Gość: po_co IP: *.adsl.inetia.pl 06.07.07, 21:28 a to się MKZ popisał ! a od kiedy te prace były prowadzone ?! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: buszujący w zbożu Bardzo dziwna wypowiedź konserwatora zabytków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.07, 22:24 >Ponieważ nie da się cofnąć tego, co już zostało zmienione, nowa część elewacji pozostanie taka, jaka jest< - co za głupia ocena zdarzenia. Jak to się nie da? A kogo to obchodzi? Jeżeli dało się zbudować kilkadziesiąt lat temu to teraz nie da się detali odtworzyć? I to mówi miejski konserwator zabytków ? W ten sposób daje sygnał inwestorom: róbcie jak najwięcej i jak najszybciej samowoli, ile zdążycie tyle ocieplicie styropianem i to przy trzykroć mniejszych kosztach, po co wam pozwolenia, i tak zero konsekwencji. Konserwator sam zachęca by go olewać i olewać wymogi sztuki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz.bu Re: Bardzo dziwna wypowiedź konserwatora zabytków IP: *.lodz.dialog.net.pl 07.07.07, 17:13 Dokładnie. Zachowanie konserwatora - gorzej niż fatalne. Kolejny raz akceptuje sie samowolę, która w dodatku szpeci miasto. Gdyby nie to, że słowo to zatraciło w Polsce jakiekolwiek znaczenie powiedziałbym, że to skandal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Widzewiak Nadzór budowlany powstrzymał niszczenie zabytku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.07, 23:23 Brawo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc oczywiscie, ze powinien.... IP: *.adsl.inetia.pl 07.07.07, 08:56 zrekonstruowac calosc na swoj koszt i przywrocic do dawnego wygladu.... Odpowiedz Link Zgłoś
blindlemon Szybkość domeną biurokracji :) 07.07.07, 10:54 "Łódź, k....!", jak powiedział kiedyś C.Pazura Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: archifun Re: Szybkość domeną biurokracji :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 11:08 Dla ścisłości on powiedział "Uć k..", ale i tak wiadomo, że chodzi o miasto w centrum Polski nad rzeką, której nie ma. To chociaż zabytki nam zostaną, może. Tekst z rock'n roll'em jest z bardzo dobrej destylacji.Gdyby wszyscy słuchali... Odpowiedz Link Zgłoś
mapi7 Re: Szybkość domeną biurokracji :) 07.07.07, 11:27 Konserwator zabytków i jego współpracownicy powinni częściej wychodzić w teren i kontrolować, jak remontuje się łódzkie zabytki, a nie siedzieć za biurkiem w urzędzie. Przecież tych remontów zabytkowych budowli jest zaledwie kilka w Łodzi w danym czasie, więc obserwowanie jak to przebiega nie jest niewykonalne.Konserwator o dewastacji nie powinien dowiadywać się z prasy czy innych źródeł. Odpowiedz Link Zgłoś
minigry.amor.pl Hubar 07.07.07, 12:26 Czy czasami nie zauważył tego pierwszy Hubar, na tym forum? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fikołek Re: Hubar IP: *.chello.pl 07.07.07, 14:17 • Hektar Łodzi zupełnie jak nowy forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=443&w=64065085&v=2&s=0 • Styropianowa atrapa zamiast oryginalnej fasady forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=443&w=64265852&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łysy Re: Nadzór budowlany powstrzymał niszczenie zabyt IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.07.07, 22:14 Dla waszej wiadomości - gdyby właściciel był zdeterminowany, to mógłby miejskiemu Konserwatorowi powiedzieć , że ma go w d....e!. To nie jest fabryka w rejestrze zabytków więc MKZ nie ma prawa zakazywać czegokolwiek! Odpowiedz Link Zgłoś
jasam Re: Nadzór budowlany powstrzymał niszczenie zabyt 08.07.07, 11:22 Ale: .... Do delegatury Łódź-Śródmieście zgłosił prace polegające na "zachowaniu zdobień i odbudowaniu zniszczonych fragmentów" oraz "odnowieniu spójności kolorystyki dla wszystkich budynków".... Więc chyba MKZ i kilka innych wydziałów mogło wstrzymać samowolę. W gminach obowiązuje również gminna ewidencja zabytków - nie ma prawnych odniesień na właściciela, ale daje podstawę do podjęcia działań przez MKZ. A i decyzje o remontach muszą być przez niego uzgadniane. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buszujący w zbożu wzszystko można, trzeba chcieć ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 09:51 Ty łysy, to do twojej wiadomości teraz: Zdaje się, że opisana inwestycja, choćby ze względu na zmianę elewacji, wymaga pozwolenia na budowę, którego o ile zapamiętałem z artykułu nie ma. Teraz uważaj łysy: W Łodzi nie ma planu, z czego tak cieszą się inwestorzy (ci co nie wiedzą, że to wydłuża) i niektórzy architekci (ci co dla takich pracują). Jak nie ma planu wydaje się warunki zabudowy. To taki dokument, którym można rzucić inwestora -ignoranta na glebę i przeciągnąć za koniem tam i z powrotem, a następnie wydać decyzję negatywną. I nie jest tu potrzebny wpis do rejestru zabytków. Zatem nie bądź taki hardy, łysy Oczywiście nie chodzi o to by czołgać inwestorów po glebie, tak jak nie chodzi o to by niszczyć zabytki, nawet jeśli nie są wpisanie do rejestru. Chodzi o to, że są narzędzia prawne, często przypadkowe jak brak prawa - brak planu i potrzeba tylko charakteru i woli urzędników by z nich korzystać. Przy okazji nieuświadomieni inwestorzy mogą sobie przemyśleć czy brak planu im służy. A do MKZ można powiedzieć tyle, że jak się nim jest to człowiek powinien mieć jakieś zamiłowanie do tej pracy i sam nawet po pracy interesować się, co się dzieje z zabytkami w mieście, szczególnie, że to stanowisko kierownicze. Trzymaj się łysy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łysy do buszującego IP: 81.168.185.* 09.07.07, 17:56 Pomyliłeś pozowlenie na budowę z decyzją o warunkach. Remont elewacji nie wymaga nawet pozwolenia ale zgłoszenia - mówię ci to jako inżynier. Czy naprawdę uważasz że czekanie na decyzję o warunkach zabudowy 6-10 miesięcy to dobra metoda uzyskania czego kolwiek? Kto tu k..... jest ważniejszy urzędnik, czy inwestor? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buszujący w zbożu Re: do łysego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 23:03 Łysy, nieczego nie pomyliłem, nie pomyliłem też warunków zabudoey z pozwoleniem na budowę. Poprostu z faktu wymagalności uzyskania pozwolenia na budowę wynika wymagalność warunków zabudowy. Ale ty, inżynier od remontów myślisz, że sam wiesz najlepiej. ...O remontach, może, ale ocieplanie elewacji to nie remont elewacji tylko jej przebudowa. Oczywiście wam inżynierom remontowym wszystko kojarzy się z remontem, jak niektórym smakoszom trunków - z winem owocowym. Dlatego właśnie, że otrzymanie warunków trwa 6-8 miesięcy nie jest to dobre dla inwestora, wbrew tremu co wmawiają im słabsi architekci żerujący na takiej sytuacji. Dlatego lepszy i normalny jest plan miejscowy, który powoduje, że inwestor przychodzi do urzędu z gotowym projektem budowlanym po pozw. na budowę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktos Re: do łysego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.07, 11:34 Ale bez planu lepiej dla niektorych , bo wtedy mozna coś dostac ,żeby przyspieszyć albo niektórym wydac pozwolenie na pobudowanie wieżowców . Np . maja powstać vis a vis wydziału budownictwa lądowego . I kto o ty wiem ? cicho sza Odpowiedz Link Zgłoś