Dodaj do ulubionych

Pikieta przeciwko brudowi w Łodzi

IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.12.07, 21:01
Następna pikieta na Bałuckim! Dość bałaganu!
Obserwuj wątek
    • Gość: bosman Re: Pikieta przeciwko brudowi w Łodzi IP: 217.113.231.* 05.12.07, 21:37
      "Urzędnicy nie mają podstaw do ingerencji w wygląd budek. Będą stały
      aż do śmierci technicznej." - a w innych miastach mają podstawy?
      Dlaczego tam w centrum nie stoją obrzydliwe budy? Do śmierci
      technicznej tzn. jeszcze przez jakieś 10lat. Czas wyprowadzić sie z
      tej beznadziejnej wiochy.
      • Gość: gość Re: Pikieta przeciwko brudowi w Łodzi IP: *.uml.lodz.pl 05.12.07, 21:46
        Bzdury jakieś. Te budy nie stoją na prywatnym gruncie tylko na
        dzialkach miejskich. Tylko od dobrej woli urzędników zależy kiedy
        każą zwolnić te dzalki. I od znajomości tematu lepszej niż w
        referacie na Śródmieściu.
        • Gość: www Re: Pikieta przeciwko brudowi w Łodzi IP: *.ms.lnet.pl 05.12.07, 22:33
          bzdura goni bzdure ludzi czy wy piszecie byle tylko cos napisac.
          prosze o zglebienie tematu i dopiero wypowiedzi, bo az zal was
          sluchac a ludzi wprowadzacie w blad.
      • Gość: WWW Re: Pikieta przeciwko brudowi w Łodzi IP: *.ms.lnet.pl 05.12.07, 22:19
        zacznijmy od tego ze nikt cie tu nie trzyma masz ochote to sie
        wyprowadz i za jakies 2 lata bedziesz narzekal w tamtym miejscu, a
        tym czasem sam nic pewnie nie robisz zeby te budy zniknely (kupujesz
        zarcie i inne rzeczy pozwalajace na oplacalnosc funkcjonowania tych
        bud). jak wiem to organizatorami sa mlodzi ludzie ktorzy dopiero co
        sami przestali malowac (moze nie sprayem) po chodnikach i murach, a
        teraz nagle sie otrzasneli i winia urzednikow (Panowie wiedzy wam
        brakuje by kogos krytykowac). Zaczynam podejzewac ze jest to chec
        wywolania szumu wokol wlasnej osoby - moze uda sie zaistniec. Tak
        naprawde wazne jest to by nie akceptowac zachowania znajomych ktorzy
        pluja na ulicach, wracaja pijani dewastujac wszystko po drodze,
        naklejaja plakaty wszedzie gdzie sie da a jak plakat zmoknie to
        krzycza ze jest brudno i jakis urzedas nie sprzatnal. w przypadku
        walki z budami (poniekad pieknymi - wasza opinia moze byc inna, ale
        pozwolcie ze kazdy bedzie mial swoje zdanie) wazne jest by wesprzec
        urzedy instytucje (oni moga poruszac sie tylko zgodnie z prawem i w
        granicach prawa) wskazujac kto jest brudasem i ze kupujac u nich
        powodujemy ze oni uznaja taki stan za normaly i akceptowalny przez
        spoleczenstwo. najwazniejsze jest spoleczenstwo - jak wiekszosc taki
        stan nie bedzie przeszkadzal to urzednicy nie wygraja z nimi.
        zgadnijcie kto oprocz handlarzy protestuje - niestety ale sami
        kupujacy ktorzy sie przyzwyczaili do tych handlarzy i tego miejsc a
        przy okazji akceptuja balagan bo sa tam tylko w czasie handlu, nie
        wiedzac co potem sie dzieje. pikieta oczywiscie jest dobrym pomyslem
        ale zamiast walczyc z urzedami trzeba je wesprzec - oni napewno tez
        beda chcieli wspolnie rozwiazac problem bud czy ulicy dolnej
        (zreszta co do dolnej juz z tego co wiem zaczely sie akcje
        oczyszczania tego odcinka z handlarzy). wystarczy tylko
        wspolpracowac a nie rywalizowach chyba ze pomyslodawcy przyswiecal
        pierwotny cel wyplyniecie a potem zastanawial sie na czym da sie to
        zrobic
        • Gość: breblebrox Re: Pikieta przeciwko brudowi w Łodzi IP: *.toya.net.pl 05.12.07, 22:49
          Zacznijmy od tego, że powinieneś poznać osoby (chociażby zajrzyj na ich stronę: www.gpo.blox.pl), które tak krytykujesz i którym przypisujesz takie dziwne zachowania, bo kawałkiem z plakatami rozśmieszyłeś mnie do łez.
          • Gość: www Re: Pikieta przeciwko brudowi w Łodzi IP: *.ms.lnet.pl 05.12.07, 23:39
            co do plakatow (naklejki, ulotki no i oczywiscie duzych PLAKATOW
            reklamowych chociazby koncerty) to nie jest to do ciebie
            bezposrednio, tylko do mlodych pieniaczy (takich jak wy). i cieszy
            mnie ze sie poplakales ze smiechu ale to znow twoj poziom
            • breblebrox Re: Pikieta przeciwko brudowi w Łodzi 05.12.07, 23:50
              Po pierwsze: "popłakałaś" jeżeli już, więc wracamy znowu do punktu pierwszego - poznaj zanim zaczniesz krytykować. Ja do Grupy Pewnych Osób, którą zacząłeś krytykować, nie należę.
              Po drugie: posiusiałam się tym razem przy tajemniczym "ZNOWU".
              Nie sądzę, abyś pojął ten niuans.

              A fakt, na który chciałam Ci zwrócić uwagę, to to, że ci młodzi pieniacze robią m. in. właśnie to, do czego sam się przyznałeś - czyli dbają o porządek na własnym podwórku, a to, że chce im się też zadbać o porządek w całym mieście, to im się chwali.

              A na pieniacza i żądnego sławy (a właściwie zazdrosnego o sławę) na razie Ty wychodzisz.
              • Gość: www Re: Pikieta przeciwko brudowi w Łodzi IP: *.ms.lnet.pl 06.12.07, 00:44
                mily czlowieku jak mozesz o mnie mowic ze jestem zadny slawy skoro
                nawet nie masz pojecia co robie i kim jestem. oczywiscie im sie
                chwali chec pracy ale sposob w jaki sie do tego zabieraja niestety
                pozostawia duzo do zyczenia (skonczy sie na burzy w szklance wody -
                a jutro no coz) ludzie z tej grupy musza zrowumiec ze urzedasy chca
                tego samego i nie ma co walczyc ze soba tylko wskazac wspolny
                kierunek. a tak wy z nami my z wami a balagan balaganem (dobrze sie
                ma)
              • Gość: www Re: Pikieta przeciwko brudowi w Łodzi IP: *.ms.lnet.pl 06.12.07, 01:01
                przepraszam za "e" i za "znowu" oczywiscie powinien byc opis "takich
                jak ty" (bylo by to do grupy) bez brania tego do siebie. a co do
                znow to bylo to grupy.
              • Gość: www Re: Pikieta przeciwko brudowi w Łodzi IP: *.ms.lnet.pl 06.12.07, 01:08
                jeszcze jedno tu zaobserwowac mozna sposob w jaki dziala urzad. do
                odpisywania na samym forum - kazdy z was pilnuje jednego watku a
                przyslowiowy urzedas musi odpowiadac na wszystki na raz. owszem
                mozna kogos pominac ale nie radze w prawdziwym zyciu (urzedzie)

        • gie.pe.o Drogi WWW 05.12.07, 22:58
          > jak wiem to organizatorami sa mlodzi ludzie ktorzy dopiero co
          > sami przestali malowac (moze nie sprayem) po chodnikach i murach, a
          > teraz nagle sie otrzasneli i winia urzednikow.

          Polecałbym jednak zweryfikować swoją wiedzę o tych "młodych ludziach". Dobrze
          zweryfikować.

          > wywolania szumu wokol wlasnej osoby

          Tak, i to nie jednej osoby, a całej GRUPY OSÓB!

          > naprawde wazne jest to by nie akceptowac zachowania znajomych ktorzy
          > pluja na ulicach, wracaja pijani dewastujac wszystko po drodze,
          > naklejaja plakaty wszedzie gdzie sie da a jak plakat zmoknie to
          > krzycza ze jest brudno i jakis urzedas nie sprzatnal

          *ahem*
          Zatem, przy okazji weryfikacji Twej wiedzy, zachęcam do obejrzenia:
          gpo.blox.pl/2007/10/Akcja-Dosc-nielegalnych-plakatow.html
          miastozinnejbeczki.blox.pl/2006/12/Miasto-to-nie-popielniczka.html
          miastozinnejbeczki.blox.pl/2007/09/Nie-parkuj-na-deptaku.html

          i tak dalej...
          Ale oczywiście, źli są Ci wstrrrętni młodzi ludzie, którzy ośmielają się burzyć
          porządek świata... a tu przecie kawkę trzeba wypić i zagryźć herbatniczkiem.
          • Gość: www Re: Drogi gie.pe.o IP: *.ms.lnet.pl 05.12.07, 23:25
            o widze ze Grupa Osob sie jednak nie zgadza z informacjami "nie
            prawdziwymi" no coz jest to standard ja moge pisac co mi slina na
            jezyk przyniesie ale inni wara od nas (uwazacie sie za
            wyksztalciuchow ktorzy zjedli wszystkie rozumy), a tak naprawde po
            udanej akcji czesc z was zasiadzie w jakiejs knajpce i po pijanemu
            bedzie wspierac wizerunek miasta. (znow sie doczepisz ze was nie
            znam. tak naprawde niczym sie nie roznicie od innych grup pseudo
            spolecznych (dzialajacych dla jakis kozysci) pare akcji ktore
            przeprowadziliscie nie upowaznie was do obrazania innych. nie
            podejzewam was o doswiadczenie w administracji publicznej gdyz
            sposob zalatwienia sprawy przez ludzi wiedzacych bylby inny. to jest
            zwykly szum medialny i NIC WIECEJ. rozumiem ze podanie ze chcesz sie
            pochwalic soimi akcjami. nietety sa one nieskuteczne tylko tak jak
            mowie mieszasz wode w szklance i tyle. jak chcesz cos zrobic to wez
            sie do roboty i oczywiscie nie strasz mediami (fakt maja wladze ale
            pamietaj ze tylko czesc jest odbierana jako rzetelny przekaz reszta
            to strata papieru). co do waszych akcji to smiem watpic ze to wyscie
            sie przyczynili do ujecia graficiarza (oczywiscie przypisz to sobie)
            ale osoby ktore braly w tym udzial wiedza co nieco skad byly
            informację. a z parkowaniem w niedozwolonych miejscach no coz
            niewypal - brak kontynuacji tematu (szum sie zrobil i wystarczy),
            jak zawsze w waszej grupie szum i nic. Postrzegana twoja grupa jest
            (oczywiscie przeze mnie ) jako pieniacze GLOSNO - DOBRZE
            • gie.pe.o drogi WWW! 05.12.07, 23:52
              Twardy z Ciebie zawodnik - kąsasz na oślep, broniąc... no właśnie, czego?

              > a tak naprawde po
              > udanej akcji czesc z was zasiadzie w jakiejs knajpce i po pijanemu
              > bedzie wspierac wizerunek miasta.

              Nawet nie wiem jak to skomentować. To taki cios za kawkę z herbatnikami?

              > tak naprawde niczym sie nie roznicie od innych grup pseudo
              > spolecznych (dzialajacych dla jakis kozysci)

              Na czym polega ta "pseudo społeczność"? Zilustruj.
              To prawda - działamy dla korzyści - jesteśmy samolubni, bo na przekór wszystkim
              tym, którym pasują azjatyckie standardy, chcemy, żeby Łódź stała się europejskim
              miastem.

              > nie
              > podejzewam was o doswiadczenie w administracji publicznej

              Zatem TYLKO działacze administracji publicznej mają prawo wypowiadać się w
              sprawach dotyczących MIEJSCA, W KTÓRYM ŻYJĄ? Proszę cię, czy lata za biurkiem
              już tak zmieniły Twą optykę, że uważasz zwykłych mieszkańców miasta za szarą
              durną masę, która nie powinna wychylać nosa?

              > to jest
              > zwykly szum medialny i NIC WIECEJ.

              Szum medialny - owszem, potrzebny do ruszenia z posad skostniałej bryły aparatu
              urzędniczego.

              > mieszasz wode w szklance i tyle.

              Działamy na miarę naszych możliwości - tylko tyle i aż tyle.

              > brak kontynuacji tematu (szum sie zrobil i wystarczy),
              > jak zawsze w waszej grupie szum i nic. Postrzegana twoja grupa jest
              > (oczywiscie przeze mnie ) jako pieniacze GLOSNO - DOBRZE

              Masz pełne prawo tak uważać, jeżeli Ci to odpowiada - jak do tej pory działania
              nie przynoszą rezultatów, jakich oczekujemy, ale dopiero budzimy się i poznajemy
              system.

              Jeżeli jesteś urzędnikiem, doświadczonym w administracji publicznej, to chętnie
              zwrócimy się do Ciebie z prośbą o wskazówki - co i jak można zrobić, żeby w
              naszym mieście było lepiej - NAM WSZYSTKIM! - czy jesteś gotowy do współpracy?
              • Gość: www Re: drogi gie.pe.o IP: *.ms.lnet.pl 06.12.07, 00:18
                widze ze jeszcze takich pare ostrych wypowiedzi i dowjemy sie ze
                stoimy po tej samej srtonie barykady. nie zalezy nam by siedziec za
                biurkiem i nie mojej grupie urzednikow. wasz stereotym o herbatniku
                i kawie no coz tak bylo i pewno czast tak jest ale nie zawsze (czesc
                urzedasow obraziles a niektorzy uwaaja ze czego by nie zrobili to i
                tak ich na koncu oplują). owszem kazdy z poruszonych przez was
                tematow jest powaznym problemem i tu nietylko wy napotykacie
                przeszkody ale tez urzednicy. by takie dzialania nialy sens trzeba
                wspolpracowac a nie sie obrazac i marowac energie na obrone swojej
                barykady (zwazywszy na to ze jest to ta sama). urzednicy moga wam
                duzo pomoc trzeba z nich zrobic przyjaciol a nie wrogow. sa
                przeszkody z ktorymi wy mozecie sobie poradzic (np. media) i sa
                przeszkody z ktorymi urzednik da sobie rade. oraz czesc najgorsza
                przeszkody poza naszym zasiegiem (waszym i naszym) i to jest to o co
                powinnismy walczyc ale wspolnie. jasne jak znajdziecie jakiegos
                urzedasa ktoremu sie nic nie chce to nie ma litosci (pamietajcie tez
                o pochwalach dla tych dobrych). trzeba tez wiedziec (dotyczy mur-
                ekran) czasem by pare osob moglo normalnie zyc trzeba cos zrobic
                wbrew ogolnej akceptacji ale to trzeba przyjsc wyjasnic i wtedy sie
                wypowiadac. a bez tego kazdy moze krytykowac tylko czy slusznie. i
                pamietaj ja nie bronie urzedu, ani urzednikow ktorzy maja wszystko
                gdzies ale jest grupa urzedasow ktorym zalezy. natomiast rowno
                opluwani sa wszystcy
                pozdrawiam
                • hubar Re: drogi gie.pe.o 06.12.07, 00:30
                  I widzisz, zaczynasz gadać jak człowiek! Super.
                  Tak jak Ty z tymi ekranami uogólniasz, tak ludzie uogólniają z urzędnikami.
                  Zwróć uwage, że zacytowane w artykule wypowiedzi, to są jakieś gadki z forum.
                  Czy ktoś z GPO Cie obraził, czy wyzywał? Nikt tu nikogo nie chce obrażać, a chęć
                  zwrócenia uwagi na problem, chęć rozpoczęcia dyskusji... super! Jeśli tylko
                  urzędnicy chcą współpracy to i znajdą sie mieszkańcy, którzy dla dobra Miasta
                  potrafią zrobić wiele bezinteresownie.
                • gie.pe.o Re: drogi gie.pe.o 06.12.07, 00:35
                  Ja nie mam wątpliwości, że stoimy po tej samej stronie barykady.
                  Doskonale rozumiem, co znaczy atak (kiedy po akcji z plakatami niektóre
                  środowiska okrzyknęły nas "ORMO") - po prostu popularne jest myślenie na skróty
                  dla własnej wygody.
                  Zatem, kiedy zdarzy się zwykłemu człowiekowi powiedzieć "Urzedasy nie potrafią
                  się tym zająć", warto wytłumaczyć - jaki jest proces, który jest wymagany do
                  załatwienia sprawy.

                  Natomiast zacytuję teraz wypowiedź z artykułu:
                  "Marek Gromski, kierownik referatu urbanistyki i administracji
                  architektoniczno-budowlanej delegatury UMŁ Łódź-Środmieście: - Prawo nic nie
                  mówi o estetyce kiosków. Nie ma też planu zagospodarowania przestrzennego dla
                  Śródmieścia. Urzędnicy nie mają podstaw do ingerencji w wygląd budek. Będą stały
                  aż do śmierci technicznej."

                  Zatem, według pana Gromskiego, nic tylko spuścić ręce i dać sobie spokój... ale
                  czy na pewno? Otóż:
                  miasta.gazeta.pl/krakow/1,78948,3975615.html
                  na dole tekstu, trzecie pytanie od dołu. Zacytuję:

                  "Czasem problemem są nie tylko szyldy, ale też wygląd budek, w których sprzedaje
                  się hot dogi czy płyty z muzyką.

                  - Wiele takich koszmarnych bud kazałem zlikwidować.

                  Jak? Jeżeli ktoś ma umowę dzierżawy i płaci, to co mu można zrobić?

                  - Jeżeli kończą się umowy dzierżawy, to ich nie przedłużamy. A tym, którzy mają
                  umowy jeszcze ważne, udowadniamy, że szpecą miasto. Gdy handlowcy nie chcą
                  zrezygnować, kierujemy sprawy do sądu.

                  Można oddać właściciela budy do sądu za to, że szpeci okolicę?

                  - Tak. Powołujemy się na uchwałę o utrzymaniu czystości i estetyki Rzeszowa.
                  Przedstawiamy w sądzie zdjęcia, opinie komisji ds. estetyki. W 60 proc. już nam
                  się udało wygrać."

                  To ten sam kraj, w jednym mieście się da, w innym - nie. Jak to wytłumaczyć?
              • Gość: www Re: drogi WWW! IP: *.ms.lnet.pl 06.12.07, 00:24
                co do pseudo spolecznikow - probowalem rozmawiac z paroma grupami
                spolecznymi (inicjatywa ze strony urzedu) - odpowiedz "nie jestemy
                zainteresowani wpolpraca. my was krytykujemy", lub oczywiscie
                chetnie po czym wszelki kontakt zaginal. to jest standard. ja bym
                skazal spolecznikow z ktorymi warto rozmawiac i potrafiacy
                doprowadzic sprawe do konca (niestety znow napotykamy lokalnych
                egoistow dbajacych tylko o swoje otoczenie)
              • Gość: www Re: drogi WWW! IP: *.ms.lnet.pl 06.12.07, 00:33
                "Zatem TYLKO działacze administracji publicznej mają prawo
                wypowiadać się w
                sprawach dotyczących MIEJSCA, W KTÓRYM ŻYJĄ? Proszę cię, czy lata za
                biurkiem
                już tak zmieniły Twą optykę, że uważasz zwykłych mieszkańców miasta
                za szarą
                durną masę, która nie powinna wychylać nosa?"

                oczywiscie zle zrozumiana wypowiedz. wszystcy maja prawo wypoiwadac
                sie ale nie obrazac innych. my (urzedasy) potrzebujemy informacji od
                ludzi ale nie w formie opluwania, tylko wspolpracy. to jest proste
                ale jakos nikt tego (poza nielicznymi wyjatkami) nie rozumie -
                jedyna aktywnoscia jaka sie przejawia to obraza urzedasa (to chyba
                sport w lodzi wymyslony - w innych miastach jakos nikt nie chce sie
                chwalic ze cos sie dzieje zle) i kto mocniej dokopie tan wygrywa a
                potem checi do pracy sa ..... (sam sobie odpowiedz)
                • gie.pe.o Re: drogi WWW! 06.12.07, 00:44
                  Jesteśmy zdecydowanie otwarci na wszelkie formy współpracy.
                  Nie pieniactwo nam w głowie, tylko cel.
                  Bardzo chętnie spotkamy się osobiście.
                  Prosimy o kontakt na grupa.pewnych.osob.lodz{małpka)gmail.com
                  • Gość: www Re: drogi WWW! IP: *.ms.lnet.pl 06.12.07, 00:57
                    co do kontaktu chetnie skorzystam
            • Gość: smakaroni Re: Drogi gie.pe.o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.07, 01:13
              Nie sa skuteczne pajacu? A kto wywalczyl tablice na plakaty? Moze
              Ty? A bo wlasiciele klubow? Wez sie ogarnij i pitol glupot bo zal
              Cie czytac. Chyba sam cos wypiles....
          • Gość: www Re: Drogi gie.pe.o IP: *.ms.lnet.pl 05.12.07, 23:58
            jeszcze jedno zakladam ze wiesz ze tematy ktore sa poruszona w
            artykule niestety sa juz realizowane (nie dzieki temu artykulow i
            waszej grupie), oczywiscie nie jest to tak proste jak by ci sie
            wydawalo (prawo nie jest tylko dla jednej strony, a i ten urzedas
            musi miec ludzka twarz choc nie wiem czy to nie bedzie tematem
            kolejnego ataku). oczywiscie dla takich jak ty rozwiazanie problemu
            wyglada nastepujaco -brudno - awanturuje sie (tu do ciebie pije) -
            urzedas wstanie zze biurka i sprzatnie (przestawi budy) i sprawa
            zalatwiona - nastepnego dnia pisze na stronie DZIEKI NAM. a tak
            naprawde realizacjia wyglada troche inaczej.
            • gie.pe.o Re: Drogi gie.pe.o 06.12.07, 00:09
              Drogi WWW - agresja bierze się z bezsilności. Owe paskudne status quo trwa w
              centrum Łodzi od lat. Od 16 lat nie jesteśmy już centralnie sterowani, od 3 lat
              jesteśmy częścią Zjednoczonej Europy. Kolejne zmieniające się ekipy nie są w
              stanie poradzić sobie z problemem - może go nie widzą? Stąd bierze się
              frustracja i chęć głośnego krzyknięcia: HALO, SPÓJRZCIE TUTAJ, JEST SYF!
              Ale nie zamierzamy tylko krzyczeć i się pienić, jak to raczysz nazywać. Chcemy
              dyskusji, publicznej rozmowy, która doprowadzi do rozwiązań. Zatem ponawiam
              propozycję z postu wyżej - chcesz pomóc?
            • hubar Re: Drogi gie.pe.o 06.12.07, 00:10
              Tak sie zastanawiam co Cię tak boli... bo szkoda, że nie syf w naszym mieście :-(

              Sprawa plakatów, podejmowanie decyzji, procedury przetargi czas... OK! Sprawa
              miejsc do legalnego plakatowania wybuchła po publikacji GW. Ale na dobrą sprawę,
              działania były podejmowane wcześniej: www.akcja.dlalodzi.info Czyli ponad
              15 miesięcy temu. Wiedział o tym prezydent Miasta, wiceprezydent... W styczniu
              2007 było spotkanie z urzędnikami. Obiecywali, że sprawę rozwiążą, ale
              potrzebują czasu. No i faktycznie obiecane tablice (bo to miał być środek
              doraźny, bo jako jedyny mógł być wykorzystany od zaraz) pojawiły sie po kilku
              tygodniach. Po dłuższym czasie, rozpisano przetarg, zakupiono słupy. Postawiono
              je w wielu miejscach (wiele bezsensownych, ale widać że w przemyślanych nie było
              można) i... CISZA. Z dalszych planów nie wyszło nic. Po wyborach wiele tablic
              zdjęto i jeszcze bardziej uszczuplono legalne miejsca do plakatowania. Ile czasu
              musi trwać procedura aby ten "projekt" wreszcie zrealizowano porządnie?
              • Gość: www Re: Drogi gie.pe.o IP: *.ms.lnet.pl 06.12.07, 00:54
                i tu powinniscie walczyc jak cos udalo sie uzyskac (obietnice itd) i
                nic sie nie dzieje lub stanelo. to jest wlasnie czas na pokazanie
                prawdziwej pracy spolecznej. zgadzam sie ze trzeba poruszac nowe
                tematy ale proponuje najpierw porozmawiac z urzednikami i potem
                wspolnie przedstawic problemy prasie i dazyc do ich rozwiazania.
                wazne by monitorowac postepy ale nie tylko na zasadzie opiszemy to
                zrobia - bo jak wiecie zawsze znajdzie sie wytlumaczenie dlaczego
                sie nie zrobi (podstawa budzet)
                powiem szczerze mowienie o urzedach ogolnie jest krzywdzace. za
                czystosc w naszym miescie odpowiedzialnych jest pare instytucji
                ZDIT, Referaty komunalne, AN-y, oraz ludzie przywatnii i firmy
                (ogolnie). tak naprawde wiekszosc balaganu nie dotyczy UML tylko
                wlasnie prywatnych (tu pozostaje pole do popisu dla strazy
                miejskiej) gdzie urzedas nic nie moze zrobic lub ma bardzo
                ograniczone mozliwosci. w takich przypadkach pomocna jest
                organizacja spoleczne ktora czasem rozglosi (moze w mediach)
                problem. i to tez jest sopsob pomocy ale zawsze po rozmowie z
                urzedasami inaczej czesto powstaja bledy (kto odpowiedziany, kogo
                trzeba szturchnac itd)
        • Gość: Kajo Re: Pikieta przeciwko brudowi w Łodzi IP: *.chello.pl 06.12.07, 15:31
          Tobie też wiedzy brakuje, żeby się wypowiadać. Np. w dziedzinie ortografii
          (podejżewam)..
        • Gość: AAA Do WWW IP: *.adsl.inetia.pl 06.12.07, 16:34
          Milcz nieszczęsny, bo Twoje wypowiedzi to jeden wielki bełkot! Bez ładu, składu, sensu i logiki. W oczy kole Twoja nieznajomość zasad języka polskiego.
      • Gość: kronert Re: Pikieta przeciwko brudowi w Łodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.07, 11:33
        Gość portalu: bosman napisał(a):

        > "Urzędnicy nie mają podstaw do ingerencji w wygląd budek. Będą stały
        > aż do śmierci technicznej." - a w innych miastach mają podstawy?
        > Dlaczego tam w centrum nie stoją obrzydliwe budy? Do śmierci
        > technicznej tzn. jeszcze przez jakieś 10lat. Czas wyprowadzić sie z
        > tej beznadziejnej wiochy.

        Jak znam życie, jedne budy się rozsypią, a w ich miejsce pojawią się nowe- też
        budy. Nigdy nie będzie dogodnego momentu na pozbycie się tych koszmarków.
        Wiadomo- prowizorka jest najtrwalsza. Dlatego trzeba ten problem rozwiązać
        radykalnymi metodami, a nie czekać, aż się rozwiąże sam.
    • sleepysheep To ja też coś dorzucę... 05.12.07, 21:40
      To ja dodam od siebie miejscami aż porażająco brudną kostkę brukową na naszej
      reprezentatywnej ulicy Piotrkowskiej (np. na wysokości Saspolu, sklepu
      odzieżowego PrettyGirl i restauracji Sphinx) - może i służby odpowiednie
      codziennie zamiatają ulicę, ale nie pamiętam, kiedy ostatnio ktoś czyścił
      kostkę, a w niektórych miejscach naprawdę lepiej pod nogi nie patrzeć.
      • Gość: www Re: To ja też coś dorzucę... IP: *.ms.lnet.pl 05.12.07, 22:57
        a probowales czyscic - i wiesz ile to kosztuje. oczywiscie kiedys
        bedzie trzeba to zrobic tylko pamietaj ze wyczyszczenie
        piotrkowskiej (kwotowo) wplynie na inna rzecz - budzet nie jest z
        gumy.
        wogole zastanowcie sie jakie koszty rocznie wydaje miasto na
        zbieranie smieci po mieszkancach lodzi. troche byscie sie zdziwili a
        trzeba nadmienic za ludzie migaja sie od placenia podatkow (praca na
        czarno itd) a wy (my) to akceptujemy. trudno zrobic z polski panstwo
        policyjne ale wystarczy nie akceptowac i okzaywac niezadowolenie dla
        takich zachowan wobec tych ludzi a moze jak sie poczuje ze zlosliwy
        dowcip dotyczyl ich osoby przestana oszukiwac nas (placacych
        normalnie). temat bede kontynuowal w innych odpowiedziach.
    • Gość: Jaksa Re: Pikieta przeciwko brudowi w Łodzi IP: *.toya.net.pl 05.12.07, 21:54
      "Urzędnicy nie mają podstaw do ingerencji w wygląd budek. Będą stały
      aż do śmierci technicznej." - za taką wypowiedź koleś powinieneś
      polecieć ze stanowiska. Kiedy w tym mieście urzędnikom zacznie
      zależeć??? Wyć się chce....
      • Gość: malina Re: Pikieta przeciwko brudowi w Łodzi IP: *.toya.net.pl 05.12.07, 22:01
        to ja dorzucę jeszcze tzw. stary Czerwony Rynek - jeden wielki syf, pordzewiałe
        budy, błoto - normalnie trzeci świat
        • Gość: ob-serw. Re: Pikieta przeciwko brudowi w Łodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.07, 22:07
          to idź do galerii albo manufaktury - po co łazisz po rynkach, gdzie
          liczy się taniość towaru, a nie wystrój targowiska...
          • Gość: Ingo Re: Pikieta przeciwko brudowi w Łodzi IP: 212.160.240.* 06.12.07, 09:18
            Moze dlatego, że miasto to nie powinny być galerie handlowe.
            Oczekujemy sympatycznych miejsc publicznych a nie komercyjnych. Na
            tym polega idea miasta europejskiego.
      • Gość: www Re: Pikieta przeciwko brudowi w Łodzi IP: *.ms.lnet.pl 05.12.07, 22:49
        ludzie czy wy znacie charakter pracy urzednika czy tylko macie w
        pomysl jak waszym zdaniem powinno to wygladac. tak naprawde jest to
        sektor najmniej oplacany a ilosc pracy dorownuje poziomowi wysoce
        rozwinietej amerykanskiej firmie nastawionej na wynik, tylko jest
        mala roznica narzedzia nie te i jeszcze dlugo nie beda nawet
        porownywalne do waszych nawet domowych sprzetow. znam pare miejsc
        gdzie jeszcze do niedawna na maszynie do pisania ten leniwy urzedas
        zaiwanial (oczywiscie wedlog takich jak ty powinien pisac szybciej
        dosadniej, a wogole to czemu on cokolwiek pisze przeciez powinien
        siedziec w terenie, a moze na spotkaniu z tekimi jak ty i odpowiadac
        na wasze pytania retoryczne, lub pracowac nad przetargiem, albo
        pilnowac firme sprzatajaca - moze jeszcze sam sprzatac a co, a moze
        po jakims milym liscie do prezydenta powinien isc sie tlumaczyc
        zaznaczam ze do tego jest potrzebna wszystko na pismie ale przeciez
        byl w terenie a nie mial kto za niego tego opisac - zwolnic bo on
        nie ma ochoty pracowac, pewno siedzi w internecie w jakiejs kafejce
        zrac mcdonalda i rozzucac papiery po piotrkowskiej szczac po bramie)
        ale coz to nie sprzet jest wazny tylko czlowiek i jego poczucie
        obowiazku. jasne chlopie jakbys mial odrobine wiedzy co do pracy w
        urzedzie pewno bys sie zastanowil co napisac.
    • Gość: arabski Pikieta przeciwko brudowi w Łodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.07, 22:03
      ("perski jarmark, a kiedyś była tam synagoga");
      przecież to wszystko jedno czy będzie perski jarmark, czy synagoga.
    • Gość: citizen Pikieta przeciwko brudowi w Łodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.07, 22:05
      zawsze było tak że z brudem walczyło empeo i inni smieciarze - ja z
      tym walczył nie będę...
    • Gość: se Pikieta przeciwko brudowi w Łodzi IP: *.toya.net.pl 05.12.07, 22:17
      łódź to brudne miasto z biednymi rodzinami i brudem na ulicach, a rządzą tym
      wszystkim żydzi , czyli norma...
    • Gość: maorys Pikieta przeciwko brudowi w Łodzi IP: *.toya.net.pl 05.12.07, 22:30
      niestety walczący z brudem musicie sobie uświadomić że jesteście w
      mniejszości, ponieważ większości Łodzian brud nie przeszkadza sami
      go tworzą pasjonują się nim pracuję w firmie odpowiedzialnej za
      porządek i co weekend widzę setki obszczymurów szczających i
      rzygających po bramach, ścianach, chodnikach wyrzucających kiepy,
      butelki, puszki po piwie gdzie popadnie byle nie do śmietnika i co
      piszę mandaty robię wnioski do sądu a przychodzi kolejny weekend i
      znowu smród i sodomia tak więc życzę powodzenia w naprawie Łodzi ale
      niestety ja nie wierzę pozdrawiam zaangażowanych z GPO
      • Gość: gru Re: Pikieta przeciwko brudowi w Łodzi IP: *.toya.net.pl 05.12.07, 22:58
        jeśli pracujesz w "firmie odpowiedzialnej za porządek.....i piszesz mandaty i
        robisz wnioski do sądu a przychodzi kolejny weekend i ..."
        to pomyśl że twoja firma powinna zamienić mundurki na FARTUCHY i KUFAJKI a
        długopisy na MIOTŁY !!! i uswiadomicie sobie że jesteście godni MIANA "FIRMY
        odpowiedzialnej za porzadek" a może i na SZACUNEK wiekszości Łodzian za swoją
        pracę !!! bo mówisz pewnie o służbie dla mieszkańców miasta za ICH PODATKI
        !!!!!!!! NA twoje wynagrodzenie !!!!
    • Gość: Piekna Łódź Re: Pikieta przeciwko brudowi w Łodzi IP: *.128.rev.vline.pl 05.12.07, 22:57
      Myśle, że na forum wkradała się jakaś przesada:) Przecież na 2016
      Łodź ma być postindustrailna, tym chcemy wziąć Europe, więć SYF jest
      mile widziany.
    • Gość: www ekran na zgierskiej IP: *.ms.lnet.pl 05.12.07, 23:05
      czy ty czlowieku zdajesz sobie sprawe jaki to ma wplyw na jakosc
      zycia mieszkancow w domach wzdluz zgierskiej. rozumiem ze za tymi
      slowami przejawia sie calkowity w perfekcyjnie rozwiniety egoizm. a
      komentarz w nawiasie swiadczy o waszej wysokiej kulturze - wedlog
      mnie jestescie zwyklymi pieniaczami holdujacymi zasadzie im glosniej
      i bardziej kogos obrazimy tym lepiej. a tak naprawde zapytajcie
      ludzi mieszkajacych na zgierskiej czy to jest im przydatne. jedno
      slowo przychodzi mi na mysl o takich jak ty - ..... (wpisz sobie co
      chcesz ale jak znam takich jak tobie podobni to bedzie to slowo -
      super)
      • Gość: smakaroni Re: ekran na zgierskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.07, 23:32
        Marek Gromski, kierownik referatu urbanistyki i administracji
        architektoniczno-budowlanej delegatury UMŁ Łódź-Środmieście: - Prawo
        nic nie mówi o estetyce kiosków. Nie ma też planu zagospodarowania
        przestrzennego dla Śródmieścia. Urzędnicy nie mają podstaw do
        ingerencji w wygląd budek. Będą stały aż do śmierci technicznej.
        Dobrze, że przynajmniej budek nie przybywa....

        Normalnie pasc mozna po takiej wypowiedzi. Swoja droga jak ma
        powstac plan zagospodarowania przestrznnego Lodzi, skoro Prezydent
        miasta czesciej bywa w Jerozolimie niz Lodzi. Kto ma tego dopinowac?
        Kto ma przypilowac urzedasow wygadujacych takie glupoty?
      • breblebrox Re: ekran na zgierskiej 06.12.07, 00:03
        Gość portalu: www napisał(a):

        > komentarz w nawiasie swiadczy o waszej wysokiej kulturze

        Jeżeli juz chcesz świecic przykładem wysokiej kultury, to odpowiadając postaraj się pisać "Ty", "Twoje", itd. z wielkiej litery (bo taka jest zasada dobrego wychowania), a krytykując krytykuj wypowiedzi, argumenty, a nie osoby, bo ich nie znasz, a nazywając innych pieniaczami i plując na ich poziom świadczysz o sobie.

        Chyba że zależy Ci na wyżyciu się, a nie na porozumieniu.
    • Gość: student Pikieta przeciwko brudowi w Łodzi IP: *.gorzow.mm.pl 05.12.07, 23:24
      Dziury w chodnikach, fruwające po całym centrum ulotki,obskurne szyldy sklepów
      monopolowych, reklamy z czasow PRL-u na elewacjach, no i te ohydne żółte płotki
      przy torach tramwajowych,(o Fabrycznym nie wspominając. I LOVE ŁDZ!
      • Gość: www Re: Pikieta przeciwko brudowi w Łodzi IP: *.ms.lnet.pl 05.12.07, 23:35
        zgadzam sie ale niestety tu trzeba wspierac urzednikow - czesto sa
        to zaniedbanie z przed wielu lat a teraz wszystkiego nie da sie
        zrobc w krotkim czasie. wedlug mnie trzeba wskazywac miejsca do
        poprawy i czasem wskazywac co bylo by dobrze widziane - ale do tego
        potrzeban jest rozmowa z urzedem a nie wskoczenie na urzednikow. to
        niestety moze przyniesc odwrotny skutek
    • Gość: xxx Pikieta przeciwko brudowi w Łodzi IP: *.toya.net.pl 05.12.07, 23:31
      a co z przepisem, że administrator budynku ma usuwać napisy na murze w ciągu
      dwóch dni, mieszkam w pewnym bloku od dwóch lat, pod oknem mam widzew to ku..,
      i nikt się tym nie zainteresował, ani administracja ani straż miejska, która
      ponoć powinna mandat wlepić administracji, więc jak to jest?
      • Gość: www Re: Pikieta przeciwko brudowi w Łodzi IP: *.ms.lnet.pl 05.12.07, 23:50
        prosze napisac skarge (jezeli juz pan/i o tym pisal/a to wskazac
        pismo - date) do komendanta strazy miejskiej - to podziala
    • maxxman Re: Pikieta przeciwko brudowi w Łodzi 05.12.07, 23:57
      Do Świąt przebywam za granicą zatem na jutrzejszą pikietę nie
      przybędę. Ale trzymam kciuki by się udała. A e-maile od GPO widziane
      są w mojej skrzynce jak najmilej :-)

      mx
    • Gość: pomok Pikieta przeciwko brudowi w Łodzi IP: *.toya.net.pl 06.12.07, 01:39
      chcialbym aby to miasto zostalo zlikwidowane a na jego miejscu wybudowano nowe.
    • izabeli Pikieta przeciwko brudowi w Łodzi 06.12.07, 01:56
      Bardzo popieram wszystkich, ktorym nie jest obojetne, co sie wokół nich dzieje i którym sie cos (normalnego!) chce
    • Gość: Łodzianin Pikieta przeciwko brudowi w Łodzi IP: 62.87.192.* 06.12.07, 06:23
      Panowie urzędnicy jak mówicie że nic nie możecie zrobić to
      ZREZYGNUJCIE. właśnie sie przyznajecie ze nic nie robicie!!!!!!!!!!!!
      może ktoś inny znajdzie jakieś rozwiazanie. jeśli chodzi o pikietę
      to może lepiej zorganizować pikietę budek (w okolicy biurowca
      marszałkowskiego. trzymam za wszystkich uczestników kciuki.
      pozdrawiam
      • dawid_ny Re: Pikieta przeciwko brudowi w Łodzi 06.12.07, 06:52
        Może się pojawię, nie obiecuję. W każdym razie jeśli chodzi o syf w naszym
        mieście niestety główny problem Łodzi jest taki że zatrzymała sie w czasach
        szalonych lat '90, gdzie wszystko, wszędzie było robione, planowane na opak.
        Niebrana była opcja przyszłościowa, tylko z angielskiego "temporery". Czyli
        tymczasowo, z tym rzecz że do tego temporery bud i itd. ludzie sie
        przyzwyczaili, i sam UMŁ nie umie zwalczyć problemu...I to najbardziej boli że
        ludzie na stanowiskach nie mają koncepcji jak to miasto powinno wyglądać. W moim
        życiu widziałem Nowy Jork, Wrocław, Katowice, Tychy i z bólem muszę przyznać że
        Łódź w porównaniu z nimi to dzień do nocy...Tam jest przestrzeń publiczna, są
        ławki w centrum, jest schludnie, ludzie dbają o swój własny kawałek miasta.
        Kocham Łódź ale nie zmienia to faktu że obserwując to co się dzieję na miejscu,
        a podróżując po Polsce i widząc i porównując inne miasta dziwię sie że tam się
        da zrobić porządek a u nas, szkoda słów, nie chcę mi się już pisać...
        • Gość: Panajotow Re: Pikieta przeciwko brudowi w Łodzi IP: 199.67.203.* 06.12.07, 09:39
          Bez przesady. Lodz ma problemy z prawidlowym zagospodarowaniem
          przestrzeni publicznej w Srodmiesciu ale nie pozbawiajaj jej lawek
          czy koszy na smieci. Prawdziwy problem stawno kilka budek z
          wietnamszczyzna i szczerby w scislaj zabudowie w ktore powciskano
          parterowe pawilony stylizowane na goralszczyzne (vide ten za wielka
          narozna kamienica na rogu Kosciuszki i Struga) czy inne tego typu
          straszydla.
    • Gość: RYSZARD Pikieta przeciwko brudowi w Łodzi IP: *.toya.net.pl 06.12.07, 08:48
      PO TAKIEJ WYPOWIEDZI P.MAREK GROMSKI POWINIEN NATYCHMIAST STRACIĆ
      STANOWISKO.A NA SMULSKU OBOK GILLETTE "URZĄDZONO" PARK,JAKO
      REKOMPENSATĘ DLA MIESZKAŃCÓW ZA WYCIĘTE DRZEWA W MIEJSCU BUDOWY
      FABRYKI.DRZEWKA SĄ USCHNIĘTE I POŁAMANE,ALE W RAMACH REKOMPENSATY
      CODZIENNIE PRZYBYWA OK.1000(SŁOWNIE:TYSIĄCA)PSICH KUP.AŻ SIĘ CHCE
      SPACEROWAĆ WCIĄGAJĄC ŁAPCZYWIE ŚWIEŻE POWIETRZE!
    • Gość: Jakie Pikieta przeciwko brudowi w Łodzi IP: *.era.pl 06.12.07, 08:59
      Ja nie wiem kto protestuje.Chyba jakieś mohery.Nie powiem że w tych budkach jest
      najlepsze i najtansze zarcie.A Piotrkowska i tak jest lipna.
    • Gość: MiKe Pikieta przeciwko brudowi w Łodzi IP: 83.3.20.* 06.12.07, 09:03
      Ludzie zastanówcie się nad sobą i nie róbcie plastikowych problemów.
      porządki i pikiety to Wy od własnych ulic i podwórek zacznijcie bo szkoda że
      burdel na waszych własnych ulicach Wam nie przeszkadza!!!
      Pozdrawiam
    • Gość: Ingo Pikieta przeciwko brudowi w Łodzi IP: 212.160.240.* 06.12.07, 09:15
      Panie urzędniku jakbyście uchwalili plany zagospodarowania
      przestrzennego to byłoby prawo w którym mozna by wpisac jak mają
      wyglądac budki i kioski i budynki i okolica. Niech Pan nie wciska
      nam kitu o tym, że prawo nie pozwala. Nie pozwala wasza indolencja i
      olewanie wszystkiego.
      • Gość: Panajotow Smrod, brud i .... IP: 199.67.203.* 06.12.07, 09:36
        Srodmiescie powinno byc sterylnie czyste. Jak mozna walczyc ze
        stereotypami jezeli one niestety pokrywaja sie z prawda. PRacuje
        poza Lodzia i niekiedy spotykam sie z typowymi uwagami, ze Lodz
        brudna, smutna i nijaka. Nasze miasto z pewnoscia ma charakter,
        tyle, ze dzieki staraniom urzednikow tkwi on ukryty gdzies pod
        zwalami kurzu na ulicach, brudu pokrywajacego elewacje niektorych
        budynkow w Srodmiesciu (od wielu lat zrujnowane budynki na rogu
        Piotrkowskiej i Narutowicza czy po drugiej stronie ulicy Piotrkowska-
        Zielona)i starymi plakatami poprzylepianymi jeden na drugim.

        Innym problemem jest tkanka spoleczna Srodmiescia. Rewitalizacja
        powinna objac nie tylko mury ale i ludzi, ktorzy w nich mieszkaja.
        To oni sa w duzym stopniu odpowiedzialni za zapaskudzenie
        Srodmiescia.
    • wirusx Taki obrazek: 06.12.07, 11:50
      Róg Kilińskiego i Piłsudskiego, przystanek tramwajowy naprzeciw
      perły architektonicznej ELEA, wczesne popołudnie kilka dni temu.
      Handelek z kartonowych pudeł kwitnie jak codzień, kilku
      zagranicznych studentów w drodze do Filmówki na Targowej
      (przyjechało ich w tym roku 1,5 tysiąca na Festiwal Camerimage)
      fotografuje z zapałem ten wschodnioazjatycki folklor w "centrum
      Europy", które ma ambicję stania się stolicą kultury...
      Nagle pojawiają się strażnicy miejscy. Para, ona i on, kroczą
      majestatycznie wzdłuż pudeł z wzrokiem wbitym w dal, stoją na
      czerwonym świetle, przeszli...
      Ludzie na przystanku komentują kąśliwie spacerki "darmozjadów w
      mundurkach", inni żartują ("nie mają okularów na wyposażeniu"),
      jeszcze inni kupują majtki i biustonosze po 5 złotych...
      I co? I nic, jak to w Łodzi...


    • Gość: Ingo Pikieta przeciwko brudowi w Łodzi IP: 212.160.240.* 06.12.07, 12:06
      Z pół roku temu na forum oraz na stronie ZOM zamieściłem informację
      o brudzie na osiedlu młodych. Urzędnicy wpisali informację o
      wykonaniu oczysczenia. a jak wygląda prawda? Opony prz
      Sierakowskiego jak leżały tak leżą a blaszana buda na chodniku
      ustawiona 3 lata temu przez protestujacą pania wzbogacona o napisy o
      Widzewie jak stoi tak stoi. 3 lata urzednicy tolerują mimo
      interwencji blaszaną budę na chodniku róg Pojezierska i
      Sierakowskiego - czy to jest normalne????
    • Gość: ewka Popieram!!! Brawo! - mnie już ręce opadły! IP: *.toya.net.pl 06.12.07, 12:09
      wszystko przez to że w Łodzi jest cały czas ludność napływowa i
      przepływowa z wiosek i mieścinek o nienajwyższej kulturze osobistej,
      którzy trawniki traktują jak łąki czyli wybieg dla zwierząt i
      miejsce do chodzenia na skróty , a jak już przyjadą do miasta i
      staną sie "miastowymi" to palcem w bucie nie ruszą by było czysto!!!
      Gdyby nie to że pracuję -pierwsza pobiegłabym zamanifestować! A
      nawiasem straż miejska w Łodzi absolutnie nie reaguje na zgłoszenia
      o autach stojących na trawnikach, a w tym czasie strażnicy z innych
      miast(np. Poznań) zjawiaja się i każą mandatem po 5 minutach!
      Dlatego u nas jest bałagan i bród!
    • andipl Pikieta przeciwko brudowi w Łodzi 06.12.07, 12:50
      Więcej takich inicjatyw-to przyczyni się z do stopniowej poprawy wizerunku
      miasta (a ten niestety, najdelikatniej określając, pozostawia wiele do życzenia).
    • Gość: gość widocznie urzędnicy też się nie myją zbyt często IP: *.uml.lodz.pl 06.12.07, 13:21
      i im ten brud nie przeszkadza - po prostu go nie widzą i tyle
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka