Dodaj do ulubionych

Ochroniarze

14.03.07, 11:56
Jakie macie doświadczenia z ochroniarzami w sklepach, i które sklepy maja
najgorzej zachowującą sie ochronę? W moim osobistym rankingu w całej Łodzi
pierwsze, niezagrożone miejsce zajmują wszystkie, bez wyjątku, perfumerie
Sephory. Niemal przy kazdej wizycie w któryms ze sklepów Sephory, obok
klienta, w odległości około 23-27 cm ustawia się ochroniarz i bacznie
obserwuje każdy jego ruch. Nie pomaga to w wyborze perfum,deprymuje,
przeszkadza i narusza jakąś aure dookoła siebie, a mnie po prostu
w­k­u­r­w­i­a, i zazwyczaj jak sie tuż obok mnie ustawia
ochroniarz, pytam: "w czym mogę pomóc?" -zazwyczaj jednak, jak się okazazuje,
nie mogę w niczym, bo półdebil w czarnym mundurze niewiele rozumie w pracy i
co najwyżej przysuwa się bliżej - na odległość 15-17 cm.
Wchodząc do tego sklepu człowiek od razu ma wrażenie że nie jest traktowany
jako klient, tylko jako złodziej, ponadto, co kiedyś usłyszałem od znajomej
pracującej tam na promocji, jest standardem w tych sklepach, że hostessy są
odprowadzane do i przyprowadzane z toalety pod eskortą ochroniarza, żeby po
drodze czegoś nie z­a­j­e­b­a­ł­y! Możecie wierzyć czy
nie - panowie ochroniarze odprowadzają je pod kibelek, czekają aż zrobie
siusiu i przyprowadzają z powrotem!
W którym, według Was sklepie, ochroniarze zachowuja się w najbardziej
nachalny, nieuprzejmy i opryskliwy sposób?
Obserwuj wątek
    • yavorius Re: Ochroniarze 14.03.07, 11:58
      Hymmm, ojojojoj :-))

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=44703483&a=44724658
      • cassani no :) 14.03.07, 12:00
        bo to jest najlepsza metoda na każdego ochroniarza:) Ogólnie jak ludzie
        wykazuja szczególne zaineteresowanie moim zachowaniem to zadaje dużo pytań
        szczegółowych :)
      • longeta Zdrzało się to,tu i ówdzie 14.03.07, 12:01
        ale po jednym moim "warknięciu" spadali;-)
        • yavorius Re: Zdrzało się to,tu i ówdzie 14.03.07, 12:01
          longeta napisał:
          > ale po jednym moim "warknięciu" spadali;-)

          Chyba "hymm"-nięciu albo "ojojoj"-nięciu ;-)? Hymm?
      • cassani Yavor 14.03.07, 12:05
        czy Tobie Gazeta płaci za "płynne poruszanie się po archiwum" - to jakaś
        funkcja? :)
        • yavorius Re: Yavor 14.03.07, 12:07
          Hymmm, nie :-))

          Po prostu pamiętałem, że coś takiego pisałeś niedawno, to znalazłem ;-)))
          • cassani Re: Yavor 14.03.07, 12:11
            jejku, lipiec to niedawno! - a co pisałem w sierpniu, hę?
            :)
            • excentrix Re: Yavor 14.03.07, 12:13
              zamieściłem taki temat w sierpniu ub.roku. ale nie mogę znaleźć. Wiem kto może...
              wątek był o Rossmanie i LiderSzajsie. Tam to dopiero ochrona bydło robi.
              • yavorius Re: Yavor 14.03.07, 12:15
                Proszę:

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=41441554&a=41441554
                :)))
                • excentrix no nie wierzę.... 14.03.07, 12:17
                  umiejętność korzystania z wyszukiwarki....nieocenione narzędzie. Dziękuję.
                  • yavorius E, drobiazg /nt 14.03.07, 12:26

                • cassani ło matko! 14.03.07, 12:18
                  jeny!
                • big_news Re: Yavor 14.03.07, 12:22
                  A ja napisałem kiedyś dość ciepłą (sic!) bajeczkę o Niesiołowskim i też nie mogę
                  znaleźć. Da się to odszukać?;)
                  • yavorius Re: Yavor 14.03.07, 12:28
                    Hymmm, to?

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=32993297&a=32993297
                    • big_news Re: Yavor 14.03.07, 12:33
                      O w mordę! To i takie głupoty są mojego autorstwa?! Żenada:)
                      Ale to nie o te wypociny mi chodziło. W tamtej bajeczce pan Niesiołowski był jej
                      głównym bohaterem i to już dość sędziwym;)
                      W każdym razie za "Szaranowiczowe" bzdety dzięki:)
                      • yavorius Re: Yavor 14.03.07, 12:36
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=36617039&a=36618571
                        Bo jak nie to, to nie ma.
                        • big_news Re: Yavor 14.03.07, 12:39
                          Nie, to też nie to. Na prawdę dzięki za wysiłek. A może ja napisałem to o co mi
                          chodzi, jeszcze jako byłylogowany? Hm, już nie pomnę:/ Zreszta nie ważne.
                          • yavorius Eeeeeeeeee 14.03.07, 12:41
                            to od razu tak trzeba było!

                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=17575157&a=17575157
                            • big_news Re: Eeeeeeeeee 14.03.07, 12:44
                              Kurna, jak Ty to robisz?! Przecież rzekomo po pół roku od zaprzestaniu używania
                              nicka, wszystko przepada bez śladu! Respekt, wielki respekt!:)
                              • yavorius Re: Eeeeeeeeee 14.03.07, 12:45
                                Oczywiście, że przepada, ale nadal jest na serwerze i można wyszukać
                                wyszukiwarką:)))
                                • big_news Re: Eeeeeeeeee 14.03.07, 12:48
                                  Aha! No tak. Nie dość, że ze mnie idiota, to na dodatek jeszcze idiota techniczny;)
                                  • yavorius Re: Eeeeeeeeee 14.03.07, 12:51
                                    Etam idiota :-)
                                    • big_news Re: Eeeeeeeeee 14.03.07, 13:19
                                      No dobra. Może nie aż tak. Ale głupek to na bank;)
                  • cassani to znajdź Bigiemu 14.03.07, 12:29
                    i jeszcze takie coś, z takimi pieknymi słowami i wogóle! Też kiedyś Bigi cos
                    takiego ślicznego spłodził :)
                    • big_news Re: to znajdź Bigiemu 14.03.07, 12:34
                      Nie mów?! Z pięknymi słowami? To nie mogło być moje. To już tylko Twoja domena:)
                      • cassani Re: to znajdź Bigiemu 14.03.07, 12:39
                        nie!!! było, było... tak kwieciście napisałes wtedy, tak soczyście :)
                        • big_news Re: to znajdź Bigiemu 14.03.07, 12:40
                          W takim razie nic innego, jak tylko to, że byłem pod czyimś przemożnym wpływem:)
                          • cassani Re: to znajdź Bigiemu 14.03.07, 12:46
                            pewnie idola....
                            :)
                            • big_news Re: to znajdź Bigiemu 14.03.07, 12:49
                              hehehehe
                              Niewątpliwie:)
            • yavorius Re: Yavor 14.03.07, 12:14
              Nic ciekawego:

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=674&w=47596404&a=47598673
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=674&w=47596404&a=47604700
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=47454398&a=47461963
              • cassani Re: Yavor 14.03.07, 12:19
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=41441554&a=41462104
    • cassani Yavor ma na mnie haki! 14.03.07, 12:21
      tru chleję !
      • yavorius Re: Yavor ma na mnie haki! 14.03.07, 12:51
        a palisz?
        • deejay861 Re: Yavor ma na mnie haki! 08.04.07, 18:31
          Stary jestem jednym z tych ochroniarzy w Sephorze i to co piszesz to totalna
          bzdura!! Żal mi ciebie chłopie... Pozdrawiam!
    • aaa202 To fakt z tą Sephorą i jej obsługą. 08.04.07, 19:10
      Tylko myślałam, że to mój nikczemny przodziewek ich ściąga na mnie, jak kupa
      muchy.
      Może to chodzi o to, żeby wyrobić u klienta efekt "Ja wam pokażę! Mogę kupić
      was razem z całym tym bajzlem!" - Poproszę 4 flakony najdroższych duchów!
      • szprota jest coś na rzeczy 08.04.07, 19:17
        nie tylko w Sephorze, ogólnie w sklepach kosmetycznych.
        ja mam jeszcze do tego natychmiastowe przeświadczenie, że choć weszłam z
        zamiarem kupienia wacików, to moja skóra właściwie potrzebuje pillingu,
        liftingu, wyciskingu, koenzymingu i kremingu.
        • aaa202 I pacykarzyngu 08.04.07, 19:24
          Wydaje mi się, że kiedy odmawiam przyjęcia "pomocy", patrzą na mnie z
          politowaniem.
          • keyne Re: I pacykarzyngu 08.04.07, 19:37
            a ja jak mam trochę więcej czasu na zabawę to się rzucam na takiego z wyrazem
            szczęścia na twarzy i każę sobie doradzać, albo biegać po sklepie i pomagać w
            znalezieniu czegoś "bo było a nie ma!". po 3 min na mój widok zwiewają albo
            udają szalenie zajętych;) pzdr.!
          • aaa202 Raz przypadkowo znalazłam się w Inglocie 08.04.07, 19:40
            (koleżanka czegoś tam chciała). Przy wejściu stał pulpit z caaaałą paletą
            kolorów. Fantastycznych, najdziwniejszych, intensywnych. Odruchowo wsadziłam
            paluch do jednego, potem drugi do innego. Nie mogłam się nadziwić, jak taki
            delikatny pyłek może barwić opuszek tak intensywnie i trwale. W okolicach
            ósmego palca i ósmego koloru podeszła do mnie pracownica i mówi lekko
            karcąco: "To do wizażu!" Przyjęłam do wiadomości, ale, szczerze mówiąc, nie
            zrozumiałam uwagi (zarzutu?). Macam więc dalej, mażę wierzchy dłoni. Paniusia
            powtarza egzotyczne hasło, już zniecierpliwiona i mocno zniesmaczona. Z opresji
            wybawiła mnie koleżanka, która wzięła mnie pod łokieć i spiesznie wyprowadziła
            pilnując, żebym trzymała dłonie przed sobą. Biegnij, Forrest, biegnij!
            • szprota biegnij, Lola, biegnij, mówiłaś, że chcesz zmienić 08.04.07, 19:49
              śwoiat (c) Latajacy Rosomak
              Ten sposób z faktyczną prośbą o pomoc się sprawdza. Co prawda nie ochroniarka,
              tylko panna z obsługi (nb, chyba naprawdę na rekrutacji sprawdzają, czy umieją
              przybrać twarz księżnej krwi!) podeszła raz, w Kosmeterii bodaj, gdy biedziłam
              się przy półeczce nivei. Miał być płyn do mycia ryja, jeden, konkretny, kremowy,
              z takimi fajnymi niebieskimi grudkami, które ścierają kurz i utrudzenie po dniu
              pracy w klimatyzowanym pomieszczeniu i którego im bardziej szukałam tym bardziej
              nie było, a półeczka skądinąd wręcz przesadnie dopasowana do mnie wysokością, bo
              dobry kwadrans spędziłam w kucki, zamiatając kurtką i torbą podłogę. No więc
              podeszła, chwyciłam za pierwszą z brzegu tubę i pytam, czy to to.
              Zrobiłam jej krzywdę.
              Taki wyraz twarzy powinien raczej towarzyszyć stwierdzeniu "te, co warczą, nie
              gryzą" albo "ten nawis śnieżny wytrzyma mój ciężar". Innymi słowy, czysta panika.
              (Sama znalazłam i więcej tam nie kupię, bo był w takiej cenie, że te grudki
              chyba pozłacane)
    • tome.k Re: Ochroniarze 08.04.07, 21:22
      Skoro mojemu kumplowi pracującemu jako ochroniarz w Biedronce potrafią ukraść
      towaru za 150 zł to się dziwicie, że w takiej Sephorze patrzą jak na złodzieja?

      Cóż, Polak kombinuje, a z takiej perfumerii bardzo łatwo byłoby coś wynieść nie
      będąc pod ścisłym nadzorem. Niestety.

      Cassani nie wziąłeś pod uwagę, że to towar ma być bezpieczny a nie Ty. Chociaż
      to może lepiej, bo moim zdaniem zatrudnieni do ochrony klientów są znacznie
      mniej kulturalni (dyskoteki ;]).
      Najgorsi moim zdaniem są jednak (i tutaj wszystkich wrzucam do jednego worka) ci
      pajace z juventusów, srusów, edmarów, scorpionów itp itd. Sprawiają wrażenie
      ważniejszych od pozostałych (wszak co to oni nie potrafią). I nie wiem czemu w
      przypadku "akcji" mają opory do niezwłocznego wzywania policji.

      Kto to w ogóle jest ochroniarz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka