śliwki robaczywki - refleksje

04.09.07, 23:51
Zastanawiam się nad specyfiką smakową robali ze śliwek. Czy smakują tak samo jak śliwki, którymi się żywią? Ktoś może wie?
Czy jakis degustant jest w stanie rozpoznać po omacku, że je właśnie śliwkę z robalem, wyłączając opcję, że zobaczyl brązowe jaja ( czy też kupy, nie wiem) na wlasnych zębach.
    • nakole Re: śliwki robaczywki - refleksje 05.09.07, 00:03
      Robale to dodatek białkowy do namagnezowanych śliwek, a to brązowe
      to niestety robalowe kupy, ale w ledwie zuważalnej ilości, co
      najwyżej lekki chrzęst w zebach mogącej powodować. Robal żrąc sliwkę
      smakuje jak ona. Robala po omacku nie rozpoznasz, ale kupę tak....bo
      kupy jest spora kupa.

      Ps.: robal w śliwce zdarza sie biały lubo różowy. Taki socjalista...
      • tome.k Re: śliwki robaczywki - refleksje 05.09.07, 08:18
        To brązowe to robalowe kupy??

        Co do smaku, różnicy nie zauważyłem, ale komfort spożywania śliwek zdominowanych
        przez owe stworzenia jest zdecydowanie niższy. Czuć, że się taką śliwkę spożywa.

        Nienawidzę śliwek! Zjadłem tyle zarobaczonych, że już więcej nie ruszę. Jest to
        zasada, której się trzymam od 3 lat :/
    • nakole Ps.: 05.09.07, 00:06
      ...oczywiście mataczę ws kupy, a to ze strachu przed łódzką psią
      kupą powracającą jak bumerang.
    • aaa202 Robaczywe owoce są z reguły słodsze. 05.09.07, 14:27
      Ja każdą śliwkę przekrawam, wyjmuję pestkę i dopiero zjadam. W ten
      sposób unikam kupy/jaj na zębach.
      Mało jem śliwek, średnio lubię. W tym roku zjadłam jedną.
      • nakole Re: Robaczywe owoce są z reguły słodsze. 05.09.07, 18:39
        Tak, racja. Wabią słodyczą, a potem okazuje się, że jest w nich
        więcej "obcego" niż śliwki. To raczej dotyczy tych drzewek bez
        oprysku chemikaliami. Są takie śliwy na jednym ze wzgórz Kiełmini.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja