Rowerzyści! OSTRZEGAM!

08.05.03, 23:36
W nawiązaniu do informacji zawartych w wątku:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=5892641
Dziś jechałem Rokicińską po godzinie 22. Jadąc w stronę centrum, tuż przed
wiaduktem ul. Widzewskiej natknąłem się na dwóch idiotów! Kompletnie
nieoświetlonych, jadących z metr od krawężnika, rowerzystów. Tradycyjnie
wytrąbiłem ich i pokrzyczałem przez okno, bo muszę przyznać, że się
przestraszyłem, gdy nagle przede mną „wyrośli” amatorzy nocnych jazd rowerami.

Zdenerwowany zadzwoniłem pod 997 i... ZASKOCZENIE! Nie dość, że dyżurny
odebrał po trzecim sygnale, to nawet no moim wstępie, że „pewnie to błaha
sprawa ale po informacjach w Gazecie sądzę, że tak nie powinno być, więc
dzwonię”, usłyszałem takie oto zdanie: „dziękujemy za zgłoszenie, oczywiście
ma pan rację, bo aby przystępować do ruchu należy spełniać wymagane warunki,
jakimi są lampki na rowerze. Przyjąłem zgłoszenie, proszę tylko powtórzyć w
którym miejscu jadą...”

Tak więc ostrzegam! Za każdym razem gdy zobaczę rowerzystę na drodze, który
łamie przepisy dzwonie na policję!!!
    • yarro Re: Rowerzyści! OSTRZEGAM! 08.05.03, 23:47
      Jak dobrze, że nie jechałeś dzis Wyszyńskiego po 22:00, bo wtedy byś musiał
      mnie otrąbić - jeszcze nie nabyłem stosownego oświetlenia :)

      Pozdrówka!
      • hubar Re: Rowerzyści! OSTRZEGAM! 09.05.03, 00:18
        yarro napisał:
        > Jak dobrze, że nie jechałeś dzis Wyszyńskiego po 22:00, bo wtedy byś musiał
        > mnie otrąbić - jeszcze nie nabyłem stosownego oświetlenia :)
        --
        Ja?
        Gratuluję odwagi i bezmyślności, a także szczęścia, że nie jechał tamtedy jakiś
        pirat drogowy.
      • zamek Yarro - facet bez wyobraźni i odpowiedzialności :( 09.05.03, 00:19
        No to się akurat masz czym chwalić. Jak dorwę, to
        opitraszę jak święty Michał diabła!
        • yarro Re: Yarro - facet bez wyobraźni i odpowiedzialnoś 09.05.03, 00:29
          No tak. Człowiek się przyzna, złozy samokrytykę a tu na niego wrzaski.

          Wiem doskonale, że nei tylko złamałem przepisy, ale i ryzykowałem.

          Wybaczcie i nie bijcie... :)

          Pozdrawiam!

          PS - Ale Wyszyńskiego jest dobrze oświetlona, poza tym miałem odblask na
          plecaku :) Y.
          • hubar Re: Yarro - facet bez wyobraźni i odpowiedzialnoś 09.05.03, 00:35
            yarro napisał:
            > PS - Ale Wyszyńskiego jest dobrze oświetlona, poza tym miałem odblask na
            > plecaku :) Y.
            --
            Błagam, choć się już głupio nie tłumacz.
            • yarro Re: Yarro - facet bez wyobraźni i odpowiedzialnoś 09.05.03, 00:38
              Ojejq, winni się tłumaczą, więc ja też mam prawo... dajcie mi już spokój!

              Pozdrówki!
              • zamek Re: Yarro - facet bez wyobraźni i odpowiedzialnoś 09.05.03, 23:40
                Damy Ci spokój, jak zaczniesz postępować odpowiedzialnie,
                a przestaniesz wypisywać bzdury, od których oczy bolą.
                Bez pozdrowień.
    • janior Re: Rowerzyści! OSTRZEGAM! 08.05.03, 23:49
      "Ciemni" rowerzyści u mnie to normalka. Jeszcze nie zdarzyło mi się takiego
      skosić.. ale kto wie kiedy to się uda.
      Jako że jestem rowerzystą co ostatnio przyczynioł się do tego że jestem
      troszeczke porysowany tu i ówdzie rozumiem (w pewien sposób) łamanie
      przepisów. Wobec kompletnego braku wyobraźni władz jak i architektów
      planujących ulcie czasem na rowerze na prawdę trudno zachować się do
      przepisów. Gdyby było wiecej ścieżek i to takich zrobionych z głową a nie
      takich na których co 50 metrów jest kraweznik, zkręt o 90 stopni łamania
      przepisów przez rowerzystów było by mniej.
      • hubar Re: Rowerzyści! OSTRZEGAM! 09.05.03, 00:16
        janior napisał:
        > Jako że jestem rowerzystą co ostatnio przyczynioł się do tego że jestem
        > troszeczke porysowany tu i ówdzie rozumiem (w pewien sposób) łamanie
        > przepisów. Wobec kompletnego braku wyobraźni władz jak i architektów
        > planujących ulcie czasem na rowerze na prawdę trudno zachować się do
        > przepisów. Gdyby było wiecej ścieżek i to takich zrobionych z głową a nie
        > takich na których co 50 metrów jest kraweznik, zkręt o 90 stopni łamania
        > przepisów przez rowerzystów było by mniej.
        --
        Chwila chwila, to że nie ma ścieżek nie usprawiedliwia jeżdżenie gdzie
        popadnie, ani bez oświetlenia. Poza tym, na ścieżkach też trzeba mieć
        oświetlenie!
        Co do krawęzników... z tego co mi wiadomo to w Łodzi na ścieżkach jest ich
        mało. No ale to w Łodzi :P
        • Gość: ggg Re: Rowerzyści! OSTRZEGAM! IP: *.toya.net.pl 09.05.03, 00:19
          ja jak widze takie glupka to podjezdzam wolno do niego na bezpieczna odleglosc
          i w pewnym momencie... klakson na przez 10 sekund.

          No na koniec jeszcze mu nawrzucam...
          • aard Yaazzzoooo!!! 09.05.03, 09:37
            Gość portalu: ggg napisał(a):

            > ja jak widze takie glupka to podjezdzam wolno do niego na bezpieczna
            odleglosc
            > i w pewnym momencie... klakson na przez 10 sekund.
            Yezoo, idioto...
            A nie przyszło Ci do głowy, że lampka mogła mu się przepalić PRZED CHWILĄ??? A
            poza tym jeśli nie wiesz, co może zrobić nagle przestraszony rowerzysta, to Ci
            powiem: GWAŁTOWNIE I NIEKONTROLOWANIE ODBIĆ W LEWO.

            Podsumowując - rowerzystom Bez oświetlenia mówimy gromkie NIE!
            Trąbiącym z zaskoczenia i bliska idiotom jeszcze głośniejsze NIE!!

            A takiego bez oświetlenia sam też opieprzam, ale, na Boga, NIE PRZERAŻAM!!!
            • Gość: Ano Re: Yaazzzoooo!!! IP: *.kappa.com.pl 09.05.03, 14:25
              Podobno wśród maszynistów jest powiedzenie, że każdy ma swojego trupa na
              torach, a jak nie ma to będzie mieć.
              Myślę, że to samo można powiedzieć o kierowcach i rowerzystach.
              Zwłaszcza jak się często jeździ wieczorem przez polskie wsie........
            • Gość: ggg ty jestes idiota.... IP: *.toya.net.pl 10.05.03, 02:24
              przeciez mowie, ze zachowuje bezpieczna odleglosc i robie to tylko gdy jestem
              pewien ze penerowi na rowerku BEZ ZADNYCH SWIATELEK nic nie grozi.

              Wlasnie dlatego to tak robie zeby e glupki co jezdza nocami bez siate zaczeli
              sie bac i poczuwac sie oddopwiedzialnosci.

              prawda jest taka ze to ja rzykuje pierdlem jak wiade na pojebanego rowerzyste
              a nie on, on najwzyej zlamie noge alo reke,
              • al-ki Re: ty jestes idiota.... 10.05.03, 15:03

                Jesteś idiotą i tyle. Skąd wiesz jak zareaguje nie spodziewający się niczego rowerzysta. A wiesz idioto, że gdyby się przestraszył i odpierdzielił jakiś numer - to właśnie Ty byś został pociągnięty do odpowiedzialności?
                • Gość: ggg jednak jestes idiotą IP: *.toya.net.pl 11.05.03, 22:27
                  przeczytaj jeszcze raz moj poprzedni post.

                  Jednak to prawda, ze duza czesc Polaków nie rozumie teksu pisanego i ma
                  problemy ze zrozumieniem kilku prostych zdan....
            • uerbe Re: Yaazzzoooo!!! 18.05.03, 19:47
              aard napisał:


              > > i w pewnym momencie... klakson na przez 10 sekund.

              > poza tym jeśli nie wiesz, co może zrobić nagle przestraszony rowerzysta, to
              Ci
              > powiem: GWAŁTOWNIE I NIEKONTROLOWANIE ODBIĆ W LEWO.

              Zgadzam się - polscy kierowcy mają dziwny nawyk "ostrzegawczego" trabienia na
              rowerzystów. Tak swoją drogą, podchodząc do całej sprawy z
              perspektywy "kodeksowego" użycia klaksonu - najlepszą reakcją rowerzysty byłoby
              _zatrzymanie się przed samochodem_...

              Pozdrawiam,

              Robert vel uerbe
        • janior Re: Rowerzyści! OSTRZEGAM! 11.05.03, 09:46
          Rowerzysta też człowiek i jakieś prawa ma. Nie chodzi mi o jeżdżenie po ciemku
          bez świateł, bo to głupota.
          Standardowo gdy widze czerwone światło i dużo samochodów, wjeżdam na chodnik
          (jeeli nie ma na nim pełno ludzi), mijam samochody i gdy zmieni się na zielone
          światło w losowo wybranym miejscu wracam na ulicę.
    • vladip Re: Rowerzyści! a może by tak 10.05.03, 00:11
      tak sobie myślę że sporo forumowiczów jeździ na rowerze..
      i wogóle ta sprawa ostatnio sie przeiwja na forum
      może warto powalczyć o jakieś sciezki rowerowe, chocby
      nawet te malowane na chodnikach (koszty)
      co wy na to?
      • Gość: teufel Re: Rowerzyści! a może by tak IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.03, 07:32
        Wiesz co Hubar w moich oczach od teraz jesteś taki malutki, że mało brakuje,
        żebyś zniknął. Czy ja kiedyś wzywałem policję, jak jakiś kierowca złamał
        przepis. Postukaj się w głowę. Kiedyś kierowca uderzył we mnie na pasach przy
        moim zielonym świetle i co i nie wzywałem policji, a mogłem upaść i zażądać
        kilki tysięcy złotych. Pomyśl. Człowieku!!!! Ile razy ktoś mi zajechał drogę -
        wystarczy zapisać lub zapamietać numery. Ja trochę po bluzgam i tyle. Co do
        propozycji vladipa to się oczywiści zgadzam.
        • hubar Re: Rowerzyści! a może by tak 10.05.03, 12:13
          Gość portalu: teufel napisał(a):
          > Wiesz co Hubar w moich oczach od teraz jesteś taki malutki, że mało brakuje,
          > żebyś zniknął.
          --
          Oj głupiutki jesteś, głupiutki :-(
          Wiesz, jakoś nawet się nie przejąłem, że to własnie w TWOICH oczach taki jestem.
          • al-ki Re: Rowerzyści! a może by tak 10.05.03, 21:28

            Ale on ma rację Hubar. I chyba tak trzeba robić.
            Samochód stojący na ścieżce - no problem, zaraz dzwonimy.
            Wymuszanie pierwszeństwa - również.

            Nie ma równych i równiejszych Hubar, nie ma.
            • bibus Re: Rowerzyści! a może by tak 10.05.03, 21:37
              al-ki napisał:

              >
              > Ale on ma rację Hubar. I chyba tak trzeba robić.
              > Samochód stojący na ścieżce - no problem, zaraz dzwonimy.
              > Wymuszanie pierwszeństwa - również.


              Pewnie,że ma rację.


              > Nie ma równych i równiejszych Hubar, nie ma.


              Jasne,ale niektórzy kierowcy tego nie rozumieją.

            • hubar Re: Rowerzyści! a może by tak 10.05.03, 21:39
              Możesz mi powiedzieć w czym Teufel ma rację? Jednak bym wolał abyś się
              okreslił, bo ja odniosłem sie to pewnego fragmentu, a Ty mu przytaknąłeś.

              Co do samego dzwonienia, to nie za bardzo rozumiem, co ma "równi i równiejsi"?
              Zawiadomiłem Policję o łamaniu prawa przez rowerzystów, którzy mnie
              zdenerwowali (omal ich nie rozjechałem!), co stoi na przeszkodzie abyście i Wy
              dzwonili w przypadku rażącego łamania prawa?
              Teufel podał kilka przykładow łamania prawa jakie doświadczył nawet na własnej
              skórze, ale na policję nie zadzwonił. Kto tu powinien się pukać w głowę, ja?
              • bibus Re: Rowerzyści! a może by tak 10.05.03, 21:43
                Widzisz HuBar chodzi o to,że kierowcy widzą błędy i łamanie przepisów
                przez rowerzystów,a swoich jakoś nie zauważają.
              • al-ki Re: Rowerzyści! a może by tak 10.05.03, 21:51

                Dlatego jest "głupiutki"?
                Daj spokój Hubar. Prawda jest taka, że my wszystkim przeszkadzamy i wszystkich gówno obchodzimy. Prawda jest taka, że znaczna większość kierowców wymusza pierwszeństwo. Prawda jest taka, że lubią zatrąbić bez powodu.
                I niegra tu roli czy rowerzysta jest oświetlony czy nie. Zresztą to porównanie bezsensowne. Bo czy gdy widzisz samochód nienadający się do użytku, z źle ustawionymi światłami to trabisz i wzywasz policję? Nie. Na pewno nie. Bo byś za duże rachunki płacił.
                Wsiądź na rower i pojeździj trochę. Zobaczysz wtedy trochę wiecej niż kierowca samochodu.
                • hubar Re: Rowerzyści! a może by tak 10.05.03, 22:07
                  al-ki napisał:
                  > Prawda jest taka, że znaczna większość kierowców wymusza pierwszeństwo.
                  --
                  Nie mam zamiaru odpowiadać za wszystkie grzechy świata kierowców. Ja nie
                  wymuszam, natomiast cholera mnie bierze, jak ustępuje pierwszeństwa
                  rowerzyście, a ten z cielęcymi oczami staje i nie wie co się dzieje. No ale
                  może nie wszyscy tacy są.


                  > Prawda jest taka, że lubią zatrąbić bez powodu.
                  --
                  Raczej to mało prawdopodobne, ale może wiesz, że w kodeksie jest cos takiego,
                  że klaksonem ostrzega się osobnika przed sobą co do którego ma się wątpliwości
                  jakie ruchy wykona. Nie wiem czy to to, ale pewnie niektórzy tak robią.


                  > I niegra tu roli czy rowerzysta jest oświetlony czy nie.
                  --
                  Znów o samo. Ja tak nie robię. Jeśli jedzie tam gdzie powinien, w nocy jest
                  oświetlony... słuchaj, aż mi raz dech zaparło jak zobaczyłem jak jeden
                  rowerzysta był oswietlony! Był widoczny z kiludziesięciu metrów. Byłem pełen
                  podziwu i uznania.

                  > Zresztą to porównanie bezsensowne.
                  --
                  Które? Bo coś nie wylapałem.

                  >Bo czy gdy widzisz samochód nienadający się do użytku, z źle ustawionymi
                  światłami to trabisz i wzywasz policję? Nie. Na pewno nie. Bo byś za duże
                  rachunki płacił.
                  --
                  Ja widzę, że ktoś nie ma świateł kiedy powinien mieć, daje mu sygnały
                  światłami. Jak ktoś ma przeciwmgłowe, to ja też włączam mu, żeby zobaczył jak
                  mnie rażą jego światła... Gdyby kiedykolwiek taki delikwent spowodował sytuację
                  gdzie miałbym stracha i obawy o bezpieczeństwo, zadzwoniłbym.
                  PS Na policję telefonowanie jest bezpłatne


                  > Wsiądź na rower i pojeździj trochę. Zobaczysz wtedy trochę wiecej niż
                  kierowca samochodu.
                  --
                  Ile mam powtarzać, że rower mi ukradli i że doskonale wiem jak to jest jak się
                  jedzie, a wypszedzają cię auta?
                  • al-ki Re: Rowerzyści! a może by tak 10.05.03, 22:12
                    hubar napisał:

                    ) PS Na policję telefonowanie jest bezpłatne

                    --
                    Miałem na myśli dzwonienie przez komórkę. Ale może się pomyliłem. teraz juz nie jestem pewny.
                  • Gość: teufel Re: Rowerzyści! a może by tak IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.03, 00:53
                    hubar napisał:

                    > al-ki napisał:
                    > > Prawda jest taka, że znaczna większość kierowców wymusza pierwszeństwo.
                    > --
                    > Nie mam zamiaru odpowiadać za wszystkie grzechy świata kierowców. Ja nie
                    > wymuszam, natomiast cholera mnie bierze, jak ustępuje pierwszeństwa
                    > rowerzyście, a ten z cielęcymi oczami staje i nie wie co się dzieje. No ale
                    > może nie wszyscy tacy są.
                    ------------------------------
                    Ale sam się zachowujesz tak jakbyśmy my musieli odpowiadać za wszystkich
                    rowerzystów.


                    >
                    >
                    > > Prawda jest taka, że lubią zatrąbić bez powodu.
                    > --
                    > Raczej to mało prawdopodobne, ale może wiesz, że w kodeksie jest cos takiego,
                    > że klaksonem ostrzega się osobnika przed sobą co do którego ma się
                    wątpliwości
                    > jakie ruchy wykona. Nie wiem czy to to, ale pewnie niektórzy tak robią.
                    ----------------------------
                    Są kierowcy, którzy dla jaj trąbią i nie wmówisz mi że tak nie jest.



                    >
                    > > I niegra tu roli czy rowerzysta jest oświetlony czy nie.
                    > --
                    > Znów o samo. Ja tak nie robię. Jeśli jedzie tam gdzie powinien, w nocy jest
                    > oświetlony... słuchaj, aż mi raz dech zaparło jak zobaczyłem jak jeden
                    > rowerzysta był oswietlony! Był widoczny z kiludziesięciu metrów. Byłem pełen
                    > podziwu i uznania.
                    ---------------
                    Już ktoś mówił i ja potwierdzę na swoim przypadku, baterie zawsze mogą się
                    wyczerpać.



                    >
                    > > Zresztą to porównanie bezsensowne.
                    > --
                    > Które? Bo coś nie wylapałem.
                    >
                    > >Bo czy gdy widzisz samochód nienadający się do użytku, z źle ustawionymi
                    > światłami to trabisz i wzywasz policję? Nie. Na pewno nie. Bo byś za duże
                    > rachunki płacił.
                    > --
                    > Ja widzę, że ktoś nie ma świateł kiedy powinien mieć, daje mu sygnały
                    > światłami. Jak ktoś ma przeciwmgłowe, to ja też włączam mu, żeby zobaczył jak
                    > mnie rażą jego światła... Gdyby kiedykolwiek taki delikwent spowodował
                    sytuację
                    >
                    > gdzie miałbym stracha i obawy o bezpieczeństwo, zadzwoniłbym.
                    > PS Na policję telefonowanie jest bezpłatne
                    -------------
                    To dlaczego od razu nie zadzwonisz tylko dajesz sygnał??? Dopiero jak będziesz
                    miał obawy o bezpieczeństwo to zadzwonisz. DZWOŃ OD RAZU. No chyba, że powiesz,
                    że nigdy nie widziałeś zdezelowanego autka - i tak bym Ci nie uwierzył. HuBar
                    tu nie masz racji!!!!!!!!


                    >
                    >
                    > > Wsiądź na rower i pojeździj trochę. Zobaczysz wtedy trochę wiecej niż
                    > kierowca samochodu.
                    > --
                    > Ile mam powtarzać, że rower mi ukradli i że doskonale wiem jak to jest jak
                    się
                    > jedzie, a wypszedzają cię auta?
                    ----------------
                    Oj chyba nie wiesz.

                    • hubar Re: Rowerzyści! a może by tak 11.05.03, 01:22
                      Gość portalu: teufel napisał(a):
                      > Ale sam się zachowujesz tak jakbyśmy my musieli odpowiadać za wszystkich
                      > rowerzystów.
                      --
                      Pokaz mi łaskawie wypowiedź po której tak wnioskujesz. Na jakiej podstawie tak
                      sądzisz?


                      > Są kierowcy, którzy dla jaj trąbią i nie wmówisz mi że tak nie jest.
                      --
                      Ja swoje i Ty swoje. Czytaj dokładniej, napisałem, że nie jestem pewien - to
                      raz, a dwa czy mam zamiar Ci coś wmawiać, gdzie?


                      > Już ktoś mówił i ja potwierdzę na swoim przypadku, baterie zawsze mogą się
                      > wyczerpać.
                      --
                      Mówisz o sporadycznym zdarzeniu, które czasem ma miejsce. Ale ja cale takich
                      nie mam na mysli. Bo jak wytłumaczyć to, ze nie ma lampek ani z przodu ani z
                      tyłu? Poza tym, ja nie jestem ślepy i potrafię rozpoznać, czy ktoś ma lampkę
                      czy nie, nawet jak jest wyłączona. Przecież to widać, jest pewien standart
                      umieszczania lampek z tyłu.


                      > To dlaczego od razu nie zadzwonisz tylko dajesz sygnał??? Dopiero jak
                      będziesz miał obawy o bezpieczeństwo to zadzwonisz. DZWOŃ OD RAZU.
                      --
                      Czy Ty czytasz dokładnie czy tylko udajesz? Kiedy ja daje sygnał, no kiedy?
                      Zwracam komuś uwagę i już. Poza tym o co Ci chodzi, co ja jestem informacja,
                      czy co? Dzwonie na policję kiedy czuję się niebezpiecznie i już.


                      > No chyba, że powiesz, że nigdy nie widziałeś zdezelowanego autka - i tak bym
                      Ci nie uwierzył. HuBar tu nie masz racji!!!!!!!!
                      --
                      O co Ci cholera chodzi, bo ja już nie wiem. Pewnie, że widziałem auta. Nie
                      dzwoniłem. Ale czy to cos zmienia? Jakoś tego nie rozumiem. Będę dzwonił wtedy
                      kiedy będę chciał. Jakoś musze przyznać, że jakiekolwiek by auto nie było (poza
                      skrajnościami oczywiście) jest nieco bardziej przewidywalne następne ruchy niż
                      większości rowerzystów. Ale to moje, nic nie warte obserwacje i odczucia.


                      > Oj chyba nie wiesz.
                      --
                      Dobrze, że dodałeś to "chyba", bo faktycznie Ty nie wiesz. No ale oczywiście za
                      to Ty masz doświadczenie zarówno w jeżdżeniu rowerem jak i kierowaniu auta, co?
                      Jak już pisałem kilka razy (ale najwyraźniej te fragmenty zostały przeoczone)
                      jeździłem rowerem dość długo i to jeszcze wtedy gdy w Łodzi było faktycznie
                      mało ścieżek. Wtedy to dopiero marzyły mi się oddzielne drogi tylko dla
                      rowerów. Dlatego teraz nie rozumiem rowerzystów, którzy pomimo komfortu jaki
                      mają na ścieżkach i tak wybierają jazdę po drodze.
                      • al-ki Re: Rowerzyści! a może by tak 11.05.03, 09:27
                        hubar napisał:

                        ) O co Ci cholera chodzi, bo ja już nie wiem. Pewnie, że widziałem auta. Nie
                        ) dzwoniłem. Ale czy to cos zmienia? Jakoś tego nie rozumiem. Będę dzwonił wtedy
                        ) kiedy będę chciał. Jakoś musze przyznać, że jakiekolwiek by auto nie było (poza
                        )
                        ) skrajnościami oczywiście) jest nieco bardziej przewidywalne następne ruchy niż
                        ) większości rowerzystów. Ale to moje, nic nie warte obserwacje i odczucia.

                        --
                        Zdelezelowany samochód jest groźniejszy niż większość rowerzestów. Spójrz na samochody jakimi jeżdżą nastoletnie głupki. Porozpieprzane zderzaki, źle ustawione światła, czasami krzywo ustawione koła. Prują samochodami typu duzy fiat ledwo 100km/h i sieją zagrożenie większe niż niejeden nieoświetlony rowerzysta. Czemu na takich nie trąbisz i nie dzwonisz na policję?
                        Łatwo atakować rowerzystów, którzy każdy upadek mogą skończyć śmiercią.
                        Ja nie mam zastrzeżeń do swojej jazdy. I rzadko, bardzo rzadko widzę rowerzystów odwalających opisane w tym i innych wątkach numery. Natomiast codziennie widzę kierowców nagminnie łamiących przepisy i stanowiących większe zagrożenie niż rowerzyści.
                        Ale gdy się jeździ po osiedlowych 80km/h zamiast przepisowych 40km/h to można mieć pretensje do rowerzystów, że jeżdżą 15 na godzinę i bez odblasków.
                • ixtlilto Re: Rowerzyści! a może by tak 13.05.03, 18:17
                  al-ki napisał:

                  > Bo czy gdy widzisz samochód nienadający się do użytku, z źle ustaw
                  > ionymi światłami to trabisz i wzywasz policję? Nie. Na pewno nie.
                  Najczęświej widuję kierowców bez świateł. Wtedy krótkie mignięcie i już jest
                  najcięściej OK, kierowca włącza oświetlenie i go widać. Rowerzysta tak nie
                  może. (chyba, że podjedzie do sklepu i odpowiednie oświetlenie sobie kupi, bo
                  wierze, że ci, ktorzy je mają: używają go).
                  Pozatym nie porównuj źle ustawionych świateł do łamania przepisów.
                  Źle ustawione światła najbardziej przeszkadzają samemu kierowcy; łamanie
                  przepisów to powodowanie zagrożenia dla siebie jak i dla innych.
                  btw: Kiedy na osiedlu urządzane są rajdy samocodowe: to wzywam policję.

                  > Wsiądź na rower i pojeździj trochę. Zobaczysz wtedy trochę wiecej niż
                  > kierowca samochodu.
                  Widze to z obu stron. A nawet z wszystkich trzech: jako pieszy; rowerzysta i
                  kierowca.
      • Gość: łażej Re: Rowerzyści! a może by tak IP: *.retsat1.com.pl / 172.16.15.* 10.05.03, 13:31
        W jaki sposób walczyć?? Mejle do umł?? Podpisy??

        No i warto by było ustalić propozycje gdzie takowe ścieżki powinny zostać
        wymalowane. Wydaje się, że obecnie najpilniejsze jest dociągnięcie przedłużenie
        ścieżki od Kopcińskiego do Widziewa. Przydałaby się też ścieżka wzduż
        Włókniarzy (od Kaliskiego do Radogoszcza), wzdłuż Politechniki (od Mickiewicza)
        dająca możliwość dojazdu do polibudzkich budynków oraz od Piłsudskiego do
        Pomorskiej (łacząca centrum ze ścieżką łagiewnicką). Wszędzie tam są szerokie
        chodniki dające możliwość wydzielenia pasa rowerowego.

        Przydałaby się chyba też ścieżka wydzielona bezpośrednio na jezdni wiodąca ppo
        Piotrkowskiej od Mickiewicza do Górniaka. Pietryna jest na tyle szeroka, że
        chyba nie stanowiłoby to większego problemu

        pozdrawiam
        • uerbe Re: Rowerzyści! a może by tak 19.05.03, 10:27
          Gość portalu: łażej napisał(a):
          [ciach]
          > Przydałaby się chyba też ścieżka wydzielona bezpośrednio na jezdni wiodąca
          ppo
          > Piotrkowskiej od Mickiewicza do Górniaka. Pietryna jest na tyle szeroka, że
          > chyba nie stanowiłoby to większego problemu

          Widzisz, problem właśnie jest - i to niestety ze strony kierowców. Pietryna na
          odcinku Mickiewicza - Żwirki to w zasadzie parking z wydzielonym pasem ruchu.
          Namalowanie nie wiem jak widocznej ścieżki nic tu nie pomoże, bo i tak będą
          komentarze typu "Tu _zawsze_ był parking". Masz to samo w przypadku ścieżki na
          Piłsudskiego (koło Sienkiewicza) - tam też "zawsze" był parking i w związku z
          tym nie mający obecnie gdzie sie podziać piesi wpadają rowerzystom pod koła.
          Tak przy okazji, nie mam pod ręką KD - wie ktoś, jak tam wygląda kwestia
          parkowania na chodniku? Powinno się chyba zostawić miejsce dla pieszych?
          Ścieżka _nie jest_ miejscem dla pieszych (a chodnik jest zajęty... _na całej
          szerokości_) - toż to prawdziwa kopalnia złota dla Straży Miejskiej??

          Pozdrawiam,

          Robert vel uerbe
    • janior Re: Rowerzyści! OSTRZEGAM! 11.05.03, 09:54
      Kiedyśjechaem osiedlową wąską uliczką... po ciemku z halogenem z przodu i
      migajacy czerwony z tyłu. Nie powiem 30-40 km/h i widze z przeciwka samochód
      więc zjechałem na prawo... a on też na prawo, wiec ja jeszcze bardziej, ale
      nie mogłem na chodnik, bo były słupki z łańcucami. Skończyło sietak, że gość
      mnie prai przygniótł do tych słupków, ale ja w ost. chwili przyspieszyłem i
      minałem go, wyłamujac mu lusterko. Gość się zatrzymał, ja też i z mordą do
      mnie, że bez lamp jeżdże... to mu pokazałem, obie włączone. Zanimówił... ja
      wsiadłem na rower i pojechałem. Zaczął mnie gonić... po trzecim zakręcie go
      zgubiłem.

      Kiedyś, samohód ewidentnie zajechał mi drogę, ja jechałem zgodnie z
      przepisami... I w dodatku jeszcze coś wrzasnął do mnie. To ja poklepałem jego
      autko...

      Po co to napisałem, aby wszyscy chamscy kierowcy wiedzieli, że rowerzysta
      wcale nie stoi na przegranej pozycji.
    • Gość: szwed Re: Rowerzyści! OSTRZEGAM! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.03, 21:16
      Dla naszych gliniarzy to wszystkie sprawy są błahe. Najlepiej aby w ogóle im
      niczym nie zawracać głowy. Nie sobie posiedzą w komisariatach lub pojeżdżą
      swoimi radiowozami bez celu.
      Jednakże najgorsi są rowerzyści przejeżdżający swoimi rumakami po przejściach
      dla pieszych. Poza mamndatem zabierał bym rowery lub jak kiedyś to robili
      milicjanci (brr) spuszczał powietrze z kół. Może by zrozumieli, że przejścia są
      dla pieszych.
      • bibus Re: Rowerzyści! OSTRZEGAM! 11.05.03, 21:53
        Gość portalu: szwed napisał(a):

        > Jednakże najgorsi są rowerzyści przejeżdżający swoimi rumakami po przejściach
        > dla pieszych.


        A najgorsi są kierowcy którzy:
        a)siadają za kierownicą po spożyciu alkoholu,
        b)poruszający sie swoimi samochodami dwa razy szybciej niż jest to dozwolone,
        c)wyprzedzający na "trzeciego",
        d)zajeżdzający drogę i wymuszający pierwszeństwo,
        e)przejeżdzający prze pasy nie zwracając uwagi czy znajduje sie na niej pieszy,
        f)parkujący swoje autka tam gdzie popadnie,np:chodnik,ścieżka rowerowa.


        >Poza mamndatem zabierał bym rowery lub jak kiedyś to robili
        > milicjanci (brr) spuszczał powietrze z kół. Może by zrozumieli, że przejścia

        >
        > dla pieszych.


        Poza mandatem,wprowdzić należałoby dodatkową opłatę na cel tworzenia nowych
        ścieżek rowerowych,może by zrozumieli,że nie są jedynymi osobami korzystającymi
        z dróg publicznych.
        • uerbe Re: Rowerzyści! OSTRZEGAM! 19.05.03, 10:40
          bibus napisał:

          > A najgorsi są kierowcy którzy:
          > b)poruszający sie swoimi samochodami dwa razy szybciej niż jest to dozwolone,

          Ja się obawiam tych, którzy przekraczają dozwoloną prędkość nawet o 10km/h -
          jeżeli ktoś uważa się za mądrzejszego od ludzi wprowadzających przepisy,
          ograniczenia predkości etc. to to jest niebezpieczne - a na coś takiego cierpi
          chyba większość polskich kierowców.

          Miłego dnia,

          Robert vel uerbe
      • uerbe Re: Rowerzyści! OSTRZEGAM! 19.05.03, 10:36
        Gość portalu: szwed napisał(a):

        > Jednakże najgorsi są rowerzyści przejeżdżający swoimi rumakami po przejściach
        > dla pieszych. Poza mamndatem zabierał bym rowery lub jak kiedyś to robili
        > milicjanci (brr) spuszczał powietrze z kół.

        1. Przechodzenie z rowerem na przejściu to najlepszy sposób na utratę roweru (w
        konfrontacji z bandą dres... hmmm... przestepców mających zamiłowanie do
        strojów sportowych).
        2. Pedały SPD - wypinanie się z "klików" na każdym przejściu jest dość...
        hmmm... może sam spróbuj i oceń?
        3. Sam przejeżdżam po "zebrach" - zwykle (pomijając przypadki typu "godzina 23
        i zero samochodów z obu stron") z prędkością pieszego - tj. 5 do 8 km/h.

        Pozdrawiam,

        Robert vel uerbe
    • Gość: Nina Re: Rowerzyści! OSTRZEGAM! IP: *.toya.net.pl / 10.0.227.* 11.05.03, 22:34
      Nie umiejszajac grzechow kierowcow,powszechnym obyczajem rowerzystow jest:
      -przejezdzanie na pasach,co jest niedozwolone;
      -wyprzedzanie z prawej;
      -jazda bez jakiegokolwiek oswietlenia;
      -jazda np.srodkowym pasem na drodze kilkupasmowej;
      -jazda ulica mimo istniejacej sciezki rowerowej(powszechne na Warszawskiej)
      -jazda w stanie ciezkiej pomrocznosci-glownie na wsiach;
      -jazda chodnikami;
      -podczas zmiany swiatel na czerwone b.czeste zjezdzanie na pasy dla pieszych i
      potem powrot na jezdnie.
      Nie mam nic do rowerzystow,choc omijam ich szerokim lukiem,podobnie jak
      kierowcow,ktorzy jakos niepewnie sie poruszaja.
      Teraz mam pytanie-rowerzysta powoduje kolizje z samochodem,straty (materialne)
      sa po obu stronach,co sie dzieje dalej?Sprawa w sadzie,czekanie latami na
      sciagniecie naleznosci,bo jakos nie widze chetnych na wyplate dobrowolna z
      wlasnej kieszeni kilku tys.zl.A jesli rowerzysta zginie z wlasnej winy?Dla
      kierowcy sprawa w sadzie i -co gorsze-zycie ze straszliwym poczuciem winy.Az
      do konca.
      Jesli rowerzysta uwaza,ze oswietlenie/sposob jazdy sa wylacznie jego sprawa,to
      warto wiedziec,ze tak jak wszystkich uczestnikow ruchu obowiazuja ich
      dokladnie takie same przepisy.
      Jeszcze jedno-w samochodzie wystarczy jedna przepalona zarowka a juz leci
      mandacik.Mimo funkcjonowania kilku innych.
      Pozdrawiam.
      • unikorn Re: Rowerzyści! OSTRZEGAM! 12.05.03, 08:18
        Gość portalu: Nina napisał(a):
        > Nie umiejszajac grzechow kierowcow,powszechnym obyczajem rowerzystow jest:
        > -wyprzedzanie z prawej;
        > (...)
        > -jazda np.srodkowym pasem na drodze kilkupasmowej;

        Nigdy nie wyprzedzam z prawej gdyż jest to o tyle niebezpieczne co i bez sensu
        (z reguły tuż przy krawężnikach leży pełno wszelkiego rodzaju "śmieci").
        Ale wyprzedzając z lewej nieuniknioną jest jazda np. środkowym pasem (na jezdni
        trzypasmowej). Jeżeli wyprzedzam autobus lub ciężarówkę muszę przejechać
        środkowym pasem (z reguły jeżdżę z większą prędkością niż w/w pojazdy, a w
        centrum bez wyprzedzenia ich musiałbym się za nimi "toczyć" i w dodatku wdychać
        emitowane spaliny...)
        Wyprzedzaniu z prawej - NIE / Jeździe środkowym pasem - TAK/NIE (to zależy)
      • Gość: micin Re: Rowerzyści! OSTRZEGAM! IP: *.zelow.sdi.tpnet.pl 12.05.03, 11:43
        Gość portalu: Nina napisał(a):

        > Nie umiejszajac grzechow kierowcow,powszechnym obyczajem rowerzystow jest:
        > -przejezdzanie na pasach,co jest niedozwolone;
        > -wyprzedzanie z prawej;
        > -jazda bez jakiegokolwiek oswietlenia;
        > -jazda np.srodkowym pasem na drodze kilkupasmowej;
        > -jazda ulica mimo istniejacej sciezki rowerowej(powszechne na Warszawskiej)
        > -jazda w stanie ciezkiej pomrocznosci-glownie na wsiach;
        > -jazda chodnikami;
        > -podczas zmiany swiatel na czerwone b.czeste zjezdzanie na pasy dla pieszych
        i
        > potem powrot na jezdnie.


        Do tej listy dodałabym jeszcze nie sygnalizowanie przez rowerzystów zamiaru
        wykonania manewru typu- skręcanie w lewo. Mało tego- skoro nic nie słychać, to
        przecież nawet nie warto odwracać głowy, bo pewnie nic nie jedzie za nimi.
        Ponadto jeżdżenie dwójkami, trójkami, ba- nawet czwórkami- bo przecież raźniej
        i weselej.

        > Nie mam nic do rowerzystow,choc omijam ich szerokim lukiem,podobnie jak
        > kierowcow,ktorzy jakos niepewnie sie poruszaja.
        > Teraz mam pytanie-rowerzysta powoduje kolizje z samochodem,straty
        (materialne)
        > sa po obu stronach,co sie dzieje dalej?Sprawa w sadzie,czekanie latami na
        > sciagniecie naleznosci,bo jakos nie widze chetnych na wyplate dobrowolna z
        > wlasnej kieszeni kilku tys.zl.A jesli rowerzysta zginie z wlasnej winy?Dla
        > kierowcy sprawa w sadzie i -co gorsze-zycie ze straszliwym poczuciem winy.Az
        > do konca.
        > Jesli rowerzysta uwaza,ze oswietlenie/sposob jazdy sa wylacznie jego
        sprawa,to
        > warto wiedziec,ze tak jak wszystkich uczestnikow ruchu obowiazuja ich
        > dokladnie takie same przepisy.
        > Jeszcze jedno-w samochodzie wystarczy jedna przepalona zarowka a juz leci
        > mandacik.Mimo funkcjonowania kilku innych.
        > Pozdrawiam.

        Zgadzam się z Tobą w zupełności. Czasem, kiedy jadę w nocy i widzę jednego na
        stu rowerzystów, który jedzie sprawnym, oświetlonym rowerem- to mam ochotę się
        zatrzymać i mu podziękować;-))))
        Przez takiego kretyna straciłam już raz lusterko w aucie- by w ostatniej chwili
        uniknąć zrobienia mu garażu z tyłka. Innym razem z kolei koleś wylądował w
        rowie- wyprzedzałam, on kompletnie nie oświetlony, do tego pijaniutki jak bela
        (jechał z przeciwka).
        Dla mnie jazda w nocy jest zawsze bardzo stresująca, a oczy bolą mnie
        straszecznie od wypatrywania (kiedy mijam się z innym autem, oślepiającym mnie
        swoimi światłami), czy aby po prawej nie jedzie jakiś delikwent, któremu
        najwyraźniej śmierć nie straszna.
        No ale przecież po co przeprowadzać akcje typu- sprawdzanie kart rowerowych
        (ew. prawa jazdy), stanu technicznego roweru oraz trzeźwości....Nie opłaca się.
        Przecież ktoś, kto porusza się starym, zdezelowanym rowerem- nie będzie miał na
        mandat. A z kolegium tyle roboty...

        pzdr
        m

        • bibus Re: Rowerzyści! OSTRZEGAM! 12.05.03, 12:29
          Gość portalu: micin napisał(a):

          > Przez takiego kretyna straciłam już raz lusterko w aucie- by w ostatniej
          chwili
          >
          > uniknąć zrobienia mu garażu z tyłka. Innym razem z kolei koleś wylądował w
          > rowie- wyprzedzałam, on kompletnie nie oświetlony, do tego pijaniutki jak
          bela
          > (jechał z przeciwka).

          <><><><><>
          Przez kretynkę która wyjeżdzała z bramy i która miała zgodnie z przepisami
          ruchu drogowego ustąpic mi pierwszeństwa,straciłem kiedyś :
          Koło (tylne)- 70 zł.,wielotryb - 60 zł.,przekładnie tzw."konik" - 50 zł.
          Kiedyś jeszcze musiałem zjeżdzać do rowu ponieważ debil wyprzedzał "na
          trzeciego" z naprzeciwka.
          ITD.


          > No ale przecież po co przeprowadzać akcje typu- sprawdzanie kart rowerowych
          > (ew. prawa jazdy), stanu technicznego roweru oraz trzeźwości....Nie opłaca
          się.


          <><><><><>
          Już kiedyś to pisałem posiadam kartę rowerową,a i wzrok mam sokoli więc
          rozpoznaje znaki drogowe. :-)
          Rower może nie jest jakimś cudem technicznym który widzicie w wyścigach Tour De
          France,ale jest sprawny.Pozatym troszkę znam sie na rowerach i mogę
          powiedzieć,że jest bardzo dobrze przygotowany do jazdy.
          Nigdy nie wsiadam na rower nawet po jednym piwku!
          • Gość: micin Re: Rowerzyści! OSTRZEGAM! IP: *.zelow.sdi.tpnet.pl 12.05.03, 12:48
            bibus napisał:

            > Przez kretynkę która wyjeżdzała z bramy i która miała zgodnie z przepisami
            > ruchu drogowego ustąpic mi pierwszeństwa,straciłem kiedyś :
            > Koło (tylne)- 70 zł.,wielotryb - 60 zł.,przekładnie tzw."konik" - 50 zł.
            > Kiedyś jeszcze musiałem zjeżdzać do rowu ponieważ debil wyprzedzał "na
            > trzeciego" z naprzeciwka.
            > ITD.

            No, lusterko używane kosztowało mnie 300 zeta. Nowe kosztowało wtedy jakieś 550-
            600...
            Nie mam ABSOLUTNIE NIC do rowerzystów, którzy jeżdżą zgodnie z przepisami i
            sprawnymi rowerami. Którzy włączają światła, chociaż ciężej się jedzie...
            Zdaję sobie sprawę, że kretynów nie brakuje również wśród kierowców aut.
            Podejrzewam, że większość wypowiadających się na tym wątku rowerzystów jeździ
            prawidłowo. Nie sądzę, aby Aard przejechał pół Polski jakimś gratem, popijając
            w każdym zajeździe piwko;-)))))
            Chodzi tutaj raczej o mieszkańców wszelkich wiosek, którzy prawdopodobnie nie
            czytają tego forum. Do takich rowerzystów dodałabym jeszcze starsze babcie,
            które nie mogą utrzymać równowagi i zataczają się po całej drodze (np. kiedy
            jadą pod górkę, albo jest wiatr) no i oczywiście moje ukochane wozy konne-
            kompletnie nie oświetlone- bo i po co?

            > Już kiedyś to pisałem posiadam kartę rowerową,a i wzrok mam sokoli więc
            > rozpoznaje znaki drogowe. :-)
            > Rower może nie jest jakimś cudem technicznym który widzicie w wyścigach Tour
            De
            >
            > France,ale jest sprawny.Pozatym troszkę znam sie na rowerach i mogę
            > powiedzieć,że jest bardzo dobrze przygotowany do jazdy.
            > Nigdy nie wsiadam na rower nawet po jednym piwku!

            Nawet starą damkę można sobie odszykować. Światełko z przodu, z tyłu chociaż
            odblask. Przecież to nie kosztuje majątku... A chodzi o życie, które chyba jest
            cenniejsze niż te 10-20 złotych?

            Rzadko bo rzadko, ale zdarza mi się wsiąść na rower;-))) I chyba bym się
            skitrała ze strachu, jadąc w nocy bez żadnego oświetlenia i mając świadomość,
            że jestem kompletnie niewidoczna.

            pzdr
            m
      • Gość: Ja Re: Rowerzyści! OSTRZEGAM! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.03, 20:16
        Gość portalu: Nina napisał(a):

        > Nie umiejszajac grzechow kierowcow,powszechnym obyczajem rowerzystow jest:
        > -przejezdzanie na pasach,co jest niedozwolone;
        > -wyprzedzanie z prawej;
        ****
        No tak. Szkoda tylko, że zgodnie z kodeksem rower nie ma prawa wyprzedzić
        samochodu... A mi się czasem zdarza wyprzedzać z prawej. Jeżeli mam dużo
        przestrzeni (co należy podkreślić, bo nikt nie mówi tu o wciskaniu się między
        chodnik a lusterko samochodu), a samochody stoją w korku to nie widzę powodu,
        by stać w nim wraz z nimi. Ja korków nie powoduję i po to poruszam się wąskim
        pojazdem, by korzystać z jego zalet.

        > -jazda bez jakiegokolwiek oswietlenia;
        > -jazda np.srodkowym pasem na drodze kilkupasmowej;
        ****
        Weź pod uwagę, iż czasmi jest to potrzebne, aby skręcić w lewo, lub też, gdy
        się wjeżdża z lewej na taką drogę. A nie wiedzieć czemu uprzejmi kierowcy,
        nader rzadko przepuszczają.

        > -jazda ulica mimo istniejacej sciezki rowerowej(powszechne na Warszawskiej)
        ****
        Tutaj polecam drugą z rowerowych dyskusji na forum.

        > -jazda w stanie ciezkiej pomrocznosci-glownie na wsiach;
        ****
        To rzekłbym, zdarza się również prowadzącym nieco szybsze pojazdy (ostatnio
        nawet jakiś biskup prowadził po pijaku i bynajmniej nie pedałował rowerkiem)...

        > -jazda chodnikami;
        ****
        Skoro na jezdni się kierowcom nie podoba, a ścieżek nie ma, to gdzie się niby
        mamy podziać?
        > -podczas zmiany swiatel na czerwone b.czeste zjezdzanie na pasy dla pieszych
        i
        > potem powrot na jezdnie.
        > Nie mam nic do rowerzystow,choc omijam ich szerokim lukiem,podobnie jak
        > kierowcow,ktorzy jakos niepewnie sie poruszaja.
        > Teraz mam pytanie-rowerzysta powoduje kolizje z samochodem,straty
        (materialne)
        > sa po obu stronach,co sie dzieje dalej?Sprawa w sadzie,czekanie latami na
        > sciagniecie naleznosci,bo jakos nie widze chetnych na wyplate dobrowolna z
        > wlasnej kieszeni kilku tys.zl.A jesli rowerzysta zginie z wlasnej winy?Dla
        > kierowcy sprawa w sadzie i -co gorsze-zycie ze straszliwym poczuciem winy.Az
        > do konca.
        ****
        Boże święty, kobieto! Wyluzuj nieco. Myślę, że większość rowerzystów to nie są
        samobójcy i jeśli jakiś zginie pod kołami samochodu, to dla niego jest to
        znacznie większy problem niż dla kierowcy, który zawsze może się czyś wyłgać
        („[umarli] nie wstaną świadczyć przeciwko Tobie...”). A jeśli już tak
        materialnie podchodzisz do sprawy, to porządna trumna kosztuje chyba więcej niż
        malowanie zderzaka.

        > Jesli rowerzysta uwaza,ze oswietlenie/sposob jazdy sa wylacznie jego
        sprawa,to
        > warto wiedziec,ze tak jak wszystkich uczestnikow ruchu obowiazuja ich
        > dokladnie takie same przepisy.
        > Jeszcze jedno-w samochodzie wystarczy jedna przepalona zarowka a juz leci
        > mandacik.Mimo funkcjonowania kilku innych.
        > Pozdrawiam.
        Również
        • Gość: Nina Re: Rowerzyści! OSTRZEGAM! IP: *.toya.net.pl / 10.0.227.* 14.05.03, 02:40
          Gość portalu: Ja napisał(a):
          > ****
          > Boże święty, kobieto! Wyluzuj nieco. Myślę, że większość rowerzystów to nie

          > samobójcy i jeśli jakiś zginie pod kołami samochodu, to dla niego jest to
          > znacznie większy problem niż dla kierowcy, który zawsze może się czyś wyłgać
          > („[umarli] nie wstaną świadczyć przeciwko Tobie...”). A jeśli już t
          > ak
          > materialnie podchodzisz do sprawy, to porządna trumna kosztuje chyba więcej
          niż
          >
          > malowanie zderzaka.


          Alez ja jestem wyluzowana:)Mowisz,ze podchodze materialnie-tu nie o
          czyjakolwiek trumne idzie czy wybita szybe-a zycie ze swiadomoscia,ze sie
          kogos zabilo/okaleczylo nie ze swojej winy.Rozumiem,ze rowerzysta pozbawiony
          jest tych dylematow,bo:
          -krzywdy samochodowi nie zrobi a tym bardziej kierowcy;
          -jesli zginie-to i tak bedzie mu wszystko jedno.
          Intryguje mnie jednak fakt,ze w zwiazku z posiadaniem przez kazdy pojazd
          mechaniczny polisy OC poszkodowany ze swojej winy rowerzysta dostanie
          pieniazki za doznane szkody.Samochod bede musiala jednak "klepac" za swoje.
          I tym sposobem znowu doszlam do kasy:)
          Milego pedalowania.
          Pozdrawiam.
      • uerbe Re: Rowerzyści! OSTRZEGAM! 19.05.03, 10:53
        Gość portalu: Nina napisał(a):

        > Nie umiejszajac grzechow kierowcow,powszechnym obyczajem rowerzystow jest:
        > -przejezdzanie na pasach,co jest niedozwolone;

        Juz pisałem o tym, nie będę się powtarzał

        > -wyprzedzanie z prawej;

        _Wymijanie_ naświatłach to nie _wyprzedzanie_ - odsyłąm do KD w celu
        sprawdzenia definicji. Poza tym, nie jest to zjawisko ganione przez policję,
        ale to oczywiście żaden argument...

        > -jazda bez jakiegokolwiek oswietlenia;

        Generalizujesz.

        > -jazda np.srodkowym pasem na drodze kilkupasmowej;

        Jeżeli chodzi Ci o zmienianie pasa ruchu to wiedz, że rowerzyście jest to
        zrobić niełatwo - rzadko kiedy można być przepuszczonym przez nadjeżdżających z
        tyłu, stąd skręcanie w lewo trzeba planowac z wyprzedzeniem.

        > -jazda ulica mimo istniejacej sciezki rowerowej(powszechne na Warszawskiej)

        Szosowcy też nie jeżdżą często ścieżką na Piłsudskiego. Dlaczego? Bo to (...)
        ścieżka.

        > -jazda w stanie ciezkiej pomrocznosci-glownie na wsiach;

        Cóż, taki kraj... To samo można powiedzieć o _chodzących_ skrajem drogi w takim
        stanie.

        > -jazda chodnikami;

        W odróżnieniu od pieszych łażących jak bydło po ścieżkach, rowerzyści
        (przynajmniej ja) zdają sobie sprawę z tego, gdzie są, jaką ostrożność mają
        zachować... i jakie konsekwencje im grożą.

        > Jeszcze jedno-w samochodzie wystarczy jedna przepalona zarowka a juz leci
        > mandacik.Mimo funkcjonowania kilku innych.

        Zależne, niestety, od policji.

        Również pozdrawiam,

        Robert vel uerbe
    • Gość: DiogenesPies Re: Rowerzyści! OSTRZEGAM! IP: *.toya.net.pl 12.05.03, 12:45
      Jesteś nadgorliwy ale masz rację!
      Brawo!!!
    • Gość: teufel Re: Rowerzyści! OSTRZEGAM! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.03, 07:30
      1. Czy zawsze kierowcy mają włączone światła kiedy trzeba???? Nie. Zazwyczaj
      zapominają w okresie zimowym.
      2.Czytaliście wczoraj Łódźką Opinię Publiczną w GW. Jeśli nie to napiszę:
      Jechał ktoś na rowerze po ścieżce rowerowej przy Centralu II. Po ścieżce szła
      rodzinka. Rowerzysta nie zjechał po z jakiej racji. Wynik: rodzinka siniaki -
      rowerzysta złamana noga i szpital. Obok stała SM i nie zareagowała.
      3.HuBara i tak nie przekonacie, chociażbyście jakie dowody mu pokazali.
      • ixtlilto Re: Rowerzyści! OSTRZEGAM! 13.05.03, 18:29
        Gość portalu: teufel napisał(a):

        > 1. Czy zawsze kierowcy mają włączone światła kiedy trzeba???? Nie. Zazwyczaj
        > zapominają w okresie zimowym.
        Jeśli zapomną, dostają mandat.

        > 2.Czytaliście wczoraj Łódźką [...]
        -kurde-
        TEUFEL! łódzka! łódzkiej! łódzką! A nie "łódźką" tego się nawet wymówić nie da!

        > 3.HuBara i tak nie przekonacie, chociażbyście jakie dowody mu pokazali.
        Dowody są! wręcz leżą (jeżdzą) po ulicy. Nic więcej nie trzeba.
      • hubar Re: Rowerzyści! OSTRZEGAM! 13.05.03, 20:42
        Gość portalu: teufel napisał(a):
        > 1. Czy zawsze kierowcy mają włączone światła kiedy trzeba???? Nie. Zazwyczaj
        > zapominają w okresie zimowym.
        --
        Jak napisała Ixik, wtedy jest bankowy mandat! Poza tym, ja nie wiem gdzie Ty
        masz w zimie oczy, ale takich ktorzy nie mają włączonych świateł jest
        zdecydowana mniejszość!


        > 2.Czytaliście wczoraj Łódźką Opinię Publiczną w GW. Jeśli nie to napiszę:
        > Jechał ktoś na rowerze po ścieżce rowerowej przy Centralu II. Po ścieżce szła
        > rodzinka. Rowerzysta nie zjechał po z jakiej racji. Wynik: rodzinka siniaki -
        > rowerzysta złamana noga i szpital. Obok stała SM i nie zareagowała.
        --
        No i? To raczej przykład na nikompetencje i nieróbstwo SM (nic nowego). A także
        na to, że piesi mają gdzieś ścieżki rowerowe.



        > 3.HuBara i tak nie przekonacie, chociażbyście jakie dowody mu pokazali.
        --
        Teufel, cos Ty się na mnie tak uparł? Do czego Ty mnie chcesz przekonywać?
      • zamek Re: Rowerzyści! OSTRZEGAM! 13.05.03, 23:34
        Teufel, ile razy mówiłem, ze za wcześnie siadasz do
        kompa? Wyśpij się raz porządnie, bo o tej porze nie myślisz.
        Kierowców, którzy w porze zimowej nie włączają świateł,
        jest naprawdę już niewielki procent. Kilka lat praktyki
        nauczyło naród. Niestety dużo większy jest procent
        rowerzystów nie włączających świateł NIGDY.
        Z dalszymi argumentami nie dyskutuję, bo są bzdurne i
        mają się do sprawy jak pięść do nosa.
        Aha, kilkakrotnie zdarzyło mi się - jako rowerzyście -
        tak opierniczyć smrody ciągnące piechotą po ścieżce
        wzdłuż Piłsudskiego, że sam się sobie dziwiłem, iż tak
        potrafię...
      • uerbe Re: Rowerzyści! OSTRZEGAM! 19.05.03, 11:07
        Gość portalu: teufel napisał(a):

        > 2.Czytaliście wczoraj Łódźką Opinię Publiczną w GW. Jeśli nie to napiszę:
        > Jechał ktoś na rowerze po ścieżce rowerowej przy Centralu II. Po ścieżce szła
        > rodzinka. Rowerzysta nie zjechał po z jakiej racji. Wynik: rodzinka siniaki -
        > rowerzysta złamana noga i szpital. Obok stała SM i nie zareagowała.

        Przykład spowodowania wypadku przez _pieszych_.
        Prawdę mówiąć, nie słyszałem, aby jakiś kierowca omijał chodnikiem pieszego,
        który wtargnął _nieprzepisowo_ na jezdnię.

        Sam miałem nieszczęście wziąć udział w takim wypadku parę dni temu - jechałem
        tą samą ścieżką, z naprzciwka też ktoś jechał - a środkiem ścieżki spacerował
        sobie ojciec z synkiem. Miałem do wyboru: zjechać na lewo i władować się na
        _poprawnie jadącego_ rowerzystę, zjechać na prawo i uderzyć w mur albo dać
        ostro po hamulcach i niestety wpaść na chłopaka. Wybrałem to trzecie - ja też
        nie lubie wydawać pieniędzy na uszkodzony rower.

        Pozdrawiam,

        Robert vel uerbe
    • teufel Re: Rowerzyści! OSTRZEGAM! 14.05.03, 06:29
      Tamto o tym, wypadku przy Centralu II nie tyczyło się Cibie tylko osoby, która
      mówiła o Warszawskiej. Jeśli chodzi o światła to:
      -przez pierwsze dni policja ostrzega
      -nie wiem albo ja mało jeżdże (codziennie do szkoły) albo naprawde tak jest ze
      Policjantów jest mało więc rzadko kiedy maja okazje złapać. Czasami to się
      zdarza, że miesącami ni widzę radiowozu.
      Ixik każdy może się pomylić.
      Zamek nie mów mi nic o wstawaniu rano bo takie texty mnie nie przekonują. Ja
      poprostu bronię rowerzystów i mam RACJĘ. A wy boicie się przyzać.
    • teufel Re: Rowerzyści! OSTRZEGAM! 14.05.03, 06:31
      Tamto o tym, wypadku przy Centralu II nie tyczyło się Cibie tylko osoby, która
      mówiła o Warszawskiej. Jeśli chodzi o światła to:
      -przez pierwsze dni policja ostrzega
      -nie wiem albo ja mało jeżdże (codziennie do szkoły) albo naprawde tak jest ze
      Policjantów jest mało więc rzadko kiedy maja okazje złapać. Czasami to się
      zdarza, że miesącami ni widzę radiowozu.
      Ixik każdy może się pomylić.
      Zamek nie mów mi nic o wstawaniu rano bo takie texty mnie nie przekonują. Ja
      poprostu bronię rowerzystów i mam RACJĘ. A wy boicie się przyzać.
      HuBar ja się do Ciebie nie przyczepiłem tylko Ty do mnie na wątku o Nocnych
      Markach.
      • hubar Re: Rowerzyści! OSTRZEGAM! 14.05.03, 11:55
        teufel napisał:
        > Tamto o tym, wypadku przy Centralu II nie tyczyło się Cibie tylko osoby,
        która mówiła o Warszawskiej.
        --
        Mam taką małą prośbę, czy mozesz pisać post pod wypowiedzią do której się
        ustosunkowujesz, bo troszkę trudno się połapać kogo Ty masz na mysli.



        > Jeśli chodzi o światła to:
        > -przez pierwsze dni policja ostrzega
        --
        Tak, a potem wali mandaty.



        > -nie wiem albo ja mało jeżdże (codziennie do szkoły) albo naprawde tak jest
        ze Policjantów jest mało więc rzadko kiedy maja okazje złapać. Czasami to się
        zdarza, że miesącami ni widzę radiowozu.
        --
        Nie jest ich dużo, ale są. Nie mozna powiedzieć że ich wogóle nie ma. Poza tym
        pamietasz o tym jak mówiłem o "mruganiu światłami" tym którzy zapomnieli
        włączyć? To bardz często pomaga.



        > Ixik każdy może się pomylić.
        --
        Zgadza się, ale Ty robisz w tym wyrazie błąd po ran któryś.



        > Zamek nie mów mi nic o wstawaniu rano bo takie texty mnie nie przekonują. Ja
        > poprostu bronię rowerzystów i mam RACJĘ. A wy boicie się przyzać.
        --
        Jakoś znajomy ten tekst, nie chcodzi o treść ale o sposób. "Mam rację i już,
        nic mnie nie przekona, bo mam rację!" Hmmmmmm skąd ja to znam, co to oznacza?



        > HuBar ja się do Ciebie nie przyczepiłem tylko Ty do mnie na wątku o Nocnych
        > Markach.
        --
        Załamujesz mnie. Rozmawiamy o rowerzystach, o tym że wielu jest takich, którzy
        nie mają świateł (więc nie włączają wogóle), mówimy o grzechach rowerzystów, Ty
        za to ubzdurałes sobie, że ja atakuje wszystkich jak leci. Ubzdurałes sobie, że
        atakuję niewinnych! W odwecie podajesz mi grzechy kierowców, z którymi się ja
        zgadzam. Potem wyskakujesz z tekstami :że HuBara i tak nie przekonacie...".
        Teraz pierdzielisz coś o Nocnych Markach. Marku, wysypiaj się, to moze
        zaczniesz przytomniej kontaktować co, kto gdzie mówi i w jakim celu.
        • Gość: widzewek Re: Rowerzyści! OSTRZEGAM! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.03, 15:42


          > --
          > Zgadza się, ale Ty robisz w tym wyrazie błąd po ran któryś.
          >
          Ran ran ran ran Ran ran ran ran Ran ran ran ran Ran ran ran ran Ran ran ran ran
          Ran ran ran ran Ran ran ran ran Ran ran ran ran Ran ran ran ran Ran ran ran ran
          Ran ran ran ran Ran ran ran ran Ran ran ran ran Ran ran ran ran Ran ran ran ran
          Ran ran ran ran Ran ran ran ran Ran ran ran ran Ran ran ran ran Ran ran ran ran
          Ran ran ran ran Ran ran ran ran Ran ran ran ran Ran ran ran ran Ran ran ran ran
          Ran ran ran ran Ran ran ran ran Ran ran ran ran Ran ran ran ran Ran ran ran ran
          Ran ran ran ran Ran ran ran ran Ran ran ran ran Ran ran ran ran Ran ran ran ran
          Ran ran ran ran Ran ran ran ran Ran ran ran ran Ran ran ran ran Ran ran ran ran
          Ran ran ran ran Ran ran ran ran Ran ran ran ran Ran ran ran ran Ran ran ran ran
          Ran ran ran ran Ran ran ran ran Ran ran ran ran Ran ran ran ran Ran ran ran ran
          Ran ran ran ran Ran ran ran ran Ran ran ran ran Ran ran ran ran Ran ran ran ran
          Ran ran ran ran Ran ran ran ran Ran ran ran ran Ran ran ran ran Ran ran ran ran
          Ran ran ran ran Ran ran ran ran Ran ran ran ran Ran ran ran ran Ran ran ran ran
          Ran ran ran ran Ran ran ran ran Ran ran ran ran Ran ran ran ran Ran ran ran ran
    • al-ki Bo wszystkiemu jest winna policja! 14.05.03, 08:47

      Powinni sprawdzać rowery, sprawdzać karty rowerowe i byłoby OK.
      Jakby dopierniczyli mandaty za przejazd po przejściu dla pieszych, za jazdę bez świateł to by się skończyło.

      Ja mogę sobie zarzucić tylko brak kasku na łbie...

      A tak wożę (dobrze napisałem?) tę kartę rowerową, znajomi się zme mnie śmieją,
      przeprowadzam rower przez przejście, znajomi się ze mnie śmieją,
      jeżdżę ścieżką i przepraszam ludzi, aby się przesunęli, znajomi zasuwający ulicą się ze mnie śmieją..
      itd itd.

      Czekam, czekam, może kiedyś to się skończy.
    • Gość: Gites Re: Rowerzyści! OSTRZEGAM! IP: *.toya.net.pl 17.05.03, 23:45
      Jechałeś samochodem, zobaczyłeś nieoświetlonych rowerzystów i zadzwoniłeś na
      997 ? To się nazywa widzewski charakter. BUHAHAHAHAHA !!!
      • hubar Re: Rowerzyści! OSTRZEGAM! 18.05.03, 16:06
        Gość portalu: Gites napisał(a):
        > Jechałeś samochodem, zobaczyłeś nieoświetlonych rowerzystów i zadzwoniłeś na
        > 997 ? To się nazywa widzewski charakter. BUHAHAHAHAHA !!!
        --
        Śmieszny to Ty jesteś! Trzebabyło przyjść pod stadion od godziny 8 to byś
        zobaczył Widzewski charakter, w kontakcie z 999. Ale wam to nawet do durneł
        pały nigdy nie przyjdzie!
    • Gość: eyemakk Re: Rowerzyści! OSTRZEGAM! IP: *.mirtel.net 18.05.03, 02:56
      kiedys moj byly sąsiad byl tak pijany, że jak jechał na rowerze to w pewnej
      chwili sie zatrzymał, wcale nie podparł sie nogą lecz z nieprzytomnym wyrazem
      twarzy osunał się w raz z rowerem, powolutku na ziemię. myśle że tacy
      rowerzysci są zagrożeniem dla kierowców jak i pieszych. pijany rowerzysta jest
      gorszy niż kierowca (może nie pod wzgledem zagrożenia ale jakościowo) bo taki
      rowezysta to 90% jak jedzie to jest pijane, bo reszta to rower. a kierowca
      pijany to tylko jakies 10% auta. teoretycznie najgorszy jest pijany pieszy,ale
      taki to w ogole nie jedzie tylko idzie i zderzenie pieszego z pijanym pieszym
      nie musi sie konczyc zle, choc moze
      • teufel Re: Rowerzyści! 18.05.03, 07:20
        Co prawda z przodu miałem odblask, ale wczoraj kupiłem sobie lampę przednią z
        prawdziwego zdarzenia na baterie.
        • hubar Re: Rowerzyści! 18.05.03, 16:08
          teufel napisał:
          > Co prawda z przodu miałem odblask, ale wczoraj kupiłem sobie lampę przednią
          z prawdziwego zdarzenia na baterie.
          --
          No widzisz jaka jest różnica? Auta bez przednich świateł, nawet do ruchu by nie
          dopuścili.
          Niemniej, gratuluję, wreszcie będziesz bardziej widoczny, o ile nie "rozładuje
          się akurat bateria".
          • teufel Re: Rowerzyści! 19.05.03, 07:18
            hubar napisał:

            > teufel napisał:
            > > Co prawda z przodu miałem odblask, ale wczoraj kupiłem sobie lampę przedn
            > ią
            > z prawdziwego zdarzenia na baterie.
            > --
            > No widzisz jaka jest różnica? Auta bez przednich świateł, nawet do ruchu by
            nie
            >
            > dopuścili.
            > Niemniej, gratuluję, wreszcie będziesz bardziej widoczny, o ile
            nie "rozładuje
            > się akurat bateria".
            >
            1.Miałem odblask, więc nie byłem tak niewidoczny
            2.Nie jeźdźiłem gdy było cemno
            3.Wredny jesteś - "rozładuje się akurat bateria" - hahahaha - świrnięty
            jesteś. Jak byłeś prezesem to jakoś mądrzjszy byłeś.
            • hubar Re: Rowerzyści! 19.05.03, 17:19
              teufel napisał:
              > 1.Miałem odblask, więc nie byłem tak niewidoczny
              --
              Oczywiście, niemniej mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę, że teraz bedziesz
              bardziej widoczny.

              > 2.Nie jeźdźiłem gdy było cemno
              --
              Więc o co taka burza? Ja zwracałem uwage rowerzystom jeżdżącym w nocy.


              > 3.Wredny jesteś - "rozładuje się akurat bateria" - hahahaha - świrnięty
              > jesteś. Jak byłeś prezesem to jakoś mądrzjszy byłeś.
              --
              Hola hola młodzieniaszku! Czy Ty sobie aby na za dużo nie pozwalasz?
              Pamiętasz jak większość broniła tych rowerzystów, których ja napotkałem,
              własnie takim tekstem, że może im się rozładowała bateria. Nie byłem wredny,
              natomiast Ty tym postem, dowiodłes swojego poziomu kultury i inteligencji...
    • Gość: lea Re: Rowerzyści! OSTRZEGAM! IP: *.toya.net.pl 19.05.03, 20:10
      szłam dziś fragmentem ścieżki rowerowej (!!!!) bo chodnik był zastawiony
      samochodami. a rowerzyści mieli do mnie pretensje!
      • remik.lodz Re: Rowerzyści! OSTRZEGAM! 19.05.03, 22:40
        Cóż, mieli rację i nie zdziw się jak ktoś w Ciebie "wjedzie" :). To samochodów
        nie powinno być na chodniku, a pieszych na ścieżce!!!!
        • hubar Re: Rowerzyści! OSTRZEGAM! 19.05.03, 22:44
          Zgadzam się w 100% !
          • teufel Re: Rowerzyści! OSTRZEGAM! 20.05.03, 06:54
            1.Do ley proponuje spuścić powietrze.
            2.Do HuBara czy nigdy Ci się nie zdarzyło zaparkować na chodniku?
            3.Do Hubara Masz rację będę bardziej widoczny i może rzeczywiście presadziłem z
            tą burzą.
            • uerbe Re: Rowerzyści! OSTRZEGAM! 20.05.03, 10:35
              teufel napisał:

              > 2.Do HuBara czy nigdy Ci się nie zdarzyło zaparkować na chodniku?

              Pozwól, że ja odpowiem - nie mam nic przeciw kierowcom parkującym na chodniku,
              mimo iż sam od czasu do czasu po chodnikach chodzę. Miejsca ku temu w naszym
              mieście jak na lekarstwo (ciekawe dlaczego? może za dużo samochodów jednak??) -
              _nie usprawiedliwia to jednak parkowania na całej szerokości chodnika_ tak jak
              na Piłsudskiego przy Galerii. To, że jest tam ścieżka nie znaczy, że piesi mogą
              tamtędy chodzić. Ścieżka jest ścieżką, i zostawianie jej jako "części chodnika"
              dla pieszych to wyraz debilizmu tam parkujących.

              Pozdrawiam,

              Robert vel uerbe
            • hubar Re: Rowerzyści! OSTRZEGAM! 20.05.03, 22:40
              teufel napisał:
              > 1.Do ley proponuje spuścić powietrze.
              --
              A nie lepiej zostawić kartkę, lub vlepkę?


              > 2.Do HuBara czy nigdy Ci się nie zdarzyło zaparkować na chodniku?
              --
              Tylko tam gdzie było to dozwolone i zawsze tak, aby za dużo miejsca nie zabrać.


              > 3.Do Hubara Masz rację będę bardziej widoczny i może rzeczywiście presadziłem
              ztą burzą.
              --
              Fajnie, że sam to dostrzegłeś.
      • uerbe Re: Rowerzyści! OSTRZEGAM! 20.05.03, 10:30
        Gość portalu: lea napisał(a):

        > szłam dziś fragmentem ścieżki rowerowej (!!!!) bo chodnik był zastawiony
        > samochodami. a rowerzyści mieli do mnie pretensje!

        Trzeba było przejść po zaparkowanych samochodach - serio. Jak jeden z drugim
        będą mieli wgniecione blachy to może przestaną parkować na całym chodniku.
        Zauważyłem, że piesi są nastawieni bardziej wrogo do rowerzystów niż do tych, z
        powodu głupoty których cierpią, czyli kierowców - rowerzyści postawieni w
        podobnej sytuacji są dalece mniej liberalni względem "blaszaków" (czyt. urwane
        lusterka, naklejki na przedniej szybie, etc. etc.)

        Miłego dnia,

        Robert uerbe Urbaniak
        • teufel Re: Rowerzyści! OSTRZEGAM! 21.05.03, 06:50
          Weźmy przykład banku przy Strykowskiej. Kierowcy stają tam na drodze dla
          rowerzystów, a wystarczyłoby pojechać parę metrów do przodu i skręcić na parkin
          przy remie1000 i Orlenie.
    • hubar Nieoświetlony zatopiony! 08.06.03, 01:00
      Jechałem sobie Zgierską po 23. Widzę, jak jedzie pacan, nieoświetlony i
      dodatkowo środkowym (są trzy) pasem. Wytrąbiłem go i wyprzedziłem, a dosłownie
      zaraz przede mną wychodzi policjant. Już myślałem, że chce zatrzymać mnie, a tu
      zdziwienie! Policjant wystawia lizak i... zatrzymuje rowera! :D Super!!!!
      Aż zawróciłem i popatrzyłem sobie jak go legitymują i wlepiają mandat! Oby tak
      czesciej, może się czegoś nauczą.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja