Gość: barnaba
IP: *.lodz.msk.pl
28.12.07, 14:21
lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/802314.html
<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
W tramwajach i autobusach znów pojawili się bezdomni. Jeżdżą od krańcówki do
krańcówki, aby się ogrzać. W zużytych ubraniach, z wielkimi torbami
zawierającymi cały dobytek przesiadują godzinami w pojazdach MPK. Zazwyczaj
lokują się z tyłu. Czasami czuć od nich brzydki zapach.
- Kiedyś widziałam w tramwaju, jak taki pijany mężczyzna wstał z miejsca, a
siedzenie było mokre. Ale jeśli zachowują się spokojnie, to nie ma powodu, aby
ich nie wpuścić. Nawet jeśli brzydko pachną. W takich przypadkach ja się po
prostu odsuwam - mówi pasażerka tramwaju linii 14.
W tym roku do MPK wpłynęła jedna skarga od pasażera, który podróżował
autobusem z grupą głośno zachowujących się kloszardów.
- Jeśli nie są agresywni, nie zaczepiają ludzi, nie interweniujemy. Ci ludzie
chcą tylko ogrzać się, wyrzucanie ich na mróz byłoby niehumanitarne. Jeżeli
jednak pasażerowie uznają, że nie mogą wytrzymać brzydkich zapachów, mogą
zgłosić to kierowcy lub motorniczemu, a ten wyprosi uciążliwych podróżnych z
pojazdu - mówi Maja Porczyńska z łódzkiego MPK.
/>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Jak widać łódzkie tramwaje i autobusy zyskały nową funkcję- jest to teraz
schronisko dla bezdomnych na kółkach połączone z izbą wytrzeźwień. Wszystko w
ramach promocji komunikacji miejskiej wśród łodzian.
A rozwiązanie jest proste- zapłacił za bilet- niech jedzie. Nie ma biletu- won.
Tylko że kontroler pijanego luja się boi. Co innego spisać ucznia, który
zapomniał podstemplować legitymację szkolną.