Dobre rady Wróżki Zofii

06.05.03, 21:38
a może by tak....
do wróżki?

Tylko czy ja chcę znać swoją przyszłosć?

Byliście kiedyś u wróżki? Poszlibyście? Co myślicie o
ludziach tam chodzących/którzy tam poszli?
    • al-ki Re: Dobre rady Wróżki Zofii 06.05.03, 21:44

      Hmm, ja do wróżki nigdy nie chodziłem i raczej się nie wybieram. Natomiast co myślę: moja matka jest wierną czytelniczką "Wróżki". Chcąc nie chcąc muszę słuchać: dzisiaj masz zły dzień, nie rób tego, poczekaj dwa dni - wtedy gwiazdy będą ci lepiej służyć :-)
      Czy to się sprawdza? Ch** wi. Raczej to jest tak, człowiek patrzy na te gwiazdy i się doszukuje złych i dobrych wydarzeń w danym okresie. Patrzyłem nie raz, ale swojej opinii nie wyjawię.
      Myślę, że z wróżką jest podobnie.
    • hubar Re: Dobre rady Wróżki Zofii 06.05.03, 22:06
      Jakoś nigdy mnie to nie interesowało. Moją mamę wręcz przeciwnie, kiedyś nawet
      zaniosła do znajomej wróżki (poznaliśmy ją w zupełnie innych okolicznościach),
      moje "cyferki" narodzin.
      Test numerologiczny wypad ciekawie, z czystej ciekwości co można wymyślić i
      wywnioskować na podstawie ośmiu cyfr, polecam każdemu zrobienie sobie czegoś
      takiego.
    • ixtlilto Re: Dobre rady Wróżki Zofii 06.05.03, 22:22
      Nie byłam u wróżki, i nie zanosi się na to żebym poszła. Wierzę, że moje życie
      zależy ode mnie, a nie od tego jak akurat układają się planety, bądź jak
      wygląda moja dłoń.
      Lubię zaś czytać horoskopy numerologiczne. A właściwie nie tyle co horoskopy, a
      własną numerologiczną charakterystykę. Zawsze czegoś ciekawego można
      się "dowiedzieć" o sobie ;)
      • Gość: saida Dobre rady Wróżki Saidy ;) IP: *.lodz.mm.pl 06.05.03, 23:01
        ...a ja sama sie kiedys bawiłam we wrózke...nawet tak bardziej niz bawiłam ,bo
        stawiałam tarota i odczytywałam heksagramy I Ching... Niestety ludzie , kiedy
        zaczynasz im nawet bardzo ogólnie mówic o przyszłosci dochodza do wniosku,ze
        skoro tak mówia karty to nic sie juz nie da zrobic i poddaja sie,a często
        doprowadzaja sami do tego ,co powiedziala im wrózba...
        Wg mnie wrózby sa czesto bardzo dobrym sposobem na unikniecie przykrych
        sytuacji...nie nalezy jednak ich brac jako ostateczny wyznacznik naszej
        przyszłosci!!! To od nas zalezy jak sie bedzie w naszym zyciu działo... Jesli
        wrózba sie sprawdza co do joty przysłowiowej to tylko powinnismy usiąśc i
        zapłakac (chyba ze chodziło o wygrana w Totka ;)), bo oznacza to naszą bardzo
        słaba wole i nadwerężenie aury , która przyciaga to ,co pozostalo w tej części
        wszechswiata z negatywnych energii słabych ludzi...ojoj... stare czasy wrózki
        saidy mi sie przypomniały no i juz zaczynam gadac jak szklana kula ;)))

        ..pzdr
        siadeh_tarota_stawiajaca_dawno_temu_:)
        • aard Brawo Siadeh!! /nt 07.05.03, 09:26

    • zamek Re: Dobre rady Wróżki Zofii 07.05.03, 11:30
      U wróżki jako takiej nie byłem, ale raz mi wróżono -
      nieżyjąca już pisarka, p. Danuta Wawiłow, która była
      także chiromantką (a w ogóle uroczą, mądrą kobietą!),
      przyjrzała się mojej dłoni. Stwierdziła między innymi, że
      na Don Juana predyspozycji nie mam. Od tego czasu staram
      się tej wróżbie usilnie zaprzeczyć ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja