Dodaj do ulubionych

Jedynacy.........

IP: 10.0.209.* 28.12.01, 09:15
Ostatnio zauwazam i widze to co raz czesciej iz rozpieszczeni jedynacy sa
najgorsi: z niczego nie zadowoleni, nie licza sie z ludzmi i maja swoje dziwne
humory - na czym najbardziej cierpi ich otoczenie - przeciez nie sa oni
ksiezniczkami ani ktolewiczami.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ixtlilto Re: Jedynacy......... IP: *.tvsat364.lodz.pl 28.12.01, 09:24
      tomeczek... źle trafiłeś... z takim tekstem do mnie? uuu... współczuję.
      Po pierwsze: nie jestem rozpieszczonym jedynakiem.
      Po drugie: jestem zadowolona z wielu rzeczy
      Po trzecie: bardzo liczę się z ludzmi (czasem za bardzo)
      Po czwatre: jeśli dziwne humory to np. spacerek przez pół miasta- to OK, mam
      humory
      Po piąte: nie jestem księżniczką- a przynajmniej dla Ciebie

      Jednym słowem: nie wszyscy jedynacy są rozpuszczeni; być może Ty trafiłeś na
      taką osobę, ale to nie znaczy, że WSZYSCY są tacy.

      Pozdroofka, Ixtlilto, jedynaczka
      • p8 Re: Jedynacy......... 28.12.01, 10:58
        Gość portalu: Ixtlilto napisał(a):

        > tomeczek... źle trafiłeś... z takim tekstem do mnie? uuu... współczuję.
        > Po pierwsze: nie jestem rozpieszczonym jedynakiem.
        > Po drugie: jestem zadowolona z wielu rzeczy
        > Po trzecie: bardzo liczę się z ludzmi (czasem za bardzo)
        > Po czwatre: jeśli dziwne humory to np. spacerek przez pół miasta- to OK, mam
        > humory
        Uważam, że to jest bardzo trafnie wygenerowany humor.

        > Po piąte: nie jestem księżniczką- a przynajmniej dla Ciebie
        A dla mnie? :)




        > Pozdroofka, Ixtlilto, jedynaczka

        panBozia - niejedynak.

        :)))
    • yaa Re: Jedynacy......... 28.12.01, 09:29
      Yaa też jestem jedynakiem. I absolutnie nie jestem rozpieszczony, nie
      mam "humorów", nikt przeze mnie nie cierpi, z ludźmi się liczę, jestem czuły,
      miły, wyrozumiały, kochany, cudowny i rewelacyjny. A no i jeszcze skromny ;-))
      Pozdrawiam
      Yaa
      • Gość: jasam Re: Jedynacy......... IP: *.Astral.Lodz.PL 03.01.02, 12:39
        yaa napisał(a):

        > I absolutnie nie jestem rozpieszczony, nie
        > mam "humorów", nikt przeze mnie nie cierpi, z ludźmi się liczę, jestem czuły,
        > miły, wyrozumiały, kochany, cudowny i rewelacyjny. A no i jeszcze skromny ;-))

        Oj, widac to na załączonym obrazku. :-))))))))

        Jasam - jak sama nazwa wskazuje też jedynak.
        pozdr.

    • Gość: ELVIZ Re: Jedynacy......... IP: *.mipro.pl 28.12.01, 09:34
      Ja tego nie szufladkuję, ale znam właśnie wielu jedynaków, co ma zachowania, że
      wszystko im się należy, tak typowo egoistycznie, ale podkreślam, to nie jest
      zasadą!
    • Gość: Tomeczek Re: Jedynacy......... IP: 10.0.209.* 28.12.01, 14:46
      Ojoj - ogolnie ludzie sa rozni i nie jest powiedziane ze jedynacy wszyscy sa
      tacy sami ale biorac pod uwage co pisze Ixtlilto - ona za[rzeczajac potwierdza
      tą teze. Jesli nie jest ona rozpuszczana ksiezniczka i liczy sie z ludzmi -
      czemu jest taka niemila i tak nagle wybuchla ? Moim zdaniem wiekszosc jedynakow
      jest taka a nie inna bo ma wszystko podane na talerzu - nie wiedza co to znaczy
      praca na utrzymanie itd.itp. , bo maja wszysto - dlatego sa z niczego
      niezadowoleni, humorzasci.
      • Gość: geograf Re: Jedynacy......... IP: 10.0.219.* 28.12.01, 15:54
        zgadzam się z tomeczkiem- z mojego niekrótkiego doświadczenia mogłem zaobserwowac, że u jedynaków występuja znacznie częściej skłonności egoistyczne niż u dzieci z rodzenstwem.
        W dzisiejszych "najnowszych" czasach jedynacy to najczęściej dzieci rodziców "przy kasie" (dlatego Ixtlilto i troszkę od niej starsi rzadziej "należa" do tej reguły) i te dzieci sa rozpieszczane z powodu braku rodziców, bo pieniadze maja im wynagrodzic ich...
        niestety mam kuzyna który jest jedynakiem i na dodatek nieudanym wynikiem eksperymentem wychowania bezstresowego... niestety nie jest on podobny w zachowaniu do wielu swoich róweśników...
        • ixtlilto Re: Jedynacy......... 28.12.01, 16:48
          Gość portalu: geograf napisał(a):

          > W dzisiejszych "najnowszych" czasach jedynacy to najczęściej dzieci rodziców "p
          > rzy kasie" (dlatego Ixtlilto i troszkę od niej starsi rzadziej "należa" do tej
          > reguły) i te dzieci sa rozpieszczane z powodu braku rodziców, bo pieniadze maja
          > im wynagrodzic ich...
          Czy wg Ciebie- jestem rozpieszczonym dzieckiem rodziców "przy kasie"?
          Jeśli tak to byłabym bardzo wdzięczna gdybyś swą tezę poparł jakimś
          konkterniejszym przykładem.

          pozdroofka, Ixtlilto
      • ixtlilto Re: Jedynacy......... 28.12.01, 16:45
        Gość portalu: Tomeczek napisał:

        > biorac pod uwage co pisze Ixtlilto - ona za[rzeczajac potwierdza
        > tą teze. Jesli nie jest ona rozpuszczana ksiezniczka i liczy sie z ludzmi -
        > czemu jest taka niemila
        wybacz- jeśli mój post obebrałes jako przejaw bycia "niemiłą"

        > i tak nagle wybuchla ?
        dlaczego wybuchłam? (pomijając fakt, ze to nie był wybuch, tylko polemika)
        Nie spobało mi się, to, że w swojej wypowiedzi uogólniałeś- założyłes, że wszyscy
        jedynacy są źli, rozpieszczeni, humorzaści itp.
        Przykro mi z tego powodu, jeśli na swojej drodze spotykasz same rozwydrzone
        bachory. Chciałabym jednak poinformować Cię, że tak jak nie każdy rozpuszczony
        dzieciak jest jedynakiem, tak samo- nie każdy jedynak jest egoistą.

        > Moim zdaniem wiekszosc jedynakow
        > jest taka a nie inna bo ma wszystko podane na talerzu - nie wiedza co to znaczy
        > praca na utrzymanie itd.itp. , bo maja wszysto - dlatego sa z niczego
        > niezadowoleni, humorzasci.
        Nie mogę wypowiadać się w imieniu wszystkich jedynaków, gdyż byłoby to
        uogólnienie, których nie znoszę i z którymi walczę, gdyż bywają one krzywdzące.
        Jednak mogę Cię zapewnić, że nie miałam i nie mam podawanego wszystkiego na
        talerzu, bardzo cieżko pracuję na to co udało mi się, w moim kilkunastoletnim
        życiu, osiągnąć. Jeśli czasami jestem z czegoś niezadowolona, to tylko dlatego,
        że otoczenie ocenia mnie wg stereotypowych opinii (ze względu na mój wiek, płeć,
        brak rodzeństwa itp)

        mimo wszystko pozdrawiam, Ixtlilto
    • yaa Re: Jedynacy......... 28.12.01, 16:07
      Biorąc pod uwagę gremialną krytykę jedynaków (czego nie potwierdzam)
      stwierdzam, że chyba trzeba brać się do roboty, żeby mój synek nie był tak
      krytykowany :)
      Pozdrawiam
      Yaa
      • Gość: geograf Re: Jedynacy......... IP: 10.0.219.* 28.12.01, 16:31
        wiesz yaa, nie to żebym Cię obrażał, ale posiadanie więcej niż jednego dziecka jest tez pozytywnym faktem. Zwłaszcza w Łodzi;)))
        pozdro
    • zamek Re: Jedynacy......... 28.12.01, 17:51
      Ciach!
      zamek - jedynak
      • Gość: Kasia Re: Jedynacy......... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.02, 21:12
        Ciach bis!
        Kasia -tez...
    • Gość: Tomeczek Re: Jedynacy......... IP: 10.0.209.* 29.12.01, 10:18
      Ogolnie jedynacy sa przyzwyczajeni do wygodnego zycia. Nawet na przeroznych
      czatach itp. jest wlasnie och najwiecej. Nam paru jedynakow, jedynaczek - i
      zauwazylem ze maja oni super kontakty z rodzina - ale zupelnie nie potrafia
      znalezc sobie przyjaciol, ciagle siedza pochowani w domkach - bo stale im cos
      nie pasuje. Przez to lepiej sie ucza bo spowodu tych humorow maja czas na nauke
      i ksiazki. Wszystko zalezy od wychowania - bo faktycznie znam takich co juz od
      15 - 16 roku niezle glowkowali, w momencie ukonczenia 18 lat pozakladali swoje
      formy i teraz sa bardzo "wielkimi ludzmi", ktorym nie tylko chodzi by
      jaknajbardziec wyjsc na swoje, ktorzy nie patrza tylko na swoje dobro, lecz
      ktorym nie jest obojetna krzywda ludzka.

      Teraz do kolezanki Ixtlilto - bo to bardzo ciekawa dyskusja. Musialas ciezko
      pracowac by cos osiagnac - jesli mowisz o szkole to nic nie mow - co do tego to
      czyt. wyzej. Biorac pod uwage krztalt Twej wypowiedzi - to wcale,a wcale nie
      jestes humorzasta! I nie mnie oceniac jaka jestes - lecz jesli mozesz spojrzec
      w swe zycie - stwierdzic szczerze ze potrafisz ludzi obdarzac dobrem, nie
      sprawiasz nikomu przykrosci, masz duzo przyjaciol ktorych naprawde kochasz, oni
      kochaja Ciebie, nigdy o Tobie nie zapominaja, oddali by Ci wszystkie skarby
      swiata i chcieli by z Toba spedzac kazda sekunde, a Ty z nimi - to faktycznie
      nie jestes rozpieszczonym jedynakiem.


      > Jeśli czasami jestem z czegoś niezadowolona, to tylko dlatego, że otoczenie
      > ocenia mnie wg stereotypowych opinii (ze względu na mój wiek, płeć,
      > brak rodzeństwa itp)
      To taka mala rada - zmien otoczenie, ale bron boze nie szukaj sobie
      cyberotoczenia! Zreszta napewno jest pare osob ktre uwazaja Cie za wartosciowa
      osobke.



      • Gość: kropka. Re: Jedynacy......... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.01, 16:02
        Ale ty pitolisz, Tomeczku.
        Możesz wyjaśnić, o co Ci chodzi?
        Pozdrawiam - też jedynaczka
        • geograf Re: Jedynacy......... 29.12.01, 17:17
          oj kropko. ja tam zgadzam się z Tomeczkiem bo sam mam podobne doświadczewnia zwiazyne z jedynakami. popieram tomeczka i tyle!
          geograf NIE-JEDYNAK
          • kropka. Re: Jedynacy......... 29.12.01, 22:14
            geografie, już raz ci proponowałam, zebyś czytał to, co jest napisane.
            Ja nie pytałam, KTO ZGADZA SIĘ Z TOMECZKIEM, tylko pytałam O CO CHODZI?
            Bo nijak sensu w tych jego wywodach nie widzę.
            • Gość: geograf Re: Jedynacy......... IP: 10.0.219.* 29.12.01, 22:41
              O CO CHODZI??
              TOmeczek chciał tylko podzielic się z nami swoimi przemyśleniami na temat charakteru i zachowania typowego, przeciętnego, statystycznego jedynaka. I tyle. O to w tym wszystkim chodziło.... już wiesz??
              czy może ja znów czegoś nie doczytałem
            • Gość: kuba Re: Jedynacy......... IP: *.interkam.pl 29.12.01, 22:44
              Popieram kropkę z całego serca. Problem tkwi w pytaniu o "co tu chodzi?". Ja jako jedynak / moja
              żona z rodziny wielodzietnej/ i ojciec dwóch córek o dużej różnicy wieku /można, w sumie traktować je
              jako jedynaczki/ myślę, że cały problem leży w wychowywaniu. Z autopsji mogę powiedzieć, że
              wymaga ono ze strony rodziców katorżniczej pracy.Gdy jest się młodym popełnia się wiele błedów z
              braku doświadczenia, gdy jest się starszym i ma się już odpowiednie doświadczenie to brak jest
              odpowiedniej cierpliwości.Jak już wspomniałem wychowanie to tak szalona praca,że wielu ludzi z
              rezygnuje z wychowywania.I skutki są potem widoczne i dotyczą zarówno jedynaków jak i tych z
              rodzeństwem.
    • ninna Re: Jedynacy......... 02.01.02, 12:00
      Moze by tak pomyslec tez o jedynakach ktorzy sa wychowani nie w "typowych"
      warunkach. Na przyklad jak ja. Zostalam wychowana przez samotna matke. Czy
      wyroslam na egoiste? Nie. Bo nie wszystko dostalam za darmo na tacy. Mialam
      tylko mame i siebie. A, ze z mama mamy zupelnie rozne charaktery, juz od
      dziecinstwa bylam zmuszona do prob zrozumienia bliskiej i kochanej osoby.

      Z mojego dziecinstwa nauczylam sie, ze nic nie jest za darmo, ze czlowiekowi
      nie potrzebne sa pieniadze do szcescia i ze rodzina i przyjaciele to
      najwazniejsze rzeczy na swiecie. Nauczylam sie tez samodzielnosci i polegac na
      sobie samej, bo bedac sama z mama (i psem) musialam sobie dawac rade. Jedyne co
      mozna uznac u mnie za podobne do egoizmu jest to, ze jestem na tyle pewna tego
      co chce, ze nie dam sie wykorzystac. Co nie znaczy, ze sie nie znam na
      kompromisach.

      Jedyna rzecz co mozna poznac po moim jedynactwie, to jest to, ze ja czesto
      potrzebuje samotnosci. Zaszyc sie gdzies, gdzie nikt mnie nie znajdzie i nie
      bedzie mi przeszkadzal. Chociaz ja wiem. Moj Ukochany tez ma taka potrzebe, a
      ma dwuch braci...

      Zreszta co ja sie bede goroczkowac. Jestem nietypowa i koniec. I juz. I kropka.

      NINNA
      • yaa Re: Jedynacy......... 02.01.02, 14:41
        ninna napisał(a):

        > Moze by tak pomyslec tez o jedynakach ktorzy sa wychowani nie w "typowych"
        > warunkach. Na przyklad jak ja. Zostalam wychowana przez samotna matke. Czy
        > wyroslam na egoiste? Nie. Bo nie wszystko dostalam za darmo na tacy. Mialam
        > tylko mame i siebie. A, ze z mama mamy zupelnie rozne charaktery, juz od
        > dziecinstwa bylam zmuszona do prob zrozumienia bliskiej i kochanej osoby.
        >
        > Z mojego dziecinstwa nauczylam sie, ze nic nie jest za darmo, ze czlowiekowi
        > nie potrzebne sa pieniadze do szcescia i ze rodzina i przyjaciele to
        > najwazniejsze rzeczy na swiecie. Nauczylam sie tez samodzielnosci i polegac na
        > sobie samej, bo bedac sama z mama (i psem) musialam sobie dawac rade. Jedyne co
        >
        > mozna uznac u mnie za podobne do egoizmu jest to, ze jestem na tyle pewna tego
        > co chce, ze nie dam sie wykorzystac. Co nie znaczy, ze sie nie znam na
        > kompromisach.
        >
        > Jedyna rzecz co mozna poznac po moim jedynactwie, to jest to, ze ja czesto
        > potrzebuje samotnosci. Zaszyc sie gdzies, gdzie nikt mnie nie znajdzie i nie
        > bedzie mi przeszkadzal. Chociaz ja wiem. Moj Ukochany tez ma taka potrzebe, a
        > ma dwuch braci...
        >
        > Zreszta co ja sie bede goroczkowac. Jestem nietypowa i koniec. I juz. I kropka.
        >
        > NINNA

        Nino. Czytając to miałem wrażenie, że czytam o sobie. Ze mną jest dokładnie identycznie. Nic dodać nic
        ująć. No może tylko tyle że moja ukochana ma jedną siostrę a nie 2 braci...
        Pozdrawiam baaardzo serdecznie
        Yaa

        PS. No i może jeszcze to, że " jestem na tyle pewna tego co chce, ze nie dam sie wykorzystac" to nie o
        mnie - mnie się wydaje, że daję się wykorzystywać i to za często - ale to już zupełnie inna historia.
        • ninna Re: Jedynacy......... 02.01.02, 14:45
          > Nino. Czytając to miałem wrażenie, że czytam o sobie. Ze mną jest dokładnie ide
          > ntycznie. Nic dodać nic
          > ująć. No może tylko tyle że moja ukochana ma jedną siostrę a nie 2 braci...

          Moze by tak zalozyc klub "innych jedynakow"?

          NINNA
    • jasam Re: Egoiści, samoluby, itd.... 03.01.02, 13:15
      Chyba zostały pomylone tu tematy.
      Tomeczek chciał o pewnych cechach charakteru i przypiął do tego powszechnie
      oklepaną etykietkę. Jedynak - to wrzód społeczny.
      Kochani
      Jedynacy też ludzie. Jak widać na naszym forum jest kilku. I czytając ich rózne
      wypowiedzi na różnorodne tematy, nie widać tych przejaskrawionych paskudnych
      cech jedynaków.
      Są ludzie i ludziska.
      Ja juz wielokrotnie doszedłem do wniosku, że jestem zadowolony będąc
      jedynakiem.
      Ja nie mam "codziennego" wyścigu kto jest lepiej traktowany przez Rodziców - a
      stąd juz tylko krok do pazerności na wszelki wypadek. Pazerności o zakupy, o
      dobre słowo, o uczucia.
      Ja nie mam "codziennego" wyścigu kto jest gorzej traktowany przez Rodziców - a
      stąd juz tylko krok do unikania obowiązków domowych, zwalania winy na innych,
      migania sie od życia.
      Zrobiłem dobrze - jasam za to odpowiadam.
      Zrobiłem źle - jasam za to odpowiadam.
      A reszta to wychowanie z uszanowaniem innych osób. Wsiadając do tramwaju,
      stojąc w kolejce, parkując nie przeszkadzaj, zostaw miesce dla innych - czy
      tylko jedynacy parkują na trzech miejscach ?
      Nie chałasuj, jeżeli może to przeszkadzać innym - czy tylko jedynacy tego nie
      przestrzegają ?
      Jednym słowem daj pozyc innym. A to czy wychowanie dzieci przez "ludzi przy
      forsie" jest prawidłowe (jak czytam powyżej) - to nie kwestia ilości dzieci.
      A czy wielodzietna rodzina, w której rodzice są na zasiłku i bezustannie
      szukaja pracy jest w stanie dobrze wychować dzieci. Bardzo często wychowują sie
      przed telewizorem i wśród kolegów na ulicy. A tu rzadzą inne prawa społeczne.
      I nie w każdej rodzinie udaje się zaszczepic dzieciom idde dzielenia się
      najmniejsza radością. Często rządzi prawo kto pierwszy ten lepszy.
      Ale i tu nie ma generalnych zasad.
      Co Człowiek to indywidualność.
      I tym miłym akcentem
      pozdr. jedynaków, dwojaków, trojaków ........... i wszystkich ludzi :-))))
    • hubar Re: Jedynacy......... 03.01.02, 15:14
      Ja się nie zgadzam!!! Ja jestem jedynakiem, a cechy o jakich mówisz ma kilka
      osób z mojego otoczenia które mają rodzeństwo!

      • Gość: geograf Re: Jedynacy......... IP: 10.0.219.* 03.01.02, 17:28
        a ja sie znowu powtórzę i powiem, że cechy wymienione powyżej znajduję NAJCZĘŚCIEJ u jedynaków....
        i oczywiście muszę się zgodzic, zachownianie zależy głównie od wychowania przez rodziców, jednak oni najczęsciej decyduja się w dzisiejszych czasach na jedno dziecko z braku czasu, a tu rodzi się już rozpieszczony przez pieniażki rodziców jedynak...
    • jasam Re: Jedynacy......... 03.01.02, 21:58
      Gość portalu: tomeczek napisał(a):

      > Ostatnio zauwazam i widze to co raz czesciej iz rozpieszczeni jedynacy sa
      > najgorsi: z niczego nie zadowoleni, nie licza sie z ludzmi i maja swoje dziwne
      > humory - na czym najbardziej cierpi ich otoczenie - przeciez nie sa oni
      > ksiezniczkami ani ktolewiczami.

      Przykłady JEDYNAKÓW z tego wątku:
      Ixtlilto
      Yaa
      Zamek
      Kropka.
      Ninna
      HuBar
      Jasam
      zakały społeczeństwa - nie postarali się o rodzeństwo.
      pozdr.
      PS. Jasam tak samokrytycznie
      • ninna Re: Jedynacy......... 04.01.02, 01:57
        jasam napisał(a):
        > Ninna
        > zakały społeczeństwa - nie postarali się o rodzeństwo.

        Hmmm. Gdy mialam 15 lat dostalam "przyszywana" siostre. Obydwie bylysmy
        jedynaczkami i obydwie wtedy bylysmy zmuszone na dzielenie (jej) pokoju. NIGDY
        sie nie klucilysmy. Pokochalysmy sie jak chyba nawet prawdziwe siostry sie nie
        kochaja, chociaz jestesmy tak rozne, jak dwie osoby moga byc rozne... Teraz nie
        jest juz moja "przyszywana" siostra, bo nasi rodzice sie rozstali, ale ona na
        zawsze pozostanie moja siostra.

        Moj tatus ma druga zone i 4 lata temu urodzila im sie cureczka, czyli mam
        przyrodna siostre.

        Jestem jedynaczka czy nie?? Wytlumaczcie mi teraz. He he.

        NINNA rechocze sie po nocach
        • yaa Re: Jedynacy......... 07.01.02, 12:10
          Cosik widze, ze mam coraz wiecej wspólnego z Ninną. Do poprzednich podobieństw
          dołączam rodzeństwo przyrodnie: jeśli chodzi o mnie to dwójkę: siostrę (młodszą
          o 12 lat) i brata (młodszego o 19 lat). Jednak z żadnym z nich nigdy nie
          mieszkałem dłużej niż kilka dni.
          Pozdrawiam
          Yaa
          • geograf Re: Jedynacy......... 07.01.02, 17:10
            jaki z tego wniosek??
            Forum łaczy ludzi!!
            (bez rachunków)
            ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka