dzieciach.Gdyby mój mąż
                  był sadystą,pijakiem lub innym potworem,to nie żyłabym z nim,ale on taki nie
                  był,a dzieci były z nim związane emocjonalnie.

                  Latwo stać z boku i wydawać wyroki,z moj strony wygląda to zupełnie
                  inaczej.Teraz jestem mądra i pewnych rzeczy żałuję,ale rok temu nie była
                  świadama niektórych spraw i było jak było.
                  • rozmowy_kontrolowane Re: samotne kobiety są glupie 12.03.07, 06:49
                    Nie no, spoko, jeśli nie jesteś kaszalotem, bo nosisz rozmiar 36, to jest ok.

                    A powyżej rozmiaru 36 to kaszaloty, że tak dopytam?

                    Skoro masz swoje lata i doświadczenie, powinnas wiedzieć, że nie wygląd
                    decyduje o tym, czy mąz odchodzi, czy nie.

                    Wytłumaczyłaś już wszystkim, jakim potworem jest Twój mąż, jakie głupie są
                    samotne kobiety- i co teraz? Mamy Ci wspólczuć? Użalać się nad Tobą?
                    Znaleźć Twojego męża i go zlinczowac?

                    Jeśli jesteś bez winy, pierwsza rzuć kamień.

                    I nie marudź już, kobieto, weź się w garść.
                    • mlusca Re: samotne kobiety są glupie 12.03.07, 13:56
                      Myślę,ze autorka wątku założyła go być może wcale nie oczekując współczucia/bo
                      od wyżalania się to są przyjaciele/.Może wymieniona przez nią z imienia nowa
                      miłosc jej męża przeczyta te posty i dowie się jak ludzie ją potępiają,nawet
                      nazywając ją ''ladacznicą'',którą wcale nie jest.
                      • lavinka Re: samotne kobiety są glupie 12.03.07, 22:55
                        A ja myślę,że jak komuś jest źle,to sobie lubi popsioczyć na innych.Bez względu
                        na ich winę :)
                        • szprota wedle rozumowania jawandy 12.03.07, 23:19
                          jak jezd komu źle, to tyż jezd gupi. i o.


                          PS rany, jak ja nie lubię tego wątku.
                          • lovin.k a propos ps 12.03.07, 23:20
                            Sory.
                            • szprota spoko. luz. wir. libanski wyrób cukierniczy. [nt] 12.03.07, 23:27

        • rozmowy_kontrolowane Re: samotne kobiety są glupie 10.03.07, 18:42
          mona_u napisała:

          > Ale ja niestety nie
          > mam szacunku do "kobiet", które zabierają dzieciom ojca i żonom męża, bo nie
          > potrafia znaleźc sobie partnera. Wolnego, bez zobowiązań.


          A jak nazwiesz tych mężczyzn, którzy odchodzą od żon i dzieci, bo już nie mogą
          wytrzymać?
          Nie pieprz głupot i nie obrażaj kobiet z takich związków, bo nie wiesz, co
          kieruje nimi i tymi mężczyznami.
          Kolejny stereotyp- to kobieta zabiera żonie męża i ojca dzieciom, to kobieta
          jest winna.
          Może każda opuszczona przez męża biedna kobieta powinna się zastanowić nad swoim
          postępowaniem, czy aby na pewno zrobiła wszystko, by w jej związku wszystko grało?
    • jawanda Re: samotne kobiety są glupie 09.03.07, 08:30
      Od dł€ższego czasu nie rozmawiam z Joanną /rozmawiałam do momentu,gdy dotarło
      do mnie,że ona za wszelką ceną chce z nim być/.Z początku traktowałam ją jak
      osobę oszukaną przez niego i w pewnym sensie pokrzywdzoną,bo takie sprawiala
      wrażenie.Ona jednak miala inny cel kontynuując rozmowę ze mną.

      Zgadzam się ,że jastem głupia trwając w tym związku przez tyla lat.Jednak teraz
      jestem taka mądra,parę lat wcześniej wszystko wyglądała inaczej.To nie był
      tyran,który pijany wyżywa się na rodzinie,nie było żadnej przemocy,nie zdradzał
      mnie/pod tym względem byłam go absolutnie pewna/.Był tylko wygodny,leniwy
      itp.Wtedy cały czas myślałam,że jak będzie więcej zarabiał,to wszystko się
      zmieni,on ciągle powtarzał,że denerwuje go ten stan,gdy na nic nas nie stać.
      Denerwował mnie,męczył,ale ciągle czekałam na lepsze jutro.Poza tym
      wiedziałam,że muszę być odpowiedzialna,że nie mogę myśleć tylko o sobie,że są
      dzieci,a one potrzebują obojga rodziców.Ja uważam,że jak się ma dzieci,to
      trzeba we wszystkich swoich decyzjach uwzględnić ich dobro.Pewnie gdybym
      wiedziała,że on tak egoistycznie postąpi,to moje decyzje byłyby inne,ale nie
      miałam tej wiedzy i dlatego jest jak jest.

      Powiem tak,łatwo być mądrym kiedy pewnych rzeczy się nie przeżywa,łatwo
      udzielać rad stojąc z boku,ale życie ciągle nas zaskakuje,a człowiek przez ten
      czas uczy się na własnych błędach.Ja jestem teraz mądrzejsza o to
      doznanie,jestem wyczulano na facetów.Nie zaufam od razu żadnemu.

      Cieszę sie z tego,że mam to już za sobą,że nie muszę się męczyć.Mogę oddychać
      całą piersią,nikt nie stoi nade mną i mnie nie poucza,nie traktuje mnie jak
      osoby nierozumnej,nie próbuje za mnie decydować.To jest mój sukces. Cała ta
      sytuacja bardzo mnie wzmocniła,mam świadomość swojej wartości i to daje mi
      siłę.

      Dziękuję wam wszystkim za te słowa i wsparcia i krytyki,w pewnym sensie bardzo
      mi pomogły.Kiedyś uważałam, "szkoda,że koleje losu nie mają biletów
      powrotnych",teraz cieszę się,że nie mają.Pozdrawiam was wszysktich bardzo
      serdecznie i życzę samych słonecznych dni.
      • lavinka Re: samotne kobiety są glupie 09.03.07, 08:43
        Cieszę się,że tak do tego podchodzisz. Bezustanne życie przeszłością tylko
        wzmaga cierpienie po rozstaniu. Dobrze,że postawiłaś "grubą kreskę" nie
        przekreślając jednocześnie całego swego życia. To dobrze wróży na przyszłość :)
        lav
      • nett1980 Re: samotne kobiety są glupie 09.03.07, 12:49
        "jawanda napisała:

        >Pewnie gdybym
        > wiedziała,że on tak egoistycznie postąpi,to moje decyzje byłyby inne,ale nie
        > miałam tej wiedzy i dlatego jest jak jest.
        >
        > Powiem tak,łatwo być mądrym kiedy pewnych rzeczy się nie przeżywa,łatwo
        > udzielać rad stojąc z boku,ale życie ciągle nas zaskakuje,a człowiek przez
        ten
        > czas uczy się na własnych błędach.Ja jestem teraz mądrzejsza o to
        > doznanie,jestem wyczulano na facetów.Nie zaufam od razu żadnemu."
        Podejrzewam ,ze twoj ex przezywa tzw kryzys wieku sredniego .Czesto spotykane ,
        bogatsze chlopaki kupuja sobie czerwone ferrari , przecietniacy zamieniaja sie
        w lovelasow. Mam dwoch kolego po rozwodach , fakt ze przed 30 sie rozwiedli i
        tez nie rozumiem ,jak to mozliwe ,ze nie kontaktuja sie ze swoimi
        dziecmi .Temat jest tabu , patrzac jak kochaja swoje dzieci z nowych
        zwiazkow , wciaz sie glowie nad kondycja wspolczesnego czlowieka. Jednego
        jestem pewna , ze tamte malzenstwa zawarte byly pod presja wpadki , a to nie
        jest dobry poczatek , wiem to ,bo jestem dzieckiem , ktore tez "wymusilo"
        powstanie rodziny , dawno dawno temu.
    • devenir Re: samotne kobiety są glupie 10.03.07, 21:13
      rzeczywiście, czasem mam wrażenie, że kobiety szukające facetów sa gorsze niż
      sami faceci. A może zajęci mężczyźni są bardziej atrakcyjni bo co ... bo sa
      zajęci. Zajęty = coś wart?
      • lavinka Re: samotne kobiety są glupie 10.03.07, 21:17
        Może raczej: ma dzieci znaczy sprawny ;-D
        • devenir Re: samotne kobiety są glupie 10.03.07, 21:20
          tyż prowda
    • aaa202 Oki, Wandzia, głupie są wszystkie kobiety 16.03.07, 23:24
      samotne, niesamotne, bladzie, mniszki, matki, siostry, córki, cichodajki,
      niedojebki.
      Ja jestem głupia, ty jesteś głupia, ona jest głupia. My jesteśmy głupie, wy
      jesteście głupie, one są głupie.
      • miejskie_narty Re: Oki, Wandzia, głupie są wszystkie kobiety 16.03.07, 23:29
        czy zbiór cichodajek może się pokrywać ze zbiorem niedojebek?
    • fauve Re: samotne kobiety są glupie 17.03.07, 07:57
      "...kobiet szuka sobie z Warszawy i Łodzi, bo tam jest najwięcej wykształconych,
      dobrze ustawionych i szukających faceta za wszelką cenę..."

      Już chciałem pocieszyć, dać kilka rad, a tu jak grom z jasnego nieba rada dla
      mnie. Wyruszam weryfikować :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka