uwaga Rossman

27.01.08, 18:19
w piatek wraz z synem udalam sie na zakupy do rossmana ,podeszlam z synem do kasy, byla duza kolejka ,ale obok w kasie byla tylko jedna osoba ,wzielam sobie folder z rossmana i schowalam sobie go do torby,za moment przy kasie zjawil sie pan i grzecznie powiedzial do nas,czy moze nas prosic na zaplecze ,bo ktoras z pan powiedziala ze pani chowala cos do torebki ,syn studiowal administ. i kategorycznie zabronil mi pokazanie torebki tylko powiedzial zeby pan zadzwoil po policje,na zapleczu odbyl sie HORROR ,pan zaczal do nas wulgarnie sie odzywac ,do syna mowil na Ty do tego uzywal wulgarnych slow ,a ja mu powiedzialam co o tym sadze i zeby tak do mnie sie tez nie odzywal , a on do mnie tak :ku.. kobieto przestan juz ,bo k,,,,a moja cierpliwosc sie skonczy,mnie po prostu zamurowalo syn wyciagnal komorke chcial to wszystko nagrac ,ale pan ucichl, na policje czekalismy okolo 30 minut zaznacze iz na zapleczu byla rowniez pani kierowniczka ,to ona zadzwonila po policje uwagi oczywiscie mu nie zwrocila bo taka mloda guwniara po przyjezdzie policji pan wladza stwierdzil ,ze moje nazwisko mu sie nie podoba ,bo ma jakies niemile wspomnienia ,mowil do mnie na ty lub bezosobowo po wyjeciu wszystkiego z torebki okazalo sie ze niczego nie mialam,zadzwonili na centrale spr.wszystkie dane noi zostalismy WOLNI !!!!!!!!!!!!!!!!!Na koniec nie uslyszalam Glupiego slowa PRZEPRASZAM an od kiereowniczki ani od PSEUDO PRACOWNIKA OCHRONY, KTORY NAWET NIE MA NUMERU LICENCJI TYLKO JEST ZATRUDNIONY JAKO ZWYKLY PRACOWNIK !! Teraz swoich praw moge dochodzic tylko na drodze cywilnej, ale czy to cos da ??? czy to cos zmieni ?? chyba nie, ale uwazajcie jak tam bedziecie robili zakupy, HAMSTWO NIE Z TEJ ZIEMI !!!!

Pozdrawiam .czestochowa
    • przyslowie Re: uwaga Rossman 27.01.08, 18:32
      Serdecznie pozdrawiam sympatycznych przybyszów.
      Tylko jedno mogę stwierdzić. Niczego nie da się zmienić.
      Nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć pomyślności.
      • excentrix Re: uwaga Rossman 27.01.08, 19:10
        nie wiem czy wypada cytowac samego siebie, tym bardziej sprzed dwoch
        lat, ale polecam watek >> forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
        f=63&w=41441554&a=41441554
        To standart. Rossman osiagnal mistrzostwo swiata w przeroscie
        dzialan ochroniarzy. Slyszalem od wielu osob, dolozyc moge do tego
        swoje doswiadczenia po tamtym spostrzezeniu z 2006 roku.
        Ktos MUSI z tym zrobic porzadek. Moze NASZ nowy prezydent?
        Niech ktos to wezmie wreszcie po lupe, bo to bandytka, gangsterka i
        bezprawie. Po raz kolejny widac ze ktos w centrum drugiego co do
        wielkosci miasta w Polsce, we wschodniej ale zawsze Europie gwalci
        prawa czlowieka i co? Tak bez echa sie to obywa? Ze jakis spasiony
        misio bez szkoly bedzie ublizal starszej (przepraszam,
        wywnioskowalem z tresci postu) kobiecie??
        + policja, nastepna banda oszolomow.
        Hubar, zrobisz cos z tym? Zaglosuje na Ciebie.... :))
        • excentrix poprawka linka; 27.01.08, 19:18
          tinyurl.com/3xpvwo
        • przyslowie Re: uwaga Rossman 27.01.08, 19:33
          Moje zdanie jest takie: najpierw trzeba zacząć od siebie samego.
          Bo jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie.
          Kto upoważnił Ciebie do gwałcenia przyjętych powszechnie praw
          ortograficznych? Pisze się: standard. To po pierwsze.
          Po drugie: ochroniarze nie muszą legitymować się dyplomami wyższych
          uczelni, by nie przekraczać swych kompetencji.
          Po trzecie: nie uwłaczaj tej kobiecie sugerując publicznie jej wiek.
          Nie zapominaj, że dajesz świadectwo o samym sobie.
          • excentrix jakos dziwnie 27.01.08, 21:13
            nie dotknelo Cie drogi moj purysto jezykowy wytluszczone "hamstwo" w
            watku autorskim.
            Nie mam klopotow z ortografia.
            A tym bardziej z szacunkiem do osob starszych.
            I albo piszesz nie na temat, albo sie czepiasz albo w jakis sposob
            dotknela Cie krytyka karkow. Jestes jednym z nich?
            Ochroniarz to ochroniarz. Jego zadaniem jest chronic a nie
            przetrzasac torebki bogu-ducha-winnych klientow.
            W Rossmanie nie ma ochroniarzy. Za to sa tabuny "hamow".
            • przyslowie Re: jakos dziwnie 27.01.08, 21:47
              W dalszym ciągu podtrzymuję, iż dajesz świadectwo o samym sobie,
              więc nie dziw się, iż ludzie traktują Cię podobnie, jak Ty ich
              traktujesz. Odpłacają pięknym za nadobne.
              Hamów i nie tylko wolałam pominąć milczeniem.
              • brite Absurdalna kłótnia :) 28.01.08, 12:39
                Przysłowie, excentrixa znam chyba na tyle, by wiedzieć, że nie brakuje mu
                szacunku do tych, którzy nań zasługują i nie wiem jak udało Ci się wyczytać z
                jego postów powyżej jakiekolwiek złe traktowanie przez niego kogokolwiek :)
                Uśmiechnijcie się!
                • excentrix Re: Absurdalna kłótnia :) 28.01.08, 16:43
                  Usmiechnalem sie. Tez nie wiem skad taki osad i skad takie wnioski,
                  ale niech tam....
                  Slowo "klotnia" to chyba tez troszke za wiele powiedziane. Ale byc
                  moze bez Twojej mediacji poszloby na noze. :)
      • mamka30 Re: uwaga Rossman 14.12.09, 11:39
        Tragedia jest w tym Rossmanie...ja równiez spotkałam sie z niemiłą
        obsługąze strony tych pseudo ochroniarzy...Ja mam takie wrażenie ze
        traktują klientów jak złodzieji bo ja sie tak czułam jak chodził za
        mna prawie krok w krok....makabra!!
    • Gość: gosc Re: uwaga Rossman IP: *.adsl.inetia.pl 27.01.08, 20:15
      w prezencie gwiazdkowym zakupiłem w Rossmannie vis'a'vis MAGDY ,
      krem L'Oreal-a w nienaruszonym opakowaniu...i była go połowa,
      reklamacja nieuwzględniona ( no bo niby na podstawie czego ?! nie
      odpakowałem go na miejscu i nie sprawdziłem zawartości ! )
    • Gość: lavinka z nielogu Re: uwaga Rossman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.08, 21:10
      Ja tam w żadnym sklepie nie wkładam niczego do torby.... sowją drogą te sklepy
      są notorycznie okradane przez młodociane gangi złodziejskie.... jedno zagaduje
      ochroniarza a drugie kradnie, trzecie wynosi....
      • przyslowie Re: uwaga Rossman 27.01.08, 21:15
        Och, Lavinko, z Tobą trudno się nie zgodzić...
      • przyslowie Re: uwaga Rossman 27.01.08, 21:18
        Mnie się zdarza czasem do ochroniarzy zagadać, choć tak bardzo się
        pilnuję. Ale oni mi grzecznie odpowiadają w rodzaju: "Przepraszam,
        ale nam nie wolno rozmawiać.".
        • Gość: lavinka z nielogu Re: uwaga Rossman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.08, 00:16
          Oczywiście. Ale ten moment wystarczy by odwrócić ich uwagę. Poza tym nie jesteś
          seksowną panną z biustem na wierzchu. :) Wujek pracuje w sklepie ze "sprzętem"
          to mi niejedną historyjkę opowiadał jak na przykład próbowała taka szajka
          zwędzic kamerę za 3 tysiące... i po paru tygodniach im się udało choć stała w
          zamkniętej szklanej szafce....
      • Gość: ???? Re: uwaga Rossman IP: *.skomur.pl 01.06.08, 22:29
        ludzie sami prowokuja chodza kreca sie po sklepie obserwuja wiec
        zwracaja na siebie uwage. wiec nie stresujcie sie i nie
        przesadzajcie tylko robcie zakupy i do kasy a nie spacery spacery to
        do parku. a jeszcze dobre jest jak wiele osob przynosi cos juz
        wyczerpanego np pomatke i porownuje kolor i pozniej ta wyczerpana
        chowa do torebki a ochroniarz to widzi a nie wie ze jest wyczerpana
        i przy kasie zaprasza na bok i co wtedy ?? ludzie zastanowcie sie co
        wy robicie a pozniej zacznijcie szukac u innych. wracajac do pani
        ktora byla z synem ze hamstwo itp a jak ona nazwala pania kierownik
        gowniara tez nie powinna tylko słyszala jak ja obrazaja ale ze na
        forum wypisuje to juz nie widzi. a o wyksztalceni wracajac to
        ktorejs wypowiedzi to te karki tez maja szkoly ukonczone i to nie
        podstawowe. a ze potrafia pogodzic nauke ze sportem i dbaja o
        sylwetke widocznie lubia pozdrawiam
        • Gość: obserwator Re: uwaga Rossman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.08, 19:57
          ja uważam ,że sklepy są super a ochrona jest wszędzuie , więc jeśli
          ktos nie ma nic na sumieniu to poco czepiać się pracowników. oni
          wykonuja tylko swoją pracę . to klient jest zawsze gburowaty i
          upokarza personel, przyjdzie paniusia i myśli że jesj wszysko
          wolno . wstyd ze w polce są tacy wstrętni ludzie którzy tylko
          potrafią innych oczeniać
        • Gość: angi Re: uwaga Rossman IP: *.cable.smsnet.pl 17.01.09, 20:03
          W dobrym kierunku,Pan Gość zmierza...Podoba mi się to szersze spojrzenie.
          • Gość: angi Re: uwaga Rossman IP: *.cable.smsnet.pl 17.01.09, 20:36
            Mam na myśli Gościa????,który dal komentarz 01.06.2008.
            • miau78 Re: uwaga Rossman 18.01.09, 08:01
              Jestem wyjątkowo zadowolona z obsługi w sklepach Rossman. Jak również z Panów
              ochroniarzy, którzy nigdy nie kazali mi otworzyć torby- mimo, że chowałam do
              niej ulotki.
        • Gość: no name Re: uwaga Rossman IP: *.4web.pl 26.07.09, 10:06
          >wiele osob przynosi cos juz
          >wyczerpanego np pomatke

          Dzizas Krajst, wyczerpana P0-Matka czyli zmeczona córka w torebce!
          Koniec swiatA!
      • p8 Re: uwaga Rossman 18.01.09, 08:52
        Młodociani łatwo wpadają w oczy więc często-gęsto są tzw. "wabiem", bo prawdziwe
        "żniwa" mają ludzie (albo grupy ludzi)co do których większość z Was nie
        powzięłaby najmniejszego podejrzenia. I to oni zgarniają większość "łupu".

        Co do tematu - pojęcie "pracownik ochrony" w kontekście sklepu z mydłem jest co
        najmniej śmieszne... Pracownik ochrony nie jest pracownikiem ochrony bez
        licencji. Jeśli licencji nie posiada to jest zwykłym cieciem i za przeproszeniem
        może nas cmoknąć w przysłowiowy kant przysłowiowej dupy... Poza tym choćby miał
        nawet "licence to kill" to i tak nie ma prawa do przeszukania kogokolwiek i
        czegokolwiek. Do tego musi być policjant i już. A jeśli zdarzy się wam taka
        sytuacja jak założycielce tego tematu to nie bójcie się być bezczelni (nie mylić
        z agresją i pyskówkami) - w końcu to wasze prawa/dobro/godność/etc. zostały
        naruszone. Jeśli nic złego nie zrobiliście to nie dajcie się zakrzyczeć...

        pzdr

        B
    • iszkariota A ja czegos nie rozumiem 28.01.08, 08:48
      Nie rozumiem dlaczego nie mozna było otworzyc torebki?
      Ochroniarze maja swoje obowiązki i je wykonują, nie ma potrzeby, z powodu
      swojego przerosnietego ego wywoływac niepotrzebnych awantur.
      Wielokrotnie proszono mnie, abym otworzył plecak, czy torbę. Otwierałem z
      usmiechem i pokazywałem zawartość, widziałem, że ochroniarz na spokojne
      podejscie klienta wyraźnie sie rozluźniał.
      Takie jest zycie, montaz kamer, zatrudnianie ochroniarzy, i inne srodki
      zabezpieczajace nie sa po to, aby nam utrudniac życie i naruszac nasza prywatność.
      Gdyby nie było potrzeby, nikt nie wydawałby kroci na pilnowanie towaru.
      • przyslowie Re: A ja czegos nie rozumiem 28.01.08, 09:48
        Właśnie to miałam na myśli cokolwiek wypowiadając się tutaj na ten
        temat.
      • Gość: gość Re: A ja czegos nie rozumiem IP: *.subscribers.sferia.net 10.08.08, 11:39
        I tu się zgodzę co do ochrony...Jest potrzebna!!!Pracuję w handlu i
        wiem do czego zdolni są ludzie.Innym się wydaje że to nie potrzebne
        bo przecież oni nie kradną.Ludzie obudźcie się,ludzie kradli i będą
        kraść....Tylko dlaczego za gó..arstwo które chce udowodnić znajomym
        że potrafi coś wynieść ze sklepu ma płacić pracownik???Rok ma 365
        dni niech sklep będzie otwartu 340 i w ciągu każdego będą kradzieże
        na min 50 zł,to daje ładną sumkę.Osobiście wolę kupić dziecku
        przysłowiową czekoladę niż płacić za złodzieja.A jak wy myślicie?
      • p8 Re: A ja czegos nie rozumiem 18.01.09, 09:10
        Widzisz, ja rozumiem to że ludziom się wszystko klei do rąk, rozumiem że w
        szlachetnej glidii ochroniarzy zdarzają się zakały, ale choćby skały sr... żaden
        ochroniarz nie zajrzy do mojej torby bo to leży w gestii policji a nie
        "pracownika ochrony" :). Zresztą, monitoring w sklepie nie jest od tego żeby
        łapać złodziei tylko po to aby patrzeć na ręce pracownikom. Tu jest Polska,
        jeśli ktoś się uprze to i tak ukradnie... Któryś z Was napisał wcześnie o
        pożyteczności ochroniarzy - bynajmniej nie wątpię, ale jeśli pracuje w handlu to
        powinien wiedzieć jak i ile kradną ochroniarze...

        Iszkarioto, to nie ochroniarz ma być rozluźniony Twoim spokojnym podejściem
        tylko Ty jako klient masz być bezpieczny, zadowolony i rozluźniony bo nie po to
        idziesz na zakupy żeby ktoś Cię śledził między półkami i zaglądał Ci do torby. I
        nie jest prawem ochroniarza klientowskie torby pod krytykie brać...

        pzdr

        B
    • vazz Prowsze uściślic o które miasto chodzi. 28.01.08, 09:59

      o Łódź

      Wrocław
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=74928167
      Częstochowe

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=55&w=74898505
      czy może jakieś inne?
      • big_news Ja bym jeszcze dopytał o piątek 28.01.08, 10:19
        Mianowicie, o który konkretnie chodzi;)
        • vazz Po co? 28.01.08, 11:32


          Moje pytanie łaczy sie z pytaniem o sens zakładania takich samych
          tematów na róznych forach reionalnych, bo jezeli tak zostałą
          potraktowana w Czestochowie, to po co zakłada takie tamaty na forach
          Łódź i Wrocław.
          • Gość: lavinka z nielogu Re: Po co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.08, 12:06
            Może ta Pani dużo podróżuje ;-DDD
          • big_news Re: Po co? 28.01.08, 12:19
            O jejciu!
            Jakiś Ty zasadniczy!
            I sztywny...
            • vazz Re: Po co? 28.01.08, 12:25
              ać...nie zrozumialem,ale lavinka mi wyjasnila :)


              Juz, juz polapalem ;), kobieta mogla podrozowac i w roznych miastach
              w rozny piatek przebywac...tak?
              ...czy nie?

              ...lepiej, czy jeszcze sztywno?
              • big_news Re: Po co? 28.01.08, 13:09
                Doskonale!
                Nooo, prawie;)
    • Gość: rosmanka Re: uwaga Rossman IP: *.toya.net.pl 28.01.08, 13:15
      robie czesto zakupy w tym sklepie i nigdy nie mialam podobnej
      sytuacji widac bylo cos nie tak.
    • Gość: tom Re: uwaga Rossman IP: *.ms.lnet.pl 28.01.08, 16:26
      Nie widzę nic złego w zachowaniu ochraniarzy dopóki nie zostali
      wyprowadzeni z równowagi. Tak trudno było otworzyć torbę i pokazać
      co się przed chwilą do niej włożyło. A jeśli rzeczywiście byłaby to
      kradzież? To pani i syn jesteście aferzystami! Gdyby nie wasze
      zachowanie skończyłoby się na:-proszę pokazać - proszę bardzo, -
      dziękuję, przepraszam! Tymbardziej, że jak piszesz "grzecznie
      zaprosił na zaplecze".
      • Gość: K Re: uwaga Rossman IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.01.08, 23:23
        Po części masz racje mogli pokazać co jest w torebce, ale to nie usprawiedliwia zachowania ochroniarza, tym bardziej ze on nie ma prawa przeszukać mnie. Dlatego bez pytań powinien uszanować to, że nie mam ochoty żeby mnie przeszukał.

        ----
        Widzew Łódź
        • Gość: lavinka z nielogu Re: uwaga Rossman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.08, 00:42
          W zasadzie miał prawo poprosić o otworzenie torebki(podejrzenie popełnienia
          przestępstwa). Jak ktoś nie ma nic na sumieniu to ją otworzy i po sprawie.
          Ciekawe co w tej torebce było, że się paniusia nie chciała z nią obnażać?
          • mechantloup Re: uwaga Rossman 29.01.08, 14:24
            Poprosić o otworzenie może. Ale z jakiej racji mam pokazywać byle
            cieciowi co w torbie mam. Byle cieć ponadto mnie ma uprawnień do
            grzebania w moich rzeczach. Też bym się uparła i czekała na policję.
            Swoją drogą mam na tych wszystkich pseudoochroniarzy alergię. Na
            tzw. Zachodzie ochrona w sklepach jest, ale zachowuje się tak
            dyskretnie, że wcale jej nie widać. U nas na odwórt, człowiek
            zastanawia się nad perfumami/telewizorem/książką/płytą/pomidorem w
            sklepie samoobsługowym i czuje jak mu nad uchem sapie jakaś
            przepocona pokraka. Ble. Dzięki Borze (w sensie: lesie) jest
            internet :-)
            • excentrix Re: uwaga Rossman 29.01.08, 14:47
              z tym "Zachodem" to tez jest roznie. Lidl w miescie w ktorym
              mieszkam zatrudnil ostatnio ochroniarza. Wyjatkowa pokraka. Nawet ci
              nasi wyglaja przy tym jak intelektualisci. Jednoreki, potatuowany
              dokladnie i niewatpliwie z kryminalna przeszloscia. Stoi toto za
              kasami i lypie. Ostatnio poprosil mojego znajomego o pokazanie
              zawartosci torby. Ten pokazal, oczywiscie nie mial niczego za co by
              nie zaplacil. Ochroniarz podziekowal - tyle.
              Sa kraje w ktorych za kradziez obcina sie reke. Pomyslalem ze ten
              ochroniarz wlasnie zakonczyl wyrok za kradziez w takim kraju. Bo tu
              daje sie druga szanse ludziom, ktorzy zbladzili. Taki "powrot z
              ZK". :)
            • Gość: taka myszka Re: uwaga Rossman IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.03.08, 18:47
              Osoba zapewne o wielkiej kulturze i wielkim szacunku do innych napisała: "Ale z
              jakiej racji mam pokazywać byle
              > cieciowi co w torbie mam. Byle cieć ponadto mnie ma uprawnień do
              > grzebania w moich rzeczach"

              Szkoda słów, by określać poziom tej osóbki, bo to nawet nie jest dla mnie osoba.
              • przyslowie Re: uwaga Rossman 05.03.08, 19:03
                Masz rację. Dla tej persony, która wysokie mniemanie ma wyłącznie o
                sobie, cieć to śmieć a nie - człowiek.
                • p8 Re: uwaga Rossman 20.01.09, 19:01
                  Dobrze że jesteś Ty, obrońca uciśnionych i prześladowanych... wzór tolerancji i
                  kultury, arbiter elegantiarum i autorytet moralny w jednym... zza monitora
                  oczywiście. Wszyscy są "be" a Ty jesteś "cacy" bo szanujesz i doceniasz wszystko
                  i wszystkich... Ty jesteś przyjacielem wszystkich ludzi?
        • Gość: ssssssss Re: uwaga Rossman IP: *.skomur.pl 31.07.08, 23:24
          ochroniarze nie przeszukuja tylko grzecznie prosza o okazanie jak
          klient ma ochote to pokazuje jak nie to wtedy policja to robi ja nie
          wiem gdzie wy chodzicie ze tak strasznie was traktuja mysle ze
          naciagane jets to ze tak traktuja
          • Gość: czytelniczka Re: uwaga Rossman IP: *.97.rev.vline.pl 01.08.08, 17:38
            Panowie praujący w ochronie w sieci Rossman są faktyczne
            specyficzni.W innych sklepach też jest ochrona i też panowie
            wykonują swoje obowiązki(przecież to ich praca)ale robią to
            tzn.obserują klientów jakoś inaczej chyba dyskretniej natomiast
            panowie z Rossmana każdego klienta odbierają jak potancjalnego
            złodzieja. Sama byłam w takiej sytuacji kiedy wybierałam krem pan
            stanął tuż obok i tak badawczo obserwował ,że odechciało mi się
            zakupów i poprostu wyszłam. Nie jestem grupą wyrostków ,nie
            zagadywałam ,poprostu chciałam dokonać zakupu ,a pan był nastawiony
            w swej pracy na złodzieja.Myślę ,że tematem powinno zinteresować się
            kierownictwo Rossmana ,bo taka praca ochrony nie jest dobrą
            wizytówką.
    • Gość: Leon Re: uwaga Rossman IP: *.tktelekom.pl 28.01.08, 21:31
      A po poszliście na zaplecze? W sklepie trzeba było czekać na Policję.
    • Gość: r Re: uwaga Rossman IP: 195.69.82.* 28.01.08, 23:32
      Mialem identyczna sytuacje w Rossmannie w Lodzi w Saspolu poltora
      roku temu. Niestety nic z tym nie zrobilem, bo nie mialem czasu.
    • Gość: bubik Re: uwaga Rossman IP: *.autocom.pl 05.03.08, 14:32
      Ja też ne polecam Rossmana!!!
      (i znów chodzi o obsługę...)
      W Krakowie, w sklepie na Dietla panie sprzedające nałogowo oszukują
      przy wydawaniu kasy. Oczywiście nie wszystkie, nie mogę uogólniać -
      ale te co tak robią już nawet kojrze z widzenia i do nich już nie
      podejdę...
      :-(
      Więc liczcie wydawaną Wam resztę!!!
      pozdrawiam!
      • przyslowie Re: uwaga Rossman 05.03.08, 14:57
        Bubu, Ty też postępujesz nieuczciwie. Nie pochwalam Twojego
        postępowania.
      • gosiakz dlaczego nie zwracasz uwagi ? 05.03.08, 19:12
        nie zwracasz uwagi to kobitki się przyzwyczajają ....omijanie
        niczego nie zmieni !
        dbajcie o własne sprawy !
    • kol.3 Re: uwaga Rossman 09.03.08, 09:42
      Ochroniarze w Rossmanie zachowują się niegrzecznie, też to
      zauważyłam.
      Z drugiej strony ludzie kradną i to na potęgę - ostatni przypadek
      panienki, która ukradła batonik i została brzydko potraktowana przez
      ochronę w hipermarkecie. Niedobory pokrywane są jak przypuszczam z
      bardzo bardzo skromnych pensji pracowników. Nie dziwię się że mają
      żyłę na złodziei. Najprościej - nie kraść. A torbę można było
      pokazać nie dopuszczając do tego całego cyrku.

      • madzioreck Re: uwaga Rossman 24.08.09, 22:03
        kol.3 napisała:

        > Ochroniarze w Rossmanie zachowują się niegrzecznie, też to
        > zauważyłam.

        A ja jakoś nie trafiłam. Dopóki nie wiedziałam, że ochronie nie wolno rozmawiać
        z klientami, zdarzało mi się zapytać gdzie jest to czy tamto, i zawsze bez
        problemu odpowiadali.
    • jime Re: uwaga Rossman 10.03.08, 01:28
      po pierwsze - trzeba było pokazać torebkę skoro zachodziło podejrzenie kradzieży
      (po co chciała pani czekać na policję???? żeby koniecznie im pokazać, a nie
      ochronie? to bez sensu - straciła pani tylko czas i nerwy), po drugie - NIE
      WYCHODZIMY NA ZAPLECZE, nie raz już przecież mówiono w mediach o pobiciach przez
      ochroniarzy (pomijam fakt czy złodziei pobili czy niewinnych).
      Sama Pani się na własne życzenie naraziła na nieprzyjemności, choć oczywiście
      nie usprawiedliwia to chamstwa obsługi.
    • jime Re: uwaga Rossman 10.03.08, 01:29
      a Pani syn mimo że studiuje to trochę tłumok jednak, bo jak Pani widzi doradził
      najgorzej jak tylko mógł
      • Gość: konsumentka Re: uwaga Rossman IP: *.kwidzyn.mm.pl 16.05.08, 21:11
        witam. mam pytanie do ochroniarzy: czy mozliwe jest, ze w sklepie
        rossman zostaly zainstalowane kamery w lustrach? mi sie nie chce w
        to wierzyc, ale pytam bo moze ktos sie zna lepiej...
    • Gość: klarysa11 Re: uwaga Rossman IP: 199.67.203.* 23.05.08, 11:21
      przeciez ochroniarz nie ma prawa przeszukiwania ani zatrzymywania
      kogokolwiek. takie prawo ma tylko policja i dlatego sie ja wzywa. po
      co dac sie przeszukac osobie nieupowaznionej? troche szacunku dla
      samego siebie
      • Gość: pogadim Re: uwaga Rossman IP: *.pools.arcor-ip.net 25.05.08, 16:45
        A co na to zrzeszenie konsumentow i klientow?? Maja przeciez
        prawnikow.
    • Gość: wiesio57 Re: uwaga Rossman IP: *.skomur.pl 01.06.08, 22:41
      ludziska nie krasc w sklepach to nie bedzie ochroniarzy
    • iiwna Re: uwaga Rossman 02.06.08, 20:03
      ten sklep nie powinien istniec !!!!nigdy wiecej nie pojde tam na
      zakupy ani nie zlece zadnej uslugi BANDA OSZUSTOW(nie mam na mysli
      oczywiscie tych pracownikow ktorzy nie maja nic na sumieniu,a kto ma
      nieczyste sumienie to dobrze o tym wie)zycze wam wszystrkim
      zebyscie wy zaznali kiedys takiego upokorzenia jak wielu waszych
      klientow.
    • asdfdsasdf Re: uwaga Rossman 03.06.08, 18:04
      "ochroniarze" zwracają się do ludzi jak do potencjalnych złodziei,
      tak poprostu jest. Wymaganie od nich wysokiej kultury osobistej i
      tytułowanie wszystkich z którymi mają do czynienia per pan czy per
      pani jest w praktyce NIEMOŻLIWE. Skoro wiedziała pani, że wykonała
      ruch mogący sugerować kradzież, czyli schowanie jakiejśtam gazetki,
      poprostu trzeba było wyjaśnić sprawę, nawet pokazując zawartość
      torebki. I tyle. Może pani mieć pretensje sama do siebie i do syna,
      który poradził by nie pokazywać torby.
      • Gość: Magda Re: uwaga Rossman IP: *.toya.net.pl 01.08.08, 21:13
        Chyba ktoś tu zwariował !!Klient ma się tłumaczyć z tego, że oglądał
        coś w sklepie,nawet szczegółowo i dokładnie, porównywał towar już
        posiadany z wystawionym albo schował swoją własność/darmową
        reklamówkę do torebki ?To jest paranoja.Niech sieć/sklep, dowolna
        nie tylko Rossman zatrudni zamiast podejrzanych typów po SP
        ochroniarzy, którzy na podstawie posiadanej wiedzy (psychologicznej)
        i umiejętności obserwacji zaznaczam bardzo dyskretnej choć -
        specjalistycznej a nie namolnego wpatrywania się w klienta, jego
        siatkę oraz koszyk, tudzież śledzenia go i robienia z siebie
        widowiska za pomocą walkie-talkie będą umieli 100% rozpoznać
        złodzieja.Wtedy ochroniarz będzie właściwie wynagradzany, klient
        właściwie traktowany a sklepu nikt nie będzie okradał.Ja w takich
        sytuacjach jak opisane powyżej pozostawiam zakupy w kasie, mówię że
        nie pozwolę na chamstwo, w przypadku nawiązania jakiegokolwiek
        kontaktu fizycznego(próba chwycenia za rękę, zatrzymania,
        zagradzanie wyjścia )w razie propopozycji pójścia na zaplecze czy
        wezwania policji pytam czy są pewni, że cokolwiek ukradłam po czym
        podaję odpowiednie paragrafy z jakich personel wraz z ochroniarzem
        będą odpowiadać za:naruszenie nietykalności cielesnej, niesłuszne
        pomówienie i bezzasadne zatrzymanie klienta.Nigdy nie pokazuję
        torebki, nie tłumaczę się i niczego nie wyjaśniam (tak zachowują się
        osoby winne), nie próbuję też uciekać.Skutkuje to
        natychmiastowym "przepraszamy panią "i zakończeniem sprawy.Ochrona
        jest od pilnowania porządku w sklepie, a nie napastowania klientów!
        Pozdrawiam kupujących. M
    • Gość: ??????? Re: uwaga Rossman IP: *.skomur.pl 31.07.08, 23:13
      fajne błedy robicie
      • Gość: kaz Re: uwaga Rossman IP: *.gprs.plus.pl 01.08.08, 21:34
        Magda to wątek dla szalonych ochroniarzy. To co tu oni piszą to
        istny wymysł ich pomylonych myśli. Zapomnieli co znaczy człowiek.
        Ich myślenie to unikat. Zapomnieli jakie ich obowiązują prawa.
        Dostaję drgawek czytając ich wypocin. Zakończmy to paskuctwo. tveee.
    • Gość: :/ Rossman = odruch wymiotny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.08, 18:03
      Okolo rok temu spotkala mnie bardzo niemila sytuacja w TYM sklepie (czyt.
      szambie) ze od tego czasu jak tylko widze to z daleka albo slysze mam odruch
      wymiotny...
      w Rossmanie w Bydgoszczy przy Realu na rondzie Grunwaldzkim robilam zakupy... za
      okolo 100zl...
      kasjerka (jak sie pozniej okazalo tepa do potegi) miala chyba premie za predkosc
      bo rzucala towary nie patrzac czy ktos placi czy poprzednia osoba wziela swoj
      worek czy nie.. Pani przede mna dopiero zaplacila i spieszyla sie zeby sie
      spakowac bo "kasjerka" juz rzucala moje produkty... widzialam jak rpzez chwile
      kasjerka trzymala moj worek wiec bylam pewna ze w przyplywie rozumu wziela moj
      worek dopoki sie kobieta nie spakuje.. zaplacilam i czekam a tu nic!... wiec
      mowie ze ma mi dac moj worek.. a ona JKIA WOREK... no is toje i 100 nie mam i
      produktow nie mam... myslalam ze mnie krew zaleje (ps. pozdrawiam pania co w
      ferworze pakowania mi zajumala kremy i maseczki)... wiec mowie ze nie wyjde ze
      sklepu dopoki nie da mi towaru za ktory zaplacilam bo zginal mi on nie za
      drzwiami sklepu tylko w kasie prawie z kolan kasjerki ktora go trzymala... po 1
      wyzwali mnie... po 2 olali i nie chcieli wezwac policji... wezwalam ja sama i
      stalam caly czas w sklepie zeby nie bylo ze cos kombinuje... policja przyszla..
      bylam wsciekla jak 150.. policjantka do mnie mowi ze sprawdza kamery.... i CO?!
      i nic.. wiecie czemu ochroniarz dyszy nad wami w Rossmanie?! bo NIE MAJA
      KAMER?!!! to puste pudelka bez kaset plyt bez niczego.....
      policja poprosila o zlozenie zeznaia i tyle... w normalnym sklepie w ktorym sie
      szanuje klienta przeproszono by mnie i dano by mi kosmetyki z paragonu bo jak to
      jest ze ja place i nie dostaje towaru do reki ?! co innego gdyby to lezalo i
      ktos podbiegl i mi to zabral ale na litosc boska kasjerka sama go podala
      kobiecie przede mna kiedy ja szukalam portfela! nie az sie wscieklam znow... od
      tej pory mam ochote wymazac te sklepy z mapy swojego miasta wogole.... po
      wyjsciu ze sklepu policjantka powiedziala mi ze gdybym sie uparla moglabym wejsc
      na sklep i wziasc swoje rzeczy bo przeciez mam je na paragonie a ze nie
      opsuzcalam sklepu nie mialam komu przekazac kosmetykow i ich gdzie schoac.. ale
      po co sie ejszcze dawac oskarzyc o kradziez czegos za co sie zaplacilo :/
      chole*ny Rosman z Grunwaldzkiego >:[
      • Gość: ... Re: Rossman = odruch wymiotny IP: *.acn.waw.pl 07.02.09, 22:02
        po pierwsze to w kazdym sklepie (nie tylko w rossmannie) nie ma workow tylko torebki...po drugie to kazdy ma swoje zdanie na kazdy temat, ktos tu pisze o paragrafach i tego typu glupotach - co za bzdury...nastepna sprawa - w rossmanach sa kamery a nie tak jak ktos wczesniej stwierdzil ze nie. Wiem bo pracuje w rossmannie, i napisze kilka slow od siebie.Wiekszosc ludzi ktorzy przychodza na zakupy to zachowuje sie tak jakby przyszli sie wyzyc na pracownikach, oczekuja osobnego traktowania - nie zapominajmy ze rossmann to sklep samoobslugowy...a co do najwazniejszej kwestii - pracownik ma prawo poprosic o pokazanie torby, plecaka itd, oczywiscie klient nie musi tego robic ale nie jest do tego zmuszany...i nie dziwcie sie ze ochrona tak postepuje bo sami byscie sie zdziwili jacy ludzie kradna...przyklady? przychodzi Pani obwieszona zlotem i kradnie kremy, po rozmowie z ochrona twierdzi ze zaplaci za nie 3 razy wieksza wartosc tylko zeby nie wzywali policji, inny przyklad - babcia chodzaca o kuli ma schowane w rekawie : krem, tusz do rzes, mydlo...niestety jesli sa duze straty moze nawet byc taka sytuacja ze zwolniony zostaje caly personel, ochrona wykonuje tylko to co musi-swoje obowiazki, nie jest od tego zeby pilnowac porzadku na sklepie bo od porzadku sa pracownicy albo firmy sprzatajace :) czasami postawcie sie w sytuaci pracownikow rossmanna albo ochrony, tez byscie wykonywali swoje obowiazki
    • aaa202 odczucia związane z R. 20.09.08, 21:13
      Jest to jeden z niewielu sklepów na Pietrynie, który działa w
      normalnych godzinach (czyli długo, do późna). Wszystko jest w jednym
      miejscu. Na polskim rynku to pionier drogerii samoobsługowych. Jest
      w każdym miasteczku, nawet małym ("O, Rossmann jest! Przeżyjemy.").
      Ceny ma przeważnie dobre, chociaż przy towarach luksusowszych (no
      nie luksusowych, tylko tych nieco droższych) warto je skonfrontować
      z innym sklepem.
      Ochroniarze są faktycznie namolni. Zawsze myślałam, że otrzymuję
      specjalną opiekę ze względu na wygląd Romki wyhodowanej na
      kradzionych bobofrutach. Ale lepiej nic sobie nie robić z ochrony.
      Zawsze jestem gotowa pokazać zawartość torby (nie wiem tylko, czy
      ochroniarze są na to gotowi), nie kradnę przecież.
      Ogólnie na myśl o Rossmannie nie robi mi się niedobrze. Przeciwnie,
      dość błogo, bo lubię się wytaplać w chemii i wierzyć, że na coś mi
      to pomaga.

      PS
      Dzisiaj byłam też w sklepie meblowym Agata. Nabyłam 6 łyżeczek. Są
      bardzo ładne, obsługa była sprawna, terminal kart działał,
      otrzymałam foliówkę z logo. Zatem pragnę zadać kłam twierdzeniu, że
      salon meblowy Agata to syf.
    • Gość: były klient Re: uwaga Rossman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.08, 14:03
      ja też miałam taką sytuacę i więcej tam nie chodze . wolę chodzić do
      polskich sklepów przynajmniej dam jakiś pożytek .
      • Gość: magda nie odpuszczać IP: *.pai.net.pl 19.01.09, 19:21
        Co krok słyszy się o takich sytuacjach, chamskich działających bezprawnie
        ochroniarzach..
        Ja bym nie odpuściła i nagłośniła sprawę, pociągnęła skurczybyków do
        odpowiedzialności!
        Skoro pokrzywdzeni milczą, odpuszczają takie firmy i pracownicy czują się bezkarne.
        I już nie mówię o tym, co ta kobitka przeżyła.. Ja bym to pewnie bardzo
        odchorowała..

        Milczenie=aprobata chamstwa i łamania prawa.

    • Gość: opolanka Re: uwaga Rossman IP: 77.223.228.* 28.01.09, 21:27
      a moze trzeba było pomyslec zanim sie ulotke schowalo przed kasa,a
      nie po zaplaceniu do torebki ???Czy pracownicy maja miec wszedzie
      oczy???
      poprostu ktos zdazyl tylko zobaczyc ze Pani cos chowa.Oczywiscie
      nie zwalnia to ochrony od miłego zachowania i przeprosiny sie
      naleza,ale prosze pomyslec czy nie ma w tym tez Pani winy?
      Pozdrawiam.
      • Gość: axaxa Ochrona IP: *.adsl.inetia.pl 12.02.09, 09:43
        Jestem ochroniarzem i przedstawię jak sprawa wygląda z mojej strony...
        Zachowanie ochroniarza oczywiście karygodne, kierowniczki też ale z drugiej
        strony będzie pouczać dorosłego faceta?Może z nim porozmawiać na zapleczu po
        całym zajściu i opie...ć za przeproszeniem.Obecność klienta nie jest tu
        niezbędna.Zauważ że nakapowała na Ciebie jakaś baba i to do niej powinnaś mieć
        pretensje.Po 2 co Ci cholera zaszkodzi pokazać tą torebke, ucierpi na tym twój
        honor czy jak?Każdy ma prawo do błędu, daje głowę że gdybyś pokazała to
        ochroniarz by przeprosił i puścił... Takie butne zachowanie jest
        charakterystyczne dla złodziei i może tym dodatkowo podpadłaś.
        • Gość: ... Re: Ochrona IP: *.acn.waw.pl 19.02.09, 21:32
          zgadzam sie calkowicie z poprzednikiem
          • breblebrox Re: Ochrona 20.02.09, 20:15
            No właśnie, czym jest spowodowany ten opór przed pokazaniem torebki?
            Przecież po to ten ochroniarz jest, żeby zweryfikować podejrzenia, i nic złego
            nie widzę też w tym, że takowe ma, w końcu co mi się stanie, jak tą torebkę mu
            pokażę? Stracę coś na godności?
            Ja tam sobie myślę, że może kolejnym razem może w ten sposób uratuje mój portfel
            z rąk prawdziwego złodzieja, bo właśnie jego przeszuka.
            A jak wchodzimy na jakąś imprezę zbiorową, gdzie na wejściu sprawdzają torebki i
            obmacują po marynarce to też trzeba odmówić poddania się procedurze?
            • Gość: Stała Klientka Re: Ochrona IP: *.radomsko.vectranet.pl 18.03.09, 04:08
              Najdziwniejsze jest to, że nikogo nie razi i nikt nie ubolewa nad chamstwem tego pana. Takich prac. ochrony jest wielu w różnych marketach i miastach. PRACOWNIK OCHRONY JEST PO TO ABY PILNOWAĆ A NIE DOMYŚLAĆ SIĘ CZY SŁUCHAĆ CO POWIEDZIAŁA MU "JEDNA PANI". NIECH ROSSMAN ZAŁOŻY SOBIE KAMERY I PODSŁUCH. PRAWDZIWEGO ZŁODZIEJA NIGDY NIE ZŁAPIĄ BO TO ON ICH PILNUJE, OBRAŻAJĄ TYLKO UCZCIWYCH KLIENTÓW.Tak swoją drogą jak rekrutują kierowników regionalnych,którzy nie widzą tego bałaganu w tych sklepach i absolutnego braku kompetencji niektórych kier. sklepu.ZAUWAŻYŁAM TO TYLKO W ŁÓDZKIM-REKORD BIJE RADOMSKO (OD NIEDAWNA).
              • Gość: b.g Re: Ochrona IP: *.gdynia.mm.pl 21.04.09, 18:16
                Ja dziś w rossmanie zostałam poproszona o pokazanie torebki na zapleczu. poszło o to że przez jakies 5 minut wybierałam tusz do rzęs, ale jednak sie rozmyśliłam później (swój tusz zawieruszyłam gdzieś w domu po powrocie ze świąt wielkanocnych) poprostu pomyślałam że swój jednak znajdę a jak nie to kupię za pare dni. odłożyłam tusz. wybrałam pare innych kosmetyków i zapłaciłam przy kasie. no i wtedy ochroniarz się zapytał gdzie ten tusz który wybierałam. musialam podejść z nim pokazałam, który tusz sobie wybrałam no i że odłożyłam na miejsce. On powiedział że tego nie zauważył i poprosił żebyśmy poszli na zaplecze i żebym pokazała torebkę. nie chciałam się wykłócać, bo stwierdziłam, że przecież nie mam nic do ukrycia i nie ma co robić afery i lepiej mieć to w 5 minut załatwione a nie sie kłócić i sprowokować przyjazd policji. opróżniłam całą torbę. pomacał kieszenie kurtki no i byłam wolna. Gdy wychodziłam z zaplecza głośno mnie przeprosił za oskarżenie ;)
                WIĘC LUDZIE PO CO ROBIĆ AFERY I KŁÓCIĆ SIE O TO ŻE TOREBKI NIE POKAŻECIE! JEŚLI NIE MACIE NIC NA SUMIENIU TO CO WAM SZKODZI?

                a i mam pytanie :) te ich kamerki to działają??
                • Gość: skorpionik84 Re: Ochrona IP: *.toya.net.pl 16.07.09, 08:27
                  Bo wszyscy są równi względem prawa. Nie może być tak, że osoba, która się nie
                  legitymuje ważną licencją przegląda czyjeś torebki, pleacki, kieszenie. Musi się
                  przedstawić, pokazać papierek, wyjaśnić przyczynę zainteresowania. Jeśli pacjent
                  zaczyna uciekać, wtedy może zastosować środki przymusu bezpośredniego. Czy
                  wyobrażacie sobie, że policja przeszukuje kogokolwiek bez pokazania odznaki?

                  Ludzie na litość boską, ochrona to nie cieć z koszulką z napisem "OCHRONA". To
                  zawód, na który trzeba mieć licencję. To zawód, który regulowany jest ustawą o
                  ochronie osób i mienia.
    • presidente28 Re: uwaga Rossman 22.04.09, 09:45
      dodam tylko, że w rossman notorycznie sprzedawane są przeterminowane
      produkty, szampony, kremy itd. zawsze jest wtedy promocja. zamierzam
      zgłosić to do PIHu
      • Gość: gosc... Re: uwaga Rossman IP: *.acn.waw.pl 06.06.09, 20:58
        co za glupoty wypisujesz??? skoro twierdzisz ze w rossmannie sprzedaje sie przeterminowane produkty to nie rob tam zakupow. Poza tym w kazdym rossmannie promocje sa takie same wiec chyba byloby to niemozliwe zeby w tym samym czasie wszystkie sklepy mialy te same produkty przeterminowane? glupoty piszesz i tyle. Tylko pozazdroscic niektorym inteligencji
        • Gość: znowu akurat to jest oczywiste IP: 188.33.66.* 06.06.09, 22:49
          co tobie nielogiczne się zdaje. zgadnij czemu
    • Gość: GOSC Re: uwaga Rossman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.09, 01:27

      DOBRZE PANIA ROZUMIEM,PRACUJE W ROSSMANIE A KIEDYS PRACOWAŁAM NA OCHRONIE W INNYM ZAKŁADZIE I OCHRONIARZ NIE MA PRAWA ZAGLADAC PANI DO TOREBKI CHYBA ZE SIE PANI ZGODZI....ALE W TYM PRZYPADKU W MOIM SKLEPIE KIEROWNICZKA ZWOLNIŁA BY GO NATYCHMIAST.NIE MA PRAWA UBLIZAC PANI ANI NIKOMU KOLWIEK I TO TERAZ PANI MOGŁBY PODAC GO DO SADU O ZNIEWAGE TYLKO JAK TO UDOWONIC?????POZDRAWIAM SERDECZNIE I PROSZE NIE MYSLEC ZLE O WSZYSTKICH PRACOWNIKACH ROSSMANA;0)
      • yavorius Re: uwaga Rossman 16.07.09, 08:45
        jeszcze więcej krzyku!
Pełna wersja