prawy
18.04.07, 01:36
Tylu na tym forum rowerzystów, tyle dobrych słów o ścieżkach rowerowych i same
utyskiwania na kierowców.
Że jak to nazywacie "blachosmrody" i powinno się zakazać, utrudnić, zabronić...
Faktycznie w Łodzi ze ścieżkami nie jest najlepiej i sam życzyłbym sobie, bo
rzadko ale czasem jednak jeżdżę rowerem by było ich więcej ale...
Dziś wracam z pracy około godziny 16.30 Rokicińska na odcinku od Augustów do
Janowa - ścieżki rowerowe po obu stronach i to ładne, równe asfaltowe ale
nie... Pan Rowerzysta jak królowa ulicą.
Wszyscy go wyprzedzają, niektórzy w ostatniej chwili bo przecież nikt by się
tutaj roweru na jezdni nie spodziewał a jednak.
Na Piłsudskiego taką sytuację spotykam niemal nagminnie.
To ja pytam - po co Wam ścieżki rowerowe skoro i tak jeździcie po jezdniach ?
I czy przypadkiem nie powinno być za to mandatu, że rowerzysta jedzie jezdnią
gdy obok jest ścieżka rowerowa ?