zainteresowany761
26.10.07, 10:58
Poniedziałek: Donald Tusk wyczarterował 10.000 jumbo-jetów. Trzy miliony
Polaków wraca do kraju.
Wtorek: Zarządzeniem premiera Donalda Tuska zlikwidowano wypadki samochodowe.
Środa: Donald Tusk obniżył podatki - od środy PIT, CIT i VAT w Polsce wynoszą
1%, jednocześnie Donald Tusk zwiększył wynagrodzenia - pielęgniarka zarabia
średnio 5890 zł netto, a lekarz 25630 zł netto. Nauczyciele zarabiają od środy
8300 zł netto, a urzędnicy 6250. Zachodnie granice Polski przekraczają tysiące
lekarzy z Niemiec, Francji i Irlandii, by podjąć pracę w polskich szpitalach.
Czwartek: W czwartek Donald Tusk gwałtownie podniósł prestiż Polski na świecie
- UE ogłosiła wprowadzenie Nicei i pierwiastka jednocześnie, Niemcy
zrezygnowały z Gazociągu Północnego, a bałtycką rurą będzie transportowane
mięso z Polski do Rosji.
Piątek: W piątek Donald Tusk wybudował 2500 kilometrów autostrad 840 pływalni
i 320 stadionów. Hanna Gronkiewicz-Waltz - nowa minister infrastruktury -
przecięła 6000 wstęg w ciągu 18 godzin.
Sobota: Donald Tusk rozdał akcje, średnio 70 tysięcy na głowę. Ponadto
wprowadził poszóstne becikowe i ulgę na dziecko - bez kozery - pięćset tysięcy.
Niedziela: Po zrobieniu tych wszystkich cudów, siódmego dnia, Donald Tusk
odpoczął.
PS. Wieczorem w niedzielę od niechcenia Donald Tusk zniósł przymrozki, by
jabłka już nigdy nie drożały.