Dodaj do ulubionych

zgodnie i razem.

12.03.07, 01:29
z zasadami parę wątków dziwnych wyleciało z listy. reklamacje proszę składać
zdodnie z drogą służbową.
Obserwuj wątek
    • menthal Re: zgodnie i razem. 12.03.07, 11:00
      Staram sie powstrzymywać z komentowaniem kasowania postów pseudoreklamowych ale
      to zaczyna być już jakaś paranoja.

      Wklejam fragment opracowania na temat definicji reklamy z książki "Prawo mediów
      BARTA Janusz, MATLAK Andrzej, MARKIEWICZ Ryszard"
      "Definicja reklamy

      Zgodnie z art. 4 pkt 6 u.r.t. reklamą jest każdy przekaz, niepochodzący od
      nadawcy, zmierzający do promocji sprzedaży albo innych form korzystania z
      towarów lub usług, popierania określonych spraw lub idei albo osiągnięcia innego
      efektu pożądanego przez reklamodawcę, nadawany za opłatą lub inną formą
      wynagrodzenia.

      Definicja ta przejęta została z europejskiej konwencji o telewizji
      ponad-granicznej z 5 maja 1989 r. Według art. 2 lit. f tekstu pierwotnego
      „reklama” oznacza wszelkie publiczne obwieszczenia mające na celu popieranie
      sprzedaży, zakupu lub wynajmu produktu lub usługi, promocję idei czy sprawy lub
      spowodowanie innego skutku pożądanego przez reklamującego, dla których to celów
      udzielono reklamującemu czasu transmisyjnego na zasadzie odpłatności lub za
      inne, podobne wynagrodzenie. W tekście zmienionym protokołem strasburskim
      przyjęto, iż pojęcie „reklama” oznacza wszelkie publiczne obwieszczanie
      dokonywane w zamian za zapłatę lub podobne świadczenia albo do celów
      autopromocji, mające na celu popieranie sprzedaży, zakupu lub wynajmu produktu
      lub usługi, promocję sprawy czy idei lub spowodowanie innego skutku pożądanego
      przez reklamującego lub samego nadawcę.

      Nieco odmienne ujęcie znajdujemy w dyrektywie nr 97/3 6/WE Parlamentu
      Europejskiego i Rady z 30 czerwca 1997 r. zmieniającej dyrektywę 89/552/EWG w
      sprawie koordynacji niektórych przepisów ustawowych, wykonawczych i
      administracyjnych Państw Członkowskich dotyczących wykonywania telewizyjnej
      działalności transmisyjnej. Zgodnie z art. l lit. c dyrektywy nr 89/552/EWG po
      zmianie „reklama telewizyjna” to jakakolwiek forma ogłoszeń nadawanych za opłatą
      lub podobną formą wynagrodzenia, nadawana w celach autopromocji przez
      przedsiębiorstwa publiczne lub prywatne w ramach ich działalności handlowej,
      przemysłowej lub rzemieślniczej lub wolnych zawodów w celu promocji towarów lub
      usług, włączywszy obrót nieruchomościami lub praw i obowiązków w zamian za zapłatę.

      Jak widać, brak w tej ostatniej definicji odniesienia do „spraw lub idei”, co
      wskazuje na zamiar ustawodawcy objęcia regulacją działań o charakterze rynkowym.
      Dlatego obie wskazane powyżej definicje (tj. konwencyjna i unijna) różnią się
      istotnie. W czasie, gdy uchwalono ustawę o radiofonii i telewizji (tj. w 1992
      r.), znane były co prawda oba rozwiązania - bliski był przy tym termin
      ratyfikacji konwencji, odległa zaś perspektywa wejścia do Wspólnot. Zapewne z
      tego względu sięgnięto do definicji konwencyjnej, która - moim zdaniem - nie do
      końca jest zgodna z dalszymi przepisami ustawy, wyraźnie nakierowanymi na
      reklamę typu gospodarczego.

      Podkreślić należy, iż konwencja o telewizji jest aktem prawnym o charakterze
      społeczno-politycznym i generalnie ma za zadanie realizację celów, dla których
      powołana została Rada Europy. Chodzi zatem głównie o zagwarantowanie „praw
      człowieka i podstawowych wolności” - art. 3 Statutu Rady Europy - co w
      kontekście art. l lit. a przewidującego, iż celem Rady jest osiągnięcie większej
      jednomyślności między jej członkami, aby chronić i wcielać w życie ideały i
      zasady, stanowiące ich wspólne dziedzictwo, wskazuje, że w zamierzeniu zadaniem
      podstawowym tego organu nie jest ingerencja w procesy gospodarcze. Zapewne
      dlatego konwencyjna definicja reklamy jest tak obszerna - podporządkowana bowiem
      została wskazanemu w preambule celowi, tj. zagwarantowaniu wolności wyrażania
      opinii i informacji. Przejęcie jej do tekstu ustawy o radiofonii i telewizji
      powoduje, iż znacznie rozszerzono obowiązek stosowania ocen z zasady
      przewidzianych przez odpowiednie przepisy dla reklamy gospodarczej, co wywołuje
      określone trudności praktyczne, które prowadzić mogą de facto do niestosowania
      restrykcji ustawowych. O kwestiach tych będzie dalej mowa.

      Konwencja, ze względu na to, iż wszystkie ratyfikowane umowy międzynarodowe
      stanowią źródło prawa w rozumieniu art. 87 Konstytucji RP, jest częścią
      krajowego porządku prawnego. Należy jednak pamiętać o zobowiązaniach, jakie
      wynikają dla Polski w związku z przystąpieniem do Unii Europejskiej. Powstaje
      zatem pytanie, czy przejęte aktualnie rozwiązanie zawarte w ustawie o radiofonii
      i telewizji pozostaje w opozycji względem obowiązku ujednolicania prawa
      wewnętrznego z prawem unijnym, wynikającym z Układu Europejskiego.

      Jak wiadomo, dyrektywy wiążą ich adresatów co do celu, jaki zamierza osiągnąć
      dana regulacja; cel ten realizują m.in. definicje. W aktualnym stanie prawnym
      tak podstawowe rozwiązanie legislacyjne jak definicja ustawowa ma szerszy zakres
      aniżeli odpowiednie rozwiązanie unijne. Stąd wątpliwość, czy spełnione zostało
      wymaganie ujednolicenia prawa. Rozszerzając zakres omawianego pojęcia,
      przesądzono, iż przepisy dotyczące reklamy „klasycznej”, tj. gospodarczej, będą
      miały zastosowanie także do reklamy, której przedmiotem są określone akcje
      społeczne (np. walka z narkotykami), w tym charytatywne. Krajowe rozwiązanie,
      szersze od „odpowiednika” unijnego, wywołuje zatem ten skutek, iż nieco
      odmienny będzie zakres ochrony. Co prawda można przyjąć, iż możliwość
      dokonywania korekt w stosunku do przepisów dyrektywy dopuszczona została w jej
      art. 3, jednakże analizowane rozszerzenie pojęcia reklamy tylko z trudem mieści
      się w dozwoleniu, gdyż wątpliwe jest, czy można go uznać za przepis bardziej
      szczegółowy. A zatem wprowadzenie do tekstu definicji obszaru reklamy społecznej
      (charytatywnej) może być problematyczne.

      Przechodząc do bliższej analizy art. 4 pkt 6 u.r.t, wskazać należy, że
      przesłanki uznania danego komunikatu za „reklamę” w myśl tego przepisu są
      następujące:

      1) odpowiedni przekaz nie pochodzi od nadawcy,

      2) jego celem jest:

      a) promocja sprzedaży lub innych form korzystania z towarów lub usług lub

      b) popieranie określonych spraw lub idei albo

      c) dążenie do osiągnięcia innego aniżeli wskazany powyżej efektu, pożądanego
      przez reklamodawcę,

      3) przekaz ten jest nadawany za opłatą lub inną formą wynagrodzenia.

      Warunek pierwszy przyporządkowania danego przekazu do „reklamy”, tj.
      niepochodzenie od nadawcy, nie jest wyraźnie wskazany ani w definicji
      konwencyjnej, ani unijnej. W obu aktach prawnych podkreśla się raczej fakt
      rozpowszechniania jej za pomocą odpowiedniego środka przekazu. Można oczywiście
      przyjąć, iż chodzi o reklamę pochodzącą od podmiotu względem nadawcy
      zewnętrznego, gdyż fakt emisji powiązano z odpłatnością. Niemniej jednak
      odmienne ujęcie ma swoje skutki w zakresie interpretacji: nie przesądzono bowiem
      kategorycznie w międzynarodowych aktach prawnych, iż za reklamę nie może być
      uznana w określonych wypadkach zwłaszcza własna oferta rynkowa nadawcy (o czym
      wyraźnie jest zresztą mowa w znowelizowanym tekście konwencji).

      Kolejna przesłanka wskazuje cel takiego przekazu, jakim jest „promocja sprzedaży
      czy innych form korzystania z towarów lub usług”, co zwykle charakteryzuje
      reklamę gospodarczą i nie wymaga bliższego komentarza.

      Już nieco więcej wątpliwości budzi wskazanie, iż reklamą jest również
      „promowanie określonych spraw lub idei”, a więc wartości o znaczeniu społecznym,
      w tym politycznym. Takie rozwiązanie powoduje następujący skutek praktyczny: po
      pierwsze - odpowiednie przekazy będą traktowane jako reklama, po drugie -
      pociąga ono za sobą konieczność stosowania do nich ocen właściwych dla tego typu
      emisji.

      Do kategorii „reklamy” włączone zostały m.in. promocje polityków (partii,
      ugrupowań, klubów itp.), co w praktyce może prowadzić do pewnych wątpliwości
      interpretacyjnych, jeśli zważymy iż np. zgodnie z art. 16b ust. 3 p
      • menthal Re: zgodnie i razem. c.d. 12.03.07, 11:03
        iż np. zgodnie z art. 16b ust. 3 pkt 2 i 3 u.r.t. reklama nie może w
        szczególności zawierać treści dyskryminujących ze względu na rasę, płeć lub
        narodowość, jak również ranić przekonań religijnych lub politycznych. Oba
        wskazane przykładowo przypadki spotyka się w praktyce, właśnie w reklamie
        „politycznej”. Ponadto immanentną cechą tzw. reklamy społecznej jest
        podkreślanie pewnych patologii i obrazowanie ich, co może uzasadniać zarzut
        naruszenia godności ludzkiej. Przykładem może być np. kampania „Dzieciństwo bez
        przemocy”: w spocie widzimy małą dziewczynkę, która karmi misia. „No jedz” -
        zachęca wrogim głosem. Gdy kaszka brudzi zabawkę, dziecko krzyczy: „widzisz co
        zrobiłeś kretynie, do czego mnie doprowadziłeś” i szarpie misia za ucho.
        Nietrudno zauważyć, że film oddaje autentyczne sytuacje, w zamiarze zaś
        realizatorów było propagowanie idei dzieciństwa bez przemocy. Niezależnie od
        godziwego celu, powstaje problem prawny związany ze sposobem odbioru takiego
        przekazu przez dzieci, co prowadzi do pytania, czy nie jest to reklama
        niedozwolona na podstawie art. 16b ust. 3 pkt 4 u.r.t, który to przepis nie
        dozwala, aby reklama zagrażała m.in. psychicznemu lub moralnemu rozwojowi dzieci.

        Oba powyższe przykłady wskazują, iż należałoby wprowadzić przy okazji kolejnej
        nowelizacji ustawy rozsądne odróżnienie reklamy gospodarczej od innych treści o
        charakterze reklamowym, rozumianym potocznie jako „wzbudzanie zainteresowania
        jakimś problemem”.

        Z konwencji o telewizji przeniesiono kolejną przesłankę pozwalającą na
        przyporządkowanie danego przekazu do reklamy. Mowa jest o takim komunikacie,
        który zmierza do osiągnięcia „innego efektu pożądanego przez reklamodawcę”. A
        zatem „innego” aniżeli wcześniej wskazane w omawianym przepisie promocja
        sprzedaży lub innych form korzystania z towarów lub usług czy popieranie spraw
        lub idei. W związku z tym powstaje pytanie, bardzo istotne jeśli chodzi o zakres
        pojęcia „reklama”, jakie działania można do tej grupy przekazów przyporządkować.

        Wykładnia gramatyczna pozwala na objęcie tym zakresem wszelkich komunikatów,
        które zmierzają do realizacji dowolnego celu założonego przez reklamodawcę, a
        więc np. dla budowania image'u przedsiębiorstwa. Szczególnego rodzaju
        ograniczenia mogą tu jednak wynikać z definicji sponsoringu, co oznacza, iż
        pewne działania nie mogą być traktowane jako reklama, w szczególności działania
        dotyczące budowania renomy oznaczeń indywidualizujących przedsiębiorcę oraz jego
        działalność (por. art. 4 pkt 7 u.r.t.). Dlatego, w świetle definicji ustawowej,
        za reklamę uznać można np. przekaz, którego treścią będzie negatywne opisanie
        innego przedsiębiorcy czy pozytywna ocena własna reklamodawcy - osoby fizycznej.

        Zupełnie inną sprawą jest to, czy takie emisje nie będą niedozwolone w świetle
        dalszych przepisów regulujących zasady prowadzenia reklamy.

        Jako kolejny warunek uznania danego przekazu za reklamę wskazać należy to, iż,
        podobnie jak ma to miejsce w ustawie - prawo prasowe, nadawanie reklamy w radiu
        lub telewizji ma przynosić nadawcy korzyść. Może ona przyjmować różne formy. W
        literaturze wskazuje się, że może tu chodzić zarówno o wynagrodzenie w sensie
        materialnym, jak i osobistym. Pojęcie korzyści materialnej nie budzi większych
        wątpliwości; jeśli zaś chodzi o korzyść osobistą, to w wypadku nadawcy można o
        niej mówić np. wówczas, gdy w zamian za udostępnienie czasu emisji
        przedsiębiorca-nadawca buduje swój wizerunek (np. jeśli zrezygnuje z opłaty,
        emitując „za darmo” reklamę określonej akcji społecznej, co w zamierzeniu
        wskazywać ma na jego społeczną wrażliwość).

        Powstaje pytanie, czy opłata, o której mowa w art. 4 pkt 6 u.r.t, może być
        jedynie symboliczna. Wydaje się, że nie, chyba że będziemy mieli do czynienia z
        przypadkiem wskazanym powyżej (tj. z określoną korzyścią osobistą).

        Jeśli chodzi o pojęcie „reklamodawca”, to, moim zdaniem, za takiego uznać należy
        przedsiębiorcę zainteresowanego osiągnięciem efektu reklamowego. Obojętne jest
        przy tym, kto faktycznie w jego imieniu wykupuje czas antenowy (zleca emisję
        reklamy).

        Na tle omawianej regulacji powstaje pytanie, czy nadawca może emitować reklamy
        bez wynagrodzenia. Kwestia ta szczegółowo została omówiona w związku art. 36
        ust. l pr.pras. Uwagi tam przedstawione są aktualne także w odniesieniu do nadań
        radiowych i telewizyjnych."

        W przypadku reklamy internetowej można niezgodzić się że reklama musi być
        odpłatna chociaż nieodpłatność dotyczy raczej drobnych ogłoszeń od osób
        prywatnych niezajmujących się działalnością gospodarczą. Są to raczej ogłoszenia
        ze ktos cos sprzedaje a nie promujace wlasna dzialanosc gospodarcza. Z
        powyzszego szczegolnie wazne jest jednak to ze reklama pochodzi od reklamodawcy
        czyli "przedsiębiorcy zainteresowanego osiągnięciem efektu reklamowego". Opinie
        osób o przedsiębiorstwach oraz ich towarach i usługach nawet jesli sa
        zachecajace, nie sa reklama lecz opinia konsumencka ktora pozwala lepiej ocenic
        poziom produktow a w konsekwencji zmniejszyc ryzyko bycia oszukanym przez hasla
        reklamowe.
        Ponadto regulaminie forum nie zostały zakazane informacje handlowe czyli
        przekazy od przedsiębiorcy o jego działalności pozbawione elemetów wartościujących.

        Wydaje mi się że na forach gazety admini mają możliwośc kasowania pojedynczych
        postow i pozostawiania reszty watku wiec dobrze by bylo korzystac z uprawnien z
        wiekszym umiarem bo korzystanie z forum robi sie frustrujące.
        • ropuche Re: zgodnie i razem. c.d. 12.03.07, 20:09
          Zgierski geniusz pióra i myśli. Tak trzymaj, całkiem dobra odmiana.
        • zgierzak Re: zgodnie i razem. c.d. 12.03.07, 21:22
          dzięki za takie szkolenie. u nas to wszystko razem nazywa się kapuśniak na
          świńskim ryju.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka