michal19755
28.05.07, 14:49
Żeby nie było... Obydwie klasy pierwsze, z którymi jutro rano mam lekcję chcę
zobaczyć w komplecie (w duchowej gotowości-jak zawsze)!
Dlaczego nie (odpowiadając na maila przesłanego mi wczoraj wieczorem)?
1. ZNP nie ma prawa mnie reprezentować (ja związkowi takiego prawa nie dawałem).
2. "Ocena" polityki oświatowej dokonana przez ZNP, to histeryczny bełkot-nie
podpisuję się pod nim (z czego nie wynika, że się identyfikuję z dokonaniami
mojego szefa-ministra Romana Giertycha; było już paru gorszych ministrów
edukacji: Łybacka, byli tacy, których się trzeba było wstydzić: Wiatr,
popieranych zresztą przez ZNP; Giertych mieści się gdzieś w środku tabeli).
3. Żądania podwyżek są absurdalne. Kasę dla nas trzeba odebrać rynkowi (o czym
warto przypominać-edukacja ekonomiczna). Podniesiemy więc podatki, czy jeszcze
więcej pożyczymy, żeby Ci, których uczę mieli co spłacać?
4. Najpierw trzeba wyłonić (nie związkową!) reprezentację nauczycieli. Spisać
zasady, kodeks etyczny, wyrzec się przywilejów (karta nauczyciela jest
zalegalizowanym bezprawiem!) i dopiero usiąść do rozmów o polityce oświatowej.
Krzyki, dąsy, furiackie zachowania...niech sobie zawłaszczą górnicy, hutnicy i
Bóg wie kto jeszcze (lekarze?).
Jestem polskim inteligentem i nie mam nic wspólnego z irracjonalnymi (głupimi
po prostu) żądaniami.
Pozdrawiam.
Do zobaczenia na zajęciach:
Augustyn