Dodaj do ulubionych

Ksiądz po kolędzie

20.01.08, 17:11
Przed chwilą zawitał do mnie ministrant, który poinformował mnie w
jakich godzinach blokowisko będzie odwiedział ksiądz.

Jakież było moje zdziwienie, gdy na do widzenia, wręczył mi
kopertę... a w niej karteczkę o treści jak następuje:

"Rodzina.... zamieszkała w Łodzi przy ul.... nr... m... składa z
racji kolędy dobrowolną ofiarę na przygotowanie kościoła do
konsekracji w wysokości...... zł.
Nadto dklaruję w tym roku złożyć fiarę w miesiącu: maju (....zł) i
wrześniu (....zł).
Deklarowane ofiary można dostarczyć do kancelarii parafialnej, bądź
w kopercie zawierającej adres ofiarodawcy w kościele podczas
zbierania tacy
/miejsce na podpis/"

Wydawało mi się, że ofiary na kościół są całkowicie dobrowolne. A tu
mam się zobowiązać do zapłacenia dodatkowo w V i IX! Czy ktoś się
spotkał z poobnymi praktykmi parafii??
Obserwuj wątek
    • Gość: widzewianka i właśnie dlatego nie przyjmuję księdza... IP: *.toya.net.pl 20.01.08, 17:30
      • bryzolin Re: i właśnie dlatego nie przyjmuję księdza... 20.01.08, 17:45
        Tak, w zasadzie sprawa jest bardzo prosta.
        Zauważ że każda intytucja nie wyłączając w to samego Państwa posiada
        swoje własne systemy pobierania pieniędzy, np. służba zdrowia ma
        swoje składki, ZUS, administracja osiedla opłaty itd...
        Czyli wszyscy od których coś dostajesz (przynajmniej teoretycznie),
        to znaczy dostajesz jakiś serwis. Dobrowolnie lub przymusowo.
        Tutaj - jeśli chcesz należeć do tej grupy wyznaniowej - również
        dostajesz jakiś serwis. Chodzi o wybudowanie i utrzymanie kościoła i
        parafii.
        Oczywiście po pierwsze musisz odpowiedzieć sobie czy naprawdę chcesz
        należeć do tej społecznosci i jest to zupełnie dobrowolne. Jeśli nie
        to po prostu nie przyjmuj księdza. Jest to w zasadzie zupełnie
        niezależne od samych przykonań religijnych, bo możesz nadal wierzyć
        w Boga ale nie musisz przyjmować ksziędza i dawać na ofiarę, a w
        razie potrzeby dasz wtedy, kiedy będziesz potrzebować serwisu.
        W przeciwnym wypadku, jeśli uważasz się za członka tej społecznosci
        to po prostu daj jakąś kwotę - przecież nie jest ona wyznaczona,
        może być jakaś mała np. 10 PLN. i spokój. Przy okazji wizyty
        duszpasterskiej możesz porozmawiać o tym, że taka forma nie podoba
        ci się i zobaczysz co ksiądz powie.
        • Gość: emem Re: i właśnie dlatego nie przyjmuję księdza... IP: *.widzew.net 20.01.08, 17:58
          W zasadzie masz rację, ale przyznaj że firma zatrudniająca facetów w
          czarnych wdziankach ostatnimi czasy dostarczyła aż nadto dowodów na
          swą niepohamowaną pazerność na kasę, wpływy, splendory itp.
          • Gość: nia Re: i właśnie dlatego nie przyjmuję księdza... IP: *.toya.net.pl 20.01.08, 23:27
            jakich dowodów?
    • skunk Zobowiązanie 20.01.08, 17:42
      W tej sytuacji nie widzę przeciwwskazań do pozwania Cię do sądu w celu
      wyegzekwowania tych kwot, więc lepiej się dwa razy zastanowić, a nuż nadejdą
      chude lata i czarni się o swoje upomną - z odsetkami!
    • excentrix Re: Ksiądz po kolędzie 20.01.08, 18:15
      ksiadz w czasie koledy pyta dziewczynke;
      -a umiesz sie juz zegnac?
      -umiem, do widzenia!
      • Gość: emem Re: Ksiądz po kolędzie IP: *.widzew.net 20.01.08, 18:22
        :}}}}}}} !
    • Gość: !!!!!! Kilka prawd o kościele ( zaczerpnięte z netu) IP: *.gprs.plus.pl 20.01.08, 18:35
      Tak sobie obserwuję kościół katolicki. Jego wiernych, kapłanów,
      hierarchów.
      Analizuję czasami jego historię i dogmaty. Obserwuję jego wyczyny te
      z przeszłości i te teraźniejsze i z coraz większym zdumieniem
      zastanawiam się jak to możliwe, że coś tak absurdalnego i tak mocno
      w sumie skierowanego przeciwko człowiekowi może w tak masowym
      wymiarze egzystować, i przez niemal dwa tysiące lat trzymać władzę
      nad umysłami ciągle tak ogromnej rzeszy ludzi.
      Bo czymże była jest i zapewne jeszcze długo będzie ta przedziwna
      instytucja.
      Bo kościół katolicki jest instytucją.
      Jest instytucją i jedną z największych na świecie sekt
      wyspecjalizowanych w doskonałym praniu mózgów owieczkom swoim.
      Jest instytucją i sektą zarazem, mroczną i tajemniczą w jakiś ciemny
      sposób.
      Czym jest tak naprawdę ten potężny twór trzymający władzę nad
      umysłami ogromnych mas ludzkich?
      Przecież zawsze był jest i chyba będzie wrogiem zapiekłym wszelkiego
      postępu, rozwoju nauki, oświecenia i wolnej myśli.
      To kościół katolicki z kobiety czynił przez wieki całe istotę
      gorszą, niższą i nieczystą.
      To on ledwo narodzone i niczego nieświadome dzieci przywłaszcza
      sobie rytuałem zwanym chrztem.
      To jego hierarchowie przez wieki całe czynili kobiecie krzywdę
      niewyobrażalną.
      I trwają w swoim uprzedzeniu do dzisiaj hołubiąc i broniąc swojego
      patriarchalnego tworu.
      To kościół katolicki z erotyzmu jego całego piękna uczynił mroczny i
      czarny grzech.
      Seks , miłość wolną, piękną , pełną doznań duchowych i zmysłowych
      sprowadził do ohydnego podziemia ludzkiej świadomości i trzyma tam
      świadomość swoich wyznawców do dzisiaj.
      To kościół katolicki do perfekcji doprowadził sztukę fałszerstw,
      kłamstw, przeinaczeń.
      To on przez wieki całe tworzył dogmaty, prawa jakieś wynaturzone
      wmawiając maluczkim boskie w tym sprawstwo.
      To kościół z boga uczynił pamiętliwego, złośliwego kata karzącego na
      lewo i prawo za wszystko i wszędzie i strącającego do wymyślonego
      przez kościół piekła bez opamiętania wszystkich , którzy mu pod rękę
      wpadną.
      To kościół wymyślił celibat. Jeden z najbardziej chorych i
      wynaturzonych pomysłów, jaki sobie można tylko wyobrazić.
      Posunął się nawet do super bzdury wymyślając niepokalane poczęcie i
      pozbawiając matkę Chrystusa - czołowej przecież postaci kościoła -
      wszystkich pięknych cech erotycznej kobiecości, macierzyństwa,
      miłości nie tylko zmysłowo - cielesnej, ale i duchowej.
      To kościół wreszcie jeszcze do nie tak dawna prowadził krwawe
      krucjaty nawracając niewiernych krwawo ogniem i mieczem na łono
      jedynie słusznej wiary.
      To kościół katolicki wsławił się takimi wynalazkami jak święta
      inkwizycja, palenie na stosach wolnomyślicieli, ludzi nauki, sztuki,
      oświecenia i postępu.
      To kościół katolicki zapisał się niezwykłą wręcz chciwością i
      pazernością gromadząc majątki i dobra nieprzebrane nie ustając w tej
      działalności nigdy.
      Tak sobie myślę czasami ja ateista zatwardziały, że bóg to musi być
      jednak istotą niezwykle dobrą , mądrą i tolerancyjną albo go po
      prostu nie ma. Inaczej sobie nie potrafię wytłumaczyć
      jego milczącej zgody na wyczyny kościoła , który imieniem tego boga
      się przecież pieczętuje. Chyba, że ten bóg rzeczywiście jest taki,
      jakim go kościół katolicki przedstawia.
      Kościół katolicki to instytucja wciąż zaborczo aktywna.
      Nigdy nie spoczywa na laurach.
      Kościół katolicki w Polsce przepuszcza totalną ofensywę.
      Czuję się osaczony religią , kościołem wyznawcami jedynie słusznej
      religii.
      Jest wszędzie. W prasie, telewizji, radiu.
      Jest w szkole, w urzędach i na ulicy. Wciska się do mojego domu i
      łóżka.
      Nie mogę wysłuchać wiadomości bez informacji o poczynaniach
      biskupów, kardynałów, księży, papieża. Co tydzień jakieś ważne
      kościelne wydarzenie zajmuje łamy oficjalnych mediów.
      Co miesiąc jakaś ważna rocznica związana z JPII.
      Co pół roku następny wspaniały film o JPII.
      Im dalej od śmierci JPII tym więcej cudów, których rzekomo był
      autorem.
      Wszędzie krzyże, pomniki, tablice upamiętniające, dzwony, święte
      relikwie, cudowne obrazy, płaczące Madonny, cuda na kominach,
      drzewach i na szybach w blokowych oknach.
      Kraj prześciga się w budowaniu coraz większych krzyży, pomników,
      dzwonów i świątyń.
      Pielgrzymka goni pielgrzymkę. Młodzież wędruje tam i z powrotem pod
      szczupakiem czy też karpiem w Lednicy. Nawet na plaży w
      Międzyzdrojach pełno młodych ludzi ubranych w koszulki z napisem
      Pokolenie JPII. Co druga ulica to ulica JPII. Prawie każda szkoła to
      szkoła JPII. Szpitale JPII lub prymasa tysiąclecia.
      Jak grzyby po deszczu rosną świątynie projektowane przez pijanych
      cukierników.
      Naród wali niewyobrażalne pieniądze na budowanie, co raz to
      wymyślniejszych i absurdalnych budowli sakralnych.
      Nowi władcy Polski, którzy wygrali właśnie wybory zamierzają swojego
      boga i wyznanie wprowadzić do konstytucji, praw, prawodawstwa i
      ustawodawstwa.
      Wszystkie decyzje polityczne, ekonomiczne i gospodarcze zaczyna
      podejmować się tylko w obecności hierarchów kościoła.
      Instytucje kościelne i przykościelne stoją poza prawem i nad
      prawem.
      Nie obowiązują ich żadne prawa państwa Polskiego. Nie płacą
      podatków. Nie muszą się rozliczać ze swoich dochodów, przychodów i
      wydatków.
      Kościół decyduje o kształcie i formie oświaty i szkolnictwa.
      To kościół decyduje o życiu i zdrowiu kobiety ciężarnej.
      To proboszcz kształtuje kręgosłup moralny lokalnych
      społeczności.
      Zastępy dewotek i bigotów w moherowych beretach stanowią o
      wartościach moralnych społeczeństwa To, co wczoraj było po prostu
      śmieszne dzisiaj staje się normą społeczną..
      Żyję w państwie wyznaniowym. Moher w triumfalnym marszu zajmuje
      coraz to nowe pozycje.
      Czuję się osaczony dominującą w tym kraju religią.
      Jestem wystraszony szturmem kościoła katolickiego, który wciska mi
      się powoli wszędzie.
      A przecież wydawało mi się , że państwo polskie miało być państwem
      świeckim z wyraźnym rozdziałem kościoła od państwa.
      Widać tylko mi się tak wydawało.
      Zastanawiam się, kiedy na ulicach pojawią się kościelne komanda.
      Taka religijna policja.
      Brrrrrr.....................skóra mi cierpnie.
      Pozdrawiam wszystkich ludzi wolnych od uzależnień religijnych.

      ~ubu, 11.08.2007 02:58

      • Gość: emem Re: Kilka prawd o kościele ( zaczerpnięte z netu) IP: *.widzew.net 20.01.08, 18:48
        Z czystym sumieniem mogę się pod tym podpisać.
      • Gość: wprawdzie Re: Kilka prawd o kościele ( zaczerpnięte z netu) IP: *.adsl.inetia.pl 20.01.08, 20:36
        wiele prawdy w tych prawdach
    • Gość: Len Kiedy kolęda na Olechowie? IP: *.forweb.pl 20.01.08, 18:39
      Troszkę nie na temat,ale się podłączę do wątku. Ktoś może się orientuje kiedy
      będzie chodził ksiądz po kolędzie na ulicy Cynarskiego na Olechowie?
    • excentrix Re: Ksiądz po kolędzie 20.01.08, 19:10
      w trakcie koledy;
      - ladne ksiadz ma buty. Zamszowe?
      - nie, za swoje...
      • Gość: mlusca Re: Ksiądz po kolędzie IP: *.toya.net.pl 20.01.08, 19:22
        PO co wpuszczacie i księdza do domu,kiedy każdy wie,że przychodzi on
        po pieniądze?
        • excentrix Re: Ksiądz po kolędzie 20.01.08, 20:11
          ale to watek religijny, choc moze bardziej ekonomiczny, po co go
          zaraz upolityczniac??
        • Gość: wprawdzie Re: Ksiądz po kolędzie IP: *.adsl.inetia.pl 20.01.08, 20:30
          własnie dlatego, że przychodzi głównie po koperty z zawartością, nie
          stercze na korytarzu w oczekiwaniu na wielebnego ani nie udaje, że
          jestem wyjatkowo kościółkowy
          • excentrix Re: Ksiądz po kolędzie 20.01.08, 20:41
            w czasie koledy ksiadz pyta chlopca;
            - a do kosciolka chodzisz?
            - chodze
            - co niedziele?
            - tak
            - a do ktorego?
            - do carefour'u
    • Gość: gosc Re: Ksiądz po kolędzie IP: *.astral.lodz.pl 20.01.08, 21:00
      Problem polega na kompletnym braku przejrzystosci ich finansow. Niby
      przedstawiaja cele, ale gdzie i na co to idzie to Bóg jeden wie.
      To powinno byc przejrzyste i uporzadkowane: ludzie w zeznaniach podatkowych
      powinni deklarowac na ktory zwiazek wyznaniowy przekazuja czesc swoich zarobkow,
      wówczas po pierwsze wiadomo byloby ile jest osob wierzacych oraz w co, a i
      kościół katolicki miałby jasność i nie narażałby sie na afront ze strony osób
      nie związanych z kościołem katolickim.
      Byłoby przejrzyście i uczciwie.
      • big_news Re: Ksiądz po kolędzie 20.01.08, 21:09
        Ludzie dają na kościół ile chcą i kiedy chcą.
        Nie ma ani obowiązku, ani przymusu.
        A co do takiej chęci wszelakiej przejrzystości, to oczekiwałbyś, żeby ludzie
        spowiadali się też przed fiskusem z tego, ile dają np. na WOŚP? Ciekawe...
        • Gość: gosc Re: Ksiądz po kolędzie IP: *.astral.lodz.pl 20.01.08, 21:13
          WOŚP jak wiesz jest starannie rozliczana z każdej złotówki, a co przekazywania
          czesci dochodow na dzialalność podobna prowadzona przez fundacje i
          stowarzyszenia to jak wiesz istniej taka mozliwosc w PIT.
          I tak powinno byc ze związkami wyznaniowymi, ktorych fundusze powinny być
          bardziej niż przejrzyste.
          Na razie to jest to metna woda.
          • big_news Re: Ksiądz po kolędzie 20.01.08, 21:21
            Pozwolisz, że się nie zgodzę?
            Otóż mnie absolutnie nie obchodzi to, co ze swoją kasą robią różne związki
            wyznaniowe, a także KK.
            Mimo tego, że... jestem ateistą. Wyobraź sobie.
            • Gość: gosc Re: Ksiądz po kolędzie IP: *.astral.lodz.pl 20.01.08, 21:36
              Nie moge sie zgodzic z twoim pogladem bo jest to instytucja, ktora jak wszystko
              inne w tym państwie powinno podlegać jasnym kryteriom sprawozdawczości
              finansowej i podatkowej.
              Ciebie to moze nie obchodzic, ale państwo powinno bo w obecnej sytuacji powstaje
              olbrzymi obszar poza kontrola, w ktorym, jak wiadomo powstawaly i powstaja
              poteżne nadużycia, a jeśli akurat w tym momencie ich nie ma, to potencjalnie
              istnieje taka możliwość.
              Dla ciebie i dla mnie moze to byc nieistotne, ale dla państwa, na ktorego
              terenie funkcjonuje - owszem.
              • big_news Re: Ksiądz po kolędzie 20.01.08, 21:42
                A jak to sobie wyobrażasz?
                Pierwotnie zaproponowałeś, żeby ludzie w zeznaniach podatkowych wykazywali
                wydatki na (min.) K.K. Po moim dictum, zrezygnowałeś prędko z tego pomysłu i
                poszedłeś w innym kierunku kontroli państwowej nad finansami tak specyficznych
                obszarów, jakimi są wszelkie związki wyznaniowe. Materia jest tak trudna i może
                przynieść tak wielkie wzburzenie społeczne (warto pamiętać o procencie ludzi
                wyznających w Polsce wiarę), że taka operacja przyniesie tylko straty i szkody.
                Chociażby w spokoju społecznym, którego nigdy i nigdzie nie warto zakłócać. Dla
                żadnej, choćby i największej kasy.
                • longeta Re: Ksiądz po kolędzie 20.01.08, 21:54
                  Sprawa jest prosta:nie dawać,nie umierać,nie grzebać,nie brać ślubów,nie
                  chrzcić,nie namaszczać,nie bierzmować,o komunii nie wspomnę;-)

                  Co do orkiestry:płacimy 8% zdrowotnego,system prawie idealny;-),ale zawsze się
                  znajdzie oszołom co go spieprzy,kupując sprzęt dla szpitali z którego korzystają
                  prywatne spółki i róbta co chceta:-)))
                • Gość: teresa Re: Ksiądz po kolędzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.08, 21:55
                  Nie słuchajcie tego co mówi Gość, bo jak widać to człowiek
                  prawdopodobnie opętany przez diabła.
                  Oczywiście że można mieć różne zastrzeżenia do KK, ale taka
                  instytucja istnieje przez tysiąclecia, jest widać potrzebna dla
                  wielu ludzi na świecie.
                  Nie słuchajcie głosu diabła!
                  • longeta [...] 20.01.08, 22:01
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • Gość: gosc Re: Ksiądz po kolędzie IP: *.astral.lodz.pl 20.01.08, 22:13
                      longeta napisał:

                      > Gość portalu: teresa napisał(a):
                      >
                      > > Nie słuchajcie tego co mówi Gość, bo jak widać to człowiek
                      > > prawdopodobnie opętany przez diabła.
                      >
                      > To debil,ale czyta czasopisma:-)))

                      Nie interesuja mnie inwektywy, kto czyta sam oceni.
                      Tam gdzie finananse sa przejrzyście i uczciwie rozliczane nie ma miejsca na
                      diabła i debili, bo tego pierwszego szybko można wykryć, a drugi nie bedzie w
                      stanie wypełnić zeznania podatkowego.
                      • longeta Re: Ksiądz po kolędzie 20.01.08, 22:17
                        Gość portalu: gosc napisał(a):> Nie interesuja mnie inwektywy, kto czyta sam oceni.
                        > Tam gdzie finananse sa przejrzyście i uczciwie rozliczane nie ma miejsca na
                        > diabła i debili, bo tego pierwszego szybko można wykryć, a drugi nie bedzie w
                        > stani

                        Ale w czym masz problem koleś(?) Nie dajesz,nie korzystasz z "usług" i nie masz
                        problemu,tacka nie jest obowiązkowa.
                        • Gość: gosc Re: Ksiądz po kolędzie IP: *.astral.lodz.pl 20.01.08, 22:25
                          Teoretycznie jakiś procent obywateli nie ma problemu.
                          Problem ma państwo, a wiec obywatele jako calość.
                          Nie bedę tutaj przytaczał takich truizmów jak to, że państwo ma charakter
                          świecki, co oczywiście nie wyklucza związków wyznaniowych, a nawet jest dobrze
                          jak są, jednak ich działalność powinna być tak samo przejrzysta jak każdej
                          instytucji, fundacji, stowarzyszeń, związku, czy wreszcie wszystkich obywateli.
                          I to tylko tyle, czy jest to za wiele?
                          • longeta Re: Ksiądz po kolędzie 20.01.08, 22:30
                            Gość portalu: gosc napisał(a):> Nie bedę tutaj przytaczał takich truizmów jak
                            to, że państwo ma charakter
                            > świecki,

                            To żyj dalej naiwny prawiczku,żyjemy w państwie wyznaniowym,nawet obecny
                            premier:-)))
                            Z kościołem walczyli od początku państwa Polskiego.........także powodzenia
                            hehehehehe
                  • Gość: Leon Re: Ksiądz po kolędzie IP: *.tktelekom.pl 21.01.08, 01:40
                    Jasne ze potrzebne. Człowiek zawsze umiera, taką już ma naturę. A chciałby żyć
                    wiecznie, co jest niemożliwe. Powstała luka. Wystarczy za kasę obiecać życie
                    wieczne. Interes bezstresowy z gwarancja zysku. W przeciągu kilku tysięcy lat
                    zero reklamacji i niezadowolonych klientów.
                • Gość: gosc Re: Ksiądz po kolędzie IP: *.astral.lodz.pl 20.01.08, 21:55
                  Po pierwsze-z niczego nie zrezygnowalem, jesli obywatele beda deklarowac kwoty
                  na zwiazki wyznaniowe w PIT, do zwiazkom wyznaniowym nie pozostanie nic innego
                  jak w deklaracjach podatkowych wykazywac faktyczne kwoty uzyskane od wiernych.
                  Poniewaz jak sam twierdzisz-procent wierzacych jest znaczny, wiec ta forma
                  jawnosci przyniesie zwiazkom wyznaniowym same korzysci.
                  Po drugie-zarzut wzburzenia spolecznego to demagogia, czyzbys sugerowal, ze
                  wierni przyjada z kamieniami i styliskami od kilofow i wywalcza szara strefe dla
                  zwiazkow wyznaniowych jak gornicy swoje emerytury?
                  Spokoj spoleczny bedzie dopiero wtedy, gdy obszar, w ktorym mozna potencjalnie
                  robic ciemne interesy bedzie ograniczony do minimum, a czlonkowie zwiazkow
                  wyznaniowych beda mieli czarno na bialym rozliczenie sie w ich pieniedzy.
                  • longeta Re: Ksiądz po kolędzie 20.01.08, 22:00
                    Gość portalu: gosc napisał(a):a czlonkowie zwiazkow
                    > wyznaniowych beda mieli czarno na bialym rozliczenie sie w ich pieniedzy.

                    Kościół nie jest związkiem wyznaniowym,tak samo jak ty nie jesteś normalny:-)))

                    Nie dawaj i nie wpuszczaj i zostaw kasę w spokoju,chodzi o ducha,a to bezcenne
                    doznanie:-)
                  • big_news Re: Ksiądz po kolędzie 20.01.08, 22:26
                    Jakoś nie mam zaufania co do Twoich intencji, gdy piszesz o mających wystąpić
                    rzekomych korzyściach dla kogokolwiek, po wprowadzeniu takich rozwiązań.
                    Widzę jedno:
                    bardzo Cię K.K. mierzi.
                    Nie obchodzą mnie tego powody.
                    Tak jak i nie rozumiem czemu od razu wyobrażasz sobie, że ludzie mieliby robić
                    siłową rewoltę. Jest mnóstwo innych form wyrażenia oburzenia, jest od groma
                    możliwości na nieposłuszeństwo obywatelskie.
                    Niezmiernie mnie bawi, taka troska o grosz publiczny, taka tęsknota do wszelkich
                    regulacji. A pada ona jakże często z ust ludzi, którzy chcieliby być postrzegani
                    jako wzorcowi liberałowie. Martw się raczej o rzeczywiste ciemne interesy, które
                    kręcą osobnicy bardzo oddaleni od Kościoła. Równanie K.K. z faktycznymi
                    "lodziarzami", to dopiero demagogia czystej wody.
                    • Gość: gosc Re: Ksiądz po kolędzie IP: *.astral.lodz.pl 20.01.08, 22:31
                      Nie staraj sie zrozumiec moich intencji, bo ja nie opowiadam o intencjach, a o
                      normalnej ksiegowości finansowo-podatkowej jakiej podlega KAŻDA instytucja, bez
                      wyjatku.
                      Od tego są organy finansowe i ścigania, aby ścigać "lodziarzy", jednak zadaniem
                      państwa jest również tworzenie prawa, które ogranicza potencjalne obszary, w
                      których moga nastąpić naduzycia.
                      Takie jest moje zdanie. Oczywiście można sie z nim nie zgadzac, ale prosze
                      posługiwac się konkretami, a nie ogólnkami o roli związku wyznaniowego w
                      historii, czy oburzeniu społecznym.
                      • longeta [...] 20.01.08, 22:39
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • senor.eugenio Re: Ksiądz po kolędzie 22.01.08, 07:01
        Gość portalu: gosc napisał(a):

        > wówczas po pierwsze wiadomo byloby ile jest osob wierzacych oraz w co, a i
        > kościół katolicki miałby jasność i nie narażałby sie na afront ze strony osób
        > nie związanych z kościołem katolickim.
        > Byłoby przejrzyście i uczciwie.

        Ale bidnie :)
    • Gość: gru kto pałci za to że istnieje KK w polsce ? dlaczego IP: *.toya.net.pl 20.01.08, 23:13
      kto pałci za to że istnieje KK w polsce ? i dlaczego
      KK jest finansowany z budżetu państwa
      i dodatkowo z datków wyznawców !
      więc jest podstawowym pytaniem czyj jest?
      jest prywatną organizacją z dotacją państwową?
      czy tzw. dobrem wszystkich wyznawców i podatników...
      skoro podpisał Rząd RP konkordat i prezydent, a sejm zatwierdza budżety na kolejny lata z dotacjami......
      to jaka jest odpowiedź na to pytanie?
      sam minister jakiegokolwiek rządu nie opodatkował KK i innych kościołów w polsce......
      a żaden wyborczy komitet nie głosił hasła o opodatkowaniu KK
      więc należy uznać że politycznie nikomu w POLSCE nie jest na ręke w wyścigu wyborczym do opodatkowania KK !
      czyli przy nastepnych wyborach lid czy pl czy PO a może pis będzie zapewne unikał tego tematu ... ano taka jest właśnie DEMOKRACJA !
      • gosiakz kto płaci ? 21.01.08, 09:15
        Politykom zdarza się korzystać z "ambon kościelnych" do agitowania.
        Znany przypadek W.Tomaszewskiego w kościele NMP podczas ostatniej
        samorządowej kampanii wyborczej agitującego do głosowania na
        J.Kropiwnickiego.
        Proboszcz parafii nie krył, że chodzi o przychylność
        przyszłych "władz" we współfinansowaniu kościoła.

        • Gość: cała w trawie :-) Re: kto płaci ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.08, 10:11
          Teza o rozdziale kościoła od władzy świeckiej pozostaje jedynie na
          papierze.
          Zarówno władza jak i kościół nie mogą bez siebie żyć,ponieważ
          podmiotem ich działania jest człowiek,a celem władza nad nim.
          Człowiek ma być posłuszny i pokorny.Oczywiście w zależności od
          zabarwienia władzy politycznej ów tandem bywa różnie sprawny,ale
          rzadko zwracający się przeciwko sobie z racji właśnie podmiotu (
          człowiek) jak i celu działania.Wiara może i w wielu wypadkach jest
          czymś pięknym i może dawać piękne owoce,ale wiary nie należy mylić z
          instytucjonalnymi zagrywkami urzędników administracyjnych Pana Boga
          walczących o kasę i kolejne owieczki.
        • gosiakz Re: kto płaci ? 21.01.08, 12:58
          10 lipca 2007r. na spotkaniu mieszkańców z W.Tomaszewskim ,
          zastępca prezydenta stwierdził, że wystąpienie w kościele NMP i
          agitowanie przedwyborcze na rzecz Kropiwnickiego to jego PRYWATNA
          SPRAWA.
    • Gość: Michał M. Re: Ksiądz po kolędzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.08, 10:06
      tlen4 napisała:

      > "Rodzina.... zamieszkała w Łodzi przy ul.... nr... m... składa z
      > racji kolędy dobrowolną ofiarę na przygotowanie kościoła do
      > konsekracji w wysokości...... zł.
      > Nadto dklaruję w tym roku złożyć fiarę w miesiącu: maju (....zł) i
      > wrześniu (....zł).

      Wpisz we wszystkie pola "0" jeśli Cię to bulwersuje (tak jak mnie). Ale wpisz
      tak, żeby nic się przed tym zerem dopisać nie dało:-)

      Jeśli później się rozmyślisz, dasz na kościół więcej kasy. Zadeklarowane "zero"
      nie zabierze Ci tej swobody.


      > Wydawało mi się, że ofiary na kościół są całkowicie dobrowolne.

      Są przecież. To pismo jest tak zbudowane, że nie zmusza Cię do płacenia
      czegokolwiek!

      pozdrawiam
    • Gość: wprawdzie Re: Ksiądz po kolędzie IP: *.adsl.inetia.pl 21.01.08, 11:04
      Zawsze uważałam, że wiara jest czymś prywatnym, niemal intymnym.
      Wychowano mnie jako katoliczkę, i ja tą naukę przekazuje swoim
      dzieciom, ale nie na przymus, ale i też tylko do pewnego etapu ich
      życia, potem same wybiorą, co zrobią z darem wiary, jaki ode mnie
      dostały.
      Jednak nie znoszę przymusu, któremu teraz jestem poddawana.
      Pozdrawiam serdecznie
      • bryzolin I tu zaprotestuje 21.01.08, 14:35
        Samo wyrażenie "darem wiary" mnie irytuje, bo to tak jakby wiara
        była darem, a ludzie niewierzący byli jacyś ułomni, nieszczęśliwi z
        powodu "braku wiary", a ludzie wierzący z założenia "lepsi".
        To jest chyba jakiś absurd wymyślony przez Kościół, bo przecież
        wiemy, że jeśli ktoś postępuje godnie to i tak dostąpi zaszczytu
        uczty niebieskiej po sądzie ostatecznym, nawet jeśli wierzącym nie
        był.
      • Gość: na Re: Ksiądz po kolędzie IP: *.toya.net.pl 21.01.08, 22:42
        potem same wybiorą, co zrobią z darem wiary, jaki ode mnie
        > dostały.

        dar wiary to chyba się dostaje od Boga a nie od ludzi??

        i chyba każdy taki dar otrzymuje tylko jedni go przyjmują a inni nie...

        • mechantloup Re: Ksiądz po kolędzie 24.01.08, 14:04
          Ja tam jestem z tym wszystkim na bakier. Od czasu kiedy mnie
          katechetka w podstawówce zlała linijką po rękach, kiedy się spytałam
          jak to jest z tą komunią. Jakoś mi nie pasowało, że tam się je ciało
          Chrystusa, spytałam, czy to znaczy, że się je ludzi? No i babsztyl
          mnie zlał i powiedział, że mam nie zadawać głupich pytań. A miałam
          wtedy 8 lat.
          Koniec, od tego czasu się zaparłam i klechów i kościoła nie trawię.
          Ergo nie chcę żeby się do mnie fatygowali. Wolę się pofatygować do
          sklepu.
          I tyle.


    • Gość: nett1980 Re: Ksiądz po kolędzie IP: *.toya.net.pl 24.01.08, 14:28
      freshome.com/2008/01/22/a-chapel-converted-into-a-modern-
      apartment/ ciekawe czy do takich domkow beda przychodzic?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka