evonka 19.08.07, 13:52 bo ja sie zastanawiam kto na te filmy w ogóle idzie i po co??? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
longeta Re: idziecie na Sadystę albo Piłę IV ???? 19.08.07, 14:03 evonka napisała: > bo ja sie zastanawiam kto na te filmy w ogóle idzie i po co??? Te filmy to odbicie kina gospodyń domowych,tylko w krzywym zwierciadle,same zajawki są odstraszające dlatego nie oglądam takich kretyńskich filmów:-) Odpowiedz Link Zgłoś
iszkariota Re: idziecie na Sadystę albo Piłę IV ???? 19.08.07, 14:10 Piła I była dobra. Druga częśc obejrzałem juz tylko w kawałku bo nie dało sie to oglądać. O sadyście jeszcze nie słyszałem choć akurat lubie horrory, a moimi ulubionymi sa te G.Romero. Ostatnio Stephen King wydał powieść pt. "Komórka", której akcja nawiązuje do filmowych "Żywych Trupów", zresztą King podziękował na Romero za jego cykl filmów. Odpowiedz Link Zgłoś
evonka gorno 19.08.07, 14:31 czytałam ciekawy artukuł, o tym, że filmy tego typu wpisują sie w pewien nowy nurt - gorno. tak jak porno. tylko, że w tych filmach ludzie "podniecają się" obrzydliwością, cierpieniem, maltretowaniem, flakami wywracanymi na druga stronę, sadystycznymi "zabawami"... ja się kompletnie nie nadaję na takie filmy. same plakaty czy jakieś zajawki powodują u mnie wzrost ciśnienia i rodzaj szoku. dziwię się, że nie ma publicznego społecznego protestu przeciw takiej masakrze.. Odpowiedz Link Zgłoś
szprota Re: gorno 19.08.07, 14:38 Ja mam teorię, że obrzydzenie i lęk jest nam potrzebne. Zarówno w dzieciństwie - pomijając gładziutkie filmy Disneya chyba każdy z nas wiedział, że Jaś i Małgosia upiekli żywcem Babę Jagę, co istotne, _w odwecie_ na jej kabnibalistyczne zakusy, prawda? Niektórzy z nas z tego umiłowania dreszczu zgrozy nie wyrastają. W mojej opinii nie ma w tym nic groźnego, o ile gwałt zadawany jest złu i nosi znamiona kary; i dopóki ma się świadomość, że all that jazz to fikcja. Ja osobiście wolę jednak, gdy przemoc jest odrealniona - w baśniach, w komiksach, w filmach opartych na komiksach. Ale to pewnie dlatego, że w tych formach rozrywki nie szukam życia, tylko odeń oderwania. Odpowiedz Link Zgłoś
iszkariota Re: gorno 19.08.07, 14:44 Nie potrafie tak pięknie i górnolotnie pisać o gumowych, oblanych ketchupem potworach. O silikonowych fantomach umazanych kisielem, wiadrach czerwonej farby i wrzeszczących idiotkach. Ale powiem Wam jedno - lubię ten chwyt za kostkę gdy wydaje się, że już nic nie zagraża :-) Odpowiedz Link Zgłoś
szprota Re: gorno 19.08.07, 14:45 A ja z kolei lubię, gdy mimowolny patos rozładowuje się humorem bądź groteską :) Odpowiedz Link Zgłoś
iszkariota Re: gorno 19.08.07, 14:53 Kiedyś, całe lata temu, trafiłem na książkę Hansa Fallady pt. "Pijak". Jej treść była tak straszna, że po oderwaniu sie od tekstu real wydawał się piękny, jaki by nie był. Myślę, że w przypadku horrorów działa ten sam mechanizm choć w 99% są one juz w założeniu kręcone z przymróżeniem oka. Niestety powieść Fallady była oparta na rzeczywistych postaciach i ich życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
evonka gumowe potwory oblane keczupem 19.08.07, 14:55 wszystko fajnie fajnie... kiedy zakładałoby się to od razu, zanim sie wejdzie do kina, to oglądanie byłoby bez sensu.. przeciez to wszystko fikcja.. wiec wcale tam nikogo nie obdzierają żywcem ze skóry.. to jest manekin, nic wielkiego.. no co wy! mówiąc szczerze mi niektóre sadystyczne zabawy w ogóle do glowy nie przyszły.. i sie nie moge nadziwić, że ktoś to wymyslił. moze ja mam jakies skrzywienie, nie wiem, ale uważam, że wchodzenie w bebechy, pokazywanie szczegółów anatomii oblanej krwią jest nie do przyjęcia.. dla mnie. wolę ślad krwi spływający po wannie niż długotrwałe sceny gwałtów, pastwienia się nad drugim człowiekiem.. no po prostu ja tego nie mogę znieść, ogarnia mnie jakiś fizyczny ból, szok paralizujący.. mi się wydaje, że te filmy to jest kolejne przekraczanie granic.. tylko nie potrafię zrozumieć co daje ich oglądanie??? czy to jest rozrywka?? Odpowiedz Link Zgłoś
szprota Re: gumowe potwory oblane keczupem 19.08.07, 15:07 Przeżyjesz to napięcie i strach przed ekranem, uodparniasz się nań w życiu. Takie małe katharsis. I w moim przypadku również miła, budząca poczucie bezpieczeństwa pewność, że zło znów dostało w tyłek i się szybko nie podniesie. Że ten Żółty Drań już nigdy nie skrzywdzi małej dziewczynki. Tak jak pisałam, w moim wypadku to musi być odrealnione, nierzeczywiste, tak by istotnie cały czas się miało przeświadczenie, że mamy do czynienia z dziwną chorą baśnią. Że to, co mi obiecali opowiadając o Jasiu i Małgosi wydarzy się i tutaj. Tak naprawdę największą zgrozę, taką zapierającą dech, przeżyłam czytając "Thorgala". Bo Rosiński jednej postaci - która przez jakiś czas była wymyślonym towarzyszem zabaw bohatera, ale wymknęła się spod kontroli - dał zupełnie białe oczy. Odpowiedz Link Zgłoś
iszkariota Re: gumowe potwory oblane keczupem 19.08.07, 15:13 To jeszcze jeden przypadek, że warto sie pięknie różnić. Dla jednych struś Pędziwiatr jest zwyrodnialcem pastwiącym sie nad Kojotem (twórcy horrorów mogliby pozazdrościc sposobów), inni wola silikonowe fantomy przecinane piłą łańcuchową. Najważniejsze to w obu przypadkach nie brac tego na poważnie:-) Odpowiedz Link Zgłoś
evonka niby tak, ale 19.08.07, 20:25 widziałam kiedyś w sieci, ktoś mi pokazał, taką niby kreskówkę. było to animowane, rysowane, tylko, że totalna masakra. wcale nie jakieś thorgalowe czy realistycznie rysowane. to były takie stworki, które się nawzajem męczyły, udręczały. udręczany stworek krzyczał, płakał, jęczał.. nie było w tym nic z gwiazdek nad głową kopniętego Kojota.. to była naprawdę ostra jazda z "realnymi" odgłosami.. a rysowane. trudno mi podchodzić do tych filmów nie na powaznie. bo wymyślność tego "misterium" przemocy bije po oczach już z plakatów.. kiedyś czytałam książkę. polecam, choć pewne fragmenty musiałam czytać na kilka razy, albo pomijać. "Kryptonim: Kawki". książka dziejąca się w czasie II wojny światowej. te framenty to opisy tortur - to było coś co mnie paraliżowało.. a to był "tylko" opis. ale moja wyobraźnia tak się nakręcała, że trudno mi było zasnąć.. trudno mi sobie wyobrazić, że ktoś(reżyser, scenarzysta) po prostu sobie taki koszmar wymyśla i w jakim celu? co chce przekazać tym swoim dziełem?? - o to pytam przede wszystkim... Odpowiedz Link Zgłoś
szprota Re: niby tak, ale 20.08.07, 20:14 Możliwe, że było to Happy Tree Friends. Mnie z kolei owa makabrą ociekająca kreskówka stanowi odtrutkę na powszechną krainę szczęśliwości dostępną w filmach Disneya. Odpowiedz Link Zgłoś
h8red Alinoe? 21.08.07, 08:05 O ile nie pokręciłem tytułu. Kapitalna część. Chociaż równie ciekawy patent pojawił się w "Mieście zaginionego boga". Labirynt stworzony z tego czego się boisz... Odpowiedz Link Zgłoś
szprota Tak, Alinoe 21.08.07, 12:11 A tych środkowych części jakoś nie pamietam, były zbyt SF jak na klimat Thorgala. Odpowiedz Link Zgłoś
evonka horror ta niemożność 21.08.07, 18:44 napisania postu... ;-)) a chciałam napisać, że jako dziecko obejrzałam kiedyś stronę z pisma Detektyw czy jakiegoś takiego i do tej pory mam w głowie ten obraz... był rysowany "thorgalową" kreską, przestawiał człowieka z siekierą wbitą w głowę, oczami wydłubanymi i jeszcze inne szczególy.. to była ilustracja do jakiejś opowiesci.. do tej pory pamietam. a to był tylko obrazek. nieruchomy. siła tego była porażająca - jak mówi były premier. Odpowiedz Link Zgłoś
szprota Re: horror ta niemożność 21.08.07, 18:47 Ale widzę, żeś jest z powrotem. Rób zrzuty, jak by ci znowu takie hocki klocki odwalało, prześlę dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
evonka a widzisz, nie pomyslalam 21.08.07, 18:50 ze to ci sie moze przydac... czy przyczyna znana? Odpowiedz Link Zgłoś
szprota Mam nadzieję, że następnego razu nie będzie 21.08.07, 18:59 Nie, ale wiem, że Lavinka, Vauban i Voker też to mieli - podejrzewam, że więcej osób, bo ruch wszak zamarł na dobre trzy godziny. Inne fora działały, a Lav od razu pobiegła popłakać: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=67804007&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
evonka jak bedzie to naślę na forum Piłę! 21.08.07, 19:04 ;-) mi wystarczył twój rękaw do płakania.. ;-) widać Lavina ma większe wymagania.. ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
szprota podaję adres: 21.08.07, 19:08 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=82 Rękaw mój dziś krótki, a i szloch niedługi. A Lav lubi robić zamieszanie, to i zrobiła :) Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Pokrewny temat,choć niezupełnie... 19.08.07, 15:47 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=66777988 Cytat:"kolejny raz jakaś odrealniona matka z babcią zwróciły uwagę mojemu dziecku,że biega z pistoletem." Odpowiedz Link Zgłoś
szprota Re: Pokrewny temat,choć niezupełnie... 19.08.07, 15:58 cóż, osobiście wolałabym, aby dziecko biegało z mieczem albo szpadą. Pistolety są dość prymitywne ;) Odpowiedz Link Zgłoś
evonka widok dziecka 19.08.07, 20:33 z bronią, choćby plastikową, budzi we mnie jakiś organiczny sprzeciw. "zabawa w wojnę" nie musi być uzupełniana realistycznymi gadżetami. dlatego zawsze będę temu przeciwna. można się bawić w podchody, bandy, ktore coś tam sobie zabierają, to uczy pewnego sprytu, działania grupowego, ale nie "wojna". wydaje mi się, że nalezy to dzieciom tłumaczyć i tego uczyć, że wojna jest straszną sprawą, że rodzi ogromne cierpienie i przemoc, że powoduje nieodwracalne straty. że nigdy nie wolno niczym celować w ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
longeta Re: widok dziecka 19.08.07, 21:18 evonka napisała:> z bronią, choćby plastikową Nich się bawią,przyda im sie,Niemcy nadchodzą;-) Odpowiedz Link Zgłoś
misiomis Re: idziecie na Sadystę albo Piłę IV ???? 19.08.07, 22:44 Ja nie idę, chociaż pierwsza piła mi się nawet podobała. Z horrorów najbardziej podobał mi się japoński 'Dark Water', film, w krórym nie ma chyba kropli krwi, ale przeraża samym klimatem. W sztuce chodzi głównie o wydobycie z odbiorcy pewnych emocji. Jak ktoś lubi się wzruszyć to obejrzy melodramat, jak ktoś chce się przestraszyć, to obejrzy horror. Zatem pytanie 'kto i po co chodzi na horrory' równa się pytaniu 'kto i po co chodzi na melodramaty'. Odpowiedz Link Zgłoś
evonka bynajmniej 20.08.07, 08:28 nie atakuję, tylko pytam. bo jestem ciekawa po prostu, a sama totalnie nienadajaca się na horrory... pytanie nie brzmi: kto i po co chodzi na horrory, tylko kto i po co chodzi na taką jatkę, opływającą krwią i umęczeniem??? czy to jest lepsze niż te filmy horrorowe bez krwi, tylko ze strachem?? o to pytam. jakie emocje chce wywołać twórca robiąc taki film?? Odpowiedz Link Zgłoś
misiomis To ja pociągnę analogię 20.08.07, 09:42 Porównałbym te ociekające krwią horrory do tanich romansideł. Wymagający odbiorca nie będzie sobie nimi głowy zawracał, ale jest masa odbiorców niewymagających. Zatem o ile tanie romansidło ma z założenia wzruszać, to wzrusza tylko kogoś o niewygórowanych potrzebach, tak samo tani horror ma straszyć i wstrząsać, ale wstrząśnie co najwyżej jakiegoś dzieciaka, który da się nabrać na sztuczne bebechy i wiadro czerwonej farby. A z twórcami to jest często tak, że mają sporo ambicji, ale nie starcza im umiejętności i pomysłowości, więc chcąc widza przestraszyć sięgają po sztuczne bebechy i wiadro czerwonej farby, bo nic innego im do głowy nie przychodzi. I tu się sprawa zapętla, bo ktoś takie filmy później ogląda, w konsekwencji ktoś je znowu kręci itd... Inna sprawa, że takie filmy mogą sprawić niezły ubaw, gdy się je ogląda w odpowiednim towarzystwie, ale o tym już było. Odpowiedz Link Zgłoś
evonka Re: To ja pociągnę analogię 20.08.07, 11:04 no tak, jest to jakieś wytłumaczenie... tylko poziom emocji skrajnych zdecydowanie różny.. choć może nie należy takich bebechowych horrorów oglądać z jakimś zangażowaniem, jak sobie to wyobrażam..?? czy Piła to tani horror? Odpowiedz Link Zgłoś
misiomis 'Piła' tanim horrorem raczej nie jest 20.08.07, 11:21 ale 'Teksańska masakra piłą mechaniczną' już tak. Z tym, że nie chodzi o koszty, a o pomysł. Poza tym uważam, że premiera każdej 'Piły' powinna odbywać się w Pile : ) Odpowiedz Link Zgłoś
szprota Evonko 20.08.07, 10:03 Obawiam się, że pomimo najszczerszych chęci tego nie zrozumiesz, tak jak ja nie zrozumiem wiary w to, że dzieci potrzebują pacyfistycznych zabaw. Odpowiedz Link Zgłoś
evonka Szproto, 20.08.07, 11:09 dociekać mogę wszak... czy zrozumiem to już sie okaże. nie musze podzielać zainteresowań horrorowych. sama należę do tych, którzy horrory i wszelką filmową przemoc omijają szerokim łukiem, co nie znaczy, że chodze jedynie na Gumisie.. ;-)) po prostu organicznie nie jestem w stanie przetrawić filmów, w ktorych poziom horroru przekracza ową magiczną granicę śladu krwi na wannie.. a co do zabaw dziecięcych, to uważam, że wcale nie potrzebuja tylko pacyfistycznych zabaw. niech się uczą walczyć o swoje terytorium, byle zdawały sobie sprawę, że prawdziwym pistoletem czy odpowiednim "narzędziem" można zabic człowieka i to jest nieodwracalne. nie ma się trzech życ, jak w grze komputerowej.. Odpowiedz Link Zgłoś
szprota Evonko 20.08.07, 20:18 No wiem, że organicznie nie znosisz przemocy. Ale nieco dziwi mnie, że pomimo podanych przeze mnie argumentów, dlaczego inni oglądają pot, krew i flaki na ekranie nadal zadajesz to samo pytanie - tak jakby moja argumentacja nie trafiła ci do przekonania, albo jakbyś czekała, aż ktoś przyzna, że tak, kocha przemoc i w związku z tym jest zboczeńcem i zwyrodnialcem. Względem zabaw dziecięcych nie drążę tematu. Nie jestem matką i nie zamierzam nigdy być, więc nie wiem, jakie zabawy są dla dzieci dobre. Wydaje mi się tylko, że z wojną i gwałtem prędzej czy później dzieciak się zetknie, więc lepiej, żeby to przećwiczył w zabawie. Odpowiedz Link Zgłoś
evonka Szproto.. 21.08.07, 08:13 zadając pytania drążę temat niczym Sadysta zmasakrowane, ale wciąż żywe ciało swojej ofiary.. ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
szprota Aaaa, to o to chodzi 21.08.07, 18:48 Przyznam, że ja od zadawania pytań wolę obserwację. Odpowiedz Link Zgłoś
nett1980 Re: No a Lsnienie ,Dracula Coppoli? 20.08.07, 20:33 To tez horrory ?! Mialam grono przyjaciol ,ktorzy zatracili sie w Draculi , nie dla krwi ,ale dla tego nastroju panujacego w filmie ,a jeszcze klimaty "Nosferatu symofnia grozy ". Krwi tam troche bylo ,wiec pewnie nie zdzierzylas. Odpowiedz Link Zgłoś
szprota Re: No a Lsnienie ,Dracula Coppoli? 20.08.07, 20:55 W "Symfonii Grozy", tej Murnauowskiej wersji, akurat krwi nie było. Nie pamiętam, jak to się miało u Herzoga w "Nosferatu - Wampir", bo też to chyba jeden z niewielu Nosferatów, którego nie widziałam albo nieprzeciętnie słabo pamiętam. Evonka napisała wcześniej, że nastrój tworzony bez kropli krwi, kawałka zmasakrowanego ciała robi na niej dużo większe wrażenie, co zresztą doskonale rozumiem (vide mój post o Thorgalu i zeszycie "Alinoe"); tak że nasza Evonka też czasem lubi sobie podygotać przy ekranie. Tyle że bez tego nerwowego chichotu na widok makabry :) Odpowiedz Link Zgłoś
nett1980 Re: No a Lsnienie ,Dracula Coppoli? 20.08.07, 21:03 Ale ja przy Draculi nie dygotalam ze strachu ,chociaz makabry tam bylo co nie miara (np.odciecie glowy Luci ,przyniesione niemowle do wysaczenia ,dla dziwek Mistrza-jedna z nich byla mlodsza nieco Belluci). Odpowiedz Link Zgłoś
szprota Re: No a Lsnienie ,Dracula Coppoli? 20.08.07, 21:10 U Copolli trudno dygotać. Można co najwyżej zachwycać się przepychem albo chichotać w kułak nad, jak to kiedyś ujęłam, świadomym kiczem tego dzieła. Odpowiedz Link Zgłoś
evonka no tak, ale 21.08.07, 08:15 dracula to pewna legenda... troche inaczej sie ogląda, w każdym razie ja inaczej oglądam, coś co w pewnym sensie jest odrealnione, a inaczej sceny kiedy ktoś komuś bardzo powoli łamie piszczele w ramach tortur.. wrrr.... aż mi się skóra zjeżyła.. Odpowiedz Link Zgłoś
nett1980 Re: no tak, ale 21.08.07, 18:49 Tylko raz w kinie z emocji spocily mi sie rece -naaa "Cube" .Tam tez oprocz tego ,ze bylo duzo krwi , byl tez ciekawy pomysl? Drakula to juz nie tyle legenda ,co chyba archetyp? Mroczne ukryte ,ja czlowieka . Odpowiedz Link Zgłoś
szprota Re: no tak, ale 21.08.07, 18:55 U Sapkowskiego w "Czasie Pogardy" było bardzo fajnie wyjaśnione, skąd się bierze ludzka fascynacja wampiryzmem, czyli: zdolnością do regeneracji całego ciała, żywieniem się krwią, przemocą w celu onegoż pożywienia zdobycia zadawaną. Zdaje się, że tylko nie odniósł się od tego, co wykorzystał Murnau (a może i Stocker - nie wiem, pierwowzoru nie czytałam) czyli mitu nieskalanej grzechem kobiety, która przetrzymuje Nosferata do świtu, by ten rozpadł się w proch w pierwszych słomieniach prońca (tu nawiązanie do naszej solarności i lęku przed ciemnością). Odpowiedz Link Zgłoś
nett1980 Re: no tak, ale 21.08.07, 19:53 www.biblionetka.pl/ks.asp?id=4732 a ja szukam tej ksiazki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m_n nie na temat IP: *.pl 21.08.07, 16:53 Czyżby zklikwidowano obowiązek logowania się? Bez sensu:) Odpowiedz Link Zgłoś