Dodaj do ulubionych

Jak w Łodzi dbają o pracownika?

IP: *.leom.ec-lyon.fr 22.05.07, 18:40
"ponoć rząd polski podpisując umowę z Dellem obiecał, że w Łodzi znajdzie
pracowników za 1,2 tys. zł." Zatem rzad polski w negocjacjach z zagranicznym
partnerem traktuje WLASNYCH OBYWATELI jaka tania i niewymagajaca sile
robocza?! No to jak Polacy moga oczekiwac szacunku od obcych, jesli ich
WLASNY rzad traktuje ich jak smieci?!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: M. Jak w Łodzi dbają o pracownika? IP: *.cg.shawcable.net 22.05.07, 19:53
      Więc nie ma się co dziwić, że ludzie uciekają... Ale jak każdy ma młodych ludzi
      w d.... i traktuje ich jak armatnie mięso w robocie...Wszyscy wiemy, że trzeba
      od czegoś w pracy zacząć (i nie będą to kokosy), ale tu... początek jest
      jednocześnie końcem... O marzeniach nie ma co nawet marzyć... i to jest
      najsmutniejsze...Czy to jednak kogoś obchodzi? w socrealu padło hasło : "Rząd
      się wyżywi..." I jest nadal jak było... tylko teraz ludzie mają wybór i kraj
      nie jest więzieniem... tylko czy ktoś myśli co będzie za 10 lat ?!?!? czy
      makowskie i inne politykiery to rozumieją? ZUS ledwie zipie, a wy lekką rączką
      rezygnujecie z milionów młodych ludzi....Oddacie starszym na emerytury ze
      swoich nakradzionych pieniędzy?
      • ebiznes24eu Re: Jak w Łodzi dbają o pracownika? 22.05.07, 22:34
        No i pisuary nie obawiaja sie dawac lekka reka przywileje emerytalne roznym
        grupom zawodowym zamiast obnizyc ZUS !
    • Gość: gosc duze firmy informatyczne IP: *.retsat1.com.pl 22.05.07, 21:34
      niestety najwieksze firmy informtyczne w lodzi nie sa zainteresowane podwyzkami.
      Placa po 1.5-2k na reke i jak sie nie podoba mozna poszukac sobie innej pracy....

      najlepiej o podejsciu do pracownika swiadczy to ze czesto pierwszym pytaniem
      podczas rozmowy jest ile by pan/i chcial/a zarabiac

      pora uciec za granice.
      • Gość: a Re: duze firmy informatyczne IP: 87.105.182.* 23.05.07, 09:25
        > pora uciec za granice.

        Pora zmienić miasto.

        Jak kończyłem studia, zaoferowano mi w Łodzi pracę programisty za niecały 1000 brutto. We Wrocławiu na dzień dobry dostałem 3000. Po dwóch latach mam już 2 razy więcej. Ludzie nadal się jednak dziwią czemu wyjechałem. Nie chcą też uwierzyć, że nie zamierzam do Łodzi wrócić....
        • Gość: citek Re: duze firmy informatyczne IP: 212.160.172.* 23.05.07, 09:40
          I bardzo dobrze.
          Podobnie jest ze mną. Ja też rok temu wyjechałem do Wawy. Na dzień dobry też
          dostałem 3 tysie, też pracuje w dużej firmie informtycznej. Firma co jakiś czas
          organizuje przyjęcia, wyjazdy integracyjne. W Łodzi jest to cos niedopomyslenia.
          Dzień do nocy. Łodzianie uciekajcie z Łodzi.
    • Gość: TJ Jak w Łodzi dbają o pracownika? IP: *.4web.pl 22.05.07, 23:05
      A ja znalazłem pracę w Poznaniu, w swoim zawodzie, z pensją prawie 2 razy wyższą. Tyutaj moje płacowe oczekiwania wyśmiewano, dość niewybradnymi słowami zresztą. Tam - zaden problem, po prostu fachowcom sie płaci, i tyle. Po 10 latach żegnaj Łodź, wyprowadzam się na początku czerwca.
    • Gość: paranoja Jak w Łodzi dbają o pracownika? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.07, 00:14
      Jestem drobnym przedsiębiorcą, zatrudniam kilka osób. Znam ten problem z
      drugiej strony. Codziennie rano przychodząc do pracy, a jestem na ogół
      pierwszy, pierwszy kamień spada z serca jak wszyscy się odliczą. Drugi jak
      pytanie: "Szefie musimy pogadać" dotyczy spraw bieżących. Zastanawiam się tak
      naprawdę gdzie jest błąd. Zawsze uważałem, że "ludzie" muszą dobrze zarabiać bo
      wtedy praca jest lepsza. Zarabiam nie wiele więcej niż moi pracownicy, około 2
      razy. A odpowiedzialność kilkukrotnie większa. Pogodziłem się z tym. Moja firma
      to też firma moich współpracowników. Może jestem złym szefem. Może powinienem
      lepiej zorganizować firmę. Może... Ale czy my wszyscy znamy te pytania.
      Analizowałem sytuację jak mogę zwiększyć płace. Jest tylko jedna możliwość
      musimy więcej sprzedawać. Ale jak? W naszej firmie możemy tylko zwiększyć
      efektywność pracy. Ograniczać kosztów nie da się w nieskończoność. Chcąc
      działać zastawiam własny majątek. Tak naprawdę nikogo to nie obchodzi, nawet
      banki nie traktują mnie poważnie. Zrobiliśmy się bardzo agresywni względem
      siebie, jakbyśmy stali po różnych stronach barykady. Skąd ta wrogość. Może
      stąd, że opowiadamy sobie, że wszyscy inni mają lepiej. Nie wytrzymałem i
      pojechałem do Irlandii. Przez tydzień na zaproszenie irlandzkiej instytucji
      rządowej (za ich pieniądze) przyglądałem się. Owszem jest milej. Ale czy na
      tyle, żeby rzucić wszystko? Nie, młodzi ludzie wpadają w pułapkę. Są tylko
      trochę lepiej opłacaną klasą robotniczą. Jeśli będą chcieli się zainstalować na
      stałe to uda się nielicznym. Pojawią się niespotykane koszty. Dlaczego zatem
      taki problem z wzajemnym zaufaniem? Winni są wszyscy. Politycy bo opluwają się
      nawzajem i stwarzają atmosferę kategorycznych podziałów między ludźmi.
      Przedsiębiorcy bo chcą się dorobić w pierwszym pokoleniu. Pracownicy bo bardzo
      często nie utożsamiają się z firmami i nie chcą podnosić swoich kwalifikacji.
      Winne są także media. Nikt bowiem nie kusi się na diagnozę. Nikt nie zadaje
      pytania dokąd to zmierza? Zastanówmy się prze chwilę. Większość firm nie ma
      maszynek do produkcji pieniędzy. Nie wszyscy są zgniłymi kapitalistami. Wszyscy
      czują koniunkturę i chcą więcej. Ale więcej, bez zwiększenia wydajności pracy,
      oznacza tylko podwyżki cen. Niestety nie uczymy się ekonomii. W mojej branży
      podwyżki od początku roku podstawowych surowców wyniosły około 30%. Zatem co z
      tego, ze pracownicy będą mieli więcej jak będą mogli kupić tyle samo? Niestety
      wydajność pracy (także mojej) nie wzrosła aż tak by żądać coraz więcej. Jak to
      się skończy? Zaczynamy się zatracać? Najgorzej mają Ci, którzy prowadzą firmy
      kilku osobowe a tych jest w Polsce najwięcej. To oni muszą podnosić ceny gdyż
      muszą sprostać oczekiwaniom płacowym. Podnoszenie płac w atmosferze psychozy
      spowoduje olbrzymie kłopoty? Wszyscy stracimy! Na koniec drobna dygresja. W
      roku 1989 zarabialiśmy po 25 dolarów. Była bieda. Dzisiaj zarabiamy po 800 i
      więcej i jest bieda. O co tu chodzi? Świat nie jest jednobiegunowy.
      • Gość: ambicja Re: Jak w Łodzi dbają o pracownika? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 09:49
        Jestem pracownikiem, kilka lat po studiach, z 1 tys. na rekę. Chcę się
        doszkalać i robię to -choć tracę zapał, bo od tych kilku lat nic się nie
        zmienia i szans na zmianę pracy, a tym samym wyższe, godne zarobki -brak. A
        obecna firma jedyne co mi zapewnia to stałe cofanie się w rozwoju. Dobrze, że
        jest druga połówka, więc właściwie jestem na utrzymaniu -samej nie byłoby mnie
        stać na mieszkanie, na wyjazd na urlop itp.
        Na rozmowach o pracę w większości firm czułam się jak intruz, który trafia do
        firmy na przesłuchanie - by się płaszczyć, całować po nożkach, by tylko
        łaskawie pozwolili mi pracować. I na zasadzie -kto chce mniej, może damy mu
        szansę?
        Mam dość życia w kraju, gdzie nie mogę wykorzystywać swoich możliwości, dalej
        się uczyć, rozwijać, "służyć" swoją pracą innym -bo nikt nie chce dać mi
        szansy -bo nie jestem swój (czyt. z rodziny, znajomy).
      • Gość: gosc Re: Jak w Łodzi dbają o pracownika? IP: *.leom.ec-lyon.fr 23.05.07, 11:01
        "W roku 1989 zarabialiśmy po 25 dolarów. Była bieda. Dzisiaj zarabiamy po 800 i
        więcej i jest bieda. O co tu chodzi?" Bardzo przepraszam - pan albo nie zna
        podstaw ekonomii albo uprawia tania demagogie. Po pierwsze, nie wiem kto
        zarabia w Polsce 800 USD - miliony ludzi pracuja za najnizsza stawke, ktora
        ledwo przekracza 200 USD. Po drugie, powinien chyba pan odniesc te swoje 25 USD
        i 800 USD do kosztow utrzymania za PRL i obecnie. Zapewniam, ze roznica byla
        zasadnicza.
        Kolejna pana uwaga: "młodzi ludzie wpadają w pułapkę. Są tylko trochę lepiej
        opłacaną klasą robotniczą." A jakiez to maja szanse rozwoju w Polsce - byc
        NEDZNIE oplacana klasa robotnicza? Pan wybaczy, ale wyciaganie daleko idacych
        wnioskow po tygodniu "przygladania sie" Irlandii jest po prostu niepowazne.
    • Gość: amator Jak w Łodzi dbają o pracownika? IP: *.dpws.nsw.gov.au 23.05.07, 05:17
      Zgadzam sie z autorem komentarza'Pranoja'. Przyczyn jest wiele, ale glowna
      zapewne jest to, ze przeszlismy przez kompletna zmiene systemu
      spoleczno/gospodarczego. To do czego w innych rozwinietych krajach dochodzilo
      sie stopniowo przez dziesiatki lat, chcemy by w Polsce stala sie przez 10 lat.
      Dalej, firmy zagraniczne nie inwestuja w Polsce po to by placic lepiej polskim
      pracownikom. Nie dbaja tez o rozwoj naszego kraju, spoleczenstwa, dzieci. im
      chodzi tylko o profit. Przenisa sie tam gdzie moga wiecej zarobic. Tak dzieje
      sie we wszystkich krajach. Do tego doszla globalizacja, ktora jest dobra tylko
      dle firm a nie dla rozwoju kraju takiego jak Polska. Rodzime male firmy czesto
      polegaja na wspolpracy z duzymi, wlaczajac banki. A im nie zalezy na wspieraniu
      polskich firm.
      • Gość: f16 Re: Jak w Łodzi dbają o pracownika? IP: *.toya.net.pl 23.05.07, 09:39
        wtedy fajki w pewexie kosztowaly 20 centow i to byl luksus, dzis mocne kosztuja
        2 $, gazeta pol $ itp itd, bo to koncerny i panstwo dyktuje
        firmy male sa degradowane przez niemoznosc odpisania VAT, po co pisac ze to
        podatego skoro nie mozna go odpisac, np benzyna?, nazwijmy to w koncu akcyza i
        juz, a nie robic VAT na chleb itp
    • Gość: marek Re: Jak w Łodzi dbają o pracownika? IP: 212.160.172.* 23.05.07, 09:18
      Tylko pracować w Łodzi - banda złodziei i ..ych biznesmenów garażowych,
      myślą tylko jak wykorzystać czlowieka, drogo sprzedać i mało zapłacić
      pracownikowi. Dlatego spierd.. z tego miasta
    • Gość: maciekb ludzie nie wiezcie w te podwyzki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 10:23
      to po prostu kacza propaganda!!!!!!!!!
    • Gość: Nastka Jak w Łodzi dbają o pracownika? IP: 213.77.95.* 23.05.07, 12:00
      Moja firma oststnio przenosząc mnie do innego działu ocieła mi podstawe o okolo
      250 zł. Jednocześnie zmieniając system wynagrodzeń tak że z 1200 - 1400 spadamy
      na 750-900. Więc nie potwierdze ogólnego wniosku o podwyżkach i średniej
      krajowej ponad 2000.
      • Gość: citek Re: Jak w Łodzi dbają o pracownika? IP: 212.160.172.* 23.05.07, 12:16
        W Lodzi pracodawcy nie dbaja o pracowników, bo wychozą z założenia, że jak nie
        ten to inny się znajdzie na jego miejsce. Muszą jednak wrócić uwagę, że nowy
        pracownik nie będzie tak śmigał jak ten który jest.
        W lodzi nie szanuje się pracowników.
        • Gość: Tycho Wszyscy marudzicie IP: 212.117.81.* 23.05.07, 13:42
          Moja pierwsza praca w Lodzi w zeszlym roku: 3000 brutto na probnym, 3600 po 3
          miesiacach.Do tego diety z wyjazdow zagranicznych, jesli ktos ma chec. Ponadto
          bogaty pakiet socjalny. A co bardzo wazne, nie przemeczam sie. Wiec nie
          marudzcie tyle, bo jak sie chce to sie ma.
          • Gość: apsik Re: Wszyscy marudzicie IP: *.toya.net.pl 23.05.07, 20:35
            to może mi powiesz, gdzie tak płacą?
            mój mail: xapsikx@wp.pl
        • grazyna.natalia Re: Jak w Łodzi dbają o pracownika? 24.05.07, 21:46
          Zgadzam się w Łodzi nikt nie szanuje pracowników.A pracowników
          produkcji(roboli)to już naprawdę traktuje się jak niedorozwiniętych.Mam więcej
          lat niż40 i pracowałam za 900 zł brutto,przez 3lata czekając na podwyżkę ,nie
          wytrzymałam .Teraz nie mam pracy .A wszystkie biura które odwiedziłam proponują
          szkolenia tylko, że po szkoleniach też nie ma pracy ,ale szkoleniowiec ma prace
          i pieniążki z Unij.Dziwi mnie tylko zadowolenie naszych władz z tych wielkich
          inwestycji,gdzie robotnik pracuje za te marne grosze jak niewolnik.Bo jeżeli
          ktoś zarabia po 25 latach pracy 1000 zł brutto (na trzy zmiany plus soboty)to
          jest to upokorzenie .A jak się nie podoba to zawsze można ..............
    • Gość: sunny Jak w Łodzi dbają o pracownika? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.07, 14:15
      Hmm zastanawiam sie kto tu pisze na forum. Widze ze niektórzy maja problem z
      czytaniem i rozumieniem tekstu. A propos Della Makowski powiedział "nie wiem
      czy to prawda".
    • Gość: ewa Jak w Łodzi dbają o pracownika? IP: *.cosmosnet.pl 23.05.07, 15:31
      W szkole pracuję na stanowisku administracyjnym 20 lat. Podobno jestem dobrym
      pracownikiem. Podwyżki płac nigdy nie było. Jedynie regulacja w związku z
      inflacją. Tak dbają o nas Wydział Edukacji i władze samorządowe. Dyrektor
      szkoły tak boi się o swój stołek /boi się Wydziału Edukacyjnego/, że woli
      starcić dobrego pracownika niż prosić o podwyżkę dla niego. Nawet wiek
      przedemerytalny nie przekona, że trzebaby było zadbać o podwładnych.
      Zazdroszczę ludziom młodym, którzy mogą trzasnąć drzwiami i szukać sobie
      lepszej pracy gdzie będą szacunowani i lepszej opłacani.
      • Gość: Vercyngetoryx Re: Jak w Łodzi dbają o pracownika? IP: *.devs.futuro.pl 23.05.07, 16:09
        W Łodzi nie tyle jest źle z płacami, co brak firm , które dobrze zapłacić mogą.
        Przez dwa lata po skończeniu studiów pracowałem za 1000 netto,zdobywając
        doświadczenie tak bardzo ważne w pracy administratora sieci. Dziś nie uważam
        tego czasu za stracony. Obecnie pracuje w dużej firmie bez kapitału
        zagranicznego ( spółce giełdowej z branży odzieżowej) i na wejściu dostałem 2700
        brutto. Obecnie po 1,5 roku pracy otrzymuję 4000 brutto. Nikt mnie nie polecał,
        nie miałem pleców, przeszedłem normalny proces rekrutacji. Nie są to może
        kokosy, ale tez nie mało.Jednakże jak mówię, firm , które w miarę normalnie
        płacą w Łodzi mozna policzyć na palcach jednej reki. Smutne niestety...
        • Gość: gość portalu Re: Jak w Łodzi dbają o pracownika? IP: *.bos.east.verizon.net 24.05.07, 01:49
          Otoz to ... takie przedsiebiorstwa policzyc mozna na palcach ... sa juz
          obsadzone pracownikami i jedyne na co mozna liczyc to na to ze akurat zlozy sie
          aplikacje w momencie kiedy jakis pracownik zrezygnuje z etatu lub tez firma
          rozpocznie jakis nowy duzy projekt ...
    • Gość: pracownik Re: Jak w Łodzi dbają o pracownika? IP: *.toya.net.pl 23.05.07, 21:23
      W łodzi o pracownika nie dba się. Pracuje w urzedzie pracy i zarabiam 1100zł brutto.I o podwyżkach nie ma mowy.I nawet nie mozna dorobić.To niestety jest wina urzedu miasta tyle ze tam na równorzędnym stanowisku płaci sie jeszzce raz tyle.
      • Gość: michał Re: Jak w Łodzi dbają o pracownika? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 11:58
        jeśli mało zarabiacie i Wam to doskwiera to dlaczego nie poszukacie innej pracy?
        Narzekać to Polacy kochają, popatrzcie parę wypowiedzi wyżej jak osoby szukają
        lepszej pracy. Powysyłajcie aplikacje i zobaczcie co zaproponują.
        Więcej odwagi.
      • grazyna.natalia Re: Jak w Łodzi dbają o pracownika? 24.05.07, 21:48

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka