Dodaj do ulubionych

Anita Błochowiak

IP: 213.216.66.* 30.04.03, 14:16
Anita Błochowiak z komisji śledczej to niezła laska, ma na czym usiąść i czym
oddychać no i w ogole jest niezła. Myslę, że inni członkowie komisji nie mogą
sie przy niej skoncentrować.
Obserwuj wątek
    • hubar Re: Anita Błochowiak 03.05.03, 15:58
      Proponuję ten temat poruszyć na pabianickim Forum.
    • Gość: pepe Re: Anita Błochowiak IP: *.lodz.msk.pl / 10.120.48.* 03.05.03, 16:13
      na bezrybiu i rak ryba...
    • gabi1 Re: Anita Błochowiak 03.05.03, 16:18
      I walory intelektualne...
    • Gość: eyemakk Re: Anita Błochowiak IP: *.mirtel.net 03.05.03, 16:37
      a ja jak bym był poseł, to bym chodził na dyske i mówił "e, poseł jestem" i te
      łatwe qrefki od razu by mnie otaczały ciasnym kręgiem i ja bym im stawiał
      whisky albo tequille a potem one by mi stawialy w pokoiku hotelowym, jedna po
      drugiej...

      oczywiscie musial bym wyznawac zupelnie inne zasady niz wyznaje teraz. no ale
      to na bank, przeciez postanowil bym zostac politykiem, a to sie jeszcze
      bardziej kloci z moimi zasadami niz zaliczanie pierwszej lepszej qrefki z dicho.

      a tak a propos: politycy to impotenci wiec wszelkie insynuacje o ich
      nieskupieniu są raczej nie na miejscu... bo politycy REALIZUJĄ się na troche
      innym polu, niz mężczyźni. hehe
      • hubar Re: Anita Błochowiak 03.05.03, 16:41
        A skąd taka dobra Twoja znajomość tymi tematami?
        • Gość: eyemakk Re: Anita Błochowiak IP: *.mirtel.net 03.05.03, 20:05
          no cóż,.. wystarczy umiejetność obserwacji i mgr z socjologii... a może i nie
          wystarczy? wyrażałem swoje prywatne zdanie, mam do tego prawo. uważam ze jak
          ktoś oddaje sie polityce to jest cieniasem i nieudacznikiem, a więc w pewnym
          sensie impotentem. to wszystko
          • hubar Re: Anita Błochowiak 04.05.03, 00:46
            Zaintrygowałes mnie. Wytłumacz mi, bo mam pewne wątpliwości. Czy do polityki
            biorą się impotenci, czy impotenci biorą się do polityki. Chodzi mi tu o to,
            czy akurat tak jest, że politykami zostają tacy ludzie, czy może to jakaś
            prawidłowość, że jak ktoś impotent to ma przed sobą karierę polityka.
            • Gość: Maruda Re: Anita Błochowiak IP: *.tvsat364.lodz.pl 04.05.03, 08:46
              Hehhe, Hubar, a co, chcesz być politykiem i się strachu najadłeś? ;-)
              • hubar Re: Anita Błochowiak 04.05.03, 13:29
                Bynajmniej! Ja jestem raczej społecznikiem, a nie kurwą, bo według mnie właśnie
                taki charakter ma polityk.
                • Gość: eyemakk lubie Cie, hubar... (notxt) IP: *.mirtel.net 04.05.03, 13:31
                  • hubar Re: lubie Cie, hubar... 04.05.03, 17:21
                    Trochę to trwało :-)
                    Od totalnej niezgody to polubienia, to już coś ;-)
                • aard HuBarze społeczny 07.05.03, 08:37
                  hubar napisał:

                  > Bynajmniej! Ja jestem raczej społecznikiem, a nie kurwą, bo według mnie
                  właśnie taki charakter ma polityk.

                  Piekną ideę wyrażasz i faktycznie, wierzę, że wielu ludzi ZOSTAJE politykami z
                  takich właśnie pobudek. Niestety, zarazem jestem pewien, że już w
                  młodzieżówkach partyjnych te piękne fale ideału rozbijają się o rafy
                  przepychanek o władzkę, władzuchnę, władzę i WIELKĄ WŁĄDZĘ. I niestety prędzej
                  czy później (moja prywatna opinia dotycząca ogółu, czytaj większości, ale
                  niekoniecznie wszystkich) zostają rzeczonymi kurwami...
            • Gość: eyemakk Re: Anita Błochowiak IP: *.mirtel.net 04.05.03, 11:12
              mysle ze może być i tak, i tak. choc przypadek, w którym normalny gość staje
              sie politykiem i dotyka go "impotencja" jest chyba niezwykle zadki. bylo by tak
              np gdyby facet został wprzęgniety do polityki niejako wbrew sobie (np przez
              jakis zbieg okolicznosci, za namową objęcia ministerstwa, jako działacz
              związkowy itp.) a potem zostal w polityce i dal sie wprzegnąć w te maszynke...

              ale najczesciej jest tak, ze koleś ma juz jakies psychiczne predyspozycje do
              politykowania. chce byc "powazny" za wszelka cene, chce by go sluchali,
              doceniali, jest gotowy wiele poswiecic by to osiągnąć. Swoim zachowaniem czesto
              przypomina łatwe głupiutkie panienki co wskakują byle komu do łóżka by zostać
              aktoreczką lub piosenkareczką. Tyle że notoryczne pokazywanie własnego ciała
              zastępuje taki polityk notorycznym garniturkowaniem się i grzeczną fryzurką.

              Poza nielicznymi wyjątkami, gdy politykiem staje sie za zasługi, np w obalaniu
              reżimu, zwykle taki facet wie, co go czeka. kariera w strukturach partii i
              wchodzenie w tyłek każdemu co jest wyzej w hrierarchii. na taki krok nie
              zdecyduje sie każdy, trzeba mieć pewne predyspozycje.

              pamiętam z liceum kolesia co chciał być politykiem. pamiętam jego garniturki i
              marynareczki (nigdy inaczej sie nie ubierał) pamiętam jego nienaganną fryzurke
              z przedziałkiem na bok, pamiętam że prawie nigdy sie nie uśmiechnął, a nie
              żartował nigdy.

              to jest właśnie impotencja.
    • ileana Re: Anita Błochowiak 04.05.03, 00:55
      Przepraszam ze sie wtrace ale prawdopodobnie politycy z powodu politiki robia
      sie impotentami,w co ja osobiscie nie za bardzo wierze.
      Natomiast uwazam ze politykami nie zostaja zazwyczaj zbyt uczciwi ludzie,a jak
      juz taki zostanie, to przestanie nim wkrotce byc.
      ileana
      • Gość: abc Re: Anita Błochowiak IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.05.03, 12:38
        Drogi gościu, oni tam mają pracować a nie romansować:)))
    • Gość: ania Re: Anita Błochowiak IP: *.tkdami.net / 172.16.4.* 04.05.03, 20:57
      Chyba członki nie członkowie.
    • Gość: ania Re: Anita Błochowiak IP: *.tkdami.net / 172.16.4.* 04.05.03, 21:00
      Gość portalu: gość napisał(a):

      > Anita Błochowiak z komisji śledczej to niezła laska, ma na czym usiąść i
      czym
      > oddychać no i w ogole jest niezła. Myslę, że inni członkowie komisji nie
      mogą
      > sie przy niej skoncentrować.
      Chyba członki a nie członkowie.
    • Gość: maxrak Re: Anita Błochowiak IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.05.03, 17:19
      myślę,że Anita jest koniem (klaczą) trojańskim podłożonym przez SLD komisji
      ona ich po prostu rozprasza
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka