brite
15.11.07, 11:31
Nie wydaje mi się, by rówieśnicy artystów stanowili więcej niż połowę
publiczności. Jednak zaledwie dwie setki widzów na koncercie SBB to porażka.
Może zawiodła promocja? Sam dowiedziałem się o koncercie w dniu imprezy.
Dziadkowie z SBB nie zawiedli, choć może zabrzmieli nieco kameralnie, chyba
kilka razy Skrzekowi psikusa sprawił minimoog, np. przy "Walking Around The
Stormy Bay". Ale ogólnie było czadersko.
parę moich fot:
fotoforum.gazeta.pl/72,2,735,45373643,71917974.html