Dodaj do ulubionych

Czy wszyscy kierowcy muszą być chamscy?

10.05.07, 19:13
Czy trudno będąc za kierownicą samochodu być kulturalnym? Dziś ( i inne dni deszczowe ) nikt z kierowców nie pomyślał o tym aby mnie nie ochlapać ( jechałem na rowerze ). Przecież wieżdżająć w kałuże ( a wiemy jakie mamy u nas drogi ) nie tylko mnie czy innych przechodniów ochlapie, ale i może uszkodzić sobie zawieszenie. Czy kierowcy chlapiąc rowerzystę czy przechodnia mają z tego satysfakcję? Przecierz sami możecie się na ich miejsu znaleść. I co wtedy? Tak samo nie rozumiem czemu nie przepuszczacie ludzi którzy czekają godzinami aby przejść na drugą stronę ulicy na przejściu dla pieszszych. A Wy -kierowcy- nigdy nie byliście w takiej sytuacji?Czy to jest trudne do zrobienia? Bądźmy LUDŹMI !!!
Obserwuj wątek
    • zgierzyk Re: Czy wszyscy kierowcy muszą być chamscy? 10.05.07, 19:22
      Nie jestem chamskim kierowcą. Ustępuję pieszym, korzystam z kierunkowskazów,
      jeżdżę spokojnie – za to inni kierowcy (nie wszyscy) od czasu do czasu
      klaksonują na mnie albo mi wymachują.
    • neonecik Prosisz o kulturę? 10.05.07, 19:23
      Prosisz wszystkich kierowców o kulturę?
      Ja długo proszę żeby ludzie nie mordowali zwierząt i nie zjadali mięsa. Ni i co?
      Jak groch o ścianę :(
      Na tym forum nie uzyskasz poparcia dla kultury.
      • ares1970 Re: Prosisz o kulturę? 10.05.07, 19:33
        NIe szukam poparcia dla kultury tylko dla zrozumienia.Czy Wasze samochody są z Wami przez 24 godz/dobę. Dbacie tylko o swoje auta aby ich nie uszkodzić. Nie ważne jest dla was płaszcz pszechodnia czy "drogi" rower choć kupiony za parę groszy. A pomyśleliście chociaż , że chlapiąc rowerzystę który jedzie po jezdni możecie spowodować wypadek? Napewno nie!!!
        • neonecik Do area1970 Re: Prosisz o kulturę? 10.05.07, 19:36
          Ja nie jeżdżę samochodem.
          A oni nadal jedzą zamordowane zwłoki...
          Ot kultura ;)
          • ares1970 Do area1970 Re: Prosisz o kulturę? 10.05.07, 19:46
            Więc nakładajmy na nich kary nie tylko za jazdę niezgodną z przepisami ruchu drogowego, ale również za brak kultury wobec przechodni.Albo niech ich wszystkich ... .
          • nett1980 Do area1970 Re: Prosisz o kulturę? 10.05.07, 19:46
            Moja droga a powiedz mi ile to juz lat nie jesz trupkow?
            • nett1980 Do area1970 Re: Prosisz o kulturę? 10.05.07, 19:52
              Jesli ponizej dziesieciu ,to jestes nawiedzona neofitka .Zeby nie bylo ,siedze
              sobie przed kompem i gryze laskowe ... orzechy.
              • neonecik Do area1970 Re: Prosisz o kulturę? 10.05.07, 22:14
                nett1980 napisała:

                > Jesli ponizej dziesieciu ,to jestes nawiedzona neofitka .Zeby nie bylo ,siedze
                > sobie przed kompem i gryze laskowe ... orzechy.

                Bez licytowania się, proszę. Nie zaczynaj. Tej licytacji nie możesz wygrać ;)


            • ares1970 Do area1970 Re: Prosisz o kulturę? 10.05.07, 19:54
              Jem mięso zabitych zwierząt, bo to jest mi potrzebne do przeżycia.Tak nas natura stworzyła i nie mamy zbyt duzęgo na to wpływu.Ale za to mamy kolosalny wpływ na swą kulturę i przemieszczanie się.Pomyśl o tym.
              • neonecik Do area1970 Re: Prosisz o kulturę? 10.05.07, 22:12
                ares1970 napisał:

                > Jem mięso zabitych zwierząt, bo to jest mi potrzebne do przeżycia.Tak nas
                natura stworzyła i nie mamy zbyt duzęgo na to wpływu...

                E, tam.

                > Ale za to mamy kolosalny wpływ na swą kulturę i przemieszczanie się.Pomyśl o tym.

                No więc co z tą kulturą, rowerzysto? Nic nie pojmujesz, a gadasz i gadasz.


                • ares1970 Do area1970 Re: Prosisz o kulturę? 10.05.07, 22:23
                  neonecik napisał:


                  > No więc co z tą kulturą, rowerzysto? Nic nie pojmujesz, a gadasz i gadasz.

                  Wyobraź sobie , że pojmuję. Że jesteście jak te przerośnięte dzieci które myslą,że wszystko jest dla nich.Jak zrozumiesz,że droga jest dla wszystkich, wtedy mogę z Tobą podyskutować.
          • barracuda7110 Do area1970 Re: Prosisz o kulturę? 10.05.07, 19:51
            Monotonny jesteś.
            • ares1970 Do area1970 Re: Prosisz o kulturę? 10.05.07, 19:59
              barracuda7110 napisał:

              > Monotonny jesteś.
              >
              Bo ludziom należy powtarzać to jak małym dzieciom.Sądzę ,że Tobie też.
    • bryzolin Niestety nie tylko kierowcy 10.05.07, 19:54
      W ogóle ludzie u nas mocno zdemoralizowani i zdeprawowani.
      Tłumaczy się to zaborami, wojną, komunizmem itd.
      Ktoś kto jest uczciwy to frajer, ktoś uprzejmy to znaczy że coś chce, ktoś
      inaczej ubrany to zbok jakiś lub dziwak, kto nie potrafi "załatwić" czegoś na
      lewo to fajtłapa itd. itp.
      Uczciwość i szczerość to rzadkie ptaki....
      • nakole Re: Niestety nie tylko kierowcy 10.05.07, 20:27
        ...ale to nie w całej Polszcze tak jest. To centrum, łódzkie jest jakieś
        strasznie pospieszalskie i nerwowe. Czemu? Kiedy gdzieś daleko od domu widzę
        samochód z rejestracją EL.., albo za granicą jakąkolwiek polską to strach mnie
        nachodzi, chociaż tam trochę bastują z temperamentem.......
        • aaa202 Pleciesz pan 10.05.07, 20:53
          jeździmy idiotycznie, chamsko, nie przestrzegamy ograniczeń prędkości, bo
          często są durne. W efekcie tam, gdzie nie są, też są łamane i dochodzi do
          tragedii. Ale to choroba polska, a nie łódzka. Na ELe po prostu zwracasz uwagę.
          Ziomków się nie sekuje. No.
          • nakole Re: Pleciesz pan 10.05.07, 20:58
            ..wiesz, pomijając EL, to np. w Wielkopolsce czy na Podkarpaciu nie są tacy
            nerwowi kierowcy. Nie trąbią bez sensu za plecami cyklisty. Potrafią zwolnić,
            zaczekać chwilę jak trzeba. Dla mnie extra pod tym względem jest za południową
            granicą. Nawet na podjazdach długich i trudnych, na serpentynach wielka
            ciężarowka CZ bedzie sapać, ale doceni trud i nie bedzie klaksonem po plecach
            walić. Nasi niestety...
            • aaa202 Pamiętam jak cudownie traktowany jest pieszy 10.05.07, 21:01
              w Austrii. Wystarczy mieć w głowie zamiar przejścia przez jezdnię, a już
              wszyscy stoją.
              Jak porównuję Polskę z Bałkanami, to jednak tu mamy wersal.

              • nakole Re: Pamiętam jak cudownie traktowany jest pieszy 10.05.07, 21:13
                Zwyczajnie szanują tego słabszego użytkownika ruchu.
    • misiomis Re: Czy wszyscy kierowcy muszą być chamscy? 10.05.07, 20:00
      ares1970 napisał:

      > Czy trudno będąc za kierownicą samochodu być kulturalnym?

      Trudno. Zazwyczaj jak jeżdżę autem cisną mi się na usta niekulturalne
      wyrazy pod adresem rozmaitych uczestników ruchu, którzy współuczestników
      mają gdzieś. To jest ciekawa sprawa, bo na codzień jestem miły i grzeczny.
      Może to atawistyczna reakcja na zamknięcie w czymś na kształt klatki.

      Z kolei jazda rowerem powoduje u mnie wydzielanie się czegoś fajnego
      (endorfin chyba), więc dziś dla poprawy humoru wybrałem się do pracy rowerem.
      Deszcz minie ominął (właściwie, to go przeczekałem) i nikt mnie nie ochlapał,
      chociaż było bisko.

      Wyobrażam sobie, że wielu kierowców aut ma na ustach niekulturalne wyrazy,
      gdy widzą mnie na rowerze, ale dopóki nie starają się zrobić mi krzywdy,
      to ja ich szanuję i wybaczam błędy.
    • oto_nowy_login nie 10.05.07, 20:02
      ares1970 napisał:

      > Czy trudno będąc za kierownicą samochodu być kulturalnym?

      Czasem może tak być.

      > Dziś ( i inne dni des
      > zczowe ) nikt z kierowców nie pomyślał o tym aby mnie nie ochlapać ( jechałem n
      > a rowerze ).

      Może to spisek przeciwko Tobie?

      > Przecież wieżdżająć w kałuże ( a wiemy jakie mamy u nas drogi ) ni
      > e tylko mnie czy innych przechodniów ochlapie, ale i może uszkodzić sobie zawie
      > szenie.

      To prawda. Ale skoro wiemy jakie mamy u nas drogi, to wiemy też, że czasem nie
      ma jak nie wjechać.

      > Czy kierowcy chlapiąc rowerzystę czy przechodnia mają z tego satysfakcj
      > ę?

      Jak rowerzysta chamski i piratujący to może tak być nawet.

      > Przecierz sami możecie się na ich miejsu znaleść.

      A znaleźć też?

      > I co wtedy?

      Nic nowego.

      > Tak samo nie r
      > ozumiem czemu nie przepuszczacie ludzi którzy czekają godzinami aby przejść na
      > drugą stronę ulicy na przejściu dla pieszszych.

      Serio? Godzinami? Nie kłamiesz?
      Ja przepuszczam o ile nie stwarza to zbyt dużego zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu.

      > A Wy -kierowcy- nigdy nie byliś
      > cie w takiej sytuacji?

      Ale w jakiej? Żeby godzinami stać przed przejściem? Ja nie byłem, aż tak chory
      na głowę to nie jestem.

      > Czy to jest trudne do zrobienia? Bądźmy LUDŹMI !!!

      Och.
      • ares1970 Re: nie 10.05.07, 20:21
        Dziś ( i inne dni des
        > > zczowe ) nikt z kierowców nie pomyślał o tym aby mnie nie ochlapać ( jech
        > ałem n
        > > a rowerze ).

        MOże jeździsz w dni słoneczne
        >
        > > Przecież wieżdżająć w kałuże ( a wiemy jakie mamy u nas drogi ) ni
        > > e tylko mnie czy innych przechodniów ochlapie, ale i może uszkodzić sobie
        > zawie
        > > szenie.
        >
        > To prawda. Ale skoro wiemy jakie mamy u nas drogi, to wiemy też, że czasem nie
        > ma jak nie wjechać.

        Ale można zwolnić co spowoduje,że nie rozpryśnie się tak bardo ta woda


        > Jak rowerzysta chamski i piratujący to może tak być nawet.

        Widać niektórzy się od kierowców uczą


        > Serio? Godzinami? Nie kłamiesz?
        > Ja przepuszczam o ile nie stwarza to zbyt dużego zagrożenia bezpieczeństwa w ru
        > chu.

        Miałem na myśli kilka lub kilkanaście minut nawet gdy nie stwarza to zagrożenia w ruchu.Sam miałem takie sytuacje. Zapraszam Ciebie na ul.Traktorową ok. godz. 7.30 lub między 14.00 a 17.00. pomiędzy ulicami Roja i Rąbieńska. Tylko weź ze sobą ciekawą lekturę.


        > > Czy to jest trudne do zrobienia? Bądźmy LUDŹMI !!!
        >
        > Och.


        Myślę ,że Ciebie to nic nie będzie.
        • oto_nowy_login Kłamstwa 11.05.07, 06:59
          ares1970 napisał:

          > > Serio? Godzinami? Nie kłamiesz?

          > Miałem na myśli kilka lub kilkanaście minut

          No to po co tak kłamać?

          > nawet gdy nie stwarza to zagrożenia
          > w ruchu.

          Ale jeśli jest to uporządkowane tak, że to nie pieszy ma pierwszeństwo to nie
          można mieć do nikogo pretensji o to, że tego się trzyma.

          > Tylko weź ze
          > sobą ciekawą lekturę.

          A po co mi lektura przed przechodzeniem przez przejście? To niebezpieczne. Nie
          dość, że kłamiesz, to jeszcze namawiasz do niebezpiecznych zachowań.
    • gray czy wszystkie chamy muszą być kierownikami? 10.05.07, 20:07

      a z resztą... napijmy się.
      • nakole Re: czy wszystkie chamy muszą być kierownikami? 10.05.07, 20:24
        ...ciemne mocne, browar staropolski...baryłeczka-buteleczka...
        • aaa202 Tyskie książęce + wafle ryżowe. Bezglutenowe 10.05.07, 20:27
          bezsolne, bezsmakowe.
          • nakole Re: Tyskie książęce + wafle ryżowe. Bezglutenowe 10.05.07, 20:29
            ...o, Tyskie ! Buteleczka pt Gronie chłodzi się w lodoweczce... :-)
            • aaa202 Tyskie jest dobre 10.05.07, 20:34
              wysoko stoi wśród moich typów piwnych.
              Lubię Pilsnera. Ale Beamisha najbardziej.
              • nakole Re: Tyskie jest dobre 10.05.07, 20:40
                ...ja ostatnio w Pradze i okolicach różne piłem, ale że byłem nieco wykończony
                to nazw nie pamiętam. Dobre i lekkie były te piwka . Mniammm.
                • aaa202 Ja też nazw nie pamiętam 10.05.07, 20:47
                  z czeskiego wojażu mego, ale pamiętam, że Czesi wybierając piwo kierowali się
                  też, a może przede wszystkim, procentową zawartością ekstraktu. Kiedy brałam do
                  ręki flaszkę, od razu widziałam lekceważący uśmieszek, potem paluch pokazywał
                  mi 10% na etykiecie, hłahła. Żeby zasłużyć na szacunek trzeba było przynajmniej
                  dwunastki.
                  • nakole Re: Ja też nazw nie pamiętam 10.05.07, 20:51
                    ...a, tego nie wiedziałem. W Czechach czy Słowacji piwo to najlepiej w
                    karczmie smakuje, z kufelka. Nie tam gdzie turysci sie tłoczą, ale w swojackich
                    lokalach, atmosferka jest przednia. Ja to się zawsze za Szwejkiem rozglądałem,
                    ale chyba gdzieś na wojnę pomaszerował... ;)
                    • aaa202 Fajne są litrowe kufle i karczmareczki 10.05.07, 20:56
                      które w jednej ręce niosą takich 5.

                      (mój sąsiad przy rzygowniku mówi po radziecku! "Ja zabył kultożnik" Co to jest
                      kultożnik? pług?)
                      • nakole Re: Fajne są litrowe kufle i karczmareczki 10.05.07, 21:09
                        ...mają krzepę kobitki. Kultożnik? Nie znaju. Kojarzy mi się z "kulturnyj"
                        i "katorżnik"...;)
                        • aaa202 Kulturnyj katorżnik s kultożnikom 10.05.07, 21:15
                          Jąka przy tym kiblu "u mienia, u mienia", "patamu szto". A jak mówię: trza
                          włącznik światła naprawić, bo iskry z niego lecą, to on, że korków nie wyłączy
                          (są w jego pokoju). Żłób.

    • aaa202 Piesi zaś lezą jak muchy po muchozolu, 10.05.07, 20:08
      wypadają na jezdnię w dowolnym miejscu i czasie. Stają zawsze w pobliżu
      największych dziur w jezdni i największych kałuż - to naturalne, ludzie zawsze
      osiedlali się w pobliżu akwenów, ale niech nie narzekają, kiedy się ich
      ochlapie. Albo polizie taki do świateł uruchamianych przyciskiem i zamiast
      odczekać aż zbierze się grupa do przeprawy na drugą stronę, to przyciska tym
      paluchem i znowu lizie w poprzek, pojedynczo, szurak jeden. A przecież sam może
      się znaleźć na miejscu kierowcy i co wtedy?
      • nakole Re: Piesi zaś lezą jak muchy po muchozolu, 10.05.07, 20:12
        Wiesz, ja zuwazyłem, że są dni kiedy piesi co rusz chcą jakby samobójstwo
        popełnić, tak jakoś włażą przed maskę. Często jak mży lub pada. Meteopaci?
      • ares1970 Re: Piesi zaś lezą jak muchy po muchozolu, 10.05.07, 20:29
        A przecież sam może

        się znaleźć na miejscu kierowcy i co wtedy?

        Jestem kierowcą samochodu i dlatego wiem w jaki sposób można jeździć jak i znam przepisy o ruchu drogowym. Doskonale wiem również, że są bez wyobraźni piesi i rowerzyści.
    • nakole Re: Czy wszyscy kierowcy muszą być chamscy? 10.05.07, 20:11
      Jestem rowerzystą(bardziej)/kierowcą. To wszystko z braku wyobraźni u wielu
      kierowców. Dzisiaj np. nie pedałowałem, ale autkiem jechałem i pewna pani
      kierownica (?) też jadąca autkiem tak mnie wyprzedzała jak wyprzedza się często
      rowerzystę-na otarcie boku, a potem zajechała mi drogę. Spieszyło się jej
      wyraźnie. Swoim manewrem niczego nie zyskała, a mogła wiele złego spowodować.
      Utknęła w korku podobnie jak ja...Dodam, że kodeks drogowy, aż jęknął tak go
      naruszyła...
      • ares1970 Re: Do nakole - Czy wszyscy kierowcy muszą być c 10.05.07, 20:35
        Nie wszystkich oczywiście ustawiam pod jedną kreską. Wiem jak to jest gdy ktoś wyprzedza na trzeciego. Ale może właśnie dlatego powinno się o tym głosno i często dyskutować? Uważam ,że to ma sens.
        • nakole Re: Do nakole - Czy wszyscy kierowcy muszą być c 10.05.07, 20:42
          Trzeba, trzeba o tym mówić, ale nie daj Boże na forum jak się zczopią ortodoks
          rowerysta z takimż kierowcą to wychodzi IV wojna światowa...żadnego zrozumienia
          dla drugiej strony...
    • nakole ...a na forum Komunikacja? 10.05.07, 20:32
      Co by o tym powiedzieli? Nawet myśleć nie chcę....
      • szprota Re: ...a na forum Komunikacja? 10.05.07, 20:54
        Myślę, że dyskusja by zeszła na to, kto rządzi ZDiTem, ile bierze za to
        pieniędzy i ile za nie można by było naprawić dróg, ale gdzieś w trzydziestym
        poście pojawiłby się ktoś, kto sobie przypomniał, że ten, kto się wpisał jako
        piętnasty, nie powiedział mu kiedyś "cześć" i pokłóciliby się o pryncypia oraz
        wpływ walkmana na stosunki międzyludzkie.
        • nakole Re: ...a na forum Komunikacja? 10.05.07, 21:00
          ;-) he, tako rzecze Szprota i ja też tak myślę :-)
        • longeta Korzystając z okazji,chamstwo jest wszechobecne 10.05.07, 21:04
          i na rowerze ,za kółkiem,a nawet w necie,dlatego- Wyrazy szacunku za szybkość
          wycinania postów o murzynach;-)
          • szprota a to akurat nie do mnie 10.05.07, 21:08
            Ktoś inny zadbał, by tego chamstwa w necie istotnie nie było.

            Kurczę, co się coś zmoderuje, to od razu ja, jakbym tylko ja otaczała czułą
            troską to forum.
            • nakole Re: a to akurat nie do mnie 10.05.07, 21:19
              ...teraz będzie wylewał żale i złośliwiał, a nie dalej jak w tym wątku
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=674&w=61919152&a=61919152
              przepowiedziałem mu,że się sypnie ze swoim światopoglądem i zrobił to szybciej
              niż ustawa przewiduje.
              Nie ma jak karta stół !
              • longeta Re: a to akurat nie do mnie 10.05.07, 21:27
                nakole napisał:

                > ...teraz będzie wylewał żale i złośliwiał, a nie dalej jak w tym wątku
                > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=674&w=61919152&a=61919152

                > przepowiedziałem mu,że się sypnie ze swoim światopoglądem i zrobił to szybciej
                > niż ustawa przewiduje.
                > Nie ma jak karta stół !

                Bez przesady z tymi żalami.
                Tylko widzę starą linie działania i wychowania postkomuny,GW i jej pochodne:
                linia działania musi być zawsze słuszna i prosta:-)))
                • nakole Re: a to akurat nie do mnie 10.05.07, 21:29
                  ...ten wycięty post TO TWOJA TWARZ.
                  • longeta Re: a to akurat nie do mnie 10.05.07, 21:36
                    nakole napisał:

                    > ...ten wycięty post TO TWOJA TWARZ.

                    To raczej twarz cenzury,nie moja;-)
                    • nakole no comment n/t 10.05.07, 21:38

                      • aaa202 uuuuuu, psieczucie mi mówi, że macie starcie z Lon 10.05.07, 21:42
                        gim. Psieczucie, bo ja jego postów nie widzę wcale. Ale widzę zaostrzenie
                        nastrojów, ktoś musiał je wywołać.
                        • nakole Re: uuuuuu, psieczucie mi mówi, że macie starcie 10.05.07, 21:44
                          eh, to jego ostatnie podrygi "występu" w wegetariańskim wątku...czkawka.
                          • szprota Rzekłabym, wręcz refluks 10.05.07, 21:47
                            Testuję skuteczność szkolenia antystresowego, które przeszłam byłam onegdaj i
                            wczoraj.
                          • aaa202 A tam, wywal go do lamusa. 10.05.07, 21:48
                            • nakole Mus ! 10.05.07, 21:50

                              • aaa202 Pewne niebezpieczeństwo występuje tylko wtedy 10.05.07, 21:54
                                gdy z nagła Cię wyloguje i ujrzysz pechowo post longety, i zmrozi Cię, jakim
                                cudem obszedł blokadę.
                                No i wyrwy w wątku, posty od czapy.
                                • nakole Re: Pewne niebezpieczeństwo występuje tylko wtedy 10.05.07, 21:57
                                  ...nie przesadzajmy to nie jest moja zmora, chociaż dzisiaj np. czesto był log
                                  out. Bardziej martwi mnie ta porąbana pogoda...
                                • szprota Ja sobie Longiego jeno wyszarzyłam 10.05.07, 21:58
                                  Jak mam zły dzień i wszystko mnie złości, to widzę, czego nie czytać. Dziś mnie
                                  co najwyżej osłabia.
                                  • nakole Re: Ja sobie Longiego jeno wyszarzyłam 10.05.07, 22:03
                                    ..z tego co niżej widac to L. jest nie reformowalny. Żadnej refleksji poza
                                    narcyzmem.
                                    • szprota Mhm, jak małe dziecko 10.05.07, 22:06
                                      Gdybym lubiła małe dzieci, powiedziałabym, że to urocze.
                                      • nakole Re: Mhm, jak małe dziecko 10.05.07, 22:11
                                        ...oby małe dzieci nie były tak zepsute...jaki serwis zdoła je potem naprawic,
                                        chyba żaden...
                                        • longeta Re: Mhm, jak małe dziecko 10.05.07, 22:13
                                          nakole napisał:

                                          > ...oby małe dzieci nie były tak zepsute...

                                          Na szczęście małe dzieci przerastają rodziców:-)
                                          • szprota Względem tego "na szczęście" 10.05.07, 22:29
                                            Mam inne zdanie i w pełni je popieram.
                                        • huann Re: Mhm, jak małe dziecko 10.05.07, 22:36
                                          nakole napisał:

                                          > ...oby małe dzieci nie były tak zepsute...jaki serwis zdoła je potem naprawic,
                                          >
                                          > chyba żaden...


                                          Dymano
                                          • nakole Re: Mhm, jak małe dziecko 10.05.07, 22:39
                                            Teren rozkopany. Trudno dotrzeć ...
                                            • szprota Piechotą się da, sprawdzałam 10.05.07, 22:41
                                              Takeście mi napędzili stracha tym wątkiem o serwisach rowerowych i aroganckiej
                                              obsłudze, że przedzierałam się przez żółty piaseczek z duszą na ramieniu. A
                                              tymczasem przemile, sympatycznie i 9 zł mniej niż na metce.
                                              • nakole Re: Piechotą się da, sprawdzałam 10.05.07, 22:45
                                                Też sie tam przedarłem, ale do sklepu Pacholca i Dynamo na oglądactwo. Jak do
                                                tej pory to sie z arogancja w serwisie rowerowym nie spotkałem, ale trzeba w
                                                niektorych uważać i cos liznąc z wiedzy rowerowej bo potrafia naciągać na
                                                zbedne wydatki.
                                                • szprota Re: Piechotą się da, sprawdzałam 10.05.07, 22:51
                                                  Cassus sprzedawcy w salonie firmowym jakiegoś operatora komórkowego, że
                                                  przyrównam do mojej branży...
                                                  Wiedzy rowerowej nie mam, ale mam wrażenie, że nie zostałam naciągnięta - szło
                                                  wyłącznie o prosty licznik rowerowy dla taty :)
                                                • misiomis pociągnę wątek rowerowy 10.05.07, 22:54
                                                  Ostatnio zrobiłem zakupy w FR szopie i stwierdzam, że jest tam w miarę
                                                  simpatycznie i asortyment szeroki (znaczy dostałem to, co chciałem).
                                                  A jak ktoś mieszka na Bałutach, to ma bliżej i bez utrudnień.
                                                  • szprota To ten na Franciszkańskiej? 10.05.07, 22:58
                                                    Zawsze, jak tamtędy przechodzę, to poza godzinami pracy sklepu.
                                                  • misiomis Re: To ten na Franciszkańskiej? 10.05.07, 23:11
                                                    Mają dwa sklepy na Franciszkańskiej. Ten pod numerem osiemdziesiątymktórymś
                                                    jest lepiej zaopatrzony.
                                                    Kiedyś pracowali do 19, a teraz to nie wiem.
                                                  • szprota Re: To ten na Franciszkańskiej? 10.05.07, 23:22
                                                    A nawet nie wiem, pod którym numerem jest ten, o którym myślę. Naprzeciwko ASP.
                                                    Czynny do 19:00. Od 11:00.
                                                  • nakole Re: To ten na Franciszkańskiej? 10.05.07, 23:25
                                                    (wtrącę się)...i ten bardziej ekstremalny (po remoncie) przy Zawiszy
                                                  • misiomis Re: To ten na Franciszkańskiej? 10.05.07, 23:25
                                                    ASP na Franciszkańskiej? Akademia Sztuk Pięknych znaczy się?
                                                    Nie wiedziałem że tam jest.
                                                  • nakole Re: To ten na Franciszkańskiej? 10.05.07, 23:27
                                                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,587226,2,7.html
                                                  • szprota Mało kto wie 10.05.07, 23:36
                                                    Żeby to nie była moja stała trasa do/od Huann, też bym pewnie nie wiedziała :)
                                                  • nakole Re: pociągnę wątek rowerowy 10.05.07, 22:59
                                                    To prawda są tam sympatyczne chłopaki i wiele mozna się dowiedzieć. Wszystko
                                                    co trzeba z półki zwleką dla obejrzenia. Z tego serwisu jednak nie korzystałem.
                                                    Zwykle odwiedzam sklep-serwis ul. Marysińska 97, ewentualnie Pojezierska 1
                                                  • misiomis Re: pociągnę wątek rowerowy 10.05.07, 23:12
                                                    nakole napisał:

                                                    > To prawda są tam sympatyczne chłopaki

                                                    i dziewczyny ; )
                                                  • nakole Re: pociągnę wątek rowerowy 10.05.07, 23:21
                                                    Ty to masz szczeście, ja zawsze trafiałem na meski team :-(
                • szprota Re: a to akurat nie do mnie 10.05.07, 21:35
                  Zawsze mnie zastanawiało, czemu, skoro ta jedynie słuszna linia moderacji tak
                  bardzo ogranicza twoją wolność słowa, tak okrutnie się męczysz i jednak
                  udzielasz się na forum. Nie chcesz nas pozbawiać swojej czarującej obecności :)
                  • longeta Re: a to akurat nie do mnie 10.05.07, 21:39
                    szprota napisała:

                    > Zawsze mnie zastanawiało, czemu, skoro ta jedynie słuszna linia moderacji tak
                    > bardzo ogranicza twoją wolność słowa, tak okrutnie się męczysz i jednak
                    > udzielasz się na forum. Nie chcesz nas pozbawiać swojej czarującej obecności :)

                    Pewnie ten sam dylemat mieli komisarze POP;-)
                    • szprota Re: a to akurat nie do mnie 10.05.07, 21:46
                      Niech za moją niewinność (intelektualną) zaświadczy fakt, iż nie mam pojęcia, o
                      jakich komisarzach mówisz, ale na pewno masz prawo do poczucia krzywdy.
                      • longeta Re: a to akurat nie do mnie 10.05.07, 22:00
                        szprota napisała: ale na pewno masz prawo do poczucia krzywdy.

                        Hehe,nie mam:-)))
                        Raczej to obnaża tylko i wyłącznie otwartość tego forum na dyskusje:-)
                        • szprota Gdybym miała być poważna 10.05.07, 22:05
                          Rzekłabym, że twój ocenzurowany post nie był żadnym otwarciem dyskusji. Bliżej
                          mu było do (taką przynajmniej żywię nadzieję) karkołomnego dowcipu.
                          Szczęśliwie nie jestem poważna i czekam na jakiś mentalny strip-tease w twoim
                          wykonaniu, by dać forum dobry przykład.
            • szprota Art dla Longety 11.05.07, 00:54
              gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,69806,4110623.html
    • szprota Widocznie muszą, skoro są [niestety] 10.05.07, 20:55

    • evonka nie wszyscy są chamscy 10.05.07, 21:16
      ja na przykład jestem kulturalna. nie krzycze na nikogo i nie wyzywam i nie
      pokazuje jakichś obraźliwych gestów..
      co do wjeżdżania w kałuże to sprawa jest dość skomplikowana.. na mokrej
      powierzchni kałuze są mało widoczne. a już na pewno nie widać jak są głębokie.
      stąd niespodzianki dla pieszych ale też dla kierowców.. ja dziś jadąc wolno
      nawet wjechałam w głęboką kałużę, chlapnełam ze hej na boki! na szczęście nikt
      nie szedł... ale wcale przecież tego nie zamierzałam..
    • lavinka Re: Czy wszyscy kierowcy muszą być chamscy? 11.05.07, 01:53
      Pretensje to możesz mieć do deszczu... :)
    • cassani zawsze przepuszczam pieszych 11.05.07, 08:12
      którzy już godzinami czekają na przejście.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka