Dodaj do ulubionych

Wymiana dowodów wygodniejsza.

08.09.07, 10:09
Na stronie UMŁ nie udało mi się potwierdzić, ale taki oto newsletter dzisiaj dostałam: www.mpk.lodz.pl/rozklady/wholemessage.jsp?articleId=1833
(swoją drogą ciekawe, jakich jeszcze rzeczy dowiem się dzięki temu newsletterowi - teraz używam tego jako główne źródło informacji o remontach ulic, szkoda że ZDiT na to sam nie wpadł, ale na MPK nie narzekam, zawsze przed rozpoczęciem remontu wiem gdzie będzie rozkopane :-))

A wracając do tematu: czyli zgodnie z zapowiedziami Delegatury UMŁ przedłużają godziny pracy w dni robocze do 20:00 i będę też przyjmować interesantów w soboty, w godz. 10-20.

P.S. O, o, znalazłam: www.uml.lodz.pl/index.php?menu2=12&zapytanie=12,53,08 (na dole strony)
Obserwuj wątek
    • big_news Re: Wymiana dowodów wygodniejsza. 08.09.07, 10:20
      Nie chcę się czepiać, ale o tej konieczności wymiany dowodów to wiadomo chyba
      nie od dzisiaj?
      Ludzie sami stwarzają sobie problemy. Nikt ich przecież nie zmusza do czekania
      na ostatnią chwilę...
      • longeta Re: Wymiana dowodów wygodniejsza. 08.09.07, 10:23
        po co wymieniać,skoro za parę lat wejdzie do użytku zupełnie nowy dowód(podobno
        nie do podrobienia z jakimś "czipem") i znów wyprzedzimy cała UE heheheh w
        papierach:-)))
        • nakole Re: Wymiana dowodów wygodniejsza. 09.09.07, 11:12
          To czekaj na chipa. Z przeterminowanym dowodem osobistym możesz się
          pokazać co najwyżej w muzeum osobliwości. I niczego z takim dowodem
          nie załatwisz, ale Ty wiesz lepiej...
          • Gość: mmm Re: Wymiana dowodów wygodniejsza. IP: *.retsat1.com.pl 11.09.07, 11:57
            politycy mogli przedluzyc waznosc starych dowodow do momentu wprowadzenia
            dowodow z chipem.
            • nakole Re: Wymiana dowodów wygodniejsza. 11.09.07, 18:34
              Tia, politycy patrzą najdalej na koniec własnego nosa i jego
              przedłużaniem najchętniej się zajmują.
              • longeta Re: Wymiana dowodów wygodniejsza. 11.09.07, 18:57
                Jeszcze pięć milionów ludzi nie wymieniło,jak nie zdążą też się nic nie
                stanie,przecież ich nie zamkną:-)))

                Zwłaszcza że stare dowody nie są sfałszowane;-)
                • nakole Re: Wymiana dowodów wygodniejsza. 11.09.07, 19:33
                  Jako zgwałcony i zniewolony przez UE bez kłopotu i pośpiechu
                  wymieniłem wiosną. Książeczkowy był już bardzo sterany i mało
                  wygodny. Uaktualniłem gdzie było trzeba fakt wymiany dowodu i mam
                  święty spokój na 10 lat. Nie bolało.
                  • longeta Re: Wymiana dowodów wygodniejsza. 11.09.07, 19:44
                    nakole napisał:

                    > Jako zgwałcony i zniewolony przez UE bez kłopotu i pośpiechu
                    > wymieniłem wiosną. Książeczkowy był już bardzo sterany i mało
                    > wygodny. Uaktualniłem gdzie było trzeba fakt wymiany dowodu i mam
                    > święty spokój na 10 lat. Nie bolało.

                    jak zwykle pierdoły piszesz,w tym kraju urzędasy ciągle każą nam coś
                    wymieniać,wiem że to nie są duże kwoty na jednostkę a suma-sumarum,to
                    złodzieje którzy nas ciągle dręczą:-)))
                    Dlatego ja nie muszę i nie wymieniam i niech mnie w dupę pocałują O!
                    • nakole Re: taa, już się kolejki społeczne do całowania... 11.09.07, 21:54
                      longeta napisał: > Dlatego ja nie muszę i nie wymieniam i niech mnie
                      w dupę pocałują O!


                      ...twojej dupy ustawiają. To big bews! :-DDDDD
      • breblebrox Khem, khem... 08.09.07, 10:29
        big_news napisał:

        > Nie chcę się czepiać,

        Ale czepiasz się :-P
        To miała być po prostu informacja dla zainteresowanych, nie przewidziałam że stanie się tematem dyskusji.
        • miejskie_narty Ja nawet widziałem ostatnio w tesku 08.09.07, 10:44
          placówkę terenową UM, gdzie można było dopełnić formalności. Aż mi się wierzyć nie chciało:)
        • big_news Re: Khem, khem... 08.09.07, 10:46
          W takim razie możesz kliknąć na czerwony krzyżyk przy moim poście.
          Nie mam nic przeciwko temu.
          Przy innych pewnie też będziesz mogła tak zrobić. Skoro ma tu nie być dyskusji...
          • miejskie_narty Re: Khem, khem... 08.09.07, 10:50
            Sory, że się wcinam, ale cyba chodziło o wałęsyzm z Twojego wstępu: mówisz "nie chcę się czepiać", a się czepiasz:). I nie chodzi o to, żebyś się nie czepiał, tylko, żebyś nie mówił, że się nie chcesz czepiać:)
            • big_news Re: Khem, khem... 08.09.07, 11:01
              Ja tam się nie doszukuję drugiego dna. Bo:
              "To miała być po prostu informacja dla zainteresowanych, nie przewidziałam że
              stanie się tematem dyskusji."
              Zostaje krzyżyk...
              • breblebrox Re: Khem, khem... 08.09.07, 11:04
                big_news napisał:

                > Zostaje krzyżyk...
                Łał! Ty to umiesz dramatyzm zachować!
                • big_news Re: Khem, khem... 08.09.07, 11:06
                  Co nie?!
                  Uczę się. Wciąż.
                  • breblebrox Re: Khem, khem... 08.09.07, 11:15
                    No.
                    Ja tak myślałam o samospaleniu na forum dla większego efektu, ale nie wiem jak to technicznie rozwiązać. Poza tym: to już było...
                    • big_news Re: Khem, khem... 08.09.07, 11:20
                      Napisz, że... uwielbiasz PiS.
                      Chyba takie wyznanie nie pozostawi żadnych wątpliwości, że dla tutejszej
                      większości staniesz się martwa.
                      • breblebrox Re: Khem, khem... 08.09.07, 11:50
                        Eee, nie czuję w tym dramatyzmu, nie rajcują mnie preferencje polityczne.
                        Poza tym nie zauważyłam, żebyś stał się martwy na forum.
                        • big_news Re: Khem, khem... 08.09.07, 12:01
                          W moim przypadku martwy jest określeniem nie najszczęśliwszym.
                          Występuję tu raczej jako zombie albo inny dziw natury.
                          Przyjmuje się mnie jak kobietę z brodą, przecież prawie nikt nie traktuje mnie
                          poważne, nie podziela moich obserwacji. I... dobrze mi z tym.
                          Ty to co innego.
                          Masz tu spore grono przyjaciół. Tych z realu. Gdybyś nagle wywinęła im koziołka,
                          odcięła się od polit poprawnych stwierdzeń, śmierć cywilna murowana. Widzisz ten
                          dzielący nas niuans?
                          • breblebrox Re: Khem, khem... 08.09.07, 12:09
                            W realu zajmuje się polityką jeszcze mniej niż tutaj, na forum, więc gdybym nawet powiedziała coś takiego, to nie zwróciłoby to niczyjej uwagi.
                            A że nie mam cierpliwości do tematów politycznych, więc po jednej próbie znudziłoby mi się.
                            Mnie to po prostu nie emocjonuje.
                          • Gość: aaa202 Kobieta z brodą IP: *.181.rev.vline.pl 09.09.07, 18:17
                            Widziałam kobietę z brodą. I wbrew temu co mówisz, wszyscy
                            traktowali ją poważnie. Pełniła ważną rolę w miejscowej
                            społeczności, bo była sprzedawczynią.
                            A brodę miała jak latynowski gitarzysta - czarną, gęstą, równo
                            przyciętą, bardzo efektowną, wierz mi. Do tego bardzo regularne
                            rysy, ładny uśmiech, długie włosy.

                            Myślę, że swoją forumową charakterystykę zawdzięczasz nie
                            prezentowanej opcji politycznej, tylko specyficznemu sposobowi
                            dyskusji. A spore powodzenie na FŁ masz DZIĘKI swoim poglądom, a nie
                            mimo ich. I MIMO sposobowi dyskusji - to już prawdziwy cud.
          • breblebrox Re: Khem, khem... 08.09.07, 11:02
            Starałam to napisać tak, żebyś nie odebrał tego jako atak na swoją osobę, ale widzę, że mi się to nie udało - uch, jakiś Ty wrażliwy.

            Odpowiadasz mi tak, jakbym w swoim poście popierała wszystkie osoby, które dopiero teraz wymieniają dowody osobiste, stąd też moja odpowiedź - nie był to głos w dyskusji na temat zasadności tak późnej wymiany dowodu, tylko informacja dla osób zainteresowanych w tym temacie. A do tego zaczynasz słowami: "nie chcę się czepiać..." :-)

            Poza tym to już było ...
            • big_news Re: Khem, khem... 08.09.07, 11:06
              A było już coś, czego jeszcze nie było? Hm...
              • breblebrox Re: Khem, khem... 08.09.07, 11:11
                Nie wiem, ale teraz natchnąłeś mnie do poszukiwań!
                • big_news Re: Khem, khem... 08.09.07, 11:18
                  Nie męcz się. Nie trać czasu.
                  Już dawno dawno temu Ktoś powiedział, że wszystko już było...
                  • breblebrox Re: Khem, khem... 08.09.07, 11:51
                    I nie wróci więcej...?
                    • big_news Re: Khem, khem... 08.09.07, 12:01
                      Se ne vrati...
                      • breblebrox Re: Khem, khem... 08.09.07, 12:11
                        Ściiiiskając w ręku,
                        kaaaaamyk zielony...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka