Dodaj do ulubionych

Następnym razem rozjadę

18.04.07, 01:36
Tylu na tym forum rowerzystów, tyle dobrych słów o ścieżkach rowerowych i same
utyskiwania na kierowców.
Że jak to nazywacie "blachosmrody" i powinno się zakazać, utrudnić, zabronić...

Faktycznie w Łodzi ze ścieżkami nie jest najlepiej i sam życzyłbym sobie, bo
rzadko ale czasem jednak jeżdżę rowerem by było ich więcej ale...
Dziś wracam z pracy około godziny 16.30 Rokicińska na odcinku od Augustów do
Janowa - ścieżki rowerowe po obu stronach i to ładne, równe asfaltowe ale
nie... Pan Rowerzysta jak królowa ulicą.
Wszyscy go wyprzedzają, niektórzy w ostatniej chwili bo przecież nikt by się
tutaj roweru na jezdni nie spodziewał a jednak.

Na Piłsudskiego taką sytuację spotykam niemal nagminnie.
To ja pytam - po co Wam ścieżki rowerowe skoro i tak jeździcie po jezdniach ?
I czy przypadkiem nie powinno być za to mandatu, że rowerzysta jedzie jezdnią
gdy obok jest ścieżka rowerowa ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Sokół Re: Następnym razem rozjadę IP: 195.117.116.* 18.04.07, 07:45
      ścieżek jest mało i do tego parkują na nich samochody; po Wam parkingi skoro
      parkujecie na ścieżkach; następnym razem jak zobacze samochód na ścieżce to
      porysuje lakier i pourywam lusterka
      • Gość: 1888 Re: Następnym razem rozjadę - chyba Ciebie IP: 193.28.187.* 18.04.07, 08:00
        nie rozśmieszaj mnie.
        W Zgierzu jest super ścieżka rowerowa na Parzęczewskiej od szpitala w stronę
        Hamburga a i tak wieśniaki jeżdzą jezdnią. Dodam, że ścieżka jest równa i nic
        tam nie parkuje. Smętne jest Twoje tłumaczenie - grozisz innym to może zapisz
        aię do Młodzieży Wszechpolskiej tam się wyżyjesz i znajdziesz swoje miejsce.
        Ja też mam sporo zastrzeżeń: i do kierowców i do rowerzystów (np. jazda lewym
        pasem 3-pasmowej Zgierskiej od Bałuckiego Rynku do Pojezierskiej - to trzeba
        mieć nasrane we łbie !!!!!!!!!!!!)
    • skodabodzio Nic dodac nic ujac 18.04.07, 09:42
      Takich "niesmiertelnych" jest tez cala masa na lagiewnickiej. Robienie sciezek
      rowerowych wzdluz ulic mija sie z celem, bo i tak niesmiertelni wybiora rowny
      asfalt jezdni a reszta i tak jezdzi chodnikami. Sciezki w parkach i na
      osiedlach a nie wzdluz glownych arterii
      • nakole Re: Nic dodac nic ujac 18.04.07, 23:46
        ...z tą masą "nieśmierytelnych" na ul. Łagiewnickiej to zdecydowanie
        fantazjujesz. Masz zapewne na myśli kierowców samochodów gnających ile mocy w
        silnikach od świateł do świateł.
        Jestem zmuszony często z tej drogi rowerowej korzystać i raz tylko widziałem
        jakiegos dziadka sunącego asfaltem.
    • Gość: Tomasz.bu Re: Następnym razem rozjadę IP: 81.168.185.* 18.04.07, 09:42
      > Na Piłsudskiego taką sytuację spotykam niemal nagminnie.

      Tyle, że na Piłsudskiego ścieżka jest po jednej tylko stronie, a co się z tym
      wiąże niekiedy po prostu nie da się na nią wjechać. O pomyśle, "przerzucania"
      ścieżki z jednej strony jezdni na drugą, to nawet nie będę wspominać.

      Wracając do Rokicińskiej. Nie wiem jak wygląda tam ścieżka, ale znając łódzkie
      realia - może nie mieć wjazdów/zjazdów z jezdni na ścieżkę. Jeśli nie zna się
      trasy to niezwykle trudno jest w odpowiednim miejscu zjechać na chodnik (a
      jakże - wbrew przepisom), by dalej jechać po ścieżce. Z reguły, gdy widzi się
      znak scieżki to pozostaje już tylko nauczyć się latać, albo jechać jezdnią.

      A co do tematu - polecam melisę. Pomyśl co by było, gdyby z powodu każdego
      kierowcy, który zachowuje się niezgodnie z przepisami, zakładać nowy wątek.

      > I czy przypadkiem nie powinno być za to mandatu, że rowerzysta jedzie jezdnią
      > gdy obok jest ścieżka rowerowa ?

      W takich przypadkach jak Rokicińska - powinien. W takich jak Piłsudskiego - nie
      koniecznie.
      • Gość: Karol Niezła falandyzacja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 10:23
        Tyle, że na Piłsudskiego ścieżka jest po jednej tylko stronie, a co się z tym
        wiąże niekiedy po prostu nie da się na nią wjechać. O pomyśle, "przerzucania"
        ścieżki z jednej strony jezdni na drugą, to nawet nie będę wspominać.

        Co to za bzdury? Jeżeli ścieżka rowerowa prowadzi wzdłuż ulicy, rowerzysta ma
        obowiązek nią jechać - i koniec. Nie ma znaczenia - po której stronie jest
        rowerzysta, a po której ścieżka.
        Dla przykładu - w sytuacjach, gdy chodnik jest tylko po jednej stronie ulicy
        (jest ich niemało), a jesteś akurat po stronie bez chodnika - będziesz szedł
        jezdnią?
        I jeszcze jedno - nigdzie i nigdy nie widziałem ścieżki rowerowej, na
        którą "nie da się wjechać". Uważam nawet, że to niemożliwe, by taka istniała...
        • ventlan Re: Niezła falandyzacja... 18.04.07, 18:25
          Gość portalu: Karol napisał(a):

          > I jeszcze jedno - nigdzie i nigdy nie widziałem ścieżki rowerowej, na
          > którą "nie da się wjechać". Uważam nawet, że to niemożliwe, by taka istniała...

          Najwyraźniej mało jeszcze widziałeś. Najfajniejszy spotkany osobiście przypadek, to gdy droga rowerowa pojawiając się oddzielona jest od jezdni rowem melioracyjnym i barierką energochłonną.
        • Gość: Tomasz.bu Re: Niezła falandyzacja... IP: *.lodz.dialog.net.pl 18.04.07, 23:36
          > Co to za bzdury? Jeżeli ścieżka rowerowa prowadzi wzdłuż ulicy, rowerzysta ma
          > obowiązek nią jechać - i koniec. Nie ma znaczenia - po której stronie jest
          > rowerzysta, a po której ścieżka.

          Taaak? To wobec tego znak zakazu, który znajduje się po lewej stronie tego
          zdjęcia także dotyczy obu jezdni oraz torowiska - ergo - nie powinno być tutaj
          żadnego pojazdu poruszającego się "od" robiącego zdjęcie.
          gtlodz.eu/i2892

          > Dla przykładu - w sytuacjach, gdy chodnik jest tylko po jednej stronie ulicy
          > (jest ich niemało), a jesteś akurat po stronie bez chodnika - będziesz szedł
          > jezdnią?

          A jeśli Ciebie i chodnik będą oddzielały dwie jezdnie i jeszcze barierka po
          środku, to będziesz skakać między samochodami?

          > I jeszcze jedno - nigdzie i nigdy nie widziałem ścieżki rowerowej, na
          > którą "nie da się wjechać". Uważam nawet, że to niemożliwe, by taka
          istniała...

          Pabianicka - Dubois. Aby wjechać na ścieżkę musisz:
          - pojechać z pasa do prawoskrętu na wprst
          - przejechać podwójną ciągłą
          - przejechać po przejściu dla pieszych. Mało?

          Sytuacja odwrotna - nie da się zjechać ze ścieżki. Piłsudskiego - Sienkiewicza.
          Nie ma możliwości skręcenia w Sienkiewicza na południe.

          Pabianicka - Starorudzka. Wyjeżdżasz ze Starorudzkiej. Musisz skręcić w prawo w
          Pabianicką, nie masz możliwości wjechania na ścieżkę (tory, trawnik, druga
          jezdnia)

          Żeromskiego - Mickiewicza. Wyjeżdżasz z północy, skręcasz w prawo w Mickiewicza
          (w kierunku dworca), nie masz pojęcia, że po drugiej stronie jest ścieżka
          rowerowa. Chyba, że uważasz, że rowerzysta ma obowiązek znać na pamięć
          rozmieszczenie wszystkich znaków w mieście, w którym aktualnie się znajduje.

          Polecam więc na przyszłość zastanowić się dwukrotnie zanim się o czymś napisze.
          • Gość: Karol Re: Niezła falandyzacja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 10:59
            Taaak? To wobec tego znak zakazu, który znajduje się po lewej stronie tego
            zdjęcia także dotyczy obu jezdni oraz torowiska - ergo - nie powinno być tutaj
            żadnego pojazdu poruszającego się "od" robiącego zdjęcie.
            gtlodz.eu/i2892

            Kompletnie nie rozumiem - o co chodzi i w czym jest problem.

            A jeśli Ciebie i chodnik będą oddzielały dwie jezdnie i jeszcze barierka po
            środku, to będziesz skakać między samochodami?

            Ależ ja nie mówiłem o dostępności ścieżki (czy chodnika) w każdym miejscu i
            momencie, lecz o wjeżdżaniu. Oczywiście, że nie będę skakał między samochodami.
            Po prostu pojadę (pójdę) do najbliższego wjazdu (wejścia) na ścieżkę (chodnik).
            Nie widzę tu żadnego problemu.

            Pabianicka - Dubois. Aby wjechać na ścieżkę musisz: - pojechać z pasa do
            prawoskrętu na wprst - przejechać podwójną ciągłą - przejechać po przejściu dla
            pieszych. Mało?

            Po pierwsze - nie wolno jeździź rowerem po przejściach dla pieszych. Po drugie -
            ja piszę, że nie ma ścieżek bez wjazdu na nie, a Ty się z tym nie zgadzasz, po
            czym dajesz przykad jak skomplikowane jest dotarcie do ścieżki gdzieś tam.
            Czyli sam stwierdzasz, że jednak można na nią wjechać... Doprawdy zadziwiająca
            argumentacja...

            Sytuacja odwrotna - nie da się zjechać ze ścieżki. Piłsudskiego - Sienkiewicza.
            Nie ma możliwości skręcenia w Sienkiewicza na południe.

            Oczywiście, że jest. Bierzesz rower na plecy i przechodzisz przejściem
            podziemnym.

            Pabianicka - Starorudzka. Wyjeżdżasz ze Starorudzkiej. Musisz skręcić w prawo w
            Pabianicką, nie masz możliwości wjechania na ścieżkę (tory, trawnik, druga
            jezdnia)
            Żeromskiego - Mickiewicza. Wyjeżdżasz z północy, skręcasz w prawo w Mickiewicza
            w kierunku dworca), nie masz pojęcia, że po drugiej stronie jest ścieżka
            rowerowa. Chyba, że uważasz, że rowerzysta ma obowiązek znać na pamięć
            rozmieszczenie wszystkich znaków w mieście, w którym aktualnie się znajduje.

            Zbiorczo. Po pierwsze - nieznajomość prawa szkodzi. Jeśli skęcisz z Żeromskiego
            w Mickiewicza tak, jak piszesz - nie będziesz mógł się zdziwić, że policja
            wlepi Ci mandat. Obawiam się, że jeżeli powiesz funkcjonariuszom, że nie
            wiedziałeś o ścieżce - niewiele to da. A nawet nic nie da... To samo odnosi się
            do wszystkich miejsc i ścieżek, na które - uwierz - na pewno da się gdzieś tam
            wjechać.


            Polecam więc na przyszłość zastanowić się dwukrotnie zanim się o czymś napisze.

            Polecam to samo.
    • misiomis Re: Następnym razem rozjadę 18.04.07, 10:13
      Gdybym mógł Cię poprosić, to rozjedź jeszcze tych kierowców samochodów,
      którzy nie używają migaczy i tych, co źle parkują i co nie zatrzymują się na
      zielonej strzałce i jeszcze pieszych przechodzących na czerwonym świetle.
      • Gość: 1888 Re: Następnym razem rozjadę IP: 193.28.187.* 18.04.07, 11:01
        Nie jeżdżę rowerem po mieście tylko samochodem ale całkowicie się zgadzam !
      • nakole Re: Następnym razem rozjadę 18.04.07, 23:47
        ... ;-D to już podżeganie do masowej zbrodni zabójstwa ....
    • geograf Re: Następnym razem rozjadę 18.04.07, 22:23
      Rozjedź, później będziemy Ci kibicować w sądzie :D
      • Gość: Karol Re: Następnym razem rozjadę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 11:02
        No więc wyobraź sobie, że jeżeli doszłoby do kolizji z udziałem rowerzysty na
        jezdni, obok której jest ścieżka rowerowa - tenże rowerzysta zostałby ukarany
        mandatem.
        Nie mówiąc już o tym, że w ogóle trzeba być skrajnym debilem, by narażać się na
        jazdę rowerem po ulicy, wzdłuż której biegnie ścieżka...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka