Dodaj do ulubionych

"To ma być kryształ?!"

25.05.03, 19:29
Nie, nie będzie o reklamie (swoją drogą nawet
fajną-widać, ze nie polska;-) )

Będzie o teściowej.
Skąd wzięła się w żartach teściowa-piła.
Może domyślacie się co spowodowało wymyślenie takowej?
Jakieś męskie kompleksy, a może to kobieca dominacja??
Obserwuj wątek
    • Gość: Dzidka Mamusia zamiata czy odlatuje? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 25.05.03, 19:51
      Dla większości matek każda potencjalna synowa jest nieodpowiednia - może poza
      jakąś księżniczką...
      Każdy potencjalny zięć takoż nie zasługuje na ukochaną córeczkę.
      Konia z rzędem tej teściowej, kóra potrafi swoje niechęci opanować i dostrzec
      walory kandydatów na członka rodziny. Wtedy zazwyczaj jest OK.
      A skoro większość mamuś nie potafi sie opanować? "No to kantem ją, panie!!
      Kantem!!!" :-)))
      • koszysta Re: Mamusia zamiata czy odlatuje? 25.05.03, 20:09
        A mnie dowcipy o teściowych wcale nie śmieszą. Jeszcze jeden przykład pójścia
        na łatwiznę i ulegania schematom. Pewnie za jakiś czas wymrą śmiercia
        naturalną, podobnie jak dowcipy o blondynkach.
        • Gość: Dzidka Re: Mamusia zamiata czy odlatuje? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 25.05.03, 20:13
          Alez ja nie twierdzę, ze mnie śmieszą. Nie wszystkie w każdym razie. A te,
          które mnie śmieszą, śmieszą mnie dlatego, że są śmieszne, nie dlatego, że są o
          teściowych.
          • koszysta Re: Mamusia zamiata czy odlatuje? 25.05.03, 20:26
            Ja tylko wyraziłem swój pogląd na dowcipy o teściowych, niczego nikomu nie
            zarzucając. :)
            Odbiegłem przy tym od tematu, który brzmiał skąd się biorą owe dowcipy. Może
            istotnie z ciężkich doświadczeń, które były bądź są czyimś udziałem. A może
            ktoś kiedyś, z braku tematu pomyślał, o czym by tu...no to dzisiaj będzie o
            teściowych i tak już zostało.
            Rzucam zatem nowe hasło: od dziś będzie o zięciach.
            • Gość: Dzidka Re: Mamusia zamiata czy odlatuje? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 25.05.03, 20:27
              A znasz jakiś dowcip nabijający się z zięcia?
              Dzidka zaciekawiona
              • koszysta Re: Mamusia zamiata czy odlatuje? 25.05.03, 20:38
                Raczej nie. Ostatnio wszystkie, bez względu na tematykę natychmiast wylatują mi
                z głowy. A te które zostają sa nieprzyzwoite. Nie będę demoralizować młodzieży.
                • geograf Re: Mamusia zamiata czy odlatuje? 25.05.03, 21:10
                  phi!
                  młodzież teraz bardziej zdemoralizowana od dorosłych
                  (właściwie to ma być komitragiczne)
                  a więc: pisz, byle było śmiesznie:-)
                  • koszysta Re: Mamusia zamiata czy odlatuje? 25.05.03, 21:15
                    Trafne spostrzeżenie, jak sądzę. Trafiłeś w dziesiątkę. A może tak jest zawsze,
                    że kolejne pokolenie jest bardziej zdemoralizowane od swoich poprzedników?
                    Gdzie w takim razie byłaby granica demoralizacji?:)
                    • geograf Re: Mamusia zamiata czy odlatuje? 25.05.03, 21:34
                      hmmm..coś co kiedyś byłoby amoralne, teraz jest
                      normalne,a przynajmniej jest tolerowane.

                      Masz racje, to też ciekawe zjawisko...
                      Jednakże uważam, ze na tym polega proces liberalizacji
                      społeczeństwa. Gorzej, gdy się nad tym nie panuje i
                      wszyscy podsycają dalsze kroki etc.

                      Jednakże trzeba zauwazyć, ze dzisiejsze pokolenie
                      Hipisów, czy innych "niemoralności" tworzą w większości
                      przypadków ustatkowane rodziny z dziećmi...

                      bunt młodości?
                    • aard Limes mora infinitum 26.05.03, 12:52
                      koszysta napisał:
                      > Gdzie w takim razie byłaby granica demoralizacji?:)

                      Moralność jest funkcją kultury (rozumianej najszerzej jako przeciwienstwo
                      natury czyli cywilizacja), a kultura cały czas się rozwija, ergo granica
                      demoralizacji przebiega w minus nieskończoności czyli naturze. Moralność jest
                      sztucznym wymysłem i jako taka w całości może być kiedyś odwołana. A czy
                      powinna (moim zdaniem nie) to inna sprawa.

                      Co do teściowych, to jak kiedyś będziesz jakąś miał, Geo, to zrozumiesz ;-) Nie
                      musi to zresztą być matka ślubnej, wystarczy, że często będziesz bywał u NIEJ w
                      domu...
        • hubar Jeden ząb do otwierania piwa, drugi żeby bolał 25.05.03, 20:20
          Każdy kawał ma ziarnko prawdy w sobie, także te o teściowych.
          Ale jak już szukać kandydatki/kanydata na małżonka, to takiego, którego rodzic
          tej samej płci jest znośny. W przeciwnym razie, po ślubie za kilkanaście lat,
          będziemy mieli w domu "to samo".
          • keltoi Re: Jeden ząb do otwierania piwa, drugi żeby bola 26.05.03, 22:36
            hubar napisał:

            > Ale jak już szukać kandydatki/kanydata na małżonka, to takiego, którego
            rodzic
            > tej samej płci jest znośny

            RANY BOSKIE, HUBCIU !!!!!!!!
            To Ty będziesz sobie męża szukał..?!?!?????!!??!!!!?!?!?!!?
            :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka