Gość: w lutym o Marcu
IP: 212.2.99.*
14.02.08, 09:19
W październiku 2003 r. przez całą dekadę pracował zespół z Wydziału
Gospodarowania Majątkiem UMŁ pod wodzą dyrektora Antosa. Polecenie wydane
przez Tomaszewskiego Włodzimierza było jasne: odzyskać lotnisko i odsunąć
Marca. Zadanie zostało wykonane na piątkę. Nastał Krawczyk.
Niepotrzebnie teraz prezes Krawczyk roni krokodyle łzy. Zdobył łupy, ma
wspaniałego dyrektora Wojtka, poradzi sobie więc.
Przyjemnych lotów.