12.04.07, 15:42
Pierwszy raz do Łodzi przyjechałem w 2000 albo 2001 roku, nie pamiętam, a
więc w czasach gdy miasto to było w "dołku". Przynajmniej tak to wtedy
widziałem. Przybyłem tu w odwiedziny do dziewczyny, która została z czasem
moją żoną i matką mej córki.
Ale nie o tym ...
Jestem z wielkopolski z miasta liczącego 10 razy mniej mieszkańców od Łodzi.
Ale nie ogrom tego miasta mnie urzekł. Bywałem w innych równie dużych, bądź
prawie tak dużych jak Łódź.
O tym że miasto to (Łódź) odbije się od dna, wtedy nie wiedziałem. Mimo to
nie wiedząc czemu bardzo chciałem tu się przeprowadzić. Niestety sprawy
osobiste zatrzymały mnie tu gdzie zatrzymały. A ja do dnia dzisiejszego
patrzę z boku na tą "moją" Łódź jak pięknieje, że aż serce się raduje jak
wspaniale przybiera na randze w Polsce, tak jak to powinno zresztą z tym
miastem być. Strasznie polubiłem to miasto już dawno temu, brakuje mi tych
spacerów po Piotrkowskiej i pizzy w Incentro, czy samego patrzenia na Łódź z
X piętra mieszkania mojej żony. Jak tak patrzałem nie raz na „moją” Łódź z
tak wysoka myślałem, że cieszę się że poznałem tą łodziankę i to miasto.
U mnie ponownie pojawia się szansa przeprowadzki, mam nadzieję że obalę te
słynne „do 3 razy sztuka”.
Nigdy nie będę łodzianinem bo nim trzeba się urodzić, ale mieszkańcem Łodzi
zamierzam...
Życzcie powodzenia, przyda się.
Obserwuj wątek
    • cassani ja normalnie się 12.04.07, 15:49
      zarumieniłem...
    • brite Powodzenia 12.04.07, 15:57
      Trzymamy kciuki!*


      *tylko w przenośni, tak naprawdę nie trzymamy, bo ciężko wtedy pisać na
      klawiaturze.
      • cassani a ja trzymam 12.04.07, 16:01
        i piszę. chyba mam chore.
        • brite Re: a ja trzymam 12.04.07, 16:03
          > chyba mam chore.

          albo podagre.
          • cassani Re: a ja trzymam 12.04.07, 16:20
            a może Polagrę?
    • big_news Mam wrażenie, że napisał to Jerzy K., 12.04.07, 16:57
      nasz wielce szanowny Prezydent. Tak tylko z lekka prowokując. Wszak on też
      pochodzi z innego miasta, również sporo od Łodzi mniejszego. Jeżeli to jednak
      ktoś zupełnie inny, do tego z takim optymistycznym dla naszego miasta
      nastawieniem, to nic tylko życzyć powodzenia. A już sama Łódź i jej mieszkańcy
      oddadzą przy najbliższej nadarzającej się okazji te miłe słowa z nawiązką.
      Witamy serdecznie!:)))
      • cassani gdzieś Ty był??? 12.04.07, 16:59
        kopę lat!
        • big_news Re: gdzieś Ty był??? 12.04.07, 17:17
          Mnie jeszcze wciąż nie ma;)
      • fajnychlop1981 Re: Mam wrażenie, że napisał to Jerzy K., 12.04.07, 17:45
        masz mylne wrażenie
        Nie jestem J.K.
        pisze co myśle,to nie prowokacja
    • nakole Piotrkowska, Piotrkowską... 12.04.07, 19:16
      ...ale te stare sypiące sie Bałuty to jest piękno samo w sobie. Te rudery,
      pomazane ściany, podparte walące się stare kamienice i brud, brud, brud. Może z
      X piętra i wygląda to ładnie, ale z parteru zdecydowanie NIE!
      Skoro jednak Łodź tak Tobie do gustu przypadała to powodzenia :-)
      • breblebrox Cholera, a mnie też się Łódź podoba. 12.04.07, 19:33
        Nawet te podrapane kamienice, te pomazane ściany - pomimo ich obdrapania i pomazania.
        Uwielbiam to miasto pomimo tego, że oglądam te widoki nieprzerwanie od 26 lat.
        Czy to źle?
        • nakole Re: Cholera, a mnie też się Łódź podoba. 12.04.07, 19:47
          To nie jest źle, ja ciut dłużej patrzę na to niż TY, ale zawędruj np. w okolice
          Zachodnia/Limanka to słabo Ci sie zrobi od tej estetyki...
          • breblebrox Re: Cholera, a mnie też się Łódź podoba. 12.04.07, 19:54
            nakole napisał:

            > To nie jest źle, ja ciut dłużej patrzę na to niż TY,
            No i...?

            > ale zawędruj np. w okolice
            > Zachodnia/Limanka to słabo Ci sie zrobi od tej estetyki...
            Mieszkam niedaleko tych okolic. Mieszkam w okolicy równie "estetycznej" - Wschodnia, Pomorska, Północna, Solna.
            Ale ja nadal lubię to miasto. Nadal uważam, że ma swój niepowtarzalny klimat (banał, wiem, ale tak po prostu jest), nadal je podziwiam, nadal się nim zachwycam.
            A Ty nie lubisz Łodzi?
            • nakole Re: Cholera, a mnie też się Łódź podoba. 12.04.07, 20:04
              Lubię Łódź, moi z pradziada jestem łodzianinem. Ma swój urok nawet w tym
              upadku, ale pamiętam choć odrapane i brudne ściany to bez tego sprayowego
              chamstwa. Tego nie mogę ścierpieć. Ten dodatkowy brud powoduje, że idąc
              niektórymi kwartałami ulic mam wrażenie, że wdepnąłem do jakiegoś strasznego
              slamsu. I najgorsze jest to, że pączkują coraz nowe pokolenia chamskich wandali.

              Moje "rodzinne" okolice pokrywają się z Twoimi. Mieszkałem na Prochnika 4 przy
              Piotrkowskiej. Ilekroć znajduję się w pobliżu, zawsze z sentymentu zaglądam na
              to moje ciemne, straszne podwórko dziecięctwa i widzę jak trwa w tym swoim
              odrętwiałym odrapaniu. Potem ide na Pomorską i zerkam na "czwórkę". Byłem tam
              nawet dzisiaj. Vis a` vis jest jeszcze cukiernia. Niestety już dawno nie ma tam
              starszego Pana Erola i pączowych ciastek....no, zaraz się rozpłacze ;)
              • breblebrox Re: Cholera, a mnie też się Łódź podoba. 12.04.07, 20:13
                nakole napisał:

                > Vis a` vis jest jeszcze cukiernia. Niestety już dawno nie ma tam
                > starszego Pana Erola i pączowych ciastek....no, zaraz się rozpłacze ;)

                Ha! W drodze ze szkoły podstawowej (SP nr 175) zawsze zaglądaliśmy tam na bezy. Mieli takie wyjątkowe jak na tamte czasy, w kształcie łabądków :-))))
                A teraz wróciłam na stare śmieci - ale cukierni jeszcze nie odwiedziłam.
                Moje podwórko-studnia ma to szczęście, że jest już częściowo wyremontowane (przynajmniej tynk położyli), ale pamiętam ten wieczny półmrok panujący na nim.

                Pewnie, że mnie też boli to, że to wszystko tak niszczeje, ale nie umniejsza to mojego zachwytu nad tym miastem, tak wyjątkowym w całej Polsce.
                • nakole Re: Cholera, a mnie też się Łódź podoba. 12.04.07, 20:31
                  breblebrox napisała:
                  >
                  > Pewnie, że mnie też boli to, że to wszystko tak niszczeje, ale nie umniejsza
                  to
                  > mojego zachwytu nad tym miastem, tak wyjątkowym w całej Polsce.


                  ...Łódź jest jak kobieta, porzucona i zaniedbana, zapadła w sobie i cierpliwie
                  czekająca na koniec...

                  Ta dawna substancja nie jest wieczna. Łódź, aby odmłodniała wymaga teraz
                  niewyobrażalnych pieniedzy i mądrego architekta.
                  • maruda wierzysz w Kriera? 12.04.07, 20:55
                    Jakieś 6-7 lat temu Manufaktura była dość nierealna. Może i projekt Kriera dojdzie do skutku...?
                    • zgierzyk Re: wierzysz w Kriera? 12.04.07, 20:59
                      Ale niechaj wreszcie coś się zacznie dziać z ringiem – S8, S14, A1 – wokół
                      Łodzi, bo inaczej to miasto się udusi.
                      A brzydotę trzeba zwalczać, zamieniać w piękne, co zresztą już w wielu
                      miejscach widać. Niechaj Krierowi się uda!
                    • nakole Re: wierzysz w Kriera? 12.04.07, 21:27
                      Mam nadzieję, że wg jego projektu Łodź nie zmieni się w szklano-aluminiowe
                      akwarium. Takie akcenty całkiem ciekawe, ale chciałbym domów także
                      nawiązujących do naszej secesji.
                      Ciekawa plomba powstała przy Pl.Wolności, ale szkoda, że nie odratowano tego
                      starego budynku. Tam na piętrze jakaś giełda w XIXw funkcjonowała.
    • fajnychlop1981 Re: nadzieja 12.04.07, 21:47
      dodam coś jeszcze bo wyszło że oglądałem Łódź z X piętra i żarłem pizze na
      pietrynie
      otóż nie
      -musiałem uciekać Tuszyńską bo mnie ganiali jacyś debile
      -ukradli samochód znajomego(którego zaprosiłem na zakupy do ptaka)spod cmentarza
      -gdy miałem do załatwienia sprawę w pewnej firmie kawałek sklepienia od dachu z
      podwórka Piotrkowskiej o mało nie roztrzaskało mi głowy

      mógłbym wymieniać i wymieniać bo nie przebywałem w Łodzi na jednorazowym
      wypadzie,od 2000 bądź 2001 bywałem tu wielokrotnie,począwszy od wizyt
      kilkudniowych do ok półrocznej
      więc i takich niemiłych przypadków mogłbym napisać
      mimo wszystko nie zraża mnie to i mam w dalszym ciągu nadzieję że powitam Łódź
      Kaliską (z którą to defakto tez znalazło by się kilka niemiłych wspomnień) ze
      wszystkimi swoimi bagażami,rzeczami,nie tylko tymi na chwilowy wypad ale na
      stałe
      • nakole Fajny Chłop jesteś :) 12.04.07, 21:50
        ...tylko wpadłeś w tę Łódź ( no i chrzest przeszedłeś) ;-)
        • maruda co do chrztu... 13.04.07, 00:42
          bo jak pada, to się w tej Łodzi można ochlapać katapultując deszczówkę spod krzywje płyty chodnikowej ;-)
    • fajnychlop1981 Re: nadzieja 13.04.07, 13:25
      w Pile się urodziłem i wychowałem,
      lecz żonę w Łodzi znalazłem,
      i tu pozostałem,
      miasto pokochałem,
      ze szcześcia oniemiałem,
      gdy mieszkańcem jej zostałem,

      moze cdn he
      pozdro
    • zamek Re: nadzieja 13.04.07, 14:58
      Przez ostatnie trzy dni przebywałem w ciekawym towarzystwie - trzynaścioro
      młodych kompozytorów, wszyscy w wieku moim lub podobnym, a miedzy nimi dwóch
      łodzian: kolega i ja. Kilka osób - m. in. z Gdańska i Krakowa - gdy usłyszało,
      że jestem z Łodzi, odpowiedziało : "Piękne miasto"...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka