Dodaj do ulubionych

Debata o Księżym Młynie

23.03.07, 22:02
Proste, logiczne i ekonomiczne rozważania. Cóż tu można dodać; Pan Piotr
wyraża głos opinii publicznej.
Popieram, choć nie uzyskałem z Pańskiej strony wsparcia w wątku łamania ustawy
o finansach publicznych.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • desidero1 GW znów nadgorliwa? 23.03.07, 22:34
      A drogie Panie dziennikarki może zapytacie tych , na życzenie których kreujecie
      te wizje, kiedy odbył się PRZETARG na wykonanie prac, kto stanął do przetargu,
      jakie były oferty etc. .....
    • klikas7 DDA 23.03.07, 23:25
      citoyen napisał:

      > Proste, logiczne i ekonomiczne rozważania. Cóż tu można dodać; Pan Piotr
      > wyraża głos opinii publicznej.
      > Popieram, choć nie uzyskałem z Pańskiej strony wsparcia w wątku łamania ustawy
      > o finansach publicznych.
      >
      > Pozdrawiam


      I ja też się przyłączę do tej laurki - DDA
      Dwa Dobre Argumenty a dyskusji.

      1. Za rok może (trochę więcej) miasto będzie mogło zamienić/sprzedać domy familijne po o wiele wyższej cenie.
      (Od południa osiedle będzie sąsiadowało z loftami, od zachodu - z luksusowymi biurowcami, a od północy - z parkiem Źródliska. W rezultacie Księży Młyn stanie się jedną z najlepszych lokalizacji w centrum Łodzi).

      2. Powstanie loftów w przędzalni może potwierdzić wiarygodność inwestora.

      Pozdrawiam,
    • ks.ekonom Argument metodologiczny 23.03.07, 23:32
      „W warunkach konkurencji i występowania wielu podobnych podmiotów gospodarczych z reguły jest tak, że to, co się opłaca jednemu z nich, jest również opłacalne dla pozostałych.”

      Gdyby tak było to np. przetargi wygrywaliby wszyscy ich uczestnicy. A rzeczywistość „z reguły” przeczy temu stwierdzeniu;)

      Ja bym postawił raczej inną tezę:

      „Nawet w warunkach występowania wielu podmiotów gospodarczych z reguły jest tak, że to co się opłaca jednemu z nich, rzadko kiedy jest tak samo opłacalne dla innych.”

      Prostą graficzną interpretacją tej tezy jest krzywa popytu.
      • zapatrzony1 Re: Argument metodologiczny 24.03.07, 13:52
        „Nawet w warunkach występowania wielu podmiotów gospodarczych z reguły je
        > st tak, że to co się opłaca jednemu z nich, rzadko kiedy jest tak samo
        opłacaln
        > e dla innych.”
        >
        > Prostą graficzną interpretacją tej tezy jest krzywa popytu.

        Krzywa popytu mówi o czymś zupełnie innym - o zależności popytu od ceny.
        To czy jedna firma będzie zainteresowana tym, czym jest zainteresowana inna
        firma zależy od tego, czy ponosi takie same (lub zbliżone) koszty i czy
        sprzedaje po takiej samej cenie. Nie ma podstaw sądzić, że koszty jakie
        poniosiłby OPAL miałyby być inne niż koszty jakie ponosłyby inne firmy
        developerskie przy rewitalziacji osiedla. Również cena sprzedaży nie zależy, od
        tego kto sprzedaje.
        czyli wielu firmom developerskim tak samo może się opłacać kupno domów
        familijnych.
        • milosnikkm Re: Argument metodologiczny 25.03.07, 07:08
          > czyli wielu firmom developerskim tak samo może się opłacać kupno domów
          > familijnych.

          Tylko że przydałaby się lepsza polityka informacyjna ze strony miasta
        • ks.ekonom Re: Argument metodologiczny 25.03.07, 20:07
          > Krzywa popytu mówi o czymś zupełnie innym - o zależności popytu od ceny.

          Tak krzywa popytu mówi o zależności popytu od ceny. Z tym że nie jest to zupełnie co innego. Raczej to samo o czym napisałem:)

          Krzywa popytu w przypadku dóbr konsumpcyjnych wynika z tego, że ludzie przypisują RÓŻNĄ użyteczność do przedmiotu zakupu. Z kolei w przypadku firm krzywa popytu wynika z tego, że na każdym przedmiocie zakupu poszczególne firmy są w stanie osiągnąć RÓŻNE zyski.

          > To czy jedna firma będzie zainteresowana tym, czym jest zainteresowana inna
          > firma zależy od tego, czy ponosi takie same (lub zbliżone) koszty i czy
          > sprzedaje po takiej samej cenie.

          Dokładnie tak. Więc jeżeli założymy jednak, że koszty i ceny są różne to i różne będzie zainteresowanie.

          > Nie ma podstaw sądzić, że koszty jakie
          > poniosiłby OPAL miałyby być inne niż koszty jakie ponosłyby inne firmy
          > developerskie przy rewitalziacji osiedla.

          Ja podałem tylko argument metodologiczny. Nie odnosiłem się ani słowem do Opala i Księżego Młyna. Ale skoro Brat już poruszył ten temat...

          Gdyby nawet zakres rewitalizacji był z góry określony. Czy Twoje słowa oznaczają, że wszystkie firmy miałyby ten sam poziom kosztów? Czyż nie można podzielić dowolnej grupy firm na bardziej i mniej efektywne?

          > Również cena sprzedaży nie zależy, od
          > tego kto sprzedaje.

          A co? Wszystkie ceny są ustalane przez centralnego planistę?

          > czyli wielu firmom developerskim tak samo może się opłacać kupno domów
          > familijnych.

          Oczywiście, że może. Absolutnie temu nie przeczę. Zwróć uwagę, że wątpiłem tylko czy tak samo może się opłacać WSZYSTKIM.

          Szczęść Boże 0:)
          • zapatrzony1 Re: Argument metodologiczny 25.03.07, 20:14
            > Gdyby nawet zakres rewitalizacji był z góry określony. Czy Twoje słowa
            oznaczaj
            > ą, że wszystkie firmy miałyby ten sam poziom kosztów? Czyż nie można
            podzielić
            > dowolnej grupy firm na bardziej i mniej efektywne?
            >

            Oczywiście zgadzam się, że niektóre grupy firm mogą być bardziej efektywne niż
            inne i dlatego mogą zglaszać popyt na to, na co nie zglaszają popytu inne firmy
            (np. na domy familine by je poddać rewitalziacji - bo robią to efektywniej)
            Z tym że dlaczego akurat austalijski inwestro miałby być bardziej efektywny niż
            jakiś inny inwestor?
            • ks.ekonom Re: Argument metodologiczny 25.03.07, 20:55
              > Z tym że dlaczego akurat austalijski inwestro miałby być bardziej efektywny niż
              > jakiś inny inwestor?

              Wcale nie musiałby... Ba, nawet mógłby być mniej efektywny. W końcu inwestor francuski może ponosić niższe ogólne koszty zarządzania inwestycją niż inwestor australijski. Niższe co najmniej o koszty np. biletów w klasie businness :)
              • zapatrzony1 Re: Argument metodologiczny 26.03.07, 09:11
                > Wcale nie musiałby... Ba, nawet mógłby być mniej efektywny. W końcu inwestor
                fr
                > ancuski może ponosić niższe ogólne koszty zarządzania inwestycją niż inwestor
                a
                > ustralijski. Niższe co najmniej o koszty np. biletów w klasie businness :)

                I tłumacza ;)

                • Gość: ks.ekonom Re: Argument metodologiczny IP: *.centertel.pl 26.03.07, 09:50
                  > I tłumacza ;)

                  A co? Tłumacz z angielskiego byłby droższy od tłumacza z francuskiego? ;)
                  • zapatrzony1 Re: Argument metodologiczny 26.03.07, 10:02
                    No faktycznie ten tłumacz nie był zbyt dobrym przykładem
          • zapatrzony1 Re: Argument metodologiczny 25.03.07, 20:17
            > > czyli wielu firmom developerskim tak samo może się opłacać kupno domów
            > > familijnych.
            >
            > Oczywiście, że może. Absolutnie temu nie przeczę. Zwróć uwagę, że wątpiłem
            tylko czy tak samo może się opłacać WSZYSTKIM.
            >

            Ja też w to wątpie, że wszystkim opłacałoby się tak samo.
            Tu się zgadzamy :)

          • zapatrzony1 Re: Argument metodologiczny 25.03.07, 20:19
            >Z kolei w przypadku firm krzywa popy
            > tu wynika z tego, że na każdym przedmiocie zakupu poszczególne firmy są w stan
            > ie osiągnąć RÓŻNE zyski.

            Faktycznie. Nie patrzyłem na to z tej strony
    • realista35 Debata o Księżym Młynie 24.03.07, 09:38
      Jestem pod wrażeniem artykułu. Po raz pierwszy pojawiają się rzeczowe argumenty
      i logiczna argumentacja.
    • jajo0 Re: Debata o Księżym Młynie 24.03.07, 11:39
      Chylę czoła pani redaktor Joannie Podolskiej i pani redaktor Aleksandrze Hac,
      że rozpoczęły publiczną debatę na temat przyszłosci Księżego Młyna.
      Księzy Młyn na tym zyska.
    • zapatrzony1 Re: Debata o Księżym Młynie 24.03.07, 13:32
      > Popieram, choć nie uzyskałem z Pańskiej strony wsparcia w wątku łamania ustawy
      > o finansach publicznych.
      >

      Czy mógłbyś wyjaśnić szerzej, co masz na myśli?
      Czy obecna koncepcja miasta narusza ustawę o finansach?
    • jajo0 Re: Debata o Księżym Młynie 24.03.07, 14:01
      Czyli po prostu z ekonomicznego punktu widzenia teraz oddawać domów familinych
      się nie opłaca.
      Koniec kropka.
    • milosnikkm Re: Debata o Księżym Młynie 24.03.07, 15:17
      Ekonomia to jedno.
      Architekruta i zachowanie zabytkowego charakteru to drugie.
      Obawiam się, że po oddaniu domów familijnych miasto straci wplyw na to co się
      tam będzie działo.
      Nie chciałbym, zeby na Księzym Młynie była powtórka ze Śląska gdzie w jednym z
      miast domy familine obłożono styropianem i pomalowano na czerwono!
      Co o tym sądzą nasi łódzcy konserwatorzy zabytków?
      • milosnikkm Re: Debata o Księżym Młynie 24.03.07, 15:35
        Szczególnie interesuje mnie, co ma do powiedzenia na ten temat wojewódzki
        konserwator zabytków, który w czasie debaty na Ksieżym Młynie dość krytycznie
        wypowiadał się na temat koncepcji wysiedlania mieszkańców.
        Czy mógłby Pan przedstawić swoją opinię na ten temat?
    • realista35 Debata o Księżym Młynie 24.03.07, 15:39
      Pan doktor Krajewski poruszył kilka kluczowych dla przyszłości Księżego Młyna
      kwestii. Omówię jedną z nich


      >Pozostaje przy tym pytanie, w jaki sposób najlepiej odchodzić od mieszkań
      >komunalnych na Księżym Młynie - czy w drodze proponowanej przez Miasto
      >zamiany, czy poprzez pozwolenie na wykup mieszkań przez dotychczasowych
      >najemców, czy poprzez sprzedaż mieszkań zwalnianych przez najemców, czy też
      >może poprzez sprzedawanie przez miasto osobno poszczególnych domów
      >familijnych.

      Według mnie najlepsze byłoby rozwiązanie mieszane.
      Przekazanie całości inwestorowi uważam za wyjście najgorsze dla Księżego Młyna.
      Oczywiście jest ono najłatwiejsze z punktu widzenia Urzędu Miasta, jest też
      najbardziej atrakcyjne politycznie. Powstają nowe bloki bez wydawania miejskich
      pieniędzy i odpowiedzialność za dalsze losy osiedla zostaje przerzucona na
      barki inwestora.
      Co to oznacza dla zabytkowego kompleksu ? Wielką niewiadomą bez jakiejkolwiek
      możliwości praktycznego wpływu Miasta.W wersji pesymistycznej nieprzerwanie
      zamieszkiwane dotąd osiedle zostaje bez ludzi. Na jak długo? Co stanie się z
      pustymi budynkami?Czy inwestor potrafi je zabezpieczyć na czas planowanych
      zmian? Przedstawiciel firmy Opal, pan Ted Bennett ze wzruszającą szczerością
      tłumaczył, że nie jest możliwe upilnowanie pustych budynków przed złomiarzami,
      kiedy wkrótce po przejęciu przez firmę terenu z magazynami przy Tymienieckiego
      zniknęły z budynków dachy. Nie chcę powiedzieć,że zaraz po przekazaniu osiedla
      musi dojść do destrukcji. Twierdzę, że wtedy wszystko zależy wyłącznie od woli
      inwestora. Jeśli będzie w planie dramatyczne przebudowanie osiedla (np. z
      koniecznością podwyższenia budynków) i to będzie plan na przyszłość, to
      wystąpią natychmiastowe problemy z zapadaniem się dachów (dodatkowo za
      nieruchomości bez dachów nie płaci się podatków). Po tym jak osiedle ulegnie
      destrukcji z powodu złomiarzy, zniknie część argumentów konserwatorskich i
      będzie można dokonać dowolnej przebudowy (zgodnie z największą efektywnością
      ekonomiczną) lub trzymać teren w celach spekulacyjnych. Proszę zwrócić uwagę,
      że do upilnowania będzie 25 budynków kilkukondygnacyjnych. Rewitalizacje
      zabytkowych dzielnic mieszkalnych nigdzie nie przebiegają ze wstępnym
      wysiedleniem całych obszarów.
      Jeśli remont wymaga okresowego wyprowadzenia mieszkańców, budynki remontuje się
      kolejno. Wyobraźmy sobie jednoczesne opustoszenie długookresowe dwudziestu
      pięciu kamieniczek na krakowskim starym mieście obok siebie. Mieszkańcy pilnują
      dachu, który jest nad ich głową, ewentualnie zauważają gwałtowne pogarszanie
      się stanu dachu w budynku sąsiadującym. Tam gdzie nie ma ludzi destrukcja
      postępuje lawinowo.
      Jak wypracować program prywatyzowania? Rozpocząć od precyzyjnego planu
      przyszłego sposobu funkcjonowania osiedla. Można spróbować zrobić użytek z
      ankiet, żeby ustalić kto jest zdeterminowany do wyprowadzki.Te wstępne dane
      ankietowe dały jedynie odpowiedź na pytanie: gdzie mieszkańcy chcieliby
      mieszkać w wypadku konieczności wyprowadzki i trzeba będzie ponownie zapytać
      czy chcą mieszkać w swoich mieszkaniach po remoncie budynków ? Opowiadam się
      za: uwolnieniem wykupu, znalezieniem rozwiązania alternatywnych mieszkań dla
      zdeterminowanych do wyprowadzki. Przegląd potencjalnie wolnych lokali trzeba
      zestawić ze wstępnymi planami funkcjonowania osiedla. To moment żeby plan
      doprecyzować. Zwalnia się cały budynek może sprzedać go na pensjonat? Zwalniają
      się partery. Może sprzedać ,lub wynająć na galerie /kawiarnie. Kluczowe jest
      trzymanie się wyznaczonych funkcji. Wreszcie wybrane lokale mieszkalne
      sprzedawać na przetargach. Przy prawidłowym marketingu uwypuklającym zalety
      miejsca (tak jak przedstawił to autor artykułu) i jasno podkreślającym wizję
      przyszłości osiedla będą chętni i będą zyski dla Miasta.
      Osiągniemy też mieszaną strukturę mieszkańców i funkcji. To będzie zysk
      największy. Księży Młyn zostanie miejscem otwartym, dostępnym i żywym
      Jednocześnie budynki będą podlegały korzystnym, ewolucyjnym przeobrażeniom.
      • jajo0 Re: Debata o Księżym Młynie 24.03.07, 15:53
        realista35 napisał:
        > Jak wypracować program prywatyzowania? Rozpocząć od precyzyjnego planu
        > przyszłego sposobu funkcjonowania osiedla. Można spróbować zrobić użytek z
        > ankiet, żeby ustalić kto jest zdeterminowany do wyprowadzki.Te wstępne dane
        > ankietowe dały jedynie odpowiedź na pytanie: gdzie mieszkańcy chcieliby
        > mieszkać w wypadku konieczności wyprowadzki i trzeba będzie ponownie zapytać
        > czy chcą mieszkać w swoich mieszkaniach po remoncie budynków ? Opowiadam się
        > za: uwolnieniem wykupu, znalezieniem rozwiązania alternatywnych mieszkań dla
        > zdeterminowanych do wyprowadzki. Przegląd potencjalnie wolnych lokali trzeba
        > zestawić ze wstępnymi planami funkcjonowania osiedla. To moment żeby plan
        > doprecyzować. Zwalnia się cały budynek może sprzedać go na pensjonat? Zwalniają
        >
        > się partery. Może sprzedać ,lub wynająć na galerie /kawiarnie. Kluczowe jest
        > trzymanie się wyznaczonych funkcji. Wreszcie wybrane lokale mieszkalne
        > sprzedawać na przetargach.

        Brzmi to rozsądnie.
        Realisto, może wyślesz swoją koncepcję do Wyborczej
        ksiezymlyn@lodz.agora.pl
        żeby zamieściła Twoją koncepcję w wersji drukowanej?
        • realista35 Re: Debata o Księżym Młynie 24.03.07, 16:08
          Wysłałem również do redakcji.
          • jajo0 Re: Debata o Księżym Młynie 25.03.07, 10:39
            No i jaka jest odpowiedź redakcji?
            • realista35 Re: Debata o Księżym Młynie 25.03.07, 12:38
              Odpowiedź jest w trakcie formułowania ;)
      • milosnikkm Re: Debata o Księżym Młynie 24.03.07, 19:36
        >Opowiadam się
        > za: uwolnieniem wykupu, znalezieniem rozwiązania alternatywnych mieszkań dla
        > zdeterminowanych do wyprowadzki.

        W tej koncpecji nie ma chociaż ryzyka, że inwestor wybuduje zamknięte osiedle
        mieszkaniowe do którego „obcym wstęp wzbroniony”
        • klikas7 Re: Debata o Księżym Młynie 25.03.07, 20:35
          > >Opowiadam się
          > > za: uwolnieniem wykupu, znalezieniem rozwiązania alternatywnych mieszkań dla
          > > zdeterminowanych do wyprowadzki.
          >
          > W tej koncpecji nie ma chociaż ryzyka, że inwestor wybuduje zamknięte osiedle
          > mieszkaniowe do którego „obcym wstęp wzbroniony”

          Jak to w życiu... Nie ma jednego ryzyka pojawia się inne ryzyko.

          Może się zdarzyć, np. że każdy sobie wymyśli okna (np. plastikowe) o indywidualnej konstrukcji (to przecież jego własność – „Wolne nie pozwalam”). Przykłady są nawet na Księżym Młynie.

          Może się też zdarzyć, że każdy będzie chciał antenę satelitarną za swoim oknem (przecież to jego). Szczególnie malowniczo wygląda to na Przędalnianej.

          Wreszcie rozdrobnienie własności może spowodować uniemożliwienie jakiejkolwiek zgody odnośnie kwestii stanowiących pewnym dobra wspólne dla całego osiedla.

          Oczywiście to tylko ryzyka ale jednak ryzyka.
          • realista35 Re: Debata o Księżym Młynie 25.03.07, 22:42
            > Może się zdarzyć, np. że każdy sobie wymyśli okna (np. plastikowe) o
            indywidual
            > nej konstrukcji (to przecież jego własność – „Wolne nie pozwalam
            > 221;). Przykłady są nawet na Księżym Młynie.

            Tak to jest problem.
            Rozwiązaniem jest stanowcze egzekwowanie przepisów konserwatorskich, które
            sprawę okien na Księżym Młynie regulują precyzyjnie już dzisiaj.

            > Wreszcie rozdrobnienie własności może spowodować uniemożliwienie
            jakiejkolwiek
            > zgody odnośnie kwestii stanowiących pewnym dobra wspólne dla całego osiedla.

            Przestrzeń wspólna (np. brukowana ulica) byłaby w gestii Miasta.
            Detale architektoniczne (lampy, ogrodzenia, stolarka, szyldy) powinny być
            jednorodne (narzucone wzory konserwatorskie).Tereny wspólnot musiałyby podlegać
            regułom konserwatorskim.
            To słabe ogniwo. Fakt. Nadzieja, że będą kupować tu mieszkania ludzie bardzo
            świadomi przyszłych ograniczeń.Ważne też sprawne egzekwowanie ustalonych reguł.
    • jajo0 Re: Debata o Księżym Młynie 24.03.07, 15:41
      >Po pierwsze, zainteresowany osiedlem domów familijnych inwestor nie jest
      jedynym >potencjalnym inwestorem na Księżym Młynie.

      O czym świadczy, m.in. to że jest przecież inny inwestor (zdaje się, że
      angielski), który będzie budował biurowce przy Magazynowej.
      • realista35 Re: Debata o Księżym Młynie 24.03.07, 15:51
        Również Konserwator Miasta wspominał w swoim poście o alternatywnym inwestorze
    • nowanaforum1 Re: Debata o Księżym Młynie 24.03.07, 19:20
      Czegoś tu nie rozumiem. Po co miasto chce sprzedać domy familijne? Czy nie może
      samo ich wyremontować, a potem sprzedawać wyremontowane mieszkania? Ja bym
      chętnie kupiła :)
      • Gość: gosc Re: Debata o Księżym Młynie IP: 212.191.66.* 26.03.07, 15:29
        nowanaforum1 napisała:

        > Czegoś tu nie rozumiem. Po co miasto chce sprzedać domy familijne? Czy nie
        może
        >
        > samo ich wyremontować, a potem sprzedawać wyremontowane mieszkania? Ja bym
        > chętnie kupiła :)

        Fajnie byłoby też kupić niewyremontowane mieszkanie od miasta i wytemontowac
        mieszkanie samemu, z zachowaniem klimatu - a nie "pod linijkę"
    • nowanaforum1 Re: Debata o Księżym Młynie 24.03.07, 19:22
      I jeszcze jedno.
      Co inwestor chce w tych domach zrobić? Mieszkania, sklepy, hotele?
      • milosnikkm Re: Debata o Księżym Młynie 24.03.07, 19:38
        Niestety inwestor w tej sprawie milczy.
        • klikas7 Re: Debata o Księżym Młynie 25.03.07, 20:19
          > Niestety inwestor w tej sprawie milczy.

          To, że inwestor milczy jest nawet zrozumiałe. Być może inwestorowi wystarczyłaby sama ziemia bez istniejącego „kłopotu”. To wynika wprost z natury i definicji inwestora.

          Problemem jest raczej to, że milczy ten kto ustala reguły gry czyli UMŁ.
      • zapatrzony1 Re: Debata o Księżym Młynie 25.03.07, 20:02
        nowanaforum1 napisała:

        > I jeszcze jedno.
        > Co inwestor chce w tych domach zrobić? Mieszkania, sklepy, hotele?

        Mi najbardziej prawdopodobna wydaje się niestety zamknięta mieszkaniówka.
    • milosnikkm Re: Debata o Księżym Młynie 24.03.07, 19:24
      Autor zapomniał dodać, że miasto w przypadku lansowanej przez Wiceprezydenta
      koncepcji traci ładnych parę złotych ze względu na proponowane obniżenie
      czynszów.
      • licznik11 Re: Debata o Księżym Młynie 24.03.07, 19:56
        Czekałem aż ktoś zwróci na to uwagę. Dlaczego z moich podatków mam fundować
        komuś niski czynsz w komfortowych mieszkaniach. Nie rozumiem też dlaczego mam
        fundować zakup za 15 % wartości ! Przecież podobno miasto nie ma pieniędzy.
        • milosnikkm Re: Debata o Księżym Młynie 25.03.07, 07:04
          licznik11 napisał:

          > Czekałem aż ktoś zwróci na to uwagę. Dlaczego z moich podatków mam fundować
          > komuś niski czynsz w komfortowych mieszkaniach. Nie rozumiem też dlaczego mam
          > fundować zakup za 15 % wartości ! Przecież podobno miasto nie ma pieniędzy.

          Pytanie, czy koszty związane z obniżką czynszu są uwzględniane w kalkulacjach
          miasta dotyczących kosztów i korzyści związanych z proponowaną zamianą
          • klikas7 Re: Debata o Księżym Młynie 25.03.07, 19:59
            > Pytanie, czy koszty związane z obniżką czynszu są uwzględniane w kalkulacjach
            > miasta dotyczących kosztów i korzyści związanych z proponowaną zamianą

            Należy przyjąć, że tak. Są uwzględnione. W końcu władza o nich mówi. Natomiast nie spodziewałbym się ujawnienia bilansu kosztów i korzyści bo to następna puszka Pandory. Na razie przedstawiane jest to tak, że dla przeciętnego czytelnika ten bilans się rozpływa. „Tu damy mieszania tu pozwolimy wykupić, tu inwestor uszczęśliwi itp. itd. Czyli same plusy. A jak wiadomo jedne to są „dodatnie plusy” a drugie „ujemne plusy” (cytat by Klasyk z Miasta Portowego) ;)
        • klikas7 Re: Debata o Księżym Młynie 25.03.07, 19:49
          > Czekałem aż ktoś zwróci na to uwagę. Dlaczego z moich podatków mam fundować
          > komuś niski czynsz w komfortowych mieszkaniach. Nie rozumiem też dlaczego mam
          > fundować zakup za 15 % wartości !


          Dlatego ponieważ jest to cena zgody, którą wyrazić mają dotychczasowi mieszkańcy. Rzecz jasna chodzi o zgodę na bezproblemowe wyprowadzenie się z Księżego Młyna.

          To jest trochę tak jak z prywatyzacją w latach 90-tych kiedy to pracownicy byli uprawnieni do otrzymania za darmo kilkunastu procent akcji zakładu, w którym pracowali..

          Pytanie brzmiało dlaczego pewna grupka (pracownicy danego zakładu) mają otrzymywać za darmo część własności, która należy nie tylko do nich lecz do wszystkich obywateli.

          Ano właśnie dla tego, że była to forma zapłaty (lub łapówki) za zgodę na prywatyzację danego zakładu.

          Generalnie bardzo dobre spostrzeżenie. Cały czas cytuje się prezydenta, który „daje” (tu: preferencyjne warunki niektórym). Nikt nie zwracał uwagi kto za to płaci. Ty zwróciłeś uwagę KTO za to płaci. A dlaczego my za to mamy płacić? Bo to niejako w NASZYM imieniu się to wszystko odbywa.
          • zapatrzony1 Re: Debata o Księżym Młynie 25.03.07, 20:00
            >Nikt nie zwracał uwagi
            > kto za to płaci. Ty zwróciłeś uwagę KTO za to płaci. A dlaczego my za to mamy
            > płacić?

            Tak to niestety już jest - łatwo rozdawać nie swoje pieniądze
      • klikas7 Re: Debata o Księżym Młynie 25.03.07, 20:14
        > Autor zapomniał dodać, że miasto w przypadku lansowanej przez Wiceprezydenta
        > koncepcji traci ładnych parę złotych ze względu na proponowane obniżenie
        > czynszów.

        Należy to traktować raczej jako KOSZT nie STRATĘ. Obniżka czynszu w nowych budynkach to po prostu element bilansu kosztów i korzyści (jak słusznie zauważyłeś w jednym z następnych postów).
        • Gość: lodzianka Re: Debata o Księżym Młynie IP: 10.9.36.* 27.03.07, 18:36
          Czy ktoś mógłby nieco szczegółowiej napisać, co w Żyrardowie się udało zrobić.
          Na co ściagnęto pieniądze? Kto wnioskowa? Czy jest to model do przeniesienia
          żywcem do Łodzi???
    • milosnikkm Re: Debata o Księżym Młynie 27.03.07, 09:25
      Debata coś kuleje - kiedy pojawi się kolejny artykuł ???
      • Gość: beno Re: Debata o Księżym Młynie IP: *.lodz.dialog.net.pl 27.03.07, 11:44
        Zobaczcie jak sobie poradzono z podobnym problemem w Żyrardowie.
        v1.itvp.pl/europaxxl/odcinek/i.tvp/cat/193/lp/2671
        • Gość: realista Najpierw projekt. potem realizacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 13:01
          Również w Żyrardowie ta zasada się sprawdziła. Bez szczegółowego planu
          określającego co i jak chcemy osiągnąć nie należy działać. Łapanie pierwszej
          nadchodzącej "okazji" jest groźne.
        • Gość: klik Re: Debata o Księżym Młynie IP: 212.191.69.* 27.03.07, 16:32
          Jak widać w przypadku Żyrardowa udało się przeprowadzić rewitalziację w oparciu
          o pieniadze unijne. Może warto spróbować również wykorzystac środki unijne w
          przypadku Księżego Młyna?
        • Gość: inw Re: Debata o Księżym Młynie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.07, 10:06
          Gość portalu: beno napisał(a):

          > Zobaczcie jak sobie poradzono z podobnym problemem w Żyrardowie.
          > v1.itvp.pl/europaxxl/odcinek/i.tvp/cat/193/lp/2671


          Pożyteczny link. A dlaczego Pożyteczny? Pokazuje pewne zjawisko tzw. „promocję projektów unijnych”. Ale film ten wymaga komentarza i tym spróbuję się podzielić.

          Już jakiś czas temu chciałem skrobnąć na ten temat, aż w końcu się zebrałem. Lepiej późno niż wcale. Wybaczcie.


          1. Filmik dotyczy RACZEJ zagadnień FUNDUSZY UNIJNYCH niż REWITALIZACJI..

          Odnośnie samej rewitalizacji są same ogólnikowo-encyklopedyczne stwierdzenia. Czyli mówiąc wprost pierdoły-dyrdymały... Do tego szarpany montaż jak w MTV, migawkowe wypowiedzi. Po prostu teledysk

          Filmik nie mówi też nic na temat JAK sobie poradzili ani Z CZYM konkretnie sobie poradzili. W filmie jest wymienionych kilka inwestycji w Żyradowie. Nic nie wiemy po obejrzeniu o jakimkolwiek szczególe mogącym nas oświecić w kwestii naszego Księżego Młyna. Nic nie powiedziano zaistniałych problemach, ani o specyfice konkretnych projektów.


          2. MAŁE SPROSTOWANIE.

          Burmistrz kilka razy powtarza w filmie, że przygotowywali się od dawna i jak przyszedł moment ubiegania się o fundusze to byli już gotowi i tylko wyciągnęli projekty z szafy.

          Podejrzewam, że rzeczywiście byli gotowi i mieli gotowe... ale NIE PROJEKTY lecz KONCEPCJE. Zapewne wiele ich „projektów” trafiło po kolei do kosza bo takie są aktualnie realia finansowania funduszami unijnymi.

          3. MYLI SIĘ JEDNAK TEN KTO MYŚLI ŻE SZUKAM DZIURY W CAŁYM.

          Wręcz przeciwnie chylę czoła przed samorządem Żyrardowa. Osobiście gdzie tylko mogę powtarzam, że podstawową i najważniejszą sprawą w projektach inwestycyjnych są SENOWNE i PRZEMYŚLANE KONCEPCJE.

          Z filmu widzę, że Żyrardów odrobił swoją pracę domową znacznie wcześniej niż przyszła Unia.

          Nota bene jeszcze dwa lata temu była to sytuacja naprawdę wyjątkowa. Większość samorządów oczekiwała pieniędzy na realizację swojej listy życzeń. Niektóre wręcz nie miały nawet listy życzeń tylko działały na zasadzie „inni dostają to i my się będziemy ubiegać”. Naprawdę współczuję tym urzędnikom, którzy mieli (lub mają) takich burmistrzów/prezydentów nad sobą.
          Nie znam konkretnej sytuacji ale mam podstawy (oglądając filmik) żeby pogratulować.


          4. WIARYGODNOŚĆ FILMIKU

          Niestety na stronie www, na której znajduje się film zauważycie dwa znaczki: błękiną flagę UE oraz logo programu Pomoc Techniczna. Dlaczego niestety? Bo to oznacza, film jest unijną propagandą (oficjalnie nazywaną „promocją projektu”). Nawet Michał Olszewski występujący i podpisany na końcu jako ekspert był wtedy urzędnikiem bodajże Wydziału Szkoleń, Promocji i Informacji MGiP. Nie wypadało mu więc mówić niczego innego.

          W praktyce funduszy unijnych promocja projektów sprowadza się do rozpowszechniania następujących „komunikatów”:
          - unia daje dużo,
          - unia finansuje najlepsze projekty,
          - najlepsze projekty stają się jeszcze lepsze dzięki funduszom unijnym,
          - proces dofinansowania jest profesjonalny (bezbolesny) i każdy kto się poświęci dostanie wszystko na co zasłużył.

          Konia z rzędem temu kto w tego typu promocyjnych materiałach oprócz lukru znajdzie rzetelną analizę plusów i minusów.

          Nawet tablice informacyjne stawiane przy inwestycjach współfinansowanych z unii to po prostu obowiązek, a nie chęć pochwalenia się przez realizatora udanym projektem. Podobnie jest z takimi filmikami, długopisami itp. To obowiązki skrupulatnie egzekwowane i oczywiście realizowane na koszt beneficjentów.

          Dlatego film ten należy traktować jako reklamówkę unii a nie materiał który mógłby nas w czymś oświecić.

          ------------------
          Tyle napisałem że właściwie powinienem to napisać przed weekendem, żeby Ci których to interesuje mieli czas na przeczytanie;)

          Pzdr.
    • jajo0 Re: Debata o Księżym Młynie 27.03.07, 22:33
      Brawo dla dziennikarzy Gazety - wreszcie nazwali sprawę po imieniu (por.
      odnośnik do tego wątku na łódzkiej stronie Gazety)
      • Gość: buszujący w zbożu Re: Debata o Księżym Młynie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.07, 09:21
        Nigdy nie spodziewałem się, że zostanę przymuszony przez tak opiniotwórczą
        gazetę wydającą w wolnym kraju do wytykania błędów podważających wiarygodność
        dziennikarską, która jest etyczną bazą do uprawiania tego pięknego zawodu.

        Mniej więcej 16 marca 2007 roku na Księżym Młynie odbyła się debata na żywo
        transmitowana przez TVP3, zdjęcie w nagłówku pochodzi właśnie z niej. Po
        debacie w GW ukazał się artykuł początkujący debatę na forum w "nowym otwarciu".
        Niestety w cudowny sposób forum tego artykułu znikło: brak linku albo zostało
        zlikwidowane. Artykuł o ekonomi przedsięwzięcia został w pewnym sensie
        zainspirowany głosami zlikwidowanego forum. Były na nim ciekawe wypowiedzi i
        naprawdę trudno zrozumieć dlaczego nie są obecnie dostępne dla forumowiczów.

        Rozgarniętemu człowiekowi niestety nasuwa się wytłumaczenie nie sprzyjające
        wiarygodności waszej gazety - jesteście NIEOBIEKTYWNI, a może nawet subjektywni.

        Czyją zatem strone trzymacie: zabytku, mieszkańców, urzędu, inwestora? CZY
        WOLNO WAM TRZYMAĆ CZYJĄKOLWIEK STRONĘ? Jeśli jest problem z odpowiedzią trzeba
        wrócić do notatek z ETYKI na studiach dziennikarskich, jeśli je kończyliście.
        • milosnikkm Re: Debata o Księżym Młynie 28.03.07, 09:36
          > Mniej więcej 16 marca 2007 roku na Księżym Młynie odbyła się debata na żywo
          > transmitowana przez TVP3, zdjęcie w nagłówku pochodzi właśnie z niej. Po
          > debacie w GW ukazał się artykuł początkujący debatę na forum w "nowym
          otwarciu"
          > .
          > Niestety w cudowny sposób forum tego artykułu znikło: brak linku albo zostało
          > zlikwidowane.

          Dyskusja na forum dotycząca tego artykułu jest w "Porozmawiajmy o Łodzi" - ma
          taki sam tytuł jak dyskusja nad artykułem dot. kwestii ekonomicznych(tj. Debata
          o Księżym MŁynie). Stąd może ja przeoczyłes i trochę sie zagalopowałeś ;)

        • Gość: realista do buszującego w zbożu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.07, 09:36
          Przepraszam, ale nie zrozumiełem twojego wpisu. Odnoszę wrażenie, że od
          artykułu dr Krajewskiego Gazeta rozpoczęła prezentowanie różnych poglądów na
          temat Księżego Młyna. Mógłbyś sprecyzować jeszcze raz swoją myśl?
    • Gość: realista Co na to Urząd Miasta ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.07, 09:48
      W czasie dyskusji dotyczącej przyszłości Księżego Młyna na forum pojawiło się
      wiele pytań. Odnoszę wrażenie,że nie ma wśród dyskutujących przedstawiciela
      magistratu. Pytanie dlaczego. Zapraszam do rozmowy. Czy ta nieobecność o czymś
      świadczy ? Może są jakieś argumenty, których nie znamy? Czy nie jest
      niepokojące, że projekt prezydencki nie znajduje na tym forum jednego
      kompetentnego obrońcy? Chyba nie jest to przejaw lekceważenia. Nie wierzę,że w
      Urzędzie Miasta nie ma internetu. Zapraszamy do dyskusji. Wspólnymi siłami
      można wypracować najlepszy , REALNY program dla Księżego Młyna.
      • jasam Re: Co na to Urząd Miasta ? 30.03.07, 17:52
        Gość portalu: realista napisał(a):

        > Nie wierzę,że w Urzędzie Miasta nie ma internetu. Zapraszamy do dyskusji.

        Wszyscy czytają - ale obowiązuje zakaz pisania.
        Co najwyżej wieczorami pod nierozpoznawalnym nickiem.

        pozdr.
        • jajo0 Re: Co na to Urząd Miasta ? 31.03.07, 18:06
          > Wszyscy czytają - ale obowiązuje zakaz pisania.

          No ale ten zakaz chyba nie dotyczy samej góry, tj Pierwszego Wiceprezydenta?



          • jasam Re: Co na to Urząd Miasta ? 31.03.07, 21:08
            No chyba sobie żartujesz.
            Pierwszy wypowiada się na Forum - niedoczekanie rozrabiającego plebsu.

            pozdr.
            • Gość: realista Re: Co na to Urząd Miasta ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.07, 17:17
              Nie myślmy o sobie tak źle. Ale nawet jeśli z jakiegoś powodu na forum nie
              zostanie podjęta dyskusja przez Urząd Miasta, to z pewnością media dopytają
              Wiceprezydenta o kształt przyszłego Księżego Młyna w jego wizji. Nie sądzę, że
              zadowolą się jednowyrazową odpowiedzią (apartamenty).Może w sytuacji gdy
              Konserwator Wojewódzki ma taki kłopot z uzyskaniem informacji to dowiemy się
              czegoś właśnie dzięki dziennikarskiej przenikliwości.
            • Gość: uwaga Re: Co na to Urząd Miasta ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 16:28
              Pierwszy nie czyta i nie zna uchwał m.in. przez siebie stanowionych.
    • jajo0 Link do nowego artykułu o Księzym Młynie: 28.03.07, 20:19
      miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,4021412.html
    • Gość: alte vorpommern Jest to miejsce do którego bardzo często... IP: *.server.ntli.net 30.03.07, 10:05
      chodzimy z żoną na spacer. I żal patrzeć (tym bardziej że jesteśmy przyjezdni z
      zupełnie innego, nawet kulturowo, regionu Polski) na zniszczenia na Księżym
      Młynie, na okna wymieniane od sasa do lasa, zaniedbane ogródki, obszczane
      klatki schodowe, rozkradzione budynki, etc, etc. No, to nie jest kwestia
      ubóstwa czy też lat komuny, to jest kwestia KULTURY BYCIA, ODPOWIEDZIALNOŚCI za
      miejsce w którym się mieszka, obojętnie czy bedącym własnością czy tylko
      wynajmowanym od miasta. Moja matka myła okna i dbała o mieszkanie i jego
      otoczenie nawet jak było tylko zakładowe. Jestem przekonany że te nowe
      mieszkania w tych nowych blokach za niedługi czas będą tak samo wyglądać, będą
      tak samo zrujnowane jak te, niektóre na Książym Młynie obecnie i jak ktoś
      hodował kury w centrum miasta, tak będzie to robić w nowym bloku. Może i kogoś
      obraziłem ale jest mi to obojętne. Jak przyjechał do mnie, do Łodzi, po raz
      pierwszy mój kolega z Wielkopolski to widząc budynki (raczej to, co po nich
      zostało) Uniontexu przy Kilińskiego zapytał czy coś się tutaj stało? A może
      kręcili jakiś film o II wojnie światowej? I ta komiczna tablica o wizycie JP
      II, przecież to jest surrealizm w najczystszej postaci!!! Salvadore Dali to
      przy tym mały pikuś! Ale do rzeczy: pomysł jest dobry ale nie możemy (my!!!
      Wielbiciele Tego Miejsca) pozwolić aby urzednicy TO JAK ZWYKLE SPIEPRZYLI!!!
      Jeżeli na Księżym Młynie ma powstać zamknięte, chronione przez debili
      ochroniarzy siedlisko nowobogackich yuppie's made in poland
      TO KONIECZNIE TRZEBA SIĘ TEMU OSTRO SPRZECIWIĆ!!!
      To jest miejsce dla wszystkich i takie musi pozostać!!!
      Jeżeli mają tam mieszkać ludzie, którzy zapłacą czynsze, będą mieć środki aby
      zadbać o to dobro, to tak, tak, tak, niech się tam wprowadzą ale jak zamkną
      bramę i zagrodzą przejście, to przyjdziemy i otworzymy, bo to nie jest i nie
      będzie ich wyłączna własność i TEGO MUSZĄ BYĆ ŚWIADOMI!!!
    • jajo0 wypowiedź Wojewódzkiego Konserwatora 01.04.07, 19:53
      Poniżej zamieszczam wypowiedź Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków Wojciecha
      Szygendowskiego w sprawie Księżego Młyna (wypowiedź znajduje się w
      wątku "Pytanie do Wojewódzkiego Konserwatora"
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=443&w=57962644&wv.x=2&a=60074135 ):

      Szanowny Panie,
      Niestety, mimo prób, moje optymistyczne stanowisko w sprawie okazało się być
      mocno na wyrost. Jak z pewnością sam Pan zauważył, przedstawiciele Urzędu
      zamiast rzeczowej debaty w gronie wszystkich zaangażowanych wolą znaną już z
      wcześniejszych działań zasadę "dyskutowania" i wywierania nacisków na
      reprezentowany przeze mnie urząd poprzez media (vide cytowany na forum tekst
      z "Echa miasta" pt. "Będzie Pakt dla Łodzi"). Sytuacja bardzo przypomina tę
      sprzed paru miesięcy, w której Pan Wiceprezydent przygotował w
      imieniu "nieudolnego i opieszałego urzędu wkz" swoją wersję decyzji ogłaszając
      to na specjalnie zwołanej konferencji prasowej. Wówczas chodziło o czas
      przygotowania decyzji, teraz o jej (ich) merytoryczną zawartość. Nb
      zastanawiające jest skąd Pan Wiceprezydent czerpie informacje o moim
      rzekomym "podnoszeniu poprzeczki i utrudnianiu życia inwestorom" skoro żaden z
      pracowników Urzędu Miasta nie uczestniczy w procesie podejmowania przeze mnie
      decyzji, a ich kształt nie jest do końca przesądzony. Tego typu standardy
      uważam za odbiegające od przyjętych w cywilizowanych normach porozumiewania się
      między zainteresowanymi urzędami. Przechodząc do sprawy projektu "U Scheiblera
      2" na rozstrzygnięcia w tej sprawie ma wpływ bardzo wiele czynników, stąd
      trudną rzeczą byłoby streścić to pokrótce na forum. Proces uzgadniania projektu
      jeszcze nie jest zakończony nie sposób zatem też dyskutować o ostatecznej jego
      formie. Jestem skłonny uczestniczyć w spotkaniu zainteresowanych osób
      (zorganizowanego przez TOnZ bądź inną instytucję), na którym uda się przybliżyć
      problemy i wyjaśnić wszelkie okoliczności niełatwych - przyznaję - decyzji w
      sprawie magazynów przy Tymienieckiego.
      Z pozdrowieniami dla forumowiczów
      Wojciech Szygendowski
      Łódzki Wojewódzki Konserwator Zabytków
      • Gość: biennale Re: wypowiedź Wojewódzkiego Konserwatora IP: *.toya.net.pl 02.04.07, 08:43
        Wypowiedź WKZ nie pozostawia niedomówień a ni też złudzeń. Tam gdzie zderza się
        profesjonalizm z bezwzględnym dochodzeniem do własnych racji przegrywa zdrowy
        rozsądek. Władza nadana Pierwszemu nie jest ostateczna. Ma ona swój kres.
        • Gość: załamany Re: wypowiedź Wojewódzkiego Konserwatora IP: *.toya.net.pl 02.04.07, 11:42
          a mnie sie wydaje, ze nic nie jest wstanie powstrzymać Pierwszego. Zaczął juz
          przygotowywać grunt pod zmiękczenie WKZ (artykulik w Echu).
          Przeciez na podstawie ankiet na Ksiezym Młynie można stwierdzić, że kto nie
          popiera OPALA ten jest wrogiem ludu.
          A swoja drogą dziwię się ,że wszyscy piszą o Pierwszym - czy Kropiwnicki żyje
          na innej planecie i nie dochodzą do niego sygnały z Łodzi? Proponuję przestać
          pisać o pierwszym zastępcy a zacząc pisac o Prezydencie Kropiwnickim - moze
          wtedy i on zabierze głos w sprawie Księzego Młyna
          • brunelleschi Re: wypowiedź Wojewódzkiego Konserwatora 02.04.07, 13:28
            lodz.echomiasta.pl/artykuly.php?czytaj=327
            "Podobnie jest ze służbami konserwatorskimi, które podnoszą poprzeczkę i
            utrudniają życie inwestorom. Dlatego potrzebna jest elastyczność i apeluję o
            nią do przedstawiciela urzędu wojewódzkiego – dodał /W. Tomaszewski/"
            "Zapowiedź „poluzowania” wymogów służb konserwatorskich to nie jedyny sukces
            piątkowej debaty".
            Do udziału w "debacie" służby konserwatorskie nie zostały zaproszone. Obawiam
            się, że Pan pierwszy, który tak lubi obniżać poprzeczkę, może spróbować
            zneutralizować konserwatora (cokolwiek to znaczy), zanim ten zdąży uwolnić się
            spod skrzydeł wojewody i przejść pod bezpośrednie zwierzchnictwo Generalnego
            Konserwatora Zabytków. Po tych groźnych wypowiedziach widać jak ważną sprawą
            jest niezależność służby konserwatorskiej od lokalnych nacisków małych ludzi.
            • yarro Re: wypowiedź Wojewódzkiego Konserwatora 02.04.07, 15:20
              Ależ drogi Brunelleschi. Odkąd miasto zaczęło sugerować wytyczne
              konserwatorskie, ba zaczął je sugerowac sam OPAL, zostaliście zepchnięci w kąt i
              wykluczeni poniekąd jako "hamulce rewolucji". Wypowiedź cytowana powyżej dosyć
              mnie zatrwożyła, ale niestety nie zaskoczyła. Dopóki nie będzie mocniejszego
              umocowania prawnego dla służby konserwatorskiej oraz wyraźnych i jednoznacznych
              przepisów, konserwator jest trochę jak głos wołającego na puszczy, względnie
              szkodliwy wariat, który się czepia - trochę jak ekoloczy przykuwający się do drzew.

              Co do Księżeg Młyna, z niejakim strachem czekam, aż ten cały OPALowski balonik
              pęknie i zostanie... no właśnie, co? Strach myśleć...

              Jarek.
              • Gość: potwierdzenie Re: wypowiedź Wojewódzkiego Konserwatora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 15:44
                > Co do Księżeg Młyna, z niejakim strachem czekam, aż ten cały OPALowski balonik
                > pęknie i zostanie... no właśnie, co? Strach myśleć...

                Pęknie, oj pęknie. Ani chybi.
      • milosnikkm do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków 03.04.07, 09:12
        Szanowny Panie,

        Na łamach Gazety Wyborczej trwa debata o przyszłości Księzego Mlyna.
        Może warto, żeby wysłał Pan do Gazety Wyborczej opnię Wojewódzkiego
        Konserwatora Zabytków na temat planów rewitalizacji Księzego Mlyna?
        Czy nie warto publicznie wskazać, że ścisła ochrona konserwatorska tego miejsca
        jest uzasadniona i potrzebna?
        Bo obecnie przekaz na temat ochrony konserwatorskiej jest bardzo jednostronny -
        do mediów przedostaje sie jedynie jej krytyka - np. artykuł w "Echach miasta"
        czy konferencja prasowa Wiceprezydenta.


        • Gość: realista Re: do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 10:20
          Myślę,że refleksja na temat właściwej rewitalizacji Księżego Młyna opublikowana
          do publicznej wiadomości byłaby dla nas wszystkich niezwykle pouczająca.
          Ja również serdecznie zachęcam Pana do zabrania głosu.
          • Gość: archifun Re: do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 11:24
            Przy okazji całej tej akcji z Księżym Młynem można wreszcie zrozumieć kto i w
            jakim celu wybrał w tzw. "konkursie" Miejskiego Konserwatora Zabytków,
            trzydziestolatka, nieobarczonego jeszcze zbytkiem doświadczenia, przebiegłości
            życiowej, znajomości funkcjonowania świata a przede wszystkim charyzmy. Komuś
            był potrzebny taki specjalista, który nie dość, że w telewizyjnej debacie nie
            został dopuszczony do głosu przez zwierzchnika - Wiceprezydenta to nawet o ten
            głos nie zabiegał. Ciekawe co by powiedział ??? Oby nie żałował swego milczenia.

            Pytam: po co są specjaliści w urzędzie miasta, skoro nie mają zdania. Jeśli
            mają takie zdanie jak prezentuje urząd to niech się zadeklarują, żeby było
            wiadomo kto odpowiada, jeśli nie to niech nie robią z siebie mięsa armatniego.

            A w sprawie postępowania instytucji odpowiedzialnych za zachowanie kształtu KM
            oraz zapędów zmierzających niewątpliwie do pozbawienia tego zabytku urbanistyki
            światowej (UNESCO może to tylko potwierdzić) jego ładunku kulturowego na rzecz
            czystej komercji "i to w majestacie prawa?" (jakiego) należy użyć wszelkich
            działań, także niekonwencjonalnych i pozaformalnych np. list otwarty do
            Ministra Kultury pana Ujazdowskiego podpisany przez jak największą ilość osób w
            tym specjalistów i nagłośniony w mediach ogólnopolskich. TakiE okazje są
            najbardziej wiarygodnym egzaminem kompetencji, moralności i intencji tak dla
            ministrów, jak dla sygnatariuszy, którzy w trudnych chwilach lubią uchylać się
            od klarownych postaw. Inwestor potrafił nagłośnić swoje interesy w całej Polsce.

            I nie mogę się nadziwić temu rebusowi Gazety, że obrazek z debaty i jej słowny
            tytuł prowadzą do dwóch różnych forów. Hit manipulacji, tyle, że zbyt grube nici
            • Gość: biennale Re: do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 12:49
              Najdziwniejsze jest i to, że Radni szacownej Rady Miejskiej w Łodzi milczą jak w
              kamień zaklęci.
              Gdzie się podziali waleczni z PiS? (hasło Toamszewski nie przejdzie, obowiązuje
              nadal)?

              Pierwszy ogrywa Was bez większego problemu.
          • zapatrzony1 Re: do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków 11.04.07, 14:56
            > Myślę,że refleksja na temat właściwej rewitalizacji Księżego Młyna
            opublikowana
            >
            > do publicznej wiadomości byłaby dla nas wszystkich niezwykle pouczająca.
            > Ja również serdecznie zachęcam Pana do zabrania głosu.

            I ja też - ciekawe jak to wszystko wygląda z konserwatorskeigo punktu widzenia.
            Chyba, że WKZ już głos zabrał, tylko Gazeta tego głosu nie publikuje...
    • Gość: realista Re: Debata o Księżym Młynie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.07, 11:44
      Pani redaktor Podolska zachęca na swoim blogu do zgłaszania konkretnych
      rozwiązań dla Księżego Młyna.
      joannapodolskalodz.blox.pl/html
    • jasam Na rzecz zrównoważonego rozwoju miejskiego 09.04.07, 21:42
      JESSICA - (Joint European Support for Sustainable Investment in City Areas –
      wspólne europejskie wsparcie na rzecz trwałych inwestycji w obszarach miejskich)
      – to wspólne przedsięwzięcie Komisji Europejskiej, Europejskiego Banku
      Inwestycyjnego i Banku Rozwoju Rady Europy na rzecz zrównoważonego rozwoju
      miejskiego.
      Zaangażowane strony mają już doświadczenie w dziedzinie kredytów na rzecz
      rozwoju i odnowy obszarów miejskich oraz budownictwa socjalnego.
      Jego celem jest finansowanie rewitalizacji obszarów miejskich poprzez połączenie
      środków pochodzących z polityki regionalnej z korzystnymi pożyczkami z
      międzynarodowych instytucji finansowych. Pozwoli to władzom zarządzającym na
      szersze wspieranie partnerstwa publiczno-prywatnego, a także innych projektów,
      które wymagają dłuższego czasu dla zwrotu zainwestowanego w nich kapitału.

      Inicjatywa JESSICA to propozycja dla obszarów miejskich, mająca na celu
      zintegrowane plany rewitalizacji przestrzeni miejskiej, włączając w to
      mieszkalnictwo społeczne.
      ec.europa.eu/regional_policy/funds/2007/jjj/jessica_en.htm
      • Gość: Roy Re: Na rzecz zrównoważonego rozwoju miejskiego IP: *.toya.net.pl 16.04.07, 07:54
        I cisza. A pełnomocnik ds. rewitalizacji śpi.
        • jasam Re: Na rzecz zrównoważonego rozwoju miejskiego 16.04.07, 18:51
          W kilku województwach już odbyły sie seminaria na ten temat.
          A u nas:
          - szukają ludzi w marszałkowie
          - a w UMŁ ...
          wole nie pisać, bo znowu się jakiś urzędas obrazi i zacznie się skarżyć na forum

          pozdr.
    • Gość: realista Re: Debata o Księżym Młynie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 21:37
      Pan Szwajcowski prezentuje sposób myślenia, który powinien stać się punktem
      odniesienie dla miejskich urzędników.
      Również projekt "Przyszłość Księżego Młyna" wymaga odpowiedzialnego lidera,
      który nawiązuje otwarty kontakt z otoczeniem.
      miasta.gazeta.pl/lodz/1,78965,4060957.html
    • Gość: abc Re: Debata o Księżym Młynie IP: 212.191.66.* 20.04.07, 17:22
      Co z tą debatą o Księżym Młynie ?
      Czy coś przegapiłem, czy może GW po prostu już zakończyła debatę ?
      • Gość: biennale Re: Debata o Księżym Młynie IP: *.toya.net.pl 20.04.07, 19:01
        "Gazeta" budzi się z hipnotycznego transu. Fascynacja ludźmi z Piotrkowskiej 104
        powoli kończy się. Niesmak pozostanie.
        • Gość: europol Starosta dożynek IP: 212.2.101.* 21.04.07, 21:05
          Włodzimierz Tomaszewski nie nadaje się na portiera magistrackiego. I taka postać
          ma decydować o Księżym Młynie?
    • jajo0 spotkanie w sprawie Księżego Młyna 24.04.07, 09:09
      W wątku "Pytanie do Wojewódzkiego Konserwatora" jest informacja, że TOnZ 16
      maja o godz. 16.30 organizuje spotkanie w sprawie Księżego Młyna.
      >Będzie to spotkanie otwarte, na które mogą czuć sie zaproszeni wszyscy
      >zainteresowani.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=443&w=57962644&wv.x=2&a=61273334
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka