Dodaj do ulubionych

Czy developer przegoni kaczki?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 19:49
Ludzie opanujcie sie !!! Juz nad bajorami bedzie plakac ! Jak tak bedziemy
podchodzic to zaden inwestor nie przyjdzie do tego miasta. Przeciez to jest
absurd i jeszcze jakis pisamk bedzie sie rozczulal nad ta sadzawka !!!
Obserwuj wątek
    • g0g Re: Czy developer przegoni kaczki? 11.07.07, 20:12
      a ja sie dziwie ze developer chce to zasypac
      kawalek wody i zieleni raczej posluzy nieruchomosci.
      Oczywiscie kwestja w jakim to stanie jest,
      bo trzeba by go nieco przerobic(oczyscic)
      • Gość: Paweł Re: Czy developer przegoni kaczki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 20:30
        'Sam staw to kwadrat o boku 60 mkw'

        ke?

        > a ja sie dziwie ze developer chce to zasypac
        > kawalek wody i zieleni raczej posluzy nieruchomosci.
        > Oczywiscie kwestja w jakim to stanie jest,
        > bo trzeba by go nieco przerobic(oczyscic)

        jest w łodzi naprawdę sporo terenów na których można coś postawić bez
        zasypywania - jeśli chcesz postawić coś szybko i tanio to wybrał bym właśnie te
        inne miejsca! a te z których da się wyciągnąć klimat - trochę zainwestować -
        zwróci się z nawiązką!
    • Gość: Karola Re: Czy developer przegoni kaczki? IP: *.rainbownet.pl 11.07.07, 22:32
      Masz rację!! Wszystko należy zalać betonem. Wtedy dopiero będzie pięknie.
      Stuknij się w głowę, raz a porządnie!
    • Gość: bene Skąd wziął się staw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 10:35
      Skąd wziął się staw ? Szypta historii.

      Za czasów Łodzi rolniczej, a nawet jeszcze wtedy, gdy belgijscy technicy
      montowali pierwszą w Łodzi maszynę parową w fabryce Geyera – w okolicy ulic
      Wołowej, Inżynierskiej i Radwańskiej znajdowały się podmokłe łąki i zarośla
      olszynowe.
      Rejon zwano „Olszniak” lub „Stawiska” – co oddaje charakter krajobrazu.

      W okolicy obecnego stawu znajdowała się kulminacja podmokłości – właściwie
      niewielkie bagno, z którego wypływał ciek wodny w kierunku wschodnim.
      Ciek ten łączył się na terenach dzisiaj należących do Politechniki ( w głębi
      posesji Wólczańska 217) z innym , płynącym z okolic dzisiejszej Hali Sportowej.
      Stąd woda spływała na południe, przecinając ulice Wróblewskiego (staw „Tivoli”)
      i Skrzywana, na wysokości posesji Wólczańska 241 łączyła się z Jasieniem.

      Grunty te należały do wsi Wólka, zaś okolica stawu i dzisiejszych akademików PŁ
      w suchszych latach służyła do wypasu bydła, nosząc nazwę „Pastewnik”.

      Po wysiedleniu wsi Wólka, w 1825 grunty włączono do Łodzi, jednak pozostały one
      poza granicami osad przemysłowych;
      wówczas to pojawia się nowa nazwa tego rejonu „Kąty” - również wiele mówiąca.
      Obecna ulica Wróblewskiego , jeszcze do 1939 nosiła nazwę „Kątna”.

      Grunty tutaj były tanie, co skusiło francuską firmę z Roubaix (przy granicy z
      Belgią) do spróbowania,właśnie tam, szczęścia w kraju, o taniej sile roboczej.

      Zakład obejmujący pełny proces produkcji tkanin wełnianych zaczęto budować w
      latach 1878-79. Wkrótce okazało się, że im dalej od Kątnej, tym grunt jest
      bardziej podmokły.

      Ponieważ niemal równocześnie grunty bliżej ul. Rembielińskiego kupiła
      firma „Gampe i Albrecht” , chcąc budować zakłady bawełniane - wspólnie podjęto
      plan osuszenia terenu.
      W tym celu wykopano rozległy staw w miejscu najbardziej wilgotnym. Staw ten
      widzimy już na planie Micińskiego z 1888 .

      Na planie widać jeszcze bieg wcześniej wspomnianej „rzeczki” .

      Po 20 latach, gdy w okolicy powstały kolejne zakłady (Hoffrichter, Schweikert,
      Rzeźnia Miejska) wody gruntowe opadły, rzeczki znikły a staw przyjął już
      wyłącznie rolę zbiornika p-poż.

      Jak widać, staw jest również elementem tradycji i tożsamości łódzkiej a
      człowiek z wyobraźnią zrobiłby z tego atrakcyjny element marketingowy dla
      swojego „produktu”.


      Poza tym, uważam, że kaczki należy przegonić.
      Ale nie te, ze stawu.
    • brite "- Ależ panie dyrektorze, tu jest jezioro!" 12.07.07, 11:44
      "-Ależ panie dyrektorze, tu jest jezioro...
      -Aaaaa to nie, nie... A nieeee, dobrze, to jeziorko damy tutaj, a ten niech
      sobie stoi w zieleni."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka