Dodaj do ulubionych

Zaczęło się:-(((

25.05.03, 12:56
Wraz z nadejściem wiosny i ociepleniem- mój sąsiad (po 30-tce, stary kawaler
na utrzymaniu rodziców) ściąga z siebie łaszki, pozostając w samych slipkach
w kolorze żarówki (dzięki Bogu, że ich też nie ściąga), wystawia głośniczki
na taras i zaczyna katować mnie i moją rodzinkę, a także okolicznych
mieszkańców) swoją muzyką. Muzyka jest różnorodna. Dzisiaj słyszałam brąz
Rynkowskiego, a z poprzednich lat (dokładnie 6, bo tyle tu mieszkam) było
disco-polo, disco italiano, Ich Trzech itp. itd. Koncert rozpoczyna się ok.
godziny 10- podejrzewam, że wtedy to sąsiad zwleka swoje siedzenie z wyra,
młóci jakieś śniadanko (zapewne przygotowane przez mamusię) i zaczyna dawać
czadu. Uruchamia sprzęt i cały Boży dzień łazi w tych slipkach po podwórku,
napawając się płynącymi z głośniczków dźwiękami. "Muzyka' wycisza się ok. 21-
22 wieczorem, kiedy to prawdopodobnie umęczony po ciężkim dniu udaje się na
spoczynek. Próbowaliśmy z bratem różnych metod, włącznie z zagłuszaniem go
(brader ma niezły sprzęt), aby dać mu do zrozumienia, że nie wszyscy
zaczynają podrygiwać w rytm makareny, Krawczyka i im podobnych. Nic z tego.
Brat się kilka dni temu wyprowadził i pozostawił mnie samą na tym łez padole.
O ja nieszczęśliwa. A na dodatek w jedynej knajpce w Zelowie, do której z
braku laku można się wybrać- non stop leci Moja i twoja żenada:-///
Podejrzewam, że sąsiad profilaktycznie również zaopatrzył się w to 'dziełko'
i za niebawem dane mi będzie się o tym przekonać.
No, to się wyżaliłam. Tyle mojego:-)))

*wszelkie podobieństwo do osób prawdziwych jest zamierzone i ma na celu
opamietanie się co niektórych:-)))

pzdr
Obserwuj wątek
    • marjory_m Re: Zaczęło się:-((( 25.05.03, 13:07
      Znam ten ból. Mój działkowy sąsiad(znany w Łodzi "Byznesmen") probuje na
      odchamiś i od świtu do nocy puszcza na cały las (słychac w rezerwanie przy
      rzeczce) muzykę klasyczną. Czasem w przerwach leci kaseta jego dzieci do nauki
      angielskiego. O pani która ma śliwki w kapeluszu :/ nie pamietam kiedy ostatnio
      śpiewały tam ptaki...
    • hubar Re: Zaczęło się:-((( 25.05.03, 15:19
      A daleko ma postawione te kolumny? No bo wiesz, możesz wyjąć szlauch i zacząć
      podlewać ogrodzenie (siatkę). Oczywiście, będzie Ci bardzo przykro jak nastąpi
      spięcie.

      A próbowałaś rozmowy, listu z pogruszkami, dzwonić na policję?
      • Gość: cosinus Re: Zaczęło się:-((( IP: *.am.lodz.pl 02.06.03, 11:48
        hubar napisał:

        > A daleko ma postawione te kolumny? No bo wiesz, możesz wyjąć szlauch i zacząć
        > podlewać ogrodzenie (siatkę). Oczywiście, będzie Ci bardzo przykro jak
        nastąpi
        > spięcie.
        >
        > A próbowałaś rozmowy, listu z pogruszkami, dzwonić na policję?

        Czy POGRUSZKI to inaczej POGRÓŻKI?
    • angolia aż się zagotowało... 25.05.03, 16:53
      Mieszkam w lesie i jestem wręcz chora, gdy słyszę jak ktoś puszcza disco polo,
      pop (szczególnie polski), dance, czy też tak dziś modny house. Inne rodzaje
      muzyki jestem chyba w stanie zdzierżyć... Tak gdzieś przez 1/2h... ;). Wyrazy
      najserdeczniejszego współczucia.
      P.S. Ten pomysł ze spięciem nie jest zły.
    • kicia7 Re: Zaczęło się:-((( 25.05.03, 17:14
      Też pierwsze co pomyślałam to spięcie - może ustaw odpowiednio zraszacz
      trawnika, a potem płacz, że ci się popsuł. Ja miałam takiego typa w sąsiednim
      bloku, dojrzałam do kupna wiatrówki, ale na szczęście się wyprowadziłam. Znam
      ten ból i baaaaardzo ci współczuję.
    • marjory_m Re: Zaczęło się:-((( 25.05.03, 19:11
      Niestety nic z tego.
      Rozmowy nic nie dają. Obraza sie i nie odpowiada na "dzień dobry". A muzyke
      robi głośniej. Z podlewaniem nawet dobry pomysł, tylko ze on jest chyba
      uodporniony na wilgoć; caluteńki dzień pracuje u niego spryskiwacz ( na zmiane
      z kosiarką - trawa w lesie MUSI być idealnie równa ). A zresztą jeszcze jest do
      pokonania prawie 5 metrów muru(taras). Jesteśmy bezsilni. Nawet w tak gorący
      dzień jak dzisiejszy nie chce nam sie jechać na działkę bo wiemy że nie
      odpoczniemy :(
      • Gość: Dzidka Re: Zaczęło się:-((( IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 25.05.03, 19:48
        Jest cos takiego jak podstawa prawna - uporczywe zakłócanie spokoju. To znaczy,
        że możesz poprosić policję o interwencję - delikatną naturalnie. Jeśli
        znajdziesz stosowną ustawę na ten temat, policjant nie może ci powiedzieć,
        że "nie ma podstawy do interwencji". Oczywiście nie wiadomo, co na to sąsiad -
        zapewne moze się co najmniej obrazić. Ale co ci zależy?
        • marjory_m Re: Zaczęło się:-((( 25.05.03, 19:53
          niestety... pan X, jak już wspomniałam, jest znanym tak zwanym biznesmenem co
          wiąze się z pewną nietykalnością. A pozatym działkę mam 25 km od łodzi i
          policji raczej by sie nie chcialo :/
          • Gość: Dzidka Re: Zaczęło się:-((( IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 25.05.03, 19:56
            No to pozostają metody niekonwencjonalne. Obrzydzenie życia palantowi.
            • marjory_m Re: Zaczęło się:-((( 25.05.03, 20:00
              jednostka uodporniona
              niereformowalna
              próbowaliśmy
              • Gość: Dzidka Re: Zaczęło się:-((( IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 25.05.03, 20:01
                A rozpryskiwacz gnojówki? ;-)
                • marjory_m Re: Zaczęło się:-((( 25.05.03, 20:11
                  Ty... niezłe!! O tym jeszcze nie pomyślałam!! A moje szambo ma podwojną
                  komorę :> se se se
                  • e_ch Re: Zaczęło się:-((( 25.05.03, 20:53
                    a może zrób Gay Party z transeksualistami na czele?
                    jak katolicki to może zawału dostanie?
                    • kicia7 Re: Zaczęło się:-((( 25.05.03, 21:00
                      Eeeeeeeee! Będzie siedział na tarasie z lornetką.
    • ixtlilto Re: Zaczęło się:-((( 25.05.03, 19:51
      A może po prostu polubić tę muzyczkę, lub podrzucić sąsiadowi jakieś swoje
      płytki? Może przekonasz go do jakiegoś swojego wykonwwcy :)))
      Powodzenia i wytrwałości!
      • Gość: Dzidka Re: Zaczęło się:-((( IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 25.05.03, 19:55
        Ixik, wybacz... ale nawet gdyby puszczał moją ukochaną muzykę, to bym tego nie
        zdzierżyła - od rana do wieczora, i to jeszcze na łonie natury?! A spokój? A
        odpoczynek?
        Na forum "Dom" jest taki własnie ciekawy wątek - o uciążliwych sąsiadach.
        Dlaczego to MY mamy się dostosować do hałaśliwego sąsiada? Niech on dostosuje
        sie do nas!!!!
      • marjory_m Re: Zaczęło się:-((( 25.05.03, 19:56
        ixtlilto napisała:

        > A może po prostu polubić tę muzyczkę, lub podrzucić sąsiadowi jakieś swoje
        > płytki? Może przekonasz go do jakiegoś swojego wykonwwcy :)))
        Ojj... to ciężko, wtedy reszta sąsiadów by mnie znienawidziła. Czyba nie
        polubili by takich brzmień...

        > Powodzenia i wytrwałości!
        a dziękuję:) za wytrwałość zwłaszcza
    • al-ki Do Micin 25.05.03, 20:08
      Numer telefonu i dzwoń co godzinę w nocy. Tzw. głuche :-)
      Działa. Wierz mi.
      • angolia Re: Do Micin 25.05.03, 20:15
        Dobre!
    • aard Micinku, współczuję Ci bardzo... 26.05.03, 12:44
      Tym bardziej, że sam czasem bywam takim sąsiadem, który katuje innych
      Rammsteinem na przykład. Przecież TAKIEJ muzyki nie da się cicho słuchać... ;-)

      A swoją drogą, czy jak się nie ożenię do trzydziestki (a nie zanosi się, patrz
      sygnaturka), to też będziesz mnie nazywać starym kawalerem?

      Pozdrowionka,
      aA
      Rd
      • Gość: Dzidka Re: Micinku, współczuję Ci bardzo... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 26.05.03, 17:37
        > A swoją drogą, czy jak się nie ożenię do trzydziestki (a nie zanosi się,
        patrz
        > sygnaturka), to też będziesz mnie nazywać starym kawalerem?

        Ha. To ja już jestem betonową starą panną :-/
        • Gość: micin Re: Micinku, współczuję Ci bardzo... IP: *.zelow.sdi.tpnet.pl 26.05.03, 17:42
          Gość portalu: Dzidka napisał(a):

          > > A swoją drogą, czy jak się nie ożenię do trzydziestki (a nie zanosi się,
          > patrz
          > > sygnaturka), to też będziesz mnie nazywać starym kawalerem?
          >
          > Ha. To ja już jestem betonową starą panną :-/

          Oj, czepiacie się:-)))) Tak mi się napisało bezmyślnie:-)))
          Mnie tam staropanieństwo już nie przygrozi. Jestem starą, zgorzkniąłą rozwódką.
          I roz zakąską, jak ziomal mówi:-))))

          A co do sąsiada, to dzisiaj był spokój. Czyżby miał net w domciu i czytał
          forum?

          pzdr
          • zamek Re: Micinku, współczuję Ci bardzo... 02.06.03, 11:23
            Gość portalu: micin napisał(a):

            > Jestem starą, zgorzkniąłą rozwódką.
            Aaale powiedziała, co wiedziała! ;P
            A propos "zaczęło się", to i owszem. Zrobiliśmy wczoraj
            otwarcie sezonu grillowego, niezwykle udane kulinarnie,
            za to uroczyście spieprzone przez kopanego w usta pana
            sąsiada, który o godzinie 13.00 w niedzielę postanowił
            tuż za naszym płotem przystrzyc trawnik kosiarką
            spalinową. Gdyby nie to, że moja Babcia mieszka z tymi
            ludźmi 30 lat po sąsiedzku i stara się zawsze być w
            zgodzie, to bym chyba faceta sam ostrzygł tą kosiarką :[
            • aard Mistrzu, czemu chciałbyś ograniczać cudze prawa? 02.06.03, 13:27
              Ja też wczoraj kosiłem - co prawda elektrycznie - bo to JEDYNY dzień w
              tygodniu, kiedy mam czas. I też przeszkadzałem sąsiadom, ale co zrobić?!
              Postulat: więcej tolerancji.
              aA
              Rd
              • zamek Re: Mistrzu, czemu chciałbyś ograniczać cudze pra 02.06.03, 23:09
                Fratrze, nie zazdroszczę szczerze. Jednakże tego pana
                znam i wiem, ze ma dość czasu w tygodniu. A poza tym
                mógłby jednak zająć się tym przynajmniej w porze, kiedy
                nie siedzi się po ogródkach (np. o 9 rano).
      • keltoi Re: Micinku, współczuję Ci bardzo... 26.05.03, 21:21
        aard napisał:

        > Tym bardziej, że sam czasem bywam takim sąsiadem, który katuje innych
        > Rammsteinem na przykład. Przecież TAKIEJ muzyki nie da się cicho słuchać... ;-
        )
        Ja miałam takiego niereformowalnego, na pierwszy rzut oka, sąsiada. Zestaw
        Biohazard - Authority ( "Fuck the rules, fuck, fuck the rules!!!" )
        Type'O'Negative - Kill Al the White People
        Fear Factory - Edge Crusher
        Metallica - Fight Fire With Fire
        Iced Earth - Stand Alone

        co rano i się uciszył. Teraz moge spokojnie siedzieć na balkonie, pić kawkę i
        fajczyć. O kaaaaażdej porze ];>
        Pozdrawiam Wszystkich Maltretowanych
        keltoi_&_Cypress_Hill
    • Gość: maxrak Re: Zaczęło się:-((( IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.03, 12:50
      A nie lepiej zaopatrzyć się w cęgi i odciąć draniowi prąd delikatnie w kilku
      miejscach?
    • dziad_borowy A może by tak:-)) 02.06.03, 14:51
      info.onet.pl/726902,12,item.html
      dzierżbór
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka