Dodaj do ulubionych

Kościół św. Katarzyny

19.03.07, 21:56
Kościół św. Katarzyny: Skarb Zgierza – piękny zabytek, który powinien
przyciągać, zachęcać do przejścia się wokół – jakie ma otoczenie? Aż prosi
się, aby położyć kostkę brukową dookoła, zadbać o o0koliczne zaułki...
Obserwuj wątek
    • djo4 Re: Kościół św. Katarzyny 20.03.07, 10:34
      zgadzam sie:)
      ale od strony rynku jest takie fajne przejscie:)))
      bardzo klimatyczne!
    • zgierzak Re: Kościół św. Katarzyny 20.03.07, 14:40
      zabytek kilkudziesięcioletni a sypie się jak kilkusetletni.
      • zgierzyk Re: Kościół św. Katarzyny 20.03.07, 19:43
        Też sypiesz, też...
        • ropuche Re: Kościół św. Katarzyny 20.03.07, 21:31
          Nowy wątek specjalnie dla niby rywali utworzyłam to i koparka od kościoła. Gruz
          zbierajcie gdzie indziej, a jak sie nie podoba to nie jęczeć i noga ze Zgierza.
          • zgierzyk Re: Kościół św. Katarzyny 20.03.07, 21:34
            Nie jęczeć – tak!
        • zgierzak Re: Kościół św. Katarzyny 21.03.07, 14:41
          to weź lornetkę i zobacz czym wierni dostaną w łeb od tego obiektu niebawem.
    • nakole Re: Kościół św. Katarzyny 20.03.07, 23:48
      Jakiś czas temu po obu stronach schodów do kościoła rosły potężne drzewa.
      Ładnie się to komponowało z czerwienią cegły murów. Teraz jakieś rachityczne
      iglaki widziałem, szkoda, że nie wsadzono lip. Piękne i pachnące podczas
      kwitnienia drzewa.
      • zgierzak Re: Kościół św. Katarzyny 21.03.07, 14:40
        ale po postoju mojego merca w czasie mszy pod lipą, Jan go musiałby myć do
        czysta. Lipa jest zbyt lepka na parkingu. Może lepiej, tak po niemiecku posadzić
        kasztany.
        • ropuche Re: Kościół św. Katarzyny 21.03.07, 15:14
          Ciocia Irenka uwielbia lipy i merce, chyba muszę zgrać ekipę, bo w snach śmigam
          mercem po city, prawie jak dyngus i spoko o gruz, fara w dwa lata zostanie
          wyremontowana bo w innym przpadku stolnica. Topole w zimę przycinał i wycinał
          mój wujek na Włókniarzu, dzisiaj juz wiosna ale nic o planach nie wiem. Cięcia
          będą jeszcze przez rok i luzik, szkoda mi cioci ale powiem, ze lipy lubią same
          stare
          • zgierzak Re: Kościół św. Katarzyny 21.03.07, 15:38
            po nasyceniu lipnym sokiem mocher utrwala kształt beretu na długo.
        • nakole Re: Kościół św. Katarzyny 21.03.07, 22:55
          ...to Jaśnie Pan Zgierzak powinien pod latarnią parkować swą karocę. Jan
          mógłby Jaśnie Pana na rączkach przenieść i w ławce kościelnej wyśiełanej
          pluszem posadzić. Tak lepiej dla zdrowia, Jana oczywiście. A tak poza wszystkim
          to dlaczego do kościoła mercem nie można na mszę wjechać? ;))

          PS. kasztany niszczy robal rodem z Turcji.
      • zgierzyk Re: Kościół św. Katarzyny 21.03.07, 19:15
        Lipy teraz się nie sadzi, bo władza się boi. Zresztą prześmiewca wyśmieje
        wszystko – jeśli napiszesz „kasztanowce”, to powie, że kasztany spadając na
        ramę jego roweru odpryskują lakier a do tego robią wgłębienia w siodełku.
        W poprzedniej kadencji w mieście trochę ruszyło się z estetyką, to teraz już
        nie można, bo powiedzą, że Nowy kontynuuje politykę Starego.
        Jak znam życie, pójdzie na handel, hipermarkety ludzie zawsze kupią. A ładne
        aleje im na jaką cholerę?
        • nakole Re: Kościół św. Katarzyny 21.03.07, 23:00
          ...a guzik prawda. Pod lipą mistrz Kochanowski siadywał i natchnienie tam
          miewał, a kasztany są OK tylko brudzą za dużo, no i oponki mercom mogą przebiś
          kolcasmi łupin...;) Miód lipowy to z czego niby, aha ze słoika jest i ze
          sklepu... ;)
          • ropuche Re: Kościół św. Katarzyny 21.03.07, 23:17
            Kasztany ostatnio cienko wygladaja, choroba jakaś. Na merca najlepsze są
            świerki bo mają delikatne szyszki, wredne są kolczaste akacje. Mówi się, że
            lepsze są drzewa liściaste bo przez nie w zimę bidę widać, to moze i w centrum
            posadzą. Na ranczach nikt bidy nie chce, zobacz latem Rudunki.
            • nakole Re: Kościół św. Katarzyny 21.03.07, 23:38
              Rozumiem to wszystko, merc jest wyjątkowo delikatnym stworzonkiem ;D
              Bida bidą, ale iglaki to zawsze zielone ( wyjąwszy modrzewie), a wg uczonych w
              sprawie to ponoć mają paradoksalnie większą powierzchnię oddechową niż
              liściaste i przez to bardziej nasze smrodliwe powietrze w tlen wzbogacają.
              A wracając do lip to jakże miły aromat podczas kwitnienia wydzielają, mmmm...:-)
    • zgierzak Re: Kościół św. Katarzyny 22.03.07, 00:50
      - jeszcze raz i ostatni wypowiem się na temat tego cudotwórczego objektu.

      Trudno znaleźć tak paskudnie nieprzyjazny kościół dla widowni w promieniu
      paruset kolometrów. Zimno tam jak w psiarni, ciemno jak wiadomo gdzie. Nawet
      gorące krzesła nie pomogą bo zajęte. Objekt zbudowany zgodnie z modą z początku
      XX wieku - szwabski gotyk po nowemu - czyli neogotyk. w/g mnie miał być
      odpowiedzią na neobarokową synagogę po której ślad zaginął. zostało tylko kilka
      zdjęć. W całości zbudowany z byle czego - cegieł z rozbiórek, na ledwie
      trzymających się kupy fundamentach (na szczęście żelbetowych), z kosmicznie
      wysoką i ciężką wieżą z której się właśnie ładnie sypią klinkierowe okładziny.
      Jak kolega Zgierzyk chciał popstwić się na okolicy fary - niech otworzy oczy
      obejrzy dokładnie sam objekt - wątpliwej jakości. Z innej strony -
      modernistyczna, zbudowana w latach pięćdziesiątych (ubecja wtedy zdrowo szalała
      a jednak się udało) - bazylika na "nowym mieście" - nie ma co prawda takiej
      super wieży - ale nic tam się coś nie sypie wiernym na łeb. Z innej strony - w
      św. Katarzynie jest super akustyka i zdaje się, że ks. dziekan dr. itd.
      zarządził jakieś ruchy z instrumentem - bo ostatnio nawet jest zestrojony
      poprawnie i ma zdrowy wygar jak organiście sie chce.
      • ropuche Re: Kościół św. Katarzyny 22.03.07, 17:07
        Fara jest bardzo urokliwa, ma swój zimny ale wyciszajacy klimat. Ciemność, hm
        może to wielkość obiektu. Sypie się, bo nie miała szczęscia do sercowych
        gospodarzy. Ogród to rarytas, otoczenie n. jak PKP Północ, wielkie salony stoją
        puste, jak mówi ciocia Irenka podobno to kara za polityczne spotkania w latach
        80-tych. Od frontu trochę normalniejszej zieleni, przy kościele teren
        zaniedbany, ławki dla dziadzi i babci zniszczone, a organista w pewnych
        chwilach jest OK, koncerty są odlotowe, akustyka to prawdziwa poezja. Dziekan
        jest w kościele na "NM", w farze jest pustelnik mało zadowolony z wiernych,
        karci za H2O, bidę, m.berety i dla zasady, gryząc czosnek i paprykę sam pisze
        kazania, jest szykowny i ma swój styl, ale potrzebje jak każdy człowiek pomocy
        bo ma teren duży. To on tak ładnie podświetlił kościół, za to buziaczki.
        • zgierzak Re: Kościół św. Katarzyny 22.03.07, 17:49
          co do zawartosci ogrodu - to ciekawostka mało znana - w połowie lat
          siedemdziesiatych dzieciaki wykopały tam spory garnek z krążkami z żółtego i
          białawego metalu sygnowane koronowanymi łbami z krajów aktualnej UE. ciekawe co
          się z tymi blaszkami stało. na stan sypania się budynku na pewno miał duży wpływ
          długi czas stanu surowego bez dachu. cegły nie lubia wody i mrozu naprzemian.
          wyłączając akustykę i instrument a nawet budynek parafii ładnie i harmonijnie
          zbudowany o wysokiej funkcjonalnosci - niestety czasami tylko wykorzystywanej -
          reszta to kicz okrutny tak samo jak w sklali mikro "zgierski jeż".
          • ropuche Re: Kościół św. Katarzyny 22.03.07, 19:12
            W skali makro "zgierski jeż" to muzyka Chopina, a w skali mikro to zgaga u
            kilku prymitywnych obywateli. Wieśki nie lubia dobrej muzyki i nastroju, chleją
            beer do kapusty. Za blaszaki mozna było zrobić remont, ciekawa sprawa. Podobno
            wykopali jeszcze coś.
      • zgierzyk Re: 22.03.07, 18:31
        Zgierzak, Ty chyba w tym mieście jesteś na zesłaniu.
        Kościół bardzo ładny, przyznają przyjezdni i przejezdni, dobrze usytuowany,
        szkoda, że nie w takim stanie, w jakim chcielibyśmy. A to, że gdzieś tam
        synagoga była – no trudno; masz fundusze – odbuduj. Jeśli jest zapotrzebowanie
        na synagogę to może i ona powstać; mi nie przeszkadzałaby i obok kościoła.
        Kościół na Nowym Mieście też mi się podoba, tym bardziej, że skromnie a ładnie
        urządzone otoczenie. Niemniej nie spełni tej roli, którą może spełniać
        Katarzyny. Z przyczyn komunikacyjnych i właśnie wieży, która pozwala kościół
        dojrzeć z daleka.
        Ja nie obiecuję, że to już ostatni raz... (nie wiem).
        • ropuche Re: 22.03.07, 19:00
          Tak, tak kościól jest b. ładny. N Nowym Mieście brakuje terenu, działki obok
          kościoła nie są własnością parafii, brakuje tam jednak jeszcze czeogoś i w
          mojej ocenie otoczenie też jest kiepskie. Moze trzeba zatrudnić ogrodnika i
          nasadzić kolorowych krzewów, kwiatów i cos na plus oraz zrobić monitoring.
          Atmosfera jest tam zdrowsza, choć zawsze coś piszczy. To parafia mojej cioci.
          Synagoga może być, byle ludziska sie wzajemnie nie szamotały i nie piły
          nadmiernie traniku na rynku. Słyszałam juz o takich planach. Zgierz w centrum
          ładnieje to i można mysleć. Garnek monet moze jest w muzeum, moze faktycznie by
          ktoś cos więcej o tym napisał, to ciekawe z punktu rozwoju UE. Własnie takie
          tematy powinny być poruszane na forum, a nie wzajemne docinki.
        • zgierzak Re: 22.03.07, 19:03
          to może te czubki z netii się zamontuja z zabawkami na tej super wieży? -
          zdobęda realnie super pokrycie terenu wieśmax-em z możliwościa odpalenia
          hotspota w najlepszej lokalizacji "miasta" zgierza. do tego właścicielowi wieży
          zapłacą co miesiąc 2kPLN plus VAT. - może to pomoże w doświetleniu wnętrza i
          podniesieniu temperatury w zimie na tyle, zeby para z pyska nie leciała.
          • ropuche Re: 22.03.07, 19:15
            O to chyba chodziło, wcześniej planowali w innym miejscu i nie wypaliło. Tylko
            czy dogadają sie bez extra VATu.
            • zgierzak Re: 22.03.07, 19:41
              zabawki nie działaja niestety za bóg-zapłać i może być problem własnego kabelka
              do prądu. w tego typu objektach da to sie przeważnie załatwic z "umownym"
              podlicznikiem - dużo mniej toto chla niz GSM. gorsza sprawa to micha
              magistralnej radiolinii - na elewacji niczego nie może być - ale przez te zdrowo
              spróchniałe żaluzje przejdzie spokojnie - a na miejscu proboszcza wymusił bym na
              firmie wymianę tego na coś przezroczyste dla gigaherców - pcv lub pe - w jakimś
              gustownym wzorku i kolorze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka