Gość: Nagano
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
01.08.07, 09:30
Prezydent Łodzi Jerzy Kropiwnicki przerwał urlop, by spotkać się z Jarosławem
Kaczyńskim. Premier zapewnił go, że S-8 będzie przebiegała przez Łódź, a
lotnisko im. Władysława Reymonta dostanie obiecane pieniądze.
Jarosław Kaczyński podtrzymał obietnicę, że S-8 będzie przebiegała w okolicy
Łodzi - mówi w imieniu prezydenta Kajus Augustyniak. - Premier powiedział, że
nakazał już Ministerstwu Transportu i Ministerstwu Rozwoju Regionalnego
wyjaśnić wszystkie rozbieżności w agendach Unii Europejskiej. Rozporządzenie
Rady Ministrów mówi o przebiegu przez Łódź, i takie stanowisko polskiego rządu
ma znaleźć się w Brukseli - dodał Augustyniak.
To nie koniec dobrych wiadomości od premiera dla łodzian. Jarosław Kaczyński
zapewnił prezydenta Kropiwnickiego, że łódzka siedziba BOT, która w maju tego
roku została włączona do koncernu Polskiej Grupy Energetycznej, pozostanie w
Łodzi.
Premier powiedział także, że łódzkie lotnisko nie musi martwić się o
pieniądze. W czerwcu Ministerstwo Rozwoju Regionalnego ogłosiło podział
budżetowych pieniędzy na lotniska regionalne. Łódź otrzymała 22,8 mln zł.
Podczas wyborczej kampanii samorządowej Jarosław Kaczyński obiecywał natomiast
37 mln zł. - Pan premier powiedział prezydentowi, że dotrzyma danego słowa i
dodatkowe pieniądze się znajdą - mówi rzecznik prezydenta miasta.
Pierwsze oznaki wyborów?
Obietnice premiera są piękne. Zbyt piękne. W zapewnieniach, że Łódź będzie
miała drogę S-8, dostaniemy dodatkowe pieniądze na rozbudowę lotniska, a BOT
nie wyniesie się z Łodzi, brzmią już tony kampanii wyborczej. Premier zapewne
już wie, kiedy pójdziemy do urn, i obiecuje, co może, żeby odzyskać łódzki
elektorat tak bardzo zawiedziony antyłódzkimi decyzjami ministerialnych
urzędników.
Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź