Gość: sam kiedys gralem
IP: *.cable.ubr15.edin.blueyonder.co.uk
23.12.07, 22:55
tragedia to pierwsze slowa jakie przaychodza mi do glowy, jednak nie
jest tragedia infrastruktura w Lodzi, Poznaniu. Krakowie czy
Warszawie ale w malych miasteczkach gdzie klub jest zaledwie jeden,
gdzie gra sie na boiskach pokrytych piachem, gdzie linie boczne sa z
wapna a przebieralnie sa na swiezym powietrzu ... takich klubow jest
multum w calej Polsce na szczescie ... z tych malych miasteczek
nigdy nie wyrosl Smolarek ... ilu takich Smolarkow "zmarlo" tuz
przed "narodzinami"?
Sam kiedys gralem ... w malym miescie, spelnialem swoje marzenia,
pragnienia, ambicje - takich ludzi jak ja jest wielu ... wielu
ktorym nie dano szansy.