hubar
21.09.07, 09:20
Nie powiódł się przetarg, który miał wyłonić nowego wykonawcę wielkiej hali
sportowej na terenach przylegających do stadionu ŁKS. Politycy Lewicy i
Demokratów alarmują: będzie kompromitacja, nie zdążymy na Mistrzostwa Europy w
koszykówce, które mają się odbyć w 2009 roku.
Budowa hali stoi od dwóch miesięcy. W lipcu władze Łodzi rozwiązały umowę z
dotychczasowym wykonawcą, konsorcjum Varitex-Mostostal. Rozpisano nowy przetarg.
- Zgłosiła się jedna firma, międzynarodowy koncern Warbud, który żądał prawie
dwa raz więcej niż mogliśmy zapłacić - mówi Włodzimierz Tomaszewski,
wieceprezydent Łodzi. Przetarg został unieważniony. Teraz władze miasta chcą
zastosować skróconą procedurę i wybrać wykonawcę w trybie "z wolnej ręki". Z
propozycją zwrócą się do wytypowanej firmy prawdopodobnie już w przyszłym
tygodniu.
Radni lewicy uważają jednak, że miasto nie ma szans na terminowe ukończenie
inwestycji. Tym bardziej, że wspomniany przetarg ma jedynie wyłonić firmę,
która dokończy budowę betonowego pierścienia okalającego obiekt. Potem jeszcze
trzeba będzie wybrać inwestora, który sam wyłoży pół miliarda zł na
wykończenie hali i zbudowanie obok stadionu miejskiego. - Dlatego w
poniedziałek będziemy prosić prezydenta Jerzego Kropiwnickiego o
zabezpieczenie w budżecie miasta na przyszły rok 5 milionów złotych na wymianę
siedzeń w starej hali przy ul. Skorupki - mówi Dariusz Joński, szef klubu
radnych LiD.
(pb) - Dziennik Łódzki lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/772026.html
Brawo! Kolejne słuszne posunięcie ekipy Kropaszenki!