Dodaj do ulubionych

jutro jeżdzę po mieście bez świateł- mam już dość

03.08.07, 23:51
Wzywam do totalnego bojkotu jazdy na światłach w dni słoneczne. Przecież to
jest bez sensu. Moja propozycja jest następująca: każdy pojazd zarejestrowany
i poruszający się w ramach własnego miasta może jeździć bez świateł. Przy
wyjeździe poza teren własnego miasta MUSI jeździć na światłach. Mój ruch to
łodzianie bez swiatła
Obserwuj wątek
    • zg.ierzyk E tam 03.08.07, 23:56
      E tam. Światła pozwalają lepiej zauważyć manewry samochodu, odróżnić go od
      pojazdów niebedących w ruchu. Popieram światła. Nawet samoloty latają z
      włączonymi światłami.
      • mezczyzna123 Łodzianie, w Łodzi jutro jeździmy bez świateł 04.08.07, 00:00
        Wytłumacz mi jak można nie zauważyć samochodu róg Al Kościuszki i Zielonej.
        Mnie nie chodzi o wyjazdy poza miasto. Tu się zgadzam- jeździmy na światłach.
        Ale na Piłsudskiego, Rydza Śmigłego a nawet takiej Łąkowej. Po co tam światła w
        dzień i w słoneczną pogodę. Jutro jeżdzę bez świateł. Zachęcam do protestu
        • pawel-strzalka Re: Łodzianie, w Łodzi jutro jeździmy bez świateł 05.08.07, 23:08
          Ja Ci mogę powiedzieć jak. Kiedy jesteś dzieckiem, tak 7-8 letnim i największą
          frajdę sprawia Ci nielegalna zabawa na osiedlowej ulicy to twoje małe oko w
          słoneczny dzień nie zauważy tak szybko czy samochód będący w odległości 100
          metrów od Ciebie stoi czy jedzie, a jak kątem oka "załapiesz" że ma światła
          włączone to Twój mózg daje Ci jednoznaczną wiadomość że musisz uciekać :)
    • brite Re: jutro jeżdzę po mieście bez świateł- mam już 04.08.07, 00:36
      > w dni słoneczne

      A jakie to są dni?
    • breblebrox Jutro jeżdżę na czerwonym! 04.08.07, 00:42
      Wzywam do bojkotu świateł na skrzyżowaniach, przecież to jest bez sensu! Moja propozycja - miejscowi jeżdżą na czerwonym, przyjezdni - na pomarańczowym.
      Mój ruch to "kierowcy bez mózgu".
      • mezczyzna123 Re: Jutro jeżdżę na czerwonym! 04.08.07, 00:54
        o czym Ty piszesz "dobry człowieku"?. Za trudno żebyś zrozumiał że chodzi o
        światła mijania. Proszę nie odpowiadaj, bo nie chcę z ludzmi Twojego pokroju
        wdawać się w dyskusję. Pozdrawiam Cię.
        • breblebrox Re: Jutro jeżdżę na czerwonym! 04.08.07, 00:58
          Właśnie, a czy w ogóle z jakimiś ludźmi nie zgadzającymi się z Twoimi dziwnymi apelami przewidujesz dyskusję?
          Za "trudna" jest dla mnie Twoja argumentacja (a właściwie całkowity jej brak) - cóż takiego niesamowicie męczącego jest w jeździe na światłach?
    • ixtlilto Re: jutro jeżdzę po mieście bez świateł- mam już 04.08.07, 01:00
      Polecam kiedyś jazdę wczesnym rankiem w kierunku wschodnim...
      Brak świateł u kierowcy jadącego z przeciwnej strony spowoduje, że go
      najzwyczajniej w świecie nie zobaczysz.

      Kierowco włącz myślenie.
      • mezczyzna123 Re: jutro jeżdzę po mieście bez świateł- mam już 04.08.07, 01:04
        pokaż mi w Łodzi takie ulice. Powiedz o której godzinie i na jakiej ulicy w
        słoneczny dzień nie widać w ramach naszego miasta samochodu jadącego od
        wschodu. Ja jeżdzę 23 lata i nie znam takiego miejsca.
        • breblebrox Re: jutro jeżdzę po mieście bez świateł- mam już 04.08.07, 01:08
          To samo akurat dzieje się przy zachodzie słońca - przykład: ul. Lutomierska.
          Poza tym to Ty "apelujesz", więc to Ty przekonaj nas żebyśmy przyłączyli się do Twojego apelu, bo ja nadal nie widzę minusów jazdy na światłach. Znasz jakieś?
        • mirmik Re: jutro jeżdzę po mieście bez świateł- mam już 04.08.07, 11:31
          Jak pojeździsz następne 23 lata to może dostrzeżesz takie miejsca.
        • marianczyk1 Re: jutro jeżdzę po mieście bez świateł- mam już 04.08.07, 12:54
          mezczyzna123 napisał:

          > pokaż mi w Łodzi takie ulice. Powiedz o której godzinie i na jakiej ulicy w
          > słoneczny dzień nie widać w ramach naszego miasta samochodu jadącego od
          > wschodu.

          blablabla pokaz mi to, pokaz mi tamto, STUL PYSK IDIOTO
        • annakate Re: jutro jeżdzę po mieście bez świateł- mam już 06.08.07, 23:00
          Aaa, skoro jeżdzisz tak długo i wiesz wszystko to Ty pewnie taksówkarzem jesteś!
    • keridwen Re: jutro jeżdzę po mieście bez świateł- mam już 04.08.07, 01:20
      powiedz ktoredy bedziesz jezdzil, to zadzwonie po drogowke.
      pozdrawiam,
    • zaden.login Re: jutro jeżdzę po mieście bez świateł- mam już 04.08.07, 07:10
      mezczyzna123 napisał:

      > Wzywam do totalnego bojkotu jazdy na światłach

      Czyli do łamania prawa. Oj brzydko się Pan bawisz.
    • evonka nie wiem czy doswiadczyłeś 04.08.07, 09:15
      sytuacji jaką ja miałam (nie)przyjemność i po której przekonałam sie do świateł
      w 100%.. chyba nie doświadczyłeś, bo jesteś przeciw.
      otóż, w dzień wielce słoneczny, planowałam wyprzedzić auto jadące przede mną. z
      przeciwka nie jechało nic. tak mi sie wydawało. bo nie miało włączonych
      świateł. zlewało się z asfaltem. w porę sie wycofałam. zauważyłam jadący na
      swiatłach kolejny pojazd. ten pierwszy był niewidoczny pod swiatło. więc nie
      dam sie przekonać do twojej propozycji. jezdze na swiatłach od kilku lat i
      jestem przekonana o tym, ze przyczynia sie to do zwiększenia bezpieczeństwa.
    • evonka a w ogóle jakie masz uzasadnienie? 04.08.07, 09:20
      bo go nie widzę.
      no i co z pojazdami z innego miasta? dlaczego one miałyby poruszać sie ze
      swiatłami właczonymi, a lokalne nie?
    • big_news Re: jutro jeżdzę po mieście bez świateł- mam już 04.08.07, 09:34
      Wzywam do totalnego bojkotu korzystania z mózgu w dni słoneczne. Przecież to
      jest bez sensu. Moja propozycja jest następująca: każdy obywatel zameldowany i
      poruszający się w ramach własnego miasta, może poruszać się bezrozumnie. Przy
      wyjeździe poza teren miejsca zamieszkania, MUSI używać szarych komórek. Mój
      ruch, to zidiociali Łodzianie tylko w granicach miasta Łodzi.
    • lennon1 Re: jutro jeżdzę po mieście bez świateł- mam już 04.08.07, 10:20
      Czy spadła ilość wypadków – chyba nie. Dlaczego Austryjacy zastanawiają się nad
      odejściem od tego przepisu? Dlaczego Włosi jeżdżą bez świateł w mieście? Jeżeli
      zależy nam na zmniejszeniu ilości wypadków, zainstalujmy obowiązkowe alkomaty w
      samochodach i załóżmy ograniczniki prędkości.
      • big_news Re: jutro jeżdzę po mieście bez świateł- mam już 04.08.07, 10:35
        Na trzeźwo też można spowodować wypadek. To raz.
        Dwa, że ogranicznikami prędkości są min.... znaki drogowe.
        Można też np. postulować obowiązkową wymianę kół na kwadratowe, ale i tak znajdą
        się cyrkowcy, którzy mimo to będą łamać przepisy.
        Niektóre kodeksowe pomysły mogą rzeczywiście bulwersować, ale ten akurat, moim
        skromnym zdaniem, do takich nie należy. Co w nim złego? No może tylko to, że
        trzeba dołożyć do eksploatacji autka pare złotych. To chyba niezbyt wielka cena,
        za ewentualne uniknięcie tragedii?
        • lennon1 Re: jutro jeżdzę po mieście bez świateł- mam już 04.08.07, 10:48
          big_news napisał:

          > Na trzeźwo też można spowodować wypadek. To raz.
          Masz rację, trzeba zakazać jeździć trzeźwym.



          > Dwa, że ogranicznikami prędkości są min.... znaki drogowe.

          Bezskuteczne

          > Można też np. postulować obowiązkową wymianę kół na kwadratowe, ale i tak znajd
          > ą
          > się cyrkowcy, którzy mimo to będą łamać przepisy.

          Połączyłbym to z pierwszym Twoim postulatem.

          > Niektóre kodeksowe pomysły mogą rzeczywiście bulwersować, ale ten akurat, moim
          > skromnym zdaniem, do takich nie należy. Co w nim złego? No może tylko to, że
          > trzeba dołożyć do eksploatacji autka pare złotych. To chyba niezbyt wielka
          cena
          > ,

          Dolicz do tego zatrucie środowiska.
          > za ewentualne uniknięcie tragedii?
          • breblebrox Re: jutro jeżdzę po mieście bez świateł- mam już 04.08.07, 10:57
            "(...) Według statystyk najwięcej wypadków w Polsce notuje się od czerwca do sierpnia, w okresie najlepszej widoczności. W tych miesiącach między godziną 14 a 19 dochodzi do jednej trzeciej wszystkich wypadków drogowych.
            Po włączeniu reflektorów samochód jest lepiej widoczny w słoneczny dzień z większej odległości i łatwiej ocenić, z jaką jedzie prędkością. Włączone światła jeszcze bardziej wyróżniają samochody wpochmurny dzień, zwłaszcza wtedy, gdy kolorem nadwozia auto zlewa się z otoczeniem."
            "(...) Jazda z włączonymi przez cały rok światłami będzie bezpieczniejsza, ale, niestety, trochę droższa. Zużycie paliwa w samochodzie osobowym może wzrosnąć o 1 - 1,5 proc. Tymczasem klimatyzacja może zwiększyć zużycie paliwa nawet o jedną dziesiątą. A kierowcy z "ciężką nogą", którzy nie umieją jeździć ekonomicznie, mogą płacić za paliwo nawet 15 proc. więcej niż osoby, które jeżdżą oszczędnie."
            auto.gazeta.pl/auto/1,48316,4065238.html
          • big_news Re: jutro jeżdzę po mieście bez świateł- mam już 04.08.07, 11:01
            Wszystko można sprowadzić do absurdu. Wszystko bez wyjątku.
            I tak np. J. Korwin-Mikke, z którym ogólnie dość często się zgadzam, jest
            zdeklarowanym wrogiem zapinania pasów w samochodzie, bo zdarzyło się kiedyś tak,
            że pewien kierowca (lub pasażer) spłonął w samochodzie z tego powodu, że nie
            mógł się z nich po wypadku w porę wypiąć. Fakt, że podobne pasy uratowały
            niezliczonym podróżującym życie, dziwnie umyka jego uwadze.
            Tobie przeszkadzają zapalone światła. Mnie nie. Tak samo jak konieczność
            zapięcia pasów choć, co przyznaję, bywa to czasami uciążliwe.
            Ciekaw jestem, z jakiego to racjonalnego powodu wykonujesz nakaz używania
            świateł z niechęcią? Możesz to jakoś uzasadnić? Pomijając wymierne(?) korzyści
            finansowe, oczywiście.
            • lennon1 Re: jutro jeżdzę po mieście bez świateł- mam już 04.08.07, 11:27
              Na pewno znajdziesz przykład, że włączone światła uratowały komuś życie. Na
              pewno nie jeden wróbel zdechł zatruty spalinami z samochodu stojącego w korku,
              ale dobrze widocznego. Brak włączonych świateł to daleka pozycja w przyczynach
              wypadku. Dlaczego nie zajmujemy się bardziej stanowczo tymi z pierwszych pozycji.
              Byłem kiedyś świadkiem wypadku, w którym to młody kierowca jadąc zbyt szybko
              wyleciał na łuku drogi i uderzył w nadjeżdżający z przeciwka pojazd. Pan
              policjant jako pierwsze pytanie zadał mi: czy pojazdy miały włączone światła?”
              Ten przepis był najłatwiejszy do wprowadzenia i zaspakaja ambicje prawodawców,
              bo zrobili cos na rzecz poprawy bezpieczeństwa.
              Odpowiadając na pytanie- jeżdżę na światłach bo takie są przepisy i tyle. Stojąc
              w korku zastanawiam się w jakim celu je włączyłem. Bardziej widoczny byłbym z
              flaga na maszcie.
              Oczekuje na odpowiedź na moje pytania.
              • big_news Re: jutro jeżdzę po mieście bez świateł- mam już 04.08.07, 11:46
                Masz spore wymagania.
                Nie odpowiadając w gruncie rzeczy na zadaną kwestię, zadajesz pytanie...,
                którego tak na prawdę nie ma!
                No bo niby na co mam odpowiedzieć?
                Na to, że wśród policjantów są też i bezmózgi?
                Albo na to, że stojąc w korku, wkurzasz się na _w_tym_jedynie_momencie_ "martwy"
                przepis?
                Lub na sugestię, że ów wymóg był niejako tak prosty do zastosowania, a
                wprowadzono go raptem dopiero w tym roku?
                Jak dla mnie, to możesz jeździć bez włączonych świateł, z masztem na dachu i bez
                uruchomionego silnika nawet. To ostatnie oczywiście z myślą o ptactwie, dwu i
                czworonogach. Jeżeli chcesz, to załóż sobie nawet wielki żagiel, zamiast kół
                płozy, a z tyłu posadź Wielką Orkiestrę Symfoniczną albo Zespół Mazowsze i niech
                Ci umilają czas spędzony w autku.
                Szerokiej drogi i gumowych drzew życzę.
                • lennon1 Re: jutro jeżdzę po mieście bez świateł- mam już 04.08.07, 12:11
                  Dla ułatwienia zacytuje jeszcze raz:
                  Czy spadła ilość wypadków – chyba nie. Dlaczego Austryjacy zastanawiają się nad
                  odejściem od tego przepisu? Dlaczego Włosi jeżdżą bez świateł w mieście?

                  Resztę Twojej wypowiedzi pozostawię bez komentarza, bo wypłynąłeś na wody,
                  których nie lubię.
                  • big_news Re: jutro jeżdzę po mieście bez świateł- mam już 04.08.07, 12:19
                    Austriackie gadanie...
                    Włosi nie jedzą też naszego bigosu...
                    A w takich Indiach to w ogóle jeżdżą jak chcą. Wiesz?
                    Nie rozumiem Twojego uporu. Przecież jest jasne jak słońce, że pojazd oświetlony
                    jest lepiej widoczny na drodze, od nieoświetlonego. Podważasz tę oczywistość?
                    • lennon1 Re: jutro jeżdzę po mieście bez świateł- mam już 04.08.07, 12:25
                      Mam wątpliwości. Ty ich nie masz - Twoja sprawa.

                      "> Włosi nie jedzą też naszego bigosu..."
                      Zapomniałeś dodać, że w Ameryce bija murzynów.
                      • big_news Re: jutro jeżdzę po mieście bez świateł- mam już 04.08.07, 13:02
                        Kiepski żart.
                        To nie kto inny jak Ty wyjechał tu z zagranicznymi przykładami.
                        Więc?
                        Nim coś skrobniesz, pomyśl...
              • breblebrox Re: jutro jeżdzę po mieście bez świateł- mam już 04.08.07, 11:59
                lennon1 napisał:

                > Brak włączonych świateł to daleka pozycja w przyczynach
                > wypadku. Dlaczego nie zajmujemy się bardziej stanowczo tymi z pierwszych pozycji.
                (...)
                > Byłem kiedyś świadkiem wypadku, w którym to młody kierowca jadąc zbyt szybko
                > wyleciał na łuku drogi i uderzył w nadjeżdżający z przeciwka pojazd. Pan
                > policjant jako pierwsze pytanie zadał mi: czy pojazdy miały włączone światła?”

                I to są powody żeby tego nie stosować się do tego przepisu?!?
                Sam przyznajesz, że jakies miejsce w statystykach zajmują, więc o czym my tu dyskutujemy? Jeżeli znasz jeszcze inne sposoby na ograniczenie większej liczby wypadków, to staraj się je przeforsować, ale nie kosztem prostszych sposobów, skoro jednen sposób drugiego nie wyklucza.
                • lennon1 Re: jutro jeżdzę po mieście bez świateł- mam już 04.08.07, 12:09
                  Przecież napisałem, że jeżdżę z włączonym. To nie oznacza, że mam wyłączone
                  wątpliwości.
                  • breblebrox Re: jutro jeżdzę po mieście bez świateł- mam już 04.08.07, 16:59
                    A jakie masz wątpliwości?
                    Np. takie, że pojazd oświetlony jest lepiej widoczny?
                • longeta Ja,ja znam.............. 04.08.07, 12:10
                  breblebrox napisała: Jeżeli znasz jeszcze inne sposoby na ograniczenie większej
                  liczby wy> padków,

                  Lepsze drogi(obwodnice,autostrady itp.),o większej przepustowości:-)))
    • aaa202 Mężczyzno, przecież właśnie w słoneczne dni 04.08.07, 12:15
      lepiej widoczny jest pojazd oświetlony.
      Nie zauważyłam, żeby jazda z włączonymi światłami była bardziej męcząca. No
      chyba, że generujesz prąd siłą własnych mięśni.
    • aaa202 Jeśli mam mieć już jakąś dezyderatę 04.08.07, 12:24
      to bardzo chciałabym prosić wszystkich rowerzystów, by dbali o bycie widocznym,
      oraz pieszych, by choć w minimalnym stopniu posiedli wiedzę o zasadach
      korzystania z dróg, takie proste informacje typu: skąd można spodziewać się
      samochodu, jakie czynności umysłem i ciałem należy wykonać, by przekroczyć
      jezdnię, w którym miejscu się ją przekracza, którą stroną szosy się kroczy itd.
      Niby elementarz, ale dla wielu nieogarnialny.
    • marianczyk1 [...] 04.08.07, 12:56
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • yavorius Re: jutro jeżdzę po mieście bez świateł- mam już 04.08.07, 14:25
      Ciekawe, czy koleś nadal będzie takim >twardzielem<, jak dostanie parę razy
      mandat za jazdę bez świateł...
    • yavorius ps. 04.08.07, 14:25
      I nie chcę Cię martwić, ale każdy dzień jest słoneczny.
    • marianczyk1 Re: jutro jeżdzę po mieście bez świateł- mam już 04.08.07, 17:37
      mam nadzieje smieciu ze za jazde bez swiatel i nawolywanie do przestepstwa
      zostaniesz surowo ukarany
      • bryzolin Re: jutro jeżdzę po mieście bez świateł- mam już 04.08.07, 21:43
        Nie nazywaj proszę nikogo śmieciem!
        Co do jazdy na światłach to oczywiście w wielu sytuacjach nawet właśnie w
        słoneczne dni samochód oświetlony jest jednak bardziej widoczny.
        Samochód - obecnie coraz szybszy i cichszy jest jednak potencjalnym narzędziem,
        którym można zabić. Dlatego zapalone światła jakby ostrzegają, odstraszają
        przed tym niebezpiecznym narzędziem, którym jest samochód. Zauważyłem, że nawet
        przechodnie przchodzą mniej śmiało przed samochodem jadącym z zapalonymi
        światłami.
        • marianczyk1 Re: jutro jeżdzę po mieście bez świateł- mam już 05.08.07, 00:44
          przepraszam do cholery ale zdenerwowal mnie ten zalosny mezczyzna ktory sie
          buntuje chust wie o co, o to ze mu samochod skonsumuje jeden procent wiecej
          energii? no co mu to przeszkadza? geba pelna pretensji tylko "pokaz mi to,
          pokaz mi tamto"
    • nefnef Słaby z fizyki jesteś, zwłaszcza z optyki 04.08.07, 23:03
      No cóż, fizyka trudna.
      • marianczyk1 Re: Słaby z fizyki jesteś, zwłaszcza z optyki 05.08.07, 00:45
        a czego sie spodziewac po gosciu ktory ma ksywe "mezczyzna"?!
        • mezczyzna123 Re: Słaby z fizyki jesteś, zwłaszcza z optyki 05.08.07, 21:14
          Witam
          Nie siedzę cały dzień przed komputerem P. Mariańczyk. A i ubliżać nikomu nie
          zamierzam.
          Chiałbym wytłumaczyć mój protest, ale najpierw chciałbym podziękować wszystkim
          kierowcom, którzy niejako nie pozwolili mi na łamanie przepisów i zmusili do
          włączenia świateł. Tak więc dziękuję wszystkim mobilkom, którzy mrugali swoimi
          światłami i sygnalizowali mi jazdę bez świateł. Nie chcąc już stresować
          kierowców po ok 20min jazdy włączyłem światła.
          Teraz chcę napisać dlaczego wymyśliłem mój protest:
          Jeżdze samochodem dużo, od wielu lat. Widziałem niejeden wypadek, więc sprawy
          bezpieczeństwa mojego, mojej Rodziny oraz innych użytkowników dróg są dla mnie
          bardzo ważne. Ale zupełnie nie zgadzam się z przepisem, który zmusza mnie do
          włączenia światel w miejscach, gdzie są one zbędne, powtarzam- zbędne. Stojąc w
          korku, jadąc np z Al. Kościuszki 3 na AL Kościuszki 103 gdzie czas przejazdu w
          godzinach szytu jest dłuższy od przejscia tego odcinka pieszo i może trwać ok
          15 minut to pytam, po co latem włączać światło. Takich sytuacji jest więcej.
          Dlatego w mieście jestem za tym, by nie włączać swiateł. I nie jestem przeciwny
          jazdy na tym odcinku na światłach. Kto chce oczywiście niech włącza. Ale nie z
          obowiązku, nie z musu. A zwłaszcza nie z ustanowionych przepisów, które
          uprawniają Panów Policjantów do nałożenia na na mnie mandatu za jazdę bez tych
          świateł. I głównie o to chodzi, a nie o zoszczędzenie na paliwie czy na
          żarówkach. Sam jako kierowca światła od wielu już lat włączałem zawsze gdy
          wyjeżdzałem poza miasto. By byc lepiej widocznym. Włączałem je jeżdząc jeszcze
          starą Syrenką, gdzie użytkowanie świateł miało znaczenie dla działanie innych
          systemów elektrycznych w aucie.
          Na koniec zachęcam do bezpiecznej jazdy, ale nie do absurdu. Pozdrawiam
          wszystkich rozsądnych kierowców
          • evonka słaba argumentacja... 05.08.07, 21:35
            kompletnie nieuzasadniony jest twój protest. tzn. uzasadnienie jest bardzo
            słabe. bo protestujesz przeciw Panom Policjantom..
            kiedyś można było jeździć bez zapiętych pasów w obszarze zabudowanym. potem
            przepisy zmieniono, czyli z musu od pewnego czasu te pasy zapinasz. czy
            protestowałeś wtedy niezapinaniem? i czy nadal nie zapinasz w mieście? bo w
            sumie to twoja sprawa, twoje życie i zdrowie, tylko dlaczego ja mam łożyć na
            twoje leczenie kiedy Ci się coś stanie, bo postanowiłeś zaprotestować przeciw
            ustanowionym przepisom, nei z oszczędnosci paliwa czy żarówek czy napinaczy
            pasów...???
          • breblebrox Re: Słaby z fizyki jesteś, zwłaszcza z optyki 05.08.07, 21:35
            A ja bym nadal chciała wiedzieć, co Ciebie tak boli w tym nakazie? To, że jak go złamiesz to zapłacisz mandat?!? No to chyba większość przepisów musi Cię drażnić.

            A co z zakazem (zresztą nagminnie łamanym) używania telefonów komórkowych przez prowadzącego pojazd? Jak _stoisz_ 10 min. w korku, nie przemieszczając się, on też "nie ma zasadności", ale czy to znaczy że ma być wycofany na terenie miasta?
            Ja chciałabym w końcu przeczytać jakieś logiczne uzasadnienie Twojej tezy, chociaż jeden, malutki argument.

            mezczyzna123 napisał:
            > to pytam, po co latem włączać światło.

            Cały czas z tego samego powodu - żeby Twój pojazd był bardziej widoczny.
          • longeta Re: Słaby z fizyki jesteś, zwłaszcza z optyki 05.08.07, 21:49
            Jeżdżenie na światłach w terenie zbudowanym przy minimalnych prędkościach jest
            faktycznie nieporozumieniem,ale widocznie ustawodawcy poszli na łatwiznę.
            • breblebrox Re: Słaby z fizyki jesteś, zwłaszcza z optyki 05.08.07, 22:04
              Mhm, czyli wg. Ciebie, oświetlenie pojazdu nie poprawia jego widoczności na drodze, jeżeli pojazd ten jedzie wolno i w obszarze zabudowanym?
              • longeta Re: Słaby z fizyki jesteś, zwłaszcza z optyki 05.08.07, 22:09
                breblebrox napisała:

                > Mhm, czyli wg. Ciebie, oświetlenie pojazdu nie poprawia jego widoczności na dro
                > dze, jeżeli pojazd ten jedzie wolno i w obszarze zabudowanym?

                Hymm,jeżeli nie widzisz samochodów jeżdżących z prędkościami poniżej 60km/h to
                daj sobie spokój z jazdą.
                • breblebrox Re: Słaby z fizyki jesteś, zwłaszcza z optyki 05.08.07, 22:18
                  To już jest ten logiczny argument przeciwko nakazowi?
                  Wybacz Longi, ale poczytaj sobie całość wątku, bo nie chce mi się powtarzaćw kółko tego samego.
                  Dodam tylko, że widoczność samochodu nie jest tak bardzo uzależniona od prędkości z jaką się porusza, a bardziej od okoliczności w jakich się znajduje.
                  • longeta Re: Słaby z fizyki jesteś, zwłaszcza z optyki 05.08.07, 22:22
                    breblebrox napisała: > Dodam tylko, że widoczność samochodu nie jest tak bardzo
                    uzależniona od prędkoś
                    > ci z jaką się porusza, a bardziej od okoliczności w jakich się znajduje.

                    Coś podobnego........nawet na krótkich odcinkach?
                    Co to sa te okoliczności,jakiś nowy termin???,nigdy go nie spotkałem w żadnych
                    okolicznościach:-(
                    • breblebrox Re: Słaby z fizyki jesteś, zwłaszcza z optyki 05.08.07, 22:29
                      Hm, nie dziwi mnie to jakoś.
                      Nie będę się powtarzała - przeczytaj wątek, najlepiej ze zrozumieniem (sic!).
                    • nefnef Oko wyraźnie reaguje na światło, zwłaszcza 05.08.07, 22:55
                      Oko wyraźnie reaguje na światło, zwłaszcza poruszające się.
                      Zresztą poprzez świecenia w źrebice sprawdza się, czy człowiek jest przytomny.
                      Co tu więcej tłumaczyć?
                      • longeta Re: Oko wyraźnie reaguje na światło, zwłaszcza 05.08.07, 23:03
                        nefnef napisał:

                        > Oko wyraźnie reaguje na światło, zwłaszcza poruszające się.
                        > Zresztą poprzez świecenia w źrebice sprawdza się, czy człowiek jest przytomny.
                        > Co tu więcej tłumaczyć?

                        To może wytłumacz dlaczego liczba wypadków się nie zmniejsza mimo tak "mądrego"
                        przepisu???
                        • breblebrox Re: Oko wyraźnie reaguje na światło, zwłaszcza 05.08.07, 23:23
                          A gdzie można zobaczyc raporty za ten okres?
                        • nefnef Szanowny Longeto, świat jest złożony 06.08.07, 13:51
                          O tym, że przybywa kierowców i samochodów słyszałeś. Że coraz bardziej ludziom
                          spieszno. Że potrzeba adrenaliny rośnie.
                          Jazda na światłach to zaledwie jeden mały, choć ważny, czynnik. Czy wiemy, ile
                          byłoby wypadków i stłuczek, gdyby nie jazda na światłach?
                          • mezczyzna123 adrenalina.... 07.08.07, 00:00
                            Ja myślę że najważniejszy jest zdrowy rozsądek. O tym nikt nie
                            napisał. Każdy mądry kierowca włączy swiatła kiedy trzeba. Jestem
                            zdecydowanie za jazdą na światłach, ale nie za karaniem za jazdę bez
                            nich.
                            Napisałem by nie karać kierowców w terenie zabudowanym na miejskich
                            blachach. Dlaczego. Otóż dlatego że ten kierowca prawdopodobnie nie
                            przekroczy 50km/h i nie wyjedzie poza miasto. A jak wyjedzie ma
                            włączyć. Samochody w leasingu czy firmowe na innych tablicach-
                            trudno, jeżdzą z włączonymi. To nie jest trudne do wyegzekfowania.
                            Trzeba tylko ustanowić mądry przepis.
                            • evonka zmieniłes zdanie... 07.08.07, 08:00
                              bo początkowy post wzywał do bojkotu przpisów i niejeżdżenia na
                              światłach... zapomniałeś chyba o tym już...

                              co do predkości, to ja na przykład poruszam sie głównie po takich
                              ulicach na których teoretycznie jeździć można 70km/h.. akurat takimi
                              dojeżdżam w najwiecej miejsc mi potrzebnych. no i jadę 70 albo i
                              więcej. jak wszyscy. w miescie nie jeżdzi sie ze stała predkością. i
                              co teraz? na Kilińskiego sobie wyłaczę, a jak wjadę na Mickiewicza
                              to mam pamietać o zapaleniu?? potem wyłączyć na Przędzalnianej, bo
                              znowu wolno jadę?
                            • jmanek weź się palni w łeb leiej 07.08.07, 08:56
                              skoro wszyscy kierowcy są na tyle rozsądni, ze włączą światła w
                              dobrym momencie to może zlikwidujmy tez ograniczenia prędkości... a
                              tak wogóle to po co karać za zabójstwo... przecież żaden rozsądny
                              człowiek nikogo nie zabije...
                              rozumiem że chcesz napisac w ustawie, ze na Piłsudskiego i łąkowej
                              to bez swiateł moźna jeździć hmmm

                              ze światłami to jak z petami na przystankach... dopóki nie bedą
                              egzekwowane kary i ludzie nie odczują tego w portfelu to nigdy się
                              nie naucza, ze światła włącza się pzed zmierzchem, przy lekkim
                              deszczu i tym bardziej w słoneczny dzień slpeijacy kieroce tak ze
                              nie widzi Ciebie Pana dróg oszczędzającego żarówki
                            • nefnef adrenalina....Brak włączonych świateł 07.08.07, 11:43
                              Brak włączonych świateł u innych kierowców już mi kilkakrotnie dał
                              się we znaki przy jeździe po mieście.
                              Podobnie ma się z kierunkowskazami. Jest obowiązek a wielu nie
                              stosuje, stwarzając niebezpieczeństwo. A są i tacy, którzy
                              zapominają wyłączyć i też powodują niebezpieczeństwo.
    • marianczyk1 wpisujcie miasta ktore sa za odebraniem mu prawka 07.08.07, 13:48
      krakow biezanow nowy
      warszawa mokotow
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka