Dodaj do ulubionych

Klasa sportowa

17.05.05, 08:00
Mój syn od przyszłego roku zaczyna 4 klase. W szkole (niesportowej) zostanie
utworzona, nowa 4 klasa sportowa. mamy zdecydowac o tym czy chcemy aby
dziecko do takiej klasy chodzilo.

Ja oczywiscie zamierzam zasiegnac informacji u zrodla czyli w szkole. Ale
jestem bardzo ciekawa opinii rodzicow dzieci z klas sportowych (nie szkól, bo
to rozumiem ciut inaczej). Jaki to wyglada, jak duzo jest w takiej klasie
zajec ktore w innych, zwyklych nie wystepuja ? czy zajecia bardzo koliduja z
nauka (juz sama 4 klasa mnie niepokoi...), czy taka klasa sportowa to
jakis "wyscig szczurow" czy troche sportu dla zdrowia, czy ma to sens
zaczynac teraz w wieku 11 lat ? za kazda opinie bede wdzieczna.

Aha i jeszcze test do takiej klasy, jak on wyglada ?
Obserwuj wątek
    • sylvi_a Re: Klasa sportowa 17.05.05, 08:34
      miałam ten sam problem w tamtym roku,z asiagnełam opini matek dzieci które
      chodzą do takiej klasy
      mówiły- wyścig szczurów, zbyt dużo godzin sportu , nie dal rozwijanie- o nie,
      to wyścig, bądz najlepsza/najlepszy a czas na naukę?
      no jet go trochę bo zaję sportowych po lekcjach sporo, no ae dla rówiesników
      nie ma w ogóle,
      poza tym problem rozwiązal się sam, bo moja córa zaczęła nosić okulary a
      wysiłek fizyczny - typu tyle lekcji nie wksazany nawewt gdyby miala szkła
      kontaktowe...
      czas wolny zagopsodarowny na maza- wiem bo mojej córy jedna z przyjaciółek-
      tych na serio- własnie jest w tej klasie, radzi sobie dziewczyna, ale
      zadowolona nie jest...

      • martag2 Re: Klasa sportowa 17.05.05, 09:49
        Nie każde dziecko nadaje się do klasy sportowej.
        Sportu jest dużo 2 godz lekcyjne codziennie. Dzieci radzą sobie dobrze z
        lekcjami i sportem pod warunkiem, że sport jest dla nich przyjemnością i że
        mają ku temu predyspozycje. Jest wiele sportów, które zaczyna się trenować od 4
        klasy, bo wcześniej mogą spowodować wadę postawy, brak jest dobrej koordynacji,
        możliwości fizycznych. Takie sporty to: szermierka, siatkówka, koszykówka itp.
        Sport to rywalizacja, nauka zwycięstw i porażek. Sportowe klasy są małe liczą
        ok. 20osób, dzieci często wyjeżdżają, mają wypełniony czas po lekcjach, zamiast
        włóczyć się po centrach handlowych, czy siedzieć pokrzywieni, godzinami przed
        komputerem. POźniej, aż miło popatrzeć na takich młodych ludzi, wysportowanych,
        z ładną sylwetką. Najważniejsze to pomyśl i przedyskutuj z dzieckiem czy ono
        chciałoby zając się tą dyscypliną sportu i czy w ogóle sport lubi.
    • sylvi_a Re: Klasa sportowa 17.05.05, 10:23
      otóż to, czy lubi
      moje dziecko lubi - totez raz w tygodniu ma basen 2 godziny- ale chce a nie
      musi, bo w sportowej potem już (musi?) zapisałam ją na baingtona - raz w
      tygodniu bo tez lubi - no to chodzi....
      komputer i tv nie wchodzą w rachubę, więc raczej się rozwija twórczo-lubi
      malować, no to też czas wolny sobie wypełnia, ale tak naprawdę najwiecej czasu
      spędza z rowieśnikami i nie mam nic przeciwko
      chciala do sportowej bo sport lubi - ale 11 godz w-fu w tygodniu? + zajęcia
      wyjzadowo-sportowe w wekkend:przesada jak dla mnie, ale skoro lubi ok, z tym ze
      uczyć się tez kiedyś musi- przewaznie wieczorami....

      dowiedz się jak u was w szkole, bo u nas strsznie cisną w sportowej


    • martag2 Re: Klasa sportowa 17.05.05, 12:24
      Zapomniałam napisać o jeszcze jednym plusie bycia w klasie sportowej.
      Letnie obozy. Nasz starszak jedzie 2 x po 2tyg. obóz sportowy, jedzie cała
      klasa - cena za 4 tygodnie wakacji 350zł, bo resztę dotuje gmina. Średniakowi
      trzeba było kupić obozy " na wolnym rynku", bo sportowcem nie jest 4 tygodnie
      wakacji - 2400zł. Ja też chodziłam do Sportowej szkoły i bardzo sobie cenię
      wychowanie przez sport, chociaż wiadomo nie każdy się do tego nadaje. Innym w
      zupełności basen 2 razy w tygodniu wystarczy.
    • sylvi_a Re: Klasa sportowa 17.05.05, 13:31
      nie neguję że bycie w sportowej ma swoje plusy, bo na pewno ma!
      ale zasadnicze pytanie- czy Twój syn chce i czy lubi, bo to nie tylko gra w
      piłkę i miłe zabawy sportowe- ale tez treningi i poświęcenie temu spooooro czasu

      też byłam w sportowej klasie i to była ciężka orka!-chociaż mieliśmy ulgi spore
      w kółkach matematycznych i innych, ale u mojego dziecka w szkole nie ma ulg-
      wymaga się i już

      ale obozy -wyjazdy super - zawsze miło wspominam
      i dla podkreslenia wagi sportu- jasne że lepiej gdy młodzież wysportowana,
      zahartowana, ale żeby jescze to wszystko szło w parze z nauką, a tu zmęczenie
      po treningu, męczu, róznie to bywa
      jasne- duch hartu, wspólzawodnictwo, byc wysportowanym itp, ale nie zaniedbywać
      przy tym rozwoju intelektualnego
      agatka- daj znać co Twój syn na to , jak on to widzi
      • agatka_s Re: Klasa sportowa 17.05.05, 14:03
        mój syn:

        -czas ma niezle zorganizowany (spiewa w chorze chlopiecym, jezdzi sporo na
        rozne koncerty, trenuje plywanie 2 razy w tygodniu (prywatnie ale z trenerem) i
        uczy sie angielskiego, zima jezdzi na nartach i lyzwach, a latem conajmniej raz
        w tygodniu razem ze mna po kilkanascie kilometrow na rowerze), obozy tez mamy
        niezle pod kontrola bo ma obowiazkowe razem z chorem- WNIOSEK: sportu i innych
        zajec ma sporo, i chyba na klase sportowa juz nie ma miejsca
        -uczy sie wspaniale, wczoraj bylo zebranie i ma srednia 5,12, ma wyrazne
        zdolnosci matematyczne WNIOSEK; szkoda by bylo aby nauka miala ucierpiec, bo
        jest dobrym uczniem i oby tak bylo dalej
        -jest fanem sportu, ale glownie pilki noznej (i tej zawodniczej i kopania we
        wszystkich okolicznosciach przyrody...) WNIOSEK: sport lubi, ale głownie w
        postaci piłki...
        -wedlug mnie jest sprawny, ale przecietnie, napewno nie ma jakis predyspozycji
        do sportu wyczynowego WNIOSEK: w klasie sportowej będzie mu ciężko, dodatkowo
        bo ma charakterek bycia we wszystkim najlepszy i jak znam życie będzie się
        stresował jak diabli jak towarzystwo w koło będzie go pokonywać...
        -z pewnoscia jak koledzy bedą szli do tej klasy, to on też będzie chcial i
        pewnie będzie mu trochę przykro z kolegami się rozstawać. Ale i tak rozwazamy
        totalną zmiane szkoly bo w naszej jest strasznie ciasno (mają być 3 zmiany), a
        poniewaz by wrocil do szkoly w ktorej juz byl przez pierwszy rok (nie jestem
        niezrownowazona, poprostu w drugiej klasie otwarto nowa szkole do ktorej cala
        klasa sie przeniosla hurtem)i ktorą lubi to ta opcja nawet mu sie podoba, bo w
        tej szkole jest duzo kolegow z podworka, a w obecnej koledzy daleko...

        A poza tym mój syn jest zawsze zadowolony i czy bedzie w takiej czy siakiej
        klasie, szkole on jest zawsze szczęsliwy, to głownie ja mam problem, co tu
        zdecydowac aby bylo najlepiej...

        klasa ma byc o profilu judo, akurat zupelnie mi sie ten sport nie podoba. Wiec
        tak podskórnie czuje ze decyzja juz została podjeta. No coż na razie niech
        przejdzie, test (bo czuje ze problem sie sam rozwiaze ze na tescie sie nie
        zakwalifikuje...), zobaczymy ile dzieci przejdzie do nowej klasy, i spokojnie
        te decyzje podejmiemy.

        Nadal czekam na opinie o klasach sportowych

        Matko czemu wszystko musi sie zmieniac nie mogliby tego nauczania poczatkowego
        miec juz do konca...

        • sylvi_a Re: Klasa sportowa 17.05.05, 15:32
          supersyn- gratulacje
          ale też tak mam, bardziej się denerwuję ja ( jak to będzie i wo ogóle) niż
          moja córa- ona nie bardzo chce być najlepsza i lubi luz niż się przykładać,
    • dorka.3 Re: Klasa sportowa 18.05.05, 16:48
      ja chodziłam do takiej sportowej klasy, i przyznam to były najpiękniejsze lata
      mojego życia. przez częste wyjazdy na zawody i obozy letnie i zimowe, klasa
      była bardzo zgrana (po 15 letniej przerwie zorganizowałam zjazd i nie nawalił
      nikt), dużo ludzi pokończyło studia lub ma wykszt. średnie, więc nie było
      większego ubytku na nauce. 6 godzin w-f tygodniowo plus codziennie treningi po
      1,5 godziny (badminton) i osiągnięcia ogólnopolskie. dzięki temu nie było czasu
      na bezsensowne szlajanie się po mieście i wysiadywanie z papieroskami przed
      blokami. jeśli syn ma ochotę to polecam.
      • kama48 Re: Klasa sportowa 18.05.05, 23:58
        Ja też chodziłam do klasy sportowej i moja opinia jest następująca.
        Ponieważ w-f uwielbiałam 12 godz. tygodniowo to była największa frajda. I
        rzeczywiście, były też rózne dofinansowania (obozy pół-darmo), wyjazdy.
        Niestety, klasy sportowe z prawdziwego zdarzenia nastawione są na wyczyn. Tak
        więc po roku (czasem wczesnie, czasem później) kończy się zabawa, a zaczyna
        harówka, często z negatywnym skutkiem dla młodego organizmu. I tego trzeba być
        świadomym podejmując decyzję. Jeżeli lubi się ruch, to sport wciaga, trudno
        wtedy mysleć o rezygnacji i przejściu do normalnej klasy(choć i takie decyzje
        miały miejsce), nawet jesli wiadomo, że nie poświęci się życia wyczynowi .
        Natomiast z całą pewnoscią mogę stwierdzić, że na złe wyniki w nauce klasa
        sportowa nie wpływa, przynajmniej w podstawówce.

        Stosunkowo rzadko natomiast trafiają się klasy sporowe dla zdrowia i
        przyjemności(jak ja to nazywam), czyli własciwie z poszerzonymi zajęciami wych.
        fiz. Moja koleżnka chodziła do takiej klasy w ogólniaku i charakter zajęć był
        tam całkiem inny. Jednak wtedy zajęcia sportowe to ok 5-6 godz. tyg.i
        rzeczywiście jest to sama przyjemność, jeżeli ma się ku temu ciągoty. Taki typ
        klasy z czystym sumieniem polecam dzieciom mającym predyspozycje sportowe.
    • asia9931 Re: Klasa sportowa 23.05.05, 12:01
      Powinnaś to rozważyć niektórym dzieciom wysiłek fizyczny pomaga, a inne po
      takim wysiłku nie są zdolne skupić się na lekcji. Ja i kilkoro innych rodeziców
      z klasy mojego syna nie daliśmy swoich dzieci do sportowej chociaż się dostali.
      Oczywiście to nie tylko moja decyzja, syn decydował też, w zamian za to zapisał
      się na judo i jest zadowolony. Moim zdaniem klasa sportowa w jego przypadku to
      było by za dużo. Ale ty oczywiście rozważ to po swojemu. Pozdr.
    • rysa9 Klasa sportowa od początku szkoły 07.09.05, 13:59
      Zastanawiam się nad klasa sportową. Szkoła na swojej stronie www ogłasza, że
      pierwszej klasie są 3 godz. pływania tygodniowo. Nie wydaje mi się to dużo. Ale
      podejrzewam, że potem ilość godzin wzrasta.
      Zastanawia mnie jedna rzecz: jak nauczyciele innych przedmiotów traktują
      sportowców? "Za moich czasów" zwykle ulgowo. Czy tak jest nadal?
      • verdana Re: Klasa sportowa od początku szkoły 08.09.05, 16:12
        Ja jestem zdecydowanie przeciw, szczególnie jesli dziecko nie jest jednoznacznie
        zdeklarowanym sportowcem, a ma także inne zainteresowania.
        Przede wszystkim dzieci w tym wieku czesto zmieniaja zainteresowania. A w takim
        wypadku zacznie judo, musi je ciągnąć, chocby mu sie znudziło, bo inaczej musi
        zmieniac klasę.
        Po drugie, to co było kiedyś, to nie to samo co teraz. Wyczynu jest coraz
        wiecej. Z ósmej klasy sportowej (jeszcze przed utworzeniem gimnazjów) syna mojej
        kolezanki do liceum sportowego zostały skierowane trzy osoby. Reszta z powodu
        kontuzji i stanu zdrowia dostała zakaz uprawiania sportu. Syn koleżanki nie mógł
        iść do wymarzonego technikum, bo przeciążenia w zbyt młodym wieku zniszczyły mu
        kręgosłup. Tak wiec nie młody i wysportowany, a młody i schorowany. I zaręczam,
        że niestety sport już nie chroni przed piciem i paleniem.
        Po trzecie, moze to się odbyć kosztem resztek wolnego czasu. A wolny czas jest
        dziecku potrzebny nie mniej od sportu.
        Ja jestem za zapisamiem dziecka po lekcjach na nawet super intensywne treningi,
        z ktorych jednak można zrezygnować, gdy się znudza, gdy okażą się zbyt
        wyczerpujace itd. , a nie wpedzaniem się w sytuację bez wyjścia.
        • rysa9 Re: Klasa sportowa od początku szkoły 11.09.05, 22:40
          Trudno, żeby siedmiolatek był "jednoznacznie zdeklarowanym sportowcem" wink
          Wiem, że wybierając szkołę sportową zrobiłabym wbrew sobie, bo chciałabym, żeby
          moje dziecko "liznęło" różnych sportów i samo sobie wybrało ulubioną dyscyplinę
          według swoich możliwości i zainteresowań. Ale z kolei pływanie nie jest tak
          jednostronnie rozwijającą dyscypliną jak np. piłka nożna. I na razie jest to
          ulubiona dyscyplina moje dziecka. Ale tak jak piszesz, to się może zmienić.
          No i ten wyczyn... sad Aż z ciekawości zadzwonię do tej szkoły i zapytam jak to
          dalej wygląda, po pierwszej klasie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka