redakcja 21.12.01, 12:40 Jakie masz zwierzątko w domu? Co zwykle mówi w Wigilię? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mac. Re: Zwierzęta ludzkim głosem 21.12.01, 12:48 Mój pies zawsze mówił, że to lipa, bo zwierzęta nie mogą mówić ludzkim głosem ;-)))) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arti99 Re: Zwierzęta ludzkim głosem IP: 212.244.39.* 21.12.01, 12:52 Zdecydowanie mam pieska. Ale on jak na złość we Wigilie tylko szczeka i nic pozatym. Ale pozatym gdyby coś mówił to by powiedział ze mnie kocha :) Odpowiedz Link Zgłoś
yaa Re: Zwierzęta ludzkim głosem 21.12.01, 12:57 Mój pies zwykle nic nie mówi bo już zdążył się przyzwyczaić, że yaa i tak wszystko rozumiem przez cały rok nawet jak mówi po psiemu - więc po co ma mówić po ludzku - jeszcze ktoś niepowołany podsłucha. Pozdrawiam Yaa Odpowiedz Link Zgłoś
m..m Re: Zwierzęta ludzkim głosem 21.12.01, 13:04 Moj pies, zagadniety odpowiedzial "Nie chce mi sie z Toba gadac" Zaraz, zaraz... To kojarzy mi sie nie tylko z moim psem... Zaintrygowany M..M :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Re: Zwierzęta ludzkim głosem IP: *.retsat1.com.pl 21.12.01, 13:11 Mój pies zawsze się pyta, kiedy cieć przestanie sypać solą (bardzo negatywnie wpływa to na psa łapy) i kiedy wreszcie policjanci czy też strażnicy miejscy zajmą sie chuliganami którzy straszą go petardami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kropka. Re: Zwierzęta ludzkim głosem IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.12.01, 13:38 Rokrocznie od lat to samo: Pies: "bardzo cię kocham, więc, czy mogłabyś mi dać kawałek rybki?" Suka: "bardzo cię kocham, ale wolałabym szyneczkę" Papuga: "bardzo cię kocham, a dla mnie kawałek ciasta z kruszonką" Co powie kot Julek? Zobaczymy, ale też pewnie dla przyzwoitości - że kocha, a myśleć będzie wyłącznie o żarciu! Nie dziwię się, taaaaaaaaaakie zapachy!!! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ELVIZ Re: Zwierzęta ludzkim głosem IP: *.mipro.pl 21.12.01, 14:04 Mój kot powie w Wigilię: zamiast Whiskas dawaj browarka!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Zwierzęta ludzkim głosem IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.01, 09:33 Moja pieska tak gada przez caly rok , ze postanowila wreszcie w Wigilie zmilczec i zajac pyszczek czyms godniejszym, czyli jedzonkiem, co jej zdecydowanie wychodzi najlepiej. Po Świetach pewnie bedzie sie juz toczyc, bo juz jest grubsza niz dluzsza... Uscisk lap przesyla wszystkim schroniskowym, bo sama jest z Marmurowej, kolegom. I czule merdniecie ogonem... Odpowiedz Link Zgłoś
ixtlilto Re: Zwierzęta ludzkim głosem 22.12.01, 19:48 nie mam zwierzątka, ale myślę sobie, że moja myszka powie: "już zawsze wszystkie strony będę wchodzić, i się nic nie będze wieszać, i mój kabelek nie będzie służył jako stryczek" :)) świąteczne pozdroofka, Ixtlilto Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Co to znaczy, ze nie masz???! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.01, 22:12 Co to znaczy, ze nie masz???!!! To na co czekasz? Jedz szybko na Marmurowa i daj sie jakiemus psiakowi wybrac ! Bo moja psiaczka sama mnie wybrala, co bylo zapowiedzia geniuszu i sie sprawdzilo... Przeciez tych psow jest mniej niz 500. A nas w aglomeracji lodzkiej ok. milion. Czy nie znajdzie sie pieciuset sprawiedliwych???!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ixtlilto Re: Co to znaczy, ze nie masz???! IP: *.tvsat364.lodz.pl 23.12.01, 12:31 jejq.. aż mi sreduszko ściska jak czytam to co napisałaś... jednak z kilku powodów nie mogę mieć zwierzaczka a tym bardziej pieska: uczulenie oraz brak miejsca i czasu na zajmowanie się nim... świąteczne pozdroofka, Ixtlilto Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Co to znaczy, ze nie masz???! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.12.01, 14:27 Mnie sie tez tak wydawalo... jestem alergikiem, ale sie leczylam a poza tym okazuje sie , ze wcale z ta sierscia to nie do konca tak... Mam male mieszkanie i pracuje -z sobotami i niedzielami-po 12 godzin. Psiaczka sie przyzwyczaila , nic nie zniszczyla ,nie nabrudzila a kocha mnie po wariacku. Juz w dniu , w ktorym ja wzielam z Marmurowej chodzila wszedzie bez smyczy-nie trzeba jej bylo pilnowac, sama to robila-tak bardzo bala sie stracic swiezo zdobyty dom. Okazala sie geniuszem. To juz nawet nie Einstein , tylko Zweistein! Rozkochala w sobie cala rodzine i teraz role sie odwrocily -juz piaty rok jestesmy wszyscy u niej na sluzbie. Zobacz w serwisie fot. GW wydania glownego jak wygladaja psiaki w schronisku- wez jednego, malutkiego... Podobno milosci nie mozna kupic. Najwieksza milosc mojego zycia kosztowala 30 zl. Odpowiedz Link Zgłoś