hubar
18.06.03, 10:52
Wielu łodzian ucieka ze starych kamienic - Duży kłopot z dużym mieszkaniem
Środa, 18 czerwca 2003r.
Łodzian oferujących do zamiany niewielkie mieszkania w blokach można policzyć
na palcach. Chyba że trzy pokoje w blokach chcą zamienić na dwa, również w
blokach. W biurach obrotu nieruchomościami nie brakuje klientów, uciekających
z dużych lokali w starych kamienicach.
- Najwięcej ofert dotyczy lokali 80- 90-metrowych w starym budownictwie,
które ludzie chcą zamienić na dużo mniejsze i najchętniej w blokach -
usłyszeliśmy w jednym z biur obrotu nieruchomościami. - Większość to ludzie
starsi, dysponujący niewielkimi dochodami. Niektórzy mają "własne" centralne
ogrzewanie - gazowe lub elektryczne - co podwyższa koszty utrzymania lokalu.
Za 100-metrowe mieszkanie miesięcznie trzeba płacić około 600 - 700 zł, więc
trudno się dziwić, że ludzie z nich uciekają. Wielu za kilkupokojowy lokal
chce tylko pokoju z kuchnią, ale nie brakuje osób, które trzy pokoje o
powierzchni 80 metrów kw. chcieliby zamienić na trzy pokoje, ale o 30 metrów
mniejsze. Koniecznie w nowym budownictwie. Transakcje rzadko dochodzą do
skutku, bo brakuje kontrahentów. Właściciele lokali w blokach niechętnie się
zamieniają. Boją się niespodziewanego powrotu właściciela kamienicy.
- Mieszkający w prywatnych domach mają pecha, bo znalezienie chętnego do
zamiany często graniczy z cudem - tłumaczy Waldemar Gorzak, kierownik Biura
Pośrednictwa Zamiany Mieszkań przy ul. Wólczańskiej. - Bogaci, których stać
na płacenie wolnych czynszów, wolą sobie kupić mieszkanie na wolnym rynku niż
potem wojować z właścicielem.
Zadłużonych mieszkań, oferowanych do zamiany jest coraz mniej na rynku.
Spowodowała to nowelizacja ustawy o ochronie lokatorów. Kiedyś ludzie bali
się eksmisji na bruk i jak najszybciej próbowali się pozbyć mieszkania z
długami. Teraz już się nie spieszą. - Ludzie wiedzą, że i tak dostaną lokal
socjalny od gminy, więc nie przejmują się zbytnio czynszowymi zaległościami -
mówi Waldemar Gorzak.
(mp.) - Dziennik Łódzki
www.lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/278727.html
Może wreszcie centrum "przeczyści się" z ludzi, których nie stać na
utrzymanie dużych mieszkań.