aaa202
02.08.07, 19:54
Byłam przedwczoraj i chciałam sobie umilić i tak miłe życie przejściem w
bezpośredniej bliskości fontann (spróbujcie to wymówić). Okazało się, że
okropnie cuchną! Na całej długości cuchną. Jak spod krowiego ogona. Coś tam
się zalęgło i żyje, wytwarzając odór. Niestety, Manufakturo, takie rzeczy
trzeba od czasu do czasu sanitaryzować.
I co z tego? - spyta ten. Załóż sobie bloga i pisz! - powie ów.
Nic z tego.